Czego szukasz

10 powodów dlaczego rola ojca w wychowaniu dziecka jest ważna

Nie da się ukryć, że ojciec to niezastąpiona osoba w życiu dziecka. Choć czasem nadal pokutuje przekonanie, że to więź matka – dziecko jest tą najważniejsza, wiemy już, że rola taty jest nie mniej ważna. Dlaczego rola ojca jest tak istotna w wychowaniu dziecka?

  • Kinga Pukowska - 21/06/2018
tata z dzieckiem na kolanach

Jasper Juul w swojej książce „Być mężem i ojcem” mówi, jak trudno może być współczesnym ojcom odnaleźć się w zmieniającym bardzo świecie wysokich oczekiwań. Często sami mając za wzór tak zwanego „ojca nieobecnego” (który głównie zajmował się zabezpieczeniem finansowym całej rodziny), nie zawsze zdają sobie sprawę, jak wiele mają i mogą zaoferować swoim dzieciom.

Poniżej podaję 10 powodów dlaczego rola ojca w wychowaniu dziecka jest ważna, jednak tych punktów może być zdecydowanie więcej.

1. Obecność już od pierwszych dni życia

Wydaje się, że pierwsze dni i tygodnie po narodzinach to czas silnej relacji z mamą, czas poznawania się „od drugiej strony”, po 9 miesiącach kontaktu przez skórę brzucha. Hormony towarzyszące mamie w czasie ciąży i porodu wspierają ją w budowaniu silnej emocjonalnej więzi.

U ojca sprawa wygląda nieco inaczej. Kiedyś przyjęło się mówić, że tata „pojawia się” w życiu dziecka, kiedy ono może zacząć z nim coś robić: zagrać w piłkę, zbudować karmnik dla ptaków albo wybrać się na wyprawę.

Obecne pokolenie młodych ojców już wie, że angażowanie się od pierwszych chwil, wręcz od momentu pojawienia się dwóch kresek na teście ciążowym to „lokata kapitału” na przyszłość. Spacer z wózkiem, przewijanie, kąpanie –to proste czynności, które z łatwością budują silną relację ojciec – dziecko.

2. Szacunek i wsparcie

Mówi się, że najlepsze co ojciec może zrobić dla swoich dzieci to kochać ich matkę. To ważne lekcje dla syna i córki, jak wyglądają relacje damsko-męskie. Tu nie potrzeba słów, to nauka przez obserwacje i przyjmowanie pewnych postaw jako oczywiste.

Szacunek i wrażliwość na potrzeby najważniejszej osoby w życiu dzieci (a przynajmniej na pewnym etapie najważniejszej), zapewnia dzieciom poczucie bezpieczeństwa i spokój. Bo przecież to, czego najbardziej pragną dzieci to szczęśliwa mama i szczęśliwy tata.

A nawet gdy coś pójdzie nie tak i wspólne drogi rodziców muszą się rozejść, a miłość niestety gdzieś przepadnie, szacunek może pozostać, wręcz powinien. I choć to „wyższa szkoła jazdy”, to jednak przez wzgląd na kształtowanie się charakteru i doświadczenia najmłodszych, warto zadbać o wzajemność, uważność i spokój w relacjach.

3. Pierwsza lekcja komunikacji i tolerancji

Mama jest mamą, a tata tatą. Mają inną wrażliwość, temperament, osobowość. Wywodzą się też z różnych rodzin, różnych tradycji. Czasem zgadzają się ze sobą co do joty, lecz częściej mogą mieć odmienny pogląd, szczególnie na sprawy mniejszej wagi.

Dla dzieci to pierwsza lekcja, jak żyć w zgodzie ze sobą, jednocześnie szanując odmienność innej osoby. To także szkoła komunikacji i kompromisów. Dzieci nie potrzebują zawsze zgodnych rodziców, lecz autentycznych i wrażliwych na odmienność tej drugiej strony.

4. Partnerstwo

Nie ma lepszej inwestycji na przyszłość, niż stworzenie takiego domu, w którym tata i mama są partnerami, wspólnie dzielą się obowiązkami domowymi, dając sobie przestrzeń na rozwój zawodowy i samorealizację.

Czas sztywnego podziału, gdy troska o dom spoczywała głównie na barkach kobiety, mamy nadzieję bezpowrotnie minął. I choć nadal badania pokazują, że to głównie matki zajmują się gotowaniem, sprzątaniem czy praniem, to jednak coraz więcej ojców widzi potrzebę zmiany i pokazania swoim dzieciom, że można inaczej.

Zatem budując od początku swoją małą komórkę społeczną, warto na każdym kroku zastanowić się, czy chcę aby w przyszłości życie mojej córki wyglądało jak życie jej mamy?

5. Ekspert

Często zapracowani ojcowie nie mają zbyt wielu okazji do spędzania czasu ze swoim małym dzieckiem. Niektórzy wybierają swego rodzaju specjalizację: stają się ekspertami od codziennych kąpieli (nikt tak dobrze nie poradzi sobie z kąpielą niemowlaka jak silne ręce taty!) albo wieczornych rytuałów.

Takie elementy dnia, które najlepiej działają właśnie z tatą budują wyjątkowo bliską więź, ale i poczucie wartości ojca. Tata też świetnie potrafi zatroszczyć się o potrzeby swojego dziecka!

6. Czas z tatą jest inny niż czas z mamą

Nie popadając w stereotypy, nie chodzi tu o pieczenie świątecznych pierniczków z mamą (tata może być przecież mistrzem kuchni!), a oprawianie choinki z tatą (mamy też świetnie sobie radzą z piłą i młotkiem, a niektóre nawet lubią brudzić się żywicą).

Jednak najczęściej inne aktywności wypełniają czas spędzony z każdym z rodziców. To świetna okazja do dzielenia wspólnych pasji, a dziecko ma okazję spojrzeć na otaczającą go rzeczywistość z różnej perspektywy. Bo przecież inaczej świat pokazuje tata, a inaczej mama!

7. Męski wzorzec

Wszyscy już wiedzą, że dzieci uczą się przez przykład. Żadne słowa nie zastąpią czerpania z obserwacji życia codziennego. Przyglądając się rodzicom dowiadują się jak wygląda relacja kobiety i mężczyzny, na czym polega rola matki i ojca, jak to jest być kobietą i mężczyzną.

Wydaje się, że to już ugruntowany pogląd, że ojciec jest dla córki pierwszym wzorcem męskim – dzięki niemu kształtuje swój stosunek do płci odmiennej, uczy się jak powinna być kochana przez mężczyzn, czy jak powinna ich traktować. Dla syna tata jest niezwykle ważny dla psychicznej separacji od matki, nauki odpowiedzialności i szacunku dla kobiet.

8. Granice

Niejednokrotnie panie w przedszkolu proszą, aby szczególnie w pierwszych tygodniach to ojcowie przyprowadzali swoje dzieci, bo rozstania są wtedy łatwiejsze (choć bywają wyjątki).

Nie znaczy to absolutnie, że ojcowie kochają mniej, czy mniej się przejmują emocjami swoich dzieci. Jednak męskie granice są często inne niż te żeńskie, wyraźniej zarysowane.

W późniejszych latach to ojcowie często są bardziej konsekwentni, wymagają i oczekują, wysoko stawiając poprzeczkę. Choć łatwo można przesadzić oczekując zbyt dużo. Jednak troska i wrażliwość na dziecięce możliwości połączona z ojcowską wiarą „wiem, że dasz radę” dodają skrzydeł i pomagają osiągać to, co z pozoru wydawało się niemożliwe!

9. Męska wrażliwość

Macierzyństwo „rozmiękcza”: młode mamy płaczą na widok maleńkich stópek, czy w czasie niektórych reklam. A co z mężczyznami? Niejednokrotnie narodziny dziecka wyzwalają w nich niespodziewane lawiny emocji, a zdjęcia wzruszonych do łez młodych ojców z sal porodowych obiegają internet.

Łzy w oczach ojca przestały być niemęskie. Wyrażanie emocji, do niedawna tabu szczególnie w męskim gronie, staje się tematem publicznych dyskusji. Dziś już wiemy, że nie trzeba ich ukrywać, że można je konstruktywnie wyrażać, a mokre oczy to nie powód do wstydu.

Tata może też pokazać swoim dzieciom jak radzić sobie z tymi trudnymi emocjami, tak aby nie ranić najbliższych, a jednocześnie zatroszczyć się o siebie. Po prostu, jak wziąć za swoje emocje odpowiedzialność.

10. Sojusz z nastolatkiem

Nadchodzi taki moment w życiu każdego człowieka, kiedy wydaje mu się, że nikt go nie rozumie i każdy jest przeciwko niemu – to okres dorastania. To czas kiedy kończy się wychowanie. To jak wyglądają relacje nastolatka z rodzicami zależy od wielu czynników, ale nie da się ukryć, że pracuje się na nią już wiele lat wcześniej.

Niezależnie, czy w wiek dorastania wchodzi córka, czy syn, konfrontacje z męskim, ojcowskim punktem widzenia znaczą bardzo wiele. Czas kontestowania i odkrywania własnej tożsamości to wyzwanie nie tylko dla nastolatka, ale i dla jego rodziców.

Dobrze jest gdy mama z tatą są dla siebie wsparciem w tym czasie. Jeśli sami pamiętają swoje doświadczenia z okresu dojrzewania mogą stać się również dużą pomocą dla swojego zmagającego się z burzą hormonów potomka.

Tata to dla dziecka parter, przyjaciel, wzór, ale i ktoś z kim można się konstruktywnie spierać, pokłócić się, a czasem rywalizować. Mądry ojciec to taki, który w tym wszystkim znajdzie złoty środek, umiar i równowagę.

Rodzicielstwo to ścieżka ogromnego rozwoju osobistego. Starając się być jak najlepszym rodzicem sięgamy do swoich najgłębszych i najcenniejszych zasobów.

Bycie tatą to rola życia, choć nie zawsze łatwa. Wspieranie syna w jego wzrastającej męskości i towarzyszenie córce w rozwijającej się kobiecości, to doświadczenia, których nie można z niczym porównać.

Warto być świadomym i obecnym tatą, począwszy od pierwszych dni życia naszych dzieci. Bo choć dzieci nie do końca są naszym przedłużeniem, to jednak każde z nich niesie w sobie cząstkę mamy i taty.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Pukowska
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Czyżby kobieta kobiecie wilkiem?

Tak wiele mówimy o stale rosnących wymaganiach wobec kobiet, o tym, jak ogromne oczekiwania stawia przed nami społeczeństwo i w ogóle cały świat. Rodzina musi być, bez dwóch zdań. Dzieci no przynajmniej dwoje i koniecznie z wyjątkowymi talentami i osiągnięciami. Rozmiar, no chociaż 36. Kariera zawodowa - poukładana. Rozwój osobisty – nieustanny. No i koniecznie to wszystko w wersji bio i eko, z uśmiechem na twarzy i poczuciem ogromnego spełnienia.
  • Ewelina Florkiewicz - 17/10/2019
kobieta trzyma w rękach lusterko

(Nie)Doskonałe

Kto tak właściwie mówi? Mężczyźni? Przyznam, że nie spotkałam żadnego, który miałby takie oczekiwania wobec swojej czy jakiejkolwiek innej kobiety. Nie czytałam też żadnego artykułu autorstwa płci męskiej o tym, co powinnyśmy robić i jak wyglądać. No więc kto?

Czyżby kobieta kobiecie wilkiem?

Rzeczywiście mówi się, że same oceniamy inne kobiety wyjątkowo krytycznie i surowo. Zazwyczaj dodaje się tu bezsprzeczną winę mediów społecznościowych oraz przekazów płynących do nas z gazet i telewizji. Nie sposób stanowczo zaprzeczyć i być może coś w tym wszystkim jest, jednak wciąż mnie to nie przekonuje.

Co chwilę trafiam na społeczności i grupy dedykowane kobietom, inicjatywy oferujące wsparcie w rozmaitych tematach od laktacji po przemoc domową. Nie prowadzą ich mężczyźni tylko my same dla siebie nawzajem.

Czytam fora i komentarze, gdzie dobre rady zdecydowanie przeważają nad hejtem. Dodatkowo, rozglądam się wokół siebie. Otaczają mnie wspaniałe kobiety, nigdy od żadnej nie usłyszałam, że ta czy owa są gorsze, bo przytyły, czy zamiast ugotować obiad poszły z dzieckiem na frytki.

To jak to z nami jest? Skąd te wszystkie wymagania się wzięły?

Tymczasem staję wieczorem przed lustrem, przyglądam się uważnie, twarz no niby bez dramatu, ale cieszyć się też nie ma z czego. Ciało, niby od porodu schudłam 20 kg, ale to wciąż nie to. Rozmiar niby S, ale co się dziwić jak mam 150 cm wzrostu. Rezygnując z dalszych oględzin, kładę się do łóżka, ale myśli nie odpuszczają.

Jestem fajną mamą – stwierdzam, dzieciaki mnie kochają to pewne, więc chyba jest ze mną dobrze. Gdy już prawie wydaje mi się, że jednak jestem super to przypominam sobie, że dziś zupełnie niepotrzebnie na nich nakrzyczałam, a dodatkowa bajka po kolacji była jednak zbędna. A jakby tego było mało, to właśnie minął kolejny wieczór, który miałam poświęcić na prasowanie, nie chciało mi się.

Ciągle coś mi tu nie pasuje – jestem przecież szczęśliwą kobietą. Zawodowo i rodzinnie czuję się spełniona i zadowolona z tego, jak układa się moje życie. A jednak patrząc w lustro, czy myśląc o sobie to wciąż w głowie wybrzmiewa jakieś ale i niby, a ja wciąż chce więcej i bardziej.

O co w tym wszystkim chodzi?

Mogłabym po prostu przyznać się do swoich kompleksów i zakończyć temat. Jednak biorąc pod uwagę fakt, jak długa i żywa jest dyskusja na temat dążącej do nieosiągalnego ideału współczesnej kobiety oraz jak wiele skrajnych emocji w nas wzbudza, pozwala mi sądzić, że nie jest to tylko indywidualna kwestia.

Uważam, że wcale nie jesteśmy surowe dla innych kobiet czy zazdrosne o nie. Wcale też chorobliwie nie porównujemy się do innych. My po prostu jesteśmy ambitne, chcemy być we wszystkim absolutnie idealne.

Skąd zatem się to wzięło, skoro nikt nam tego nie narzuca?

Naprawdę długo o tym myślałam. Może po prostu chcemy nadrobić przeszłość? Przez wieki nasza rola społeczna ograniczała się do bycia gospodynią domową, o naszym życiu decydował najpierw ojciec, a potem mąż. Z dostępem do nauki mówiąc delikatnie, bywało różnie, a o jakimkolwiek aspekcie niezależności mogłyśmy tylko pomarzyć.

Po wielu latach możemy się uczyć, rozwijać, głosować, pracować. Jesteśmy wolne i niezależne. Mamy prawo do bycia sobą, realizowania swoich marzeń i mówienia o swoich potrzebach. Nasz wkład w rozwój tego świata jest już absolutnie niepodważalny. W relatywnie krótkim czasie osiągnęłyśmy tak wiele! A my wciąż coś sobie udowadniamy i każdego dnia chcemy być w czymś lepsze. Ciekawe kiedy to dążenie do ideału ustąpi dumie, do której już od dawna mamy prawo.

Życzę sobie, żeby trafił się taki tydzień, podczas którego każdego dnia będę wstawać i kłaść się spać ze szczerym przekonaniem, że jestem naprawdę super. Może za miesiąc, może za rok, może kiedyś, na pewno nie dziś. Czuję, że nie jestem w tym pragnieniu odosobniona 😉

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewelina Florkiewicz
Z wykształcenia jestem filologiem języka polskiego. Zawodowo od 8 lat zajmuję się komunikacją, marketingiem i employer brandingiem. Uwielbiam pisać, tworzyć i organizować i nieustannie poszukuję nowych wyzwań. Prywatnie jestem żoną oraz mamą Zosi i Kazika, którzy sprawili, że zupełnie inaczej patrzę na siebie i otaczający mnie świat.

Gdy dzieci wyfruwają z gniazda – czym wypełnić czas?

Badania pokazują, że „wyfrunięcie” dzieci z domu to jeden z trudniejszych momentów w życiu mam. Choć teoretycznie powinniśmy cieszyć się stabilną sytuacją finansową i wolnym czasem, odczuwamy… pustkę. Jak sobie z tym poradzić? To nie takie trudne – po prostu zapełnij ten czas wszystkim tym, na co wcześniej nie miałaś czasu albo sił.
  • Karolina Wojtaś - 16/10/2019
mama i nastoletnia córka

Syndrom pustego gniazda

Nie dotyka to wszystkich kobiet. Eksperci zaznaczają, że jest to problem przede wszystkim w domach, w których partnerzy przez wiele lat skupiali się tylko na dzieciach (a nie na sobie) i u kobiet, które nie mają na siebie pomysłu – bo tak bardzo przyzwyczaiły się do bycia przede wszystkim niezbędną wszystkim mamą.

W obu przypadkach możesz sobie pomóc. To ważne, bo siedzenie w pustym mieszkaniu i żałowanie czasu, który już nie wróci, nikomu nie pomoże, a Ciebie może nawet wpędzić w nałóg albo depresję. Nie wiesz, co dokładnie powinnaś zrobić? Czym wypełnić wolny czas? Oto kilka ciekawych pomysłów.

Przeproś się z aktywnością fizyczną

Sam ten pomysł wzbudza w Tobie chęć ucieczki? A jednak namawiamy Cię, żebyś porzuciła pierwsze zniechęcenie i spróbowała. Powodów jest aż nadto. Po pierwsze – czy wiedziałaś, że mitem jest twierdzenie, że aktywność fizyczna wyczerpuje? Jest dokładnie odwrotnie – im więcej ćwiczymy, tym więcej mamy sił.

Kiedy jesteś zmęczona i zdołowana, to właśnie aktywność – bieganie czy kilka długości basenów, poprawi Ci humor. Wysiłek fizyczny powoduje wyrzut endorfin, zwanych „hormonami szczęścia”, więc czujemy się po nim lepiej.

To jednak nie wszystko. Jeśli np. codziennie zaczniesz biegać, zmniejszyć ryzyko zawału serca o 50% (!). Wydłużysz swoje życie o jakieś 6 lat. I zaczniesz czuć się pewnie w swojej skórze, bo treningi dodają pewności siebie i pozwalają zrzucić fałdki… tu i ówdzie.

Ważna rada: Jeśli chcesz spróbować, to wyznacz sobie treningowy plan i zapisuj swoje dokonania. Choć teraz trudno Ci w to uwierzyć, pokonywanie swoich własnych rekordów działa niezwykle motywująco.

Zacznij podróżować

Powiedzmy sobie szczerze – jak często chciałaś gdzieś pojechać, ale było za drogo, nie było czasu albo nikomu nie pasowały terminy? A teraz drugie pytanie – jeśli nie teraz, to właściwie kiedy? Jako 80-latka prawdopodobnie nie będziesz miała na to ani sił, ani chęci.

Pamiętaj jednocześnie, że nie chodzi o drogie kurorty – poleżeć na plaży możesz wszędzie. Niech Twoim celem stanie się na przykład zwiedzanie restauracji w różnych krajach. Albo prościej – zobaczenie wszystkich interesujących Cię miejsc w Polsce. Jeśli zaangażujesz w plan swojego męża/partnera, odnowicie i odświeżycie Waszą relację. Na pewno się przyda.

Znajdź sobie hobby

Każda z nas ma coś, co lubi robić – co nas przyciągało od zawsze, ale jakoś nie było okazji, czasu i żal było pieniędzy. Teraz możesz pójść w tym kierunku. Jeśli od zawsze lubiłaś malować – kup te sztalugi i zacznij bawić się w malarkę z prawdziwego zdarzenia. Sprawdź swoje możliwości i ciesz się przyjemnie spędzanym czasem.

Nikt nie musi tego kupować, nie musisz odnieść wielkiego sukcesu (ani nawet małego). Masz się relaksować przy samej czynności. A czy to będzie szycie na maszynie, malowanie na płótnie, rękodzieło czy pielęgnowanie grządek na nowo kupionej działce – to już tylko Twój wybór.

Odnów znajomości

Od razu umówmy się – nie na Facebooku, bo takie kontakty tylko sprzyjają samotności. Odezwij się do starych kumpelek, choćby i tych ze szkoły. Zapytaj, czy zechciałyby umówić się na lampkę wina albo pyszną kawę. Jeśli masz ochotę – zrób imprezkę albo uroczystą kolację.

Jeżeli jednak takie kontakty nie bardzo Ci odpowiadają, zacznij proponować wspólne wyjścia bardziej „aktualnym” znajomym – koleżankom z pracy czy z zajęć fitness.
Przede wszystkim jednak – nie czekaj na to, aż ktoś wyjdzie z inicjatywą. Zrób to sama.

Odśwież swój związek

Z badań wynika, że syndrom pustego gniazda wraz z jego wszystkimi negatywnymi objawami dotyczy zwłaszcza kobiet, które nie mają dobrych relacji z partnerem. Trudno się tu właściwie dziwić – kiedy para przez lata w swoich rozmowach koncentruje się wokół dzieci, ich wyprowadzenie się może przynieść smutną prawdę o oddaleniu się od siebie.

Czy da się to naprawić? Oczywiście i właśnie teraz jest na to najwyższy czas. Macie mnóstwo okazji, by przypomnieć sobie, dlaczego się w sobie zakochaliście.

Możecie obrać za cel stworzenie rankingu knajpek w Waszym mieście, zacząć chodzić do kina, wspólnie uprawiać sport, jeździć na wycieczki rowerowe albo zapisać się na zajęcia taneczne. Na początku może być dziwnie, ale z czasem z pewnością poczujecie atmosferę dawnych lat.

Zrób coś, co zawsze chciałaś zrobić

Może to być prawo jazdy, którego brak zawsze utrudniał Ci życie, ale nigdy nie miałaś dość czasu, by się za to zabrać. Może być to szkoła języka obcego albo dokończenie szkoły średniej czy studiów. Każda z nas ma taką zaległą sprawę – teraz masz czas, aby się za nią zabrać. Bez nacisku, bez stresu, w swoim tempie.

Zaangażuj się w działalność charytatywną

Z badań wynika, że Polacy są coraz bardziej zaangażowani w pomaganie innym. Ty też możesz pracować w formie wolontariatu – jeśli lubisz pomagać i doceniasz uśmiech jako zapłatę, to nic nie stoi na przeszkodzie. Może być to zarówno praca w schronisku, jak i hospicjum. Poszukaj informacji i zacznij robić coś, dzięki czemu poczujesz sens życia.

Zrób remont mieszkania albo… zmień adres

Mówi się, że Polacy najchętniej robią remonty w trakcie urlopu, bo w codziennym biegu nie mają na nie czasu. Twój czas jednak już nie biegnie. Masz go wystarczająco, aby przygotować wszystko krok po kroku, zaplanować każdy kąt.

Możesz też zmienić mieszkanie – np. na mniejsze, jeśli rozmiar aktualnego, już niemal pustego, Cię przytłacza. Wizja zmian dodaje skrzydeł i energii do działania.

To jest Twój czas

Wciąż jesteś mamą, wciąż będziesz miała kontakt z dziećmi. Ale jednocześnie zadbaj o siebie. Zamiast dołować się tym, że jesteś samotna, wykorzystaj dobrze każdą godzinę i zacznij wreszcie robić wszystko, o czym marzyłaś przez lata. Najtrudniejszy jest pierwszy krok – potem już się wkręcisz… i tak zostanie. 😉

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail