Czego szukasz

Dbanie o siebie zaczyna się w głowie

Czy teraz, kiedy na naszych barkach spoczywa więcej obowiązków, odpowiedzialność za lekcje i naukę dzieci, pracę zawodową i domową codzienność, możemy znaleźć czas na dbanie o siebie? Czy to już zupełna abstrakcja? – W obecnej sytuacji niezbędne jest nauczyć się odpoczywać w krótkim czasie – mówi certyfikowany coach i psycholog, Kamila Kozioł. Zapytałyśmy też, co jeszcze pandemia zmieni w naszym życiu i jak radzić sobie z kolejnymi tygodniami kwarantanny. Przeczytaj!

Kamila Kozioł

Co w obecnej sytuacji, może zrobić mama dla siebie samej?

W sytuacji, jakiej doświadczają mamy, na barkach których jest wychowywanie i opieka nad dziećmi, powinny szczególnie o siebie zadbać. Oczywiście czas jakby się skurczył, bo w ciągu 15 godzin do zrobienia jest więcej niż zwykle. Dbanie o siebie zaczyna się w głowie – od przekonania „mam prawo odpocząć i mam prawo mieć czas dla siebie”. Wówczas czas jest przychylny, a mamie łatwiej jest wygospodarować czas dla siebie.

Dzieje się tak, ponieważ czas dla siebie uważa za ważniejszy niż inne zadania. W tej wolnej chwili może zrobić co zechce i na co jej czas pozwala. Jedne będą mieć 10 minut i poczytają książkę, inne 5 minut i napiją się ciepłej kawy lub herbaty. Przekonanie, że odpoczywać można tylko na tygodniowych wakacjach, nie pozwoli nam czerpać radości i relaksować się w mniejszych blokach czasowych.

A w obecnej sytuacji niezbędne jest nauczyć się odpoczywać w krótkim czasie.

Przeczytaj także: Presja idealnego macierzyństwa – jak z nią żyć?

Co może zrobić kobieta – mama dla całej rodziny?

Mamy mają często więcej na głowie niż inni członkowie rodziny. Przede wszystkim każda mama powinna odpowiedzieć sobie na pytanie, „czy te role i te zadania, które wykonuje w domu mi odpowiadają?”.

Często narasta frustracja i ani nam w głowie robić jeszcze czegoś dla rodziny, jeśli już czujemy się obciążone. Jeśli jednak zadania podzielone są w sposób dla nas odpowiedni, to wspólne spędzanie czasu, zabawy, pieczenie ciasteczek, planszówki są naturalnymi działaniami.

Co możemy zrobić dla siebie „już teraz”? Przecież nie zawsze mamy czas np. na godzinę medytacji. Takie proste sposoby na rozładowanie napięcia?

Moim Klientom, co jest też potwierdzone badaniami, pomaga wyrażenie emocji, jakie odczuwają w danej chwili. Poinformowanie rozmówcy o swoich obecnych odczuciach pozwala złagodzić narastające napięcie. Na przykład, podczas kłótni powinnam powiedzieć „zaczynam coraz bardziej się złościć”. Osobiście pomaga mi powiedzenie sobie w myślach „złość w niczym mi nie pomoże”. Towarzyszące głębokie wdechy pozwalają wyregulować płytkie nerwowe oddechy. Nabranie też perspektywy do danej sytuacji jest bardzo pomocne.

Czy wypada się śmiać z dziećmi z całej tej sytuacji z pandemią? Powstaje na jej temat tak wiele zabawnych filmów, memów.

Uważam, że nie należy śmiać się z tej sytuacji. Uważam, że porozmawianie z dziećmi na temat obecnej sytuacji jest wskazane. Dobór słów i szczegółowość tematu powinna być dostosowana do wieku dziecka. Często włączamy wiadomości, rozmawiamy przez telefon z przyjaciółmi i rodziną komentując obecną sytuację. Byłoby to nieszczere, że z dzieckiem śmiejemy się z pandemii, a przez telefon mamy śmiertelnie poważny i przestraszony głos. Zawsze byłam, jestem i będę za tym, aby z dziećmi rozmawiać szczerze. Opowiedzieć o swoich uczuciach, zapytać o uczucia dziecka.

Dobrze sprawdzi się tutaj zabawa z dzieckiem, gdzie w tle będzie rozmowa o pandemii o przestrzeganiu higieny i stosowanie się do zaleceń specjalistów. Moje dzieci (7 lat i 4,5 roku) pierwszego dnia pozostania w domu stworzyły rysunek koronawirusa i innych wirusów oraz bakterii „tych dobrych” w naszym organizmie. Był to dla mnie sygnał, że temat jest dla nich ważny. Rozmawialiśmy o rysunkach, jakie stworzyli. Narysowaliśmy również rodzinę, która myje ręce i jest uśmiechnięta.

Przeczytaj także: Work-life balance – o co w tym wszystkim chodzi?

Jak sobie radzić z frustracją, która powstaje w wyniku większej ilości zadań w domu? Przejęliśmy też rolę nauczycieli. Wiele osób pracuje zdalnie i dodatkowo ma na głowie codzienną listę zadań od nauczycieli. Nie wszystkie dzieci pracują samodzielnie.

Moje dzieci również nie pracują samodzielnie. Obecnie większość z nas jest na etapie przewartościowania życia, nowej organizacji dnia i podziału zadań w domu. Uważam, że to reset dla świata. Według mnie ważny, choć bardzo trudny dla każdej osoby. Frustracja, złość, niezrozumienie narasta u tych osób, które nierealnie planują dzień, a także takich, które chcą pracować i działać tak, jak osoby, które obserwują. A przecież mogą one mieć zupełnie inną rzeczywistość (np. będą bezdzietni).

Jeśli realnie podejdziesz do planowania zadań, ustalisz czas z dziećmi i czas bez dzieci, spuścisz z tonu przy innych – mniej znaczących zadaniach, nie będziesz odczuwać frustracji. Ja często powtarzam sobie „Robię tyle, ile mogę”. Jeśli nie jest to tylko Twoją wymówką, a prawdziwą oceną, to na koniec dnia możesz przybić sobie piątkę.

Jak radzić sobie z presją, że musimy zająć dzieci i być maksymalnie kreatywne w organizowaniu dzieciom wolnego czasu w domu?

Wcale nie musisz być maksymalnie kreatywna. Powinnaś zrobić tyle ile potrzebujesz. Decydując się na to co jest dla Ciebie najważniejsze decydujesz, że inne sprawy będą mniej ważne.

Jeśli najważniejsze jest dla Ciebie utrzymanie firmy, znalezienie rozwiązania na sprzedaż usług/produktów on-line, to mniej ważne będzie kreatywne spędzanie całego dnia z dziećmi. Wtedy prawdopodobnie skorzystasz z włączenia dziecku bajki, będzie tylko kolorować wydrukowane kolorowanki albo siedzieć przy Twoich nogach i bawić się klockami.

Należy mieć świadomość, że jeśli decydujesz się na pracę, to masz mniej czasu na zabawę z dziećmi. Jeśli decydujesz się na zabawę z dziećmi, to masz mniej czasu na pracę. To samo dotyczy sprzątania, mycia okien i pieczenia indyka. Czasu i doby nie rozciągniemy. Poświęcając czas na jedno zadanie, mamy mniej czasu na inne zadania. Jeśli zdecydujesz, co teraz jest dla Ciebie najważniejsze, co ważne, a co najmniej ważne, określisz priorytety i nie będziesz odczuwać frustracji i presji.

Nasza społeczna kwarantanna trwa prawie dwa tygodnie. Czekają nas kolejne. Kiedy może przyjść kryzys? Czy są, z psychologicznego punktu widzenia, jakieś etapy przechodzenia takiej kwarantanny?

Można powiedzieć, że przechodzimy kryzys i zmianę. Po pandemii świat będzie inny, firmy będą inne. Skończył się właśnie rynek pracownika. W takim kryzysie i zmianie jest kilka etapów.

Pierwszy etap to szok, w którym charakterystyczny jest mechanizm zaprzeczania. „Wszystko wróci do normy”, „ludzie oszaleli”, „nie jest aż tak źle”.

Życie zewnętrzne może sprawiać wrażenie uporządkowanego, natomiast w psychice panuje chaos i silne pobudzenie. Pojawiają się bezsensowne działania lub rodzaj odrętwienia. Kolejnym etapem jest faza reakcji emocjonalnej, gdy zaczynamy konfrontować z rzeczywistością. Osoba stara się przystosować do nowej sytuacji, stosując mechanizmy obronne, tj. zaprzeczanie, wyparcie, racjonalizację. Wszystkie uczucia są bardzo intensywne. Jeśli emocje ulegną obniżeniu, to możliwe jest rozpoczęcie pracy nad kryzysem: poszukiwanie jego przyczyn, przewidywanych konsekwencji. Kolejna faza to sama praca, która ma przyczynić się do dostosowania do nowej sytuacji i zorientowania się na nowe możliwości i inną pracę.

W co jeszcze musimy się uzbroić oprócz cierpliwości i ogromnej dawki spokoju?

W akceptację tej sytuacji. Uświadomienie sobie „jest, jak jest”, „idzie nowe”, „dam radę, potrzebuję teraz chwili na zmianę strategii”.

Moje ostatnie pytanie, to trochę może jak wróżenie z kart, ale Kamila jak widzisz przyszłość – co może pozytywnego przynieść nam ta izolacja, przebywanie razem 24/7 i niepokój o naszą przyszłość, nasze zdrowie?

Jak większość kryzysowych sytuacji, tak i ta sytuacja powoduje, że zaczynamy zastanawiać się, co jest najważniejsze w życiu, ale i w biznesie. W związku z mniejszą ilością czasu decydujemy się na działania, które w najszybszym czasie zrealizują nasze cele.

Dzięki zamknięciu szkół i przedszkoli mamy szansę spędzić więcej czasu z dziećmi. Nawiązywanie głębszych relacji, uczenie dzieci kompromisu, samodzielności według mnie będzie wynikiem tej kwarantanny. Uważam, że tak jak po każdej burzy wychodzi słońce, tak i po pandemii przyjdzie czas na pozytywne postrzeganie tej sytuacji i zmiany w naszych codziennych zadaniach, relacjach i pracy.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

Rozmawiała: Ewa Moskalik – Pieper

Zdjęcie: prywatne archiwum Kamili.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×