Czego szukasz

Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

Zamknięci w 4 ścianach z powodu pandemii doceniliśmy własne ogrody i bezpieczny wypoczynek na łonie natury. Kto mieszka w bloku z małym balkonem rozgląda się za kawałkiem „terenu zielonego”, z którego można by korzystać o każdej porze i w każdej sytuacji. Jak zostać działkowcem, na co zwrócić uwagę szukając wymarzonej działki i dlaczego warto mieć własny ogródek działkowy? Sprawdźcie!

Czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę przed zakupem?

Działkowiec czyli kto?

Jeżeli na słowo działkowiec mieliście skojarzenie – starszego wąsatego pana z sekatorem, lub starszą parę z pasją uprawiającą warzywa i kwiaty – to pora je zmienić. Bycie działkowcem stało się modne wśród młodych ludzi i rodzin z małymi dziećmi.

Trochę ze względu na powrót do życia bliżej natury, jak i pandemię koronawirusa, która unieruchomiła nas w mieszkaniach na długo. Przymusowy lockdown spowodował niespotykane od kilkudziesięciu lat zainteresowanie ogródkami działkowymi.

Jak zostać działkowcem i jak kupić ogródek działkowy?

Ogródki działkowe masowo powstawały w czasach PRL, zlokalizowane w miastach lub jego obrzeżach, tak aby lud pracujący mógł wypocząć po pracy, niedaleko miejsca zamieszkania. Nie słyszałam, aby w ostatnich latach miasta decydowały się na zakładanie nowych ogrodów i udostępnianie ich mieszkańcom. A szkoda.

Jak kupić ogródek działkowy? Można szukać ofert sprzedaży od osób prywatnych w serwisach z ogłoszeniami typu olx. Ofert na szczęście nie brakuje, ale niestety pandemia mocno wywindowała ceny. O ile jeszcze kilka lat temu można było kupić działkę za kilka tysięcy, to teraz ceny mocno przeskoczyły poziom 20-30 tysięcy. Nie brak też działek za 50 i więcej tysięcy.

Warto też dzwonić do zarządów poszczególnych ogrodów i dopytywać o wolne działki do sprzedaży – czasem stoją opuszczone, zaniedbane przez wiele lat i można będzie je na nowo zagospodarować.

plony z ogrodka dzialkowego

Działka blisko domu

Warto kupić taki ogródek jak najbliżej domu, żeby można było łatwo i szybko dojechać.

Oczywiście, jeśli planujesz korzystać z działki okazjonalnie, chcesz spędzić weekend na grillowaniu i leżakowaniu – działka może być dalej położona, nawet w sąsiedniej miejscowości (poza dużymi miastami jest taniej). Jeśli jednak chcesz tak jak my uprawiać mały ogródek (i na przykład regularnie podlewać uprawy, zbierać plony) i wyrwać się po pracy żeby popatrzeć na zieleń – im bliżej działka tym lepiej. Idealnie jeśli można na nią dojechać także komunikacją miejską.

Przeczytaj także: 5 sposobów na udane wakacje z rodziną

Domek, woda i prąd

Im ładniejszy, większy i nowszy domek, tym droższa działka. Zastanów się czy potrzebujesz „rezydencji” z tarasem, czy może raczej domek ma służyć jako schronienie w razie nagłego deszczu i do przechowywania leżaków, naczyń czy narzędzi?

Kupując działkę zwróć uwagę czy na ogródkach działkowych jest doprowadzona woda i prąd. Nie wszystkie działki mają podłączone media. A jak korzystać z uroków działki, gdy nie można podlewać roślin czy zagrzać wody na herbatę?

Działka nie na własność, tylko dzierżawa

Działki ROD mają od około 3 do 5 arów powierzchni. Kupując działkę tak naprawdę nie stajesz się właścicielem gruntu. Kupujesz (umowa u notariusza) nasadzenia czyli drzewa, krzewy i zabudowania na działce. A z działki możemy korzystać w ramach dożywotniej dzierżawy od PZD (Polski Związek Działkowców).

Ile kosztuje utrzymanie działki?

Nabywając działkę trzeba się liczyć z jednorazowym wpisowym na rzecz ogródków – kilkaset do tysiąca złotych. Później raz do roku płaci się opłatę za dzierżawę, wywóz śmieci, wodę i prąd – oczywiście zależnie od zużycia, lub ustaleń zarządu ogródków (np. prąd wg zużycia a wodę ryczałtem). Roczna opłata to około 400-500 zł.

Czy działka to dobry pomysł dla rodziny z dziećmi?

Tak, jeśli lubisz przebywać na świeżym powietrzu, nie potrzebujesz dostępu do wifi przez 24/7 i masz małe dzieci.

Czy warto kupić działkę w ogródkach działkowych?

Prywatna zielona strefa relaksu w mieście

Nic tak nie ukoi skołatanych nerwów (po lockdownie lub ciężkim dniu w pracy) jak wyjście na zewnątrz i wyciszenie się wśród zieleni. Po prostu siadasz na ławce i oddychasz.

Jeśli lubisz towarzystwo przyjaciół i rodziny – zapraszasz ich na działkę i razem bawicie się i odpoczywacie. Nie muszę chyba pisać, że w słoneczny weekend z co drugiej działki roznosi się zapach grillowanych potraw? Wystarczy przenośny grill, stół, ogrodowe krzesła, parę naczyń (rodzina i znajomi chętnie oddadzą Ci te serwisy, których już nie chcą używać – ja tak skompletowałam pełne wyposażenie działkowej kuchni) i zapraszamy na imprezę!

A hamak powieszony między drzewami? Jak fajnie bujać się patrząc na korony drzew i niebo. I posłuchać jak ptaki „rozmawiają o życiu” ze sobą. Choć nasza działka jest w centrum Krakowa, to można się na niej poczuć jak w prawdziwej wiejskiej agroturystyce.

Przeczytaj też: Bon turystyczny 500+ na wakacje dla dzieci

Czysty i bezpieczny plac zabaw dla dzieci

Nie brak działkowiczów, którzy dwoją się i troją by swoim dzieciom lub wnukom zapewnić najlepsze warunki do zabawy – huśtawki, mini domki, piaskownice i baseny. Dzieci mogą hasać po czystej trawie, bez obawy o wdepnięcie w psią kupę.

Taka działka to idealne miejsce dla dzieci najmłodszych i przedszkolnych. No może jeszcze wczesnoszkolnych. Mniej więcej w wieku 9-10 lat zachwyt dzieci działką mija. Pobyt na działce przestaje być atrakcją i na hasło „a może teraz pojedziemy wszyscy na działkę” można usłyszeć – tam jest nudno i po co w ogóle nam ta działka.

Może jak dzieci dorosną jeszcze bardziej, to będą chciały zrobić na działce imprezę dla swoich znajomych. Także nie czekajcie z kupnem działki aż dzieci podrosną, bo będziecie na działkę jeździć bez dzieci – co w sumie też ma swoje plusy.

plony z ogrodka dzialkowego

Ekologiczne warzywa z własnego ogródka

Zabawa w miejskich rolników nie jest dla każdego. Mnóstwo działek jest wykorzystywanych wyłącznie do celów rekreacyjnych. Ale warto spróbować mały fragment ogródka przeznaczyć na własne uprawy. Już 50 m2 przeznaczone pod uprawy warzyw wystarcza, by zaspokoić potrzeby zaopatrzenia w warzywa 4-osobowej rodziny.

Oczywiście to nie zrobi się samo, ogródek trzeba pielęgnować i podlewać. Ale satysfakcja z wyhodowania własnej fasolki szparagowej czy cukinii – bezcenna. My na uprawę ogródka zdecydowaliśmy się dopiero w 4 sezonie działkowym, wcześniej urządzając działkę i stawiając nowy domek.

W sieci jest mnóstwo porad jak uprawiać ogródki warzywne w mieście – my zdecydowaliśmy się na kilka podwyższanych grządek – ładnie wyglądają i łatwiej takie grządki uprawiać. Na Pintereście na hasło raised garden beds znajdziecie tysiące inspiracji i podpowiedzi jak je wykonać.

Ja uprawiam ziemniaki w torbach z ikei (tutoriale są na YT, ziemniaki z toreb udają się nawet na balkonie). Znajomi się śmiali, że to przygotowanie do całkowitego lockdownu i przestawienie się na samowystarczalność, ale do tego stanu jeszcze nam daleko. W każdym razie ziemniaki rosną jak szalone i mam nadzieję, że wydadzą fajny plon jesienią.

Owoce na wyciągnięcie ręki

Jeśli od pietruszki i marchewki wolisz maliny czy czereśnie – działka to idealne miejsce by zapewnić sobie porcję owoców na stół. Kupując działkę mieliśmy na niej duże drzewo czereśni, starą jabłoń i kilka dorodnych krzewów czarnej porzeczki – owocują jak szalone, a my zbieramy plony i dzielimy się nimi z przyjaciółmi.

Na szczęście oprócz zbiorów nie musimy nic robić. No dobra, jeszcze przycinać od czasu do czasu, żeby za bardzo się nie rozrosły. Chociaż cydr robiony z własnych jabłek nie wyszedł taki dobry jak planowaliśmy, to szarlotka i sok z czarnej porzeczki – mniam.

Drzewa owocowe dają też zbawienny cień na działce no i do ich pni można zamontować hamak.

Poznaj nasze propozycje książek do przeczytania w wakacje

Łąka kwietna

Tak jak mój mąż testowo uprawia warzywa w ogródku, ja w tym roku wydzieliłam mini kącik na kwiaty i eksperymentuję. Starymi deskami wydzieliliśmy strefę kwiatową i tak powstał nasz mały „trójkąt bermudzki”, w którym zasiałam malutką łąkę kwietną i posadziłam kilka kwiatów.

Dokupiłam dużo lawendy, jadalną różę, piwonię i patrzę jak rosną i kwitną. A ile nazw i rodzajów kwiatów poznałam ostatnio? Szaleństwo! I planuję powiększyć część kwiatową o kolejne strefy kwiatowe w przyszłym roku.

kwiaty na dzialce

Raj dla miłośników majsterkowania

Domek na działce i ogródek to raj dla majsterkowiczów – ciągle można coś przycinać, przybijać i ulepszać. Jeśli lubisz prace manualne, to taka działka pozwoli się zrealizować. Podpórki do kwiatów, podwyższone grządki, meble DIY do domku, pergola – wszystko można zrobić. Mój maż postawił też duży stół roboczy, gdzie pracuje, tnie i przykręca co tylko jest do zrobienia. W mieszkaniu na taki stół oczywiście nigdy nie byłoby miejsca. A tak ma własny warsztat pod chmurką.

To oczywiście jeszcze nie wszystkie zalety działkowania. Fajnie jest spróbować i przekonać się osobiście, czy i jak chcesz spędzać czas na działce. Jeśli uznasz, że to nie jest rozrywka dla Ciebie – działkę łatwo sprzedasz tym, którzy dopiero marzą o własnym ogródku.

Zdjęcia: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Dzieci widzą muzykę. Czy i w jaki sposób można zobaczyć dźwięki?

„Widzę muzykę”. Tytuł nowej wystawy czasowej w Muzeum Fryderyka Chopina stawia przed nami pytanie: czy muzykę da się zobaczyć? A jeśli tak, to w jaki sposób? Artyści, których dzieła zostaną zaprezentowane na wystawie, podeszli do tego zagadnienia bardzo różnie. Już wkrótce, od 15 maja, będziecie mogli sami się o tym przekonać. Tymczasem mamy dla dzieci i rodziców propozycje zabaw, które pozwolą Wam wspólnie popatrzeć na muzykę.

Dzieci widzą muzykę

Bardzo się cieszymy, że Muzeum Fryderyka Chopina otwarte jest już dla zwiedzających. Oprócz ekspozycji stałej przygotowujemy dla naszych gości wystawę czasową pt. „Widzę muzykę”, która mierzy się z fascynującym i wielowątkowym zagadnieniem korespondencji sztuk, a w szczególności sztuk wizualnych i muzyki.

Czy i w jaki sposób można zobaczyć dźwięki?

Zapytałam o to mojego 7-letniego syna, ciekawa, co powie na ten temat, wolne jeszcze od utartych skojarzeń i schematów myślenia dziecko. Bez wahania Adaś udzielił odpowiedzi twierdzącej „A w jaki sposób?” – drążyłam temat dalej. „Na przykład jak ktoś gra, albo za pomocą generatora, który zamienia dźwięk na widoczne fale dźwiękowe…” – odpowiedziało moje dziecko.

Bez wątpienia obserwacja grającego artysty: jego ruchów, mimiki jest wizualnym doświadczeniem, które w pewnym stopniu kształtuje nasz odbiór samego utworu. Naprzeciw wychodzi nam także technologia, oferując rozmaite programy do wizualizacji muzyki. A gdybyśmy mieli sami dokonać takiego przełożenia muzyki na obraz (lub odwrotnie)?

Oprócz artystów, których prace zobaczymy na wystawie, z zagadnieniem tym zapewne mierzyła się większość dzieci i rodziców. Czy rysowaliście kiedyś do muzyki? Na pewno tak, a sposobów na to jest mnóstwo: można na przykład rytmicznie kreślić kolejne kreski, koła i inne kształty w zgodzie z przebiegiem utworu, malować konkretne skojarzenie, które nasuwa się nam z danym utworem albo samymi barwami spróbować oddać nastrój utworu… Może mieliście jakieś inne pomysły?

W zbiorach Muzeum Fryderyka Chopina znajdują się także prace dzieci do utworów Chopina, powstałe w 1949 r. Będzie je można zobaczyć właśnie na wspomnianej wystawie.

Przeczytaj także: Muzyką w pandemię! Jak zadbać o emocje swojej rodziny na co dzień i w święta?

Monotypia

Narysuj muzykę

A jak narysowałyby muzykę wielkiego kompozytora współczesne dzieci?

Najmłodszych wraz z rodzicami zapraszamy do śledzenia wydarzenia na Facebooku pt. „Dzieci widzą muzykę”. Regularnie będziemy zamieszczać w nim inspiracje do pracy artystycznej: filmy prezentujące rozmaite techniki plastyczne, utwory muzyczne Fryderyka Chopina, które stały się punktem wyjścia do prac artystów-plastyków, a także różne ciekawostki ze świata sztuk wizualnych i muzyki.

Zachęcamy, żeby wykorzystując wybraną technikę, stworzyć własną wizualną wersję wybranego utworu Fryderyka Chopina. A jeśli prześlecie zdjęcie Waszej pracy do nas, stanie się ona częścią wirtualnej wystawy „Dzieci widzą muzykę”. Wystawa Waszych prac będzie również zaprezentowana w przestrzeni Muzeum jako współczesny kontrapunkt do twórczości dzieci sprzed ponad 70-ciu lat.

Dla młodzieży z klas 7 i 8 szkoły podstawowej mamy inną propozycję. Na pewno nie raz nagrywaliście spontanicznie filmy telefonem. Wykorzystajmy więc to doświadczenie i stwórzmy wspólnie teledyski do muzyki Chopina. Zapraszamy na warsztaty, podczas których specjalistka z Biura Audiowizualnego NIFC zaprezentuje kilka przydatnych do tworzenia teledysków narzędzi.

Przeczytaj także: O miłości do babci i dziadka w muzyce romantyków

Grające paluszki

Wejdź po szczegóły!

Gotowe teledyski zostaną również zaprezentowane w przestrzeni Muzeum, a także w mediach społecznościowych.

Tymczasem w oczekiwaniu na otwarcie wystawy zachęcamy do zabawy bezpłatnym narzędziem. Strona pozwala na eksplorowanie muzyki i przekładanie jej na formy wizualne na najrozmaitsze sposoby. Urocze dźwiękowe stworki, zwierzęta wybijające zadany rytm, proste narzędzia do komponowania i różne inne dźwiękowo-wizualne zabawy wciągają zarówno tych młodszych, jak i starszych użytkowników. Przy okazji muzyczne eksperymenty stają się okazją do wyjaśnienia dzieciom zagadnień związanych z akustyką i elementami dzieła muzycznego.

A już jutro zapraszamy do Muzeum. Do zobaczenia! 🙂

Przeczytaj także: Na pandemię najlepsi… przyjaciele

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w ramach akcji „Muzyka łączy pokolenia”.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kulturoznawczyni, muzykolożka, menadżerka kultury i edukatorka w Muzeum Fryderyka Chopina. Szczęśliwa mama 7-letniego Adasia i 2-letniej Tosi.

Dlaczego łapiemy wczesnowiosennego doła?

Bardzo ciekawe, a jednocześnie trochę kontrowersyjne pytanie. Wiosna to przecież dla wielu z nas najpiękniejszy okres w ciągu całego roku. Przyroda budzi się do życia, a my sami odzyskujemy siły witalne. O co więc chodzi?
dziewczyna siedzi na trawie z kucykami

Przesilenie wiosenne, czy to brzmi znajomo?

Oczywiście! Nie jest to jednostka chorobowa, ale szereg objawów, które mogą nam towarzyszyć w czasie przejścia z okresu jesienno-zimowego do wiosenno-letniego. Zamiany, które zachodzą w przyrodzie, nie są obojętne dla naszych organizmów.

Temperatura za oknem zmienia się dynamicznie, raz świeci piękne słońce, które budzi nas do życia, a po chwili pogoda przebudowuje się, spada temperatura i wieją silne wiatry. Ponadto rozpoczyna się niekorzystny czas dla alergików za sprawą kwitnących drzew i krzewów. W diecie brakuje nam składników odżywczych, a w codziennym życiu aktywności na świeżym powietrzu. Do tego jeszcze zmiana czasu z zimowego na letni niekorzystnie wpływa na nasze funkcjonowanie. W tym całym zamieszaniu pogodowym nietrudno o złe samopoczucie i nerwowość.

Typowe objawy wiosennego przesilenia

Jeśli aktualnie towarzyszy Ci częste zmęczenie, drażliwość, bóle głowy, senność, rozdrażnienie, problemy z koncentracją, niepokój, smutek, a nawet myśli depresyjne i nie jest to stan długotrwały, chorobowy, bądź powstały na skutek trudnej sytuacji życiowej, możesz podejrzewać, że dopadło Cię wiosenne przesilenie.

Na szczęście największe przesilenie przypada na okres marca
i kwietnia, a wraz z ustabilizowaniem pogody i nadejściem pełnoprawnej wiosny, możemy spokojnie liczyć na poprawę naszych nastrojów.

Przeczytaj także: Jak zadbać o energię życiową na wiosnę?

Skuteczne metody na przetrwanie przesilenia wiosennego

  • Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu.

Niewątpliwie to najlepsza i najzdrowsza forma relaksu poprawiająca naszą kondycję fizyczną i psychiczną. Na początek wystarczy energiczny spacer, a dla tych bardziej aktywnych świetnym pomysłem będzie jazda na rowerze, rolkach czy po prostu bieganie po parku.

  • Zadbaj o sen

Jeśli w tym okresie dokucza Ci bezsenność, to spróbuj zadbać
o lepszą jakość snu. O ile to możliwe nie naświetlaj przed snem oczu przed ekranem telefonu, komputera czy telewizora. Zrelaksuj się podczas krótkiej medytacji czy kąpieli. Przed snem poczytaj ulubioną książkę.

  • Dobrze zbilansowana dieta

Szczególnie w tym okresie zadbaj o zdrową dietę bogatą
w witaminy i błonnik — unikaj słodyczy na tzw. poprawę nastroju.

  • Pij dużo wody

Może wydawać Ci się to oczywiste, ale fakty są takie, że większość z nas pije za mało wody. Zamiast kolejnego kubka kawy lepiej będzie, jak wypijesz wodę z cytryną i miętą.

  • Taniec, zabawa, a może spotkanie z przyjaciółką

Która z nas nie lubi czasem zaszaleć we własnym domu, puścić głośno muzykę i potańczyć albo poszaleć z dziećmi w rytm ich ulubionych piosenek. Od razu czujemy, jak wytwarzają się nam hormony szczęścia.
A może rozmowa z bliską osobą w towarzystwie przepysznej herbaty będzie antidotum na wczesnowiosennego doła? Każda z nas wie, co najlepiej poprawi jej nastrój.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Poznaj też 25 pomysłów na drobne przyjemności, które można zrobić dla siebie

Choć czas przesilenia wiosennego szybko mija, to jednak potrafi namieszać w naszym samopoczuciu. Pierwsze symptomy wiosny, zapowiedź zbliżającego się lata wprawiają nas w cudowny nastrój, choć wielokrotnie nasz entuzjazm gasi kapryśność i zmienność pogody. Przeczekajmy ten okres z pozytywnym nastawieniem i dobrze przygotujmy się na spotkanie w prawdziwą Panią Wiosną.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwentka filologii polskiej oraz PR-owiec. Ukończyła liczne kursy i szkolenia z zakresu stylizacji. Zawodowo zajmuje się doradztwem wizerunkowym, stylizowaniem marek oraz tworzeniem treści do social mediów. Znajdziesz mnie na www.stylowa-marka.pl. Prywatnie żona oraz mama Filipa i Szymona. Fascynują ją inne kultury - szczególnie kultura Wschodu, choć od lat jest zakochana w słonecznej Italii. W „wolnych chwilach" uwielbia czytać książki psychologiczno-motywacyjne oraz uczyć się języków obcych.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×