Czego szukasz

Jak ułatwić sobie życie? Moich 6 sprawdzonych sposobów

Co robi pracująca mama, aby ułatwić sobie życie? Pranie, sprzątanie i gotowanie są najczęściej na naszej głowie. Wcale nie musisz być perfekcyjną panią domu, ani poświęcać się dla rodziny. Wystarczy, że zastosujesz się do moich rad. Pomysły podzieliłam na kilka dziedzin, żeby to w miarę uporządkować. To są proste rzeczy, nie odkrywam Ameryki, ale kwestie, które poruszyłam sprawdziły się w moim domu. Zobacz jak ułatwić sobie życie.

dzieci myją naczynia

Jak ułatwić sobie życie?

Jestem mamą, prowadzę swój sklep internetowy. Jestem domatorką, lubię dbać o rodzinę i o dom, ale nie lubię marnować czasu. Poznaj moje „sekretne i sprawdzone patenty” jak ułatwić sobie życie:

1. Zakupy

  • to co można kupuję przez internet, unikam centrów handlowych,
  • Zakupy spożywcze robię najczęściej w małych sklepach osiedlowych, łącząc to z wyjściem na spacer,
  • gdy dzieci były mniejsze zamawiałam zakupy z dostawą do domu. To naprawdę duża oszczędność czasu i nerwów, jeśli zakupy musisz robić z dziećmi. Gdy masz już stworzoną swoją listę produktów, złożenie zamówienia trwa około 5 minut. Dodatkowo, niektóre sieci handlowe oferują rabaty dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny.

2. Ubieranie (się) dzieci

Dzieci usamodzielniałam od najmłodszych lat, bo to zaoszczędza wiele czasu i nerwów rodziców, ale do tego też musiałam się odpowiednio przygotować. Takie rozwiązania ułatwiają sprawę nie tylko dzieciom, ale także mniej zorientowanym w domowym życiu tatusiom, gdy np. mama wyjedzie na delegację.

  • W szafach i szufladach dzieci wszystko tak zorganizowałam, aby mogły same sięgnąć po swoje rzeczy lub odłożyć w odpowiednie miejsca czyste ubranka. Sprawdzają się tu organizery do szuflad, pudełka, przegródki. Wszystko (!) rozdzielam: skarpetki, rajstopy, majtki, koszulki z długim rękawem, krótkim, stroje na zajęcia itd. Wszystko po to, aby np. trzylatek nie wyrzucił całej zawartości szuflady w poszukiwaniu swoich ulubionych skarpetek w autka.
  • Dzieci mają dostęp do ubrań tylko na dany sezon. W zimie letnie sukieneczki, czapeczki z daszkiem są głęboko schowane w pudełku, poza zasięgiem dzieci, żeby nie było sytuacji, że czterolatka uprze się, aby ubrać w styczniu swoja sukienkę na ramiączkach – to są tylko niepotrzebne awantury, tłumaczenia i strata cennego czasu rano.
  • Ubrania wierzchnie: dzieci mają swoje wieszaki na takim poziomie, aby same mogły sięgnąć po kurtki.
  • Każdy też ma swoje osobne pudełko (kubełek), gdzie po przyjściu odkłada czapkę, szalik i rękawiczki. Przez to łatwiej utrzymać w porządku garderobę dzieci, zbytnio się w to nie angażując. Rzeczy nie giną już tak często, a rano gdy dzieci usłyszą komendę “ubierajcie się” , wiem, że mam jeszcze chwilę na dopicie porannej kawy.

3. Gotowanie

  • Często gotuję dania jednogarnkowe, np. zapiekanka z warzyw do tego kefirek. To znacznie ułatwia życie.
  • Jeśli urządzam już wielkie gotowanie, to staram się wykorzystać wszystkie 4 palniki i gotuję np. 2 rodzaje mięsa, zupę, ryż albo kaszę na 2-3 dni. Jedzenie od razu rozdzielam do słoiczków, pojemniczków i wkładam do lodówki.
  • Zimą często gotuję większą ilość warzyw i wkładam je na gorąco do słoiczków, żeby było na kilka dni, np. buraczki, marchewkę z groszkiem, kapustę.
  • Wieczorem po kolacji robię kanapki do szkoły i pracy, często wykorzystując to, co zostało z kolacji.
  • Korzystam z pomocy mamy. Nie odmawiam, gdy chce mi podrzucić ruskie pierogi, które uwielbiają moje dzieci. Zresztą często urządzamy pokoleniowe gotowanie pierogów. Cztery kobiety, tzn. moja mama, babcia, córka i ja spotykamy się w sobotnie popołudnie w kuchni i lepimy np. 300 pierogów. Gdy jest osiem rąk do pracy, robota szybko nam idzie. Potem każdy dostaje paczkę pierogów i rozwiązana jest sprawa obiadu na 2-3 dni.

4. Delegowanie zadań

Pracuję nad sobą, aby nie wyręczać moich dzieci we wszystkim. 😉 Staram się wyznaczać zadania, które ich zbytnio nie przytłaczają, a uczą samodzielności i odpowiedzialności, a przy tym odciążają mnie.

Oto zadania które powierzyłam mojej Ani:

  • wyjmowanie czystych sztućców ze zmywarki,
  •  chowanie brudnych naczyń do zmywarki,
  • czyszczenie kuwety królika,
  • podlewanie kwiatków,
  • odkładanie swoich upranych ubrań do szafy,
  • odśnieżanie podjazdu przed domem (dzieci mają specjalne łopatki mniejszych rozmiarów, firma Wader -polecam – dla nich świetna frajda),
  •  zamiatanie podłogi,
  • grabienie liści i skoszonej trawy.

Obowiązki Tomka:

  • porządkowanie zabawek,
  • układanie swoich książeczek na półce,
  • porządkowanie swojego biurka,
  • odśnieżanie podjazdu z Anią.

5. Co można załatwić między 20.30 a 23.00?

Bardzo lubię tę porę dnia. Nie mam telewizora, wiec wykorzystuję ten czas w inny sposób, kiedy dzieci są już w łóżkach. Co można wtedy zrobić?

  •  pracować,
  • iść do fryzjera, kosmetyczki, na masaż, na fitness,
  • pobiegać, poćwiczyć w domu,
  • zrobić sobie wieczór piękności i zadbać o siebie,
  • wyjść z koleżanką do kawiarni,
  • ugotować obiad na następny dzień,
  • pójść wcześniej spać i nadrobić braki snu.

6. 15 minut dla urody

Prowadzę sklep internetowy z kosmetykami, więc wybacz mi zboczenie zawodowe. 😉 Uważam, że nawet mama, która nie wychodzi do pracy powinna zadbać o siebie. Makijaż, zadbane dłonie, ułożone włosy, to nie tylko atrybuty zarezerwowane dla pań aktywnych zawodowo. Przede wszystkim ważne jest nastawienie. Dbanie o siebie traktuję jako przyjemność, która poprawia moje samopoczucie i wygląd, a nie czasochłonną konieczność. Oto mój szybki sprawdzony sposób na poprawę wyglądu i humoru.

  • Przed wejściem pod prysznic nakładam maseczkę/odżywkę na zwilżone włosy.
  • Pod prysznic zabieram ze sobą peeling lub maseczkę do twarzy, delikatne mydło, szampon i twardą szczotkę.
  • W czasie gdy maska odżywia moje włosy, ja szoruję całe ciało łącznie ze stopami, paznokciami i wnętrzem dłoni.
  • Robię peeling lub nakładam maseczkę na twarz.
  • Potem myję włosy delikatnym szamponem.
  • Po wyjściu smaruję całe ciało i twarz olejem lub masłem.

Cały rytuał nie trwa dłużej niż 15 min, a efekty są widoczne od razu. Skóra robi się gładka, jędrna, buzia promienieje, całe ciało jest rozluźnione, a ja czuję się świetnie! Czego i Tobie życzę!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie