Czego szukasz

Kodeks pracy dla młodych rodziców

„Matka przed i po urodzeniu dziecka ma prawo do szczególnej pomocy władz publicznych”. Konstytucja RP art. 71 ust. 2. Ciąża i wczesne macierzyństwo to szczególne wyzwanie dla pracującej kobiety. To czas, kiedy dotychczasowy pracownik musi zmierzyć się z nową rolą społeczną – rolą matki.

  • Aleksandra Jankowska - 30/01/2012

Polskie prawo zawiera wiele mechanizmów, które, w założeniu, mają ułatwić sprawowanie opieki nad dzieckiem w pierwszych miesiącach jego życia oraz, na dalszym etapie, umożliwić godzenie życia zawodowego z rodzinnym. Niniejszy artykuł przedstawia wszystkie prawa i obowiązki, jakie przysługują pracownicy od momentu dowiedzenia się o ciąży, aż do końca urlopu wychowawczego.

Test ciążowy dla szefa:

Czy i jak poinformować pracodawcę o ciąży?

Aby pracownica mogła korzystać z praw związanych z ochroną macierzyństwa, w pierwszej kolejności powinna poinformować pracodawcę o ciąży. Kodeks pracy wymaga, aby stan ciąży był stwierdzony zaświadczeniem lekarskim. Nie ma jednak wymogów co do jego formy ani specjalności lekarza, który je wystawi. Zaświadczenie może być zatem wydane nawet przez internistę. Pokazanie pracodawcy zaświadczenia lekarskiego jest ważne, szczególnie w pierwszym okresie ciąży. Od tego momentu, nawet, gdy ciąża nie jest jeszcze widoczna, pracodawca nie może zatrudniać kobiety w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej (21–7) lub przy pracach wzbronionych kobietom w ciąży.

Wyjście na USG:

Zwolnienia na badania lekarskie

Pracodawca ma obowiązek udzielić ciężarnej pracownicy zwolnienia od pracy na czas wykonania badań lekarskich związanych z ciążą. Badania te powinny być wcześniej zlecone przez lekarza. Za okres, jaki pracownica jest na badaniach, jak również za czas, jakiego potrzebuje, aby dotrzeć do placówki, pracodawca powinien wypłacić jej pełne wynagrodzenie. Nie ma przy tym znaczenia czy kobieta pracuje na pełen czy mniejszy etat. Wystarczy, że wykaże, że nie mogła wykonać badania poza czasem pracy.

Bez nadgodzin:

Ograniczenia w zakresie czasu pracy

Czas pracy kobiet w ciąży nie może przekraczać 8 godzin na dobę. Ciężarnych nie można też zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Jeśli przed ciążą kobieta pracowała w systemie równoważnego czasu pracy (jej czas pracy wynosił 12, 16 lub 24 godziny na dobę) lub w porze nocnej, pracodawca na czas trwania ciąży powinien zmienić jej rozkład pracy. Kobieta zachowuje przy tym prawo do pełnego wynagrodzenia. Kobiety w ciąży nie można też delegować poza stałe miejsce pracy. Jest to jednak zakaz względny – za zgodą pracownicy można go obejść, np. wysyłając kobietę w delegację.

Praca w pozycji stojącej?

Zakaz zatrudniania przy niektórych pracach

Przepisy Kodeksu Pracy zakazują zatrudniania kobiet w ciąży lub w okresie karmienia piersią przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia. Należą do nich m.in.:

  • praca dłużej niż 3 godziny dziennie w pozycji stojącej;
  • praca przy podnoszeniu i przenoszeniu ciężarów o masie większej niż 3 kg;
  • praca w wymuszonym rytmie pracy, np. przy taśmie produkcyjnej;
  • praca w miejscu, gdzie występują nagłe zmiany temperatury powietrza (przekraczające 15 stopni);
  • praca w narażeniu na działanie szkodliwych substancji chemicznych;
  • praca grożąca urazami fizycznymi lub psychicznymi.

Powyższe zakazy mają charakter bezwzględny, co oznacza, że w powyżej wymienione prace nie można angażować kobiet w ciąży, nawet jeśli wyrażą na to zgodę. Dodatkowo, pracownica w ciąży lub karmiąca piersią może być zwolniona od innych rodzajów pracy, jeśli przedstawi zaświadczenie lekarskie, stwierdzające przeciwwskazania zdrowotne do ich wykonywania.

Pierwsze tygodnie z dzieckiem:

Urlop macierzyński

Co do zasady urlop macierzyński rozpoczyna się z dniem urodzenia się dziecka. Jednak kobieta może wykorzystać co najmniej 2 tygodnie urlopu jeszcze przed przewidywaną datą porodu. Decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do kobiety.

Jeśli pracownica chce wykorzystać część urlopu macierzyńskiego przed porodem, powinna zwrócić się z takim wnioskiem do pracodawcy. W takim przypadku, po porodzie przysługuje jej urlop macierzyński, niewykorzystany przed porodem, aż do wyczerpania okresu przysługującego urlopu.

Wymiar urlopu macierzyńskiego został określony w Kodeksie Pracy. Podstawowy wymiar urlopu – w przypadku urodzenia jednego dziecka – wynosi 20 tygodni i ulega wydłużeniu, w przypadku gdy kobieta urodzi więcej dzieci przy jednym porodzie. Maksymalny wymiar urlopu (przy urodzeniu 5 i więcej dzieci przy jednym porodzie) to 37 tygodni.

Pracownica nie może zrzec się prawa do urlopu macierzyńskiego. W szczególności obowiązkowe jest wykorzystanie pierwszych 8 tygodni urlopu, przypadających bezpośrednio po porodzie. W tym czasie kobieta nie może wykonywać żadnej pracy zarobkowej.

Bezpośrednio po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego, pracownica (bądź pracownik-ojciec dziecka) może skorzystać z dodatkowego urlopu macierzyńskiego. W 2012 roku urlop ten wynosi 4 tygodnie. Udziela go pracodawca na pisemny wniosek pracownika.

Urlop dla taty:

Urlop macierzyński dla ojca czy urlop ojcowski?

Po wykorzystaniu co najmniej 14 tygodni urlopu, kobieta może zrezygnować z pozostałej jego części na rzecz ojca dziecka. W tym celu ojciec dziecka składa swojemu pracodawcy pisemny wniosek o udzielenie urlopu macierzyńskiego na okres przypadający bezpośrednio po terminie urlopu, który wykorzystała matka dziecka. Kobieta tymczasem, co najmniej na 7 dni przed planowanym powrotem do pracy, składa u swojego pracodawcy wniosek w sprawie rezygnacji z pozostałej części urlopu macierzyńskiego.

Dodatkowo, niezależnie od urlopu macierzyńskiego wykorzystywanego przez matkę, pracownik-ojciec wychowujący dziecko ma prawo do urlopu ojcowskiego. Od 1 stycznia 2012 r. urlop ten jest udzielany w wymiarze 2 tygodni. Powinien go jednak wykorzystać zanim dziecko ukończy 12. miesiąc życia.

Urlopu ojcowskiego udziela się na pisemny wniosek pracownika-ojca wychowującego dziecko. Wniosek o urlop musi zostać złożony najpóźniej na 7 dni przed planowanym urlopem. Pracodawca nie może odmówić pracownikowi udzielenia takiego urlopu.

3 lata z dzieckiem:

Prawo do urlopu wychowawczego

Urlop wychowawczy przysługuje w wymiarze do 3 lat, jednak nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 4 lat. Urlop może być dzielony, ale najwyżej na 4 części. Nie ma też przeszkód, aby rodzice podzielili go między siebie, tzn. aby matka wykorzystała np. 2 lata urlopu, a następnie ojciec np. 1 rok. Przez okres nieprzekraczający 3 miesięcy rodzice mogą korzystać z urlopu jednocześnie.

Aby pracownik mógł skorzystać z urlopu wychowawczego, musi być zatrudniony co najmniej 6 miesięcy. Okres urlopu wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze, takie jak długość urlopu wypoczynkowego czy okresu wypowiedzenia.

Pracodawca udziela urlopu na pisemny wniosek pracownika, złożony na 2 tygodnie przed planowaną datą rozpoczęcia urlopu. Do wniosku należy załączyć oświadczenie drugiego rodzica o braku zamiaru korzystania z urlopu wychowawczego w okresie wskazanym we wniosku. Podczas trwania urlopu wychowawczego następuje zawieszenie praw i obowiązków stron ze stosunku pracy. Pracownik nie ma obowiązku świadczenia pracy, a pracodawca – obowiązku powierzania mu pracy za wynagrodzeniem. W czasie urlopu wychowawczego pracownikowi przysługuje:

  • świadczenie z tytułu opieki nad dzieckiem;
  • prawo do świadczeń zdrowotnych dla pracowników korzystających z urlopu i członków jego rodziny.

W czasie urlopu wychowawczego pracownik ma prawo podjąć pracę zarobkową u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo inną działalność, a także naukę lub szkolenie, pod warunkiem że nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Zatem w ramach jednego stosunku pracy pracownik może korzystać z urlopu wychowawczego, a w ramach drugiego – świadczyć pracę, np. na część etatu lub w formie telepracy.

Po powrocie z urlopu wychowawczego pracodawca powinien zatrudnić pracownika na dotychczasowym stanowisku, a jeśli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym, odpowiadającym jego kwalifikacjom. W szczególności, wynagrodzenie nie powinno być niższe niż to, które pracownik dostawałby, gdyby po urlopie wrócił na to samo stanowisko, jakie zajmował wcześniej.

Jeśli nie wychowawczy, to co?

Obniżenie wymiaru czasu pracy

Jeśli pracownik nie zdecyduje się na wykorzystanie urlopu wychowawczego, może złożyć pracodawcy wniosek o obniżenie wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego etatu. We wniosku należy określić, jak dokładnie ma wyglądać wymiar czasu pracy – czy np. praca 5 dni w tygodniu po 5 godzin dziennie, czy np. praca 8 godzin dziennie tylko w niektóre dni tygodnia. Powyższe w dużej mierze zależy od samego pracownika, który jednak powinien wziąć pod uwagę potrzeby pracodawcy związane z organizacją pracy. Należy także pamiętać, że wraz z obniżeniem wymiaru czasu pracy zmniejsza się również dotychczasowe wynagrodzenie pracownika oraz wymiar jego urlopu wypoczynkowego. Z obniżonego wymiaru pracy można korzystać przez okres 3 lat, jednak nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 4 roku życia.

Karmienie piersią w biurze?

30-minutowe przerwy w pracy

Pracownicom, niekorzystającym z urlopu wychowawczego, prawo pracy gwarantuje przerwy umożliwiające im karmienie dziecka piersią. Z przerwy tej korzystać mogą także pracownice pracujące w obniżonym wymiarze czasu pracy, pod warunkiem jednak, że spędzają w pracy więcej niż 4 godziny dziennie. Jeżeli dzienny czas pracy nie przekracza 6 godzin – pracownicy przysługuje jedna półgodzinna przerwa na karmienie. Jeżeli pracownica pracuje więcej niż 6 godzin – ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw. W założeniu przerwa ma umożliwić bądź nakarmienie dziecka, bądź odciągnięcie pokarmu. W praktyce jednak, szczególnie w przypadku dwóch półgodzinnych przerw, pracownice łączą je i wychodzą do domu o godzinę wcześniej. Taki sposób wykorzystywania przerwy jest zgodny z prawem i pracodawca nie powinien mieć do niego zastrzeżeń. Przepisy nie określają wieku dziecka, do którego przysługuje przerwa na karmienie. Co do zasady – decyduje o tym sama pracownica. Na żądanie pracodawcy, powinna jednak przedstawić zaświadczenie lekarskie, że wciąż karmi piersią.

Dni dla dziecka:

Zwolnienie od pracy na opiekę nad dzieckiem

Pracownikowi, wychowującemu dziecko do 14 lat, przysługują rocznie dwa dodatkowe dni płatnego urlopu. Jeżeli oboje rodzice są zatrudnieni, z tego uprawnienia może skorzystać tylko jedno z nich (w danym roku). Urlop jest wykorzystywany na wniosek pracownika. Za niewykorzystany w danym roku urlop, pracownikowi nie przysługuje żaden ekwiwalent pieniężny, a urlop nie przechodzi na następny rok.

Pracownik opiekujący się dzieckiem do ukończenia przez nie 4 roku życia ma także inne uprawnienia. Jego dobowy wymiar pracy nie może przekraczać 8 godzin, nie można go też zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani porze nocnej, jak również delegować poza stałe miejsce pracy.

Zakaz zwalniania:

Ochrona stosunku pracy

W okresie ciąży, urlopu macierzyńskiego i wychowawczego oraz w okresie, w jakim pracownik korzysta ze zmniejszonego wymiaru czasu pracy, stosunek pracy podlega szczególnej ochronie. Pracodawca nie może w tych okresach wypowiedzieć pracownicy umowy o pracę.

Ochrona obejmuje pracownicę od pierwszego dnia ciąży, nie jest przy tym istotne, czy pracodawca składając oświadczenia o wypowiedzeniu, wie, że pracownica jest w ciąży. Co więcej, ochrona obowiązuje także w trakcie trwania okresu wypowiedzenia. Oznacza to, że nawet, jeśli pracownica nie była w ciąży w dniu wypowiedzenia jej umowy o pracę, ale zaszła w ciążę w trakcie okresu wypowiedzenia, pracodawca powinien cofnąć swoje oświadczenie woli o wypowiedzeniu jej umowy. Ochrona obejmuje kobiety zatrudnione na podstawie wszystkich umów o pracę. Umowy terminowe, które uległyby rozwiązaniu po upływie 3 miesiąca ciąży, ulegają automatycznemu wydłużeniu aż do dnia porodu. Nie dotyczy to jednak umów na czas próbny krótszy niż 1 miesiąc i umów na zastępstwo.

Zakaz rozwiązania umowy o pracę pracownicy w ciąży nie chroni jedynie w dwóch przypadkach:

  • w przypadku rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownicy (np. z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych);
  • w przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy.

Prawo nie zabrania także rozwiązania z pracownicą w ciąży stosunku pracy na mocy porozumienia stron lub za wypowiedzeniem umowy przez samą pracownicę.

Autorka korzystała z publikacji „Rodzicielstwo Pracownika” pod red. A. Gwarek, B. Lenart, K. Tymorek

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aleksandra Jankowska
Prawnik. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Aplikantka adwokacka. Na razie tylko mama chrzestna. Lubi podróżować, tańczyć i dobrze jeść. Najlepiej jednocześnie ;)
Podyskutuj

Zrobiłam pierwszy krok w stronę pracy zdalnej i elastyczności

Czy macierzyństwo może być idealnym momentem na nowe rozdanie? Marcie Udut, mamie 2,5 letniego Leona, najbardziej zależało na elastyczności i pracy zdalnej. Myślała o branży IT, ale chciała metodą małych kroków sprawdzić, co najbardziej jej się spodoba. Sprawdź dlaczego wybrała kurs WordPress & Freelancing i dlaczego jej zdaniem to świetny sposób na powrót do pracy. Rusza kolejna edycja kursu. Zgłoś się już dzisiaj, zostały ostatnie miejsca!
  • Joanna Gotfryd - 11/07/2019
Marta Udut, uczestniczka kursu WordPress & Freelancing

Zapraszamy na LIVE 17 lipca na naszym Facebooku – z Magdą Paciorek – Jak zacząć tworzyć strony internetowe oparte na WordPressie i pracować zdalnie? 

Marto, jesteś z wykształcenia psychologiem i mamą prawie 2,5-letniego Leona, który od urodzenia dostał całą Twoją uwagę i czas. Kiedy pomyślałaś, że pora wrócić „na rynek pracy”?

Nie było jednego bardzo konkretnego momentu, w którym pomyślałam „teraz to ten czas”. Przed ciążą miałam problem z odnalezieniem swojej drogi zawodowej. Pomysłów było wiele, ale z żadnym nie czułam „chemii”.

Po urodzeniu kryteria poszukiwania pracy mocno się zawęziły i bardzo się cieszyłam, bo zaczynałam mieć coraz konkretniejsze wyobrażenie jakby to miało wyglądać.

Na Wasz portal trafiłam przypadkiem przez Facebook, jak Leon był malutki. Od razu wiedziałam, że jest to miejsce, w którym mogę odnaleźć nie tylko pomoc w powrocie na rynek pracy, ale też mnóstwo pomysłów na działalność. Śledzę Was już długo i to właśnie tu narodził się pomysł o branży IT.

Mam w sobie dużą potrzebę posiadania konkretnych umiejętności, w pewnym sensie rzemiosła, które dość szybko przekłada się na efekt. Do tego elastyczny czas pracy i samodzielność – to jest to czego mi trzeba.

Jakie kryteria brałaś pod uwagę, szukając pomysłu na naukę nowego zawodu?

Jeśli chodzi o późniejsze wykonanie zawodu to zdecydowanie możliwość pracy zdalnej i freelancingu. A jeśli chodzi o sam kurs i wymagania co do nauki, to znowu możliwość zdalnej nauki i dostosowanie godzinowe do moich możliwości jako mamy wychowującej dziecko na pełen etat.

Czyli poszłaś w kierunku branży IT również dlatego, że chcesz pracować zdalnie?

Powiedziałabym, że to był jeden z głównych powodów. Fakt, że mogę zdecydować, jak w danym okresie jest mi wygodniej pracować daje mi poczucie komfortu.

Idealne rozwiązanie widzę w ten sposób, że kiedy dziecko jest bardzo małe mogę korzystać z pracy zdalnej w domu i starać się łączyć te dwie role. Natomiast w momencie kiedy dziecko jest większe i idzie do żłobka lub przedszkola mogę sama zdecydować czy nadal pracować z domu czy wynająć biuro, czy nawet zatrudnić się u kogoś jeśli sytuacja by tego wymagała.

Wszystko sprowadza się do elastyczności, która daje ogromny komfort.

Mówiłaś, że interesowało Cię programowanie, nawet chciałaś robić kurs z kodowania, ale ostatecznie zdecydowałaś się na kurs WordPressa – dlaczego?

To prawda, rozważałam od razu naukę programowania, co zresztą pojawiło się w mojej głowie też dzięki Waszemu portalowi.

Natomiast po przeanalizowaniu oferty szkoleniowej i cen kursów zdecydowałam, że na sam początek może to być za duża inwestycja zarówno finansowa, jak i energetyczna, biorąc pod uwagę, że nie mam pewności jak odnajdę się w branży IT. I wtedy zaczęłam myśleć co może być bardziej przystępnym początkiem w tej branży.

Czyli WordPress & Freelancing to dobry pomysł właśnie na miękkie wejście do branży IT? Czy takie były Twoje założenia?

Dokładnie tak! Kiedy tylko dowiedziałam się o kursie, od razu się nim zainteresowałam 🙂

Miałam pewne wątpliwości, jak sobie poradzę z organizacją czasu na naukę i angielskim, ale nauczona poprzednimi doświadczeniami (już raz żałowałam, że nie zapisałam się do projektu szkolącego w IT) stwierdziłam, że nie chcę kolejny raz żałować i zrobię to!

W tej chwili jestem już w drugiej połowie kursu i jestem przekonana, że to była świetna decyzja, że ten kurs idealnie nadaje się na rozpoczęcie drogi w tej branży.

WordPress jest bardzo intuicyjny i łatwy do przyswojenia, a wiedza z freelancingu, którą właśnie zaczynamy zdobywać w drugiej części kursu wydaje się być nieoceniona w samodzielnej pracy.

Czy wiesz już co będziesz chciała robić po zakończeniu kursu? (dalsza nauka czy szukanie zleceń)?

W tej branży nauka trwa cały czas 😊 Chciałabym jak najszybciej przejść do zdobywania zleceń, już mam poczynione pewne kroki w tym kierunku.

Jednak największym priorytetem w tej chwili jest dokończenie kursu i dalsze zdobywanie wiedzy, bo kurs daje podstawy, ale branża jest ogromna i ilość wiedzy do przyswojenia również.

Jeśli chodzi o szukanie zleceń – to czy masz już pomysł na działalność – jak to zaplanujesz, czym będziesz się zajmować, gdzie ich szukać, z kim pracować, w czym się specjalizować? Słowem, od czego zaczniesz ten freelancing?

W tej chwili wszystko jest w sferze planowania. Myślę, że zacznę od poszukania pierwszego zlecenia i przemyślenia kwestii prawnych działalności, ponieważ mam kilka możliwości.

Chciałabym po prostu zacząć choć jedno zlecenie i w praktyce dochodzić do wniosków, decyzji w czym się specjalizować, co jeszcze podszkolić i z kim mi się najlepiej pracuje.

Jaki masz sposób na przyswojenie materiału – ile i jak się uczysz i co sprawia Ci frajdę? Jak to wygląda czasowo?

Najłatwiej przyswaja mi się materiał podczas praktyki, całe szczęście tej jest dużo w trakcie kursu. Trudno powiedzieć ilę się uczę, to zależy od momentu kursu.

Pierwsza część była bardziej wymagająca i wtedy uczyłam się ok 2h dziennie. Oczywiście uśredniając, bo w te dni kiedy mogłam liczyć na pomoc babć w opiece nad synkiem, to uczyłam się więcej, a w te dni, które całe spędzałam z synkiem, w ogóle.

A co Twoim zdaniem jest najtrudniejsze w tym przebranżowieniu się? Czy jest coś czego się obawiasz, czy jesteś raczej bojowo nastawiona do życia i wszystkiego co ono przynosi? 🙂

Nie traktuję tego jako przebranżowienie, raczej szukanie swojej drogi i zajęcia, które przyniesie mi satysfakcję i zarobki. Obawiam się, jak sobie poradzę w tak wymagającej i obszernej branży jak IT, natomiast dokładnie tak jak powiedziałaś, jestem nastawiona bojowo do życia i wiem, że w każdej trudnej sytuacji trzeba szukać możliwie najlepszego rozwiązania. Wszystko zależy od motywacji i najbardziej na jej utrzymaniu mi zależy.

Wiesz, że ten wywiad przeczytają mamy, które tak jak Ty chcą pracować elastycznie, wykonywać pracę, która dopasuje się do rodziny, a nie na odwrót. Co im powiesz?

Powiem im, że ten kurs może być bardzo dobrą drogą ku temu. Dla mnie ogromnie ważna jest pomoc ze strony babć w opiece nad dzieckiem i oczywiście duża aktywność męża w wychowywaniu synka.

Natomiast już teraz widzę, że życie stawia nas w różnych, nie zawsze zaplanowanych sytuacjach i trzeba się liczyć z tym, że ta elastyczność działa w obie strony. Czasem da się dostosować pracę do rodziny, czasem trzeba dostosować rodzinę do pracy 😉 Najważniejsze, aby podejmować decyzje w sposób pozwalający znajdować własny złoty środek.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Tak, chcę tak jak Marta zrobić pierwszy krok i zodbyć nowy zawód!

Sprawdź aktualny nabór 🙂

Chcę dowiedzieć się więcej!

Dlaczego warto polubić freelancing? >>> Sprawdź!

Zdjęcie: prywatne archiwum Marty

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Jestem mamą i chcę wrócić do pracy. Czy ktoś mnie zatrudni?

Podjęłaś decyzję, że wracasz do pracy. Jedni Ci gratulują, inni podważają słuszność takiego kroku. Ale to nie ich głosy są najważniejsze. Najgorszy jest ten w Twojej głowie, który podaje w wątpliwość wszystkie Twoje umiejętności, wiedzę i doświadczenie zdobyte do tej pory. Tak, jakby data porodu i fakt stania się matką wykasowały to, co przedtem sobą reprezentowałaś. Na poziomie logicznym zdajesz sobie sprawę z absurdalności argumentów, jakie „ten głos” przytacza. A jednak, emocjonalne ucho chłonie każde jego słowo i – co gorsza – wierzy w to, co mówi: „do niczego się nie nadaję”, „wszystko już zapomniałam”, „nikt mnie nie zatrudni”, „nikomu się nie przydam”.
  • Sylwia Bujko - 10/07/2019

Gdybyś przyszła do mnie z taką kwestią, nasza rozmowa mogłaby przebiegać w ten sposób:

Ty: Przychodzę do Ciebie z bardzo poważnym tematem. Wracam do pracy, tak postanowiłam. Niektórzy mnie wspierają, inni moi bliscy wątpią, czy temu podołam. A ja sama czuję się zagubiona i rzeczywiście coraz bardziej się boję, że nie dam rady. Nie ma mnie na rynku pracy już jakiś czas. Teraz tak szybko wszystko się zmienia, jestem zupełnie poza obiegiem. Wszyscy już są ekspertami w swoich dziedzinach, ja na niczym się nie znam. Nawet nie wiem, czy jakakolwiek firma zechce mnie zatrudnić.

Ja: Słyszę dużo obaw w tym, co mówisz. Strach jest całkowicie normalny – to w końcu ogromna zmiana, przed jaką stoisz Ty, Twoje dzieci i bliscy. Ich wsparcie jest ważne. Najważniejsze jednak jest to, jak Ty sama siebie możesz wesprzeć w przejściu przez tę zmianę. Mówisz o zagubieniu i wątpliwościach, czy dasz radę. Dostrzegasz dynamikę na rynku pracy, porównujesz się do innych, którzy nie „wypadli z obiegu” i są według Ciebie już ekspertami. W porównaniu z nimi wypadasz gorzej, z racji czasu, który poświęciłaś w ostatnich latach innym sprawom. A „czy jakaś firma zechce Cię zatrudnić” stawia sprawę w hierarchii: oni mają władzę nad moim losem.

Ty: A nie jest tak? Każda rekrutacja tak wygląda. To będzie istny koszmar!

Ja: Może nim być, jeśli tak do niej podejdziesz. A możesz zmienić swoje nastawienie, uwierzyć w swoje siły i pierwszym krokiem do tego jest rozprawienie się z tym wewnętrznym głosem, który opowiada Ci nieprawdziwą historię.

Ty: Jak się z nim rozprawić?

Ja: Niektórzy nazywają go krytykiem wewnętrznym, inni gremlinem. Ja mam do niego takie czułe podejście… Bo to część nas samych. Wierzę, że on chce dobrze, snuje te czarne wizje, by nas ochronić, uczulić na coś. Niesie jakiś ważny przekaz. Warto się nad tym pochylić. Wypisz sobie wszystko, co mówi w jednej kolumnie. W drugiej, opisz, jaki jest tego cel? A na koniec podziękuj za dobre intencje, które zapewne ma i pożegnaj się z nim.

Na przykład:

  • „Do niczego się nie nadaję” – ta wątpliwość ostrzega mnie przed…  Strach przed porażką zwraca moją uwagę na…
  • „Nikt mnie nie zatrudni” – to przekonanie chroni mnie przed rozczarowaniem. Lepiej się nie nastawiać na sukces, bo…

Ty: I tak po prostu mogę się z nim pożegnać?

Ja: Twoja świadomość, że ten głos nie jest Tobą i że opowiada swoją historię, nieprawdziwą dla Ciebie, od razu go osłabi. Następnym razem, gdy przejmie negatywną narrację w Twojej głowie, Ty będziesz widziała tego małego, pomarszczonego germlinka i pomyślisz: „On znowu swoje”. Nie musisz w to wierzyć. Kiedy już będziesz mieć go oswojonego, skupisz się na tym, co rzeczywiście chcesz osiągnąć.

Ty: Właśnie tego nie wiem. Nie wiem, czego ja chcę.

Ja: To jest też normalny stan. W ostatnim czasie Twój świat wyglądał zupełnie inaczej, choć na początku też nie wiedziałaś, jak to dokładnie będzie z dzieckiem na świecie. I kiedy się wreszcie pojawiło, Ty narodziłaś się jako matka. I zawsze już nią będziesz. Powrót do pracy to tak naprawdę wcale nie powrót… bo powroty oznaczają pojawienie się po czasie nieobecności. Ale Ty już nie jesteś taka sama. Możesz chcieć tego samego, co przed macierzyństwem, a możesz chcieć zupełnie czegoś innego. Możesz potraktować ten moment jak zupełnie nowy początek, który daje Ci wolność. Wolność także co do wyboru ścieżki zawodowej.

Ty: Jak mądrze dokonać tego wyboru?

Ja: Zastanów się, jakie są teraz Twoje potrzeby? Pod każdym kątem. Te zwyczajne, codzienne – jak pieniądze, byt, bezpieczeństwo. I te mniej namacalne, jak potrzeba niezależności, rozwoju, samostanowienia, sprawczości. Im bliżej naszym wyborom do realizacji najsilniejszych potrzeb, tym większa szansa na poczucie szczęścia i spełnienia w życiu. Na każdym jego etapie mamy różne potrzeby i różne ich natężenie. Sprawdź, jak jest u Ciebie. Jaką potrzebę zaspokoisz pracą?

Ty: Wróćmy jeszcze do tej rozmowy rekrutacyjnej. Powiedzmy, że czule pożegnałam mojego gremlina i jego głos już mi tak nie dokucza. Jak po tak długiej przerwie dobrze wypaść przed potencjalnym pracodawcą?

Ja: Wiele zależy od branży, ale według moich obserwacji mamy rynek pracownika. Nie myśl w kategoriach: oni mają władzę, mogą mnie przyjąć lub odrzucić. Twoje nastawienie może być zachowawcze i podszyte strachem. Złota rada „bądź sobą” oznacza dokładnie tyle: znaj siebie i przedstaw swoją wartość umiejętnie. Słusznie zaobserwowałaś, że dzisiejszy rynek jest dynamiczny, ciągle się coś zmienia. Pracodawcy cenią teraz najbardziej umiejętność szybkiego uczenia się i żarliwą chęć do tego. Określ swoje mocne strony i wystartuj na tych stanowiskach, na których będziesz mogła się wykazać. Albo przyjmij inną strategię, która Ci w duszy gra…

Ty: Ciężko mi sobie to wszystko wyobrazić.

Ja: Rozumiem Cię doskonale. To nie tylko kwestia wyobraźni, ale też planu. Gdy przyszłość wydaje się nas przytłaczać, unikamy planowania, bo trudno przewidzieć, na co się mamy przygotować. „Jakoś to będzie”, pocieszamy się bezskutecznie. „Pożyjemy, zobaczymy”. To też pewna forma odpowiedzi na strach i niepewność. Ta zmiana nie dotyczy tylko Ciebie, więc niezbędne jest, abyś porozmawiała z twoim partnerem o tym, jakie są twoje oczekiwania i wizje. I abyś wysłuchała, jakie są jego. Do pewnych rozwiązań możecie być przyzwyczajeni, a nowa rzeczywistość będzie je rewidować i zaskakiwać Was kolejnymi trudnościami. Lepiej zawczasu je omówić i przygotować plan działania na przewidywalne przeszkody, jak choroby dzieci, podział obowiązków domowych, rodzinne rytuały.

Mogłybyśmy tak rozmawiać dalej. A o co Ty byś mnie zapytała w takiej rozmowie? Napisz w komentarzu. Na każdy komentarz odpowiem! Możemy tu wspólnie stworzyć wspaniałe kompendium dla wszystkich mam wracających do pracy.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Bujko
Certyfikowany coach. Specjalizuje się w pracy z mamami, które chcą łączyć macierzyństwo z karierą. Manager operacyjny w międzynarodowym koncernie w branży nieruchomości, Apleona Real Estate. Zarządza zespołem ponad 60 osób. Ma 10-letnie doświadczenie w biznesie (m.in. w budowaniu i prowadzeniu zespołów, CRM, BD, HR). Autorka platformy coachingowej https://www.sylwiabujko.pl/. Prywatnie mama Janka (2014) i Dianki (2018).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail