Czego szukasz

[04] Jak zbudować dobrą relację z rekruterem?

Dowiedz się jak zbudować relację z rekruterem już podczas pierwszej rozmowy przez telefon. Jak dobrze wypaść już na samym początku? A co jeśli rekruter zadzwoni do Ciebie gdy jesteś na zakupach lub na placu zabaw z dzieckiem? Na te i inne pytania odpowiadamy w 4 odcinku naszego podcastu. Posłuchaj koniecznie.

  • Podcast Mamo Pracuj - 09/12/2019
Dwie młode kobiety - uścisk dłoni na rozmowie kwalifikacyjnej.

[04] Jak zbudować dobrą relację z rekruterem?

 
 
00:00 / 18:02
 
1X

Jak zbudować dobrą relację z rekruterem i jak mieć rekrutera po swojej stronie?

Zapraszamy Cię do wysłuchania czwartego odcinka naszego podcastu. Dzisiaj opowiemy jak zbudować dobrą relację z rekruterem i jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej.

Posłuchaj też trzeciego odcinka podcastu – Co powinnaś wiedzieć o social mediach zanim zaczniesz szukać pracy?

Rekruter też człowiek

Rekruter jest profesjonalistą, który ma za zadanie zatrudnić najlepszego pracownika dla firmy. Jest też człowiekiem, który ma emocje i czasem ciężki dzień w pracy.

Aplikując do danej firmy, możesz od pierwszej chwili budować pozytywny obraz swojej osoby i „zapunktować” przed rozmową kwalifikacyjną.

Czy wysyłać list motywacyjny?

Jeśli w ogłoszeniu jest mowa o CV – wyślij tylko ten dokument. Jeśli pracodawca prosi Cię o list motywacyjny czy np portfolio z pracami – prześlij kompletną dokumentację.

Dostarcz to, czego oczekuje osoba, która będzie z Tobą rozmawiać. Pokaż swój profesjonalizm, zaangażowanie i to, że zależy Ci na tej pracy. Nie rozdrażniaj rekrutera niekompletnym zgłoszeniem.

Jak ułatwić pracę rekruterowi?

Ułatwij pracę rekruterowi i prześlij takie dokumenty, z jakimi najlepiej będzie mu się pracowało. Jeśli dodajesz załączniki – niech będą to formaty dokumentów powszechnie stosowane i „otwieralne” (np. pdf).

Podaj dane kontaktowe i sprawdź koniecznie, czy do adresu e-mail nie wkradła się literówka, albo czy w numerze telefonu nie poprzestawiała się kolejność cyfr.

Poproś kogoś bliskiego o sprawdzenie dokumentu właśnie pod kątem tych danych osobowych. Nie chciałabyś stracić szansy na wymarzoną pracę przez głupią literówkę w adresie e-mail, prawda?

Odbieraj telefon i sprawdzaj maile. Skoro podałaś określony adres e-mail w aplikacji – sprawdzaj go regularnie, bo rekruter może się z Tobą kontaktować w ten sposób. Oddzwaniaj na nieodebrane połączenia, bo może to była właśnie rozmowa z Twojej przyszłej pracy.

Nie mogę teraz rozmawiać – co powiedzieć rekruterowi?

To zupełnie naturalne, że rekruter może zadzwonić do Ciebie w nieodpowiednim czasie. Nie siedzisz przecież w domu 24/7 czekając na kontakt. Możesz być na placu zabaw z dzieckiem, możesz być na zakupach czy gotować obiad.

Nie bój się asertywnie powiedzieć – cieszę się, że pani / pan dzwoni, ale nie mogę teraz rozmawiać. I koniecznie umów się na ponowny kontakt w nieodległym terminie.

Jeśli to Ty masz zaproponować termin rozmowy – pamiętaj, że rekruterzy zwykle pracują w dni robocze od 9 do 17. Nie umawiaj się na rozmowę 21.00, ani na weekend, bo tak jest dla Ciebie najwygodniej.

Jak zrobić dobre wrażenie na rekruterze przez telefon?

Wyraź radość z rozmowy. Postaraj się rozmawiać naturalnie, autentycznie. Bądź konkretna i sympatyczna.

Jak się lepiej przygotować do rozmowy kwalifikacyjnej?

Jeśli masz już wyznaczony termin spotkania i znasz nazwisko osoby, z którą się spotkasz – nie wahaj się wyszukać tej osoby na LinkedIn. Zobacz jakie ma doświadczenie, czym się interesuje. Postaraj się jak najlepiej poznać tę osobę.

Zobacz jakie kontakty na LinkedIn ma rekruter. Czy zna kogoś z Twoich znajomych? Zapytaj ich o to, jak możesz się lepiej przygotować do rozmowy z tą osobą.

Przygotowanie merytoryczne do rozmowy – przygotuj sobie odpowiedzi na pytania, jakie mogą paść podczas spotkania – o Twoje doświadczenie, sukcesy, czy powody zmiany pracy.

Ale też dowiedz się jak najwięcej o firmie, do której aplikujesz, jakie ma wartości, itp. Zajrzyj na stronę firmową, przejrzyj kanały social media.

Nie mogę przyjść na rozmowę kwalifikacyjną – co powiedzieć?

Jedną z największych problemów rekruterów jest to, że kandydaci nie przychodzą na umówione spotkania i często nie dają w ogóle znać, że się nie pojawią.

Masz prawo odwołać spotkanie. Może coś ważnego się wydarzyło i nie możesz przybyć na umówioną godzinę. Może w międzyczasie dostałaś inną ofertę pracy, lub po prostu zmieniłaś zdanie. To wszystko jest ok.

Ważne, żebyś jak najszybciej dała znać, że nie przyjdziesz. Buduj dobrą relację, bo dzisiaj rekruter pracuje dla firmy X, ale za jakiś czas może spotkacie się na innej rekrutacji, w firmie Y.

Co mówić, a czego nie mówić na rozmowie kwalifikacyjnej?

Czy to w przypadku dokumentów, czy właśnie odwołania spotkania w ostatniej chwili – liczy się szczerość.

Nie warto kłamać i zatajać informacji. Nie snuj opowieści, które nie są prawdziwe. Szczerość na rozmowie kwalifikacyjnej nie oznacza wcale, że musisz z detalami opowiadać o wszystkim.

Dowiedz się więcej jak przedstawić w CV przerwę związaną z opieką nad dzieckiem.

O co zapytać rekrutera na rozmowie?

Koniecznie zadawaj pytania rekruterowi! Nie bój się tego. Dowiedz się, dopytaj o to, co jest niejasne. Rozmowa to dobre miejsce i czas by zapytać o elastyczne godziny pracy, pracę na część etatu – nawet jeśli tych informacji nie było w ogłoszeniu.

Z naszego doświadczenia wynika, że co do zasady oferty są na cały etat, tak są napisane, ale rekruterzy z pełną elatycznością podchodzą do pytań kandydatów o np. niepełny etat.

Nie rezygnuj nigdy z oferty z takiego powodu, że elastyczne godziny czy możliwość home office nie jest wpisana w treści ogłoszenia. Zapytaj o to na rozmowie.

Posłuchaj drugiego odcinka naszego podcastu – Jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy?

Dowiedz się więcej

Jakie kompetencje miękkie ma każda mama, które pomogą zdobyć wymarzoną pracę?

5 rzeczy, o których warto pamiętać przed rozmową kwalifikacyjną.

Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną?

Czy chcesz, żebyśmy nagrały kolejne odcinki podcastu Mamo Pracuj jeśli chcesz?

To był ostatni odcinek, jaki miałyśmy zaplanowany na 2019 rok. Daj znać koniecznie, czy chcesz nas usłyszeć w 2020 roku!

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podcast Mamo Pracuj
Z podcastu Mamo Pracuj jeśli chcesz dowiesz się: jak szukać pracy po przerwie oraz jak przygotować siebie i rodzinę na Twój powrót do pracy. Podpowiemy Ci jak prowadzić firmę oraz jak pracować i nie zwariować.

Powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży – historie prawdziwe

Niepewność i obawy towarzyszą mamom, które stoją przed zadaniem poinformowania pracodawcy o ciąży. Czasem spotykają się z gratulacjami i specjalnym traktowaniem przez współpracowników, a czasem usłyszą kilka niemiłych słów, które na długo zostają w pamięci. Zapytałyśmy kiedyś na naszym profilu na Facebooku, jak było w przypadku naszych czytelniczek. Oto ich odpowiedzi.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/01/2020
dwie kobiety w biurze

Szefie jestem w ciąży – miła reakcja pracodawcy

  • Mój przełożony pogratulował, przytulił, kazał o siebie dbać. Zdecydowałam się pracować dopóki siły pozwolą. Później kupił dla mnie kawę bezkofeinową, przynosił rarytasy od babci z ogródka i garnka, jak miałam spadek energii, to pozwalał kimnąć się na zapleczu. Gdy przychodził klient, o którym wiadomo było, że jest „trudny”, to brał go na siebie, żebym nie musiała się stresować. (Marta)
  • Bardzo pozytywnie, pogratulował mi i powiedział, że teraz to najlepiej bliźniaki…. 😉 I kurczę, dwa tygodnie później przychodzę i mówię: Szefie: wykrakałeś!!! Po macierzyńskim wróciłam do pracy i jest mi w mojej firmie naprawdę spoko. Nigdy nie miałam problemu by wyjść kiedy trzeba, by brać urlop na szczepienia dzieci, czy coś. (Ola)
  • Przy pierwszej ciąży było fatalnie. Przy drugiej ciąży, już w innej firmie, bałam się potwornie… Zadzwoniłam do szefa (pracujemy w różnych miastach), na jednym wdechu powiedziałam co i jak i że na żadne zwolnienie się nie wybieram… Usłyszałam gratulacje!!! Potem przeszliśmy do konkretów – kiedy potrzebuję mogę pracować z domu, zwolnienie na 3 trymestr, roczny macierzyński. Teraz na macierzyńskim wspieram zespół, powrót ma być dostosowany do mnie… A jak leżałam na porodówce to szef namawiał mnie żebym dała dziecku na drugie jego imię. (Ewelina)
  • Wszyscy dbali o mnie. (Inga)
  • Przy obu ciążach u dwóch różnych pracodawców reakcja była normalna, tzn. gratulacje i ustalenie, do kiedy planuję pracować. Nie pracowałabym w miejscu, w którym bałabym się powiedzieć o ciąży. (Anastazja)
  • Szef zatrudnił mnie na stałe, bo byłam na próbnym. (Kinga)
  • Zostałam wyściskana przez wszystkich, to było bardzo miłe! (Amelia)
  • Kazał mi o siebie dbać. (Mirka)
  • Mój szef bardziej się cieszył ode mnie. (Iza)
  • Ja usłyszałam, że to super, dzieci są potrzebne. Oczywiście też gratulacje. (Monika)
  • Pozytywnie i trochę zabawnie – powiedział „jak pracujesz z kobietami, to nie zadajesz sobie pytania „czy?” tylko „kiedy?””. Docenił też moje zaangażowanie i pracę w zaawansowanej ciąży (mimo, że nie bezproblemowej) umową na czas nieokreślony. (Wiola)
  • Ja dostałam awans będąc na urlopie macierzyńskim. (Ewa)

Jak i kiedy powiedzieć pracodawcy o ciąży?

Szefie jestem w ciąży – reakcja, którą wolałabym zapomnieć

  • Powiedziano mi: ja ci daję pracę, a ty w ciążę zachodzisz? Nie licz na przedłużenie umowy po porodzie. Tak więc po porodzie zostałam bez pracy, ale nie żałuję. (Dominika)
  • Kontrolę z ZUS, kolejne kontrole, zero okresu ochronnego po macierzyńskim, zero zaległego urlopu do odebrania, nie miałam też do czego wracać. (Kalina)
  • Zostałam zwolniona. (Sara)
  • Zapytał czy nie da się jeszcze usunąć… Moja reakcja: rzucenie L4 do porodu i nigdy więcej nie chciałam go widzieć na oczy. (Wioletta)
  • Obcięciem premii. (Jagoda)
  • Druga ciąża i drugi raz tak samo. Rozwiązanie umowy z dniem porodu. Polska to nie kraj dla kobiet, które chcą mieć i pracę i rodzinę. (Weronika)
  • Była rozmowa z kierownikiem regionalnym, że po urlopie rodzicielskim zatrudni mnie z powrotem (w trakcie trwania tego urlopu kończyła mi się umowa). Zatrudniona nie zostałam…. Może to i dobrze… (Maria)
  • Mimo że zaznaczyłam, że będę pracować tyle ile będę miała siły, to dyrektor uważam zagrał niefajnie. Jestem nauczycielem i pracowałam w przedszkolu na umowie na zastępstwo. W momencie kiedy dowiedział się o ciąży zmienił mi umowę dając do podpisania aneks. Była tam zaznaczona data kiedy kończy mi się umowa (mimo że tamta osoba nie wracała). Prosiłam by chociaż dał mi do końca ciąży, bo inaczej nie dostanę zasiłku. Powiedział „ciesz się, że tak długo tu pracowałaś. Nie potrzebujemy, żeby kadra aż tak się zmieniała”. Było mi strasznie przykro, zostałam w ciąży bez pracy, na o połowę mniejszym zasiłku… (Justyna)
  • Akurat kończyła mi się umowa, więc wręczono mi zwolnienie. (Patrycja)
  • Powiedział, ile tysięcy złotych ciąża pracownicy kosztuje pracodawcę. Zignorowałam to, ale chyba się spodziewał, że powiem „przepraszam” albo w inny sposób wyrażę „skruchę”. (Ela)
  • Ja dowiedziałam się, że puszczę firmę z torbami. (Patrycja)

Jak chcesz pracować w miejscu przyjaznym mamom, to poznaj pracodawców z naszej bazy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mama to świetny pracownik! Dlaczego?

Bywa, że ktoś powie “ale, że mamo pracuj?” - bez sensu! A my mówimy: “i tu się mylisz!!” Bo kobiety, które każdego dnia organizują życie domowe, planują i realizują tysiące zadań, są także świetnymi pracownikami! To czego potrzebują to: zrozumienie i elastyczność, aby rozwinąć skrzydła i być rewelacyjnym pracownikiem! O tym dlaczego mama to świetny pracownik rozmawiamy z Lidią Okruta z Early Stage, sieci szkół językowych, gdzie pracuje wiele mam!
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/01/2020

Jakiś czas temu przyglądałam się cechom idealnego pracownika w tekstach, postach – po prostu w sieci i odkryłam, że de facto, te cechy pokrywają się z zaletami pracujących mam! Zaangażowana, efektywna, odpowiedzialna, potrafiąca działać pod presją i potrafiąca współpracować z zespołem. Można długo wymieniać. A jakie są Twoje obserwacje?

Bardzo mocno pokrywające się z Twoimi – tak naprawdę. Mamy, z którymi miałam okazję współpracować do tej pory były niesamowicie zaangażowane, odpowiedzialne i przede wszystkim świetnie zorganizowane. Często obserwowałam, że dziewczyny po urlopach macierzyńskich czy wychowawczych wracały z super energią do działania, z nowymi pomysłami. Przekładało się to na ich kontakt z dzieciakami i pracę w klasie.

Muszę przyznać, że początkowo zastanawiałam się nad tym, czy rola mamy nie będzie zbyt mocno wpływać na jakość naszej współpracy i okazało się, że rzeczywiście wpływa, ale na plus! Dlatego bardzo lubię pracować z mamami.

Jak doszliście do tego, że właśnie mamy będą dla Was bardzo ciekawą grupą docelową?

Grupa mam była dla nas bardzo naturalnym i oczywistym wyborem. Nasza szkoła to rodzinna i bardzo kobieca firma – stworzona przez matkę i rozwijana przez córkę, i tak już zostało – większość naszych szkół prowadzą kobiety, wśród nich sporo mam.

Wiele z naszych obecnych „mam-lektorek” rozpoczęło z nami współpracę zaraz po studiach, w międzyczasie zaszły w ciąże, i wróciły do nas po urlopach macierzyńskich, bądź wychowawczych i świetnie nam się z nimi współpracuje.

Ale są też takie dziewczyny, które miały już 2-3 dzieci, kiedy zaczynały z nami działać i i udaje im się łączyć obowiązki domowe z pracą w Early Stage. Ważny jest tutaj odpowiedni dobór ilości grup i grafiku. Możemy bardzo elastycznie go ułożyć, więc wszystko udaje się pogodzić.

Jakie cechy najbardziej cenicie właśnie wśród swoich lektorów?

Jesteśmy szkołą dla dzieci, więc to co najbardziej cenimy, (oczywiście zaraz po poziomie językowym), to odpowiednie podejście do uczniów – pełne empatii, wsparcia i zrozumienia.

Bardzo ważne są dla nas dobre relacje zarówno między lektorem i uczniami, jak i te, które budujemy między sobą – w naszych zespołach. Oczywiście ważnymi cechami są dla nas także samodzielność w pracy, dobra organizacja, kreatywność i chęć rozwoju.

Early Stage to szkoła, która mocno się rozwija i inwestuje również w poszerzanie kompetencji swoich współpracowników, tak więc otwartość na nowe jest również bardzo ważna.

A jak wygląda praca u Was? Nie jest to standardowa metoda, prawda?

Rzeczywiście, to jak prowadzimy zajęcia różni się od tego, co znamy ze szkolnej ławki. Jest dużo ruchu, śmiechu i zróżnicowanych aktywności – wszystko to, co kochają dzieci i dzięki czemu efektywnie się uczą. Oczywiście ten model pracy wymaga od naszych lektorów sporo energii, poczucia humoru, wspomnianej już kreatywności i dobrej organizacji pracy – ale wiemy, że mamy są w tym świetne. 🙂

Myślę, że to co jest jeszcze ważne w kontekście pracy u nas, to możliwość dopasowania grafiku do dyspozycyjności każdego lektora. Jest opcja pracy na pełen etat, czyli prowadzenia kilkunastu zajęć w tygodniu, albo zawężenia go do mniejszej ilości grup i pracy np. tylko wieczorami lub w wybrane dni tygodnia. Wszystko zależy oczywiście od możliwości danej filii i indywidualnych ustaleń, ale zazwyczaj już podczas rekrutacji można umówić się na konkretny wymiar i warunki współpracy.

Współpracując z pracodawcami od lat, za każdym razem upewniamy się, że relacja pracodawca – pracownik musi opierać się na zaufaniu. Bez tego nie będzie „tzw. chemii” – trochę jak w związku… Zgodzisz się z tym?

Zdecydowanie tak. W naszej szkole mocno stawiamy na partnerskie relacje. Staramy się dbać o atmosferę wsparcia, zaufania i o regularny feedback. Mówiąc o feedbacku, mam na myśli informacje zwrotną w obu kierunkach – rozmawiamy z naszymi lektorami zarówno o ich warsztacie i o tym, jak im współpracuje się z nami. Dzieje się to na bieżąco i w różnej formie – spotykamy się i rozmawiamy zawsze kiedy któraś ze stron tego potrzebuje, ale mamy także planowane spotkania lektorów z metodykami oraz spotkania semestralne, podczas których rozmawiamy o ścieżce dalszego rozwoju.

Brzmi świetnie, ale muszę też poruszyć temat nieco trudniejszy. Bo zatrudnianie mam, to także wyzwania. Choćby chorujące dzieci – to jest prawie pewne. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

To prawda, zdajemy sobie sprawę z tych wyzwań. W sytuacji, o której wspomniałaś organizujemy po prostu zastępstwo lub, gdy nie jest to możliwe, przekładamy zajęcia na inny termin. Oczywiście pod względem organizacyjnym bywa to czasami dla dyrektora trudne – mamy konkretny grafik zajęć, dokładną realizację materiału i pracujemy z dziećmi, które czekają na swoje zajęcia. Staramy się więc, aby ilość zastępstw czy przekładanych zajęć była jak najmniejsza i rozmawiamy o tym z naszymi lektorami. Mamy jednak świadomość, że każdy ma prawo wziąć dzień wolny, bez względu na to czy ma dzieci, czy nie.

Nazwa naszego portalu mamopracuj.pl nie jest łatwa. W końcu mamą się jest dla swoich dzieci, a nie dla pracodawcy 😉 ale wiesz dlaczego właśnie w tym kierunku poszłyśmy? Bo wierzymy, że bycie mamą to nie jest coś, co warto ukrywać. Chcemy, aby nasze czytelniczki były dumne z faktu bycia mamą i szukały takiej pracy, takich rozwiązań, które umożliwiają połączenie roli mamy i pracownika. Wiem, że Wy to doskonale rozumiecie.

Bardzo bliskie są nam te wartości. Jak mówiłam wcześniej –

Early Stage to babska firma. Rozwijamy się dynamicznie w całej Polsce dzięki sile kobiet, ich naturalnym predyspozycjom do łączenia różnych ról – czerpania satysfakcji zarówno z pracy, jak i z posiadania rodziny.

Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że Early Stage jest postrzegane jako firma przyjazna mamom – bardzo staramy się w swoich działaniach tacy właśnie być – stąd np. możliwość ułożenia grafiku pod indywidualne potrzeby.

Jest też trochę mniej oczywisty, ale równie ważny benefit pracy u nas – dzieci naszych lektorek mają super rozśpiewane mamy które, zawsze mają pod ręką kolorowe stempelki, krepinę i brokat. 😉

I pozostaje mi tylko zaprosić wszystkie czytelniczki i czytelników do profilu Early Stage w bazie pracodawców, aby Was lepiej poznać, i może zacząć z Wami współpracę!

Ja również zapraszam, dziękuję za rozmowę 🙂

Dziękuję!

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Chcesz przeczytać inne wywiady z kobietami pracującymi w Early Stage?

Zdjęcia: prywatne archiwum oraz Early Stage

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail