Czego szukasz

Nie bój się zmian – mówi Kasia, uczestniczka I edycji projektu Odważ się mamo

Proces poszukiwania pracy często wymaga działania na wielu frontach. Wymaga cierpliwości i proaktywności, a także wiedzy jak się do tego przygotować! Poznaj historię Kasi i przeczytaj co zrobiła, żeby wrócić do aktywności zawodowej!

  • Stasia Serwińska - 22/09/2020
kobieta przed komputerem

Kasia jest uczestniczką I edycji projektu pn.: Odważ się mamo i wróć z nami do pracy! Wiele lat spędziła za granicą, a wracając do Polski nie znała tutejszego rynku pracy. Kasia ma dwójkę dzieci i czuła, że chce w Polsce wrócić do aktywności zawodowej. Sprawdź jak Kasia znalazła pracę i co jej w tym pomogło. Nie bój się zmian – zainspiruj się i działaj!

Kasiu bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się ze mną porozmawiać! Pod koniec 2019 roku wzięłaś udział w pierwszej edycji projektu pn.: Odważ się mamo i wróć z nami do pracy! Jak to się stało, że wysłałaś swoje zgłoszenie?

Dziękuję za propozycję tej rozmowy. Parę miesięcy po moim powrocie z Wielkiej Brytanii przyjaciółka przysłała mi zaproszenie do grupy na Facebooku – Jak łączyć życie rodzinne i zawodowe? Wskazówki i wzajemne wsparcie. Od czasu do czasu sprawdzałam, co się na tej grupie dzieje. I tak w lecie 2019 pojawiła się informacja o naborze do projektu. W tym właśnie momencie byłam poniekąd na rozdrożu, bo minął rok od powrotu z wysp.

Byłam świeżo po ukończeniu studiów i nadszedł czas na szukanie pracy. Nie miałam kompletnie pojęcia co chcę robić i jak się w ogóle za to zabrać. Nigdy nie szukałam pracy w Polsce, nie wiedziałam jakie są realia, oczekiwania pracodawców i jak w ogóle rozmawiać o pieniądzach. W Anglii w ofercie masz napisane ile będziesz zarabiać. Pamiętam, że zgłoszenie wysłałam dzień przed końcem naboru.

Przeczytaj też: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Jaka była Twoja reakcja kiedy dowiedziałaś się, że wchodzisz do projektu?

Szczerze, to nawet nie spodziewałam się telefonu od Was. Miałam świadomość tego, że na pewno jest wiele dziewczyn, które są w takiej samej sytuacji jak ja albo nawet jeszcze trudniejszej. Rozmowa z Tobą i Anią Łabno -Kucharską była zaskoczeniem, ale też naprawdę fajnym doświadczeniem. W momencie kiedy otworzyłam maila z wiadomością od Mamo Pracuj, że dostałam się do projektu, byłam chyba na zakupach z moim mężem i trudno było powstrzymać emocje i nie krzyczeć z radości.

Projekt trwał 3 miesiące (wrzesień-listopad 2019). Jako uczestniczka korzystałaś z warsztatów stacjonarnych, spotkań online, Kursu online Mamo Pracuj, a także indywidualnych konsultacji z naszymi ekspertkami. Który z tych elementów był dla Ciebie najbardziej pomocny i wartościowy?

Każdy z tych elementów jest ważny w procesie. Spotkania stacjonarne były czymś czego wyczekiwałam każdego tygodnia. Czasu, kiedy można było się spotkać z dziewczynami, pogadać jak minął tydzień i jaki mają pomysł na dalsze działania. Warsztaty z ekspertami otworzyły mi oczy na wiele zagadnień, o których nie miałam pojęcia, że są aż tak ważne przy szukaniu pracy. Człowiek nabrał po tych spotkaniach większej pewności do działania.

Konsultacja z Magda Seroką była chyba najbardziej trudna. Magda jest osobą, która czeka aż ty powiesz o co ci chodzi, a ona tylko zadaje pytania żeby Cię nakierować. Z materiałów online korzystałam jeszcze długo po ukończeniu kursu. Koleżanki zgłaszały się do mnie z pomocą w przygotowaniu się do rozmów o nową prace, bo jak twierdziły, ja jestem na bieżąco z tym jak to wygląda. 🙂

Przeczytaj też: Rynek pracy w trakcie i po pandemii. Możliwe scenariusze, szanse i ryzyk

Wiem też, że w projekcie poznałaś dziewczyny, z którymi macie kontakt do dzisiaj. W jaki sposób kontakt z mamami w podobnej sytuacji wpłynął na Ciebie i Twoje samopoczucie w procesie nauki, zmian, poszukiwań zawodowych?

Podczas naszej rozmowy, przed rozpoczęciem projektu mówiłam, że chciałabym poznać inne dziewczyny, które są na tym samym etapie życia co ja. Wracają po dłuższej przerwie lub chcą się przebranżowić. Wszystkie moje koleżanki, które poznałam przed wyjazdem z Polski, czyli jeszcze w czasach liceum miały już ustabilizowaną sytuację zawodową, jak i rodzinną. Tak więc liczyłam na nowe znajomości. No i trafiłam w 10!!

Imiona się przyciągają i z Kasią B. naprawdę się zżyłyśmy. Nie tylko ze względu na to, że mamy dzieciaki w podobnym wieku, ale mamy również podobne doświadczenia zawodowe, bo ona też pracowała za granicą i nigdy nie szukała pracy w Polsce. Była tak samo zielona jak ja w tym temacie. Mamy wiele wspólnych tematów do rozmów, wymiany doświadczeń i nawet pojechaliśmy razem na rodzinne wakacje.

Kontakt z innymi dziewczynami, tak różnymi pod wieloma względami, a z drugiej strony tak podobnymi, spowodował iż popatrzyłam na swoją sytuację z innej perspektywy. Każda z nich wniosła coś innego w moje życie. Jestem pełna podziwu jak sobie świetnie radzą i wiem jak dużo je to kosztuje. Ale się nie poddają i to dodaje mi siły napędowej do działania.
Super jest to, że w dalszym ciągu spotykamy się od czasu do czasu i dalej wymieniamy się doświadczeniami związanymi z nową praca i próbami balansowania w nowej rzeczywistości.

Kasiu, Twoja historia wiąże się z powrotem z zagranicy wraz z rodziną. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w adaptacji na nowo w Polsce?

Wyjechałam w wieku 21 lat, można powiedzieć “za chłopakiem”. :). Nim się obejrzałam minęło 13 lat. Ślub i pojawiła się dwójka dzieci. W UK pracowałam w różnych miejscach. Od pubu, gdzie Szkot uczył mnie “prawdziwego” angielskiego przez różnego rodzaju sklepy, w tym 10 lat w sklepie wolnocłowym na lotnisku w Bristolu. Tam było całe nasze życie: przybrana angielska rodzina, przyjaciele, praca, studia, stabilizacja.

Jednak zawsze wiedzieliśmy, że wrócimy do Polski. Plan był na rok 2019, ale pewne koleje losu przyspieszyły naszą przeprowadzkę na lato 2018. Od początku też wiedzieliśmy, że nie chcemy od razu rzucać się w wir poszukiwania pracy, przystosowywania się do nowej rzeczywistości i wykańczania domu. Daliśmy sobie rok na spokojną adaptację do polskich realiów. Ja miałam także studia do skończenia, więc nawet było mi to na rękę.

Dzieciaki poszły do polskiego przedszkola, zawiązywali nowe przyjaźnie i uczyli się polskiego. Wydaje mi się, że takie podejście oszczędziło nam dużo stresu i nie żałowaliśmy decyzji o powrocie. Najtrudniejszą częścią adaptacji było przystosowanie naszego podejścia do życia, którego nauczyliśmy się w Anglii, do polskich realiów. Bywało i nadal czasami jest mi z tym trudno.

Przeczytaj też: Zmień się albo zgiń! Poznaj 7 kompetencji przyszłości

Jak u Ciebie wyglądał proces poszukiwania pracy? Co pomogło Ci w końcu otrzymać propozycję pracy, a ostatecznie zatrudnienie?

Jak wróciłam do Polski zastanawiałam się intensywnie, co chciałabym robić. Miałam skończone studia i kurs visual merchandisingu, ale byłam świadoma tego, że praca w sklepie jako merchandiser będzie ode mnie wymagała nieregularnych godzin pracy. Konto na Linkedin miałam już założone w języku angielskim i wiedziałam, że działa, bo w Anglii kontaktowała się ze mną rekruterka z Apple. Musiałam je jedynie przerobić na język polski i z pomocą Agnieszki dopracować szczegóły. Miałam także profil na różnych portalach i tam przeglądałam oferty. Wysłałam kilka zgłoszeń, ale niestety nikt nie odpowiedział.

Zanim przystąpiłam do projektu bałam się zaszufladkowania, że jak wróciło się z zagranicy i zna się język to automatycznie ląduje się w korpo. Dzięki Ani zmieniłam zdanie. Powiedziała mi, że mogę potraktować środowisko korporacyjne jako początek drogi. Drugą rzeczą, którą wzięłam sobie do serca było: rozmawiajcie ze znajomymi! Tak więc skontaktowałam się z koleżanką mojej siostry, która pracuje w agencji rekrutacyjnej i mówiła, żeby się do niej zgłosić, jak będę szukać pracy.

Czyli zaczęłaś działać!

Tak. Dostałam propozycję w jednej z firm zajmującej się przewozem. Praca miała polegać na procesowaniu faktur i wyliczania sumy cła do zapłacenia. Pierwszym etapem była rozmowa telefoniczna, na którą Ania pomogła mi się przygotować. Drugim było spotkanie w biurze rekrutacyjnym, a następnie w biurze firmy. W efekcie wszystkie przeszłam pomyślnie, ale nie zaakceptowałam propozycji, bo nie czułam, że to miejsce dla mnie. Poza tym okazało się, że w ofercie nie były podane ważne detale, jak na przykład dni pracy. Niestety teraz wiem, że pracodawcy nie zawsze podają wszystkie szczegóły w ofercie.

W międzyczasie w dalszym ciągu poszukiwałam. Przeglądając oferty natrafiłam na dużą ilość ofert z Campgemini. Skontaktowałam się ze znajomym, który kiedyś tam pracował, żeby podpytać o atmosferę i inne szczegóły. Z rozmowy wyszło, że już tam nie pracuje, ale w firmie gdzie pracuje jego szwagierka i gdzie on kiedyś pracował, poszukują ludzi do HR-ów. Powiedział praktycznie wszystko o firmie, na temat zarobków, kulturze pracy i innych rzeczach, których normalnie się nie dowiesz.

Ustaliliśmy, że wyślę mu moje CV, a on je sprawdzi pod kątem tego czego poszukują. I w tym przypadku był 3 – etapowy proces rekrutacji. Pierwsza rozmowa z rekruterem po polsku i angielsku, potem rozmowa z native speakerem i testy z Excela, logicznego myślenia i angielskiego, a na końcu spotkanie z managerem prowadzącym w siedzibie firmy.

Atmosfera była wspaniała, a managerka okazała się wspaniałą osobą. Tydzień po rozmowie zaoferowano mi pracę!! Właśnie mija 10 miesięcy, a ja jestem w dalszym ciągu zadowolona z decyzji.

Przeczytaj też: Jak wspierać bliską osobę, która straciła pracę?

Jak łączysz życie rodzinne z zawodowym?

Powiem szczerze, że pierwszy raz w życiu mam pracę od poniedziałku do piątku i w normalnych godzinach. Uczę się balansu w dalszym ciągu, co szczególnie było trudne w czasie kwarantanny, gdzie pracowałam zdalnie i nadal tak pracuję. Priorytetem jest weekend, który zawsze spędzamy razem, rodzinnie we czwórkę.

Jaką radę dałabyś dzisiaj dziewczynom, które są w podobnej sytuacji, w której Ty byłaś przed podjęciem pracy?

Nie bój się zmian – to podstawa! A także nie bój się prosić o pomoc. Może się okazać, że właśnie znajomy znajomego może mieć dla Ciebie pracę marzeń. Wiem, że czasami boimy się, że nie podołamy oczekiwaniom, ale życie jest po to, żeby próbować i nic nas na siłę nas nigdzie nie trzyma. Tak więc powodzenia!

Dziękuję za rozmowę!

Projekt pn.: Odważ się mamo i wróć z nami do pracy! był realizowany przy współpracy State Street Bank Polska.

Zobacz profil State Street Bank Polska w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i poznaj najnowsze oferty pracy!

Rozmawiała: Stasia Serwińska

Zdjęcie: prywatne archiwum Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

Moja droga do rozwoju? Wyzwania! – wywiad z Magdą uczestniczką programu mentoringowego!

Magda jest uczestniczką projektu Odważ się mamo - program mentoringowy. Programu, w którym realizowała wybrany przez siebie kurs i uczestniczyła w procesie mentoringowym. Pracowała nad swoimi celami zawodowymi z fantastyczną Mentorką. Co dał jej program? Jakie ma przesłanie dla innych kobiet powracających na rynek pracy?
  • Stasia Serwińska - 06/01/2021
magdalena spigarska w okularach,  granatowej sukience i skorzanej kurtce stoi usmiechnieta na tle kolorowej sciany

Magda bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę! Wzięłaś udział w projekcie pn.: Odważ się mamo – program mentoringowy! To program gdzie są nie tylko wyzwania i nauka, ale też rozwój i nowe możliwości!

Dlaczego zdecydowałaś się wysłać swoje zgłoszenie? Co Cię przekonało/zachęciło?

Obserwowałam Was tj. Mamo Pracuj od około roku i z zaciekawieniem śledziłam Wasze projekty. Kiedy trafiłam na pierwszy post dotyczący projektu “Odważ się Mamo – program mentoringowy” pomyślałam, że to coś dla mnie. Byłam gotowa, by zacząć działać.

Po pierwsze dlatego, że przez rok miałam okazję poznać Was i Waszą misję. Zdobyłyście moje zaufanie i bez strachu mogłam się Wam zaprezentować 🙂

Po drugie, otworzyłyście zapisy do programu w szczególnym momencie. Nie tylko ze względu na sytuację w Polsce (lockdown), ale również był to szczególny czas dla mnie, w którym byłam zdecydowana na podnoszenie swoich kwalifikacji.

Po trzecie, możliwość pracy z Mentorem była dla mnie wyjątkową szansą, by zweryfikować u źródła moje wyobrażenia o nowym zawodzie. To wyjątkowa okazja, żeby rozwijać się we wsparciu z doświadczonym specjalistą, który odpowie na pytania, pokaże inne rozwiązania, czy uczuli na wyjątkowe aspekty pracy.

Przeczytaj też: Determinacja i działanie kluczem do zmian – podsumowanie projektu Odważ się mamo – program mentoringowy!

Jak zareagowałaś, kiedy dowiedziałaś się, że dostałaś się do projektu?

Byłam z siebie dumna. Na samym początku nieco nie dowierzałam, potem przyszedł czas na radość, a następnie wkradł się lekki niepokój. Doszłam już do momentu, kiedy jestem w projekcie…i co dalej? Czy dogadam się z Mentorką? Moje obawy okazały się niesłuszne. Monika Braun, z którą miałam szczęście pracować, okazała się ciepłą, pełną empatii mistrzynią w swoim fachu. Po kilku sekundach rozmowy wiedziałam już, że nadajemy na tych samych falach i nie muszę się niczego obawiać. Zapowiadała się wspaniała współpraca. I tak też było.

Podczas projektu spotykałaś się regularnie z Mentorką. Co dały Ci te spotkania z Moniką?

Spotkania z Moniką umożliwiły mi nie tylko poszerzenie wiedzy i kompetencji, ale również zbudowanie postawy Scrum Mastera. Monika od samego początku wierzyła we mnie i moje możliwości, czym mnie skutecznie zaraziła 🙂 Efektem naszej współpracy jest osiągnięcie kolejnych kamieni milowych: ukończenie kursu, certyfikat PSM I, pierwsza praca.

Jednym z elementów projektu był kurs, który miał podnieść Twoje kwalifikacje i kompetencje. Czy tak się stało?

Tak. Kurs był dobrym wstępem do Scrum. Ogromną wartością podczas kilku tygodni trwania kursu była możliwość pracy w grupie zupełnie nieznanych mi wcześniej osób. Obserwowanie jak grupa indywidualistów buduje relacje online, wspiera się, napędza do działania i uzupełnia, było pouczającym i wartościowym doświadczeniem. Ubogaconym o zdobytą wiedzę, co umożliwiło mi spojrzeć z szerszej perspektywy na wartość wydarzeń w Scrum i jego filary.

Przeczytaj także: Pracujące Mamy dla Odważnych Mam, czyli jak działa program mentoringowy?

Wiem też, że w trakcie projektu mierzyłaś się z różnymi wyzwaniami. Jak sobie z nimi radziłaś? Co Ci pomagało?

Faktycznie, pojawiło się ich sporo. Ale wyzwania to nieodłączny element postępu i działania. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z nimi. Jeśli miałabym wyróżnić to, co mnie wspomaga to: siła do działania, wiara w siebie i pokora.

Siłę do działania czerpię od życzliwych ludzi, którzy mi towarzyszą. Inspirują mnie, uczą i zaskakują wiarą w moje możliwości. Ogromne wsparcie dostałam właśnie od Moniki, a także od ekipy Mamo Pracuj. Przystępując do projektu, nie spodziewałam się takiego dopingu!

Przydaje się on zwłaszcza kiedy natrafiam właśnie na trudności i mierzę się z rezultatami moich działań. Nie zawsze są one zgodne z moimi oczekiwaniami. Dlatego uczę się przyjmować te doświadczenia jak prezenty. Do tego niezbędna jest pokora, ułatwia wyciąganie wniosków i dystansowanie się do zaistniałych sytuacji.

Ostatnim ważnym dla mnie elementem jest wiara w siebie. Dążenie do celu wymaga podejmowania kolejnych wyzwań. Bez względu na to, czy mogę pochwalić się sukcesem, czy jednak muszę przyznać się do niezadowalających efektów, nie poddaję się, bo wiem, że sobie poradzę.

Opowiedz proszę jak to się stało, że podczas trwania projektu otrzymałaś propozycję współpracy z jedną z firm?

O rekrutacji powiedziała mi koleżanka, z którą pracowałam nad projektem z kursu. Zgłosiłam się i przeszłam wszystkie etapy. To było doświadczenie, które dało mi bardzo dużą wiedzę na temat poszukiwania pracy i przebiegu rozmowy kwalifikacyjnej.

Magdo wiem, że nie możesz wrócić do poprzedniej pracy po urlopie wychowawczym. Czy to Cię przytłoczyło czy raczej zmotywowało do działania?

Przede wszystkim bardzo mnie to zaskoczyło. Ani mój pracodawca, ani ja nie spodziewaliśmy się takiej sytuacji.

Choć to zdarzenie nie było komfortowe to dostrzegłam w tym nutkę humorystycznego akcentu. Planowałam rozwijać się dalej, wspierając firmę o moje nowe umiejętności. Wspólnie z pracodawcą przygotowaliśmy się do mojego powrotu. I nagle okazało się, że z prozaicznego powodu nie mogę wrócić na swoje stanowisko. A przecież miałam plan 🙂
Woody Alen powiedział: “Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, to opowiedz mu o swoich planach na przyszłość”.

Zmierzyłam się z tym czego uczyłam się od miesięcy. Nawet najlepszy plan może ulec zmianie. To też jest ok.

Odpowiadając na Twoje pytanie: nie byłam ani przytłoczona, ani zmotywowana bardziej niż wcześniej. Cel pozostał taki sam, jedynie zmieniła się moja sytuacja. Potraktowałam to jako cenną lekcję pokory i wiary w siebie.

Co powiedziałabyś dzisiaj mamom, które chcą wrócić na rynek pracy

Odważ się Mamo! Wszystko co jest Ci potrzebne już masz 🙂

Dziękuję za rozmowę!

Magda pokazała, że proaktywność i wiara w siebie mogą dać nie tylko siłę do działania, ale także traktować wyzwania traktować jako lekcje, z których warto wyciągnąć wnioski i działać dalej!

Projekt „Odważ się mamo – program mentoringowy” był realizowany dzięki ogromnemu wsparciu ze strony Mentorek i Mentorów oraz pomocy Fundacji State Street Bank. To organizacja założona w 1977 roku przez globalną korporację State Street Bank. Fundacja już kolejny raz wspiera nasze działania. Dziękujemy!

Odwiedź profil State Street Bank Polska w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i sprawdź oferty pracy!

Zdjęcie: Prywatne archiwum Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

Determinacja i działanie kluczem do zmian – podsumowanie projektu Odważ się mamo – program mentoringowy!

Czy praca z mentorem działa? Czy mentoring prowadzony online ma taką samą wartość? Za nami kolejny projekt wspierający kobiety w rozwoju i powrocie na rynek pracy. Projekt Odważ się mamo! to wiele różnych działań, ale przede wszystkim wsparcie mentorskie. Sprawdź jak działało ono w czasie pandemii.
  • Stasia Serwińska - 02/12/2020
kobiety rozmawiają przy stole

Wiosną tego roku kiedy planowałyśmy krok po kroku projekt Odważ się mamo – program mentoringowy nie spodziewałyśmy się, że rok 2020 będzie tak wymagający i nieprzewidywalny. A jednak. Pomimo tego pomogła determinacja i wspólne działania.

Działanie pomimo przeciwności

Pamiętam ten dzień jak dziś. Środa. Jesteśmy w biurze i rozmawiamy o działaniach, między innymi, dotyczących projektu. W napięciu czekamy na ogłoszenie premiera, a propos lockdownu. I tak od kolejnego poniedziałku zamknięte szkoły, przedszkola, żłobki, sklepy. Jak każdy próbujemy odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Co prawda pracujemy zdalnie już długo, ale dodatkowym wyzwaniem były dzieci na pokładzie, nauka i brak możliwości wychodzenia i spotykania się z innymi. Jeszcze stres i niepewność. Na szczęście pomimo tej sytuacji nawet nie pomyślałyśmy o rezygnacji z projektu. Wręcz przeciwnie! Zaplanowałyśmy go na nowo tak, aby móc działać tpraktycznie w całości online.

W tym artykule chcę się podzielić tym, co działo się przez ponad pół roku trwania projektu! A działo się dużo!

Przeczytaj także: Nie bój się zmian – mówi Kasia, uczestniczka I edycji projektu Odważ się mamo

Odważ się mamo – program mentoringowy

To program, który realizujemy od kwietnia br. dzięki wsparciu i we współpracy ze State Street Bank Polska oraz Fundacją State Street Bank. Można powiedzieć, że to kolejna odsłona programu “Odważ się mamo i wróć z nami do pracy” z 2019 r.

Zobacz podsumowanie i efekty I edycji projektu: Odważne Super Mamy wracają na rynek pracy!
A tutaj podsumowanie II edycji: Odwaga i działanie – mama wraca do pracy!

Idea i cel projektu

Projekt “Odważ się mamo – program mentoringowy” był skierowany do kobiet, które planowały wrócić na rynek pracy po przerwie lub chciały ją zmienić. Również dla takich, które chciały się przebranżowić, gdyż podczas projektu mogły realizować wybrany przez siebie kurs dający im nową wiedzę i umiejętności.

Celem projektu było wzmocnienie i wsparcie kobiet, poszukujących pracy po przerwie związanej z wychowywaniem i opieką nad dziećmi, a także wzmocnienie uczestniczek programu w zakresie poszukiwania swojego miejsca na rynku pracy, jak i znalezienie pomysłu na nowy zawód (przebranżowienie) czy łączenie życia rodzinnego i zawodowego.

Ale fundamentem tego projektu była praca w parze z Mentorką lub Mentorem. Każda uczestniczka działała nad swoimi celami i wyzwaniami związanymi m.in z kwestiami zawodowymi. Dodatkowym atutem projektu był półroczny dostęp do Kurs Online Mamo Pracuj dzięki, któremu Uczestniczki mogły popracować nad swoimi dokumentami aplikacyjnymi, profilem na LinkedIn czy przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej.

Telegraficzny skrót, czyli co się wydarzyło?

  • 100 – tyle otrzymałyśmy zgłoszeń
  • 35 – rozmów rekrutacyjnych
  • 25 – kobiet – mam wzięło udział w projekcie
  • 26 – Mentorek Mentorów pracowało z Mentees
  • 280 – tyle godzin spędzili ze sobą Mentorzy i Mentees
  • 22 – zrealizowane kursy, które zakończyły się certyfikatami lub egzaminami
  • 2 webinary z niesamowitymi ekspertkami – Joanną Chmurą oraz Izą Szczepaniak – Wiechą
  • 3 spotkania dla Mentorek i Mentorów
  • 1 spotkanie podsumowujące z Martą Iwanowską – Polkowską
  • dziesiątki rozmów telefonicznych 😉
  • setki maili 😉

Przeczytaj także: Pracujące Mamy dla Odważnych Mam, czyli jak działa program mentoringowy?

Co zabierają ze sobą Uczestniczki projektu?

Mamy nadzieję, że samo dobro, dużo niesamowitych wspomnieć oraz nowe kompetencje, pomimo tego, że również przed nimi stały różne wyzwania. Dlatego też dobre słowa od nich dodają i nam skrzydeł!

“W moim życiu od momentu zgłoszenia się do projektu zaszło wiele pozytywnych zmian, także w moim myśleniu i postrzeganiu swojego powrotu na rynek pracy. Zyskałam też więcej odwagi i wiary w siebie. Bardzo tego potrzebowałam jako mama i jako kobieta. Dziękuję!”

“Sam regularny kontakt z kobietą, która jest aktywna zawodowo był dla mnie wartością. Drugą świetną sprawą było to, że ona w tym kontekście zawodowym skupiała się na mnie i mogłyśmy rozmawiać o moim rozwoju zawodowym.”

“Moja mentorka okazała się być wspaniałą przewodniczką po świecie Finansów. Jest doskonałym przykładem na to, że można łączyć karierę z byciem mamą małych dzieci. I w dodatku jest przesympatyczną osobą, którą prywatnie bardzo polubiłam. Nauczyła mnie tego, żeby zgłaszać się do rzeczy trudnych i nie bać się wyzwań.”

Podsumowanie projektu

Podsumowując projekt „Odważ się mamo- program mentoringowy” to niesamowity czas, również dla Zespołu. To ważne rozmowy, spotkania online, jednak pełne wartości. To wymierne korzyści – na ten moment:

  • 100% wykazało poprawę w zakresie poprawy umiejętności poszukiwania pracy,
  • ponad 90% przygotowało lub udoskonaliło dokumenty aplikacyjne
  • 60% uczestniczek wzięło udział w rekrutacji
  • 78% udoskonaliło lub stworzyło swój profil na LinkedIn,
  • 73% ukończyło Kurs online Mamo Pracuj
  • 40% Uczestniczek zdobyło nową pracę! Tak tak, w czasie pandemii!

A to jeszcze nie koniec! „Efektem ubocznym” udziału w naszym projekcie jest to, że uczestniczące w nim kobiety uwierzyły w siebie i swoje możliwości.

Wszystkie te działania były możliwe dzięki ogromnemu wsparciu ze strony Mentorek i Mentorów oraz pomocy Fundacji State Street Bank. To organizacja założona w 1977 roku przez globalną korporację State Street Bank. Fundacja już kolejny raz wspiera nasze działania. Dziękujemy!

Wspaniałym Uczestniczkom życzymy powodzenia i dziękujemy za ten wartościowy czas! Do zobaczenia – już poza światem online!

Grafika: Tiny Moon Animation i Mamato Studio

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×