Czego szukasz

[07] Podcast: Rynek pracy w trakcie i po pandemii. Możliwe scenariusze, szanse i ryzyka

„Teraz gasimy pożar, więc koszty schodzą na dalszy plan, i ta myśl powinna przyświecać wszystkim decyzjom podejmowanym w tym trudnym czasie”. To ważna konkluzja naszej rozmowy o wyzwaniach rynku pracy w trakcie i po pandemii. Druga, bardziej rewolucyjna dotyczy kobiet! Z Łukaszem Komudą, ekspertem rynku pracy rozmawia Agnieszka Czmyr-Kaczanowska w podcaście Mamo pracuj, jeśli chcesz!

Podcast Mamo Pracuj jeśli chcesz!
Podcast Mamo Pracuj jeśli chcesz!
[07] Podcast: Rynek pracy w trakcie i po pandemii. Możliwe scenariusze, szanse i ryzyka
/

Rynek pracy w trakcie i po pandemii

„Do końca roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych może wynieść 3 mln” – na to nie mogliśmy się przygotować.

Z Łukaszem Komudą rozmawiamy o zupełnie nowym rynku pracy w trakcie pandemii. Rynku, który zmienił się w przeciągu kilku tygodni. Podjęliśmy także próbę wyobrażenia sobie rynku pracy, szczególnie w kontekście kobiet, w okresie nowego, wielkiego kryzysu jaki nas czeka.

Czego dowiesz się z podcastu?

  • Jak zmienił się rynek pracy i co to oznacza dla pracowników, pracodawców – słowem, dla każdego z nas?
  • Ile bezrobotnych może zarejestrować się do końca roku?
  • Jakie prognozy są już znane, na jakie pytania musimy jeszcze odpowiedzieć, aby zrozumieć obecną sytuację?
  • Kto ucierpi najbardziej w tym kryzysie?
  • Dlaczego kobiety będą bardziej poszkodowane w obecnej sytuacji?
  • Czy tarcza antykryzysowa wraz ze swoim wsparciem idzie w dobrym kierunku? Takim, który pozwoli przetrwać, albo odbić się wręcz od dna?
  • Porównując obecna sytuację do sytuacji poprzednich kryzysów gospodarczych, jakie są możliwe różnice i bardziej pozytywne aspekty?
  • Czy 500+ jest jakkolwiek zagrożone?
  • Co mogą zrobić decydenci?
  • Jakie działania możemy podjąć, aby rozpocząć wychodzenie z głębokiego kryzysu?
  • I w końcu, jak wykorzystać ten trudny czas, aby zaprocentował dla nas mimo wszystkich trudności?

Kim jest nasz ekspert?

Łukasz Komuda (ur. 1975) – Absolwent Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. W latach 2009-2012, zastępca redaktora naczelnego i p.o. redaktora naczelnego miesięcznika „Businessman.pl”. Ekspert rynku pracy i redaktor portalu Rynekpracy.org w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Zajmuje się także obszarami demografii, ekonomii społecznej i dyskryminacją na rynku pracy.

Współpracuje m.in. z agencją zatrudnienia Randstad, Fundacją IDEA Rozwoju, Fundacją im. Róży Luksemburg, Fundacją Inicjatyw Strategicznych Instrat, Towarzystwem „Więź”, „Krytyką Polityczną” i OKO Press. Tłumacz z języka angielskiego – przełożył „Finanse po zawale. Od euforii finansowej do gospodarczego ładu” Paula Dembinskiego oraz „Kryzys ekonomiczny i kryzys wartości” Simony Beretty i Paula Dembinskiego. Współautor gry fabularnej „Idée Fixe” w części opisującej rzeczywistość polityczną i gospodarczą Polski i świata ok. 2045 roku.

Zapraszamy do wysłuchania!

Zespół MamoPracuj

Sprawdź naszą bazę ofert pracy i zapisz się na newsletter z ofertami pracy!

Interesują Cię inne ważne teksty o sytuacji kobiet w okresie pandemii? Przeczytaj:

Zwolnienia i redukcje etatów – czy dotyczą mam na urlopie macierzyńskim i wychowawczym?

Koronawirus – prawa pracujących rodziców – zasiłek ZUS i wniosek do pobrania

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Z podcastu Mamo Pracuj jeśli chcesz dowiesz się: jak szukać pracy po przerwie oraz jak przygotować siebie i rodzinę na Twój powrót do pracy. Podpowiemy Ci jak prowadzić firmę oraz jak pracować i nie zwariować.

Zawodowy „back on track”. O programie Citi Reactivate Your Career

Citi to pracodawca, który "wspiera różnorodność, jest elastyczny, oferuje nieograniczone możliwości rozwoju i podnoszenia kompetencji oraz buduje bardzo przyjazną atmosferę". Mówiąc o różnorodności, myślimy również o osobach, które mają w swoim CV dłuższą przerwę i myślą o zawodowym restarcie. Aby wesprzeć osoby powracające na rynek pracy, w wielu krajach na świecie powstał program Citi Reactivate Your Career, o którym opowiadają Katarzyna Popielawska (pomysłodawczyni polskiej edycji) oraz Beata Giżyńska (uczestniczka programu). Chcesz dowiedzieć się, jakie są korzyści z udziału w programie z perspektywy menedżera i uczestnika? Przeczytaj wywiad!
program Citi Solutions Center Poland

Zawodowy „back on track”. O programie Citi Reactivate Your Career

Bardzo dziękuję za to, że zechciałyście podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z programem Citi Reactivate Your Career. Proszę, przybliżcie naszym czytelniczkom i czytelnikom, czym jest ta inicjatywa i do kogo jest skierowana.

Kasia: Citi Reactivate Your Career stwarza możliwości rozwoju i powrotu do zawodowej aktywności po dłuższej przerwie. Program skierowany jest do osób szukających nowej pracy, z doświadczeniem (niekoniecznie w bankowości), które miały minimum 2-letnią przerwę w życiu zawodowym. Dołączając do nas w ramach programu, znajdują zatrudnienie w różnorodnych zespołach Citi Solutions Center (CSC) Poland.

Program trwa 18 miesięcy, przy czym przez pierwszych 12 miesięcy skupiamy się na wsparciu wdrożenia do codziennych obowiązków i realiów życia w globalnej (ale przyjaznej) firmie. Opieramy się na rozbudowanym programie szkoleniowym podnoszącym wiedzę i kompetencje zarówno w obszarach, w których uczestnicy pracują na co dzień, jak i umiejętnościach z zakresu, np. poprawiania jakości procesów, rozwiazywania problemów, zarządzania ryzykiem, czy komunikacji i umiejętności prezentacji. Sześć ostatnich miesięcy programu to realizacja wybranego projektu/inicjatywy, podczas którego można wykorzystać zdobytą do tej pory wiedzę.

Po pomyślnym zakończeniu pierwszej edycji programu mamy nadzieję na kontynuowanie współpracy ze wszystkimi uczestnikami. To jego podstawowe założenie.

Beata: Program pozwala na łagodny powrót do życia zawodowego. Początkowe tygodnie wypełnione są szkoleniami, a jednocześnie następuje delikatne wdrażanie w nowe obszary i zadania. Z czasem liczba szkoleń maleje na rzecz codziennych działań operacyjnych. Moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe było związane wyłącznie z branżą bankowości, ale nie w operacjach. Jest to dla mnie zupełnie nowy rozdział i wyzwanie, ale jednoczenie uważam to za idealny „back on track”.

A jaka jest Wasza rola w tej inicjatywie?

Kasia: Jestem sponsorem polskiej edycji programu, który jest obecnie prowadzony w kilkunastu krajach w ramach struktur Citi. Dla CSC Poland jest to pierwsza edycja tej inicjatywy, w związku z tym jako sponsor pomagałam koordynatorowi programu organizować grupę roboczą złożoną z przedstawicieli managementu, HR, zespołów rekrutacji i szkoleniowo-rozwojowych, Employer Brandingu. Aktywnie uczestniczyłam w przygotowaniu struktury oraz rekrutacji, a obecnie – w przeprowadzeniu programu.

Beata: A ja szczęśliwie znalazłam się grupie pięciu osób, które dostały się do programu. Dołączyłam w czerwcu i wdrażam się na stanowisku Starszego Analityka do spraw rejestracji transakcji w zespole Middle Office. Na co dzień współpracuję między innymi z brokerami i bankami powierniczymi. Do moich obowiązków należy także dopilnowanie, aby wszystkie transakcje wymiany walutowej, jakie zawierają nasi klienci – były rozliczone na czas.

Beata Giżyńska
Beata Giżyńska

Czym jest Citi Families Matter? Przeczytaj!

Domyślam się, że przygotowania do takiego programu to ogrom pracy – zarówno ze strony organizatora, jak i samego kandydata. Jakie działania musiałyście podjąć w ramach tych przygotowań?

Kasia: Program trafił do Polski poprzez dzielenie się dobrymi praktykami z zakresu różnorodności i inkluzywności.
Przygotowując i realizując program, mogliśmy skorzystać z doświadczeń innych krajów, bowiem opiera się on wszędzie na podobnych założeniach. Podobieństwa dotyczą struktury (np. dodatkowe wsparcie, rozbudowany program szkoleniowy, czas trwania, integracje uczestników itp.), zasad rekrutacji i zatrudniania oraz głównych celów. W Polsce jednym z pierwszych kroków było znalezienie partnera, który będzie nas wspierać w działaniach promocyjnych i rekrutacyjnych – wybraliśmy fundację Mamo Pracuj jako partnera, który ma ten sam cel co my – wesprzeć kobiety w powrocie do pracy.

Program dla Polski stworzyliśmy od podstaw, co wymagało kilku miesięcy przygotowań i wielu spotkań – zaczynając od decyzji, które obszary będą w Citi Solutions Center Poland zaangażowane w sam program, poprzez kampanię rekrutacyjną i proces wyboru kandydatek, aż po stworzenie programu szkoleniowego dedykowanego uczestnikom.

Beata: Z branżą bankowości związana jestem od 2004 roku. W ciągu 11 lat pracowałam między innymi w departamentach zabezpieczeń kredytów, kontroli czy rozwoju sieci. Przez ostatnich niespełna siedem lat zajmowałam się głównie dziećmi, więc poczucie „bycia profesjonalistką” trochę się ulotniło. Dlatego, gdy tylko poczułam, że już mogę pozwolić sobie na zajęcie się swoją karierą – zaczęłam analizować, co mogę zrobić dla siebie. Zrobiłam kurs księgowości, przerobiłam wiele warsztatów z Excela, zaczęłam przypominać sobie SQL i uczyć się Power BI. To mnie bardzo podbudowało i zaczęłam intensywnie szukać pracy.

Reakcje potencjalnych pracodawców na moją przerwę od pracy zawodowej były naprawdę różne. Dlatego na zaaplikowanie do programu zdecydowałam się od razu po przeczytaniu ogłoszenia. Najważniejsze w tym procesie dla mnie było to, że pracodawca akceptował dłuższą przerwę od pracy zawodowej, a jednoczenie doceniał zgromadzone doświadczenie.

Aby lepiej przygotować się do decydującej części rekrutacji, zaczęłam odświeżać sobie język angielski. Przeanalizowałam także swoje sukcesy, upadki i okoliczności im towarzyszące. Wnioski, które wypracowałam z tej analizy bardzo przydały się w czasie rozmów z managerami.

Katarzyna Popielawska
Katarzyna Popielawska

A jak wyglądała rekrutacja do programu? Czy był to skomplikowany proces? Co było w nim najtrudniejsze?

Kasia: Rekrutacja rozpoczęła się od publikacji ogłoszeń o naborze do programu, w tym zaangażowania fundacji Mamo Pracuj w kampanię marketingową. Zorganizowaliśmy również spotkanie informacyjne na temat programu dla kandydatek, które pozwoliło im zadać nurtujące pytania i wyjaśnić wątpliwości.

Następnym etapem rekrutacji było zaproszenie wybranych osób na Assessment Centre, podczas którego kandydaci brali udział w ćwiczeniu grupowym oraz mieli szanse zaprezentować swoje kompetencje podczas dwóch krótkich spotkań rekrutacyjnych z menedżerami. Po spotkaniach menedżerowie przypisali kandydatki do poszczególnych zespołów w Citi. Wszystkie działania rekrutacyjne były nadzorowane przez koordynatora programu i przedstawicieli zespołu rekrutacji.

Beata: Bardzo trudnym etapem był dla mnie Assessment Centre. A właściwie rozmowy z managerami w języku angielskim w dwóch sesjach – każda po około 30 minut, poprzez aplikacje zoom. Moj stres potęgował fakt, że już dawno nie używałam obcego języka w środowisku biznesowym. I to właśnie zapanowanie nad stresem było największym wyzwaniem. Po uświadomieniu sobie tego, rozmowa potoczyła się zdecydowanie lepiej.

Chcesz dowiedzieć się jak Citibank Europe wspiera swoich pracowników? Odwiedź profil firmy w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

I od razu nasuwa mi się pytanie, czy w przypadku tak dużego przedsięwzięcia wszystko poszło zgodnie z planem. Może było jednak coś, co Was zaskoczyło?

Kasia: Aspekt, którego nie byliśmy w stanie przewidzieć, to rozpoczęcie procesu naboru do programu (rozpoczęliśmy w pierwszej połowie lutego) tuż przed początkiem tragicznych wydarzeń w Ukrainie. Zarówno nasi pracownicy, jak i potencjalni kandydaci byli tym bardzo poruszeni, a swoją energię skierowali ku niesieniu pomocy. Myślę, że mogło to wpłynąć również na decyzje dotyczące tak ważnych zmian w życiu.

Beata: To, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło to ciągłe poczucie zaopiekowania. Co tydzień mamy spotkania z osobami z HR, które prowadzą projekt po swojej stronie. Możemy zwrócić się do nich z każdym problemem czy trudnością. Pomogą w każdym temacie, jeśli nie osobiście, to wskażą, co należy zrobić, do kogo udać się z tematem. Mamy dostęp do olbrzymiej bazy szkoleń online oraz, co dla mnie ma olbrzymią wartość – możliwość pracy zdalnej. Bardzo pomaga mi to w organizacji życia prywatnego.

W przypadku takich inicjatyw z pewnością dużą rolę odgrywają szkolenia, które – o czym już wspominałyście wcześniej – wyposażają uczestników w wiedzę niezbędną w pierwszych tygodniach funkcjonowania w firmie, ale również pozwalają na rozwijanie swoich kompetencji. Jak to u Was wygląda?

Kasia: Cała grupa ma od pierwszego dnia dostęp do wszystkich szkoleń oferowanych pracownikom Citi – tysiące treningów, artykułów i nagrań dostępnych na naszych platformach szkoleniowych oraz stacjonarnie. To, co wyróżnia Reactivate Your Career, to szkolenia dedykowane grupie, która dołączyła do programu – poczynając od merytorycznych, związanych z działaniem rynków i banku, poprzez spotkania na temat well-being, work-life balance, możliwości rozwoju, do rozwijania umiejętności związanych z poprawą procesów, rozwiazywaniem problemów czy zarządzaniem czasem.

Beata: Szkolenia dają dużą dawkę wiedzy o samej organizacji i jej wartościach, ale także o regulacjach, rynku czy zagadnieniach z zakresu bezpieczeństwa. Pozwalają na odświeżenie wiedzy niezbędnej do wykonywania pracy, ale jednocześnie uzupełniają tę wiedzę o zupełnie nowe elementy. Jak wspominałam wcześniej – z operacjami nie miałam styczności, dlatego nauka w tym obszarze daje mi poczucie większej pewności i spokoju w wykonywaniu codziennej pracy.

Gdybyście miały wskazać, co jest największym plusem programu, to co by to było?

Kasia: Możliwość zatrudnienia i rozwijania bardzo zaangażowanych pracowników z potencjałem, różnorodnymi doświadczeniami i kompetencjami. Świeże spojrzenie uczestników programu na to, jak pracujemy i chęć poprawy procesów są ogromnym plusem dla nas jako pracodawcy.

Beata: Nabranie pewności siebie, budowa pewnego rodzaju wewnętrznego spokoju. Świadomość, że moje umiejętności są doceniane i to pomimo kilkuletniej przerwy. Możliwość powrotu do aktywności zawodowej w poczuciu dużego wsparcia ze strony pracodawcy. Mam świadomość, że jestem w dobrym miejscu.

A co potem? Jakie są plany względem uczestników programu? Bo rozumiem, że to dopiero początek ich przygody z Citi Solutions Center Poland?

Kasia: Chcielibyśmy kontynuować długoterminową współpracę ze wszystkimi uczestnikami programu, co jest jednym z jego podstawowych założeń. Chciałabym również, żeby wszyscy uczestnicy czuli się w Citi spełnieni zawodowo i mieli poczucie nieustannego rozwoju (co nie jest trudne przy tak ogromnej ilości możliwości, jaką Citi oferuje 🙂 ).

Beata: Mam nadzieję, że zostanę w Citi po zakończeniu programu. Chciałabym wyspecjalizować się w temacie transakcji na rynku gotówkowym. Chciałabym również wziąć udział w projektach ulepszających przepływ i obsługę tych transakcji.

Grafika progamu Citi Solutions Center Poland

Jak byście zachęciły do udziału w programie? Dlaczego warto zaaplikować?

Kasia: Jest to unikalny program łączący zdobywanie transferowalnych kompetencji ze wspieraniem i integracją uczestników programu oraz praca w konkretnym obszarze/zespole w banku.

Beata: Program jest szansą na przejście do aktywności zawodowej w sposób zrównoważony, w poczuciu wsparcia i szacunku. Poza tym, to bardzo ciekawe doświadczenie, na polskim rynku pracy nieporównywalne.

A Citibank Europe to pracodawca, który.…

Kasia: Wspiera różnorodność, jest elastyczny, oferuje ogromne możliwości rozwoju i podnoszenia kompetencji oraz buduje bardzo przyjazną atmosferę.

Beata: Citi jest pracodawcą przyjaznym. Daje olbrzymie możliwości, docenia umiejętności i buduje poczucie wspólnoty.

Kasiu – i na koniec jeszcze jedno pytanie do Ciebie – czy w najbliższym czasie planujecie kolejną edycję programu Citi Reactivate Your Career?

Kasia: Tak! Planujemy otworzyć rekrutację do kolejnej edycji w 2023. Ogłoszenie na pewno pojawi się na portalu Mamo Pracuj. Osoby, które już są gotowe na nowe wyzwania zawodowe, zapraszam do aplikowania na otwarte pozycje, dostępne na stronie jobs.citi.com.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia: Tobie, Beato – w realizacji planów zawodowych, a Tobie, Kasiu – we wdrażaniu programów takich jak Reactivate Your Career.

Sprawdź najnowsze oferty pracy od Citibank Europe!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama Wojtusia. Miłośniczka wędrówek górskich i rowerowych (zwłaszcza tych dalekich); uwielbiająca śpiew i taniec, mająca słabość do włoskiej kuchni. Ceni czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi. Z wykształcenia polonistka, doradczyni zawodowa i spec od employer brandingu. Marzy jej się rynek pracy bez stereotypów i uprzedzeń.

Zabezpieczone: Weekendowy vanlife – tak spełnia się marzenia!

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
weekendowy vanlife

Weekendowy vanlife – jak spełniać marzenia o podróżach

Aneto, bardzo się cieszę, że mamy dziś okazję porozmawiać! Kiedy słyszę słowo „kamper”, pierwsze skojarzenie, które przychodzi mi na myśl to wolność. Czy dla Ciebie, posiadaczki i użytkowniczki kampera, te słowa także łączą się ze sobą?

Zdecydowanie tak! To właśnie wolność była motorem napędowym do działania, do stworzenia naszego domu na kółkach. Wsiadamy i cieszymy się wolnością, bo nie musimy mieć planu. Nie rezerwujemy hoteli, nie trzymamy się ściśle określonego harmonogramu, nie martwimy się pogodą. Wszystko dzieje się tu i teraz, a to według nas jest wolność.

Zacznijmy od początku: jesteś mamą trójki dzieci i masz etatową pracę. Jakiś czas temu wspólnie z partnerem postanowiłaś: budujemy kampera! Skąd wziął się ten pomysł?

Planowanie wyjazdu pięcioosobowej rodziny, pomijając koszty, jest sporym wyzwaniem logistycznym. Zwłaszcza z małymi dziećmi. Zwykle bywało tak, że wsiadaliśmy do samochodu, samolotu, autokaru i każda podróż zaczynała się od stresu, czy aby na pewno wszystko mamy? Czy zarezerwowany hotel będzie ok? Czy trafimy na idealną pogodę? A co, jeżeli miejsce okaże się nie tak fascynujące jak zakładaliśmy itd… Kamper jest zawsze gotowy! Uzupełniamy tylko lodówkę, zbiornik z wodą i wyruszamy, nierzadko z pytaniem: a gdzie my właściwie jedziemy? 😉 Taka forma podróżowania jest niesamowicie wygodna. Nic nie musimy, a w zasadzie wszystko możemy.

kamper Anety

Brzmi cudownie. Od czego rozpoczęliście pracę? Zakasaliście rękawy i rozpoczęliście realizację swojego marzenia?

Dokładnie tak. Nie każdy dzień naszej pracy przy budowie kampera był łatwy, miły i przyjemny. Wszystko wykonaliśmy własnymi rękoma, więc zdarzały się dni zwątpienia. Nie posiadaliśmy doświadczenia, wiele rzeczy robiliśmy intuicyjnie. Były też takie, które musieliśmy robić po kilka razy, bo wciąż coś nie wychodziło, nie pasowało. Dziś wiemy, że każdy z tych przeszło 100 dni naszej pracy przy wykonywaniu zabudowy kampera był cenną nauką i doświadczeniem. Dziś jesteśmy bardzo dumni, że nasza wytrwałość doprowadziła do spełnienia marzenia.

Skąd czerpaliście wiedzę na temat tego jak działać krok po kroku?

Kopalnią wiedzy był dla nas internet. Dość mocno musieliśmy się zaprzyjaźnić z YouTube, gdzie znaleźliśmy sporo porad i inspiracji. Ogromną rolę w całym procesie budowy kampera ma mój mąż, który jest przysłowiową złotą rączką, a do tego ma niewyczerpujące się pokłady cierpliwości. Stąd w naszej zabudowie sporo innowacyjnych rozwiązań pomysłu mojego męża właśnie.

Aneta i Grzegorz
Aneta i Grzegorz

Co okazało się największym wyzwaniem?

To trudne pytanie, bo każdy etap budowy był mniejszym lub większym wyzwaniem. Jednak wydaje mi się, że sporo energii i czasu przeznaczyliśmy na poszukiwanie odpowiedniego samochodu. Mieliśmy dokładnie wyznaczone warunki, które musiał spełnić, aby nasza rodzina czuła się w nim komfortowo. Oczywiste było, że musi być wysoki, długi i zarejestrowany na min. 5 osób, czyli tzw. brygadówka.

Zależało nam też na nienagannym stanie technicznym samochodu, aby nie tracić czasu na sprawy mechaniczne, a przystąpić do działania przy zabudowie wnętrza. Dokładnie pamiętam dzień, w którym takie ogłoszenie się pojawiło i w tym samym dniu też Citroen stał się naszą własnością. Do dziś określamy naszego kampervana “białym krukiem” wśród CITROENÓW. 😉

Przeczytaj też: Kamperem przez Polskę, czyli spełnienie marzeń o wakacjach na kółkach

Kiedy kamper był już gotowy, jak wyglądały początki podróżowania? Czy było coś co Was zaskoczyło?

Największym zaskoczeniem było to, że pokochaliśmy vanlife bardziej niż początkowo zakładaliśmy. Moją największą obawą przed wyruszeniem w pierwszą podróż było znalezienie noclegu. Słyszałam o tak zwanym nocowaniu „na dziko”, ale obawiałam się, czy takie miejsca zapewnią nam spokojny, bezpieczny postój i nocleg. Wszelkie wątpliwości rozwiały się już po kilku doskonale przespanych nocach. Nigdy nie spotkało nas nic przykrego, a nocowaliśmy już w przeróżnych miejscach. Budziliśmy się nad brzegiem jeziora, na morskim klifie, przy rzekach, strumykach i wodospadach. W lesie, wśród śpiewu ptaków i na polanie ze stadem owiec. Pozwalamy ugościć się naturze, a to w vanlife jest chyba najpiękniejsze.

wnętrze kampera Anety

Wiele osób marzy o tym, by mieć własnego kampera, podróżować, czuć niezależność. Co doradziłabyś tym, którzy myślą o podobnym rozwiązaniu? Od czego zacząć i na jakie pytania odpowiedzieć sobie przed przystąpieniem do dzieła? Na co trzeba być gotowym?

Kamper = minimalizm. Jeżeli ktoś kocha duże przestrzenie ciężko będzie mu się odnaleźć na 8m2. Długie, gorące kąpiele też nie są możliwe, bo mamy do dyspozycji 100 l wody. Wszystko musi mieć swoje określone miejsce i na nie wracać, aby nie powodować chaosu. My już na etapie budowy wiedzieliśmy jakie kryteria nasz van musi spełniać. Kryteria, bez których nie wyobrażamy sobie podróżowania pięcioosobowej rodziny, a bywa, że i psa. I tak w naszym kampervanie jest prysznic, toaleta, lodówka, kuchenka gazowa, zapas energii, sporo szafek i schowków.

Nasuwa mi się jeszcze na myśl elastyczność i pokora, zwłaszcza w procesie budowy, ale też i w samej drodze. Warto już na etapie marzeń uświadomić sobie, że nasze oczekiwania to zupełnie coś innego niż rzeczywistość. Elastyczność i pokora sprawiają, że potrafimy się dostosować i czerpać z drogi to co najlepsze.

W social mediach możemy znaleźć wiele profili osób, które zdecydowały się rzucić wszystko, zamieszkać w kamperze i spędzić życie podróżując. Wy postawiliście na realizację innych celów – na co dzień Wasze dzieci chodzą do szkoły, a Wy macie na głowie pracę, obowiązki domowe i masę różnych codziennych spraw. Ale gdy przychodzi weekend…

Następuje szybkie rozeznanie mapy pogodowej i wyruszamy. I tak w jeden weekend wędrujemy po górach, w następny zwiedzamy największe miasta w Polsce, a jeszcze kolejny oglądamy nadmorskie wschody i zachody słońca. Nasze mikrowyprawy dają nam pozytywnego powera na tydzień w pracy, w szkole.

Kiedy wracamy przeżywamy jeszcze to, co udało się zobaczyć, a kiedy zbliża się sobota cieszymy się kolejną wyprawą. A takie możliwości daje wyłącznie weekendowy vanlife, bo tak nazywamy nasze podróżowanie.

Aneta Kozak siedzi odwrócona plecmi w camperze
Aneta Kozak

Kamper kojarzy się z letnim urlopem nad jeziorem czy na plaży, tymczasem okazuje się, że można bez problemu korzystać z niego także jesienią, a nawet zimą!

Oczywiście, że tak. Nasz kampervvan posiada pokładowe ogrzewanie i bez problemu radzi sobie w chłodne noce i poranki. I tak końcem października byliśmy w Bieszczadach, a w listopadzie we Wrocławiu. Oba te miejsca przywitały nas porannymi przymrozkami, a temperatura w środku była idealna i nie odczuwaliśmy żadnego dyskomfortu.

Na koniec powiedz proszę, jaki jest Wasz wymarzony kierunek podróży?

Uwielbiam zwiedzać Polskę. Na naszej liście jest jeszcze wiele do zobaczenia. Fascynują nas miejsca nieoczywiste. Takie, które nie są opisane w przewodnikach, a co za tym idzie nie są oblegane przez turystów. Dzięki temu odkryliśmy mnóstwo pięknych miejsc, z niesamowitą historią i legendą. Dłuższe wakacje staramy się spędzać poza granicami kraju. Minione to trip przez Węgry, Rumunię i Bułgarię. Obecnie w nieśmiałych planach mamy Albanię, Czarnogórę… zobaczymy, co los przyniesie, bo najważniejsze, to po prostu być w drodze.

Życzę realizacji tych pięknych planów i dziękuję za rozmowę!

Zdjęcia: prywatne archiwum Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa mama i żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka podróży i pysznego jedzenia.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także: