Czego szukasz

Zatrudniamy Mamy! Pracuj w Express House

Szukamy 15 mam, które dołączą do zespołu firmy Express House, działającej w branży nieruchomości. To nie jest zwykła firma, to firma założona i zarządzana przez czterech ojców (łącznie szóstki dzieci), którzy doskonale wiedzą jakie potrzeby mają pracujący rodzicie. Dlaczego właśnie mamy? Bo są świetne – odpowiada Krzysztof Dąbrowski, tata i współwłaściciel Express House. Dołącz do zespołu firmy w Lublinie, Białymstoku i Poznaniu. Czekamy na Wasze aplikacje!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 01/06/2015

Panie Krzysztofie, jaka praca czeka na Mamy u Pana?

Szukamy doradcy ds. nieruchomości, czyli osoby, która będzie aktywnie uczestniczyć w prezentacji, sprzedaży i najmie domów i mieszkań. To bardzo ciekawa praca, a każdy dzień przynosi nowe zadania i wyzwania.

Jakie wymagania stawia Pan kandydatkom do pracy?

Przed wszystkim szukamy osób systematycznych i takich, które umieją organizować swój czas pracy. Z doświadczenia wiemy, że mamy mają talent do organizacji swojego kalendarza, doskonale zajmują się dziećmi, muszą przypilnować szczepienia dzieci, wizyty u lekarza, organizują życie całej rodziny (nawet meżą), więc świetnie sprawdzą się na stanowisku doradcy ds. nieruchomości.

Czy trzeba mieć doświadczenie w branży nieruchomości?

Doświadczenie nie jest wymagane. A każda nowa osoba jest wdrażana od A do Z. Zapewniamy szkolenia wstępne. Nieoceniona jest też pomoc menadżerów i całego zespołu, a osoby, które pracują z nami w Białymstoku dodatkowo mogą liczyć na nas – właścicieli.

Później, stale szkolimy i wspieramy naszych pracowników w ich dalszym rozwoju; organizujemy cykliczne szkolenia merytoryczne np. sprzedażowe, z negocjacji, ale proponujemy też szkolenia z zakresu rozwoju osobistego. 

A jakie są możliwości rozwoju?

Najlepsi pracownicy mają szansę na awans na kierownika oddziału – oprócz placówek w Białymstoku, Poznaniu i Lublinie, planujemy też otwarcie oddziałów w innych miastach Polski. Poza tym, myślimy o dynamicznym rozwoju firmy w komplementarnych branżach i na pewno zaczniemy od rekrutacji wewnętrznych.

Przejdźmy do meritum – dlaczego chce Pan zatrudnić właśnie mamy? Co w pracy mam ceni Pan najbardziej?

Cenię ich chęć do pracy. Wiem, że muszą pogodzić różne obowiązki, opiekę nad dzieckiem, domem i pracę. Mają przemyślany plan działania i są lepiej zorganizowane. Nie marnują czasu, pracują efektywnie. Są świetne w obsłudze klienta, empatyczne i skuteczne i oddane pracy. Mnie się po prostu opłaca zatrudniać mamy.

W Białymstoku na 13 zatrudnionych jest aż 6 mam! Jak funkcjonuje taki zespół?

Tak, Białystok jest najbardziej mamowy (śmiech). W Poznaniu też mamy 5 mam i 1 mężczyznę, ale w Lublinie, jak na razie jest bardziej męski zespół.

W Białymstoku pracuje z nami Ola Zawadzka, od samego początku istnienia firmy. Ola teraz jest na macierzyńskim, ale wraca do pracy we wrześniu, już nie możemy się jej doczekać.

Eliza (też z Białegostoku) jest w ciąży i wkrótce pójdzie na urlop macierzyński, ale potem mam nadzieję, że do nas wróci. Asia Gołaszewska była ponad rok na urlopie, niedawno wróciła, świetnie się odnalazła w pracy. Asia ma córeczkę z wadą serca, pomagaliśmy jej prowadzić zbiórki na kosztowne leczenie w Niemczech. Cieszę się, że mamy taki zgrany zespół.

Zespoły są ogólnie mieszane, zatrudniamy też mężczyzn (śmiech). Ale nie ma problemu z nieobecnościami w pracy, tzn. liczy się wykonane zadanie; można pracować z domu, przesunąć spotkanie z klientem na inną godzinę, czy inny dzień, a w razie dyżuru w biurze (praca od 9 do 19, zwykle 2 razy w miesiącu), wystarczy się zamienić z kolegą czy koleżanką. Moi pracownicy świetnie się dogadują i organizują takie zastępstwa między sobą.

Panie Krzysztofie, z tego co Pan mówił, jest Panów czterech w zarządzie firmy i każdy z Was jest tatą.

Tak, to prawda. Przemek ma 3 dzieci (córkę i bliźniaki), które codziennie odwozi i przywozi do przedszkola, jego żona pracuje na pełen etat, więc to jest naturalne, że aktywnie uczestniczy w obowiązkach rodzinnych. Marek ma 6-miesięcznego synka, Piotr – 3-miesięcznego synka, a mój syn ma rok.

Gratuluję! Czy to pozwala Panom lepiej rozumiem potrzeby mam, które pracują w firmie?

Na pewno. Wiemy jak dużo czasu i poświęcenia wymaga opieka nad dziećmi. Nasze żony (oprócz żony Przemka) są akurat teraz na urlopach macierzyńskich, ale staramy się aktywnie uczestniczyć w życiu domowym i dzielić obowiązkami. Stąd też podziw dla mam, które u nas pracują, spotykają się z klientami, prowadzą kilka tematów jednocześnie, a oprócz tego wychowują dzieci, zawożą na karate, angielski i do lekarza.

Co o pracy w Express House mówią mamy, które pracują jako doradcy ds. nieruchomości?

Zapytaliśmy Joannę Gołaszewską, mamę półtorarocznej Oli, Annę Rosa-Michalak, mamę 3-letniej Hani, Joannę Perkowską, mamę 10-letniego Mikołaja i 7-letniej Oliwii, Aleksandrę Skorulską, mamę 3,5-letniego Szymona oraz Elizę Janowicz, mamę 2,5-letniej Martynki

Wasz pracodawca chce zatrudnić nawet 15 mam! Co jest najlepszego w tej pracy?

Anna Rosa-Michalak: Powiem tak: liczy się elastyczność i organizacja; przy dobrej organizacji czasu można szybko wykonać swoją pracę, która przynosi wymierne efekty (także bezpośrednio finansowe) i spędzić więcej czasu z rodziną. Można także w godzinach, które standardowo przeznaczało by się na pracę, iść z dzieckiem do lekarza, czy nagle zostać w domu w razie choroby.

Joanna Gołaszewska:  „Życie jest jak rejs i choć istotne dokąd gnasz, to najważniejsze w odpowiedniej być załodze” –  podstawowe hasło, które towarzyszy mi od momentu rozpoczęcia pracy. Zachęcam wszystkie mamy, którym zależy na elastycznych godzinach, pracy w świetnym zespole, rozwijaniu umiejętności do aplikowania.

Eliza Janowicz: To ciekawa a zarazem odpowiedzialna praca, a ponadto firma stwarza ogromne możliwości rozwoju. Pracowitość i zaangażowanie każdej mamy z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w bardzo dobrych zarobkach. Właśnie spodziewam się drugiego dziecka i jakiś czas po rozwiązaniu zamierzam wrócić do pracy, godząc rolę doradcy ds. nieruchomości z rolą mamy już dwójki dzieci.

A jak trafiłyście do zespołu Express House?

EJ: Wszystko zaczęło się, kiedy moja córeczka skończyła półtorej roku, a ja poczułam, iż jest to najlepszy moment, aby powrócić do życia zawodowego. Zaczęłam rozglądać się za nową pracą. Przypadkiem podczas spotkania z przyjaciółmi znajomy polecił mi firmę Express House. Sam w niej pracował od kilku lat i odnosił sukcesy. Pomyślałam: czemu nie spróbować?

Joanna Perkowska: A mnie do współpracy zaprosił mnie znajomy Przemek, pamiętając, że miałam już doświadczenie pracy w biurze pośrednictwa na rynku białostockim.

JG: Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie, które pod koniec roku akademickiego zostało wystawione na sprzedaż. Oczywiście to właśnie doradcy Express House zajmowali się jego sprzedażą. Przy każdym przedstawianiu mieszkania bacznie obserwowałam pracę załogi EH. Momentami myślałam sobie: „Kiedyś też tak będę pracowała”. Kilka miesięcy później znalazłam ogłoszenie właśnie tego biura. Złożyłam aplikację i zostałam przyjęta.

Jak wyglądały Wasze początki w firmie?

JG: Doradca ds nieruchomości to był całkiem nowy dla mnie zawód. Obowiązków jest bardzo dużo, ale zanim zaczęłam pracę zostałam znakomicie przeszkolona oraz przygotowana w zakresie usług sprzedażowych, kontaktów z klientami, a także z przygotowania dokumentacji do transakcji.

EJ: Dla mnie to też był odległy temat, pracę znałam tylko z pozycji klienta. Ale od razu przeszłam szkolenie, które przygotowało mnie do pracy. Było sporo warsztatów i zajęć praktycznych. Miałam ogromne wsparcie ze strony mentora, oraz kierownictwa zespołu. Mentor poświęcał mi dużo czasu, inspirował w poszukiwaniu klientów, pomagał w tworzeniu ofert, przygotowywał do pierwszych spotkań z klientami. Dostawałam też dużo pozytywnej energii od wspaniałego zespołu doradców, na których pomoc zawsze mogłam liczyć.

Jak się układa puzzle – dzieci – praca – dom, które znają wszystkie mamy ?

ARM: Najważniejsze jest to, że mam czas, żeby odebrać dziecko ze żłobka, pojechać do lekarza o różnej porze itp. Często jest pośpiech, ale mam poczucie, że to ja zarządzam tą „układanką”.

JP: Dla mnie bardzo ważna jest pomoc ze strony kolegów i koleżankach w zastępstwach. Poza tym przydaje się dobra organizacja czasu i nieodzowne jest również wsparcie męża w obowiązkach rodzinnych.

EJ: Ja cenię sobie to, że w nieprzewidzianych sytuacjach typu choroba, bądź umówiona wizyta u lekarza specjalisty po prostu mogę zostać w domu i całkowicie wypełnić obowiązki mamy. Sama ustalam swój grafik spotkań z klientami, dni kiedy prowadzę prezentację w terenie itp, dlatego nie ma takiego stresu, że coś się zawali.

Aleksandra Skorulska: Ja cieszę się, że mogę liczyć na zrozumienie (zarówno szefów, jak i całego zespołu), kiedy mam jakąś awarię. Szefowie sami są ojcami, więc wiedzą, że takie rzeczy po prostu czasem się zdarzają (śmiech).

Chcesz pracować tak jak bohaterki naszej rozmowy?
Aplikuj już teraz, dołącz do zespołu Express House !

Aplikuj do Białegostoku

Aplikuj do Lublina

Aplikuj do Poznania

A może masz pytanie do Pracodawcy? Zanim wyślesz aplikację, o pracę w firmie możesz zapytać naszego rozmówcę, pana Krzysztofa Dąbrowskiego – [email protected]

Zdjęcia: własność Express House i archiwum prywatne bohaterek. Na zdjęciu tytułowym Joanna Gołaszewska

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jak prawidłowo wypełnić JEDZ?

Błąd polegający na wpisaniu w wymaganym polu numeru identyfikacji podatkowej „Numer VAT” numeru niepoprzedzonego prefiksem PL nie musi być w żaden sposób konwalidowany. Jest to brak natury formalnej. W obrocie krajowym polski wykonawca w ogóle nie ma obowiązku wskazywania prefiksu PL.
  • Zofia Kowalska - 21/06/2019

Problem

Zgodnie z instrukcją wypełniania jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia z 14 lutego 2018 r. zamieszczoną na stronie UZP w części II „Informacje dotyczące wykonawcy” w przypadku wykonawców posługujących się numerem VAT należy wpisać NIP poprzedzony symbolem PL.

Jak prawidłowo postąpić, jeśli ofertę złożył wykonawca, który posługuje się numerem VAT i który wpisał w wyznaczonym miejscu numer identyfikacji podatkowej, ale niepoprzedzony symbolem PL, tak jak nakazuje Instrukcja. Czy w związku z tym zamawiający może uznać, że miejsce „Numer VAT” zostało prawidłowo wypełnione, czy powinien wezwać wykonawcę do uzupełnienia JEDZ w powyższym zakresie?

Rozwiązanie

Wykonawca w postępowaniach o wartości powyżej progów unijnych zgodnie z art. 25a ust. 2 Prawo zamówień publicznych jest zobowiązany złożyć oświadczenie w postaci jednolitego dokumentu. Zgodnie z formularzem stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2016/7 z 5 stycznia 2016 r. (Dz. Urz. UE nr L 3 z 6 stycznia 2016 r.) w sprawie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia (JEDZ), wykonawcy wypełniają odpowiednio część II:

  • A (informacje ogólne),
  • B (informacje dotyczące osób reprezentujących),
  • C (informacje dotyczące podmiotów trzecich),
  • D (informacje dotyczące podwykonawców), oraz części od III do VI formularza.

W części I A (JEDZ) wykonawca jest zobowiązany uzupełnić informacje dotyczące numeru VAT. W formularzu należy wpisać „Numer VAT, jeżeli dotyczy” lub alternatywnie: „Jeżeli numer VAT nie ma zastosowania, proszę podać inny krajowy numer identyfikacyjny, jeżeli jest wymagany i ma zastosowanie”.

Co zrobić z niekompletnym JEDZ? Sprawdź >>

To oznacza, zgodnie z zamieszczonym komentarzem do wypełniania JEDZ dostępnym na stronie UZP, że wykonawcy posługujący się numerem VAT powinni wpisać ten numer (numer identyfikacji podatkowej poprzedzony symbolem PL). Zatem wykonawca jest zobowiązany uzupełnić JEDZ o informacje w zakresie numeru identyfikacji podatkowej poprzedzonego symbolem PL (gdy posługuje się numerem VAT) bądź numeru, którym posługuje się w związku z prowadzoną działalnością (np. REGON).

Natomiast osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będące wykonawcami zamieszczają numer ewidencyjny PESEL, jeżeli posługują się nim do celów podatkowych.

Zauważyć należy, że przedsiębiorcy nadawany jest unikatowy numer identyfikacji podatkowej – NIP. Jest to dziesięciocyfrowy numer identyfikacji podatkowej. Jeśli do numeru NIP dodamy symbol (prefiks) PL, stanie się on jednocześnie numerem identyfikacji podatkowej VAT UE.

W obrocie krajowym NIP z prefiksem PL nie jest obowiązkowy, aby zaś móc używać prefiksu PL, konieczna jest osobna rejestracja. Podmioty zarejestrowane w kraju jako podatnicy VAT czynni, będący równocześnie zarejestrowanymi podatnikami VAT UE, nie powinny tym samym w transakcjach krajowych posługiwać się numerem identyfikacji podatkowej zawierającym prefiks PL.

Zgodnie z art. 97 ust. 10 ustawy o VAT krajowi podatnicy VAT są zobowiązani do posługiwania się NIP z przedrostkiem PL w przypadku dokonywania wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów lub przy nabywaniu usług, o których mowa w art. 28 ust. 3, 4, 6 i 7 ustawy o VAT. Wobec powyższego można stwierdzić, iż ujęcie w treści JEDZ prefiksu PL ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy wyłącznie sytuacji wskazanych powyżej.
Jego brak zaś nie będzie stanowił błędu w rozumieniu art. 26 ust. 3 ustawy Pzp, który prowadziłby do konieczności wezwania wykonawcy do złożenia ponownie formularza JEDZ poprawionego o wpis w postaci prefiksu PL.

Więcej o jednolitym europejskim dokumencie zamówienia na www.portalzp.pl

Andrzej Łukaszewicz – konsultant Polskiego Związku Rzeczoznawców Zamówień Publicznych, prowadzi szkolenia zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, reprezentuje przed KIO, ekspert Portalu Zamówień Publicznych i Prywatnych www.portalzp.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

13 czerwca państwa Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę, która ma sprawić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej zaangażowani w opiekę nad dziećmi zaraz po narodzinach. Ma to się przyczynić do większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/06/2019
rodzina na spacerze

Równowaga między życiem rodzinnym a zawodowym

Jeszcze w czerwcu 2018 r. Polska była przeciwna zawartemu kompromisowi za względu na klauzulę, która nakazuje dzielenie się urlopem rodzicielskim między ojcem i matką. W Polsce urlop taki może, ale nie musi być przekazywany. W tym roku przedstawiciel władz z Warszawy wstrzymał się od głosu. Komisja Europejska proponowała, że ojcowie będą musieli wykorzystać 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Niewykorzystany urlop miał przepadać i nie mógł być przekazany drugiemu rodzicowi.

Państwa członkowskie wpłynęły na zmianę przepisów

Z taką propozycją Komisji Europejskiej nie zgodziły się państwa członkowskie i przegłosowana w tym roku dyrektywa zakłada indywidualne prawo do czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, z których dwa nie będą mogły ulec przeniesieniu na drugiego rodzice. Niewykorzystany przez ojca płatny urlop przepadnie.

Urlop ojcowski po urodzeniu się dziecka

Inną, nową propozycją ma być urlop ojcowski, (nie w Polsce), który ma wynosić przynajmniej 10 dni roboczych w okresie narodzin dziecka i być on płatny w takiej samej wysokości, jaką prawo UE obecnie przewiduje dla urlopu macierzyńskiego.

Work-life balance

Ta dyrektywa i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące równowagi między życiem zawodowym i prywatnym mają zwiększyć uczestnictwo kobiet w rynku pracy oraz być kolejnym krokiem w promowaniu równości kobiet i mężczyzn w UE. Na chwilę obecną nie ma zbyt wielu inicjatyw zachęcających mężczyzn do korzystania z urlopu rodzicielskiego czy ojcowskiego. Dzięki takim propozycjom kobiety mają szansę być mniej obarczone niepłatną pracą i zyskają więcej czasu na płatne zatrudnianie się. Mogłoby to tez pomóc zmniejszyć różnicę w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn.

Urlop opiekuńczy

Jeszcze jedną propozycją ma być urlop opiekuńczy dla pracowników, którzy z powodów zdrowotnych muszą zajmować się swoimi krewnymi. Taki urlop ma wynosić rocznie pięć dni roboczych. Kraje członkowskie będą mogły określić inny okres referencyjny oraz decydować, czy urlop przyznawać na zasadzie indywidualnej i na jakich ewentualnych dodatkowych warunkach.

Parlament Europejski przegłosował te regulacje 4 kwietnia. Proces legislacyjny na poziomie unijnym zakończy się w momencie przyjęcia ich przez Radę Unii Europejskiej. 20 dni po jej opublikowaniu w dzienniku urzędowym dyrektywa wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą miały trzy lata na wprowadzenie jej zapisów do prawa krajowego.

Źródło: businessinsider.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail