Czego szukasz

Jakiej pracy nie możesz wykonywać w ciąży?

Sam fakt, że pracujemy będąc w ciąży jest oczywistą oczywistością. Odbijając piłeczkę wszystkim, którzy mówią, że „ciąża to nie choroba” możemy powiedzieć, że nie ma dwóch ciąż o takim samym przebiegu. Są za to czynności i prace, których absolutnie nie powinnaś wykonywać w czasie ciąży.

  • Agnieszka Kociarz - 06/11/2017

Jedna przyszła mama będzie się czuła dobrze przez całe 9 miesięcy i nie uwierzy w opowieści drugiej, którą mdłości i słabość zmogą już w pierwszym trymestrze, a potem będą trzymać tak długo jak się da.

Praca w ciąży nie szkodzi ani mamie, ani dziecku, pod warunkiem, że wszystko przebiega zgodnie z planem (czytaj: bez powikłań). I że mama nie wykonuje prac zakazanych kobietom w jej stanie.

Jakiej pracy nie możesz wykonywać w ciąży?

Nawet najlepiej czująca się kobieta w czasie ciąży nie może:

  • podnosić i przenosić ciężarów powyżej 3 kg (praca stała) i 5 kg (praca dorywcza),
  • pracować w pozycji stojącej dłużej niż 15 minut bez przerwy (która także powinna wynieść 15 minut),
  • pracować przy komputerze dłużej niż 45 minut w ciągu każdej godziny – czyli: 45 minut pracy, 15 minut przerwy,
  • być oddelegowana do pracy poza stałe miejsce zatrudnienia,
  • pracować więcej niż 8 godzin na dobę,
  • pracować godzinach nadliczbowych i nocnych (21.00 – 07.00).

W maju tego roku weszła w życie nowelizacja przepisów prawa pracy. Jeśli więc masz jakiekolwiek wątpliwości albo zauważasz, że Twój pracodawca nie stosuje się do wymienionych wyżej zasad, koniecznie użyj stosownych paragrafów prawa pracy jako argumentów w walce o swoje prawa.

Między ludźmi

Wiele kobiet w ciąży z ulgą wycofuje się na jakiś czas z rynku pracy i to niekoniecznie dlatego, że lekarze lekką ręką rozdają L4.

Praca przy taśmie produkcyjnej, w kasie czy w warunkach ciągłego kontaktu z ludźmi (szkoła, przedszkole, obsługa klienta) jest w sytuacji pań w stanie odmiennym często nie do pogodzenia z fizjologią pierwszego trymestru.

Senność, mdłości, wymioty, kłopoty z koncentracją, nieustanne parcie na pęcherz – trudno w takim stanie prowadzić lekcje czy zajmować się reklamacjami.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że w dużych skupiskach ludzkich, zwłaszcza wśród dzieci, łatwiej o złapanie infekcji, a ciężarna ma ograniczone możliwości leczenia (nie może sięgnąć po dowolne leki).

Kiedy jednak mija pierwszy trymestr, odczuwamy przypływ energii i wiele kobiet wraca do pracy choćby po to, żeby być wśród znajomych i nie zamykać się w domu.

Dobre samopoczucie przyszłej mamy, jej zawodowe spełnienie i satysfakcja z kontaktów z bliskimi osobami sprawia, że ciąża nie jest stanem uciążliwym i nie dręczą kobiety czarne myśli.

Dbaj o siebie

Kobieta w ciąży musi o siebie dbać. Warto więc przypomnieć sobie wszystkie zasady ergonomii miejsca pracy. Odpowiednie oświetlenie, wygodne krzesło, stosownej wysokości biurko – bez tego ani rusz!

Także codzienny ubiór powinien ułatwiać, a nie utrudniać życie. Warto zejść z wysokich obcasów, kupić uciskowe rajstopy, spodnie czy spódnicę ze specjalnym pasem.

W pracy rezygnujemy z fast foodów czy diety pudełkowej na rzecz przynoszonych z domu zdrowych przekąsek: pełnoziarnistego pieczywa, jogurtu naturalnego, owoców, warzyw.

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Docenianie w pracy jest dla Ciebie ważne? Powiedz o tym pracodawcom! Wypełnij ankietę

Czy docenianie Twoich wysiłków i rozwoju działa na Ciebie motywująco? Czy daje Ci poczucie spełnienia i szczęścia? Czy fakt, że jesteś doceniana w pracy jest dla Ciebie ważny? A czy Ty sama doceniasz swoich przełożonych czy pracowników? Wypełnij ankietę i wygraj nagrody >>>
  • Dominika Wassermann - 12/08/2019
Indeks_doceniania _troje uśmiechniętych ludzi

Docenianie – jak wielka jest według Ciebie jego siła?

Chyba każdy z nas lubi czuć się docenionym, mieć poczucie, że to co robi jest ważne i potrzebne. W wielu miejscach pracy standardem są już kwartalne czy roczne rozmowy z przełożonym, w czasie których dostajemy informację zwrotną na temat wykonywanej przez nas pracy. Częstą praktyką jest też regularne chwalenie pracowników za perfekcyjnie wypełnione obowiązki. Niestety niektórzy pracodawcy, czy managerowie zapominają o tym prostym, acz ważnym aspekcie. Docenianie – czy jest dla Ciebie istotne?

Weź udział w badaniu na temat doceniania – Twoja opinia ma znaczenie!

Serdecznie zapraszamy Cię do wzięcia udziału w badaniu i wyrażeniu swojej opinii na temat jakim jest docenianie.

  • Czy dla Ciebie docenianie jest istotnym elementem pracy?
  • Czy ma wpływ na Twoją pracę?
  • Czy docenianie daje Ci poczucie spełnienie i szczęścia?
  • Czy dostajesz feedback od razu, czy w czasie tzw. rozmowy rocznej?
  • Czy sam/a doceniasz współpracowników i kierownictwo?

Opowiedz o tym! Weź udział w drugiej edycji badania przeprowadzanego przez @Preeshare, AmRest i @HRM Institute.

Badanie jest anonimowe, a biorąc w nim udział można wygrać super nagrody:

  • 1 x Kindle Paperwhite,
  • 5 x zestaw: kawa + kubek Starbucks + zaproszenie do kawiarni,
  • 10 x książka biznesowa,
  • 10 x voucher do Empik-u o wartości 50zł.

Zapraszamy!

Zdjęcie: indeksdoceniania.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail