Czego szukasz

10 pomysłów na ciekawe zabawy na wsi

Wieś, choć na co dzień może być nudna, to w okresie wakacyjnym chyba każdy chce skorzystać z jej uroków i możliwości. A opcji jest sporo! Wróć do wspomnień z dzieciństwa i pokaż swojemu dziecku jaki ciekawy może być świat na wsi!

  • Stasia Serwińska - 03/08/2020
krajobraz z polskiej wsi

Zabawy na wsi

Lato na wsi może być niezwykłą przygodą, jeśli nie jest codziennością. Bo kiedy wychowujesz się na wsi, to ilość pomysłów, przygód czy możliwości jest nieograniczona. A dla małych odkrywców wszystko może być ciekawe. A jak jesteście na wsi tylko wakacyjnymi gośćmi, to wypróbujcie pomysły na ciekawe zabawy na wsi!

1. Podchody

Kto z nas nie pamięta tej zabawy? Zabawy na wsi bez podchodów? Nie może być! To jedna z tych zabaw, które dominowały w harcerstwie. Ja ją uwielbiałam. To jedna z tych zabaw, która dawała nie tylko radość, ale rozwijała spryt, ciekawość czy kreatywność i współpracę.
Dla przypomnienia:
Dzielimy grupę chętnych do zabawy osób na 2 grupy ( nawet czteroosobowa rodzina może podzielić się na 2 grupy: mama + dziecko i tata + dziecko). Fajnie by było, żeby szanse obu drużyn były wyrównane.
Pierwsza drużyna, to drużyna uciekinierów, a druga to grupa tropicieli.
Uciekinierzy uciekając zostawiając za sobą ślady, które mają nakierować tropicieli. Do zabawy mogą przydać się różne gadżety: kartki, kredki, kreda, patyczki, kamyczki, liście – co tam sobie wymyślicie i znajdziecie.
Wszystkie wskazówki dla tropicieli powinny być dostosowane do wieku dzieci, aby mogły samodzielnie rozwiązywać zagadki.
Zabawa kończy się, gdy grupa tropiąca dogoni uciekinierów lub gdy uciekinierzy dotrą do ustalonego wcześniej punktu, a tropiciele nie wykonają wszystkich zadań. Po skończeniu zabawy następuje zamiana ról i tym razem to tropiciele gonią.

2. Zbijak

To też ciekawa, zespołowa zabawa przede wszystkim na świeżym powietrzu. I można w nią zagrać dosłownie wszędzie. Potrzebujemy piłki, trochę terenu i 2 drużyny. Teren/boisko dzielimy na 2 części. Każda drużyna wśród swoich zawodników wybiera kapitana, który staje za linią pola przeciwnej drużyny.
Zabawa polega na zbijaniu piłką zawodników drużyny przeciwnej przez kapitana, albo osoby z drużyny, którym uda się przechwycić piłkę ( piłka nie może spaść na ziemię ). Nie można zbijać kapitanów. Osoba trafiona piłką wypada z gry. Zawodnicy mogą uciekać przed zbiciem tylko w obrębie swojej części terenu/boiska. Jeśli piłka wypadnie z terenu boiska, piłkę przejmuje kapitan, który ma najbliżej. Wygrywa ta drużyna, która pierwsza zbije wszystkich zawodników przeciwnej drużyny. Są też inne wersje tej zabawy. Ważne, żeby dobrze i aktywnie się bawić!

Przeczytaj także: Jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach na wakacyjnych wyjazdach?

3. Błotna kuchnia

To dopiero była zabawa. Kto nie gotował błotnej zupy, albo nie robił błotnych placków czy naleśników. Z błota można było zrobić niemal wszystko. Kiedy domek z gałęzi, łopianu i i znalezionych desek był gotowy, można było przystąpić do organizowania kuchni. Kto nie wyniósł przynajmniej jednej miski czy talerza z domu? Resztę się jakoś zrobiło czy to z kamieni, desek czy liści. Ach można było się tak bawić dniami i nocami. Nie dość, że rozwijała się umiejętność komunikacji, rozwiązywania konfliktów, współpracy, to jeszcze człowiek się nauczył, że można zrobić coś z niczego. Taka kreatywność, a jaka radość!

4. Zabawa w dom

To chyba jedna z tych zabaw, które dzieciom przychodzą bardzo naturalnie. Dzieciaki uwielbiają wcielać się w dorosłych. Dzięki tej zabawie uczą się też umiejętności społecznych, komunikacyjnych, współpracy, rozwiązywania konfliktów. I pewnie jeszcze różnych innych rzeczy, które mogą poćwiczyć bawiąc się w dom.

5. Zakładanie swojego ogródka

To świetne zajęcie dla każdego. Nie tylko dlatego, że można mieć swoje zdrowe warzywa i owoce, ale także często jest to doskonały sposób na stres i oderwanie się od codziennych wyzwań. Dla dzieciaków frajda, bo można pogrzebać w ziemi, ubrudzić się, polać wodą. Rozwija nie tylko ciekawość, ale także uczy tego jak wyglądają dane owoce i warzywa i jak trzeba o nie dbać.

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

6. Przetwory

Któż z nas nie lubi w mroźny, zimowy dzień nie otworzyć spiżarni ( nawet takiej malutkiej) i nie znaleźć tam soku domowej roboty czy kiszonych ogórków. U mnie to obowiązkowo musi być. Często przetwory robię u mamy. Nie dość, że wspólnie spędzimy czas, to jeszcze angażuję do tego dzieci. Od najmłodszych lat. Ostatnio np. robiłam ogórki małosolne, a mój najstarszy syn wziął swój słoik i postanowił sprawdzić czy da się ukisić ogórki z rzodkiewką. Szczerze nie wiem, ale zobaczymy. Fajne jest to, że próbuje, eksperymentuje. Jest ciekawy. Wiem, że łatwiej jest kupić, ale wspólne zbieranie, przetwarzanie to doskonały sposób na rozmowy i budowanie rodzinnych relacji. Gorzej jest ze sprzątaniem, ale co tam!

7. Zbieranie grzybów i owoców leśnych

To jest super opcja dla najbardziej wytrwałych wiejskich poszukiwaczy skarbów. Skarbów jakie dała natura. Ja nie wyobrażam sobie lata bez “łażenia” po lesie zbierania grzybów, zaglądania do paśnika i odkrywania tego co skrywa las. Czasem to jest, zryte miejsce przez dziki i potok gdzie chodzą się napić. Czasem to mrowisko z armią pracujących mrówek, a czasem motyl który usiadł tuż obok. Dodatkowo zawsze mamy miejscówki, gdzie rosną dzikie maliny i jeżyny. Można się nie tylko najeść, ale nazbierać też na pyszny i zdrowy koktajl. Zawsze mam poczucie, że to co zrobimy dla siebie w lecie w kwestii zdrowia, pomoże przetrwać nam zimę. Oczywiście trzeba się odpowiednio przygotować na taką wyprawę. Ubrania zakrywające ciało, koszyk, pojemniki na owoce, no i środki przeciw insektom. A po takiej wyprawie koniecznie ubrania do prania, a ciało do przeglądnięcia.

8. Obserwacja przyrody

Zabawy na wsi, to też takie związane z obserwacją tego, co nasz otacza. To może być fascynujące nawet dla dorosłych. I mam takie poczucie, że coraz bardziej za tym tęsknimy i coraz bardziej to doceniamy. Chcę w to przynajmniej wierzyć. Wiem, że teraz wszystko można obejrzeć i przeczytać w internecie, ale jednak doświadczyć, dotknąć i powąchać na żywo, to jest dopiero atrakcja. Albo usłyszeć prawdziwy koncert ptaków nad ranem. Czasem zaburzony przez gderające kury czy piejącego koguta. Moje dziecko ostatnio zapytało czy kury śpią. Bo co wstawał rano, to one już gderały. Dziecko na wsi nie tylko zdobywa wiedzę, ale także poznaje różne kształty, strukturę, kolory, odgłosy i całą różnorodność, która nas otacza. Mało tego, może zobaczyć, że ziemniaki rosną w ziemi, a nie w sklepie, a szczęśliwe kurki są na wolności. Nigdy nie wiesz, w którym momencie coś zaciekawi Twoje dziecko, ale musisz się przygotować na ewentualny wysyp pytań. Np. mój 6-latek koniecznie musiał wiedzieć jak ze zboża powstaje mąka.

Przeczytaj także: Jak mądrze spakować się na wakacje?

9. Odkrywanie nieznanych terenów

To jak bardzo ciekawy jest świat, często my jako dorośli dostrzegamy ponownie jak nasze dzieci zaczynają go eksplorować. Bo kiedy wpadamy w wir pracy, zadań, rozwoju zapominamy, że jest tyle do odkrycia i zobaczenia. A dla dziecka wszystko jest ciekawe. Wszystko jest nowe. I wszystko można zobaczyć na tysiące różnych sposobów. I zauważyłam, że jak jestem w domu i dzieci bombardują mnie pytaniami, to nie zawsze mam ochotę odpowiadać, bo głowę mam zajętą tysiącem innych spraw. Ale kiedy jesteśmy na łonie natury, na wycieczce, w lesie to czuję i widzę ich ciekawość. Chcę szukać odpowiedzi i razem z nimi zastanawiam się nad tym dlaczego dziki tak zryły las i gdzie one śpią kiedy my jesteśmy w lesie. Dlaczego znowu ktoś wyrzucił plastikową butelkę? Kto przynosi siano sarenkom do paśnika? Dlaczego jeżyny mają kolce, a leśne maliny są takie małe? Czasami może być śmiesznie, ale na pewno nie nudno!

10. Budowa tamy na rzece

To jest hit! Wychowałam się nad rzeką, między górami. I całe wakacje razem z innymi dzieciakami budowaliśmy tamy na rzece. Teraz dopiero widzę ile tutaj ciekawych rzeczy się działo. I jakie umiejętności można było wypracować. Pierwsze to logistyka. Wybór miejsca i delegowanie zadań. Kto przynosi największe kamienie, kto zbiera łopiany, a kto szuka innych przydatnych rzeczy. Łączenie się w podgrupy i do dzieła. Potem rusza budowa. Podawanie kamienie, przekładanie łopianie, znowu kamienie czy inne znalezione rzeczy. Współpraca, zaangażowanie, odpowiedzialność, dążenie do realizacji wspólnego celu, a przy tym świetna zabawa i spora dawka śmiechu. A potem można było się też wykąpać. To była frajda i nagroda za ciężką pracę!

Dzieciństwo fundamentem przyszłości

Kiedy usiadłam żeby zebrać te zabawy, które sama pamiętam z dzieciństwa, nie sądziłam że znajdę w nich tyle wspaniałych umiejętności, które zostały ze mną do dzisiaj. To jest niesamowite, jak zabawy na wsi totalnie nie zaplanowane, nie narzucone, a wynikające z naturalnej dziecięcej ciekawości i odkrywczości mogą dać fundamenty na przyszłość.
Wspaniale jest móc dać dziecku trochę wolności i decyzyjności oraz pozwolić na odkrywanie różnych opcji i trenowanie kompetencji. W tak szybko zmieniającym się świecie, kompetencje to ogromna wartość!

Zdjęcie: Stasia Serwińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

Dylemat gracza – laptop gamingowy czy PlayStation 5?

Wielkimi krokami zbliża się premiera konsol dziewiątej generacji, które mają zapewnić zupełnie nowy wymiar wirtualnej rozrywki. PlayStation 5 korzystać będzie z superszybkiego dysku twardego SSD i zdecydowanie mocniejszych podzespołów, niż PS4. Czy to jednak wystarczy, by przekonać gracza komputerowego?
  • Alicja Zielińska - 11/09/2020
konsola do gier

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na tak postawione pytanie. Wiele zależy bowiem od indywidualnych preferencji każdego z nas. Warto jednak zastanowić się, czy czekanie na nową konsolę od Sony to dobry pomysł, czy może lepiej zainwestować w odpowiedni laptop gamingowy, który pozwoli cieszyć się z najnowszych produkcji z segmentu AAA. W tym celu należy przeanalizować zarówno stronę sprzętową, jak i finansową obu przedsięwzięć.

Jaką wydajność ma PS5?

W dyskusji na temat konsol dziewiątej generacji bardzo często przewijają się suche dane dotyczące możliwości poszczególnych podzespołów. Wymieniane są teraflopy, gigabajty i jednostki obliczeniowe, a następnie uzyskane dane porównuje się z innymi sprzętami tego typu. Czy ma to sens? I tak i nie.

Z jednej strony bardzo ważne jest, aby PlayStation 5 zagwarantowało znaczny skok jakościowy w porównaniu z PS4, z drugiej jednak i tak o wszystkim zadecydują gry, które pojawią się na tę platformę.
W przypadku naszej dyskusji dane techniczne konsoli pozwolą nam znaleźć jej odpowiednika na rynku laptopów gamingowych. Dzięki temu dowiemy się również, ile musimy wydać, by uzyskać podobną wydajność.

1. PlayStation 5 – specyfikacja

  • Procesor – AMD Zen 2
  • Rdzenie i taktowanie – 8 rdzeni, 3,5 MHz
  • Układ graficzny – AMD RDNA 2, 10,28 teraflopów, 36 CUs, 2,23 GHz (taktowanie dynamiczne)
  • Proces technologiczny – 7 nm
  • Pamięć RAM – 16 GB GDDR6
  • Przepustowość pamięci – 448 GB/s
  • Dysk twardy – SSD, 825 GB
  • Napęd optyczny – Blu-Ray Drive, 4K UHD (dostępna będzie wersja bez napędu)

Już na pierwszy rzut oka widać, że PS5 zapewni znacznie więcej niż poprzednia konsola. Producent zwraca szczególną uwagę na super szybki dysk twardy, który ma znacząco skrócić czasy ładowania. Jaki laptop gamingowy będzie w stanie dorównać PS5?

Choć nadal nie dysponujemy szczegółowymi informacjami dotyczącymi osiągów wymienionych osiągów, powyższe dane wystarczą, by stwierdzić, że potrzebujemy sprzętu z wysokiej półki. Tyczy się to zwłaszcza karty graficznej. Wydajność na poziomie 10 teraflopów osiągają jednostki pokroju Nvidia GeForce RTX 2080. Spokojnie jednak możemy postawić na coś tańszego. Laptopy z jednostką RTX 2060 powinny okazać się wystarczające.

W przypadku procesora sprawa jest znacznie łatwiejsza. Układ AMD Ryzen 5 3600 oferuje podobną wydajność, a wcale nie należy od do najdroższych. Do tego dojdzie 16 GB pamięci RAM oraz dysk twardy SSD M.2 PCIe.
Warto w tym miejscu podkreślić, że złożenie komputera o dokładnie tej samej wydajności co PS5 nie jest możliwe.

Wynika to z faktu, iż konsola Sony korzysta z podzespołów opracowanych specjalnie dla niej. Nie mają one swoich dokładnych odpowiedników na rynku laptopów. To samo tyczy się gier – ich edycje konsolowe są optymalizowane w taki sposób, aby zapewniły płynne działanie na PS5.

Laptop o wydajności PS5 – ile muszę zapłacić?

Najczęściej podnoszonym argumentem świadczącym o wyższości konsol nad komputerami jest cena. Wiele wskazuje na to, że cena PlayStation 5 zmieści się w przedziale od 2200 do 3000 złotych. Czy za taką kwotę będziemy w stanie kupić laptopa gamingowego, który pozwoli nam ograć najnowsze gry?

Nie. Taka kwota wystarczy wyłącznie na średniej jakości, uniwersalną kartę graficzną, procesor niskonapięciowy oraz dysk SSD o pojemności do 256 GB.
Laptopy z kartą graficzną RTX 2060, procesorem Ryzen 5 3600 i 16 GB pamięci RAM kosztują około 5000 złotych. Zupełnie osobną kwestią jest obsługa gier w konkretnych rozdzielczościach.

Jak już wspomnieliśmy, edycje konsolowe są specjalnie optymalizowane pod jeden sprzęt, toteż PS5 nie powinno mieć problemów z obsługą gier w 4K (przynajmniej w teorii). Wymieniona wyżej konfiguracja zagwarantuje płynną rozgrywkę w Full HD. Czy poradzi sobie z 4K?

Nie w każdej grze. W większości przypadków konieczne będzie obniżenie szczegółowości oprawy graficznej do poziomu średniego bądź niskiego, by osiągnąć więcej niż 50 klatek na sekundę. Oczywiście otwartym pozostaje pytanie, czy rozdzielczość 4K na małym ekranie laptopa rzeczywiście jest tak potrzebna.

Wszystko więc wskazuje na to, że konsola PS5 okaże się znacznie tańsza niż laptop o podobnej wydajności. Osobną kwestią są akcesoria (np. dedykowana kierownica będzie zapewne dużo droższa od jej komputerowych odpowiedników) oraz gry.

Gry ekskluzywne na PS5 i PC

Nie ma wątpliwości, że to właśnie nowe produkcje przesądzą o tym, która platforma okaże się lepsza – komputery osobiste, PlayStation 5 czy Xbox Series X. Atutem Sony są bez wątpienia tytuły ekskluzywne, czyli gry, które pojawią się wyłącznie na konsoli tego producenta. Obecnie zapowiedziane zostały między innymi takie produkcje:

  • Gran Turismo 7
  • Spider-Man: Miles Morales
  • Ratchet & Clank: Rift Apart
  • Horizon: Forbidden West
  • Returnal

Tych gier (i zapewne wiele innych) na komputerach nie zobaczymy. A przynajmniej w najbliższych kilku latach (możliwe są bowiem porty w przyszłości). Oczywiście nie oznacza to, że pecetowcy nie mogą pochwalić się swoimi grami ekskluzywnymi. Bardzo często są to wszelkiego rodzaju strategie (np. Crusader Kings III), wiele tytułów sieciowych (np. League of Legends) czy też klasyki (StarCraft II, Company of Heroes).

Do tego należy dodać gry, które pojawią się a komputerach i konsoli Microsoftu. Do najmocniejszych tytułów należy chociażby seria Forza Horizon czy Microsoft Flight Simulator. Kolejną zaletą „blaszaków” są ceny gier, które są niższe. Zwłaszcza po kilku miesiącach od światowych premier.

Co więc wybrać – laptop gamingowy czy konsolę PS5? Jeśli zależy Wam na niższej cenie sprzętu i wygodnym graniu przed telewizorem, wybierzcie konsolę. Jeśli jednak nie chcecie żegnać się z wieloma grami typowo pecetowymi, a na dodatek ważniejsze są dla Was niższe ceny nowych produkcji, celujcie w laptopy.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Ekologiczne zabawki dla Twojego dziecka

Żyjemy na świecie, w którym dzieci mają dosłownie każdą zabawkę. Często są to miniaturowe rzeczy dla dorosłych, które stymulują wyobraźnię i nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań. Niestety, każda kupiona nowa rzecz generuje również mnóstwo plastiku, co nie jest korzystne z punktu widzenia środowiska. Jest to jeden z powodów, dla którego zabawki drewniane są dużo lepszym wyborem dla dziecka.
  • Alicja Zielińska - 11/09/2020
kolorowe drewniane klocki

Zabawki stymulujące zmysły dla malucha

Rzeczy wykonane z drewna są świetną alternatywą dla tych plastikowych. Przede wszystkim dlatego, że są proste. Pobudzają zmysły dziecka. To przy nich uczy się ono zdolności manualnych i poszerza swoją wyobraźnię.

Zabawki drewniane nic nie zrobią za dziecko, ono musi samo wykazać chęć działania. Przy tym są niezwykle proste, więc nie frustrują maluchów. Są przeznaczone dla dzieci od 12 miesięcy. Nie ma w nich małych elementów, które maluch mógłby połknąć. Co więcej, zabawki drewniane ze sklepu https://www.zielonezabawki.pl/ są uniwersalnym wyborem. Sprawdzą się zarówno dla starszych, jak i młodszych dzieci. Mają też większą wytrzymałość, więc młodsze rodzeństwo na pewno będzie się bawiło zabawkami pozostawionymi po starszym rodzeństwie.

Jednak pomimo ich licznych zalet, wiele osób zastanawia się, jak zabawki mogą być przyjazne środowisku, skoro produkowane są z surowca naturalnego.

Ekologiczna produkcja zabawek

Zabawki drewniane nie mają nic wspólnego z masową wycinką lasów. Drewno służące produkcji zabawek najczęściej pochodzi z kontrolowanych upraw różnorodnych drzew. Rośliny rosnące na takich upraw są kontrolowane, ich wycinka jest zaplanowana tak, aby nie zaburzały naturalnych ekosystemów. Na produkcji zabawek drewnianych w żaden sposób nie cierpi środowisko. Przykładowo zabawki wykonane są z drewna kauczukowego. Takie drzewa są sadzone celem pozyskiwania z nich lateksu.

W momencie, gdy ich zasoby zostają wyeksploatowane, drzewa są wycinane i przerabiane na drewniane zabawki, ale nie tylko. Na miejsce wyciętego drzewa, sadzone jest nowe.

Drewno kauczukowe świetnie nadaje się do produkcji zabawek dla dzieci, ponieważ jest przyjazne środowisku i cechuje się wysoką trwałością i wytrzymałością. Co więcej, drewniane zabawki są mocne, nie widać na nich upływu czasu, a po wyrzuceniu szybciej się rozkładają. Do ich malowania używane są ekologiczne farby i lakiery, które w żaden sposób nie zagrażają środowisku i bezpieczeństwu najmłodszych. Należy pamiętać, że nie tylko drewniane zabawki są ekologiczne, proces ich produkcji także taki jest.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail