Czego szukasz

Zatrudniamy Mamy! Pracuj w Express House

Szukamy 15 mam, które dołączą do zespołu firmy Express House, działającej w branży nieruchomości. To nie jest zwykła firma, to firma założona i zarządzana przez czterech ojców (łącznie szóstki dzieci), którzy doskonale wiedzą jakie potrzeby mają pracujący rodzicie. Dlaczego właśnie mamy? Bo są świetne – odpowiada Krzysztof Dąbrowski, tata i współwłaściciel Express House. Dołącz do zespołu firmy w Lublinie, Białymstoku i Poznaniu. Czekamy na Wasze aplikacje!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 01/06/2015

Panie Krzysztofie, jaka praca czeka na Mamy u Pana?

Szukamy doradcy ds. nieruchomości, czyli osoby, która będzie aktywnie uczestniczyć w prezentacji, sprzedaży i najmie domów i mieszkań. To bardzo ciekawa praca, a każdy dzień przynosi nowe zadania i wyzwania.

Jakie wymagania stawia Pan kandydatkom do pracy?

Przed wszystkim szukamy osób systematycznych i takich, które umieją organizować swój czas pracy. Z doświadczenia wiemy, że mamy mają talent do organizacji swojego kalendarza, doskonale zajmują się dziećmi, muszą przypilnować szczepienia dzieci, wizyty u lekarza, organizują życie całej rodziny (nawet meżą), więc świetnie sprawdzą się na stanowisku doradcy ds. nieruchomości.

Czy trzeba mieć doświadczenie w branży nieruchomości?

Doświadczenie nie jest wymagane. A każda nowa osoba jest wdrażana od A do Z. Zapewniamy szkolenia wstępne. Nieoceniona jest też pomoc menadżerów i całego zespołu, a osoby, które pracują z nami w Białymstoku dodatkowo mogą liczyć na nas – właścicieli.

Później, stale szkolimy i wspieramy naszych pracowników w ich dalszym rozwoju; organizujemy cykliczne szkolenia merytoryczne np. sprzedażowe, z negocjacji, ale proponujemy też szkolenia z zakresu rozwoju osobistego. 

A jakie są możliwości rozwoju?

Najlepsi pracownicy mają szansę na awans na kierownika oddziału – oprócz placówek w Białymstoku, Poznaniu i Lublinie, planujemy też otwarcie oddziałów w innych miastach Polski. Poza tym, myślimy o dynamicznym rozwoju firmy w komplementarnych branżach i na pewno zaczniemy od rekrutacji wewnętrznych.

Przejdźmy do meritum – dlaczego chce Pan zatrudnić właśnie mamy? Co w pracy mam ceni Pan najbardziej?

Cenię ich chęć do pracy. Wiem, że muszą pogodzić różne obowiązki, opiekę nad dzieckiem, domem i pracę. Mają przemyślany plan działania i są lepiej zorganizowane. Nie marnują czasu, pracują efektywnie. Są świetne w obsłudze klienta, empatyczne i skuteczne i oddane pracy. Mnie się po prostu opłaca zatrudniać mamy.

W Białymstoku na 13 zatrudnionych jest aż 6 mam! Jak funkcjonuje taki zespół?

Tak, Białystok jest najbardziej mamowy (śmiech). W Poznaniu też mamy 5 mam i 1 mężczyznę, ale w Lublinie, jak na razie jest bardziej męski zespół.

W Białymstoku pracuje z nami Ola Zawadzka, od samego początku istnienia firmy. Ola teraz jest na macierzyńskim, ale wraca do pracy we wrześniu, już nie możemy się jej doczekać.

Eliza (też z Białegostoku) jest w ciąży i wkrótce pójdzie na urlop macierzyński, ale potem mam nadzieję, że do nas wróci. Asia Gołaszewska była ponad rok na urlopie, niedawno wróciła, świetnie się odnalazła w pracy. Asia ma córeczkę z wadą serca, pomagaliśmy jej prowadzić zbiórki na kosztowne leczenie w Niemczech. Cieszę się, że mamy taki zgrany zespół.

Zespoły są ogólnie mieszane, zatrudniamy też mężczyzn (śmiech). Ale nie ma problemu z nieobecnościami w pracy, tzn. liczy się wykonane zadanie; można pracować z domu, przesunąć spotkanie z klientem na inną godzinę, czy inny dzień, a w razie dyżuru w biurze (praca od 9 do 19, zwykle 2 razy w miesiącu), wystarczy się zamienić z kolegą czy koleżanką. Moi pracownicy świetnie się dogadują i organizują takie zastępstwa między sobą.

Panie Krzysztofie, z tego co Pan mówił, jest Panów czterech w zarządzie firmy i każdy z Was jest tatą.

Tak, to prawda. Przemek ma 3 dzieci (córkę i bliźniaki), które codziennie odwozi i przywozi do przedszkola, jego żona pracuje na pełen etat, więc to jest naturalne, że aktywnie uczestniczy w obowiązkach rodzinnych. Marek ma 6-miesięcznego synka, Piotr – 3-miesięcznego synka, a mój syn ma rok.

Gratuluję! Czy to pozwala Panom lepiej rozumiem potrzeby mam, które pracują w firmie?

Na pewno. Wiemy jak dużo czasu i poświęcenia wymaga opieka nad dziećmi. Nasze żony (oprócz żony Przemka) są akurat teraz na urlopach macierzyńskich, ale staramy się aktywnie uczestniczyć w życiu domowym i dzielić obowiązkami. Stąd też podziw dla mam, które u nas pracują, spotykają się z klientami, prowadzą kilka tematów jednocześnie, a oprócz tego wychowują dzieci, zawożą na karate, angielski i do lekarza.

Co o pracy w Express House mówią mamy, które pracują jako doradcy ds. nieruchomości?

Zapytaliśmy Joannę Gołaszewską, mamę półtorarocznej Oli, Annę Rosa-Michalak, mamę 3-letniej Hani, Joannę Perkowską, mamę 10-letniego Mikołaja i 7-letniej Oliwii, Aleksandrę Skorulską, mamę 3,5-letniego Szymona oraz Elizę Janowicz, mamę 2,5-letniej Martynki

Wasz pracodawca chce zatrudnić nawet 15 mam! Co jest najlepszego w tej pracy?

Anna Rosa-Michalak: Powiem tak: liczy się elastyczność i organizacja; przy dobrej organizacji czasu można szybko wykonać swoją pracę, która przynosi wymierne efekty (także bezpośrednio finansowe) i spędzić więcej czasu z rodziną. Można także w godzinach, które standardowo przeznaczało by się na pracę, iść z dzieckiem do lekarza, czy nagle zostać w domu w razie choroby.

Joanna Gołaszewska:  „Życie jest jak rejs i choć istotne dokąd gnasz, to najważniejsze w odpowiedniej być załodze” –  podstawowe hasło, które towarzyszy mi od momentu rozpoczęcia pracy. Zachęcam wszystkie mamy, którym zależy na elastycznych godzinach, pracy w świetnym zespole, rozwijaniu umiejętności do aplikowania.

Eliza Janowicz: To ciekawa a zarazem odpowiedzialna praca, a ponadto firma stwarza ogromne możliwości rozwoju. Pracowitość i zaangażowanie każdej mamy z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w bardzo dobrych zarobkach. Właśnie spodziewam się drugiego dziecka i jakiś czas po rozwiązaniu zamierzam wrócić do pracy, godząc rolę doradcy ds. nieruchomości z rolą mamy już dwójki dzieci.

A jak trafiłyście do zespołu Express House?

EJ: Wszystko zaczęło się, kiedy moja córeczka skończyła półtorej roku, a ja poczułam, iż jest to najlepszy moment, aby powrócić do życia zawodowego. Zaczęłam rozglądać się za nową pracą. Przypadkiem podczas spotkania z przyjaciółmi znajomy polecił mi firmę Express House. Sam w niej pracował od kilku lat i odnosił sukcesy. Pomyślałam: czemu nie spróbować?

Joanna Perkowska: A mnie do współpracy zaprosił mnie znajomy Przemek, pamiętając, że miałam już doświadczenie pracy w biurze pośrednictwa na rynku białostockim.

JG: Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie, które pod koniec roku akademickiego zostało wystawione na sprzedaż. Oczywiście to właśnie doradcy Express House zajmowali się jego sprzedażą. Przy każdym przedstawianiu mieszkania bacznie obserwowałam pracę załogi EH. Momentami myślałam sobie: „Kiedyś też tak będę pracowała”. Kilka miesięcy później znalazłam ogłoszenie właśnie tego biura. Złożyłam aplikację i zostałam przyjęta.

Jak wyglądały Wasze początki w firmie?

JG: Doradca ds nieruchomości to był całkiem nowy dla mnie zawód. Obowiązków jest bardzo dużo, ale zanim zaczęłam pracę zostałam znakomicie przeszkolona oraz przygotowana w zakresie usług sprzedażowych, kontaktów z klientami, a także z przygotowania dokumentacji do transakcji.

EJ: Dla mnie to też był odległy temat, pracę znałam tylko z pozycji klienta. Ale od razu przeszłam szkolenie, które przygotowało mnie do pracy. Było sporo warsztatów i zajęć praktycznych. Miałam ogromne wsparcie ze strony mentora, oraz kierownictwa zespołu. Mentor poświęcał mi dużo czasu, inspirował w poszukiwaniu klientów, pomagał w tworzeniu ofert, przygotowywał do pierwszych spotkań z klientami. Dostawałam też dużo pozytywnej energii od wspaniałego zespołu doradców, na których pomoc zawsze mogłam liczyć.

Jak się układa puzzle – dzieci – praca – dom, które znają wszystkie mamy ?

ARM: Najważniejsze jest to, że mam czas, żeby odebrać dziecko ze żłobka, pojechać do lekarza o różnej porze itp. Często jest pośpiech, ale mam poczucie, że to ja zarządzam tą „układanką”.

JP: Dla mnie bardzo ważna jest pomoc ze strony kolegów i koleżankach w zastępstwach. Poza tym przydaje się dobra organizacja czasu i nieodzowne jest również wsparcie męża w obowiązkach rodzinnych.

EJ: Ja cenię sobie to, że w nieprzewidzianych sytuacjach typu choroba, bądź umówiona wizyta u lekarza specjalisty po prostu mogę zostać w domu i całkowicie wypełnić obowiązki mamy. Sama ustalam swój grafik spotkań z klientami, dni kiedy prowadzę prezentację w terenie itp, dlatego nie ma takiego stresu, że coś się zawali.

Aleksandra Skorulska: Ja cieszę się, że mogę liczyć na zrozumienie (zarówno szefów, jak i całego zespołu), kiedy mam jakąś awarię. Szefowie sami są ojcami, więc wiedzą, że takie rzeczy po prostu czasem się zdarzają (śmiech).

Chcesz pracować tak jak bohaterki naszej rozmowy?
Aplikuj już teraz, dołącz do zespołu Express House !

Aplikuj do Białegostoku

Aplikuj do Lublina

Aplikuj do Poznania

A może masz pytanie do Pracodawcy? Zanim wyślesz aplikację, o pracę w firmie możesz zapytać naszego rozmówcę, pana Krzysztofa Dąbrowskiego – [email protected]

Zdjęcia: własność Express House i archiwum prywatne bohaterek. Na zdjęciu tytułowym Joanna Gołaszewska

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Marketing afiliacyjny w 8 krokach – czym jest i jak na nim zarabiać?

Afiliacja to specyficzna odmiana marketingu internetowego, o której coraz głośniej w sieci. Firmy wydają coraz więcej na marketing afiliacyjny, a branża dopiero rozkwita w Polsce. Jednak czym tak naprawdę jest afiliacja? Na czym polega? Kto może na niej zarabiać? Sprawdź sama!
  • Albert Czajkowski - 15/04/2019
Laptop w domowym biurze

1. Czym jest afiliacja?

Marketing afiliacyjny (affiliate marketing) to nic innego jak model promocji produktów lub usług, pozwalający zarabiać internautom na sprzedaży cudzych produktów. Najłatwiej będzie wyjaśnić to na przykładzie.

Sklep internetowy sprzedający elektronikę otwiera program partnerski, za pomocą którego chce zwiększyć sprzedaż swoich produktów. Kasia, blogerka i fotografka, chce zarobić na swoim blogu sprzedając aparaty fotograficzne. Dołącza do programu partnerskiego wspomnianego wyżej sklepu, pobiera stamtąd odpowiednie linki lub banery i umieszcza je na swoim blogu.

Każda osoba, która wejdzie przez dany link na stronę sklepu, staje się osobą poleconą przez Kasię. Jeśli któraś z poleconych osób dokona zakupu w sklepie, Kasia dostanie wynagrodzenie w postaci np. 5% od wartości tych zakupów. Tak w uproszczeniu wygląda model współpracy w marketingu afiliacyjnym.

Innymi słowy, jest to nic innego jak relacja win-win-win. Klient jest zadowolony z dokonanego zakupu, sklep z dokonanej sprzedaży, a blogerka z dodatkowego dochodu. To jest właśnie duża przewaga afiliacji nad innymi formami promocji.

2. Kto może zarabiać na afiliacji?

Można powiedzieć, że każdy, bo tak naprawdę wystarczy nam np. konto na Facebooku czy Twitterze, aby móc polecać jakieś produkty. Prawda jest jednak taka, że musimy mieć komu polecać te produkty, czyli musimy mieć jakąś określoną grupę odbiorców w sieci. Tym samym naturalnymi pretendentami do afiliacji są np. osoby posiadające własne strony internetowe lub blogi.

Obecnie programów partnerskich jest na tyle dużo, że możemy bez problemu dobrać program oferujący produkty pasujące kontekstowo do treści naszego bloga. Jeśli piszemy blog o kotach, możemy współpracować ze sklepem zoologicznym. Jeśli piszemy o książkach, możemy przebierać w ofertach księgarni internetowych. Jeśli prowadzimy kanał na YouTube lub popularny FanPage na Facebooku, również możemy to wykorzystać.

Oczywiście popularne jest także podejście nieco inne, czyli tworzenie określonej witryny specjalnie pod kątem danego programu partnerskiego. Do tego typu działań musimy oczywiście posiadać określony zestaw umiejętności, takich jak tworzenie witryn internetowych czy znajomość marketingu internetowego. Oczywiście możemy również zlecić te działania innym osobom, jednak wówczas szczególnie istotny będzie dobry pomysł na witrynę lub na jej promocję, aby poniesione nakłady się zwróciły. Dobrym przykładem tego typu serwisu jest np. popularna porównywarka ubezpieczeń – Rankomat.pl.

3. Jak znaleźć odpowiedni dla siebie program afiliacyjny?

Na rynku istnieje ogromna ilość programów partnerskich i tak naprawdę jesteśmy w stanie znaleźć program praktycznie z każdej niszy. Najważniejsze jest to, aby uzmysłowić sobie, jaki program partnerski jest dla nas najodpowiedniejszy. Przede wszystkim musisz zastanowić się, jakimi produktami lub usługami mogą być zainteresowani czytelnicy Twojego bloga, fani na Facebooku czy odbiorcy listy mailingowej. Zastanów się, z jakich produktów najczęściej korzystają, gdzie przebywają, czym się interesują.

Pozwoli Ci to dobrać naturalne dla nich produkty. Dla przykładu, jeśli prowadzisz blog modowy, najlepszym rozwiązaniem będą programy partnerskie sklepów odzieżowych. Możesz również wyjść szerzej i pomyśleć o kosmetykach lub przydatnych gadżetach związanych z modą. Sprawa jest prosta, jeśli piszesz bloga, wówczas naturalnie z treści naszych postów będą wynikać konkretne produkty czy usługi.

Jednak jak znaleźć konkretny program? Przede wszystkim znajdź np. sklepy internetowe, które oferują dokładnie te produkty, które chcesz sprzedawać. Wybierz sklepy, z których najprawdopodobniej będą korzystać Twoi czytelnicy. Sprawdź na ich stronie, czy oferują program partnerski. Najczęściej link do programu partnerskiego można znaleźć w stopce danego sklepu. Jeśli go tam nie ma, zawsze można napisać do sklepu z pytaniem o afiliację. Być może są zrzeszeni w jakiejś sieci afiliacyjnej, wówczas napiszą Ci, w jakiej sieci musisz się zarejestrować.

Drugą opcją jest sprawdzenie oferty kilku najpopularniejszych siec afiliacyjnych takich jak convertiser.pl, zanox.pl czy webepartners.pl. Można to zrobić nawet bez rejestracji. Możesz również sprawdzić programy opisane w naszym portalu – affmarketing.pl/programy-partnerskie – znajdziesz tam recenzje konkretnych programów wraz z ich opisem.

4. Jak zacząć promowanie programów partnerskich?

Sprzedaż za pomocą programów partnerskich odbywa się na podstawie linków polecających (refferal link). Jest to specjalny link z konkretnym identyfikatorem danego partnera, dzięki czemu sklep lub sieć afiliacyjna wie, że dany klient pochodzi właśnie od Ciebie. Tego typu link zapisuje u danego internauty specjalne ciasteczko (cookie), dzięki czemu nawet, jeśli dany internauta zakupi coś w sklepie po kilku/kilkunastu dniach, nadal zostanie naliczona prowizja właśnie dla Ciebie.

Tego typu linki generujemy bezpośrednio z panelu partnerskiego, do którego logujemy się po rejestracji w wybranym programie partnerskim. Możemy wygenerować bezpośredni link, który umieścimy gdzieś w tekście lub we wpisie na Facebooku, lub możemy skorzystać z innych narzędzi, takich jak banery reklamowe, widgety itp.

Gdy umieścimy już materiały reklamowe na naszej stronie, nie pozostaje nic innego jak promocja witryny i określonych wpisów. Pamiętajmy, aby dobierać odpowiednie produkty do odpowiednich wpisów. Pisząc wpis na bloga możemy mieć już na uwadze to, jakie produkty lub programy partnerskie będzie on promował. Szczególnie dobrze sprawdzają się tu różnego typu recenzje konkretnych produktów. Możemy stworzyć np. recenzję książki lub sprzętu elektronicznego, a we wpisie dodać nasz link partnerski do sklepu sprzedającego danych produkt.

5. Ile można zarobić?

To chyba najważniejsze pytanie dla większości czytelników. Odpowiedź jest prosta, wysokość zarobków zależy od naszych umiejętności, doświadczenia i szczęścia. Najlepsi partnerzy zarabiają nawet kilkaset tysięcy złotych miesięcznie. Mowa tutaj o partnerach z Polski. Oczywiście są to wyjątkowe przypadki osób, które bardzo mocno zaangażowały się w afiliację, a ich witryny osiągnęły bardzo duży sukces. Jednak dla wprawnych marketerów i osób cechujących się dużym uporem osiągnięcie przychodu w postaci 1 000 – 2 000 zł jest jak najbardziej realne. Większość osób działających w afiliacji traktuje ją, jako dodatkowe źródło dochodu i dorabia kilkaset złotych do swojej pensji.

Warto zaznaczyć, że niektóre branże są lepiej płatne od pozostałych. Dla przykładu szczególnie wysokie prowizje możemy uzyskać w finansach. Z drugiej strony branże tego typu są niezwykle konkurencyjne i początkujące osoby mogą mieć problem z promowaniem tego typu programów partnerskich. Jednak to nie wysokością prowizji powinniśmy się kierować przy wyborze programów partnerskich. Wysokie zarobki można osiągnąć również na produktach, które sprzedawane są w większych ilościach, ale z niższą prowizją.

6. Jak wypłacane są zarobione środki i jak je rozliczać?

Sposób wypłaty prowizji zależny jest od danego programu partnerskiego. Najczęściej jest to zwykły przelew na konto bankowe, jednak niektóre programy umożliwiają również wypłacanie środków na konta internetowe typu PayPal, Neteller czy Skrill.

Jeśli chodzi o rozliczanie przychodów to najłatwiej wygląda to podczas prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Wówczas wystawiamy po prostu rachunek/fakturę dla firmy obsługującej dany program partnerski, a prowizję rozliczamy tak jak pozostałe przychody w działalności.

W przypadku osób fizycznych sprawa jest różna w poszczególnych programach partnerskich. Najlepszym rozwiązaniem jest umowa o dzieło/zlecenie. Najlepszym w tym sensie, że wymaga najmniej zaangażowania z naszej strony przy rozliczaniu przychodów. Po prostu otrzymujemy PIT na koniec roku rozliczeniowego, które rozliczamy tak jak pozostałe PITy, np. z pracy.

Pozostałe opcje oparte są najczęściej o umowę dzierżawy powierzchni reklamowej, które musimy z kolei rozliczać samodzielnie i samodzielnie odprowadzać podatek do US.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku zagranicznych programów partnerskich. W tym wypadku z reguły nie mamy żadnej umowy, a przelewy przychodzą z zagranicy. W tym wypadku musimy samodzielnie rozliczyć przychody, jako przychody z innych źródeł. Jednak warto pamiętać, że w przypadku, jeśli nasze przychody będą ciągłe, to mogą one nosić znamiona działalności gospodarczej, a co za tym idzie US może wymagać od nas zarejestrowania takiej działalności. Jednak w przypadku, gdy nasze przychody będą ciągłe i w miarę duże warto to zrobić chociażby dla własnej wygody.
Najlepiej jednak skonsultować swoją sytuację indywidualnie z księgowym, aby być pewnym podejmowanych działań.

7. Czy w każdej chwili można zrezygnować?

Tak, w każdej chwili można zrezygnować z promowania danego programu partnerskiego. Nie jesteśmy zobowiązani w żaden sposób do promocji danego programu przez jakiś określony czas. Możemy wstrzymać nasze działania na kilka miesięcy i ponownie zacząć promocję. Nie ma przy tym z reguły żadnych formalnych wymagań.

8. Jak rozwijać się w afiliacji?

Rozwój w afiliacji opiera się przede wszystkim na rozwoju swoich umiejętności online marketingowych. Im lepiej znamy się na promocji stron internetowych czy marketingu w social mediach tym lepiej. Co za tym idzie warto rozwijać się w takich obszarach jak SEO, e-mail marketing, pozyskiwanie płatnego ruchu (np. PPC) czy chociażby optymalizacji konwersji.

Mam nadzieję, że przedstawione w tym artykule informacje pomogą Wam rozpocząć swoją przygodę z zarabianiem na afiliacji. Oczywiście nie każdy musi się w tym odnaleźć, jednak póki sama nie spróbujesz, nie przekonasz się czy to coś dla Ciebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Albert Czajkowski
Twórca oraz redaktor naczelny portalu Affmarketing.pl. Współwłaściciel agencji SEM - Semanticad.pl. Certyfikowany specjalista Google AdWords oraz Google Analytics. Od kilku lat aktywny działacz wielu programów partnerskich.
Podyskutuj

Wynagrodzenie po urlopie macierzyńskim

Jednym z najczęściej pojawiających się pytań na etapie powrotu do pracy po urlopie, jest kwestia wynagrodzenia. Na jakie wynagrodzenie może liczyć? Co z dodatkami i premiami? Czy nadal przysługuje samochód służbowy?
  • Marzena Pilarz-Herzyk - 14/04/2019
mama z córeczką

W powyższej sytuacji należy rozpatrzyć kilka różnych sytuacji.

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim

W sytuacji, w której wracasz do pracy po urlopie macierzyńskim/rodzicielskim pracodawca ma obowiązek zapewnienia Ci wynagrodzenia takiego, jakie byś posiadała nie mając przerwy w pracy spowodowanej urlopem. W praktyce więc przysługują Ci również podwyżki, które otrzymałabyś, gdybyś nie była na urlopie.

Poniżej sprawdź kilka przykładów.

W czasie, gdy przebywałaś na urlopie, Twój zespół otrzymał 5% podwyżkę. Nie miały na nią wpływu wyniki indywidualne. Czy taka podwyżka wynagrodzenia powinna zostać uwzględniona po powrocie do pracy? TAK.

Przed przerwą urlopową miałaś wypracowane wyniki, przeszłaś pozytywnie ocenę roczną, ale zmiany umów nastąpiły w czasie, gdy Ty byłaś już na urlopie.
Czy Twoja umowa mogła zostać zmieniona podczas urlopu? TAK. Zmiana umowy może zostać dokonana w czasie urlopu. Podwyżka jednak nie przełożyłaby się na  wysokość zasiłku.

Czy Twoje wynagrodzenie powinno zostać zmienione po urlopie? TAK. Jeśli Twoja umowa nie została zmieniona w czasie urlopu, powinno to zostać zrobione tuż po Twoim powrocie do pracy.

Przed urlopem awansowałaś na stanowisko managerskie i zgodnie ze stopniami awansu w firmie od tego stanowiska przysługuje samochód. Po powrocie do pracy zmieniono Ci stanowisko pracy, ale w nowym dziale nie ma samochodów służbowych. Co z Twoim samochodem? Pamiętaj, że nadal masz ten sam stopień managerski, gdyż po powrocie nie można obniżyć stanowiska pracy (nowe stanowisko musi być zgodne z kompetencjami). To oznacza więc, że nadal zachowujesz
prawo do korzystania z samochodu służbowego.

Przed urlopem otrzymywałaś premię za określone dodatkowe zadania, zlecane przez przełożonego. Po powrocie z urlopu nie otrzymujesz już tych zadań, z racji powiększenia zespołu pracowniczego. Czy premia nadal Ci przysługuje? NIE. Nawet jeśli przed urlopem był to długi okres, mimo wszystko były to zadania ponad Twój standardowy zakres obowiązków i z tym wiązała się premia. Jeśli pracodawca nie ma w tej chwili dodatkowych zadań premiowanych dla Ciebie, premia nie będzie przysługiwała.

Powrót do pracy po urlopie wychowawczym

Nieco inaczej, niż powyżej wygląda sytuacja Twojego powrotu po urlopie wychowawczym. Tutaj bowiem, pracodawca nie może obniżyć Twojego wynagrodzenia. Nie ma jednak obowiązku uwzględniania ewentualnych podwyżek, które otrzymałabyś, gdybyś nie przebywała na urlopie.
A co zrobić w sytuacji, gdy bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, wykorzystałaś urlop wychowawczy? Czy podwyżki za ten czas przysługują? Przepisy nie regulują wprost tej sytuacji.

Moim zdaniem należy jednak uwzględnić podwyżki, które przysługiwałyby za czas urlopu macierzyńskiego, natomiast już nie za okres urlopu wychowawczego.
Nie ma tutaj znaczenia, że formalnie wracasz z urlopu wychowawczego, gdyż wykorzystałaś go bezpośrednio po macierzyńskim.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Pilarz-Herzyk
Na co dzień mama dwóch synów Oskara i Oliwiera. Z wykształcenia prawnik. Z zamiłowania artystka. Zawodowo przez kilka lat związana z zarządzaniem przedsiębiorstwami, procedurami prawnymi i finansowymi. Od 2018 postanowiła zawodowo zająć się doradztwem prawnym przede wszystkim kobietom, mamom, rodzicom, ale również mniej świadomym swoich obowiązków pracodawcom. Prowadzi stronę mamaprawniczka.pl.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail