Czego szukasz

Co ciąża zmieniła w moim życiu?

W życiu każdej kobiety ciąża wprowadza pewne zmiany. U jednych są to kosmetyczne poprawki, ale u innych świat wywraca się do góry nogami. Jednak nie znaczy to, że nadchodzące zmiany przyniosą coś złego, wręcz przeciwnie. W moim przypadku okazało się, że każda ciąża niosła ze sobą wiele nowych zmian, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem teraz, więc nie mogę ich nazwać złymi.

Co ciąża zmieniła w moim życiu

Co ciąża zmieniła w moim życiu?

Czasem się zastanawiam kim bym była gdyby nie ciąże i dzieci, co zrobiłabym ze swoim życiem i gdzie byłabym teraz. Oczywiście mogę snuć domysły, ale zamiast tego postanowiłam podsumować wszystkie zmiany w moim życiu, które zaszły dzięki decyzjom o ciąży.

Dorastanie bez tutoriali

Gdy zaszłam w pierwszą ciążę byłam młodą dziewczyną, poszukującą swojej drogi jeszcze pod kątem edukacji. Miałam za sobą tylko dwa krótkie epizody z pracą dorywczą, a na rozmowach rekrutacyjnych wypadałam kiepsko przez małą pewność siebie. Zresztą skoro miało się pojawić dziecko, to nie miałam nawet o czym myśleć.

Podjęliśmy z narzeczonym decyzję o ślubie i odpowiedzialnym, dorosłym życiu. Przeszliśmy przyspieszony kurs dorastania. Nie szło nam idealnie, mieliśmy różne dołki, ale dzięki temu dorośliśmy, poznaliśmy wartość zarobionego pieniądza i nauczyliśmy się brania odpowiedzialności za własne decyzje.

Przeczytaj także: Co ma wspólnego motyl z macierzyństwem?

Odcięcie pępowiny

Tym razem wcale nie chodzi o szpitalny przywilej ojców. Bardzo szybko musieliśmy nauczyć się radzić sobie we dwoje. Nie mogliśmy mieszkać w naszych domach rodzinnych, bo nie było na tyle miejsca. Rodzice od razu nam zapowiedzieli, że nie będą mogli opiekować się naszymi dziećmi i tak jest do dziś. Oczywiście możemy liczyć na ich doraźną pomoc, ale od początku wchodziliśmy w dorosłość bez trzymania za rączkę przez opiekunów. Dziś wiem, że wyszło nam to na dobre, szukamy rozwiązań w każdej sytuacji i radzimy sobie jako dość młodzi rodzice trójki dzieci.

Rodzicielska nieporadność

Na początku rodzicielstwo nie było łatwym zadaniem. Wszystko wydawało się trudne, nawet podstawowa obsługa naszego pierwszego noworodka. Każdy spacer to była wyprawa, która wymagała długich przygotowań i odpowiedniego ekwipunku. Z każdym kolejnym dzieckiem było coraz łatwiej. Przy pierwszym dziecku wyjazd na wakacje wydawał mi się trudną misją z przeszkodami.

Teraz myśląc o wakacjach, nie patrzymy pod tym kątem. Bierzemy raczej pod uwagę to, żeby zabrać jak najmniej rzeczy, by się zgrabnie zapakować i obmyślamy plany na aktywny wypoczynek. Podołaliśmy też z zapisem do przedszkola. Okazało się, że łatwiej zapisać rodzeństwo, niż jedno dziecko. Żaden problem, który dotyczy dzieci przestał być dla nas nie do przejścia.

Zawodowe porażki i sukcesy

Gdy nasza pierwsza córka skończyła rok postanowiłam poszukać pracy. Wpadłam w klasyczne koło: nie było nas stać na żłobek czy opiekunkę, dlatego chciałam dostać pracę, by zapisać dziecko, zacząć pracować, żeby płacić za żłobek lub móc zatrudnić nianię, ale nie dostawałam pracy, bo miałam małe dziecko w domu.

Wtedy postanowiliśmy, że zostanę jeszcze w domu, a mąż będzie pracował i się dokształcał. Dzięki temu awansował i dostawał podwyżki. W międzyczasie podjęliśmy decyzję, że chcemy mieć jeszcze dwójkę dzieci. Ja miałam też czas by przemyśleć swoje zawodowe plany na przyszłość. Przyznaję, że wpadałam na różne, lepsze i gorsze pomysły, do których nie wiedziałam jak się zabrać, a przez 6-letnie zasiedzenie w domu chęci zaczynało brakować.

Dziś pracuję zdalnie z domu z małym dzieckiem na kolanie, dzięki czemu ćwiczę samodyscyplinę i planowanie całego dnia co do minuty. Patrzę na siebie i męża sprzed 6 lat oraz dzisiaj i widzę, jak wiele się w nas zmieniło – staliśmy się ambitni i pełni chęci do pracy.

Przeczytaj także: Czy jestem dobrą mamą? Macierzyństwo a wyrzuty sumienia

Dzieci – przeszkoda, czy pomoc

Wiele osób uważa, że dziecko skłania do wyrzeczeń, może być przeszkodą w osiąganiu sukcesów, może być obciążeniem. Ja dzięki dzieciom nauczyłam się wielu rzeczy, które wpłynęły na pozytywną zmianę mnie jako człowieka i na zmianę mojego charakteru. Umiem działać przy dzieciach, potrafię planować, ogarniać kilka rzeczy jednocześnie, jestem mistrzem logistyki i potrafię wybrnąć z różnych, nieprzewidzianych sytuacji.

Powiem więcej, to trzecie dziecko było zapalnikiem do zmian – do znalezienia pracy, do zrobienia czegoś ze swoim życiem. Pojawienie się najmłodszego syna to była jedna z lepszych zmian w naszym życiu, która pociągnęła za sobą inne dobre zmiany.

Licz na siebie

Pamiętam to stare powiedzenie „Umiesz liczyć, licz na siebie”. Z takich hasłem dorastałam, będąc pewna, że wszystko co osiągnę będzie tylko moją zasługą. Poniekąd jest to prawdą, ale co nieco się zmieniło. Każdy sukces jest też zasługą męża i dzieci. Oni są moimi kibicami, ja kibicuję im. Wspieramy się wszyscy, oni są moją największą motywacją. Dzieci są pozytywnym motorkiem, do zmian na lepsze w życiu. Jest to jednocześnie jeden z ważniejszych argumentów, że ciąża niesie ze sobą pozytywne zmiany.

Przeczytaj także: Mąż Cię nie wspiera? Dlaczego powinien – rozmowa z Marcinem, mężem i tatą

Ciało i zdrowie

Czy ciąża zmienia ciało? Owszem zmienia. Trzy ciąże zmieniają ciało jeszcze bardziej. Ale to nie znaczy, że po ciąży kobieta wygląda jak gruba beczka, która zajada zupki chińskie na obiad. Ciąża i macierzyństwo zmieniają podejście do zdrowia i dbania o siebie. Kobiety odżywiają się lepiej, zdrowiej, dbają o jakość posiłków, o dużą ilość witamin. Zmieniające się ciało motywuje do zadbania o swój wygląd. Przed ciążą jadłam co chciałam, często był to fast food, przed imprezą w mieście.

Warzywa i owoce nie wydawały mi się smaczną i sycącą przekąską, a wysiłek fizyczny podejmowałam tylko wtedy, gdy spóźniona pędziłam na tramwaj. W ciąży zaczęłam wprowadzać zmiany, jadłam zdrowiej, pokochałam warzywa i chodziłam pieszo gdzie tylko mogłam. Zdrowe nawyki zostały do dziś.

Jak widać z beztroskiej, młodej, trochę naiwnej dziewczyny zmieniłam się w odpowiedzialną, pewną siebie kobietę. Wiem czego chcę, by pogodzić pracę z rodziną podjęłam się pracy homeworkingowej. Razem z mężem rozwinęliśmy skrzydła i wierzymy, że każdy dzień przynosi coś dobrego. Dzięki ciążom jesteśmy w tym miejscu i mamy wymarzoną rodzinę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie