Czego szukasz

Lista audiobooków, po które warto sięgnąć

Korzystacie z audiobooków? W moim odczuciu – oprócz istotnych walorów dla osób niedowidzących lub niewidomych – to doskonali pomocnicy w wielu codziennych, życiowych sytuacjach. Opierając się na własnym doświadczeniu przedstawiam Wam listę audiobooków, ze słowem komentarza, które w mojej ocenie mają wszystko to, co dobry audiobook powinien posiadać.

  • Katarzyna Denisiuk - 15/05/2018

Dlaczego audiobooki?

Przede wszystkim zabijają nudę, która może się wkraść na przykład w czasie jazdy samochodem, czy podczas nużących ćwiczeń na siłowni. Umilają czas domowych porządków, jak i tych w ogrodzie, choć niestety odkurzanie, czy też koszenie trawy musimy wykonać bez „wspomagaczy”.

Są też takie audiobooki, które potrafią dać zastrzyk energii powodujący, że praca będzie nam się „paliła w rękach”. I takie, które wyzwolą dodatkową siłę do pokonania kolejnych kilometrów biegu.

Wiele razy słyszałam, że ktoś nie słucha audiobooków, bo nie potrafi się przy nich skupić i nie przyswaja usłyszanych treści. Z własnego doświadczenia wiem, że nie każda książka nadaje się do słuchania. Skomplikowana fabuła, częste przeskoki w czasie, duża liczba bohaterów sprawiają, że można się pogubić i zamiast przyjemności mamy frustrację.

Oprócz odpowiedniej fabuły, bardzo istotnym elementem do stworzenia świetnego audiobooka jest lektor czytający książkę. Są głosy, które słucha się z ogromną przyjemnością, które potrafią w taki sposób zinterpretować słowo pisane, że nasze emocje wchodzą na kolejny, wyższy poziom. Niestety są również takie, które drażnią i odbierają radość słuchania.

Jeśli chcecie zacząć przygodę z audiobookami, to trafionym wyborem będą słuchowiska, gdzie głosy wielu lektorów, efekty akustyczne i muzyka dają niesamowite doznania.

Lista audiobooków, po które warto sięgnąć

Trylogia husycka „Narrenturm”, „Boży bojownicy”, „Lux perpetua” Andrzej Sapkowski – słuchowiska, z którymi zaczęła się moja przygoda z audiobookami. To fantastyka, po którą prawdopodobnie nie sięgnęłabym w formie tradycyjnej, a w formie audio stały się rewelacyjną podróżą w przeszłość.

„Ojciec chrzestny” Mario Puzo – słuchowisko, klasyka literatury, której uniwersalność przekona niejednego sceptyka.

„Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska – zbiór reportaży, które podnoszą ciśnienie, burzą krew, w interpretacji spokojnego głosu Krystyny Czubówny.

„Okruchy dnia” Kazuo Ishiguro – literatura piękna autorstwa uhonorowana Bookerem laureata Nagrody Nobla z dziedziny literatury za rok 2017, z elektryzującym głosem Krzysztofa Gosztyły, który doskonale oddał klimat angielskiego domu.

„Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie” Marek Niedźwiecki – biografia czytana przez samego autora. Radiowy, piękny głos, bardzo ciekawie opowiedziane historie z życia – czego chcieć więcej?

„Dzisiaj narysujemy śmierć” Wojciech Tochman – reportaż czytany przez Danutę Stenkę oraz Andrzeja Chyrę o ludobójstwie w Rwandzie. Autorzy kryminałów, thrillerów prześcigają się w pisaniu coraz to bardziej przerażających scen mordów. W książce Tochmana wszystkie okrucieństwa narysowało życie. Rewelacyjny reportaż, świetny audiobook, którego nigdy nie zapomnę.

„Samsara. Na drogach, których nie ma” Tomek Michniewicz – literatura podróżnicza w przyjemnej interpretacji Macieja Orłowskiego. Dużym plusem tego audiobooka jest to, że jest ilustrowany dźwiękami z podróży z kolekcji autora.

A na koniec lista moich ulubionych lektorów, których interpretacja jest wartością dodaną audiobooka (kolejność alfabetyczna): Adam Bauman, Mariusz Bonaszewski, Krystyna Czubówna, Andrzej Ferenc, Krzysztof Gosztyła, Piotr Grabowski, Robert Jarociński, Danuta Stenka, Maciej Stuhr, Janusz Zadura.

Zdjęcia: Radosław Denisiuk (www.in-art.pl)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Denisiuk
Książkoholik od kilkudziesięciu lat i bloger książkowy od dwóch lat. Uwielbiam czytać i czytam w każdej wolnej chwili. Książka towarzyszy mi zawsze, czy to w formie papierowej, elektronicznej – niebywale wygodnej, gdyż czytnik mieści się praktycznie wszędzie, czy też audio. Przecież prasowanie i mycie okien wcale nie musi być nudne ;-) Szczęście to nie tylko czytanie, to przede wszystkim dwójka dzieci, mąż i szalony labrador.
Podyskutuj

5 zdrowych przekąsek na urodziny dziecka

Zbliżają się urodziny dziecka? Zastanawiasz się czym zaskoczyć milusińskich, żeby było dla nich nie tylko smacznie, ale i zdrowo. Poznaj 5 sprawdzonych przepisów na smaczne i zdrowe przekąski na każde urodziny!
  • Stasia Serwińska - 18/09/2020
owocowe szaszłyki

Często zastanawiamy się, co przygotować na urodziny dziecka, żeby było smacznie, ale i zdrowo. U mnie najczęściej sprawdzają się właśnie przekąski, które robimy od czasu do czasu w domu, i w których przygotowanie mogę zaangażować dzieci. Poznaj pomysły na 5 zdrowych przekąsek na urodziny dziecka!

1. Muffinki bananowe

Wpisałam muffinki bananowe, bo banany są dostępne cały rok, ale muffinki można zrobić niemal ze wszystkim. 🙂 Ja korzystam z przepisów Kwestii Smaków.

Przygotuj:

  • 2 banany,
  • ½ szklanki oleju roślinnego,
  • 1 szklanka mleka,
  • 1 jajko,
  • 2 szklanki mąki,
  • ½ szklanki cukru brązowego,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • orzechy włoskie/wiórki kokosowe.

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni C (góra i dół). Formę na muffiny wyłożyć papilotkami. Banany obrać i zmielić (można dodatkowo skropić sokiem z kawałka cytryny). Dodać olej roślinny, mleko, jajko oraz masło orzechowe i wszystko wymieszać na bardzo powolnych obrotach.

Do drugiej miski wsypać mąkę, dodać cukier, proszek do pieczenia, sodę oraz przyprawę. Następnie posiekane orzechy (zachowując ok. 1/4 ilości do posypania na wierzch). Teraz wszystko dokładnie wymieszać łyżką.

Wymieszane sypkie składniki wsypać do miski z mokrymi składnikami i delikatnie oraz krótko wymieszać łyżką – tylko do pierwszego połączenia się składników (zaprzestać mieszania jak tylko zniknie sypka mąka).
Ciastem napełnić papilotki, posypać odłożonymi orzechami i piec przez ok. 30 minut. Wyjąć z piekarnika i przestudzić.

Przeczytaj też: 10 pomysłów na śniadania do szkoły, które zachwycą dzieci

2. Ciasteczka z syropem klonowym

Uwielbiam ten przepis i niemal zawsze angażuję dzieci do pomocy. 🙂 Przepis znalazłam na blogu koleżanki Mania Wypiekania.

Przygotuj:

  • pół szklanki syropu klonowego,
  • żółtko,
  • kostka miękkiego masła,
  • 3 szklanki mąki,
  • duża szczypta soli,
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego,
  • 1/2 szklanki cukru brązowego.

Wykonanie:

Korzystam z robota i wrzucam składniki po kolei. Najpierw ucieram masę z masła i cukru (tak, by stała się gładka). Do masy maślanej dodaję żółtko, ekstrakt waniliowy i syrop klonowy i chwilę miksuję. Wsypuję mąkę i szczyptę soli, wyrabiam. Ciasto dzielę na dwie kule i owijam folią spożywczą. Wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny. Po tym czasie rozwałkowuję na grubość ok. 6 mm na stolnicy wysypanej lekko mąką. Wykrawam ciasteczka w wybranych kształtach. Blaszki wykładam papierem do pieczenia. Układam na nich ciasteczka w odstępach ok. 3 cm.
Piekę w temperaturze 180 stopni przez ok. 14-18 minut.

3. Owocowe szaszłyki

Szybka i prosta sprawa. Kroimy owoce na większe kawałki nabijamy na patyczki i przekąska gotowa. Nie dość, że wyglądają pięknie i kolorowo to jeszcze smakują i są zdrowe.

Przeczytaj też: Jak sprawić, aby dziecko zdrowo jadło? – rozmowa z Katarzyną Błażejewską-Stuhr

4. Koktajle owocowo – warzywne

To moje ulubione przekąski. Nie dość, że szybkie w przygotowaniu to jeszcze mega zdrowe i kolorowe. Do blendera wrzucasz owoce lub owoce i warzywa. Dodajesz wody, jogurtu naturalnego lub jakiegoś mleka roślinnego.

Zerknij koniecznie do tego wpisu i zainspiruj się: 4 bajkowe koktajle na lato dla dzieci.

5. Mini drożdżóweczki z owocami

To nasz hit tego roku! Przez całą wiosnę i lato niemal codziennie były u nas te drożdżówki. Ale jesienią też możemy jeszcze skorzystać z późniejszych owoców. U nas najlepsze były z truskawkami, ale robiliśmy też jagodami, malinami, jeżynami.

Przygotuj:

  • 250 ml mleka,
  • 100 gram cukru,
  • drożdże ( suche lub 30g świeżych),
  • 2 jajka ( żółtka dodać do ciasta, a białka zostawić do posmarowania, wyrośniętych drożdżówek),
  • 520 g mąki,
  • 80 g miękkiego masła,
  • szczypta soli.

Wykonanie:

Z mleka cukru i drożdży zrób zaczyn. Dodaj resztę składników i wyrób ciasto (ja korzystam z robota). Zostaw ciasto do wyrośnięcia (ok. 1h).

Po wyrośnięciu podziel ciasto na 32 części (w standardowej wersji jest podział na 16 części). Zrób miejsce na środku ciasta i połóż tam owoce. Można też zrobić posypkę, ale niekoniecznie. Wstaw do nagrzanego piekarnika na ok 12-15 min.

Smacznego! 🙂

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

Dylemat gracza – laptop gamingowy czy PlayStation 5?

Wielkimi krokami zbliża się premiera konsol dziewiątej generacji, które mają zapewnić zupełnie nowy wymiar wirtualnej rozrywki. PlayStation 5 korzystać będzie z superszybkiego dysku twardego SSD i zdecydowanie mocniejszych podzespołów, niż PS4. Czy to jednak wystarczy, by przekonać gracza komputerowego?
  • Alicja Zielińska - 11/09/2020
konsola do gier

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na tak postawione pytanie. Wiele zależy bowiem od indywidualnych preferencji każdego z nas. Warto jednak zastanowić się, czy czekanie na nową konsolę od Sony to dobry pomysł, czy może lepiej zainwestować w odpowiedni laptop gamingowy, który pozwoli cieszyć się z najnowszych produkcji z segmentu AAA. W tym celu należy przeanalizować zarówno stronę sprzętową, jak i finansową obu przedsięwzięć.

Jaką wydajność ma PS5?

W dyskusji na temat konsol dziewiątej generacji bardzo często przewijają się suche dane dotyczące możliwości poszczególnych podzespołów. Wymieniane są teraflopy, gigabajty i jednostki obliczeniowe, a następnie uzyskane dane porównuje się z innymi sprzętami tego typu. Czy ma to sens? I tak i nie.

Z jednej strony bardzo ważne jest, aby PlayStation 5 zagwarantowało znaczny skok jakościowy w porównaniu z PS4, z drugiej jednak i tak o wszystkim zadecydują gry, które pojawią się na tę platformę.
W przypadku naszej dyskusji dane techniczne konsoli pozwolą nam znaleźć jej odpowiednika na rynku laptopów gamingowych. Dzięki temu dowiemy się również, ile musimy wydać, by uzyskać podobną wydajność.

1. PlayStation 5 – specyfikacja

  • Procesor – AMD Zen 2
  • Rdzenie i taktowanie – 8 rdzeni, 3,5 MHz
  • Układ graficzny – AMD RDNA 2, 10,28 teraflopów, 36 CUs, 2,23 GHz (taktowanie dynamiczne)
  • Proces technologiczny – 7 nm
  • Pamięć RAM – 16 GB GDDR6
  • Przepustowość pamięci – 448 GB/s
  • Dysk twardy – SSD, 825 GB
  • Napęd optyczny – Blu-Ray Drive, 4K UHD (dostępna będzie wersja bez napędu)

Już na pierwszy rzut oka widać, że PS5 zapewni znacznie więcej niż poprzednia konsola. Producent zwraca szczególną uwagę na super szybki dysk twardy, który ma znacząco skrócić czasy ładowania. Jaki laptop gamingowy będzie w stanie dorównać PS5?

Choć nadal nie dysponujemy szczegółowymi informacjami dotyczącymi osiągów wymienionych osiągów, powyższe dane wystarczą, by stwierdzić, że potrzebujemy sprzętu z wysokiej półki. Tyczy się to zwłaszcza karty graficznej. Wydajność na poziomie 10 teraflopów osiągają jednostki pokroju Nvidia GeForce RTX 2080. Spokojnie jednak możemy postawić na coś tańszego. Laptopy z jednostką RTX 2060 powinny okazać się wystarczające.

W przypadku procesora sprawa jest znacznie łatwiejsza. Układ AMD Ryzen 5 3600 oferuje podobną wydajność, a wcale nie należy od do najdroższych. Do tego dojdzie 16 GB pamięci RAM oraz dysk twardy SSD M.2 PCIe.
Warto w tym miejscu podkreślić, że złożenie komputera o dokładnie tej samej wydajności co PS5 nie jest możliwe.

Wynika to z faktu, iż konsola Sony korzysta z podzespołów opracowanych specjalnie dla niej. Nie mają one swoich dokładnych odpowiedników na rynku laptopów. To samo tyczy się gier – ich edycje konsolowe są optymalizowane w taki sposób, aby zapewniły płynne działanie na PS5.

Laptop o wydajności PS5 – ile muszę zapłacić?

Najczęściej podnoszonym argumentem świadczącym o wyższości konsol nad komputerami jest cena. Wiele wskazuje na to, że cena PlayStation 5 zmieści się w przedziale od 2200 do 3000 złotych. Czy za taką kwotę będziemy w stanie kupić laptopa gamingowego, który pozwoli nam ograć najnowsze gry?

Nie. Taka kwota wystarczy wyłącznie na średniej jakości, uniwersalną kartę graficzną, procesor niskonapięciowy oraz dysk SSD o pojemności do 256 GB.
Laptopy z kartą graficzną RTX 2060, procesorem Ryzen 5 3600 i 16 GB pamięci RAM kosztują około 5000 złotych. Zupełnie osobną kwestią jest obsługa gier w konkretnych rozdzielczościach.

Jak już wspomnieliśmy, edycje konsolowe są specjalnie optymalizowane pod jeden sprzęt, toteż PS5 nie powinno mieć problemów z obsługą gier w 4K (przynajmniej w teorii). Wymieniona wyżej konfiguracja zagwarantuje płynną rozgrywkę w Full HD. Czy poradzi sobie z 4K?

Nie w każdej grze. W większości przypadków konieczne będzie obniżenie szczegółowości oprawy graficznej do poziomu średniego bądź niskiego, by osiągnąć więcej niż 50 klatek na sekundę. Oczywiście otwartym pozostaje pytanie, czy rozdzielczość 4K na małym ekranie laptopa rzeczywiście jest tak potrzebna.

Wszystko więc wskazuje na to, że konsola PS5 okaże się znacznie tańsza niż laptop o podobnej wydajności. Osobną kwestią są akcesoria (np. dedykowana kierownica będzie zapewne dużo droższa od jej komputerowych odpowiedników) oraz gry.

Gry ekskluzywne na PS5 i PC

Nie ma wątpliwości, że to właśnie nowe produkcje przesądzą o tym, która platforma okaże się lepsza – komputery osobiste, PlayStation 5 czy Xbox Series X. Atutem Sony są bez wątpienia tytuły ekskluzywne, czyli gry, które pojawią się wyłącznie na konsoli tego producenta. Obecnie zapowiedziane zostały między innymi takie produkcje:

  • Gran Turismo 7
  • Spider-Man: Miles Morales
  • Ratchet & Clank: Rift Apart
  • Horizon: Forbidden West
  • Returnal

Tych gier (i zapewne wiele innych) na komputerach nie zobaczymy. A przynajmniej w najbliższych kilku latach (możliwe są bowiem porty w przyszłości). Oczywiście nie oznacza to, że pecetowcy nie mogą pochwalić się swoimi grami ekskluzywnymi. Bardzo często są to wszelkiego rodzaju strategie (np. Crusader Kings III), wiele tytułów sieciowych (np. League of Legends) czy też klasyki (StarCraft II, Company of Heroes).

Do tego należy dodać gry, które pojawią się a komputerach i konsoli Microsoftu. Do najmocniejszych tytułów należy chociażby seria Forza Horizon czy Microsoft Flight Simulator. Kolejną zaletą „blaszaków” są ceny gier, które są niższe. Zwłaszcza po kilku miesiącach od światowych premier.

Co więc wybrać – laptop gamingowy czy konsolę PS5? Jeśli zależy Wam na niższej cenie sprzętu i wygodnym graniu przed telewizorem, wybierzcie konsolę. Jeśli jednak nie chcecie żegnać się z wieloma grami typowo pecetowymi, a na dodatek ważniejsze są dla Was niższe ceny nowych produkcji, celujcie w laptopy.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail