Czego szukasz

Codziennie się czegoś uczę – historia Magdy, która pracuje jako technical writer

Magda Peciak jest mamą dwuletniej Basi i od 9 lat pracuje jako technical writer. Co spodobało jej się najbardziej i co przekonało do zawodu? Jak wygląda praca technical writera na co dzień i na jakie pytania powinnaś sobie odpowiedzieć zanim się przebranżowisz – zobacz podpowiedzi Magdy.

  • Joanna Gotfryd - 09/01/2019

Magdo, od 9 lat pracujesz jako technical writer. Wytłumacz nam czym dokładnie się zajmujesz w swojej pracy?

Pracuję w korporacji, która zajmuje się, w bardzo dużym skrócie, tworzeniem oprogramowania dla przemysłu. Takie aplikacje mogą być dość skomplikowane w konfiguracji, instalacji, bądź użyciu (ze względu na złożoność systemów produkcji). A użytkownik potrzebuje konkretnych rozwiązań, sposobów użycia i nie ma czasu na dokładne poznawanie aplikacji i szukanie rozwiązania poprzez klikanie po produkcie.

I tu właśnie potrzebna jest dokumentacja, w której klient szybko znajdzie odpowiedź na swoje pytania. Ja na co dzień piszę takie dokumentacje różnego typu (w zależności od potrzeb użytkownika i wymagań klienta).

Czy testujesz produkty, aplikacje, żeby potem dobrze opisać je w dokumentacji?

Tak, proces tworzenia dokumentacji to nie tylko pisanie. Żeby dobrze opisać dany produkt trzeba dobrze rozumieć jak on działa i samemu umieć go użyć. W mojej pracy uczestniczę czynnie w procesie tworzenia produktu, jestem częścią zespołu, który tworzy aplikację. Dzięki temu, po części też testuję to, co mam opisać, a przez to wielokrotnie znajduję problemy w produkcie, co potem pomaga w jego ulepszaniu.

Wspomniałaś podczas naszej pierwszej rozmowy, że kiedy zaczynałaś pracę w zawodzie, nikt prawie nie znał takiego pojęcia – technical writer. Jaka Ty zostałaś technical writerem? Gdzie uczyłaś się (zawodu)?

Tak właśnie było. 9 lat temu sama nie wiedziałam, że taki zawód istnieje. Skończyłam Elektrotechnikę na AGH i nie bardzo wiedziałam gdzie iść dalej. Zaczęłam też studia podyplomowe na AGH i w międzyczasie pracowałam w firmie z branży produkcyjnej. Ta praca niestety nie dawała mi zbyt wiele satysfakcji, więc zaczęłam rozglądać się za czymś innym.

Dowiedziałam się, że w firmie, w której pracowała moja przyjaciółka ze studiów, szukają osoby na stanowisko Technical Writera. Moja koleżanka była zadowolona z tej pracy, więc postanowiłam spróbować. I tak zostałam tam na dłużej niż myślałam – i jestem tam do dzisiaj. Uczyłam się na bieżąco, wedle potrzeb, głównie od starszych stażem kolegów, posiłkując się artykułami z sieci bądź książkami.

Co Cię zachęciło do tego zawodu na początku?

Pierwszą zachętą, żeby spróbować, była praca w języku angielskim (w tym języku tworzymy dokumentację i pracujemy). Poza tym to, że będę mogła robić też „techniczne” rzeczy, tzn. trochę testować, trochę „grzebać” w kodzie, trochę projektować. Zawsze mam coś, czym chcę się zająć, nauczyć jak tylko będzie wolniejsza chwila.

A co najbardziej podoba Ci się w Twojej pracy?

Najbardziej podoba mi się to, że ciągle się czegoś uczę (śmiech). Nie jestem znużona tym co robię, bo ciągle się coś zmienia, cały czas są nowe projekty, nowe technologie. Mam wiele możliwości rozwoju.

Czy możesz opowiedzieć o jakiejś sytuacji z pracy, którą szczególnie zapamiętałaś – jakiś ważny projekt lub zabawna historia?

Atmosfera w mojej pracy jest bardzo przyjacielska. Mamy trochę eventów firmowych, które nas wszystkich integrują, ale też sami spotykamy się poza pracą. Wciąż dużo się dzieje i każdy dzień przynosi nowe wyzwania ☺

Od 2 lat jesteś mamą. Co macierzyństwo zmieniło w Twoim życiu zawodowym?

Na pewno przychodzę do pracy dużo wcześniej ☺ Mam takie szczęście, że nikt nie stoi w drzwiach firmy z zegarkiem w ręku i nie pilnuje, o której przyszłam. Nie mamy sztywnych godzin pracy „od-do”. I to jest bardzo duże ułatwienie dla osób posiadających dzieci. Dzięki temu mogę przychodzić wcześniej (oczywiście po ustaleniu z moim managerem), a kiedy jest taka potrzeba, przyjść później. Dla rodzica jest to bardzo ważne.

Zawsze byłam dobrze zorganizowaną osobą, a teraz to jest już poziom master ☺ Każdy rodzic wie o czym mówię ☺ Na szczęście moja praca jest dość elastyczna godzinowo i to mi bardzo ułatwia pogodzenie wszystkich „nowych” obowiązków z pracą.

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy i kto przejmuje opiekę nad córką, kiedy Ty wyruszasz do pracy?

Moją córeczką w czasie mojej nieobecności opiekuje się niania. I jestem z tego bardzo zadowolona. Dzięki temu rano przed wyjściem do pracy jestem w stanie ogarnąć jeszcze jakieś sprawy domowe zamiast biec z dzieckiem do żłobka. To duża wygoda. Tak samo po powrocie z pracy, nie denerwuję się, jeśli się spóźniam, bo stoję w korkach. Niania w razie potrzeby może zostać z Basią chwilę dłużej.

Wymieniamy się z mężem godzinami wyjazdów i powrotów do i z pracy. Staramy się dopasować do różnych obowiązków firmowych. Jeśli trzeba, mogę też wyjść wcześniej z pracy, a potem odrobić ten skrócony czas.

Gdybyś miała powiedzieć naszym czytelniczkom od czego zacząć zmianę zawodu, pójście w kierunku technical writera – co by to było na początek? Jaki pierwszy krok?

Najpierw trzeba się zastanowić czy pisanie to jest coś, co się lubi robić. Potem czy język angielski nie jest dla mnie problemem. No i na koniec, czy się lubi uczyć nowych rzeczy. Jeśli te wszystkie kwestie są rozwiązane, to wtedy trzeba zacząć trochę czytać w sieci o tym zawodzie.

W internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat. Są różne blogi, strony, darmowe treningi. Szczerze polecam zacząć lekturę od strony http://techwriter.pl/. Tutaj jest mnóstwo przydatnych i ciekawych informacji.

A jakie są ścieżki rozwoju dla technical writera? Czym może zajmować się jak zdobędzie doświadczenie (awans – na jakie stanowisko, zmiana ścieżki na coś innego?)

Ścieżki kariery Technical Writera zależą tak naprawdę od schematu organizacyjnego danej firmy oraz od wielkości zespołów dokumentacyjnych. Jeśli chodzi o zmianę ścieżki na coś innego to Tech Writer może spróbować swoich sił jako tester, analityk biznesowy albo nawet developer (znam takie przypadki). To wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, zainteresowań oraz ilości czasu jaki trzeba poświęcić na dodatkową naukę i wdrożenie.

Na koniec proszę Cię o słowo zachęty dla mam, które myślą o wejściu do branży IT, ale boją się, że sobie nie poradzą, że mają za dużo lat 😉 czy cokolwiek innego?

Drogie mamy, nie bójcie się zmian. Jeśli moja historia Wam się podoba, jeśli uważacie to za interesujące, to po prostu trzeba spróbować. Nie ma tu ograniczeń wiekowych. Jeśli chcecie oderwać się od rutyny domowej, zacząć się rozwijać i robić też coś dla siebie, to jest to bardzo dobra droga. Trzeba po prostu iść do przodu i mieć chęci. Przecież z wyzwaniami radzimy sobie MY – MAMY na co dzień ☺

Życzę powodzenia i odwagi!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Zdjęcia: archiwum prywatne Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Codziennie się czegoś uczę – historia Magdy, która pracuje jako technical writer

Magda Peciak jest mamą dwuletniej Basi i od 9 lat pracuje jako technical writer. Co spodobało jej się najbardziej i co przekonało do zawodu? Jak wygląda praca technical writera na co dzień i na jakie pytania powinnaś sobie odpowiedzieć zanim się przebranżowisz – zobacz podpowiedzi Magdy.
  • Joanna Gotfryd - 09/01/2019

Magdo, od 9 lat pracujesz jako technical writer. Wytłumacz nam czym dokładnie się zajmujesz w swojej pracy?

Pracuję w korporacji, która zajmuje się, w bardzo dużym skrócie, tworzeniem oprogramowania dla przemysłu. Takie aplikacje mogą być dość skomplikowane w konfiguracji, instalacji, bądź użyciu (ze względu na złożoność systemów produkcji). A użytkownik potrzebuje konkretnych rozwiązań, sposobów użycia i nie ma czasu na dokładne poznawanie aplikacji i szukanie rozwiązania poprzez klikanie po produkcie.

I tu właśnie potrzebna jest dokumentacja, w której klient szybko znajdzie odpowiedź na swoje pytania. Ja na co dzień piszę takie dokumentacje różnego typu (w zależności od potrzeb użytkownika i wymagań klienta).

Czy testujesz produkty, aplikacje, żeby potem dobrze opisać je w dokumentacji?

Tak, proces tworzenia dokumentacji to nie tylko pisanie. Żeby dobrze opisać dany produkt trzeba dobrze rozumieć jak on działa i samemu umieć go użyć. W mojej pracy uczestniczę czynnie w procesie tworzenia produktu, jestem częścią zespołu, który tworzy aplikację. Dzięki temu, po części też testuję to, co mam opisać, a przez to wielokrotnie znajduję problemy w produkcie, co potem pomaga w jego ulepszaniu.

Wspomniałaś podczas naszej pierwszej rozmowy, że kiedy zaczynałaś pracę w zawodzie, nikt prawie nie znał takiego pojęcia – technical writer. Jaka Ty zostałaś technical writerem? Gdzie uczyłaś się (zawodu)?

Tak właśnie było. 9 lat temu sama nie wiedziałam, że taki zawód istnieje. Skończyłam Elektrotechnikę na AGH i nie bardzo wiedziałam gdzie iść dalej. Zaczęłam też studia podyplomowe na AGH i w międzyczasie pracowałam w firmie z branży produkcyjnej. Ta praca niestety nie dawała mi zbyt wiele satysfakcji, więc zaczęłam rozglądać się za czymś innym.

Dowiedziałam się, że w firmie, w której pracowała moja przyjaciółka ze studiów, szukają osoby na stanowisko Technical Writera. Moja koleżanka była zadowolona z tej pracy, więc postanowiłam spróbować. I tak zostałam tam na dłużej niż myślałam – i jestem tam do dzisiaj. Uczyłam się na bieżąco, wedle potrzeb, głównie od starszych stażem kolegów, posiłkując się artykułami z sieci bądź książkami.

Co Cię zachęciło do tego zawodu na początku?

Pierwszą zachętą, żeby spróbować, była praca w języku angielskim (w tym języku tworzymy dokumentację i pracujemy). Poza tym to, że będę mogła robić też „techniczne” rzeczy, tzn. trochę testować, trochę „grzebać” w kodzie, trochę projektować. Zawsze mam coś, czym chcę się zająć, nauczyć jak tylko będzie wolniejsza chwila.

A co najbardziej podoba Ci się w Twojej pracy?

Najbardziej podoba mi się to, że ciągle się czegoś uczę (śmiech). Nie jestem znużona tym co robię, bo ciągle się coś zmienia, cały czas są nowe projekty, nowe technologie. Mam wiele możliwości rozwoju.

Czy możesz opowiedzieć o jakiejś sytuacji z pracy, którą szczególnie zapamiętałaś – jakiś ważny projekt lub zabawna historia?

Atmosfera w mojej pracy jest bardzo przyjacielska. Mamy trochę eventów firmowych, które nas wszystkich integrują, ale też sami spotykamy się poza pracą. Wciąż dużo się dzieje i każdy dzień przynosi nowe wyzwania ☺

Od 2 lat jesteś mamą. Co macierzyństwo zmieniło w Twoim życiu zawodowym?

Na pewno przychodzę do pracy dużo wcześniej ☺ Mam takie szczęście, że nikt nie stoi w drzwiach firmy z zegarkiem w ręku i nie pilnuje, o której przyszłam. Nie mamy sztywnych godzin pracy „od-do”. I to jest bardzo duże ułatwienie dla osób posiadających dzieci. Dzięki temu mogę przychodzić wcześniej (oczywiście po ustaleniu z moim managerem), a kiedy jest taka potrzeba, przyjść później. Dla rodzica jest to bardzo ważne.

Zawsze byłam dobrze zorganizowaną osobą, a teraz to jest już poziom master ☺ Każdy rodzic wie o czym mówię ☺ Na szczęście moja praca jest dość elastyczna godzinowo i to mi bardzo ułatwia pogodzenie wszystkich „nowych” obowiązków z pracą.

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy i kto przejmuje opiekę nad córką, kiedy Ty wyruszasz do pracy?

Moją córeczką w czasie mojej nieobecności opiekuje się niania. I jestem z tego bardzo zadowolona. Dzięki temu rano przed wyjściem do pracy jestem w stanie ogarnąć jeszcze jakieś sprawy domowe zamiast biec z dzieckiem do żłobka. To duża wygoda. Tak samo po powrocie z pracy, nie denerwuję się, jeśli się spóźniam, bo stoję w korkach. Niania w razie potrzeby może zostać z Basią chwilę dłużej.

Wymieniamy się z mężem godzinami wyjazdów i powrotów do i z pracy. Staramy się dopasować do różnych obowiązków firmowych. Jeśli trzeba, mogę też wyjść wcześniej z pracy, a potem odrobić ten skrócony czas.

Gdybyś miała powiedzieć naszym czytelniczkom od czego zacząć zmianę zawodu, pójście w kierunku technical writera – co by to było na początek? Jaki pierwszy krok?

Najpierw trzeba się zastanowić czy pisanie to jest coś, co się lubi robić. Potem czy język angielski nie jest dla mnie problemem. No i na koniec, czy się lubi uczyć nowych rzeczy. Jeśli te wszystkie kwestie są rozwiązane, to wtedy trzeba zacząć trochę czytać w sieci o tym zawodzie.

W internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat. Są różne blogi, strony, darmowe treningi. Szczerze polecam zacząć lekturę od strony http://techwriter.pl/. Tutaj jest mnóstwo przydatnych i ciekawych informacji.

A jakie są ścieżki rozwoju dla technical writera? Czym może zajmować się jak zdobędzie doświadczenie (awans – na jakie stanowisko, zmiana ścieżki na coś innego?)

Ścieżki kariery Technical Writera zależą tak naprawdę od schematu organizacyjnego danej firmy oraz od wielkości zespołów dokumentacyjnych. Jeśli chodzi o zmianę ścieżki na coś innego to Tech Writer może spróbować swoich sił jako tester, analityk biznesowy albo nawet developer (znam takie przypadki). To wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, zainteresowań oraz ilości czasu jaki trzeba poświęcić na dodatkową naukę i wdrożenie.

Na koniec proszę Cię o słowo zachęty dla mam, które myślą o wejściu do branży IT, ale boją się, że sobie nie poradzą, że mają za dużo lat 😉 czy cokolwiek innego?

Drogie mamy, nie bójcie się zmian. Jeśli moja historia Wam się podoba, jeśli uważacie to za interesujące, to po prostu trzeba spróbować. Nie ma tu ograniczeń wiekowych. Jeśli chcecie oderwać się od rutyny domowej, zacząć się rozwijać i robić też coś dla siebie, to jest to bardzo dobra droga. Trzeba po prostu iść do przodu i mieć chęci. Przecież z wyzwaniami radzimy sobie MY – MAMY na co dzień ☺

Życzę powodzenia i odwagi!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Zdjęcia: archiwum prywatne Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Codziennie się czegoś uczę – historia Magdy, która pracuje jako technical writer

Magda Peciak jest mamą dwuletniej Basi i od 9 lat pracuje jako technical writer. Co spodobało jej się najbardziej i co przekonało do zawodu? Jak wygląda praca technical writera na co dzień i na jakie pytania powinnaś sobie odpowiedzieć zanim się przebranżowisz – zobacz podpowiedzi Magdy.
  • Joanna Gotfryd - 09/01/2019

Magdo, od 9 lat pracujesz jako technical writer. Wytłumacz nam czym dokładnie się zajmujesz w swojej pracy?

Pracuję w korporacji, która zajmuje się, w bardzo dużym skrócie, tworzeniem oprogramowania dla przemysłu. Takie aplikacje mogą być dość skomplikowane w konfiguracji, instalacji, bądź użyciu (ze względu na złożoność systemów produkcji). A użytkownik potrzebuje konkretnych rozwiązań, sposobów użycia i nie ma czasu na dokładne poznawanie aplikacji i szukanie rozwiązania poprzez klikanie po produkcie.

I tu właśnie potrzebna jest dokumentacja, w której klient szybko znajdzie odpowiedź na swoje pytania. Ja na co dzień piszę takie dokumentacje różnego typu (w zależności od potrzeb użytkownika i wymagań klienta).

Czy testujesz produkty, aplikacje, żeby potem dobrze opisać je w dokumentacji?

Tak, proces tworzenia dokumentacji to nie tylko pisanie. Żeby dobrze opisać dany produkt trzeba dobrze rozumieć jak on działa i samemu umieć go użyć. W mojej pracy uczestniczę czynnie w procesie tworzenia produktu, jestem częścią zespołu, który tworzy aplikację. Dzięki temu, po części też testuję to, co mam opisać, a przez to wielokrotnie znajduję problemy w produkcie, co potem pomaga w jego ulepszaniu.

Wspomniałaś podczas naszej pierwszej rozmowy, że kiedy zaczynałaś pracę w zawodzie, nikt prawie nie znał takiego pojęcia – technical writer. Jaka Ty zostałaś technical writerem? Gdzie uczyłaś się (zawodu)?

Tak właśnie było. 9 lat temu sama nie wiedziałam, że taki zawód istnieje. Skończyłam Elektrotechnikę na AGH i nie bardzo wiedziałam gdzie iść dalej. Zaczęłam też studia podyplomowe na AGH i w międzyczasie pracowałam w firmie z branży produkcyjnej. Ta praca niestety nie dawała mi zbyt wiele satysfakcji, więc zaczęłam rozglądać się za czymś innym.

Dowiedziałam się, że w firmie, w której pracowała moja przyjaciółka ze studiów, szukają osoby na stanowisko Technical Writera. Moja koleżanka była zadowolona z tej pracy, więc postanowiłam spróbować. I tak zostałam tam na dłużej niż myślałam – i jestem tam do dzisiaj. Uczyłam się na bieżąco, wedle potrzeb, głównie od starszych stażem kolegów, posiłkując się artykułami z sieci bądź książkami.

Co Cię zachęciło do tego zawodu na początku?

Pierwszą zachętą, żeby spróbować, była praca w języku angielskim (w tym języku tworzymy dokumentację i pracujemy). Poza tym to, że będę mogła robić też „techniczne” rzeczy, tzn. trochę testować, trochę „grzebać” w kodzie, trochę projektować. Zawsze mam coś, czym chcę się zająć, nauczyć jak tylko będzie wolniejsza chwila.

A co najbardziej podoba Ci się w Twojej pracy?

Najbardziej podoba mi się to, że ciągle się czegoś uczę (śmiech). Nie jestem znużona tym co robię, bo ciągle się coś zmienia, cały czas są nowe projekty, nowe technologie. Mam wiele możliwości rozwoju.

Czy możesz opowiedzieć o jakiejś sytuacji z pracy, którą szczególnie zapamiętałaś – jakiś ważny projekt lub zabawna historia?

Atmosfera w mojej pracy jest bardzo przyjacielska. Mamy trochę eventów firmowych, które nas wszystkich integrują, ale też sami spotykamy się poza pracą. Wciąż dużo się dzieje i każdy dzień przynosi nowe wyzwania ☺

Od 2 lat jesteś mamą. Co macierzyństwo zmieniło w Twoim życiu zawodowym?

Na pewno przychodzę do pracy dużo wcześniej ☺ Mam takie szczęście, że nikt nie stoi w drzwiach firmy z zegarkiem w ręku i nie pilnuje, o której przyszłam. Nie mamy sztywnych godzin pracy „od-do”. I to jest bardzo duże ułatwienie dla osób posiadających dzieci. Dzięki temu mogę przychodzić wcześniej (oczywiście po ustaleniu z moim managerem), a kiedy jest taka potrzeba, przyjść później. Dla rodzica jest to bardzo ważne.

Zawsze byłam dobrze zorganizowaną osobą, a teraz to jest już poziom master ☺ Każdy rodzic wie o czym mówię ☺ Na szczęście moja praca jest dość elastyczna godzinowo i to mi bardzo ułatwia pogodzenie wszystkich „nowych” obowiązków z pracą.

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy i kto przejmuje opiekę nad córką, kiedy Ty wyruszasz do pracy?

Moją córeczką w czasie mojej nieobecności opiekuje się niania. I jestem z tego bardzo zadowolona. Dzięki temu rano przed wyjściem do pracy jestem w stanie ogarnąć jeszcze jakieś sprawy domowe zamiast biec z dzieckiem do żłobka. To duża wygoda. Tak samo po powrocie z pracy, nie denerwuję się, jeśli się spóźniam, bo stoję w korkach. Niania w razie potrzeby może zostać z Basią chwilę dłużej.

Wymieniamy się z mężem godzinami wyjazdów i powrotów do i z pracy. Staramy się dopasować do różnych obowiązków firmowych. Jeśli trzeba, mogę też wyjść wcześniej z pracy, a potem odrobić ten skrócony czas.

Gdybyś miała powiedzieć naszym czytelniczkom od czego zacząć zmianę zawodu, pójście w kierunku technical writera – co by to było na początek? Jaki pierwszy krok?

Najpierw trzeba się zastanowić czy pisanie to jest coś, co się lubi robić. Potem czy język angielski nie jest dla mnie problemem. No i na koniec, czy się lubi uczyć nowych rzeczy. Jeśli te wszystkie kwestie są rozwiązane, to wtedy trzeba zacząć trochę czytać w sieci o tym zawodzie.

W internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat. Są różne blogi, strony, darmowe treningi. Szczerze polecam zacząć lekturę od strony http://techwriter.pl/. Tutaj jest mnóstwo przydatnych i ciekawych informacji.

A jakie są ścieżki rozwoju dla technical writera? Czym może zajmować się jak zdobędzie doświadczenie (awans – na jakie stanowisko, zmiana ścieżki na coś innego?)

Ścieżki kariery Technical Writera zależą tak naprawdę od schematu organizacyjnego danej firmy oraz od wielkości zespołów dokumentacyjnych. Jeśli chodzi o zmianę ścieżki na coś innego to Tech Writer może spróbować swoich sił jako tester, analityk biznesowy albo nawet developer (znam takie przypadki). To wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, zainteresowań oraz ilości czasu jaki trzeba poświęcić na dodatkową naukę i wdrożenie.

Na koniec proszę Cię o słowo zachęty dla mam, które myślą o wejściu do branży IT, ale boją się, że sobie nie poradzą, że mają za dużo lat 😉 czy cokolwiek innego?

Drogie mamy, nie bójcie się zmian. Jeśli moja historia Wam się podoba, jeśli uważacie to za interesujące, to po prostu trzeba spróbować. Nie ma tu ograniczeń wiekowych. Jeśli chcecie oderwać się od rutyny domowej, zacząć się rozwijać i robić też coś dla siebie, to jest to bardzo dobra droga. Trzeba po prostu iść do przodu i mieć chęci. Przecież z wyzwaniami radzimy sobie MY – MAMY na co dzień ☺

Życzę powodzenia i odwagi!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Zdjęcia: archiwum prywatne Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail