Czego szukasz

7 powodów, dla których warto słuchać podcastów

Pierwszy raz przeczytałam o czymś takim jak podcast jakieś 4 lata temu na amerykańskim blogu. Wydawało mi się, że to jest coś, czego słuchają osoby regularnie biegające. Ja jedynie “biegałam” po domu pomiędzy trójką dzieci… Byłam podejrzliwa…

  • Ariadna Wiczling - 26/07/2016
Kobieta na spacerze, słucha podcastów - słuchawki na uszach

Co to właściwie jest podcast?

Podcast to audycja radiowa dostępna przez internet na żądanie, której możesz słuchać kiedy chcesz i gdzie chcesz. Najbardziej efektywne jest słuchanie podcastów przez aplikację w telefonie (Podcasty dla iPhone’a, PodcastAddict dla Androida), a tematyka audycji obejmuje chyba wszystkie dziedziny życia – od edukacji dla dzieci po biznes, rozwój osobisty, inwestycje i motoryzację.

Zmieniłam zdanie na temat podcastów, gdy zrozumiałam jak wiele mogę zyskać słuchając ich:

1. Efektywne wykorzystanie czasu

Zawsze starałam się wykorzystywać czas jak najlepiej, a od kiedy jestem mamą, mam go jeszcze mniej! Robienie dwóch wartościowych rzeczy jednocześnie? Tak, poproszę!

Słucham w czasie gotowania, sprzątania i spacerów. Dzięki temu nie mam poczucia zmarnowanego czasu, a do wszelkiej nudnej pracy podchodzę z większym entuzjazmem. Dłuższa jazda samochodem? Pociągiem? Podcasty umilą również podróż!

2. Kopalnia wiedzy

Wyszukaj sobie podcast w swojej dziedzinie, a prasując możesz podnosić swoje zawodowe kwalifikacje lub całkowicie zmienić karierę. Słuchanie podcastów i przerabianie kursów online sprawiło, że z farmaceutki w ciągu kilku lat stałam się specjalistką od kursów online.

3. Zwiększenie motywacji i wiary we własne siły

Jeśli wokół siebie masz osoby, które nawet nieświadomie ściągają Cię w dół w Twoich dążeniach (“Kochanie, obawiam się, że to Ci się nie uda”), to podcasty mogą pomóc! Słuchanie wywiadów z osobami, które osiągnęły w życiu coś pomimo trudności, podnosi motywację jak mało co. Dowiesz się, że inni mieli podobne problemy, zobaczysz jak sobie z nimi poradzili. Możesz uczyć się na ich błędach i przekonać się, że Ty też możesz osiągnąć swój cel!

4. Podcasty są darmowe

Podcast jest trochę jak darmowy audiobook albo kurs online w wersji audio. Ogrom wiedzy dostępny na wyciągnięcie ręki. Darmowy, ale bardzo wartościowy. Chyba nie muszę już nic dodawać? To jak dodatkowe kursy czy nawet studia podyplomowe kompletnie bezpłatnie.

5. Słuchając czujesz się, jakbyś brała udział w rozmowie

Lub przynajmniej przysłuchiwała się tuż obok! Jest to niesamowite i wręcz intymne spotkanie z osobami występującymi w podcaście. Dzięki wsłuchiwaniu się w ich głos, emocje czy historie czujemy, jakbyśmy byli znajomymi. Poznajesz też te osoby z zupełnie innej strony.

6. Skłaniają do ruchu

To się u mnie świetnie sprawdziło! Nie jestem typem sportowca, nie cierpię biegania, ale bardzo lubię spacerować. Na początku głupio mi było “tylko chodzić”, ale brałam komórkę i słuchawki, wrzucałam sobie podcast i na tym się skupiałam. Kocham uczyć się nowych rzeczy i wręcz nie mogę się doczekać, aż wyjdę na mój codzienny spacer z podcastem. Zdobyłam nową wiedzę i czuję się lepiej, bo robię też coś dla swojego zdrowia. Ruch dodaje mi też cierpliwości i energii do codziennych obowiązków mamy (i właścicielki biznesu).

7. Pozwalają podszkolić język obcy

Możesz słuchać podcastów po polsku, specjalnych podcastów uczących języków obcych lub po prostu podcastów w swojej ulubionej tematyce, ale np. po angielsku. Fantastyczne lekcje brane z radością!

Zacznij słuchać podcastów

Aby ułatwić poznawanie podcastów i pomóc uporać się z technicznymi sprawami słuchania podcastów przez aplikację w komórce postanowiliśmy zorganizować 7-dniowe wyzwanie “W ruchu słucham podcastów”. Organizatorami są Marta Baczewska-Golik, Łukasz Jachowicz, Marek Jankowski, Michał Jaworski, Borys Kozielski, Dawid Maron, Monika Sacewicz, Maciej Stachowiak i ja, Ariadna Wiczling.

Wyzwanie będzie się odbywało w grupie facebookowej (darmowy dostęp, nie trzeba się zapisywać, należy tylko kliknąć “dołącz”). W tej grupie będziemy się dzielić tym, czego akurat danego dnia słuchaliśmy na spacerze czy biegu (aby Was zachęcić do odrobiny zdrowego ruchu!). Będziemy wrzucać zdjęcia (niekoniecznie selfie) z hasztagiem #słuchampodcastów. Będą też filmiki instruktażowe pokazujące jak najefektywniej słuchać podcastów.

Wyzwanie ma służyć promocji idei podcastingu, nie konkretnych podcastów. i zaczyna się 1 sierpnia. Dołącz już dziś. Kliknij: https://www.facebook.com/groups/wruchusluchampodcastow/

Wiczling_ArtykułMamoPracuj2

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ariadna Wiczling
Autorka Kursu Online w 30 Dni i darmowego podcastu (radia internetowego) Po Nitce Ariadny dla przedsiębiorczych kobiet z biznesem online. Pokazuje kobietom, że biznes online i technologia nie są takie trudne i że każda z nich również może mieć dobrze zarabiający biznes online. Prywatnie mama trójki dzieci pracująca ze swojego domowego biura.
Podyskutuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail