Czego szukasz

Wakacje na wsi. 10 pomysłów na zabawy

Wieś, choć na co dzień może być nudna, to w okresie wakacyjnym chyba każdy chce skorzystać z jej uroków i atrakcji. A opcji jest sporo! Wróć do wspomnień z dzieciństwa i pokaż swojemu dziecku jaki ciekawy może być świat na wsi!

wakacje na wsi

Wakacje na wsi

Lato na wsi może być niezwykłą przygodą. Kiedy wychowujesz się na wsi, ilość pomysłów, przygód czy możliwości jest nieograniczona. Szczególnie dla małych odkrywców wszystko może być ciekawe. A jak jesteście na wsi tylko wakacyjnymi gośćmi, to wypróbujcie pomysły na ciekawe zabawy na wsi!

10 pomysłów na zabawy na wsi

1. Podchody

Kto z nas nie pamięta tej zabawy? Zabawy na wsi bez podchodów? Nie może być! To jedna z tych zabaw, które dominowały w harcerstwie. Ja ją uwielbiałam. To jedna z tych zabaw, która dawała nie tylko radość, ale rozwijała spryt, ciekawość czy kreatywność i współpracę.

Dzielimy grupę chętnych do zabawy osób na 2 grupy (nawet czteroosobowa rodzina może podzielić się na 2 grupy: mama + dziecko i tata + dziecko). Fajnie by było, żeby szanse obu drużyn były wyrównane. Pierwsza drużyna, to drużyna uciekinierów, a druga to grupa tropicieli. Uciekinierzy uciekając zostawiając za sobą ślady, które mają nakierować tropicieli. Do zabawy mogą przydać się różne gadżety: kartki, kredki, kreda, patyczki, kamyczki, liście – co tam sobie wymyślicie i znajdziecie.

Wszystkie wskazówki dla tropicieli powinny być dostosowane do wieku dzieci, aby mogły samodzielnie rozwiązywać zagadki.

Zabawa kończy się, gdy grupa tropiąca dogoni uciekinierów, lub, gdy uciekinierzy dotrą do ustalonego wcześniej punktu, a tropiciele nie wykonają wszystkich zadań. Po zakończeniu zabawy następuje zamiana ról i tym razem to tropiciele gonią.

2. Zbijak

To też ciekawa, zespołowa zabawa przede wszystkim na świeżym powietrzu. I można w nią zagrać dosłownie wszędzie. Potrzebujemy piłki, trochę przestrzeni i 2 drużyny. Teren/boisko dzielimy na 2 części. Każda drużyna wśród swoich zawodników wybiera kapitana, który staje za linią pola przeciwnej drużyny.

Zabawa polega na zbijaniu piłką zawodników drużyny przeciwnej przez kapitana, albo osoby z drużyny, którym uda się przechwycić piłkę (piłka nie może spaść na ziemię). Nie można zbijać kapitanów. Osoba trafiona piłką wypada z gry. Zawodnicy mogą uciekać przed zbiciem tylko w obrębie swojej części terenu/boiska. Jeśli piłka wypadnie z terenu boiska, piłkę przejmuje kapitan, który ma najbliżej. Wygrywa ta drużyna, która pierwsza zbije wszystkich zawodników przeciwnej drużyny. Są też inne wersje tej zabawy. Ważne, żeby dobrze i aktywnie się bawić!

Przeczytaj także: Jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach na wakacyjnych wyjazdach?

3. Błotna kuchnia

To dopiero była zabawa. Kto nie gotował błotnej zupy, albo nie robił błotnych placków czy naleśników. Z błota można było zrobić niemal wszystko. Kiedy domek z gałęzi, łopianu i i znalezionych desek jest gotowy, można przystąpić do organizowania kuchni. Kto nie wyniósł przynajmniej jednej miski czy talerza z domu? Resztę robiło to z kamieni, desek czy liści. Ach można było się tak bawić dniami i nocami. Nie dość, że rozwijała się umiejętność komunikacji, rozwiązywania konfliktów, współpracy, to jeszcze człowiek się nauczył, że można zrobić coś z niczego. Taka kreatywność, a jaka radość!

4. Zabawa w dom

To chyba jedna z tych zabaw, które dzieciom przychodzą bardzo naturalnie. Dzieciaki uwielbiają wcielać się w dorosłych. Dzięki tej zabawie uczą się też umiejętności społecznych, komunikacyjnych, współpracy, rozwiązywania konfliktów. I pewnie jeszcze różnych innych rzeczy, które mogą poćwiczyć bawiąc się w dom.

5. Zakładanie swojego ogródka

To świetne zajęcie dla każdego. Nie tylko dlatego, że można mieć swoje zdrowe warzywa i owoce, ale także często jest to doskonały sposób na stres i oderwanie się od codziennych wyzwań. Dla dzieciaków frajda, bo można pogrzebać w ziemi, ubrudzić się, polać wodą. Rozwija nie tylko ciekawość, ale także uczy tego jak wyglądają dane owoce i warzywa i jak trzeba o nie dbać.

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

6. Przetwory

Któż z nas nie lubi w mroźny, zimowy dzień nie otworzyć spiżarni ( nawet takiej malutkiej) i nie znaleźć tam soku domowej roboty czy kiszonych ogórków. U mnie to obowiązkowo musi być. Często przetwory robię u mamy. Nie dość, że wspólnie spędzimy czas, to jeszcze angażuję do tego dzieci. Od najmłodszych lat. Ostatnio np. robiłam ogórki małosolne, a mój najstarszy syn wziął swój słoik i postanowił sprawdzić czy da się ukisić ogórki z rzodkiewką. Fajne jest, że próbuje, eksperymentuje. Jest ciekawy. Wiem, że łatwiej jest kupić, ale wspólne zbieranie, przetwarzanie to doskonały sposób na rozmowy i budowanie rodzinnych relacji. Gorzej jest ze sprzątaniem, ale co tam!

7. Zbieranie grzybów i owoców leśnych

To atrakcja dla wytrwałych wiejskich poszukiwaczy skarbów natury. Nie wyobrażam sobie lata bez zbierania grzybów, zaglądania do paśnika i odkrywania tego co skrywa las. Czasem to jest, zryte miejsce przez dziki i potok gdzie chodzą się napić. Mrowisko z armią pracujących mrówek, a czasem motyl, który usiadł tuż obok.

Dodatkowo zawsze mamy miejscówki, gdzie rosną dzikie maliny i jeżyny. Można się nie tylko najeść, ale nazbierać też na pyszny i zdrowy koktajl. Zawsze mam poczucie, że to co zrobimy dla siebie w lecie w kwestii zdrowia, pomoże przetrwać nam zimę.

Oczywiście na taką wyprawę trzeba się odpowiednio przygotować. Ubrania zakrywające ciało, koszyk, pojemniki na owoce i środki przeciw insektom. A po takiej wyprawie koniecznie ubrania do prania, a ciało do przeglądnięcia.

8. Obserwacja przyrody

Zabawy na wsi, to też takie związane z obserwacją tego, co nasz otacza. To może być fascynujące nawet dla dorosłych. I mam poczucie, że coraz bardziej za tym tęsknimy i coraz bardziej to doceniamy.

Wiem, że teraz wszystko można obejrzeć i przeczytać w internecie, ale jednak doświadczyć, dotknąć i powąchać na żywo, to jest dopiero atrakcja. Albo usłyszeć prawdziwy koncert ptaków nad ranem. Czasem zaburzony przez gderające kury czy piejącego koguta.

Moje dziecko ostatnio zapytało czy kury śpią. Bo każdego ranka one już gderały. Dziecko na wsi nie tylko zdobywa wiedzę, ale także poznaje różne kształty, strukturę, kolory, odgłosy i całą różnorodność, która nas otacza. Mało tego, może zobaczyć, że ziemniaki rosną w ziemi, a nie w sklepie, a szczęśliwe kurki są na wolności. Nigdy nie wiesz, w którym momencie coś zaciekawi Twoje dziecko, ale musisz się przygotować na wysyp pytań. Np. mój 6-latek koniecznie musiał wiedzieć jak ze zboża powstaje mąka.

Przeczytaj także: Jak mądrze spakować się na wakacje?

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

9. Odkrywanie nieznanych terenów

To jak bardzo ciekawy jest świat, który często my jako dorośli dostrzegamy ponownie oczami naszych dzieci. Bo kiedy wpadamy w wir pracy, zadań, rozwoju zapominamy, że tyle jest do odkrycia i zobaczenia. A dla dziecka wszystko jest ciekawe. Wszystko jest nowe.

Zauważyłam, że jak jestem w domu i dzieci bombardują mnie pytaniami, to nie zawsze mam ochotę odpowiadać, bo głowę mam zajętą tysiącem innych spraw. Ale kiedy jesteśmy na łonie natury, na wycieczce, w lesie to czuję i widzę ich ciekawość. Chcę szukać odpowiedzi i razem z nimi zastanawiam się nad tym dlaczego dziki tak zryły las i gdzie one śpią kiedy my jesteśmy w lesie. Dlaczego znowu ktoś wyrzucił plastikową butelkę? Kto przynosi siano sarnom do paśnika? Dlaczego jeżyny mają kolce, a leśne maliny są takie małe? Czasami może być śmiesznie, ale na pewno nie nudno!

10. Budowa tamy na rzece

To jest hit! Wychowałam się nad rzeką, między górami. I całe wakacje razem z innymi dziećmi budowaliśmy tamy na rzece. Teraz dopiero widzę ile tutaj ciekawych rzeczy się działo. I jakie umiejętności można było wypracować.

Pierwsze to logistyka. Wybór miejsca i delegowanie zadań. Kto przynosi największe kamienie, kto zbiera łopiany, a kto szuka innych przydatnych rzeczy. Łączenie się w podgrupy i do dzieła. Potem rusza budowa. Podawanie kamieni, przekładanie łopianu, znowu kamienie czy inne znalezione rzeczy. Współpraca, zaangażowanie, odpowiedzialność, dążenie do realizacji wspólnego celu, a przy tym świetna zabawa i spora dawka śmiechu. A potem można było się też wykąpać. To była frajda i nagroda za ciężką pracę!

Dzieciństwo fundamentem przyszłości

Kiedy usiadłam, żeby zebrać te zabawy, które sama pamiętam z dzieciństwa, nie sądziłam, że znajdę w nich tyle wspaniałych umiejętności, które zostały ze mną do dzisiaj. To jest niesamowite, jak zabawy na wsi nie planowane, nie narzucane, a wynikające z naturalnej dziecięcej ciekawości i odkrywczości mogą dać fundamenty na przyszłość.


Przeczytaj także: Wakacje z dziadkami – o czym warto pamiętać

Wakacje na wsi to szansa, aby dać dziecku trochę wolności i decyzyjności oraz pozwolić na odkrywanie różnych opcji i trenowanie kompetencji. W tak szybko zmieniającym się świecie, kompetencje to ogromna wartość!

Zdjęcie: Stasia Serwińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie