Czego szukasz

Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dłuższa chwila na poczytanie książki, relaksującą kąpiel, pójście do kina czy na kawę z koleżankami. To nie musi być luksus! Każda z nas może się tak zorganizować, aby (prawie) codziennie znaleźć chwilę dla siebie. Nawet mając małe dzieci.

kobieta bierze kąpiel w wannie

Czas jest dobrem ograniczonym, ale też sprawiedliwie rozdzielonym. Każda z nas ma codziennie do dyspozycji 24 godziny, czyli 1440 minut. Jak z tej puli wygospodarować cenne minuty tylko dla siebie?

Nie polecam sposobu „krócej spać” – owszem, kiedy chcesz dokończyć np. wciągającą książkę lub film od czasu do czasu, prawdopodobnie jedynym skutkiem będzie zmęczenie kolejnego dnia. Jednak regularne zarywanie nocek nie jest dobrym pomysłem. Niedobór snu zacznie szybko odbijać się na samopoczuciu, wadze i zdrowiu. Szkoda ryzykować.

Jak zatem oszczędzić trochę czasu w ciągu dnia?

Polub lub usprawnij planowanie

Tak, planować można nie tylko zadania służbowe, ale coraz popularniejsze staje się także planowanie dnia/tygodnia/miesiąca z uwzględnieniem wszystkich sfer naszego życia. Na naszych głowach jest przecież tak wiele, prawda?

Nie ma znaczenia czy to będzie zwykły kalendarz książkowy czy kalendarz Google (polecam, ponieważ w każdej chwili masz dostęp do zadań z komputera i z telefonu), modny teraz bullet journal (BuJo) czy bardziej lub mniej zaawansowane programy do zarządzania (Trello, Asana, Nozbe).

Warto wypróbować nowe sposoby, jeśli dotychczasowe są mało efektywne. Rekomenduję również dołączenie do tematycznych forów lub grup na Facebooku, gdzie uzyskamy wsparcie i podpowiedzi osób, które z takich rozwiązań korzystają. Raz poświęcony czas na usprawnienie pewnych procesów z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Skorzystaj z postępu technologicznego

Warto zastanowić się, które codzienne czynności zajmują nam najwięcej czasu i zorientować się, w jaki sposób możemy je usprawnić. Pralka i zmywarka to już standard. W moim przypadku świetnie sprawdza się również suszarka bębnowa. Nie tracę już czasu na rozwieszanie i zbieranie ubrań, a nawet na prasowanie. Wyciągam jeszcze ciepłą odzież z suszarki, składam i wkładam do szafy, gotowe! Namówiłam już kilka koleżanek, może przekonam i Ciebie? 😉

Przeczytaj jak Natalia znalazła czas tylko dla siebie!

Co rusz pojawiają się urządzenia, które naprawdę nam ułatwiają życie. Kuchenne roboty wielofunkcyjne lub różnego rodzaju aplikacje, np. do planowania posiłków (dzięki którym rzadziej robi się zakupy i nie traci się czasu na szukanie pomysłów) – poszukaj rozwiązań odpowiednich dla swojego stylu życia.

Skorzystaj z pomocy bliskich

Tutaj sposoby są dwa:

  • większe i regularne zaangażowanie domowników w obowiązki domowe (przy małych dzieciach głównie mowa o mężu czy partnerze). Starsze dzieci odpowiednio zmotywowane chętnie pomogą lub samodzielnie przygotują kolację, zrobią wyścig z odkurzaczem albo wezmą udział w konkursie na brudniejszą ścierkę do kurzu 😉
  • tzw. pomoc z doskoku: jeśli masz taką możliwość to korzystaj z pomocy rodziców, teściów, cioć, przyjaciółek. Jesteśmy przecież po to, żeby wspierać się nawzajem. Czasem te osoby oferują nam pomoc wprost, a czasem tego nie mówią, ale poproszone zazwyczaj się zgadzają. Nie musisz ze wszystkim radzić sobie sama! Dzieci mogą mieć frajdę spędzając popołudnie np. z kuzynostwem, a Ty możesz wyskoczyć w tym czasie np. do kosmetyczki albo… do domu na drzemkę 😉 A weekend lub wakacje u dziadków? To już całkiem szaleństwo!

Skorzystaj z pomocy przy posiłkach

Nie ukrywajmy, gotowanie (i sprzątaniem po nim) zabiera dużą ilość czasu. Chyba, że masz szczęście mieć w domu obecnego lub przyszłego szefa kuchni 😉 Na pewno próbowałaś już i być może stosujesz: gotowanie na dwa dni, kupowanie półproduktów, gotowe dania, np. mrożonki. Możliwe, że masz już też jakieś urządzenia, które w założeniu miały skrócić czas przebywania w kuchni.

Coraz częściej spotykam się z ofertami cateringu (na razie głównie w większych miastach, ale np. jedna z firm z Poznania dowozi posiłki do prawie każdego miejsca w promieniu niemalże 80km!) dla osób prywatnych. Z dostawą do domu lub do biura. Ze zbilansowanymi posiłkami wg odpowiedniej kaloryczności i preferencji (dieta śródziemnomorska, dieta wegetariańska czy wegańska) lub z posiłkami dietetycznymi.

Popularność zyskują również bary szybkiej obsługi, gdzie, zazwyczaj w atrakcyjnej cenie, masz wybór spośród kilku dostępnych tego dnia dań. Takie lokale zazwyczaj oferują posiłki również w ofercie abonamentowej. Jeśli jesteś singielką lub dzieci jedzą obiady w przedszkolu albo szkole to często nie opłaca się po prostu gotować codziennie dla jednej lub dwóch osób.

Skorzystaj z pomocy fachowców

Naprawa pralki, pomalowanie ścian, pakowanie dobytku przed przeprowadzką – oczywiście, że mogą to zrobić Wasi mężczyźni z Waszą pomocą. Jednak, jeśli nie macie w tym doświadczenia (a zasoby finansowe na to pozwalają) to warto oddać pewne zadania specjalistom. Oni robią swoje, mąż/partner nadzoruje, a Ty masz czas dla siebie 😉

Wynajęcie niani/pani sprzątającej/ogrodnika? Korzystanie z pralni lub z usług prasowania? Jeszcze kilka lat temu to był luksus. Dziś być może bardziej cenimy swój czas lub nauczyliśmy się delegować pewne zadania, aby nie zwariować 😉 Tempo życia stale wzrasta w związku z czym, pojawia się wiele osób i firm z gotowymi rozwiązaniami. Nic, tylko korzystać!

Podsumowując, jeśli czujesz, że brak Ci czasu na oddech, na chwilę tylko dla siebie, jeśli codzienność zaczyna Cię przytłaczać – warto wtedy rozejrzeć się za dostępnymi opcjami zamiast tracić cenny czas na zamartwianie i użalanie się. W końcu, zrelaksowana i szczęśliwa Ty, to szczęśliwy cały dom 🙂

Zobacz jeszcze jak zorganizować życie rodziny, żeby mieć więcej czasu dla siebie!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełniona żona i mama dwójki maluchów. Freelancerka z wieloma pasjami, ambitnymi celami i marzeniami. Największe z nich właśnie spełnia budując markę https://oszczedzamczas.pl/

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński? ZUS planuje kolejne zmiany i ograniczenia

Zapowiadane są kolejne zmiany w wypłacaniu zasiłków z ZUS-u. Wymierzone są znów wprost w rodzinę, a także w przewlekle chorych. Zmiany niosą za sobą większe trudności w przejściu na zwolnienie lekarskie. Czy młode mamy stracą możliwość wyboru wysokości wypłacanego macierzyńskiego? Sprawdź!
ZUS chce wprowadzić zmiany, które uderzą w młode mamy

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński?

Kilka tygodni temu wiceminister rodziny Stanisław Szwed zwrócił uwagę, na rosnące w ostatnich latach sumy przeznaczane na wypłaty zasiłku chorobowego przez ZUS. Uważa, że te dane przedstawiają ogromny problem, a w systemie należy dokonać modyfikacji.

Zmiany w zasiłkach

W pierwszym pakiecie zmian, który już jest gotowy, planowane jest wliczenie wszystkich zwolnień lekarskich do jednego okresu zasiłkowego. Możliwe więc będzie pobieranie zasiłku chorobowego przez 182 dni w roku. Następnie musi nastąpić przerwa trwająca przynajmniej 60 dni. Po niej pracownikowi znowu będzie przysługiwało płatne L4.

Co z zasiłkiem macierzyńskim?

Aktualnie nie ma okresu wyczekiwania w odniesieniu do urlopu macierzyńskiego. Jednak ZUS chce to zmienić. Na razie nie wiadomo czy okres wyczekiwania wynosiłby również 30 dni. Jeśli jednak młoda mama nie miałaby wymaganego okresu pracy do momentu upłynięcia okresu wyczekiwania, dostawałaby 1000 złotych. Takie świadczenie rodzicielskie obecnie przysługuje niepracującym rodzicom. Natomiast po upływie tego czasu nabywałaby prawo do zasiłku. Dotyczyłoby to również zasiłku opiekuńczego.

Przeczytaj także: Ograniczenia w wypłacie macierzyńskiego. Nowy pomysł ZUS

Młode mamy stracą wybór?

W tym momencie młoda mama może wybrać, czy chce otrzymywać przez cały rok 80 procent wynagrodzenia w trakcie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, czy 100 procent przez pierwsze pół roku i 60 procent w drugiej połowie. Natomiast zgodnie z nowym planem, kobiety przez pierwsze pół roku dostawałyby 100 procent pensji. Natomiast przez kolejne pół – 80 procent. Według ZUS-u to usprawni wyliczanie zasiłku.

Co jeszcze się zmieni?

Prawo do zasiłku chorobowego dla osób zwolnionych z pracy. Po zmianie przysługiwałoby jedynie przez 30, a nie jak dotąd 182 dni. ZUS wyjaśnia, że ten zasiłek ma wyrównać utracone wynagrodzenia za czas choroby i ochrona ubezpieczeniowa powinna trwać tyle co w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego, czyli 30 dni.

Przeczytaj także: Ojcowie mają być chronieni przed zwolnieniem

Czy rząd zgodzi się na taką reformę? Na razie nie wiemy. Jednak już słychać głosy, że te zmiany nie będą zachęcać do posiadania dzieci. Wydają się być to założenia odwrotne do planów resortu rodziny. Całkiem niedawno prezentowano przecież projekty, jak choćby Strategia Demograficzna 2040, które miałyby zachęcać młodych ludzi do zakładania rodziny.

Głównym celem proponowanych zmian jest uproszczenie zasad prawa do zasiłków i ich obliczania, a także odciążenie pracodawców,

– To ogólne propozycje, które są konsultowane z przedsiębiorcami. Nie jest jeszcze przesądzone czy wszystkie proponowane rozwiązania wejdą w życie. Najpierw chcemy poznać zdanie osób prowadzących firmy, których de facto będą obejmowały ewentualne zmiany. W tym czasie może się jeszcze wiele wydarzyć. Niewykluczone, że z niektórych propozycji trzeba będzie zrezygnować albo niektóre dodać – wyjaśnia Paweł Żebrowski rzecznik ZUS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Źródło: fakt.pl

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Świeżo upieczona żona, absolwentka szkoły artystycznej, posiadająca wrażliwe i wnikliwe spojrzenie, dbająca o detale, ceniąca kreatywne podejście. W wolnych chwilach poświęca się fotografii, celebruje picie kawy, zachwyca się pięknem otaczającego świata.

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. ? Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. ? Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

4. Czas na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie