Czego szukasz

10 pomysłów na to, co zrobić w wakacje z dziećmi?

W ostatnich tygodniach roku szkolnego jest to najczęściej zadawane sobie pytanie przez rodziców. – Co zrobić z dziećmi w wakacje? Dzieci w wieku przedszkolnym mogą liczyć jeszcze na opiekę pełniących w czasie wakacji dyżury oddziałów przedszkolnych. Natomiast dzieci w wieku szkolnym? Tutaj duże wyzwanie mają przed sobą rodzice.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 20/06/2018
dziewczynka puszcza bańki mydlane

Dla jednych to najbardziej wyczekiwany czas w roku. Innym kojarzą się z jeszcze większym wyzwaniem logistycznym niż rok szkolny. Wakacje. Mają być czasem odpoczynku, regeneracji i wytchnienia. I na pewno są. I na pewno cieszy nas perspektywa choćby dwutygodniowego czy tygodniowego rodzinnego wypoczynku.

Tylko co pozostałym czasem? Jak możemy zagospodarować wakacyjny okres tak, żeby nikt za bardzo nie ucierpiał i żebyśmy my mogli nadal pracować, a dzieci były zaopiekowane? Mamy dla Was kilka podpowiedzi.

1. Lato w szkole lub półkolonie

W wielu szkołach są organizowane dla dzieci zajęcia w ramach tzw. „lata w szkole”. Podczas tej formy spędzania wakacji dzieci mają wypełnione po brzegi dni różnego rodzaju aktywnościami. Są to wyjazdy na wycieczki, na warsztaty, zwiedzanie, wypad do zoo, kina lub place zabaw. A jeśli pozostają na terenie szkoły są angażowane w różnego rodzaju gry i zawody.

Podobnie wyglądają półkolonie, które mogą być organizowane przez domy kultury, świetlice, a również szkoły. Dużym plusem tak zorganizowanych wakacji jest niska cena.

2. Obóz, kolonie

To już propozycja dla starszych dzieci, choć pewnie znajdą się i maluchy 7 – 8 letnie, które bez obaw wyjadą na takie dwutygodniowe wakacje bez rodziców. Po powrocie często okazuje się, że wyjazd bardziej przeżywali rodzice niż dziecko, które do domu wraca zadowolone i bogatsze o dwa tygodnie samodzielności.

3. Opiekunka

Opcja, która niejednej mamie pewnie ratowała już życie, jednak tu musimy liczyć się z większymi kosztami. Taki rodzaj opieki warto zaplanować i przemyśleć dużo wcześniej. Niezależnie od tego czy ponownie poprosimy się o pomoc byłą nianię naszego dziecka, czy będziemy szukać kogoś nowego, musimy liczyć się z potrzebą oswojenia się dziecka z opiekunką, tym bardziej, że planujesz, aby spędzali razem gro wakacyjnego czasu.

4. Opieka Babci i Dziadka

Zarówno fakt posiadania dziadków na miejscu, jak i poza miejscem zamieszkania, mają swoje zalety. Dziadkowie na miejscu mogą praktycznie każdego dnia zaopiekować się Twoimi dziećmi, natomiast w przypadku gdy mieszkają w innej miejscowości, możesz im „sprzedać” swoją pociechę na kilka cennych dni.

5. Dziadkowie kwaterują u Ciebie

To może jest opcja bardziej z tych ostatecznych, bo wszystko zależy od Twoich relacji z rodziną. Jednak gdy nie ma innego wyjścia, to świadomość, że możesz szybko rano wybiec z domu nie martwiąc się kto zadba o śniadanie Twojego dziecka i uświadamiając się, że to opcja tylko na chwilę, jest nie do przecenienia.

6. Wyjazd z dziadkami

To może być gospodarstwo agroturystyczne blisko Twojej miejscowości albo dwutygodniowy pobyt nad morzem lub w górach. Wszystko zależy od pomysłu i preferencji głównych zainteresowanych. Ważne, że taki wyjazd z dziadkami może być dla dziecka cennym doświadczeniem, kiedyś ciepłym wspomnieniem i wartościową relacją, bo zupełnie inaczej jest przebywać z dziadkami w ich, czy własnym domu, a zupełnie innym, wspólny wyjazd po przygodę.

7. Wyjazd do rodziny

Może nigdy nie przyszło Ci do głowy, żeby wysłać swoje dziecko do dawno nie widzianej, ale lubianej przez Ciebie cioci. Może masz w bliskiej rodzinie kogoś kto chętnie zajmie się Twoim dzieckiem i pokaże okolice, w których na co dzień mieszka, a Twoje dziecko przy okazji pozna nowe miejsca.

8. Rodzina odwiedza Ciebie

Taka perspektywa może w pierwszej chwili wyglądać jak czekający Cię armageddon, ale to wcale nie musi się tak skończyć. Ty wychodzisz do pracy, a Twoje dziecko ma nie tylko opiekę, ale też towarzystwo kuzynów, z którymi może spędzać czas na wspólnej zabawie. Dawniej częściej praktykowało się takie zjazdy rodzinne i wakacje były świetną okazją do spotkania się i spędzenia czasu w rodzinnym gronie.

9. Opieka wymienna

To zapewne nie jest opcja dla każdego, ale jest wiele rodzin, w których jeden z rodziców ma możliwość pracy zmianowej, bądź pracy bardzo elastycznej. Do południa, kiedy to Ty jesteś w pracy, dziećmi może zajmować się Twój partner, który ma możliwość pracy na dwie zmiany. Lub odwrotnie, Ty mając przykładowo możliwość pracy elastycznej, wykonujesz ją popołudniem i  wieczorem, kiedy to opiekę nad dziećmi przejmuje Twój partner po powrocie z pracy. Kombinacji może tu być bardzo wiele.

10. Telepraca lub praca zdalna

Mając możliwość pracy zdalnej lub telepracy możesz pracować z każdego miejsca. Zatem możesz zabrać swoje dziecko gdzieś, gdzie będzie mogło sie swobodnie i bezpiecznie bawić, a Ty mając na nie oko, będziesz mogła poświęcić się pracy.

Podobnie mając możliwość pracy w domu, choć nie jest to wcale takie łatwe i oczywiste, możesz, przygotowując sobie wszystko wcześniej (np. podpowiedzi zabaw dla znudzonego dziecka, czy przekąsek poprawiających nastrój), być się ze swoją pociechą, jednocześnie wykonując swoje obowiązki służbowe.

I na koniec….

Pamiętaj Droga Mamo, że to nie tylko Twoje zadanie. Nie tylko Ty musisz zachodzić w głowę, jak i jaką opiekę zapewnić swojemu dziecku na czas wakacji w chwilach, gdy Ty musisz poświęcić się pracy. To również zadanie dla ich Taty i warto wspólnie poświęcić czas na zaplanowanie, zastanowienie i podzielenie się opieką nad dziećmi.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Program Mama 4 Plus. Co sądzą o nim mamy takie jak Ty?

Pewnie już słyszałaś o najnowszym programie rządowym Mama 4 plus, który wejdzie w życie 1 marca 2019? Ciężko byłoby to przegapić - w mediach aż huczy, a od komentarzy robi się gorąco. Zapytałyśmy nasze czytelniczki co sądzą na temat tego programu i otrzymałyśmy odpowiedzi. Chcesz poznać stanowisko innych mam? Przeczytaj!
  • Agnieszka Wadecka - 19/02/2019
starsza kobieta wypełnia dokumenty, obok stoi córka

Program Mama 4 Plus

Niedawno na naszym fanpage’u zapytałyśmy Was co myślicie o emeryturze dla mam 4+. Odpowiedzi dostałyśmy bardzo dużo, co ciekawe sporo do powiedzenia mieli też panowie. Zobaczcie, czy zgadzacie się z odpowiedziami i dajcie nam znać!

  • Marta – Bardzo dobrze!
  • Justyna – Szerzenie nieróbstwa.
  • Hanna – A może by tak wspomóc 500+ samotnie wychowujące matki?
  • Grażyna – A co z matkami, które wychowują dzieci, których nie urodziły?
  • Ola – To chyba kiepski żart…
  • Klaudia – Pomysł bez sensu… Mam 2 dzieci i pracuje… To dla kobiet pracujących i wychowujących dzieci powinien być dodatek, bo to praca na 2 etaty.
  • Elżbieta – Powiem tak: lepsze rozwiązanie to pomoc matką, które chcą wrócić do pracy, ale pracodawca zmienia warunki pracy, zatrudnia na niższe stanowisko, za mniejsze pieniądze itd. Albo wsparcie dla kobiet, które wracają do pracy i nie mają z kim zostawić dziecka. Np. gdy choruje. A pracodawcy tego nie lubią niestety, fajnie jest siedzieć z własnym dzieckiem na wychowawczym, ale kogo na to stać? Są takie rodziny gdzie kobieta siedzi w domu, powiedzmy układ ma taki, że mąż zarabia, a ona dzieci wychowuje, ale te dzieci kiedyś dorosną i wtedy przydałaby się pomoc tej kobiecie wrócić na rynek pracy. Potrzeb jest wiele 🙂
  • Waldemar – Bardzo dobry pomysł! Najwyższa pora by docenić polskie matki wychowujące przyszłe pokolenia Polaków. Płaczącym poniżej chciałbym przypomnieć słowa klasyka „piniędzy nie ma i nie będzie do końca tej kadencji”. I co? Wtedy było „fajnie” teraz jest „be”?
  • Monika – Przecież emeryturę dostaje się od 60 roku życia, to do tego wieku wychowują swoje dzieci? Chyba są już dorosłe, to z 20 lat mogą popracować po odchowaniu do pełnoletności.
  • Agata – Ale czemu ojcowie są dyskryminowani, gdzie program ojciec+ ? Zachęcajmy ich także do posiadania większej liczby dzieci 🙂
  • Magdalena – Na co to ma wystarczyć, na waciki? Przecież tyle wynoszą opłaty: czynsz, prąd, gaz, lekarstwa. A za co kupić jedzenie i ubrania?
  • Monika – Teraz matki nie pójdą do pracy, tylko dzieci będą rodzić.
  • Martyna – Lepiej dajcie te pieniądze dla matek, które wychowują ciężko niepełnosprawne dzieci… Bo słów mi już braknie na tą skrajną głupotę.
  • Agnieszka – Żaden program nie podniesie przyrostu naturalnego. Populacja osiągnęła taką liczebność, która w optymalnych warunkach: poczucie bezpieczeństwa, niska śmiertelność, dostęp do pożywienia itd. zapewnia przetrwanie gatunku. Zatem liczebność populacji może nawet maleć. Natura krótko mówiąc ma w poważaniu nasze systemy emerytalne. Czas zacząć szukać innych rozwiązań niż nachalnie nakłaniać ludzi do rozmnażania się. Tym bardziej, że w biednych częściach świata rodzi się dużo dzieci i dużo umiera z powodu chorób i głodu.
  • Joanna – Żenada… znowu podziały zamiast sprawiedliwości i równości .
  • Agata – Żenada po prostu. Najpierw program 500 +, ale przy jednym dziecku się nie należy, bo jest gorszego sortu…. A teraz zróbmy sobie 4 będziemy mieć darmową emeryturkę. Szkoda słów…
  • Karolina – To jest 1100 brutto, za takie pieniądze się nie utrzymasz. Wątpię, by ktoś specjalnie rezygnował z pracy i robił sobie 4 dzieci, a potem ponosił tego konsekwencje przez X lat, by dostać 1100 brutto. Nieeeeee
  • Wiktoria – Bardzo dobrze, popieram!
  • Przemek – O jest super pomysł na biznes, pomogą w załatwieniu emerytury przyjemnie i dyskretnie.
  • Magda – Dziewczyny pracujące „nie przejmujmy się” na zapas. Ja wierzę w sprawiedliwość kobiet pracujących. Pamiętajcie: kij ma dwa końce. Jedynie można współczuć kobietom, którym „należy się emerytura” w wysokości 1100 zł. Współczuję, bo nie wiadomo czy po opłatach będą mieć na podstawowe wydatki typu: żywność etc. To jest przykre, lecz prawdziwe. Dlatego róbmy co w naszej mocy, aby nie być w takiej sytuacji. Pozdrawiam 🙂
  • Anna – Znam kilka matek czwórki dzieci, które doskonale godzą wychowanie dzieci, pracę i obowiązki, niestety znam też takie, które jedyne co w życiu robiły to dzieci. Żadnej pracy, bo się nie opłaca, gdy można tyle z zasiłków wyciągnąć. Co gorsza ich dzieci robią dokładnie to samo, więc nie liczmy, że dołożą się do budżetu państwa, bo oni go wyciskają jak cytrynę.
  • Agnieszka – Można doliczyć lata wychowawcze do lat pracy, bo nie oszukujmy się ten “pomysł” jest krzywdzący dla osób, które pracują. Jak już państwo chce tak sprawiedliwie dzielić nasze pieniądze na emerytury, to osoby które wypracowały lata powinny otrzymać oprócz emerytury te 1100 zł jako dodatek. Nie róbmy tragedii, bo można i wychowywać i pracować. Ten program wprowadzają przed wyborami, dziwny zbieg okoliczności :).
  • Małgorzata – Jako samotna mama pracująca do niedawna na kilku etatach nie otrzymałam od Państwa żadnego wsparcia. Ale cóż, wg definicji Rządu nie tworzę „rodziny”.
  • Patrycja – Dramat, a może by tak więcej żłobków i przedszkoli, a mamusie do pracy. A niech sobie dostają programy+ ale niech też jakiś wkład mają, a nie tylko brać i brać.
  • Katarzyna – We wszystkich powyższych komentarzach zapomniały Panie o jednej kwestii. Program powstał by zachęcić kobiety do rodzenia więcej niż 3 dzieci. Nie wiem co to za burza o wyższości matki nad matką. Może program nie jest idealnym rozwiązaniem, ale jakie mają Panie inne pomysły na to, by zachęcić siebie i inne kobiety do rodzenia większej ilości dzieci? Wszystkie kraje boją się niżu demograficznego i po to powstają takie programy. Nie po to by zbierać głosy jak to niektórzy uważają…
  • Anna – To jest program wspierający tylko i wyłącznie kobiety, którym się nie chce pracować i nic więcej. Państwo kupiło sobie społeczeństwo przez rozdawanie pieniędzy na lewo i prawo… Poza tym nikt nikogo nie zmusza do rodzenia dzieci na potęgę. W czym są gorsze matki, które nie dość, że wychowują dzieci, to jeszcze pracują?
  • Jarosław – A te matki, które pracowały i wychowały, to co… jakieś gorsze? Nie podoba mi się, że osoby, które pracują i wychowują, realizują się, są stopniowo marginalizowane, a Ci co postępują zgodnie z zasadą „jakoś to będzie” mogą oczekiwać na kolejne wsparcie.
  • Kasia – Dla mnie super, matka jest niedoceniana, poświęca życie swoje, zawodowe i często towarzyskie dla swojej rodziny!! To najcięższa praca fizyczna i psychiczna!!! Nie posiada świadczeń zdrowotnych jak nie ma męża, a jej leczenie, choćby zębów, nie jest za darmo. Czysta hipokryzja, gadanie o wspieraniu bezrobocia!! Tak gadają tylko ci, którzy nie mają dzieci. 1500 zł dla czterech, a nawet czasem pięciu osób to nie jest dużo!! To tak naprawdę mniej niż domowe zakupy miesięcznie.
  • Ania – Super… i znowu wspierajmy nieróbstwo w naszym kraju. Szkoda tylko, że matkom, które pracują nic się nie należy.
  • Monika – Ja jestem za programem podatki 🙂 Im mniej podatków, tym więcej pieniędzy w kieszeni.
  • Dariusz – Bo u nas powinno być jak na Filipinach zero emerytur i wszystkie problemy by zniknęły. Dzieci mają obowiązek utrzymać rodziców, a co za tym idzie przyrost naturalny jest olbrzymi, nikt nikomu nic nie zabiera z wypłaty i nie ma tylu problemow, które my sztucznie tworzymy 😉
  • Edyta – Jezu, a przedsiębiorcom ZUS do góry. Czemu nie ma u nas jak w takich Chinach? Żeby dostać zasiłek, to trzeba na rzecz Państwa przepracować X godzin? Chcesz 1100 zł emerytury albo zasiłku dla bezrobotnych? Ok, ale odpracuj na rzecz Państwa minimum 80 h w miesiącu. Przy koszeniu trawnika, odśnieżaniu chodnika albo myciu podłóg w szpitalach!
  • Julita – Może po prostu warto by wydłużyć czas urlopu macierzyńskiego i zapewnić każdemu maluchowi miejsce w przedszkolu, kiedy mama będzie już chciała wrócić do pracy?
  • Kornelia – Nie jest to program wspierający pracujące matki, a jedynie te niepracujące. Chyba nie tak to powinno wyglądać…
  • Marta – Ja bym wolała, żeby te pieniądze przeznaczyli na budowę państwowych żłobków i przedszkoli lub płacili jakąś część nawet za prywatne.
  • Edyta – Najlepsza emerytura dla takich matek i ojców: wychowujcie dzieci ze świadomością, że jak pójdą do pracy to co miesiąc będą wam przelewać 300 zł ze swojej wypłaty. W podzięce za trud wychowania. Nawet lepiej na tym wyjdziecie. 4 x 300=1200 zł. Niech takie osoby wspierają ich dzieci.
  • Agata – Dziękuję za docenienie pracy w domu.
  • Agnieszka – Program wspierający świadome bezrobocie. Jakby 500+ niewystarczająco powodowało to, że ludzie masowo się zwalniają i żyją z naszych podatków.
  • Aneta – Oczywiście, że jest to program wspierający macierzyństwo. Jednocześnie pokazuje, że reszta matek jest mało ważna dla rządzących.
  • Monika – Pytanie co z matkami, które wychowały dwójkę czy trójkę dzieci, a nawet o zgrozo jedno. W czym są gorsze? Co z tymi, które pracowały całe życie wychowując jednocześnie dzieci. Tak, znam takie które mając cztery szczęścia w domu pracowały zawodowo. Wysoce prawdopodobne, że ich emerytura nie będzie o wiele wyższa od tych, które pracowały tylko w domu. I ostatnie pytanie, chyba najważniejsze – kto na to będzie pracował? Odnoszę wrażenie, że za moment nie będzie miał kto. Dlaczego? Dlatego, że dochodzimy do etapu, w którym praca się zwyczajnie nie opłaca. Pomijam te osoby, które w aktywności zawodowej dostrzegają też inne zyski poza finansowymi. Te pozostaną na rynku pracy. Niestety zwiększać się będzie liczba tych, które przeliczą co im się bardziej opłaca. Dojdziemy do punktu, w którym ¾ społeczeństwa żyje z 500+, 300+, matka +… a ostatecznie zostanie nam wielki minus.
  • Marta – Bardzo to dziwne… To moja mama urodziła 6 dzieci, całe życie pracowała i wychowywała nas z tatą. Było im ciężko, ale do głowy by mojej mamie nie przyszło, żeby porzucić pracę. Teraz okazuje się, że jej ciężko zapracowana emerytura w bardzo podobnej kwocie będzie za darmo rozdawana tym, które w tym czasie włożyły połowę mniej wysiłku. Nasze Państwo zawsze potrafi docenić uczciwych <3
  • Ela – Proponuję program PRACA+, który będzie doceniał osoby pracujące (które przecież też wychowują dzieci), bo póki co pracujący dokładają wszystkim do wszystkiego, a sami mają coraz mniej.
  • Sylwia – A mamy mające czwórkę dzieci ORAZ pracujące będą mieć podwójna emeryturę? Kiedy wreszcie będą programy wspierające matki pracujące, które ponoszą trud i wychowania dzieci oraz dbają o gospodarkę podatkami.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Jak dbać o siebie po porodzie?

Większość kobiet w czasie ciąży przyjmuje suplementy diety, ponieważ dobrze one wpływają na zdrowie i kondycję fizyczną przyszłej mamy i dziecka. Natomiast suplementacja po porodzie dla wielu kobiet nie jest tak oczywista. Dlaczego warto zadbać o odpowiednią ilość witamin i minerałów również po porodzie?
  • Jagoda Jasińska - 18/02/2019
mama i niemowlę leżące na jej brzuchu

Specjaliści oczywiście zalecają takie działanie, głównie z powodu faktu, iż poród to bardzo duży wysiłek, po którym organizm kobiety powinien szybko powrócić do wysokiej kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Dużo łatwiej to zrobić korzystając z dostępnych na rynku i zalecanych przez specjalistów suplementów diety.

Ponadto kobiety w okresie karmienia swojego maleństwa powinny wyjątkowo dbać o odpowiednią ilość składników mineralnych i odżywczych, również ze względu na dziecko i jego zdrowie. Należy więc dostarczać organizmowi witaminy i składniki odżywcze, ale też należy pamiętać, by nie przekraczać zalecanych dawek, bo może to również zaszkodzić. Przykładem jest przedawkowanie witaminy C, co może prowadzić chociażby do kamicy nerkowej.

Co suplementować po porodzie?

Po porodzie warto suplementować:

  • cynk – przyjmujemy go zwłaszcza w okresie po porodzie, ponieważ świetnie regeneruje organizm kobiety i przyspiesza gojenie się ran. Dobowa wartość cynku, którą należy przyjmować to 21 mg dziennie, równocześnie należy pamiętać, by tej dawki nie przekraczać. Cynk możemy oczywiście również przyjmować w pożywieniu, jednak raczej takiej ilości nie dostarczymy organizmowi tylko z produktami żywnościowymi. Cynk możemy znaleźć w orzechach, kaszach i jajkach. Specjaliści podkreślają, iż potrzeby organizmu w aspekcie cynku są dużo większe po porodzie niż w trakcie ciąży.
  • witamina A – potrzeby jej dostarczania do organizmu kobiety płyną zarówno z powodu szybszej regeneracji jej organizmu, jak również z powodu wpływu jej na rozwój dziecka. Brak witaminy A u dziecka może spowodować szkodliwe powikłania, czasem trudnym jest zwłaszcza okres odstawienia od piersi, więc chcąc zabezpieczyć malucha, należy koniecznie dbać o ilość dostarczanej witaminy A. Duże jej ilości zawierają masło, jaja i marchewka
  • kwas foliowy – wszyscy pamiętają o suplementacji kwasu foliowego w czasie ciąży. Okazuje się jednak, że należy przyjmować również kwas foliowy już po porodzie, gdyż ilość dostarczanego wcześniej kwasu jest niewystarczająca, natomiast przekroczenie wielkości przyjmowania kwasu foliowego nie jest absolutnie niebezpieczne zarówno dla organizmu matki jak i dziecka, można więc go przyjmować zupełnie bez obaw
  • witaminy z grupy B – witaminy z grupy B świetnie wspierają rozwój dziecka, a zwłaszcza podwyższają tak potrzebną odporność. Należy więc wyjątkowo dbać o suplementowanie witamin z grupy B.

Suplementacja w czasie karmienia – na co jeszcze zwrócić uwagę?

Karmiąc swojego malucha i myśląc o tym, by dostarczać mu wszystkiego co najlepsze, warto również pamiętać o przyjmowaniu:

  • witaminy D, DHA i innych kwasów tłuszczowych omega-3 oraz jodu – witaminę D należy przyjmować w zwiększonej ilości w czasie laktacji, ale również należy pamiętać, iż ta witamina powinna być przyjmowana również i później, gdyż stymuluje prawidłową pracę tarczycy
  • wapno – jest zalecane w przypadku stosowania diety bez białek mleka krowiego, gdyż właśnie ono jest źródłem pełnowartościowej i właściwej dawki wapnia
  • żelazo – jest potrzeba stosowania w przypadku, gdy mama powróciła do miesiączkowania lub straciła sporo krwi w okresie okołoporodowym. Jednak suplementowanie żelaza należy dokładnie omówić z lekarzem rodzinnym, by nie przekroczyć zalecanej dawki.

Suplementacja po porodzie – gotowe zestawy

Warto po porodzie, jak również w czasie ciąży skorzystać z gotowych zestawów potrzebnych witamin i środków odżywczych, odpowiednio ilościowo i jakościowo skomponowanych. Takie zestawy składają się zawsze z zalecanych przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne składników. Zestawy są dobrze dobrane i odznaczają się niezwykłą biodostępnością, wysoką tolerancją ze strony układu pokarmowego, świetnie się wchłaniają i są dobrze przyswajalne. Są też bardzo wygodne w stosowaniu i przyjmowaniu.

Dziękujemy portalowi https://suplementypro.pl za merytoryczną pomoc w stworzeniu artykułu!

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail