Czego szukasz

7 najważniejszych elementów umowy o pracę

Umowa o pracę jest powszechnie postrzegana jako najbardziej korzystna podstawa zatrudnienia dla pracownika. Jakie informacje muszą się w niej koniecznie znaleźć? Warto wiedzieć!

  • Ilona Przetacznik - 09/12/2014

Treść, jaką powinna zawierać uregulowana jest w artykule 29 Kodeksu pracy, który wskazuje jej obligatoryjne elementy. Z tego przepisu wynika, że umowa o pracę powinna określać strony umowy, jej rodzaj, datę zawarcia oraz warunki pracy i płacy, a w szczególności rodzaj pracy, miejsce wykonywania pracy, wynagrodzenie, wymiar czasu pracy i termin jej rozpoczęcia. Należy zauważyć, że brak któregokolwiek z tych elementów nie powoduje nieważności umowy. Braki oraz kwestie sporne mogą być wyjaśnione i uzupełnione przez strony, a gdy nie dojdą one do porozumienia – w postępowaniu przed sądem pracy.

1. Strony

Stronami stosunku pracy są pracodawca i pracownik. Pracownikiem może być tylko i wyłącznie osoba fizyczna. Pracodawcą, czyli stroną zatrudniającą pracowników, może być jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej (np. urząd gminy) oraz przede wszystkim osoba fizyczna.

2. Rodzaj pracy

W umowie bezwzględnie powinno wskazać się stanowisko pracy, zawód lub zakres czynności, jakie będzie świadczył pracownik. Rodzaj pracy powinien odpowiadać kwalifikacjom pracownika, a powierzenie mu pracy innej niż ustalona jest co do zasady niedopuszczalne.

3. Rodzaj umowy o pracę

W umowie powinno być określone czy jest to umowa zawierana na czas nie określony, na czas określony, na czas wykonywania określonej pracy, na zastępstwo, czy może na okres próbny.

4. Miejsce wykonywania pracy

Jest to miejsce, w którym pracownik zazwyczaj wykonuje swoje obowiązki, zadania i polecone mu czynności, wynikające ze stosunku pracy. Może to być konkretna miejscowość lub oznaczony obszar kraju (np. Małopolska). Jeżeli nie ma ono cech stałości lub nie zostało w ogóle określone w umowie wtedy punktem odniesienia jest miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy.

5. Termin rozpoczęcia pracy

W umowie powinien być określony dzień rozpoczęcia pracy, a jeśli o tym zapomniano, wówczas jest nim dzień zawarcia umowy. W Polsce nawiązanie stosunku pracy nie jest uzależnione od jej faktycznego rozpoczęcia. Określenie tego terminu ma znaczenie szczególnie w odniesieniu do dnia, w którym należy stawić się w pracy, a także początku terminu obliczania składek na ubezpieczenie społeczne, wynagrodzenia czy naliczania podatku dochodowego.

6. Wymiar czasu pracy

Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. W umowie powinno znaleźć się postanowienie czy jest to praca na pełny etat czy też w niepełnym wymiarze godzin i jaki on jest.

7. Wynagrodzenie za pracę

Określenie wynagrodzenia w umowie jest elementem obligatoryjnym, jednak nie musi być ściśle wyrażone. Wystarczy, by z kontraktu wynikało zobowiązanie pracodawcy do opłacania pracownika, a umowa będzie ważna. W jego skład wchodzi wynagrodzenie zasadnicze i wszystkie inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub niepieniężnej. Powinno być tak ustalone, aby odpowiadało rodzajowi wykonywanej pracy, kwalifikacjom, ilości i jakości świadczonej pracy. Pracodawca, w terminie 7 dni od dnia zawarcia umowy, zobowiązany jest podać na piśmie częstotliwość wypłat. Na bezgotówkową formę wypłaty wynagrodzenia (przelew na rachunek bankowy) pracownik zawsze musi wyrazić zgodę na piśmie. Pamiętaj, że pracownik nie może zrzec się wynagrodzenia, ani przenieść go na inną osobę!

Fakultatywne postanowienia umowne

Każda umowa może zawierać jeszcze inne postanowienia, jeśli strony chcą żeby się w niej znalazły. Mogą to być np. zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej, dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, dłuższy okres wypowiedzenia, prawo do telefonu komórkowego, laptopa czy samochodu służbowego i zasady korzystania z nich.

Co z postanowieniami niekorzystnymi dla pracownika?

Co ważne, postanowienia umowy o pracę nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż postanowienia przepisów prawa pracy, w tym w szczególności Kodeksu pracy. W takiej sytuacji stają się one automatycznie nieważne i zastępuje się je przez postanowienia powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy. Z kolei, te korzystniejsze dla pracownika zawsze obowiązują i są wiążące dla obu stron umowy.

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks Pracy (tj. z dnia 23 grudnia 1997 r. Dz.U. z 1998 r, Nr 21, poz. 94 ze zmianami).

Współautorką artykułu jest Agnieszka Stupkiewicz.

Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został przygotowany w oparciu o stan faktyczny opisany w opublikowanym pytaniu. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem. 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ilona Przetacznik
Radca prawny, ukończyła studia prawnicze w Polsce i we Francji, Szkołę Prawa Amerykańskiego, studia menadżerskie i leanowe. Prowadzi fanpage Managerka Umów i grupę na Facebook'u Managerowie Swoich Umów.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kobiety w IT Nationale-Nederlanden to agentki do zadań specjalnych

Kobieta w IT to nie jest już przypadek jeden na milion. Coraz więcej z nas decyduje się na odkrycie świata, który umożliwia elastyczność oraz work-balance. I w drugą stronę - umiejętności, które posiadamy my kobiety, mamy, są coraz częściej doceniane wśród pracodawców z branży informatycznych. Honorata Stuczka-Kucharska, żona i mama dwójki cudownych dzieci, zaczynała w bankowości. Dzisiaj jest Agile Functional Analysis & Quality Assurance Managerem w Nationale-Nederlanden, a dziewczyny zajmujące się testami w jej zespole nazywa agentkami do zadań specjalnych :-)
  • Agnieszka Kaczanowska - 08/01/2018
Honorata Stuczka-Kucharska, Agile Functional Analysis & Quality Assurance Manager w Nationale-Nederlanden

Honiu, z bankowości i stosunków międzynarodowych do testowania oprogramowania, zarządzania zespołem i branży IT? To tak można? Opowiesz w kilku zdaniach jak to się stało?

Wbrew pozorom to nie jest najbardziej diametralny zwrot w mojej karierze zawodowej ;). Rzeczywiście studiowałam na kierunku Stosunków Międzynarodowych, pracę magisterską poświęciłam rozwojowi bankowości na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej. Po kilkunastomiesięcznej pracy w branży bardzo odległej od mojego wykształcenia (w jednostce naukowej, realizującej programy badawcze związane z onkologią), postanowiłam jednak spożytkować wiedzę, którą zdobyłam podczas studiów i zaczęłam szukać pracy w bankowości.

Tak trafiłam do Inteligo na stanowisko Analityka Biznesowego. I wtedy odkryłam, że choć wiedza zdobyta na studiach wiele mi ułatwia, zdecydowanie bardziej pomagają mi moje wrodzone cechy, takie jak skupienie na detalu, wytrwałość, umiejętność spojrzenia na temat z wielu perspektyw. Ku mojemu zaskoczeniu nie to, czego nauczyłam się podczas studiów, ale to jaka jestem, pozwoliło mi określić, w jakim kierunku chciałabym stawiać kolejne kroki zawodowe.

Pracowałam w IT, ale na początku moja wiedza z tego obszaru była bardzo podstawowa. Dlatego musiałam się szybko i wiele nauczyć. Czułam, że ja nie tylko idę, ale wręcz gnam do przodu. Pogłębiałam wiedzę z dziedziny technologii, doskonaliłam naturalne kompetencje (nagle skłonność do dzielenia włosa na czworo okazała się zaletą a nie wadą ;)), i co najważniejsze – każdego dnia musiałam ujarzmiać moją piętę achillesową tj. trenować asertywność podczas komunikacji z programistami. Nigdy nie pomyślałabym, że definiowanie wymagań dla systemów informatycznych oraz weryfikacja jakości oprogramowania okażą się być moją pracą marzeń.

A teraz jesteś Agile Functional Analysis & Quality Assurance Managerem – brzmi ciekawie, ale czym się zajmujesz? Na czym polega Twoja praca?

Z biegiem lat moja kariera naturalnie ewoluowała w kierunku zarządzania zespołami. Pozostałam wierna quality assurance w IT. Nadal ogromną frajdę sprawiają mi analiza i testy. I choć ze względu na obowiązki wynikające z roli menadżera nie mam już czasu na to, by osobiście podejmować tego typu zadania, bardzo lubię wspierać osoby z mojego zespołu w poszukiwaniu odpowiedzi na typowe analityczno-testerskie pytania: jak zaprojektować zmiany w aplikacji, by spełniały oczekiwania zamawiających, oraz jak upewnić się, że w dostarczonym przez programistów rozwiązaniu nie ma błędów.

Obecnie zarządzam zespołem Analityków Systemowych i Analityków QA. Nasz zespół liczy ponad 20 osób i jesteśmy odpowiedzialni za definiowanie i testowanie rozwiązań systemowych wynikających z potrzeb biznesowych naszej organizacji. Znaczna część mojego zespołu pracuje w Scrumach – to one wyznaczają codzienny rytm naszej pracy. Ja czuwam nad tym, żebyśmy działali w sposób spójny i zgodny ze standardami, które wspólnie zdefiniowaliśmy.

Projekty, w które jesteśmy zaangażowani są bardzo różnorodne. W dobie digitalizacji niemalże każda inicjatywa biznesowa łączy się ze zmianami w aplikacjach IT. Jeszcze kilka lat temu użytkownikami tych aplikacji byli przede wszystkim pracownicy Biura Głównego obsługujący papierowe wnioski i zlecenia agentów oraz klientów NN. Dziś narzędziami pracy agenta są komputer, tablet i telefon. Nasi klienci kupują polisy przez internet i mają możliwość zarządzania swoimi produktami także poprzez dedykowany serwis internetowy.

Czyli każdy z nas, kto korzysta z polis ubezpieczeniowych czy innych produktów Nationale-Nederlanden de facto korzysta z systemów, które przechodzą przez ręce Twojego zespołu?

Dokładnie. To mój zespół musi zadbać o to, by te systemy spełniały oczekiwania naszych działów biznesowych i tym samym umacniały dobry wizerunek Nationale-Nederlanden wśród pracowników Biura Głównego, agentów, oraz naszych najważniejszych odbiorców – klientów NN.

Muszę o to zapytać, bo firmę Nationale-Nederlanden wszyscy znamy, ale ona nie kojarzy się nam z branżą IT tak od razu. Wyjaśnij proszę, jak to jest.

Tak jak wspomniałam wcześniej – obecnie systemy IT stanowią rdzeń właściwie każdego biznesu. Branża ubezpieczeniowa nie jest tu wyjątkiem. IT w NN liczy ponad 100 osób. Poza działami zajmującymi się rozwojem i utrzymaniem aplikacji, w Pionie IT pracują specjaliści czuwający nad bezpieczeństwem systemów, eksperci zajmujący się infrastrukturą IT, Architekci IT odpowiadający za wybór i spójność wykorzystywanych narzędzi i technologii, oraz Service Desk, czyli informatyczni lekarze pierwszego kontaktu dla naszych pracowników.

Czyli praca w branży IT to nie tylko software housy, start-up’y czy korporacje technologiczne? Tych miejsc jest o wiele więcej!

Zdecydowanie! IT w Nationale-Nederlanden to, jak widać, całkiem spora jednostka organizacyjna. Wśród naszych systemów są zarówno produkty gotowe dostosowane do indywidualnych potrzeb, aplikacje budowane od początku przez dostawców zewnętrznych jak i takie, które są tworzone i rozwijanie wyłącznie wewnętrznymi siłami. Absolutnie nie pozwalamy sobie na technologiczną stagnację, dlatego istotną kwestią w NN jest wzmacnianie innowacyjności pracowników. Kilka tygodni temu odbył się hackathon, podczas którego zespoły ze wszystkich jednostek biznesowych NN na świecie pracowały nad innowacyjnym rozwiązaniami. Oderwanie od korporacyjnego ładu, intensywny trening myślenia out of the box i praktyczne ćwiczenie samoorganizacji i efektywnej współpracy – to clou takich przedsięwzięć. Większość z nas kojarzy je z branżą stricte informatyczną – jak widać na przykładzie Nationale-Nederlanden – niesłusznie.

A kogo szukacie do swoich zespołów? Jakie kompetencje są najważniejsze?

Niezależnie od tego, o jakim zespole w Pionie IT mówimy, cenimy ludzi, którzy z jednej strony będą kreatywni, ale z drugiej będą mieli wysokie poczucie odpowiedzialności. Jesteśmy firmą ubezpieczeniową – naszym priorytetem jest nie tylko zadowolenie, ale przed wszystkim poczucie bezpieczeństwa i zaufanie klientów. Oczekujemy, że nasi pracownicy będą o tym pamiętać.

Kompetencje techniczne są oczywiście ważne, ale równie istotny jest potencjał do ich zdobywania, czyli umiejętność szybkiego uczenia się i duża determinacja.

Zaciekawiło mnie, kiedy wspomniałaś, że masz wiele kobiet w zespole i większość z nich nie ma wykształcenia technologicznego. Jak to możliwe?

W moim zespole połowę składu stanowią kobiety. Większość z nich trafiła do IT, bo chciała się rozwijać zawodowo i nie bała się spróbować swych sił właśnie w IT. Obszar, którym zajmuje się mój zespół jest do tego idealnym miejscem. Na początku poza podstawową wiedzą z zakresu IT ważne są umiejętność prowadzenia konstruktywnego dialogu zarówno z osobami nietechnicznymi jak i programistami, dostrzeganie wielowymiarowości zmian technicznych. Dziewczyny w moim zespole zaczynały właśnie z takimi umiejętnościami. Część z nich wcześniej pracowała w działach biznesowych, wniosły więc do IT unikalne doświadczenie, które z biegiem czasu uzupełniły i nadal uzupełniają o wiedzę techniczną.

Powiedziałaś tak ładnie, że „kobiety, matki są niezastąpione w zespołach testerskich” – dlaczego? Z czego to wynika?

Myślę, że większość kobiet (a mam w szczególności) cechuje wysoko rozwinięta umiejętność znajdowania wyjścia z sytuacji kryzysowych. Nie bez przyczyny funkcjonuje powiedzenie „gdzie diabeł nie może tam…itd.”. Dziewczyny zajmujące się testami w moim zespole to właśnie takie agentki do zadań specjalnych. Niezależnie od tego czy pracujemy w modelu kaskadowym czy zwinnym, to testerzy są na końcu procesu wytwórczego i to oni bezpośrednio mierzą się ograniczeniem każdego projektu, jakim jest termin wdrożenia.

Trzeźwe myślenie i umiejętność pracy w wielu wątkach jednocześnie są kluczowymi faktorami sukcesu naszej pracy. Kobiety, mamy doskonalą te umiejętności nie tylko w pracy ale przed wszystkim w życiu prywatnym :).

Czyli nasze życiowe role mogą pomagać w pracy! To takie ważne, aby to zrozumieć, a wcale nie takie łatwe.

Tak, trzeba zrozumieć, że to, że jako matka, kobieta umiem poradzić sobie z czasami bardzo karkołomnymi organizacyjnie sytuacjami domowymi, nie tracę głowy, gdy traci ją mój partner, potrafię wykazać się anielską wręcz cierpliwością wobec dziecka, wzmacnia mój potencjał zawodowy. W końcu praktyka czyni mistrza!

Honiu, sama jesteś mamą 10-latka i 5-latki, i mówisz, że ten zawód pozwala Ci być spełnioną mamą i spełnioną kobietą. Jak myślisz, co o tym decyduje? Wsparcie męża, pracodawcy, elastyczne godziny czy możliwości pracy z domu?

Wszystkie te czynniki, które wymieniłaś są istotne. Bez zrozumienia męża, że moja praca zawodowa, czy rozwój pasji są równie ważnym elementem w układance pt. Spełniona Ja, jak bycie mamą i żoną, nie mogłabym żyć, tak jak żyję.

Jednocześnie bez zrozumienia pracodawcy, że każdy z nas ma życie poza pracą, typowe rodzinne obowiązki oraz sytuacje losowe, na które nie mamy wpływu, nie mogłabym być tak efektywnym pracownikiem, jakim (mam nadzieję) jestem.

Nationale-Nederlanden rzeczywiście wychodzi naprzeciw indywidualnym potrzebom pracowników. Praktykujemy elastyczne godziny pracy oraz pracę zdalną. To nie tylko ułatwia organizację codziennej logistyki rodzinno-zawodowej, ale także zwiększa efektywność naszej pracy. Dla mnie warunki sprzyjające zachowaniu work-life balance są bardzo silnym motywatorem. Pracuję z zapałem i bez niepokoju, że tzw. domowe awarie są nie do ogarnięcia.

Twój syn Maciek ma zespół Aspergera i wymaga więcej Waszej uwagi i troski. Czy miałaś taki moment w życiu, że myślałaś, że już nigdy nie będziesz pracować zawodowo? Co Ci wtedy pomogło?

Myślę, że każdy rodzic chce poświęcać swojemu dziecku maksimum uwagi. Gdy dowiedzieliśmy się z mężem, że Maciek będzie tej uwagi potrzebował więcej, musiałam zweryfikować moje życiowe priorytety. Już sam fakt przeprowadzenia z samą sobą tej rozmowy bardzo mi pomógł. Postanowiłam skupić się na działaniu, zarządzeniu bieżącymi potrzebami, odsunęłam na bok teoretyczne rozważania na temat tego, co mogę, co muszę itd. Rzeczywiście nie jest łatwo pogodzić grafik terapii Maćka z potrzebami jego siostry Ani i pracą na pełen etat. Do minimum skurczył się czas, jaki mam na rozwój mojej pasji – fotografii. Ale dzięki temu sprawia mi ona dużo więcej radości. Chwile z aparatem są moim osobistym dobrem luksusowym ;).

Jednocześnie chciałabym podkreślić, że dzięki mojemu synowi rozwijam kompetencje menadżerskie takie jak precyzja w komunikacji, umiejętność aktywnego słuchania, poszanowanie potrzeb innych czy wreszcie asertywność. Maciek jest dla mnie najlepszym trenerem osobistym, jakiego mogłam sobie wymarzyć.

W naszej rozmowie padło bardzo ważne stwierdzenie – że macierzyństwo niczego nie odbiera! I choć to takie oczywiste, to aby to zrozumieć potrzeba czasu, wsparcia, zgody na to, że będzie inaczej, że pewne sprawy będą toczyć się wolniej… Możesz rozwinąć?

Zgadza się. Często słyszymy, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Ważne jest to, żeby umieć zdefiniować, co znaczy w moim, Twoim przypadku „szczęśliwa mama”. Przy kilkumiesięcznym dziecku utrzymanie tempa kariery sprzed macierzyństwa jest raczej niemożliwe. Trzeba dać sobie do tego prawo, bez poczucia winy czy krzywdy. I jak mantrę powtarzać, że szczęśliwa ja to szczęśliwy ten mały człowiek najważniejszy dla mnie na świecie. Z czasem nasze potrzeby oraz potrzeby naszych dzieci ewoluują.

Ani się nie obejrzysz, a dziecko przestanie tak bardzo Cię potrzebować, a Ty poczujesz potrzebę powrotu do pracy. I znowu – trzeba dać sobie do tego prawo, bez poczucia winy spełniać się jako matka, kobieta, człowiek, pracownik.

Twoja historia jest wspaniałą inspiracją! Kiedy wcześniej rozmawiałyśmy, powiedziałaś, że to przypadek, a ja sobie myślę że wcale nie! I bardzo się cieszę na spotkanie w Warszawie! Bo już 22 lutego br. zapraszamy wspólnie z Nationale-Nederlanden na spotkanie #MamoPracujwIT w Warszawie!

Dlaczego warto przyjść? Pomożesz mi zachęcić nasze Czytelniczki z Warszawy?

Podczas spotkania w Nationale-Nederlanden będzie okazja, by osobiście spotkać agentki do zadań specjalnych, czyli kobiety, które w NN pracują w IT. Opowiemy Wam więcej o tym, jak wygląda struktura IT w korporacji takiej jak nasza, jakie umiejętności są szczególnie cenne w pracy w poszczególnych zespołach. Myślę, że to przekona Was jak wiele różnych możliwości zawodowych dla kobiet stwarza IT i to nie tylko w branży stricte informatycznej. Podczas panelu dyskusyjnego będzie czas na pytania i wzajemne bliższe poznanie.

Dziękuję za rozmowę i już teraz zapraszam na spotkanie! Więcej informacji już wkrótce!

kobiety w it, honorata stuczka-kucharska

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: Ewa Mezglewska, Nationale-Nederlanden

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak się przygotować na powrót do pracy?

Powrót do pracy po urodzeniu dziecka nie musi być dla Ciebie trudnym i stresującym przeżyciem. Po pierwsze nie dotyczy to tylko Ciebie, dotyczy również Twoich najbliższych. Potraktuj to jako kolejne zadanie do wykonania. Zrób plan i krok po kroku go zrealizuj, a o co warto zadbać i na czym się skupić dowiesz się z naszego artykułu!
  • Anna Łopuchin - 05/01/2018

Jak przygotować się na powrót do pracy?

Zacznijmy od tego, że Twój powrót do pracy to nie jest już tylko Twoja (zazwyczaj) sprawa, lecz Wasza. Im więcej zrobisz dziś, tym łagodniejsze będzie ponowne wejście w aktywność zawodową.

Już od dzisiaj uświadamiaj więc partnera (o ile oczywiście nie robiłaś tego od zawsze), że zakupy same nie wskakują do lodówki, skarpety nie mają funkcji samoczyszczenia, a Wasze dziecko w nocy budzi się i to całkiem często.

Podział obowiązków

Przygotujcie listę obowiązków i sprawiedliwie je podzielcie. Bądź konsekwentna. Wymagaj. Chwal. Po jakimś czasie docenisz swoje starania i będzie Ci dużo łatwiej wrócić do pracy, bo nie będziesz miała drugiego etatu w domu.

Im wcześniej znajdziesz odpowiedni żłobek, nianię, przedszkole itp. tym lepiej. Na około dwa miesiące przed planowanym powrotem warto już zacząć przyprowadzać dziecko do żłobka.

Zarówno Ty, jak i dziecko przyzwyczaicie się do nowej sytuacji. Po co Wam kumulacja nowych wrażeń pierwszego dnia pracy?

Zapewniam, że będziesz miała już wystarczająco dużo atrakcji. Dodatkowy plus, to oczywiście trochę czasu tylko dla Ciebie, którego tak potrzebujesz jeszcze zanim wpadniesz w wir pracy.

Pracodawca

Jeśli oczekujesz od pracodawcy zachowania fair wobec Ciebie myślę, że należy też być fair wobec pracodawcy. Od początku informuj go o swoich planach: jak długi urlop macierzyński planujesz, czy będziesz brała urlop wychowawczy itp.

To są ważne dla pracodawcy kwestie, dzięki którym będzie mógł zorganizować pracę w firmie podczas Twojej nieobecności i zaplanować ewentualne zastępstwa i koszty z tym związane, a także Twój powrót.

Kwestia ta jest ważna również dla Ciebie, aby mieć pewność, że Twoje stanowisko czeka na Ciebie. Najlepszym sposobem na to jest szczery i uczciwy dialog obu stron.

Bądź na bieżąco

Boisz się, że po roku spędzonym z dzieckiem nie będziesz miała innych tematów do rozmowy niż kupki i kaszki (szczerze – myślę, że koleżanki i koledzy z pracy też się tego boją)?

Nie pozwól więc sobie na wypadnięcie z obiegu. Postaraj się, dla własnej przyjemności i równowagi, sięgać regularnie po prasę branżową, uczestniczyć w zjazdach, sympozjach, szkoleniach itp.

Zapisz się do newsletterów branżowych itd. Będzie to wymagało niewielkiego wysiłku, a przyniesie wiele korzyści – nie tylko będziesz na bieżąco z zawodem, ale także zapobiegniesz tzw. „pieluszkowemu zapaleniu mózgu” 😉 Po powrocie do pracy zaskoczysz wszystkich świeżym spojrzeniem i nowymi pomysłami.

Utrzymuj kontakty z kolegami i koleżankami z pracy, chodź z nimi na spotkania po pracy, spotkania wigilijne itp. Poproś o dopisanie Twojego maila do newslettera firmowego. Dzięki temu będziesz trzymała rękę na pulsie i nic Cię nie ominie. Jak wrócisz do pracy będzie mniej niespodzianek.

Obowiązki i przywileje

Formalności jakie należy spełnić przed powrotem, to przede wszystkim odpowiednio wcześnie zgłosić chęć powrotu do pracy pracodawcy – minimum 30 dni przed planowanym powrotem. Warto też zastanowić się nad elastycznym czasem pracy. 

Jako rodzicowi przysługują Ci dodatkowe 2 dni wolne w ciągu roku tzw. opieki nad dzieckiem oraz masz prawo odmówić pracy w nadgodzinach (odpowiedni druk dostaniesz z kadr).

Jeśli karmisz piersią masz prawo do dodatkowej przerwy wliczanej do czasu pracy, nie jest wymagane przedstawianie zaświadczenia lekarskiego, że karmisz piersią, jednak jeśli pracodawca będzie miał wątpliwości może go od Ciebie zażądać.

Zadbaj o siebie

Przygotowania do powrotu do pracy zaczęliśmy od zaangażowania w ten proces Twojego partnera, więc teraz czas na Ciebie. To będzie przyjemniejsze i dużo łatwiejsze zadanie. Czas na nową garderobę, fryzurę, paznokcie. Nie możesz przecież wrócić do pracy z odrostami i w legginsach, prawda? W końcu, czy się z tym zgadzasz czy nie: jak Cię widzą, tak Cię piszą.

Zatem równie konsekwentnie, jak wymagałaś od partnera partycypacji w obowiązkach domowych i rodzicielskich wymagaj teraz od siebie – czas na zakupy i fryzjera! Przecież mówiłam, że będzie przyjemniej, prawda?

Jeśli podejdziesz do powrotu do pracy jak do zadania, które rzetelnie zrealizujesz, wrócisz do pracy z głową pełną pomysłów, zadbana, szczęśliwa i spokojna o dziecko. Co więcej, będziesz wzorem i nadzieją dla innych kobiet, że można łączyć macierzyństwo z pracą zawodową.

Nie mówię, że będzie łatwo, ale da się, prawda? Bo kto, jak nie Ty – Mamo – ma sobie poradzić?

Źródło:

Art. 183 (2) k.p. i art.186 (4) k.p.

Art. 188 k.p.

Art. 187 k.p.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łopuchin
Pasjonatka HR – szczególnie obszaru pozyskiwania i rozwijania talentów. Ukończyła Zarządzanie Zasobami Ludzkimi na SWPS oraz Szkołę Trenerów w ODiTK. Od ponad 15 lat związana z branżą HR. Prywatnie mama trójki dziewczynek, uwielbia z nimi gotować i smakować nowe potrawy. Nałogowo pochłania książki.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail