Czego szukasz

Jak zacząć zarabiać na własnej pracy? Naucz się ją dobrze wyceniać!

Jak często zastanawiałaś się na ile wycenić swoją pracę? Jeśli działasz w branży kreatywnej, jesteś freelancerem, to zapewne niejeden raz. To trudna kwestia, i zaniedbana. Większość z nas zaczyna działać na rynku, a potem uczy się na własnych błędach. A gdyby można było… inaczej? Na nasze pytania odpowie Jacek Kłosiński, który twierdzi, że zarabiania trzeba (i można) się nauczyć.

  • Agnieszka Kumorek - 22/01/2019
Jacek Kłosiński

Jacek Kłosiński stworzył kurs, dzięki któremu nauczysz się wyceniać własną pracę i zaczniesz na niej zarabiać! Sprawdź szczegóły >>>

Jacku, opowiedz o sobie w kilku słowach. Czym się obecnie zajmujesz? Zawodowo i prywatnie? 🙂

Cześć! Nazywam się Jacek Kłosiński i to, co robię nazywam pomocą w kreatywnej pracy. Co dokładnie mam na myśli? Przede wszystkim prowadzę bloga i nagrywam materiały video. Podpowiadam w nich jak lepiej planować i realizować własne cele oraz jak skutecznie prowadzić własny biznes w branży kreatywnej. Ale jest też sporo innych inspiracji związanych głównie z tym zawodowym życiem.

Oprócz tego jestem też mocno aktywny „edukacyjnie”. Prowadzę szkolenia, mam dwa własne kursy online, występuję na konferencjach, a czasami wcielam się też w rolę nauczyciela na studiach podyplomowych na kilku uczelniach. Po prostu lubię dzielić się wiedzą i doświadczeniami, i robię to na bardzo wiele sposobów.

Prywatnie większość czasu poświęcam rodzinie – żonie i synkowi. W wolnym czasie staram się oderwać od komputera. Kocham piłkę nożną, a ostatnio bardzo polubiłem treningi na siłowni. Staram się też regularnie podróżować i poznawać nowe kraje. Koniecznie z aparatem w ręku. 😉

Twoja historia jest bardzo ciekawa. Już od liceum byłeś sam sobie panem 😉 Freelancing, własna firma – co było dla Ciebie najtrudniejsze? Co dzisiaj zrobiłbyś inaczej?

Tak, myślę, że słowo „wolność” najlepiej opisuje moje priorytety jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Od zawsze pociągała mnie swoboda, którą daje praca na własny rachunek i zacząłem to robić tak szybko, jak tylko się dało. Zacząłem już w liceum, tworząc strony internetowe dla okolicznych firm, zarabiając przy tym naprawdę fajne pieniądze, jak na nastolatka. Kiedy skończyłem szkołę średnią pomyślałem, że trzeba ten pomysł rozwijać i, mimo studiów dziennych, coraz aktywniej działałem jako freelancer. Już na ostatnim roku założyłem własną agencję, którą prowadziłem przez 6 lat. Poczułem jednak silne powołanie do uczenia innych i skupiłem się na blogu i tworzeniu własnych produktów.

Przez te wszystkie lata największym wyzwaniem było dla mnie zatrudnianie ludzi i zarządzanie zespołem mojej agencji. Po kilku latach pracy jako freelancer, nagle musiałem wziąć odpowiedzialność za pracę innych, przydzielać obowiązki i rozliczać ich realizację. Nigdy się w tym zbyt dobrze nie odnalazłem i było to jednym z argumentów dla których postanowiłem wrócić do samodzielnej pracy. Ale absolutnie nie mogę powiedzieć, że żałuję tego etapu i dziś zrobiłbym inaczej. To była dla mnie fajna lekcja zarządzania projektami, organizacji pracy i szkoła odpowiedzialności.

We własnym biznesie wspaniała jest elastyczność. Jest masa modeli i sposobów, w ramach których można działać. Każdy może dopasować to do swojego stylu działania i preferencji. Przyjemnie było mieć duże biuro i zespół pracowników, ale niezależność daje mi najwięcej satysfakcji.

Dalej działasz w branży kreatywnej, chociaż nieco zmieniłeś grupę docelową. Co sprawiło, że zamieniłeś strony www na… ludzi? 😉 Co Ci to dało? Teraz jest trudniej czy łatwiej?

Teraz jest inaczej. 😉 Może zabrzmi to górnolotnie, ale główną inspiracją tej zmiany było poczucie wnoszenia czegoś wartościowego w życie innych ludzi, pomaganie im.

Przez pewien okres miałem dwa etaty. Jednocześnie prowadziłem agencję i bloga. We własnej firmie musiałem często pracować nad projektami, w których nie widziałem wielkiego sensu. Pomagałem tworzyć strony internetowe, czy identyfikacje wizualne dla produktów, w które nie wierzyłem i nie uważałem za wartościowe. To był dobry biznes, ale nie było w tym misji. Nie czułem, że robię coś wartościowego.

Z kolei na blogu co chwilę spotykałem się z ludźmi, którzy deklarowali, że poprzez moje treści wyraźnie pomogłem im w ich pracy, decyzjach, ułatwiłem różne zadania i pokazałem kierunki do rozwoju. Uczenie innych, praca z ludźmi dają mi po prostu większe poczucie sensu tego, co robię. Czuję, że ktoś tego potrzebuje i to docenia. Widzę, że tworzy to jakąś wartość, z której mogę być dumny.

Jacek Kłosiński

Stworzyłeś kurs, który jest oparty o Twoje wieloletnie doświadczenie – „Wycena pracy w branży kreatywnej”. Czy mamy z własną firmą lub freelancerki (lub dopiero myślące o tym) mogą skorzystać? Co zyskają?

Można powiedzieć, że ten kurs jest zrobiony dokładnie dla takich osób, jak właścicielki małych firm i freelancerki. 🙂 Opowiadam w nim o trzech krokach, które trzeba przejść, żeby dobrze wycenić własną pracę.

Zaczynamy od podstaw. Uczymy się liczyć koszty, szacować własne oczekiwania finansowe i czas pracy. W kursie daję gotowe arkusze kalkulacyjne i kalkulatory, które w pewnym sensie wykonują za uczestnika „czarną robotę”.

W drugim rozdziale przechodzimy do „nadbudowania” tego o dodatkową wartość. Podpowiadam w nim kilkanaście pytań i kwestii które trzeba uwzględnić, żeby dobrze wycenić własną pracę. To właśnie ten moment, który pozwala oszacować wartość, tego co oferujemy, ale też zminimalizować ryzyko tego, że nasza stawka będzie zbyt niska lub nie będzie zabezpieczała nas przed różnymi czarnymi scenariuszami.

Trzeci rozdział opowiada o tym, jak tę wycenę prezentować. Podpowiadam kilka sprawdzonych sposobów, które wynikają głównie z psychologii. Są to informacje o zapisie cen, konstrukcji oferty, metodach prezentacji kosztorysu itd.

W skrócie: uczymy się szacować podstawową stawkę, potem nadbudowujemy ją o rozsądny margines i na końcu dbamy o to, żeby była dobrze przedstawiona.

Łącznie jest to ponad 40 lekcji. Bonusem są też kwestie prawne, związane np. z wycenianiem praw autorskich. Jest też gotowy wzór umowy o przeniesienie tych praw.

Kurs ukończyło już ponad 400 osób, a średnia ocen uczestników to 9,3 pkt. na 10 możliwych. Dla mnie taka odpowiedź zwrotna to sygnał, który pokazuje, że ta metoda się sprawdza i naprawdę ułatwia proces wyceny.

Mówisz, że zarabiania trzeba się nauczyć, że wyceniania własnej pracy trzeba się nauczyć. Dlaczego to takie ważne i jak to robić? Uchyl rąbka tajemnicy 🙂

Tak, wycenianie własnej pracy to umiejętność, jak każda inna. Opiera się o zasady, metody i pewien proces, których po prostu da się nauczyć. Kiedy zaczynałem, byłem w tym totalnie beznadziejny.

Podawałem stawki wyssane z palca i pozwalałem je stargować o połowę w pół minuty. To był mój bardzo słaby punkt i postanowiłem coś z tym zrobić.

Zacząłem czytać, eksperymentować, pytać innych osób z większym doświadczeniem i zauważyłem, że samo wycenianie jest już czynnością, która pozwala zarabiać więcej. Dzięki określonym technikom, sposobom obliczeń, zapisu ceny, czy przedstawienia ich klientom, można wyraźnie zwiększyć swoje szanse na to, że klient taką wycenę zaakceptuje albo nie będzie jej kwestionował. Działa tutaj głównie psychologia, którą od kilku lat także mocno się interesuję.

Inną sprawą jest też to, że wiele początkujących biznesów upada, ponieważ ich twórcy źle podchodzą do strategii cenowej. Określają stawki, które nie pozwalają im zarabiać na tyle dużo, żeby się rozwijać. Wierzę w to, że nasze produkty są warte tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić. Uważam, że powinniśmy wyceniać wartość, którą dajemy klientowi, a nie czas pracy, czy koszty, które ponosimy. I właśnie tego staram się uczyć. Opowiadam jak podchodzić do oceny tej wartości, jak przekonywać do niej klienta. Stawka godzinowa, nasze wydatki, oczekiwania finansowe itp. są ważne, ale to właśnie „nadbudowanie” tego o dodatkową marżę wynikającą z wartości naszej pracy jest najważniejsze.

Jacek Kłosinski

Często na końcu zadajemy pytanie o dobrą radę – co mógłbyś powiedzieć mamie, która chciałaby zacząć działać w branży kreatywnej, otworzyć własny biznes? Trochę z perspektywy męża i ojca, i związanych z tym dodatkowych obaw.

Z perspektywy męża i ojca, ale też kogoś, kto własną firmę ma już prawie 10 lat mogę powiedzieć, że trzeba być cierpliwym.

Bycie na swoim to duża radocha, ale też ogromna lekcja pokory.

Wszystko z reguły idzie wolniej, niż tego byśmy chcieli i wymaga więcej pracy, niż zakładamy.

Nie chcę oczywiście nikogo zniechęcać i jestem ostatnią osobą, która będzie odradzała własną działalność. Wprost przeciwnie! Warto jednak pamiętać, żeby nie trzymać się wyłącznie optymistycznych scenariuszy. Trzeba planować z zapasem i patrzeć na zyski (jakkolwiek by je rozumieć) długofalowo. Własna firma to maraton, a nie sprint. Lubimy zachwycać się startupami, które w kilka miesięcy zyskują wartość kilku milionów dolarów, ale większość przedsiębiorstw buduje się długimi latami.

To sposób na życie dla ludzi, którzy lubią tworzyć coś przez dłuższy czas, eksperymentować i ulepszać. To zgoda na styl życia, który zakłada ciągłą zmianę i szukanie okazji. Lubię porównywać to do mentalności rolnika i myśliwego. Przedsiębiorca jest raczej tym drugim. Nie może osiąść w jednym miejscu i liczyć, że za rok również coś wyrośnie. Musi ciągle szukać, próbować i nigdy tak naprawdę nie ma pewności, czy coś się uda.

Wszystko zależy od tego, jaki styl życia jest dla Ciebie bardziej komfortowy. Jedni nie wyobrażają sobie życia bez tej nutki adrenaliny i nieprzewidywalności, nuda i rutyna ich zabija. Inni muszą mieć stabilizację i 100-procentową pewność przyszłości. Żadna z tych opcji nie jest lepsza od drugiej, są po prostu inne. Która lepiej Cię opisuje?

Dziękuję Ci za rozmowę!

Jeśli chciałabyś nauczyć się dobrze wyceniać własną pracę i zacząć na niej zarabiać, to zachęcam Cię do wzięcia udziału w kursie przygotowanym przez Jacka Kłosińskiego.

Kurs nie jest drogi, jest za to profesjonalnie przygotowany i oparty na wieloletnim doświadczeniu. Zyskać możesz nie tylko nowe umiejętności i wyższe zarobki, ale także większą niezależność 🙂

Tak, chcę zacząć zarabiać na swojej pracy! Zobacz szczegóły >>>

Zdjęcia: własność Jacek Kłosiński

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

4 najważniejsze tematy, z którymi się zmierzysz zanim poślesz dziecko do żłobka

Jak przygotować dziecko do żłobka, jak wybrać najlepszą placówkę dla swojego maluszka - to pytania rodziców stojących przed pierwszą taką decyzją w swoim życiu. Katarzyna Nickel-Fiedorowicz - Dyrektor Działu Projektów sieci żłobków i przedszkoli Kraina Odkrywcy oraz Ewelina Polek- specjalista ds. marketingu i PR podpowiadają, jak najlepiej przygotować się do posłania dziecka do żłobka i na co warto zwrócić szczególną uwagę szukając żłobka dla swojej pociechy.
  • Joanna Gotfryd - 23/01/2019
dwoje małych dzieci bawiących się w żłobku

Kraków, Rzeszów, Katowice, Bytom, Sosnowiec i Gliwice, to miasta, gdzie działają żłobki Kraina Odkrywcy. Sprawdź, czy to będzie wspaniałe miejsce dla Twojego dziecka. Niektóre placówki działają w ramach projektu unijnego, z opłatami od 0 zł.

1. Jak przygotować dziecko do pójścia do żłobka?

Decyzja o posłaniu dziecka do żłobka nie jest dla rodziców łatwa. Przed pierwszą wizytą dziecka w żłobku dobrze jest poczynić przygotowania, które ułatwią maluszkowi przystosowanie się do nowego miejsca. Na kilka tygodni przed pierwszą wizytą dziecka, rodzic powinien przedstawić mu żłobek jako przyjazną placówkę, w której pozna nowych kolegów i koleżanki, nowe zabawy, piosenki. Przystosowaniu się sprzyjało będzie także wcześniejsze zapoznanie się z placówką, jej okolicą oraz opiekunami w niej pracującymi. W ten sposób dziecko idąc do żłobka może się czuć pewniej, gdyż będzie to dla niego miejsce już znajome.

Jeśli maluch nigdy nie rozstawał się z rodzicem, warto zadbać o to, aby pozostał kilka razy pod opieką kogoś zaufanego. Zachowanie to uczy, że rodzic nie będzie przy nim przez cały czas, ale też w odpowiedniej chwili po nie wróci. Maluch przyzwyczaja się też do obecności innych osób wokół siebie.

W zwiększeniu poczucia bezpieczeństwa pomoże dziecku ulubioną zabawka lub kocyk, które może ze sobą zabrać. Ważne też, aby rodzic nie przedłużał rozstania, nawet jeśli dziecko głośno protestuje.

Pobyt w żłobku może być dla dziecka wspaniałym doświadczeniem, jeśli rodzic wybierze odpowiedni moment i wie, jak ułatwić maluchowi rozstanie.

2. Po czym poznać, że dziecko jest gotowe na żłobkową przygodę?

Każde dziecko rozwija się inaczej, a żłobek może być wspaniałą przygodą dla maluszka. Sygnałem dla rodzica, że maluch jest gotowy na żłobek jest na pewno fakt, iż garnie się do innych ludzi, jest bardziej samodzielne i wykazuje zainteresowanie rówieśnikami. Dlatego też ważne jest aby dziecko możliwie jak najwcześniej miało kontakt z innymi dziećmi, bo im bardziej obyte jest z innymi maluchami, tym lepiej poradzi sobie w żłobku.

Jako ciekawostkę dodam, iż z punktu widzenia adaptacji, można zauważyć zależność między wiekiem dziecka, a sposobem w jaki radzi sobie z rozłąką z rodzicami – im młodszy maluch (oczywiście w granicach rozsądku), tym łatwiej przechodzi okres adaptacji i radzi sobie w nowym otoczeniu. Powinien być to dla rodziców sygnał, że nie należy zwlekać z posłaniem dziecka do żłobka.

3 i 4. Co wyróżnia dobry żłobek? Na co zwracać uwagę, przy wyborze placówki?

Warto kierować się własnym przeczuciem i obserwacjami – najlepiej jest odwiedzić kilka placówek i zorientować się, jak wygląda opieka nad dziećmi w każdym żłobku, jak ma się kwestia czystości w placówce. Ważne jest także profesjonalne podejście opiekunek do pracy – ich empatia i wrażliwość oraz to, jaka atmosfera panuje w placówce. Są to czynniki, które możemy zbadać podczas naszej pierwszej wizyty.

Istotne, z punktu widzenia dojrzewania dziecka, są także zajęcia organizowane w żłobku, a w zasadzie fakt, jakie obszary rozwoju stymulują – najlepiej, aby były one różnorodne, jak np. język angielski, rytmika, gimnastyka, zajęcia plastyczne, doświadczalne czy ćwiczące motorykę malucha. Dobrze też, aby były prowadzone różnymi metodami.

Należy dowiedzieć się czy placówka posiada własną kuchnię, a jeśli nie, to z usług jakiej firmy cateringowej korzysta. Jeśli maluch ma alergię, koniecznie należy spytać o to, czy żłobek jest w stanie zapewnić odpowiednie wyżywienie dziecku z alergią pokarmową.

Niemniej istotną sprawą jest także czy placówka posiada monitoring. Jest to znaczne ułatwienie dla rodzica, kiedy może w każdej chwili zobaczyć co dzieje się z jego pociechą.

Reasumując: warto odwiedzić kilka placówek, jak również umówić się na spotkanie z Dyrektorem żłobka aby zadać mu kilka pytań. Warto także zasięgnąć opinii znajomych, albo poczytać w internecie o konkretnych placówkach. Im więcej informacji uda nam się zebrać, tym większa pewność, że oddajemy naszego malucha w dobre ręce.

Jakie udogodnienia, warunki czekają na rodziców, którzy zdecydują się na pozostawienie dzieci pod Państwa opieką?

Wnętrza przyjazne dzieciom

Sieć żłobków i przedszkoli Kraina Odkrywcy wyróżniają jasne, przestronne, skandynawskie wnętrza, które zapobiegają przebodźcowaniu maluchów. Przestrzeń placówek jest zaprojektowana z myślą o najmłodszych – wyposażenie oraz zabawki są certyfikowane oraz spełniają wszystkie obowiązujące w Polsce normy.

Strefa Rodzica

Dla Rodziców utworzona została „Strefa Rodzica”, dzięki której mogą być oni z nami w ciągłym kontakcie. Nasze placówki posiadają profesjonalny system informatyczny Cangoo, który zapewnia rodzicom stały monitoring, możliwość samodzielnego zamawiania posiłków dla swojego dziecka oraz elektroniczny system powiadomień.

Dobry program edukacyjny

„Kraina Odkrywcy” działa na podstawie programu, który na bieżąco tworzony jest przez wychowawców, w oparciu o takie metody jak: Metoda Ruchu Rozwijającego W. Sherborne, Program aktywności i Świadomości ciała Knillów, zabawy fundamentalne, stymulacja polisensoryczna, metoda oparta na tańcach integracyjnych – zabawy z chustą Klanza, metody oparte na bajkoterapii, muzykoterapia, czyli sprawdzone narzędzia, które pomagają dzieciom zdobywać i utrwalać wiadomości, poprawiając pamięć i koordynację.

Dbamy o to, aby rozwój maluchów był zgodny z ich indywidualnymi potrzebami i możliwościami. Mając na uwadze rytm dnia, bieżące potrzeby i możliwości dzieci, organizowane są różnorodne zajęcia – język angielski, zajęcia plastyczne, muzyczne, ruchowe, relaksacyjne, logopedyczne, a także zajęcia na świeżym powietrzu.

Zdrowe posiłki

Kładziemy także duży nacisk na zdrową dietę naszych podopiecznych – wiele placówek posiada własne kuchnie, a te, które nie posiadają kuchni zaopatrzone są w menu sprawdzonych firm cateringowych, uwzględniające wszystkie nietolerancje pokarmowe.

Wsparcie dla rodziców

Staramy się także dbać o rodziców. Nasze placówki funkcjonują w godzinach od 6:30 do 18:30, więc są dopasowane do różnych godzin pracy rodziców. Stwarzamy też rodzicom możliwość konsultacji ze specjalistami (np. logopedą, dietetykiem, położną, psychologiem) oraz organizujemy wykłady, na których można zdobyć wiele informacji na temat rozwoju ich dziecka. Słowem Kraina Odkrywcy wspiera rodziców, aby mogli godzić życie zawodowe z rodzinnym.

Rodzice o żłobku Kraina Odkrywcy

Do żłobka Kraina Odkrywcy chodziła kiedyś córka, teraz chodzi młodszy syn… jeżeli zdecydujemy się z Mężem na więcej dzieci – też tam je poślemy 🙂 – mówi Wioletta Strączek – mama jednego z podopiecznych żłobka

„Jesteśmy ogromnie zadowoleni! Ciocie mają fantastyczne podejście do małych ludzi – dbają o prawidłowy rozwój, pomagają wychowywać i darzą ich ciepłem oraz pełną akceptacją. Ilość miłości Cioci Pauliny do dzieci jest… nieskończona. Codziennie szczegółowo opowiada o czasie dziecka w żłobku – o jego postępach, o zmianach w zachowaniu.

Program zajęć jest bogaty – dzieci są niesamowicie rozśpiewane – Ciocia Ewa z gitarą robi furorę! Dzieci znają podstawowe angielskie słówka, są kulturalne, emocjonalnie bardzo rozwinięte. Zajęcia i przedstawienia edukacyjne są ciekawie dobierane, doskonale stymulują wyobraźnię i kreatywność dzieci, bardzo urozmaicone. Można to zaobserwować między innymi na zdjęciach w Internecie, które dzięki częstej aktualizacji, w pełni ukazują prawdziwe życie żłobka.

Każdego dnia widzimy nowe umiejętności dziecka wyniesione ze żłobka – progres jest niesamowity!
Także nasze dzieci są ogromnie zadowolone. Otwarte na rówieśników i ich potrzeby, radosne, towarzyskie. Zarówno syn teraz, kiedyś również córka – z największą chęcią wstaje rano by pędzić czym prędzej do żłobka – myślę, że jest to chyba najpełniejszy dowód uznania!”

Państwa żłobki biorą też udział w unijnym projekcie – na jakie profity mogą liczyć rodzice, którzy planują powrót do pracy i zapiszą dzieci do żłobka Krainy Odkrywcy?

Realizowane projekty unijne skierowane są do osób podejmujących pracę po przerwie spowodowanej urodzeniem i/lub wychowaniem dziecka w wieku do lat 3, lub do osób bezrobotnych. Dzięki możliwości skorzystania z udziału w projekcie, rodzice znajdują bezpieczne, monitorowane miejsce opieki dla swoich dzieci, a sami powracają na rynek pracy, bez obaw o swoje pociechy.

Z racji tego, że na funkcjonujące w ramach sieci żłobki i przedszkola, pozyskiwane są środki z funduszy europejskich i samorządowych, opłaty za opiekę żłobkową i przedszkolną są możliwie najniższe – w zależności od lokalizacji miasta wynoszą od 0 do 349 zł/miesiąc.

W placówkach powstających w ramach projektów unijnych tworzone są własne kuchnie, gdzie przygotowywane są smaczne i zdrowe posiłki, nad których jakością pieczę sprawuje wykwalifikowany menadżer.

Placówki, będące projektami unijnymi, pomimo niższej ceny nie odbiegają standardem od placówek komercyjnych. Udogodnienia wspomniane w punkcie poprzednim dotyczą wszystkich placówek.

W jakich miastach znajdują się oddziały żłobków Kraina Odkrywcy?

Nasza sieć dynamicznie się rozwija, tylko w ostatnim roku powstało 10 nowych placówek. Żłobki sieci Kraina Odkrywcy są już w Krakowie, Rzeszowie, Katowicach, Bytomiu, Gliwicach oraz Sosnowcu. Na najbliższe dwa lata zaplanowane jest również uruchomienie kilkunastu nowych placówek w województwach: małopolskim, śląskim, dolnośląskim i podkarpackim. Będą to również placówki projektowe w atrakcyjnych cenach.

Wszelkie aktualności, dotyczące nowych oraz istniejących placówek, publikujemy na naszej stronie internetowej oraz profilach w mediach społecznościowych, do śledzenia których gorąco zachęcamy.

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad powstał we współpracy z partnerem portalu siecią żłobków Kraina Odkrywcy

Projekty realizowane w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Zdjęcie tytułowe: 123 rf, zdjęcia w tekście: Kraina Odkrywcy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Pracuj zdalnie w 2019 – nagranie webinaru

Marzysz o tym, aby to praca dopasowała się do rytmu Twojej rodziny? Chciałabyś pracować elastycznie i najlepiej – z własnego domu? Zobacz nagranie webinaru i poznaj możliwości pracy zdalnej jako wirtualna asystentka lub twórca stron internetowych. Nie musisz mieć żadnego doświadczenia, żeby spróbować!
  • Agnieszka Kumorek - 23/01/2019
Uśmiechnięta kobieta, siedząca przy biurku

Zdobądź elastyczność!

W poniedziałek 21 stycznia prowadziłyśmy webinar o tym, jak zacząć pracować zdalnie jeszcze w tym roku.

Naszymi gośćmi były Ela Wolińska (wirtualna asystentka) i Magda Paciorek (freelancerka WorPress).

Dziewczyny opowiadały co powinno się umieć, żeby pracować jako wirtualna asystentka lub tworząc strony www oparte na WordPressie, gdzie szukać zleceń, ile można zarobić, gdzie zdobyć potrzebną wiedzę i jak sfinansować naukę.

Ela i Magda są mentorkami intensywnych 8-tygodniowych kursów on-line, dzięki którym możesz zdobyć niezbędną wiedzę, by zacząć pracę w nowym zawodzie.

Zobacz nagranie webinaru:

Zacznij działać już teraz!

Jeśli chcesz zdobyć nowy zawód, by móc pracować zdalnie – sprawdź szczegóły kursów:

Najbliższe edycje startują 4 lutego i jest tylko kilkanaście miejsc!

Skąd wziąć pieniądze na naukę?

Dotacja z urzędu pracy – sprawdź w swoim urzędzie, czy możesz starać się o 100% dofinansowanie na naukę nowego zawodu (tylko się nie poddawaj)

Fundusz OPEN – możesz wziąć nieoprocentowaną pożyczkę z unijnego funduszu OPEN (i aż 25% pożyczonej kwoty możesz umorzyć)

Lub po prostu sprawdź nasze 12 sposobów skąd wziąć pieniądze na naukę.

W grupie siła!

Jeśli chciałabyś porozmawiać z innymi mamami, poszukać inspiracji, to zapraszamy Cię do naszych grup na facebooku:

oraz do naszego newslettera (piszemy raz na 2 tygodnie, zero spamu 🙂 )

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail