Czego szukasz

Czytam wszędzie – rozmowa z Kasią, autorką bloga Na Czytniku o książkach i blogowaniu

Kasia jest mamą dwójki dzieci, na co dzień pracuje zawodowo, ale gdy tylko znajdzie wolną chwilę zamienia się w blogerkę. Jej blog Na Czytniku, to miejsce, w którym dzieli się swoją pasją i opowiada o książkach, które przeczytała. Czytaniem zarazili ją rodzice i dzisiaj czyta wszędzie gdzie tylko się da, a jak nie czyta, to słucha audiobooków. Jeśli Ty też kochasz książki, albo po prostu szukasz inspiracji po jaką pozycję czytelniczą warto sięgnąć, to wystarczy, że zajrzysz na blog Kasi, ale zanim to zrobisz przeczytaj naszą rozmowę.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 07/09/2018
Kasia Denisiuk

Kasiu na swoim blogu piszesz, że uwielbiasz czytać i robisz to zawsze kiedy Ci tylko na to czas pozwala. Czytasz szybko? Ile książek potrafisz przeczytać w ciągu choćby tygodnia?

Nigdy nie zastanawiałam nad tym w jakim tempie czytam. Dzieci twierdzą, że szybko 😉 Zauważyłam jednak, że czytanie ebooków na czytniku idzie mi sprawniej. Myślę, że jest to związane z szerokością strony, długością wersu, który można łatwiej ogarnąć wzrokiem. Od książki, jej fabuły, ilości stron zależy jak szybko ją przeczytam.

Średnio czytam dwie książki w ciągu tygodnia, chyba, że trafi się „cegła”, która zajmuje mi więcej czasu. I w tym miejscu muszę dodać – nie liczy się ilość. Naprawdę. Nie przywiązują do niej wagi. Dla siebie zapisuję co przeczytałam, więc siłą rzeczy mogę policzyć ile książek było w ciągu roku.

Od jak dawna książki są Twoją pasją? Podpowiadasz naszym Czytelniczkom po jakie nowości, czy audiobooki warto sięgnąć. A jaki rodzaj książek Ty lubisz czytać najbardziej?

Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Czytam od kiedy pamiętam. Zarazili mnie Rodzice dzięki temu, że … czytali. Chciałam tak jak Oni. W szkole były to lektury, poza szkołą literatura dziecięca, potem młodzieżowa, następnie książki z regału Rodziców. Książki były ze mną zawsze, ale tak naprawdę dużo zaczęłam czytać dopiero po studiach, kiedy to miałam po prostu więcej czasu na czytanie dla przyjemności.

Kiedyś głównie czytałam powieści z gatunku thriller, kryminał, sensacja. Od niedawna, dzięki obecności w kilku grupach, gdzie spotyka się wirtualnie bardzo dużo osób o różnym guście czytelniczym, otworzyłam się na nowe gatunki, nie boję się wychodzić poza strefę czytelniczego komfortu i rozkoszuję się w poznawaniu nowych pisarzy. W chwili obecnej nie mam ulubionego rodzaju książek. Potrafię zachwycić się niemal każdym gatunkiem.

Kasiu prowadzisz swój blog o książkach Na Czytniku . Od kiedy go prowadzisz i czym się kierujesz dodając nowe wpisy? Czy opisujesz tam wszystkie książki, które przeczytałaś?

Blog powstał niecałe półtora roku temu, jako forma wyrażenia mojej opinii o przeczytanej książce. Biłam się z myślami, czy w ogóle go zakładać, czy ktokolwiek będzie go czytał? Odbiór jest pozytywny, dlatego regularnie pojawiają się nowe wpisy. Tak, opisuję na bieżąco wszystkie przeczytane i wysłuchane (bo również słucham audiobooków) książki. Od kilku miesięcy umieszczam również notki o planowanych w kolejnym miesiącu premierach wydawniczych. Znaleźć tam można tytuły, które mnie zaciekawiły (oczywiście mam na myśli zarys fabuły, a nie sam tytuł ;-)), czy też takie, o których jestem przekonana, że warto po nie sięgnąć.

Opowiedz o swoich początkach z prowadzeniem bloga. Jak zaczynałaś? Czy musiałaś technicznie dużo opanować? Czy może miałaś już jakieś podstawy?

Patrząc na kształt bloga z początków jego funkcjonowania, a jaki jest obecnie, to w sumie niewiele się zmieniło. Już na początku wymyśliłam sobie co chciałabym, żeby znalazło się w opinii o danej książce, czyli podstawowe informacje, zdjęcie (jestem wzrokowcem, dlatego zdjęcie było dla mnie „must have”, a że lubię robić zdjęcia, potrafi robić je mój mąż, dlatego każda książka jest obfotografowana) i sama opinia. Początkowo nie dawałam oceny, ale wiele osób o nią pytało, dlatego pojawiła się po jakimś czasie.

Pomysł na założenie bloga był spontaniczny, dlatego nie chciałam inwestować pieniędzy w jego założenie i prowadzenie. Szybkie surfowanie po Internecie i padło na Bloggera (blogspot). Wszystko od początku do końca opanowałam sama metodą prób i błędów. Nie było to trudne, gdyż platforma jest intuicyjna, ma wiele szablonów, które można personalizować. Nie ukrywam, że chciałabym mieć w przyszłości ciekawą, profesjonalną stronę, jednak jako że zupełnie się na tym nie znam, na pewno musiałabym w swoją pasję zainwestować.

Jesteś mamą dwójki dzieci w wieku (w jakim wieku są Twoje dzieci?) i chciałam Cię jeszcze zapytać o Twój sposób na work-life-balance? Jak godzisz życie rodzinne i zawodowe? Masz jakieś sprawdzone patenty, które mogą przydać się innym mamom?

Mikołaj ma 12 lat, Olga 10. Uwielbiam czytać razem z nimi. Niestety nieczęsto nam się to udaje, bo nie czytają jeszcze regularnie, ale mam nadzieję, że tych wspólnych chwil z książką będzie coraz więcej. Pytasz mnie o Rodzinę , a ja znów o książkach 🙂 Pracuję na pełen etat, jestem mamą i żoną, więc czas trzeba dzielić na wiele części.

Każdy z nas lubi coś innego, ale staramy się znaleźć wspólny czas, czy to chodząc po górach (z mężem uwielbiamy górskie wycieczki, dzieci jeszcze nie wiedzą, że tę aktywność lubią 😉 Czasami marudzą, ale w momencie gdy zdobywają szczyt są z siebie zadowolone, a my z nich dumni), czy spacerując z psem (mamy szaloną labradorkę, która pomimo siedmiu lat zachowuje się momentami jak szczeniak), czy jeżdżąc na rowerach.

Nie mam sprawdzonego patentu, ale uważam, że oprócz czasu spędzanego razem, który jest bardzo ważny, każdy powinien mieć czas dla siebie, na rozwijanie swoich pasji. Jeśli każdy z nas będzie szczęśliwy i spełniony, to pozytywną energią będzie zarażał innych członków rodziny.

To na pewno Ty będziesz zarażać swoich najbliższych taką pozytywną energią 🙂 Kiedy znajdujesz czas na czytanie książek?

Zdarzyło mi się kilka razy, że ktoś się zapytał jak to się dzieje, że potrafię tak dużo książek przeczytać w ciągu roku (w ubiegłym 165 wliczając audiobooki), bo przecież …. i tu cała litania obowiązków itp. Szczerze odpowiadam – tak jak pisze właśnie na blogu – że czytam wszędzie, czyli np. idąc na autobus słucham, w autobusie do pracy czytam, po pracy taki sam scenariusz, jak się uda, to po południu też kilka stron wpadnie i wieczorem, jak dzieci pójdą spać.

TV jest zjadaczem czasu, a ja jej nie oglądam, albo naprawdę bardzo mało. Gdybym jeszcze nie „siedziała” na facebookowych grupach czytelniczych, to czasu miałabym jeszcze więcej. Jako ciekawostka, kiedy Mikołaj był malutki i karmiłam go piersią, to jadł długo – wtedy też czytałam 🙂 Książkę mam zawsze w torebce/plecaku. Kolejki do lekarza nie są mi straszne 🙂
Najbardziej frustrujące jest to, że mam bardzo dużo wspaniałych książek do przeczytania, a doba ma tylko 24 godziny 🙂

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik – Pieper

Zdjęcia: Radosław Denisiuk (www.in-art.pl)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak wzmocnić poczucie własnej wartości? 10 ćwiczeń, abyś nabrała wiatru w żagle!

Dziś parę słów o poczuciu własnej wartości. Pamiętasz o nim? Wiem, kwarantanna nieźle daje Ci w kość. Nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Jeśli jesteś perfekcjonistką, to pewnie trudno Ci zaakceptować, że nie robisz wszystkiego tak, jak zawsze i nie zmienia tego świadomość, że trudno być na pięciu frontach naraz…
  • Natalia Gozdowska - 02/04/2020
młoda uśmiechnięta kobieta stoi z kubkiem w dłoniach oparta o okno

Dochodzi niepewność, związana z tym, co zastaniesz po powrocie do “normalności”. Jak będzie wyglądać Twoja kariera, życie zawodowe? Czy Twoja pozycja się nie zmieni? Jak będziesz postrzegać siebie, jako matkę i żonę po tym wyjątkowym czasie?

Jedno jest pewne – niezależnie od okoliczności zewnętrznych, wiele zależy od Ciebie i Twojego poczucia własnej wartości. Dlatego warto o nie zadbać!

Jak wzmocnić poczucie własnej wartości?

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na to, by wzmocnić swoją wewnętrzną siłę i motywację do rozwoju. Zachęcam Cię do regularnych ćwiczeń. To będzie też świetna okazja do znalezienia przestrzeni tylko dla siebie.

1. Zacznij prowadzić dziennik, w którym codziennie docenisz siebie

Pod koniec dnia napisz, co Ci się dzisiaj udało, z czego jesteś dumna. To mogą być małe rzeczy, nawet zwykłe – jak znalezienie w domowo-zawodowym chaosie 15 minut na wesołą zabawę z dzieckiem, podczas której jesteś dla niego na 100%.

2. Zrób listę 100 rzeczy, które w sobie lubisz i za co się doceniasz

Nie zatrzymuj się po 30-40 pomysłach. Impas, który się pojawia, jest naturalny. Jak go przełamiesz, zaczniesz pobudzać swój umysł do kreatywnego myślenia. Twoja perspektywa zacznie się poszerzać a może nawet zmieniać.

3. Zamknij oczy i spróbuj wyobrazić sobie siebie – taką, jaką jesteś, z dobrymi i złymi cechami

Pomyśl o sobie jak o dziecku, które trzeba przytulić i docenić. Zastanów się, jak mogłabyś się nim zająć, czego ono potrzebuje, co możesz mu dać. Następnie zastanów się, co w tym momencie czujesz w swoim ciele. Czy coś się zmieniło od początku tego ćwiczenia? Gdzie czujesz ból, napięcie…

Potem przenieś się myślami w swoje ulubione miejsce – nad morze, do ogrodu, do ulubionej restauracji… gdzie tylko zamarzysz. Pobądź tam chwilę. Posłuchaj co dzieje się w tym miejscu, jakie zapachy czujesz, czy słyszysz jakieś głosy? Co Cię uspokaja, a co może Ci przeszkadzać. Wróć do swojego ciała i znowu uważnie się mu przyjrzyj – czy Twoja głowa jest lekka, czy ciężka? Czy czujesz się zrelaksowana? Czy wcześniejsze napięcia zniknęły? Pobądź ze sobą, przytul się ponownie. 🙂 Wróć powoli do rzeczywistości.

4. Zrób wizualną notatkę wszystkiego, co jest pozytywne w Twoim życiu

To może być jeden rysunek albo wiele ikonek połączonych w grafikę. Pobaw się tym obrazem, postaraj się, by był kolorowy, radosny. Niech będzie dla Ciebie pewnego rodzaju mapą, która będzie Ci pomagać w chwilach kryzysu.

Przeczytaj także: 7 kroków do zbudowania pewności siebie!

5. Wyobraź sobie siebie jako najbardziej pewną i przebojową osobę, jaką możesz być

Być może w Twoim otoczeniu jest ktoś, kto może Cię zainspirować, na kim możesz się wzorować? Ułóż w głowie historię – w jakich okolicznościach mogłabyś się tak zachować? Jak się wtedy poruszasz, jak mówisz? Czy wyglądasz atrakcyjnie? Wyobraź sobie, że podejmujesz odważne decyzje i nie boisz się wyzwań. Poczuj w sobie tę siłę i pobądź z nią chwilę.

6. Zrób coś co odkładasz od tygodni

Chciałaś napisać artykuł, ale zawsze brakowało Ci czasu? Myślałaś o założeniu swojej strony internetowej? Napisaniu ciekawej oferty? A może nigdy nie mogłaś zabrać się za porządki w swojej szafie? Nie myśl o przeszkodach, po prostu znajdź na to czas. To jest ten moment! Zobaczysz, taki mały sukces zmotywuje Cię do kolejnych działań.

7. Ćwicz tzw. “pozycje mocy”

Znajdź 3 minuty w trakcie dnia, kiedy staniesz mocno na nogach, dbając o stabilizację ciała i prosty kręgosłup. Połóż ręce na biodrach.

Gdy poruszasz się, zwróć uwagę na swoje ciało – staraj się chodzić pewnie, z wyprostowanymi plecami. Takie postawy zwiększają pewność siebie.
Regularne powtarzanie “pozycji pomocy” sprawia, że system nerwowy je zapamiętuje – z czasem staną się Twoim nawykiem.

8. Zwróć uwagę na to, jakich słów używasz na co dzień

Pewne zwroty są toksyczne, blokują naszą radość życia, inicjatywę i motywację, sprawiają, że budujemy pewien, niekoniecznie pożądany, obraz świata. Unikaj słów: wina, obowiązek, niemożliwe, nigdy, problem. Zamiast mówić “spróbuję” – mów “zrobię”. Zamiast “muszę” – “chcę”. “Błąd” może być “doświadczeniem” a “porażka” – “lekcją.”

9. Nie czekaj na innych, żeby podjęli za Ciebie ważne decyzje

Albo pokierowali Twoim losem. Zainicjuj nowe rozwiązania w pracy, w domu. Nie wahaj się dzielić swoimi pomysłami. To Ci doda pewności siebie, szczególnie jeśli weźmiesz odpowiedzialność za rezultat (jakikolwiek by był). Nie uzależniaj swojego poczucia pewności siebie od opinii innych.

10. Zdefiniuj swój cel lub cele na najbliższe 6 miesięcy

Co jest dla Ciebie najważniejsze? Co chcesz zmienić? Czym się zająć? Następnie zaplanuj swój pierwszy krok – spisz “kontrakt” z samą sobą, w którym zapiszesz, kiedy i co konkretnie zrobisz. 🙂

Powodzenia!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Gozdowska
Zawodowo zajmuje się rozwojem, coachingiem, projektami HR, kulturą organizacyjną i budowaniem marki pracodawcy. Prywatnie mama dwóch wrażliwców, zakochana żona, pasjonatka reportaży, teatru tańca i psychologii. Pisze, fotografuje i wspiera tych, którzy tego potrzebują :)

Gdzie kupić tanią elektronikę?

Urządzenia elektroniczne otaczają nas na każdym kroku. I nie chodzi już tylko o komputer i telefon, ale też o smartwatche, smartbandy, elektryczne hulajnogi, kamery, drony i inne gadżety. Miłośnicy nowinek technologicznych mogą dziś wybierać spośród szerokiej oferty różnych marek i producentów. Dla wielu z nich najważniejszym kryterium jest jakość idąca w parze z atrakcyjną ceną. Gdzie kupić tanią elektronikę? Czy niska cena oznacza sprzęt gorszej jakości? Serdecznie zapraszamy do sprawdzenia!
  • Alicja Zielińska - 02/04/2020
komputer stacjonarny

Duże sieci handlowe

W dużych sieciach handlowych znajdziesz szeroką ofertę elektroniki. Półki sklepowe wręcz uginają się od najnowszych modeli różnych producentów. Kupując sprzęt w markecie możesz mieć pewność, że otrzymasz produkt w oryginalnym opakowaniu, pachnący świeżością, z ubezpieczeniem i gwarancją. Największą wadą takich zakupów jest oczywiście cena.

Za dobrej jakości sprzęt od znanego producenta trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Duże sieci handlowe często organizują atrakcyjne wyprzedaże, kuszą obniżkami i kuponami rabatowymi. Takie zakupy należy jednak robić z rozwagą. Sklepy stosują różne chwyty marketingowe, a żółta kartka z dużym napisem “promocja” może oznaczać sprzęt przeceniony jedynie o kilka lub kilkanaście złotych.

Aukcje internetowe

Na aukcjach internetowych możesz znaleźć zarówno nową, jak i używaną elektronikę. Robiąc zakupy w Internecie zawsze należy dokładnie czytać opisy produktów oraz opinie innych użytkowników o danym sprzedawcy. Ryzyko kupienia nic nie wartego bubla jest więc bardzo niskie. Jeśli masz jakieś wątpliwości, nie wahaj się i pytaj! Uczciwy sprzedawca na pewno nie będzie miał nic do ukrycia i odpowie na wszystkie Twoje pytania. A przy okazji zawsze możesz negocjować cenę.

Sklepy ze sprzętem poleasingowym

Jeśli nie chcesz inwestować w nową elektronikę kosmicznych pieniędzy, a nie za bardzo ufasz prywatnym sprzedawcom w Internecie, polecamy opcję pośrednią. Bardzo popularne w ostatnim czasie stały się sklepy ze sprzętem poleasingowym, jak np. Laurem.pl. Takie sklepy mają w swojej ofercie elektronikę w bardzo dobrym stanie, atrakcyjnej cenie, z dodatkowymi akcesoriami i gwarancją.

Zakupów możesz dokonać przez Internet lub w stacjonarnym punkcie sprzedaży. Znajdziesz tam elektronikę od najpopularniejszych producentów i spotkasz profesjonalnych doradców, którzy pomogą w doborze sprzętu. To oczywiście plus dla tych, którzy wolą osobistą rozmowę z osobą kompetentną w danej dziedzinie – w tym wypadku sprzętu elektronicznego.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail