Czego szukasz

Jestem dobrym przykładem, że jak się chce, to się da – Ewelina Wiercioch

Ewelina Wiercioch w 2013 r. złożyła papiery na kandydatkę na ratowniczkę TOPR i jest pierwszą po 30 latach przyjętą w szeregi elity kobietą – ratowniczką Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Czy było łatwo? – Przerażała mnie bardziej presja tego, że jestem sama jako kobieta i że nie do końca wszyscy są zadowoleni że jestem. To było bardzo trudne. Ale pokonałam to. Wiedziałam czego chcę – opowiada Ewelina, dziś również przewodniczka tatrzańska i międzynarodowa UIMLA, instruktorka narciarstwa zjazdowego, narciarstwa wysokogórskiego (ski-tourowego) oraz wspinaczki sportowej. Wybrała góry, bo tam odkryła siebie.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 12/06/2019
Ewelina Wiercioch

Ewelina jesteś pierwszą od ponad trzydziestu lat kobietą – ratowniczką TOPR. Znałaś tę organizację od środka, pracowałaś w administracji TOPR-u, Twój mąż był ratownikiem TOPR-u, jesteś córką prezesa TOPR-u i wiedziałaś, że pokutuje opinia, iż ratownictwo górskie to męskie zajęcie. A jednak zdecydowałaś się złożyć papiery. Co Tobą kierowało?

To było już dobrych kilka lat temu i moje emocje z tym związane są dzisiaj zupełnie inne. W tamtym czasie miałam bardzo trudny okres, byłam w trakcie rozwodu, przeżywałam rewolucję w życiu. Potrzebowałam bodźców, żeby się trzymać i jakoś przetrwać. Podchodzę do życia zadaniowo i tak też podeszłam do tego wyzwania.

Pracowałam w administracji kilka lat, obserwowałam pracę ratowników. Ja również nieustannie byłam w górach, w tamtym czasie startowałam w zawodach zarówno w narciarstwie wysokogórskim, jak i wspinaczkowym. Byłam aktywna. Pewnego dnia, będąc tradycyjnie po pracy na treningu na nartach skiturowych stwierdziłam… czemu nie spróbować. Naczelnik TOPR także delikatnie mnie namawiał. I stało się. Złożyłam papiery na staż kandydacki do TOPR.

Jak zostało to przyjęte w środowisku?

Oj działo się. To była dla mnie stresująca sytuacja. Zrobiłam pewnego rodzaju rewolucję w TOPR, bo po tylu latach nikt się nie spodziewał, że nagle w TOPRze pojawi się kobieta. Był to gorący okres. Nie wszyscy byli zadowoleni. Zrobiło się wokół tego wydarzenia bardzo głośno, zarówno w Zakopanem, jak i w mediach. Dałam z siebie wszystko i udało się. Dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna. Nie zraziłam się, tylko konsekwentnie realizowałam to, co sobie założyłam.

Samo przyjęcie do elity Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego to jeszcze nie koniec. Jak wygląda droga do zostania ratownikiem?

Droga aby zostać ratownikiem jest dość długa. Początek tej drogi bierze się od naszej pasji chodzenia po górach. Oczywiście to nie tylko chodzenie po szlakach, ale także poza szlakami, wspinanie, czy bardzo dobra umiejętność jazdy na nartach. Nasze doświadczenie górskie, wykaz działalności to takie nasze CV.

Dodatkowo należy zdać egzaminy wstępne na staż kandydacki: medyczny, test kondycyjny na Kasprowy Wierch, wspinanie, jazdę na nartach po trasach i poza trasami, czy z topografii Tatr. Musimy mieć dwóch wprowadzających (opiekunów), którzy za nas ręczą, i którzy się nami „opiekują” podczas stażu kandydackiego.

Staż kandydacki trwa dwa lata. W tym czasie mamy cały szereg szkoleń z technik ratowniczych zarówno w lecie, jak i w zimie. Każde szkolenie zakończone jest egzaminem. Musimy także dyżurować i brać udział w wyprawach ratunkowych. Cały staż zakończony jest egzaminem. Po dwóch latach i po pomyślnym zaliczeniu wszystkiego zostajemy ratownikami ochotnikami TOPR 🙂

Podczas uroczystości Dnia Ratownika składamy Naczelnikowi TOPR przysięgę ratowniczą. To jest bardzo ważne wydarzenie. Zostaje w głowie chyba do końca życia. Ja moją przysięgę składałam w dolinie 5 Stawów Polskich.

Nie przerażały Cię te wszystkie testy, szkolenia, wyprawy? Miałaś chwilę zwątpienia?

Nie przerażały mnie szkolenia, dyżury czy wyprawy. Tym byłam podekscytowana, bo podnosiłam swoje umiejętności. To był super czas, ale miałam krótkie chwile zwątpienia. Tak jak wspomniałam, to był dla mnie ciężki okres i dużo się wówczas nałożyło.

Przerażała mnie bardziej presja tego, że jestem sama jako kobieta i że nie do końca wszyscy są zadowoleni że jestem. To było bardzo trudne. Ale pokonałam to. Wiedziałam czego chcę. Poza tym mój tata i moja rodzina bardzo mnie wspierali.

Jak wygląda praca ratownika?

W TOPR jest grupa ratowników zawodowych, którzy pracują na „etacie” i grupa ratowników ochotników. Ja jestem ratownikiem ochotnikiem. Praca ratownika zawodowego od ochotnika różni się tym, że Ci pierwsi pracują w systemie 12 godzinnym przez 7 dni, a następnie mają 7 dni wolnego. Ratownik ochotnik ma konieczność być na dyżurach społecznych co najmniej 120 godzin w ciągu roku.

Dyżurować możemy zarówno w Centrali TOPR, która znajduje się w Zakopanem, jak i w schroniskach. Jeśli jest wyprawa, a nas nie ma na Centrali to dostajemy informacje sms. Jeżeli mamy możliwość, to bierzemy udział w wyprawie.

Jesteś też przewodniczką tatrzańską, instruktorką narciarstwa zjazdowego, wysokogórskiego oraz wspinaczki sportowej. Wspólnie z ojcem, siostrą i mężem prowadzicie rodzinną firmę TAMiTU Tatry. Z Grzegorzem, Twoim mężem poznaliście się jeszcze w TOPR.

Tak, jestem w górach non stop. Albo prywatnie albo w pracy albo społecznie, jako ratownik albo na wakacjach – też w górach. Jak ja to wytrzymuje? 🙂 Na szczęście mam farta, bo cała moja rodzina chodzi po górach, dzięki temu się rozumiemy. To prawda, prowadzimy małą rodzinna firmę TAMiTU Tatry, która zajmuje się organizowaniem wypraw w góry. Jestem szczęśliwa, że pracuje z moim mężem. Rozumiemy się doskonale. Dodatkowo on jest także Ratownikiem TOPR, więc wspólnie chodzimy na dyżury.

Grzesia znam od dawna, ale nasze drogi zeszły się dopiero kilka lat temu. Przyznam, że wcześniej nie za bardzo się lubiliśmy 🙂 On był także przeciwnikiem kobiety w TOPR, brrr… do dzisiaj za to przeprasza 🙂 🙂 Nie znał mnie. Teraz już wie, że sobie dobrze radzę. Ale to wszystko nas połączyło. Cieszę się, że nasza pasja to także nasza praca, choć ma to także ciemne strony.

A jakie są ciemne strony tej pracy?

Każda praca ma swoje plusy i minusy. W mojej plusem jest to, że łączę pasję z pracą, że jestem w ciągłym ruchu, poznaję sporo świetnych ludzi, z niektórymi zawiązały się przyjaźnie. Niestety bywam bardzo zmęczona fizycznie i psychicznie. Moje życie nie kończy się po przyjściu z gór do domu, gdzie przeważnie każdy już odpoczywa. Po powrocie dopiero zaczynam życie, mam rodzinę i sporo różnych obowiązków. W górach opowiadam za ludzi, za ich bezpieczeństwo, a w domu za moją rodzinę.

Muszę też bardzo o siebie dbać. Moja działalność obarczona jest ryzykiem kontuzji, nie mogę sobie pozwolić na żadne problemy zdrowotne. No i… moja praca związana jest z czynnikiem, na który zupełnie nie mam wpływu – pogodą. A w Tatrach bywa bardzo kapryśnie 🙂

Staram się utrzymać balans pomiędzy pasją a pracą. Niestety oddając się przewodnictwu mam bardzo mało czasu, żeby być w górach wyłącznie dla siebie, z mężem czy z córką. Oczywiście znalazłam sposób żeby to w pewien sposób łączyć. Często pracuje z Grzesiem, a córkę biorę ze sobą jak idę z zaprzyjaźnionymi Klientami lub na łatwe szlaki. Mimo pewnych trudności cieszę się, jak obserwuje ludzi, którzy się rozwijają, zaczynają o siebie dbać, a niektórzy przewartościowują swoje życie.

Co jest takiego w górach, że pod ich wpływem ludzie zmieniają swoje życie?

To jest pasja. To nie muszą być góry, to może być cokolwiek co wciąga człowieka bez reszty, coś co jest tylko jego i nikt, ale to nikt mu tego nie zabierze. Pasja trzyma przy sobie podczas różnych zakrętów, trudności. Ja wybrałam góry. To prawda, zmieniły moje życie, bo znalazłam w nich coś wartościowego, odkryłam siebie.

Dzięki nim pokonuje różne bariery, jestem silna, twarda i konsekwentna, dążę w nich zawsze do celu. A żeby go osiągnąć – muszę się zmęczyć, czasami mocno zawalczyć. Nic nie przychodzi od tak i tego w nich uczę moją córkę. To także miejsce, w którym odpoczywam, w którym mam spokój. W górach nie muszę się spieszyć, myśleć o problemach „na ziemi”. W nich liczą się zupełnie inne rzeczy.

To ile czasu w ciągu roku spędzasz w górach? Da się to zliczyć?

🙂 Nie da, myślę, że co najmniej 6 dni w tygodniu. Czasami mam dość, ale zazwyczaj po dniu odpoczynku już mnie ciągnie. Nie mogę wysiedzieć w domu, nie lubię się nudzić. Fajnie jest coś robić. To nie zawsze są wysokogórskie wycieczki, wystarczy, że pójdę pobiegać i już jest dobrze 🙂

Jeszcze nie wspomniałyśmy o jednej ważnej roli w Twoim życiu – jesteś mamą nastoletniej już Oli. Czy Ola podziela Twoją pasję do gór?

Tak, moja córka ma już prawie 15 lat, kiedy to zleciało…? Ola podziela moją pasję do gór, choć nie w takim stopniu jak ja 🙂 Najbardziej lubimy się wspinać, a w zimie chodzić na skiturach. Moja córka jest przede wszystkim artystką. Dostała się do świetnego liceum plastycznego w Zakopanem. Moim zadaniem jest ją wspierać i pokazywać na własnym przykładzie, że wszystko jest możliwe i że fajnie jest fajnie żyć, z pasją.

W górach uczę ją przełamywania własnych barier, które potem wykorzystuje we własnym rozwoju. Ja też dużo zyskuję, bo „zmusza” mnie, żebym z nią jeździła po wszystkich muzeach sztuki nowoczesnej. Jak tylko pojawia się nowa wystawa to jedziemy. Raz w roku zabieram ją też do wybranej stolicy europejskiej, żeby mogła zobaczyć dzieła największych artystów. Przyznam, że te podróże są dla nas wszystkich fajne, to idealna odskocznia od gór.

Ewelina wspomniałaś mi wcześniej, że chcesz się angażować we wszelkie akcje pomagające kobietom. Czy nadal realizujesz projekt „Kobiety na szczytach”? – który ma na celu zachęcanie kobiet do chodzenia po Tatrach.

Tak, w tym roku kładę duży nacisk na kobiety. W wakacje będę organizowała wyjścia tylko dla kobiet o różnym stopniu trudności. Chcę pokazać, że góry są dostępne. Oczywiście wszystko musi odbywać się z głową. Ponadto chciałabym aktywować kobiety i przez góry pokazywać, że można i że warto mieć coś tylko dla siebie. Chciałabym żeby przestały się bać.

W tym roku kończę 40 lat, to jakiś mały przełom w moim życiu. Niektóre kobiety: młodsze, starsze które spotykam, z którymi chodzę po górach opisują się jako stare, wszystkie grube 🙂 „zablokowane”, przeważnie źle o sobie mówią. Zupełnie nie wiem skąd się to bierze? Myślę, że jestem dobrym przykładem na to, że jak się chce, to się da. Nie można szukać wymówek, tylko działać.

Kobiety w górach są także często postrzegane troszkę z przymrużeniem oka. Przyznam, że dzisiaj na szlakach spotykam w większości kobiety. Zachęcam Was dziewczyny do działania!

Nasuwa mi się taki analogiczny wniosek, że skoro dzisiaj kobiety coraz częściej wybierają na swoje wędrówki górskie szczyty, wysokie szczeble kariery też są dla nich do osiągnięcia. Jak myślisz?

Oczywiście, że są! Dla każdej z nas. Niestety kobiety wciąż są dyskryminowane, w górach także, ale to nie oznacza, że mamy przestać próbować! Żyję w rejonie, w którym jest ogromny patriarchat. Nie godzę się na to, ale przyznam, że życie wbrew zasadom, przyzwyczajeniom, pewnym zwyczajom akceptowalnym społecznie wcale nie jest łatwe. To nieustająca walka. Nie sądzę jednak, żeby to był powód rezygnowania z samej siebie i z własnego podejścia do życia, swoich ambicji! Musimy się wspierać drogie dziewczyny.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: archiwum Eweliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak znaleźć pracę w nowej branży – poradnik krok po kroku

Zrobiłaś właśnie pierwszy krok i zdecydowałaś, że chcesz zmienić branżę albo zupełnie przekwalifikować i zająć inną dziedziną? Teraz przed Tobą kolejne wyzwanie - znalezienie pracy w nowym zawodzie. Pokażę Ci, że jeśli dobrze wszystko zaplanujesz, zmiana nie musi być bolesna, a Ty szybko zaczniesz cieszyć się ze swojej zawodowej przemiany. Dowiedz się jak znaleźć pracę w nowej branży!
  • Izabela Wołyniec-Sobczak - 17/07/2019
Kobieta pracuje przy komputerze - ręce na klawiaturze

Jak zmienić zawód?

Gdy zdecydujesz się na zmianę, możesz spotkać się z nieprzychylnymi reakcjami, gdy ogłosisz swoją decyzję. Na porządku dziennym są komentarze w stylu: “już za późno”, “nie ma sensu zaczynać od zera”, “a co jeśli się nie uda, to za duże ryzyko”. Oczywiście, może być w tym ziarnko prawdy, ale Ty jedna wiesz, jak bardzo chcesz i potrzebujesz zmiany w swoim życiu zawodowym. Ten poradnik jest dla Ciebie, jeśli już wiesz, co chcesz robić, ale nie jesteś pewna, jak przeprowadzić płynnie zmianę. Zachęcam Cię do przeprowadzania zmiany zawodowej bez radykalnych zmian. Nie musisz rzucać pracy od razu, dzięki temu unikniesz stresu związanego z finansami. Cały czas pracując masz też środki na edukację.

A teraz zobacz jak się przygotować i zmienić zawód?

1. Napisz dobre CV na nowe stanowisko

Jak dostosować CV przy szukaniu nowej pracy, zależy od tego, jak przebiegała do tej pory Twoja kariera.

Gdy wykonywałaś pracę fizyczną lub pracę niewymagającą kwalifikacji

Mogło być tak, że wykonywałaś pracę, w której nie wymagano od Ciebie specjalistycznej wiedzy, a jedynie umiejętności miękkich – dobrej komunikacji, organizowania sobie zadań i terminowego wykonywania pracy. Mogła być to praca w sklepie albo na recepcji w biurowcu. Warto w takiej sytuacji do nowej wersji CV przenieść umiejętności, które nabyłaś na poprzednim stanowisku, ale rozważ, czy 5 lat pracy w sklepie to ważna informacja dla potencjalnego pracodawcy. Ostatecznie w nowej pracy będziesz robić zupełnie coś innego.

Gdy wykonywałaś pracę na wysokim stanowisku

Inny scenariusz to doświadczenie jako dyrektor, menadżer wyższego szczebla lub właściciel firmy. Jeśli z takim stanowiskiem w CV aplikujesz na stanowisko juniora, może to wydać się podejrzane. Wiem, że może to być zaskakujące, ale pracodawcy unikają zarówno osób o zbyt niskich, jak i o zbyt wysokich kwalifikacjach. Boją się, że taka osoba nie odnajdzie się w nowej roli.

Z drugiej strony podejrzewają, że może Ci brakować kwalifikacji lub jesteś bardzo zdesperowana, skoro z dyrektora działu finansów nagle aplikujesz na młodszego specjalistę ds. marketingu. Możesz nie wpisywać do CV tego doświadczenia, bo ono i tak nie ma znaczenia dla Twojej nowej kariery. Zamiast tego w sekcji umiejętności możesz podkreślić te, które przydadzą się po zmianie pracy.

Co więcej, możesz poprosić o potwierdzenie tych umiejętności w formie rekomendacji, znane Ci osoby. To będzie bardziej przydatne dla rekrutera niż informacja o tym, że byłaś prezesem.

Co pokazać w CV gdy zmieniasz branżę?

Możesz zrezygnować z tradycyjnego CV, które chronologicznie przedstawia Twoje zatrudnienie i wykształcenie. W przypadku, gdy dopiero budujesz swoją pozycję w nowej branży skup się na eksponowaniu umiejętności.

W tym celu najlepiej sprawdzi się CV funkcjonalne, czyli takie, w którym najważniejszym elementem jest właśnie opis umiejętności i kwalifikacji. Zamiast więc listować kolejne stanowiska, opisujesz, co potrafisz, jakie zadania umiesz realizować, do czego masz predyspozycje i w jaki sposób pozyskałaś swoje kompetencje.

CV funkcjonalne poleca się właśnie przy zmianie branży, gdy niekoniecznie dotychczasowe doświadczenie jest przydatną informacją dla rekrutera.

W każdym przypadku pomocny będzie list motywacyjny, w którym przedstawisz swoją motywację do zmiany pracy, ale również pokażesz, że mimo niewielkiego doświadczenia rozumiesz swoje przyszłe zadania. Normalnie skupiłabyś się na tym, co osiągnęłaś do tej pory na podobnym stanowisku.

Przy zmianie branży możesz zamiast tego opisać, co zamierzasz osiągnąć w nowej pracy, możesz zaproponować swoje pomysły lub opisać, w jaki sposób wniesiesz wartość do zespołu. A może umiesz znacznie więcej niż oczekują? Także to podkreśl. Może startujesz na specjalistę ds. sprzedaży i od dawna znasz doskonale programy do zarządzania sprzedażą? Napisz o tym.

Z listu powinno także wynikać, dlaczego zmieniasz branżę i jak się do tej zmiany przygotowałaś. Jeśli pracodawca dowie się, że to dla Ciebie przemyślana decyzja i robisz wszystko, aby odnieść sukces w nowej roli, spojrzy inaczej na Twoje CV.

Dodatkowo pomocne będzie wykazanie kursów, które ukończyłaś w związku ze zmianą pracy. Jeśli zaczęłaś studia, również podaj to w CV i w liście motywacyjnym.

2. Czytaj ogłoszenia o pracę

Na etapie, na którym przygotowujesz się do zmiany zawodu, powinnaś zgromadzić wiedzę o tym, co jest wymagane i oczekiwane na danym stanowisku. Najbardziej pomocne w tym celu będą ogłoszenia o pracę. Poświęć czas, aby przeszukać portale i wypisz te wymagania, które pojawiają się najczęściej.

Na co zwrócić uwagę w ofercie pracy?

  • czy wymagana jest zaawansowana znajomość języków obcych
  • jakie narzędzia powinnaś znać
  • jakie technologie są wykorzystywane w firmie
  • jakie metodologie zarządzania są preferowane
  • co znajduje się w rubryce “dodatkowe atuty” – może coś już masz?

Z takimi zasobami możesz przejść do nauki i poszerzania swoich kompetencji, aby z sukcesem się przebranżowić.

3. Zapoznaj się ze swoją przyszłą branżą

Czy wiesz, że w procesie nauki nowych umiejętności niezwykle pomaga “zatopienie” się w temacie? To, co przed chwilą było nowe, zaczyna być dla naszego umysłu czymś normalnym i osiągalnym.

Od czego zacząć oswajanie się z nową branżą?

Wykorzystaj to: zacznij obserwować na Instagramie ciekawe firmy z wybranej branży, dodaj do swojej sieci kontaktów na LinkedInie aktywnych specjalistów, obserwuj fanpage na Facebooku, czytaj blogi, słuchaj podcastów.

Mimo woli będziesz na co dzień stykać się ze słownictwem, tematami i stylem bycia typowym dla nowej branży. Poznasz jej aktualne bolączki i wyzwania. Na rozmowie kwalifikacyjnej zabłyśniesz wymieniając osoby z branży, które obserwujesz na Twitterze. A co najważniejsze, jeśli jesteś jak większość z nas, i tak spędzasz codziennie sporo czasu w mediach społecznościowych. Teraz będzie to znacznie bardziej efektywnie spędzony czas.

4. Przy zmianie zawodu wykorzystaj dobrodziejstwa internetu

Przy zmianie zawodu nauka i zdobywanie kwalifikacji to podstawa. Nie wystarczy bardzo chcieć, trzeba też zacząć działać. Co możesz zrobić? Wykorzystaj wiedzę, którą dzielą się eksperci w internecie. Jeśli znasz dobrze angielski, wygrałaś los na loterii, bo do swojej dyspozycji masz znacznie więcej zasobów.

Zmień pracę dzięki kanałom na YouTube

Możesz wyszukać kanały na YouTube, prowadzone w profesjonalny sposób. Wiele firm dzieli się wartościową wiedzą w formie webinarów, które później dodają na swoje kanały. Zobacz, czy przypadkiem któraś z amerykańskich uczelni nie dodała ostatnio ciekawego wykładu w temacie Twojej przyszłej pracy. Swoje wykłady publikują takie uczelnie jak Harvard, Stanford, Yale i wiele innych. I wszystko za darmo, wystarczy zainwestować swój czas.

Ucz się zawodu z podcastów

W drodze do pracy możesz słuchać podcastów na smartfonie. W świecie podcastów znajdziesz nie tylko rozrywkę, ale też edukację – podcasty o biznesie, finansach, IT, psychologii i wiele innych. Tu również polecam szukanie w języku angielskim. Jeśli korzystasz z Iphone’a, podcastów posłuchasz na itunes. Na Androidzie potrzebna jest aplikacja, np. Sticher lub Spotify (płatna opcja).

Przygotuj się do zmiany zawodu z kursami online

Inną formą mogą być kursy online. W ostatnich latach ta forma edukacji stała się niezwykle popularna, więc jest spora szansa, że znajdziesz kurs, który przygotuje Cię do zmiany zawodu. Możesz zajrzeć na którąś z platform z kursami online po angielsku. Znajdziesz tam zarówno kursy certyfikowane przez prestiżowe uczelnie, jak i kursy od osób prywatnych.

Jeśli zawód tego wymaga to podejmij kierunkowe studia. Często jest tak, że studia podyplomowe plus kursy plus doświadczenie wystarczają, aby zmienić zawód, nie musisz robić kolejnych 5-letnich studiów, bo jeśli już jesteś po jednym kierunku to masz wykształcenie wyższe, a to ma nadal znaczenie 😉

5. Zdobądź pierwsze doświadczenie w zawodzie

Na początku pisałam o tym, co zrobić z dotychczasowym, niepasującym do nowej pracy, doświadczeniem. Ale jeśli nic nie pasuje, czy to oznacza, że masz wysłać puste CV? Oczywiście, że nie. Popracuj nad tym, aby zapełnić je adekwatnym doświadczeniem. Osoby początkujące stają tu przed wyzwaniem. Jeśli masz za sobą lekturę ofert pracy, zapewne zauważyłaś, że często nawet na stanowisko juniora wymagany jest min. rok pracy.

Po pierwsze potraktuj to jako sugestię. Rok pracy to dla rekrutera może być bezpieczny okres, podczas którego osoba świeżo po studiach w ogóle nauczyła się, co oznacza stała praca. Niekoniecznie rok pracy oznacza zdobycie wyjątkowo zaawansowanej wiedzy.

Po drugie – zdobądź doświadczenie. Jak to zrobić, gdy wciąż pracujesz na poprzednim stanowisku?

Kilka pomysłów jak zdobyć doświadczenie w nowym zawodzie:

  • poszukaj zleceń – wiele firm doraźnie korzysta ze wsparcia freelancerów, a przy tym zależy im raczej na niskiej cenie, niż na wyjątkowym doświadczeniu. Normalnie nie jest to dobra sytuacja, ale dla Ciebie to szansa, aby posmakować pracy w nowej roli i zdobywać pozycje do CV.
  • zgłoś się na staż – co prawda z uwagi na swoją pracę, nie skorzystasz ze stażów całodziennych, ale może znajdziesz staż realizowany zdalnie. Czasem po krótkim przeszkoleniu firmy zlecają łatwe zadania do realizacji poza biurem.
  • oferuj swoje wsparcie znajomym – jeśli Twoi znajomi prowadzą firmę, zaoferuj swoją pomoc w zamian za rekomendację.
  • poszukaj wolontariatu – miejskie instytucje chętnie korzystają ze wsparcia ekspertów organizując dla mieszkańców bezpłatne konsultacje ze specjalistami, np. z prawnikami, księgowymi, doradcami podatkowymi itp. Może i Twoja pomoc będzie przydatna, a przy okazji zdobędziesz doświadczenie.
  • poszukaj konkursów – są branże, w których można pokazać swoją wiedzę w konkursie, np. w marketingu czy w IT. Nawet jeśli nie wygrasz, możesz opisać projekt, który realizowałaś na potrzeby konkursu.

A jeśli jednak rzuciłaś pracę?

Możesz poszukać pracy po prostu w branży, a niekoniecznie na docelowym stanowisku. To znaczy, że jeśli marzysz o projektowaniu grafiki do kampanii reklamowych, możesz poszukać pracy w agencji reklamowej. Zasmakujesz atmosfery, posłuchasz zespołu i dowiesz się, jak wygląda taka praca.

Możesz nawet porozmawiać z pracodawcą, że na razie będziesz asystentką, ale podjęłaś kroki, aby być grafikiem. Może nie dostaniesz od razu zleceń, ale przy następnej rekrutacji na grafika juniora będziesz miała już przewagę nad pozostałymi kandydatami. Pracodawca ma już do Ciebie zaufanie, wie, kim jesteś, a Ty znasz dobrze firmę.

6. Zmiana zawodu dzięki networkingowi

Nie, wcale nie mam na myśli wykorzystania nowych znajomości do szukania pracy, chociaż to dobra metoda. Wykorzystaj spotkania branżowe, aby lepiej zrozumieć specyfikę nowej pracy. W przebranżowieniu liczy się także umiejętność pozyskania aktualnej wiedzy. Książki mogą być zawodne, bo wiele branż, szczególnie technologicznych zmienia się z dnia na dzień.

Zobacz, czy w Twoim mieście nie ma meet-upów, spotkań z praktykami, bezpłatnych szkoleń z urzędu miasta itp. To okazja, aby porozmawiać z kimś z branży, zapytać, jakie są wymagania na Twoim wymarzonym stanowisku, a nawet zapytać, jak wygląda rekrutacja. Wydarzeń możesz poszukać na Facebooku w wyszukiwarce wydarzeń lub na stronach z branżowymi eventami, np. na Crossweb.

7. Wykorzystaj dotychczasowe doświadczenie przy zmianie pracy

W poprzednich punktach skupiłam się na tym, jak zdobywać nowe umiejętności i jak zapełnić nowe CV, ale nie musisz wcale zapominać o swoim dorobku. Jeśli masz na swoim koncie osiągnięcia zawodowe, które pokazują Twoje uniwersalne i niezależne od branży zdolności, koniecznie je opisz w CV funkcjonalnym i w liście motywacyjnym.

Wykorzystaj takie umiejętności w CV jak:

  • radzenie sobie z trudnymi klientami (wiele zawodów ma styczność z zewnętrznym lub wewnętrznym klientem),
  • biegłość w technologiach i programach komputerowych – jeśli opanowałaś zaawansowane programy dla księgowych, pewnie nie sprawią Ci trudności programy do zarządzania sprzedażą
  • skuteczne zarządzanie zarówno zespołem, jak i własnymi zadaniami
  • biegłe posługiwanie się językami, praca w międzynarodowym środowisku itp.

Ważne jest jednak, aby pokazać, że mimo pokaźnego doświadczenia w innej branży masz w sobie pokorę i gotowość do nauki. Nikt nie chce w zespole byłego właściciela firmy, który nie znosi krytyki i nie potrafi iść na kompromis. Sama zresztą przygotuj się na to, że Twoja pozycja będzie inna niż do tej pory – być może będziesz popełniać więcej błędów, otrzymywać więcej komentarzy zwrotnych z tym związanych, a może na razie będziesz przede wszystkim realizować pomysły kolegów starszych stażem. Wszystko przyjdzie z czasem, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i przypomnieć sobie, jak to było być początkującym.

Rozważ, na co jesteś gotowa dla nowej pracy

Gdy wiesz, co możesz zrobić, zaplanuj, co możesz zrobić każdego dnia, aby być bliżej celu. Może zaczniesz każdy dzień od branżowego bloga? A może wieczorem zamiast serialu obejrzysz edukacyjny kanał na YouTube?

Zadaj sobie też pytanie, na co jesteś gotowa, aby zdobyć pracę. Im większa elastyczność, tym łatwiej. Jeśli warunki Ci na to pozwalają, możesz pomyśleć o przeprowadzce do innego miasta. A może jesteś w stanie zorganizować sobie w domu warunki do pracy zdalnej?

Dobra strategia i plan działania sprawią, że nie poddasz się, gdy kolejny znajomy będzie straszył, że nie warto lub zwyczajnie będziesz miała gorsze dni. Podobno nie doceniamy małych kroków, a to one prowadzą do sukcesu, a nie wielka jedno dniowa rewolucja.

Zdjęcie: Magda Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Izabela Wołyniec-Sobczak
Coach & doradca kariery, rekruter & headhunter, ekspert personal brandingu, trener umiejętności miękkich. Wspiera kobiety, które pracują na etacie, w rozwoju zawodowym i zmianie pracy. www.wolyniecsobczak.com Pobierz darmowego ebooka „List motywacyjny, któremu nie oprze się żaden rekruter. 7 przykładów konkretnych zdań, jak nietuzinkowo rozpocząć list motywacyjny."

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy!

Myślisz o zmianie w swoim życiu i nie boisz się nowych technologii? Weź udział w programie Akamai Technical Academy 2019, po którym rozpoczniesz pracę w firmie IT. Nie potrzebujesz doświadczenia ani wykształcenia technicznego! Nie musisz też martwić się o kwestie finansowe - w ATA podpisujesz umowę o pracę i otrzymujesz wynagrodzenie. O szczegółach rekrutacji i poprzednich edycji rozmawiamy z Elżbietą Sermet, z Akamai. Poznaj szczegóły i aplikuj!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/07/2019
Akamai Technical Academy - uczestnicy warsztatów z poprzednich edycji

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy! Właśnie rozpoczęła się rekrutacja do kolejnej edycji 2019!

Elu, dla kogo jest program ATA, czyli Akamai Technical Academy?

Akamai Technical Academy jest dla wszystkich, którzy chcieliby rozpocząć pracę w obszarze IT, ale ich doświadczenie lub wykształcenie nie daje takich możliwości. Jest to program, który pomaga w niestandardowy sposób dotrzeć do utalentowanych osób i pomóc im zrobić ten pierwszy krok.

Czy trzeba mieć już doświadczenie w branży IT?

Żeby wziąć udział w ATA nie musisz mieć ani doświadczenia, ani wykształcenia technicznego. Możesz je mieć, ale nie musisz. Wystarczy, że znasz język angielski, masz wyższe wykształcenie, dużo chęci oraz interesują Cię nowoczesne technologie. Programowi przyświeca zasada, że nie każdy może zostać wielkim inżynierem, ale wielki inżynier może objawić się w każdym.

Doświadczenia nie trzeba, ale jakie są zatem Wasze oczekiwania? Kogo szukacie? Osób o jakich umiejętnościach, kompetencjach?

Szukamy osób, lubiących się uczyć, chcących się rozwijać oraz gotowych na zmianę swojej kariery o 180 stopni. Ważna jest dla nas wytrwałość w dążeniu do celu, pozytywne nastawienie i umiejętność pracy w grupie.

Wiem, że to bardzo intensywny program. Opowiedz proszę, ile czasu trwają zajęcia i co dzieje się po ukończeniu programu?

Uczestnicy ATA najpierw biorą udział w intensywnym 5-miesięcznym szkoleniu technicznym (5 dni w tygodniu po 8h dziennie). W tym czasie nabywają wiedzę techniczną, którą wykorzystają później w pracy w zespołach Akamai. Ponadto, nasi uczestnicy biorą udział w szkoleniach z umiejętności miękkich, warsztatach kulturalnych, spotkaniach z zespołami Akamai oraz imprezach integracyjnych organizowanych przez firmę. Chcemy, aby od samego początku mogli czuć się częścią Akamai i lepiej poznać kulturę firmy.

Po szkoleniu technicznym uczestnicy dołączają do poszczególnych zespołów Akamai i nadal kontynuują naukę, która już wtedy ukierunkowana jest na to, co zespół robi. Po 6 miesiącach zapada decyzja czy zatrzymujemy ich na stałe.

Z tego co wiem, niewiele programów zakłada, że to osoba, która bierze udział w programie otrzymuje wynagrodzenie, częściej w drugą stronę. Z czego wynika Wasze podejście?

Tak, to prawda. ATA zajmuje tyle samo czasu, co praca na pełen etat i nie chcieliśmy, aby osoby chcące wziąć w nim udział musiały zrezygnować z powodu braku środków do życia. Wynagrodzenie nie jest wysokie, ale pozwala bez obaw wziąć dział w programie.

Chcesz aplikować od razu? Przejdź do formularza aplikacji >>>

A opowiedz proszę o efektach poprzednich edycji programu. Gdzie są teraz jej adepci? Jak rozwinęły się ich historie?

Jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się dotychczas osiągnąć. W 2019 startuje już czwarta edycja Akamai Technical Academy w Krakowie.

Dzięki poprzednim trzem edycjom ATA w Akamai Kraków pracuje 47  absolwentów programu, w 13 różnych zespołach:

  • Web Pre-Sales Engineering
  • NOCC,
  • SOCC,
  • Product Operations,
  • System Operations,
  • Platform Infrastructure Engineering,
  • Networks System Engineering,
  • Akamai Technical Support,
  • Information Security,
  • Software Engineering,
  • Software Quality Assurance Engineering,
  • Technical Writers,
  • Security Technical Project Management.

Akamai Technical Academy

Ile osób może wziąć udział w Akamai Technical Academy?  Ilu kandydatów mieliście ostatnio? Wiem, że było w niej bardzo dużo kobiet, prawda?

Tak, to prawda, co nas bardzo cieszy. W zeszłym roku ponad 60% finalnej grupy ATA stanowiły kobiety. Jeżeli chodzi o liczby, to otrzymaliśmy ponad 600 aplikacji, z czego ponad 100 osób, które przeszły rozmowy telefoniczne i testy, zostały zaproszone na spotkania w biurze Akamai. W tym roku planujemy 1 grupę ok 15-osobową, która będzie brała udział w szkoleniu technicznym w tym samym czasie co grupa w naszym biurze w Kostaryce.

A jak wygląda rekrutacja do programu? Możesz zdradzić trochę szczegółów?

Do  31 sierpnia zbieramy aplikacje kandydatów, którzy od 2 do 13 września będą mogli napisać test online sprawdzający zdolności analitycznego i logicznego myślenia oraz znajomość języka angielskiego.

Następnie wybrane osoby zostaną zaproszone do biura na rozmowy kwalifikacyjne, które odbędą się  17-18 września. Lista uczestników zostanie wybrana do końca września br.

Gdzie można aplikować?

Zapraszam na naszą stronę programu po wszelkie szczegóły >>>

Do 31 sierpnia nie zostało już wiele czasu. A co po przejściu rekrutacji?

Projekt startuje w listopadzie. W międzyczasie będziemy chcieli zorganizować dla wybranej grupy nieformalne spotkanie u nas w biurze, aby mogli poznać się nawzajem.

Czy jest coś, co chciałabyś jeszcze dodać o ATA?

Chciałabym wszystkich zainteresowanych IT gorąco zachęcić do wzięcia udziału w rekrutacji do ATA i sprawdzenia jak wspaniały jest to program!

Dziękuję Ci za rozmowę i trzymam kciuki za kolejną świetną edycję!

Dziękujemy!

Więcej o Akamai dowiesz się z poniższego filmu!

#myAkamai

Meet the true passion @ Akamai Kraków office! This is Akamai! This is what we do!

Opublikowany przez Akamai Kraków Czwartek, 16 marca 2017

Zdjęcia: własność Akamai – ostatnia edycja Akademii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail