Czego szukasz

Jak dbać o kondycję fizyczną w czasie kwarantanny? Radzi fizjoterapeutka

“Przede wszystkim warto pamiętać, że trzeba myśleć o naszym ciele jako całości – kręgosłup nie jest jego odrębną częścią. Jak brakuje nam ruchu to spada nasza odporność. Mamy obrzęki, problemy z jelitami, żołądkiem.” – O macierzyństwie, pasji, aktywności ruchowej i o tym, jak o siebie zadbać fizycznie, opowiada Zofia Budkiewicz, mama trójki dzieci, fizjoterapeutka, pracująca z kobietami w ciąży i po porodzie.

  • Natalia Gozdowska - 20/05/2020
Zofia Budkiewicz

Zosiu, zanim zapytam Cię, jak radzić sobie z naszym ciałem w dobie koronawirusa, to mam prośbę, żebyś opowiedziała czym się od lat zajmujesz, co jest Twoją pasją?

Zaczęło się od sportu wyczynowego – trenowałam siatkówkę. Miałam niestety kontuzję kolana, na skutek czego przeszłam operację i fizjoterapię. Zaczęłam się tym interesować, skończyłam studia. Wtedy jeszcze wydawało mi się, że będę pracować ze sportowcami. Jednak po stażu w szpitalu położniczym dostałam propozycję prowadzenia zajęć w szkole rodzenia. Moje życie tak się ułożyło, że zaczęłam pomagać kobietom w ciąży i po porodzie. Tak jest do dzisiaj.

Pasję sportową odnalazłam w zajęciach fitness dla kobiet. Łączyłam to z fizjoterapią. Z czasem doszła do tego terapia manualna, studia z osteopatii.

Mam trójkę dzieci, więc doświadczenia zawodowe szły w parze z moimi doświadczeniami jako mamy. Mój pierwszy poród był bardzo trudny, córka do tej pory ma orzeczenie o niepełnosprawności. Po tym doświadczeniu chciałam pomagać kobietom, które przeszły podobną drogę, co ja. Szukałam dobrych szpitali i świetnych specjalistów, z którymi mogłabym współpracować i których warto polecać. Poza tym, widziałam, co dzieje się z moim ciałem w ciąży i po porodzie. Dzięki temu wszystkiemu mogłam dobierać moim pacjentkom terapie, które są dla nich skuteczne.

Zajęcia fitness, pomimo praktyki w zawodzie, prowadzisz do dziś. Ile to już lat?

Dwadzieścia! Zaczęłam jako najmłodsza w klubie, a teraz jestem najstarsza (no, prawie 😉 ).

Co daje Ci siłę i radość z tej pracy?

Kiedyś prowadziłam dużo więcej zajęć sportowych, teraz oczywiście głównie pracuję w gabinecie. Uczestniczkami moich zajęć są przede wszystkim kobiety w okresie okołoporodowym i mamy. Mam wrażenie, że ćwiczenia wciąż dają mi nową wiedzę. Przemycam ją do mojego gabinetu. Poza tym jest to kontakt z ludźmi, wysyp endorfin.

Nawet teraz w dobie pandemii prowadzę ćwiczenia online. Po drugiej stronie ekranu mam osoby, którym zależy na tym, by coś robić ze swoim ciałem. To daje energię. Dostaję dużo sygnałów, że pomagam dziewczynom w tym trudnym okresie. Mam też takie poczucie, że to, że jesteśmy w tym momencie razem, pomimo koronawirusa, jest niesamowicie pozytywne.

A jak Ty dojrzewałaś jako mama przez te lata?

Macierzyństwo 11 i 9 lat temu było zupełnie inne – bardziej chaotyczne, pełne stresu. Nie miałam wsparcia w ówczesnym partnerze. 3-miesięczna Łucja jest z kolei długo wyczekiwanym maluchem, ja jestem spokojniejsza, starsza. Znajduję się w innym miejscu zawodowym. Mam partnera, który mi pomaga i daje przestrzeń na szkolenie się, na pracę. Oczywiście, bywam zmęczona, szczególnie wieczorami. Dają mi w kość lekcje online, gotowanie, mniej snu.

Przeczytaj także: Zmiany w życiu – o co powinnaś zadbać po 20 -tce, 30-tce, 40-tce?

Co robisz, żeby dbać o siebie?

Uważam, że człowiek – jak ryba, psuje się od głowy i ta psychosomatyka jest niezwykle ważna. Po moim rozwodzie, 7 lat temu, zaczęłam chodzić na terapię. Przez 4 lata ułożyłam wiele rzeczy w głowie i to też daje siłę mojemu ciału. Przyznaję się też, że korzystam z pomocy kolegów, jeśli chodzi o masaż i fizjoterapię. Przed pandemią chodziłam na takie wizyty regularnie.

Dopiero co urodziłaś Łucję, masz też dużo obowiązków, jeśli chodzi o lekcje starszych dzieci. Skąd bierzesz siłę jeszcze do prowadzenia zajęć?

Wiesz, to nie jest tak, że ja sobie z tym super daję radę. Pomagają mi bliscy. Zdarza się, że karmię małą i jednocześnie macham nogą na wizji, a z tyłu chodzą starsze dzieciaki. Staram się działać i być sobą. Poza tym moje zajęcia są w dużej mierze dla mam, więc myślę, że one rozumieją sytuację.

Myślę, że to jest bardzo fajne i autentyczne, że Ty prowadzisz zajęcia czasami z Łucją na ręku. Sama jesteś mamą, to daje zajęciom dużo ciepła, są takie “domowe”.

To miłe, co mówisz. Mnie to oczywiście czasami stresuje, że podczas zajęć dzieci chodzą w piżamach, chcą się napić soku, zadzwoni kurier. Nie da się od tego odciąć. Większość ludzi tego teraz doświadcza. Tak wygląda praca zdalna. 🙂

W ciągu paru tygodni stworzyłaś pewnego rodzaju społeczność. Grupa “Fitness Mamy” liczyła parędziesiąt osób na początku pandemii. Teraz już jest w niej prawie 1000 kobiet.

Tak, to prawda. Nie wiem ile osób ćwiczy regularnie, ale dziewczyny też się dzielą swoją dobrą energią, pozytywnym podejściem do ruchu w ciąży i po ciąży. Ostatnio moja koleżanka powiedziała, że to niesamowite, że ja jeszcze tak wiele osób rozpoznaję.

Staram się do dziewczyn, które piszą, zwracać po imieniu, pytać, czego potrzebują. W grupie jest wielu moich kolegów – lekarzy, specjalistów, fizjoterapeutów, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą. Już od dawna planowałam zorganizować jakieś zajęcia online, ale nie miałam odwagi. Pandemia zmusiła mnie tak naprawdę do wyjścia ze strefy komfortu, co mnie bardzo cieszy.

Przeczytaj także: Dbanie o siebie zaczyna się w głowie!

Od paru tygodni jesteśmy zamknięci w swoich domach. Nie każdy ma luksus posiadania własnego ogródka, siłą rzeczy mało się ruszamy. Powiedz proszę, na co narażone jest nasze ciało, nasz kręgosłup w takich warunkach?

Przede wszystkim warto pamiętać, że trzeba myśleć o naszym ciele jako całości – kręgosłup nie jest jego odrębną częścią. Jak brakuje nam ruchu to spada nasza odporność. Mamy obrzęki, problemy z jelitami, żołądkiem. Do tego dochodzi stres.

Głównym problemem moich pacjentów jest teraz przede wszystkim kręgosłup, ale też miednica. Dzisiaj zadzwoniła do mnie pacjentka, którą bolą stawy skroniowo-rzuchwowe. Napięcie może się objawiać na twarzy, w kręgach potylicznych. To generuje ból w dole kręgosłupa – sprzężenie zwrotne.

Jak możemy sobie w tej sytuacji radzić w domu?

Działanie powinno być wszechstronne. Przede wszystkim aktywność fizyczna, bo ciało regeneruje się w ruchu. Pamiętajmy jednak, żeby był on dopasowany do naszych możliwości – czas koronawirusa to nie jest moment na pobijanie rekordów. Ważny jest sen i dieta. No i, tak jak już wspomniałam, dbanie, w miarę możliwości, o relaks, o naszą psychikę.

Czy mogłabyś podpowiedzieć jakie ćwiczenia nam pomogą?

Jeśli nie wiemy jak najlepiej zacząć pracować nad własnym ciałem, zacznijmy na początku pracować nad przeponą. Przepona to mięsień, który ma wpływ na całe ciało, gdyż jest bezpośrednio lub pośrednio połączona z każdym narządem. Prawidłowe oddychanie jest podstawą zdrowego życia i dobrej odporności. Szczególnie teraz, w dobie koronawirusa jest to niezwykle ważne. Wystarczy zaopatrzyć się w taśmę lub pasek np. od szlafroka.

Ćwiczenie 1

Usiądź wygodnie. Zaciśnij pasek na wysokości dolnych żeber, z wdechem poczuj jak pasek napręża się, z wydechem, jak się rozluźnia. Wdech nosem, wydech ustami. Wydech jest dłuższy niż wdech. Powtórz ćwiczenie 6-8 razy.

Ćwiczenie 2

Przejdź do klęku podpartego. Załóż pasek na wysokości dolnych żeber. Końcówki przytrzymaj dłońmi na podłodze. Zrób wdech, poczuj jak pasek naciąga się, a podczas wydechu rozluźnia. Wdech nosem, wydech ustami. Wdech nosem, wydech ustami. Wydech jest dłuższy niż wdech. Powtórz ćwiczenie 6-8 razy.

Ćwiczenie 3

Połóż się wygodnie na boku. Głowę i szyję podeprzyj poduszką. Połóż rękę na dolnych żebrach. Weź głęboki wdech, poczuj, jak ręka unosi się, a podczas wydechu, opuszcza. Wdech nosem, wydech ustami. Wydech jest dłuższy niż wdech. Powtórz ćwiczenie 6-8 razy.

Powodzenia! 🙂

Dziękuję za rozmowę!

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Rozmawiała: Natalia Gozdowska

Zdjęcia: archiwum prywatne Zosi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Gozdowska
Zawodowo zajmuje się rozwojem, coachingiem, projektami HR, kulturą organizacyjną i budowaniem marki pracodawcy. Prywatnie mama dwóch wrażliwców, zakochana żona, pasjonatka reportaży, teatru tańca i psychologii. Pisze, fotografuje i wspiera tych, którzy tego potrzebują :)

Nadmiar obowiązków? A co dobrego zrobiłaś dla siebie dzisiaj?

Co zrobiłaś dzisiaj dla siebie, choćby malutkim, najmniejszym gestem? Jak często robisz coś dla tylko swojej przyjemności? Coś co sprawia Ci ogromną przyjemność, czego życzyłabyś najbliższej Ci osobie ?
  • Agnieszka Kaczanowska - 30/06/2020

Bardzo jestem ciekawa, bo ja tutaj mistrzem nie jestem…A w ostatnim czasie nadmiar obowiązków i działań spowodował, że moja wewnętrzna bateria ciągle była rozładowana. Zapomniałam trochę o sobie. A ty? Co dobrego zrobiłaś dzisiaj dla siebie? Jak zadbałaś o siebie, choćby malutkim, najmniejszym gestem?

Więcej pracy, więcej działań

Wiele się u nas ostatnio dzieje i czasem mam wrażenie, że za dużo… Choć świat na chwilę przystanął, my rzuciłyśmy się w wir działań, prac, wspierania Ciebie Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku poprzez teksty, webinary, nasz kurs on-line i programy społeczne.

Rozwinęłyśmy wiele nowych działań, aby swoim wsparciem objąć także pracowników firm, które z nami współpracują od lat i takie, które pierwszy raz o nas usłyszały – bo jeśli chodzi o pracę zdalną z dziećmi na pokładzie to sporo wiemy i nie mogłyśmy nie podzielić się tą wiedzą. Ale… no właśnie.

Przeczytaj też: Dbanie o siebie zaczyna się w głowie

Bateria na wyczerpaniu

W tym wirze, w tej naszej walce o mamopracuj.pl o miejsca pracy, chyba zapomniałyśmy o sobie. Przynajmniej ja na pewno. To nie jest takie trudne, kiedy lubi się swoją pracę – oczywiście mówię tutaj już wyłącznie w swoim imieniu.

Nadmiar obowiązków spowodował, że ja zapomniałam, a moja wewnętrzna bateria szybko zaczęła się rozładowywać. Masz tak czasem, że swoje potrzeby spychasz na ostatnie miejsce?

Najpierw dzieci, praca (czasem zamiennie w tych szalonych czasach), dom, potrzeby innych bliskich, a potem gdzieś na końcu, jak starczy czasu, Ty?

Co zrobiłaś dla siebie

Masz swoje sposoby na pamiętanie o sobie? Jakieś rytuały? Podziel się ze mną! Wszystko przyjmuje. Czuję, że temat ważny i nie chcę być dla siebie „gdzieś na końcu”.

A jeśli zbierze się sporo pomysłów to stworzę z tego najpierw listę tylko dla siebie, a potem podzielę się nią na portalu. I będzie to uzupełnienie tekstu, jaki mamy u siebie o ładowaniu wewnętrznej baterii (jeśli jeszcze nie czytałaś to poczytajmy razem).

I życzę Ci abyś nie zapominała o sobie!

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

5 wytrzymałych lakierów hybrydowych, które przetrwają każdą okazję

Lakier hybrydowy to najlepszy wybór na imprezę! Szeroka paleta kolorów pozwoli Ci dobrać idealny odcień do każdej stylizacji. Właściwości hybrydy sprawią, że Twój manicure będzie trwały i mocny. Nie napotkasz takich przeszkód jak zdarty lakier lub złamany paznokieć. Będziesz mogła bawić się i cieszyć chwilą, choćby przez całą noc!
  • Dominika Kamińska - 29/06/2020
paznokcie hybrydowe

Lakiery hybrydowe do paznokci są idealne na każdą okazję. W końcu to produkty do zadań specjalnych, które nie raz uratowały nas przed małą katastrofą. Złamał Ci się paznokieć przed uroczystością rodzinną lub wielką imprezą? Możesz przedłużyć paznokcie o kilka milimetrów, dzięki specjalnym bazom. Masz problem z łamliwą płytką? Hybryda wszystko ułatwi i uprości. Dzięki niej Twoje paznokcie będą wreszcie mocne i długie.

Rodzinne uroczystości

Podczas imprez rodzinnych chcemy prezentować się elegancko i promiennie. Śluby, komunie, czy rocznice stanowią świetne okazje do zaprezentowania nowych sukienek oraz przygotowania fikuśnych fryzur i fantazyjnego manicure. Lubimy bawić się swoim wizerunkiem i modą, nie ma w tym niczego wstydliwego.

Do stworzenia kunsztownych stylizacji paznokci potrzebujesz wytrzymałego lakieru jak np. lakiery hybrydowe marki Cosmetics Zone. Jego formuła łączy w sobie właściwości tradycyjnego lakieru i żelu. Jest naprawdę trwały. Jeśli wykonasz manicure z należytą starannością i zgodnie z instrukcją, będzie wręcz nie do zdarcia! Pamiętaj o odpowiednim czasie utwardzania każdej warstwy hybrydy w lampie UV lub LED. Przed przystąpieniem do zabiegu wypoleruj i odtłuść płytkę. Uważaj, żeby podczas malowania nie zalać skórek i nie nakładać zbyt grubych warstw preparatu.

Domówka z przyjaciółmi

Idealną wytrzymałość manicure, na przykład podczas domówki w gronie przyjaciół, zapewnią Ci lakiery hybrydowe do paznokci Sey. Urzekająca jest ich trwałość, aksamitna konsystencja i…cena!

Możesz szykować przekąski, grać w planszówki i tańczyć do hitów z lat 80-tych, bez obaw, że na Twoim lakierze pojawią się rysy i ubytki. Na pewno wybierzesz idealny dla Ciebie odcień. Postaw na radosne pastele z serii Feel The Happiness. Będą prezentowały się świetnie, zarówno samodzielnie, jak i w zestawieniu z innymi barwami. Jeśli chcesz dodatkowo zabezpieczyć manicure, wybierz Sey Extreme Base. Ta baza jest szczególnie mocna, a jej trwałość wynosi do pięciu tygodni.

Impreza w klubie

A co wybrać na całonocną imprezę w klubie? Odpowiedzią jest lakier hybrydowy Cosmetics Zone 3in1. Do wieczorowej kreacji lubimy dobierać odważniejsze kolory lakierów. Niekoniecznie chcemy nosić je na paznokciach przez następne trzy tygodnie.

Jak sama nazwa wskazuje, jedna buteleczka produktu spełnia aż trzy funkcje – bazy, lakieru kolorowego i topu. Wystarczy nałożyć dwie warstwy lakieru i utwardzić każdą z nich.

Przy minimalnym nakładzie pracy otrzymasz idealny manicure do klubu. Na ognistej czerwieni lub innym intensywnym kolorze nie pojawią się niespodziewanie rysy i odpryśnięcia. W przypadku tradycyjnego lakieru do paznokci tak silnie napigmentowane barwy bywają kapryśne i widać na nich każdy ubytek.

Wielkie wyjście

Jeśli chcesz zrobić idealny manicure, ale złamał Ci się paznokieć lub Twoje własne paznokcie są zbyt krótkie, możesz skusić się na bazy hybrydowe o właściwościach przedłużających. Hitem jest Cosmetics Zone GellyBe. Ma gęstą konsystencję i jest wygodna w aplikacji.

Możesz wybrać spośród kilku delikatnych odcieni i różnych stopni ich nasycenia. Dzięki temu nie musisz dodatkowo pokrywać bazy kolorowym lakierem. Niezwykłą popularnością cieszy się także Celebrity Base. Ma ona delikatne, mieniące się drobinki i dwa subtelne kolory – różu i brzoskwini.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail