Czego szukasz

Agnieszka – kowal, nie tylko własnego losu

Mama trójki dzieci, filigranowa kobieta, która jest najprawdziwszym kowalem. Koni wprawdzie nie kuje, ale… kuje żelazo, póki gorące. To nie żart! Zapraszamy na wywiad z Agnieszką Pasek, właścicielką Kuźni Skarbów.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 06/07/2012

Agnieszko, dlaczego kowalstwo? Skąd taki pomysł u kobiety, na dodatek mamy trójki dzieci?

Przygoda z kowalstwem zaczęła się zaraz po ukończeniu podstawówki, kiedy podczas dni otwartych przed egzaminami do rzeszowskiego ,,plastyka”, miałam okazję zobaczyć różne pracownie. Gdy weszłam do kuźni poczułam klimat tego miejsca i choć nigdy jeszcze nie kułam, wiedziałam, że to jest to.

Egzaminy zdałam i ku mej rozpaczy na kuźni pracować nie mogłam, bo tylko chłopcy mieli ten przywilej (śmiech). Ja natomiast uczyłam się obrabiać miedziane blachy i wierciłam dziurę w brzuchu moich nauczycieli, aby dali mi szansę ,,na kuźni”. Dopiero w drugiej klasie dostałam ją i udowodniłam, że jej nie zmarnowałam.

Moja praca dyplomowa była kowalska, a ja do końca szkoły byłam zjawiskiem na skalę całego liceum.

I zaraz po szkole przyszedł czas na własną firmę?

Po ukończeniu PLSP na kilka lat świadomie zawiesiłam moją działalność artystyczną na rzecz działalności non profit, angażując się w powstanie i początki Stowarzyszenia Inny Dom w Poznaniu. Jego dorobek można zobaczyć na: www.innydom.org

Po kilku latach z małą Karminką i kolejnym nowym członkiem rodziny w drodze, kierowani tęsknotą za górami i przestrzenią, przeprowadziliśmy się do Sanoka. Kiedy urodził się Natan – nasze drugie dziecko, w dalszym ciągu nie podjęłam żadnej pracy na etacie, czasem tylko malowałam obrazy lub robiłam prostą biżuterię… o własnej kuźni nawet nie śniłam. Choć w głębi serca tęskniłam za tą piękną i ciężką pracą.

Kiedy byłam w trzeciej ciąży, w naszym życiu nastąpił pewien przełom. Dzięki zachęcie męża i jego nieocenionej pomocy udało mi się uzyskać dofinansowanie unijne na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Choć szczerze przyznam, że chodząc na szkolenia, bałam się, czy mam szansę – drobna blondynka w ciąży mówiąca, że jest kowalem (śmiech). Ale udało się i tak powstała moja pracownia kowalstwa i metaloplastyki ,,Kuźnia Skarbów”. Prowadzę ją już od trzech lat, a teraz nadszedł czas na przeprowadzkę do nowej, większej pracowni.

Kuźnia jest spełnieniem marzeń mamy, która nie chciała pracować na etacie?

To, co stało się przez ostatnie trzy lata, jest dla mnie naprawdę niezwykłą przygodą, i choć wymaga ode mnie stuprocentowego zaangażowania  jako mamy i jako kobiety pracującej, to widzę, że naprawdę warto dawać z siebie wszystko.

Moje dzieci są bardzo kreatywne i żywiołowe. Każde ma inną osobowość i inne pasje, a mimo to widać, że się kochają i świetnie razem się bawią. Ale schedę po rodzicach przejmie raczej Natan.

Co produkujesz w kuźni? Kto kupuje Twoje wyroby?

W naszej kuźni wytwarzamy różne piękne, dekoracyjne i użytkowe przedmioty; począwszy od drobnej biżuterii poprzez świeczniki, lampy, akcesoria kominkowe, meble, aż do ogrodzeń i bram. Prawie wszystko robione jest na zamówienie. Zadowoleni klienci polecają nas swoim znajomym i tak się kręci. Na szczęście nie narzekam na brak zleceń ;-).

Dzieci inspirowały Cię do podejmowania kroków i spełniania marzeń, czy powodowały, że te marzenia długo nie mogły się spełnić?

Dzieci raczej inspirowały mnie, motywowały do podejmowania mocnych decyzji. Jednakże, nie chcąc stracić dzieciństwa naszych dzieci, świadomie rezygnujemy z wielu rzeczy, które miałyby wpływ na szybki rozwój firmy. Na przykład po kilku tygodniach pracy od poniedziałku do soboty doszliśmy do wniosku, że tak nie może być, bo tracimy kontakt z dziećmi i zrezygnowaliśmy z pracy w soboty.

Kiedy jest np. Dzień Babci, Dzień Dziecka, bal karnawałowy angażujemy się jako rodzice w sprawy klasy i szkoły. Staramy się być pomocni i dostępni. Chcemy, aby nasze dzieci wiedziały, że są super ważne dla nas, a słowo kocham ma pokrycie w rzeczywistości.

Jak wygląda Twój dzień? O której idziesz do pracy? Kto wtedy zajmuje się Twoimi dziećmi?

Mój dzień zaczyna się przed siódmą. Budzimy starszaków do szkoły i przedszkola, potem wspólne śniadanie i poranna zadyma. Razem z sąsiadami dzielimy się obowiązkami zawożenia i odbierania dzieci ze szkoły. Pracę zazwyczaj zaczynamy o 9, a kończymy o 17. Czasem zdarza się, że trzeba coś załatwić, a czasem po prostu robimy wolne i spędzamy więcej czasu z dziećmi. Kiedy my jesteśmy w pracy, najmłodszą Eleną  zajmuje się ukochana ciocia-niania.

Po południu i wieczorem jest czas dla dzieci i na: lekcje, pranie, sprzątanie, kolację, bajki, kąpiel, wspólną modlitwę. A gdy dzieci pójdą spać, to nadrabiamy zaległości – telefony, spotkania, e-maile, projekty… no i oczywiście gotuję obiad na następny dzień. Nie uznaję karmienia się zupkami z proszku i zawsze musi być ,,normalny” obiad na następny dzień.

Czy mąż Cię wspiera w tej pasji i pracuje z Tobą w kuźni, czy pozostaje trochę na uboczu, nie przeszkadzając?

Mój mąż jest naprawdę niesamowitym gościem, choć ma kilka wad (śmiech), jednak to właśnie dzięki niemu uwierzyłam w siebie i podjęłam decyzję o otwarciu kuźni. Naprawdę bardzo wiele mi pomógł i w dalszym ciągu pomaga. W zasadzie teraz w pracowni jesteśmy partnerami.

Twoja rada dla mam, które mają marzenia, ale nie mają odwagi, by je zrealizować…

Myślę, że każda kobieta jest wyjątkowa i każda inna. Każda w głębi serca wie, o czy marzy i czy to jest kariera zawodowa, czy kariera mamy – musi być pewna swoich decyzji. Aby uniknąć frustracji, czasem musi rzucić się na głęboką wodę, a czasem odetchnąć pełną piersią, tuląc małego bezbronnego człowieka.

Ja wiem, że to, że dziś mam swoją wymarzoną pracownię, nie wynika z moich chorych ambicji niespełnionej kobiety i sfrustrowanej matki, ale jest prezentem od Boga, który zna mnie i moje serce. I Jemu przede wszystkim chcę za to podziękować.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

www.kuznia-skarbow.pl

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Stwarzaj okazje, wykorzystuj szanse – historia Anny, Laureatki konkursu Rossmann

Bez małych kroków nie byłoby tych większych. Wszystkie one składają się na ostateczny efekt i sytuują nas w takim a nie innym miejscu. - mówi Anna Lubner-Piskorska, mama i Laureatka 2 nagrody w konkursie Stań na własnych nogach.
  • Joanna Gotfryd - 30/03/2020
Anna Lubner - Piskorska laureatka konkursu Stań na własnych nogach

Anna Lubner-Piskorska jest Laureatką konkursu „Stań na własnych nogach” – zajęła 2 miejsce w konkursie i zdobyła nagrodę w wysokości 20 tysięcy na rozwój biznesu.


Aniu, na początku powiedz czym czym się zajmujesz? Co oferuje Twoja firma?

Pozwól, że zacznę od podziękowań dla firmy Rossmann oraz Fundacji Mamo Pracuj. Przede wszystkim za stworzenie tej wspaniałej szansy rozwoju, za wsparcie na każdym etapie uczestnictwa w konkursie, jaki i później – po ogłoszeniu wyników.

Dziękuję bardzo tym osobom, które poświęciły swój czas, energię; aby oddać głos na wybrany – spośród 50 – projekt. Oczywiście najserdeczniej dziękuję tym, którzy wsparli mój pomysł, ale szczerze jestem wdzięczna wszystkim głosującym.

Kiedy tworzymy (najczęściej w zaciszu swojego domu) ten komunikat z zewnątrz jest bardzo istotny. Informacja zwrotna potrafi nadać kierunek naszemu działaniu – wspaniale, gdy jest pozytywna i do tego pozwala wygrywać takie Nagrody.

Wracając do Twojego pytania. Z wykształcenia jestem logopedą i nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. Od ponad 10 lat tworzę (ilustruję, piszę, wymyślam) pomoce logopedyczne. W kwietniu 2019 założyłam firmę unilogo123, aby robić to wszystko bardziej niezależnie. Aktualnie pracuję nad wydaniem kolejnej gry logopedycznej.

Wzięłaś udział w konkursie jako osoba, która już prowadzi własną firmę. Co Ci dał ten konkurs?

Od dawna przymierzałam się do realizacji pomysłu samodzielnej produkcji, wydawania moich gier. Szukałam różnych dróg, aby sfinansować ten pomysł w jak najmniej inwazyjny dla domowego budżetu sposób – start up, granty na rozwój od różnych organizacji – pozytywny odzew, ale trudno mówić o jakimś zdecydowanym kroku naprzód.

Dopiero zajęcie II miejsca w konkursie „Stań na własnych nogach” pozwoliło mi na tych nogach nie tylko stanąć, ale i wykonać konkretny krok do przodu. Wyprodukowałam kompletnie niezależnie pierwszą grę. Kiedy mówię niezależnie – mam na myśli samodzielne podejmowanie decyzji.

Mam ogromną świadomość tego, że efekt produkcji nie byłby taki, gdyby nie zaangażowanie, skrupulatność, profesjonalizm osób czuwających nad tym procesem. Za co jestem im bardzo wdzięczna.

Przeczytaj także: Rękodzieło to moja pasja i praca – historia Pauliny, laureatki konkursu Rossmann.

Jednakże poczucie tego, że realizujesz coś w zgodzie z wewnętrznym przekonaniem, zasadami – nie idąc na zbyt duże kompromisy… to bardzo przyjemne uczucie. Polecam każdemu.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się na udział w konkursie? Co Cię zachęciło?

Kiedy zobaczyłam plakat reklamowy konkursu i zapoznałam się z jego regulaminem poczułam jakąś wewnętrzną mobilizację. Dzięki temu, że wcześniej przygotowywałam materiały do różnych akcji grantowych, miałam w sumie wszystko gotowe: w głowie i w komputerze – opis, grafikę, biznes plan, film. 😉 Moje zgłoszenie wysłałam pierwszego dnia.

Od wypłaty nagrody mija własnie pół roku. Jak nagroda wpłynęła na rozwój Twojego biznesu? Co zrealizowałaś dzięki nagrodzie?

Dzięki nagrodzie opłaciłam praktycznie cały koszt produkcji 1000 szt. gry logopedycznej „LODY”, która od grudnia 2019 dostępna jest już w sprzedaży.

A może wydarzyło się coś nieoczekiwanego? Czego nie planowałaś, o czym może nawet nie marzyłaś te pół roku temu?

Kiedy spełnia się Twoje marzenie, masz tysiąc wizji, jak to wszystko od teraz będzie wyglądało. Niestety nawet najlepszy biznes plan nie jest w stanie objąć każdej ewentualności. Myślimy, że mamy coś ustalone, a później się okazuje, że niekoniecznie wszystko zależy od nas i od naszego planu.

Dochodzą działania osób trzecich, ich koncepcja rozwoju, sposobu realizacji, polityka firmy zewnętrznej, czy też jej filozofia… To często jest mocne zderzenie. Najważniejsze to, odbić się od tego bezkolizyjnie. Takie zatrzymanie, zawieszenie jest niekiedy bardzo trudne do zniesienia.

Zamiast narzekać – czasami trzeba po prostu poczekać, wyciągnąć wnioski i nie poddawać się.

Z natury lubię mieć wszystko pod kontrolą, oczekuję skutecznego i szybkiego rozwiązania, ale powoli uczę się, aby ten schemat działał na moją korzyść i tylko wtedy, kiedy jest niezbędny. Wytrwałość i cierpliwość to zawsze dobrzy sprzymierzeńcy. Tak – zdecydowanie stałam się bardziej cierpliwa przez te pół roku – ku mojemu zaskoczeniu.

Przeczytaj także: 10 najczęstszych błędów początkujących przedsiębiorców.

Wiele mam marzy o własnym biznesie, nie każda decyduje się na założenie firmy – co powiedziałabyś takim „marzącym ale wahającym się” osobom? Czy i jak zachęciłabyś je do przedsiębiorczości?

Podjęcie takiej decyzji to bardzo indywidualna kwestia. Absolutnie nie jestem żadnym ekspertem, aby radzić cokolwiek. Mogę jedynie zasugerować, aby

stwarzać okazje i wykorzystywać szanse, być otwartym i nie wątpić w siebie.

W trakcie moich studiów na jednym z wykładów prowadząca narzekała na ilustracje, które ktoś stworzył do jej wierszy w czasopiśmie. Po wykładzie podeszłam do niej i zaproponowałam, że mogę dla niej coś narysować…

W tamtej chwili wydawało mi się to niewiele znaczące. Ostatecznie wykonałam ilustracje, które znalazły się w kolejnej książce tej Pani. Później ktoś inny je zobaczył i zilustrowałam serię książek, podejmując tym samym stałą współpracę z wydawnictwem.

Przeczytaj także: W biznesie pomogły mi znane blogerki, a ja to kobiece wsparcie podam dalej.

W międzyczasie skończyłam studia, założyłam własny gabinet logopedyczny i zaczęłam tworzyć pomoce do zajęć. Miałam już kontakt z Wydawcą, doświadczenie przy konstruowaniu makiet książek i tak powstała moja autorska seria „uniLogo – uniwersalne pomoce logopedyczne” – w sumie 12 publikacji.

Gdybym pomyślała, że ta moja propozycja po wykładzie będzie zbyt śmiała albo banalna i po prostu wyszłabym z sali – być może wiele rzeczy nadal wydawałoby mi się abstrakcyjne, nierealne.

Ktoś mógłby powiedzieć: „A tam konkurs, na pewno będzie dużo zgłoszeń, na pewno nie wygram, tyle razy próbowałem już i nic, więc po co mam znowu siedzieć trzy godziny i pisać ten biznes plan…”. Cieszę się, że tak nie powiedziałam. Nie róbcie sobie tego – działajcie! Nie ma jednej miary sukcesu. Wszystko zaczyna się od Was.

Z czego najbardziej jesteś dumna?

Dumna chyba nie bywam… zadowolona raczej. 😉 Jestem dość krytyczna dla swojej pracy ze skłonnością do przesadnego perfekcjonizmu.

Kiedy ktoś niespodziewanie docenia moją pracę, zwraca uwagę na dopracowane szczegóły, wartość merytoryczną tworzonych przeze mnie książek czy innych pomocy, to wtedy coś takiego jak zadowolenie z wykonanej dobrze roboty mi się zdarza. Bardzo miłe są takie momenty.

A co w biznesie jest trudne, jakie wyzwania są dla Ciebie najtrudniejsze?

Najwięcej nieprzewidywalnej energii pozostaje w relacji z innymi. Zwłaszcza, jeżeli to co robimy ma pomagać innym, służyć im. Ktoś płaci za Twój produkt, usługę – ma pewne oczekiwania.

Zmierzenie się z oczekiwaniami, sprostanie tym oczekiwaniom jest niekiedy trudne. Zrozumienie intencji, motywów działania, odnalezienie się w tym.

Robiąc to, co robię kompletnie nie myślę o tym czy to się sprzeda. Nie kalkuluję tego. Staram się być wolna od takiego szacowania. Dokładam wszelkich starań, aby to co proponuję było jak najwyższej jakości – zarówno merytorycznie, jak i wizualnie.

Zawsze kieruję się uniwersalnym zastosowaniem tworzonych gier, pomocy do zajęć. Ważne jest dla mnie by dawały się modyfikować, by były ze sobą kompatybilne. To są moje główne priorytety.

Czy to spodoba się innym? Czy przełoży się to na sukces finansowy? Trudno powiedzieć. Jeżeli tak, to cudownie – będę mogła tworzyć więcej nowych projektów, rozwijać się i zaprezentować wszystko, co mam do powiedzenia w temacie uniwersalnych pomocy logopedycznych.

Ostatnio czytałam wywiad z bardzo popularną polską aktorką. W jednej z odpowiedzi stwierdza mniej więcej tak: „wszystko zawdzięczam sobie, to ja chodziłam na castingi i je wygrywałam”. Może w takim myśleniu jest droga do popularności, do sukcesu finansowego.

W mojej ocenie zawsze jest jednak ktoś, kto daje nam tę szansę. Ktoś kto mówi: „to mi się podoba, to jest mi potrzebne, kupię to, zagłosuję na to”.

Czyli z jednej strony idę na casting, robię co mogę, ale ktoś podejmuje decyzję dalej… Jak to będzie w przypadku unilogo123? Jestem dobrej myśli, ale wszystko się może zdarzyć. Chyba właśnie wyważenie pomiędzy chcieć a móc jest najtrudniejsze.

Czy mogłabyś wskazać kroki milowe w rozwoju Twojego biznesu? Które sprawiły, że Twoja działalność wskoczyła na wyższy poziom?

Tak, jak wspominałam wcześniej. Wszystko zależy od skali jaką przyłożymy do swoich działań.

Bez małych kroków nie byłoby tych większych. Wszystkie one składają się na ostateczny efekt i sytuują nas w takim, a nie innym miejscu.

Wygrana w konkursie na pewno była jednym z takich spektakularnych wydarzeń. Mam nadzieję, że inne są jeszcze przede mną.

Jakie masz plany na przyszłość?

Myślę, że głównym wyzwaniem jakie stoi przede mną, to pozostanie konsekwentnym w swoim podejściu do „biznesu”. Pragnę tworzyć wartościowe, dobre jakościowo produkty i mieć indywidualny kontakt z klientami.

Nie myślę o zmasowanym ataku na wszelkie hurtownie, sieci dystrybucji… Cenię sobie brak pośredników w procesie sprzedaży. Masowe działania nie są mi bliskie.

Być może, bycie wyłącznym dystrybutorem to właśnie moje największe wyzwanie. Na pewno unilogo123 będzie pojawiać się na targach, aby spotkać się z potencjalnymi odbiorcami.

Mam również odważny (szalony) plan wydać w tym roku kolejną grę, tym razem na potrzeby terapii rotacyzmu – „kosMisie”. Jej elementy będą kompatybilne z grą „LODY” – właśnie tą uniwersalnością pragnę wszystkich w przyszłości zaczarować.

Gdzie można znaleźć w sieci Twoje produkty?

Książki z serii „uniLOGO” są ogólnodostępne w różnych księgarniach internetowych, a na pewno zawsze można je kupić na stronie gdańskiego Wydawnictwa Harmonia.

Jeżeli chodzi o sprzedaż gry „Lody”, z różnych względów podjęłam wyzwanie bycia jej wyłącznym dystrybutorem. Wszelkie informacje o grze, jej cenie, opcjach dostawy są dostępne w moim sklepie na FB – „Unilogo123 – autorskie gry i pomoce logopedyczne” jak i na Allegro – unilogo123_pl. Zapraszam również do kontaktu przez Instagram – unilogo.kontakt.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również pięknie dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: własność Unilogo

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Pomysły na sprawdzony biznes dla mamy? Franczyza dla Mamy 2020

Chciałabyś prowadzić firmę ale nie wiesz od czego zacząć? Jesteś dynamiczna, gotowa na wyzwania i spełnienie marzeń? Chcesz robić coś ciekawego po przerwie, mieć elastyczne zatrudnienie ale boisz się ryzyka? Pomyśl o franczyzie! Partner biznesowy da Ci oparcie, stabilizację, pomoże zaplanować pierwsze kroki - reszta należy do Ciebie! Zobacz fantastyczne pomysły, sprawdzone już przez inne mamy.
  • Franczyzadlamamy.pl - 30/03/2020
uśmiechnięta kobieta

Pomysły na sprawdzony biznes dla mamy? Franczyza dla Mamy

Franczyza dla Mamy to propozycja dla tych mam, które szukają pomysłu i sposobu na własną firmę i którym zależy na wsparciu doświadczonego partnera na start i w codziennym działaniu.

Poniższe franczyzy to solidni partnerzy, od lat działający na polskim rynku. To firmy ze znaną marką ale jednocześnie z duszą i inicjatywą, przyjazne rodzicom, wspierające rozwój swoich franczyzobiorców.

Zobacz, jakie mamy dla Ciebie propozycje!

Pomysły prezentowane są w kolejności alfabetycznej

Akademia Bystrzak

Akademia Bystrzak to: podróżnicze kursy rozwoju intelektu dla dzieci, organizacja twórczych urodzin, kolonie wyjazdowe dla dzieci, akcje twórcze: wakacje i ferie w mieście!

W ramach współpracy firma oferuje dostęp do materiałów, metodyki, wsparcie marketingowe, możliwości rozwoju. Jesteś ciekawa?

Przeczytaj, dlaczego warto!

Akademia JA

logo Akademia JA

Akademia JA wspiera rozwój emocjonalny dzieci i młodzieży. W jej ofercie są zajęcia z zakresu kompetencji miękkich i umiejętności społecznych dla różnych grup wiekowych: dzieci w wieku przedszkolnym, ze szkół podstawowych, zajęcia dla młodzieży i warsztaty dla rodziców.

W ramach współpracy dostajesz m.in. bezpłatne szkolenie, wsparcie merytoryczne, scenariusze zajęć.

Dowiedz się jak możesz rozpocząć współpracę!

Cool-Turalny Maluch

logo cool turalny maluch

Cool-Turalny Maluch to autorski program edukacyjny z savoir vivre i etykiety dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Na zajęciach podopieczni bawią się i uczą, że kultura jest COOL.

W ramach współpracy dostaniesz konspekty warsztatów, konsultacje, sprawdzony sposób na biznes i o wiele więcej.

Sprawdź!

DepilConcept

logo depil concept kropla i napis

DepilConcept jest innowacyjną siecią specjalistycznych gabinetów kosmetycznych oferujących najnowsze zabiegi trwałej depilacji i fototerapii odmładzania.

W ramach współpracy otrzymasz pomoc w wyborze lokalu i rekrutacji pracowników, kompleksowe szkolenia franczyzobiorcy i personelu, wsparcie marketingowe, obsługi klienta i sprzedaży, własny serwis urządzeń i urządzenie zastępcze na czas napraw.

Brzmi zachęcająco? Zapoznaj się ze szczegółami.

Early Stage

Early Stage to wiodąca szkoła języka angielskiego specjalizująca się w nauczaniu dzieci i młodzieży. Ma za sobą długą historię i sprecyzowany plan na przyszłość. W trakcie 26 lat działalności firma zbudowała silną markę, której w 2019 r. zaufało ponad 33 000 uczniów.

W ramach współpracy otrzymujesz: sprawdzony model finansowy, wsparcie administracyjne, bezpłatne szkolenia, opiekę metodyczną, sprawdzoną metodę i korzystne warunki finansowe. Zainteresowana?

Sprawdź jak zostać właścicielem szkoły!

Edukido

Edukido logo
Franczyza Edukido, zajęcia

Edukido oferuje zajęcia edukacyjne z klockami LEGO® dla dzieci w wieku 3-12 lat: regularne spotkania pozalekcyjne, tematyczne warsztaty szkolne i przedszkolne dopasowane do programu placówki, półkolonie tematyczne, urodziny w świecie klocków.

W ramach współpracy dostaniesz profesjonalny system wsparcia swojego biznesu na każdym etapie, w każdej z dziedzin (marketing, sprzedaż, obsługa klienta etc.). Od połowy kwietnia w ofercie będzie korzystna kosztowo opcja Edukido Mini.

Przeczytaj więcej!

Komputrilo

logo Komputrilo
dzieci na zajęciach komputerowych

Komputrilo realizuje kursy programowania dla dzieci i młodzieży. To firma przyjazna kobietom, oferująca dużą różnorodność zajęć. Zaraża swoich uczniów pasją do nowych technologii.

W ramach współpracy dostaniesz wsparcie techniczne i merytoryczne, szkolenia, swobodę działań, wyłączność na danym obszarze.

Przeczytaj, co jeszcze!

MathRiders

Logo MathRiders
Franczyza MathRiders - zajęcia

MathRiders to międzynarodowy program edukacji matematycznej, przeznaczony dla dzieci i młodzieży w wieku od 2 do 18 lat. Zajęcia rozwijają u dzieci zdolność do logicznego myślenia i wzmacniają ich pewność siebie. Sieć szkół MathRiders liczy już ponad 60 placówek, w których uczy się ponad 8 tysięcy dzieci.

W ramach współpracy dostaniesz szkolenia biznesowe, nieograniczone wsparcie, materiały marketingowe, ciągły rozwój metody, dostęp do platformy, zarządzającej placówką. Brzmi interesująco?

Zobacz, dlaczego warto!

Nutty Scientists

zajęcia w Nutty Scieintists

Nutty Scientists działa globalnie – ma swoje lokalizacje w ponad 40 krajach na całym świecie. Firma oferuje zabawne, praktyczne, interaktywne zajęcia w formie pokazów lub warsztatów – prowadzone przez profesjonalny zespół naukowców Nutty Scientists.

W ramach współpracy dostaniesz wszechstronne szkolenie wstępne, wsparcie w wyborze i szkoleniu Twoich pierwszych instruktorów, w organizacji Twoich działań promocyjnych i marketingowych. Chcesz założyć jedną z pierwszych franczyz w Polsce?

Zapoznaj się ze szczegółami!

SOCATOTS

logo Socatots

SOCATOTS to największa na świecie organizacja, prowadząca zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci, w wieku od 6 miesięcy do 5 lat, z aktywnym udziałem rodzica. To zajęcia ruchowe, podczas których dzieci nabierają poczucia własnej wartości oraz pewności siebie.

W ramach współpracy otrzymujesz dostęp do zintegrowanej platformy IT, wsparcie marketingowe, szkolenia oraz inwestujesz w system, sprawdzony na całym świecie.

Co jeszcze? Sprawdź!

Co to jest franczyza?

Ty kupujesz pomysł na biznes, a w zamian dostajesz znaną markę i wsparcie franczyzodawcy. To biznes dla tych, którzy cenią sobie niezależność z prowadzenia własnej firmy, ale chcą mieć wsparcie od dużego partnera.

Prowadzisz biznes w oparciu o sprawdzony model biznesowy. Oznacza to, że franczyzodawca przekazuje przedsiębiorcy kompletną wiedzę w zakresie prowadzenia biznesu, w ramach określonego systemu franczyzowego.

Franczyzodawca i franczyzobiorca pozostają niezależnymi przedsiębiorcami, a ich wzajemne prawa i obowiązki reguluje umowa franczyzowa.

Franczyza to świetny pomysł na biznes dla zaangażowanej mamy, która pragnie się rozwijać!

grafika projektu Franczyza dla Mamy 2020

Akcja Franczyza dla Mamy 2020 – sprawdzone pomysły na biznes doczekała się już 7 edycji i potrwa do marca 2021.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail