Czego szukasz

#TataNaUrlopie – to wsparcie dla partnerki i budowanie relacji z dzieckiem

“Bardzo miło wspominam trzymiesięczny okres, kiedy to mogłem w stu procentach poświęcić się opiece nad dzieckiem” – opowiada Zbyszek Adamczyk, pracownik wrocławskiej Nokii, który po tym jak jego syn Hubert skończył dziesięć miesięcy, udał się na urlop wychowawczy, aby jego partnerka mogła wcześniej wrócić do pracy. Przeczytaj jak Zbyszek wspomina ten czas i czy ponownie zdecydowałby się na takie rozwiązanie.

tata na urlopie wychowawczym

Zbyszku, dokończysz zdanie? Współczesny tata jest…

Uniwersalny, wspierający, otwarty na wyzwania. 🙂

Jesteś tatą, pracujesz i masz za sobą trzymiesięczny urlop wychowawczy. Podczas naszej ostatniej rozmowy z entuzjazmem w głosie powiedziałeś, że chętnie byś to powtórzył. 🙂

Bardzo miło wspominam trzymiesięczny okres, który mogłem w stu procentach poświęcić się opiece nad dzieckiem. Pomimo pewnych trudności, które są nieodzowne na tym etapie rozwoju dziecka, zdecydowana większość wspomnień to te przyjemne, pozytywne, kiedy mogliśmy z synem spędzać czas razem. W czasie tych trzech miesięcy stworzyła się między nami bardzo fajna więź.

Czyli można powiedzieć, że jeśli życie napisałoby taki scenariusz i miałbyś możliwość podarowania czasu i uwagi dla swojego dziecka, bez wahania zrobiłbyś to, na jakiś czas zawieszając swój rozwój zawodowy?

Jeśli byłaby taka szansa to myślę, że nie zawahałbym się. Powtórzyłbym to. Niemniej jednak, należy zaznaczyć, że to nie jest decyzja zero jedynkowa. Trzeba wziąć pod uwagę różne inne czynniki (pełniona funkcja, dojrzałość zespołu, możliwość delegacji zadań na ten okres, finanse).

urlop wychowawczy
Zbyszek Adamczyk z synem Hubertem

Chciałabym trochę odczarować to, jak postrzegane są urlopy związane z opieką nad dzieckiem. Wiesz jak się potocznie mówi o urlopach macierzyńskim, czy wychowawczym? Że mama „siedzi z dzieckiem w domu”? „Siedziałeś z dzieckiem w domu”? Jak to wygląda „od kuchni”?

Absolutnie nie siedziałem. Korzystaliśmy z uroków wiosny. Tak się zbiegło, że urlop rozpoczynałem w kwietniu, kiedy robiło się coraz cieplej. Od spacerów po okolicznych parkach, lasach, po wypady tramwajem do klubokawiarni, gdzie Hubert mógł integrować się ze swoimi rówieśnikami i nabywać nowe umiejętności.

Jedzenie zawsze zabieraliśmy ze sobą, więc harmonogram posiłków był zachowany. 🙂 Zwykle tak celowałem z tymi wypadami, żeby „standardowe” drzemki w żaden sposób nie zostały zakłócone.

Przeczytaj także: TataNaUrlopie – obowiązki „rodzinno-domowe” należy dzielić między siebie

Brzmi cudownie. To idealne warunki dla dziecka, a patrząc z perspektywy Twojego czasu spędzonego z dzieckiem, jak to dzisiaj odbierasz? Pomijając całą radość, którą czerpałeś z bycia z Hubertem, czy to był bardziej urlop, czy etat?

Nigdy nie rozpatrywałem tego okresu jako swoistą pracę. Starałem się dostrzegać pozytywy, jaśniejszą stronę opieki nad dzieckiem. Człowiek jest zmęczony … to normalna sprawa, ale jednak inaczej. 🙂

tata na wychowawczym
Zbyszek Adamczyk z synem Hubertem

Twój synek Hubert miał 10 miesięcy, gdy to Ty przejąłeś pełną opiekę. Dlaczego wtedy?

Tak ustaliśmy wspólnie z partnerką. Ten podział, dziewięć miesięcy mama i trzy miesiące tata, wydawał nam się po prostu rozsądny. Były też jeszcze dwa inne powody. Po pierwsze oboje z partnerką pracujemy w korporacjach. A jej zależało, aby szybciej wrócić do pracy ze względu na sytuację projektową. Po drugie chęć budowania relacji z synem.

Wzór jest prosty, im więcej godzin z nim spędzę, tym lepiej będę mógł go poznać. Tak mi się wydawało na tamten czas i teraz mogę potwierdzić, że tak było. Dziecko w pierwszych miesiącach życia niesamowicie szybko się rozwija. Uczy się nowych umiejętności, tak naprawdę każdego dnia.

Jak zareagowało Twoje otoczenie na informację, że udajesz się na trzymiesięczny urlop?

Pozytywnie. Nie spotkałem się z krytyką, negatywnymi komentarzami. Polacy są może nieco bardziej ostrożni w komentarzach. Natomiast od naszych zachodnich sąsiadów usłyszałem bardzo ciepłe słowa.

Zobacz jakie przedszkole dla dzieci swoich pracowników utworzyła Nokia Wrocław!

To zapytam jeszcze o reakcję Twojego pracodawcy. Poprosiłeś o urlop wychowawczy i …?

Nokia jest firmą, która daje pełne wsparcie pracownikowi. Oczywiście, z racji pełnionej roli musiałem przygotować zespół na taki ruch. Niemniej jednak, cały zespół wykazał się dojrzałością i każda jedna osoba dała mi pełne wsparcie w tym okresie.

tata na urlopie wychowawczym
Zbyszek Adamczyk z synem Hubertem

A powiedz jeszcze skąd taka otwartość, na wciąż niestety mało popularne rozwiązanie wśród rodziców? Czułeś potrzebę wsparcia partnerki – to powiedziałeś, ale przecież można wspierać bez udawania się na od razu na urlop.

Jak już wcześniej powiedziałem. Jedno to wsparcie partnerki, drugi aspekt, który mną kierował to chęć budowania relacji z synem. Chęć lepszego poznania go.

Czy znasz innego tatę ze swojego najbliższego otoczenia, który tak jak Ty korzystał z urlopu wychowawczego?

Nie, nie znam nikogo takiego z bliskiego otoczenia. Ten temat dopiero się rozwija w Polsce. Wiele osób nie decyduje się na taki ruch, często ze względów finansowych.

Nie sugerując się poradnikami, tak prosto z serca mówiąc, co Hubert zyskał Twoim zdaniem, mając tatę tylko dla siebie?

Myślę, że Mama dałaby mu równie wiele. To ja bardziej zyskałem. Mogłem każdego dnia patrzeć jak się rozwija. 🙂

A co zyskała Twoja rodzina?

Staramy się z partnerką dzielić obowiązkami nad dzieckiem. Na pewno wpłynęło to pozytywnie na aspekt szeroko pojętej integracji całej naszej trójki.

Chcesz dowiedzieć się jak Nokia wspiera pracujących rodziców? Odwiedź profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

To opowiedz jeszcze jak wyglądał Twój powrót do pracy?

Na szczęście, trzy miesiące to stosunkowo krótka nieobecność, patrząc pod kątem urlopu macierzyńskiego. Zwyczajnie, musiałem nadrobić zaległości i wejść w tematy.

Wiesz często mówimy o tym, że kobiety nabywają nowe umiejętności opiekując się dzieckiem. A gdybyś Ty miał opisać takie kompetencje, nabyte podczas opieki nad synem i jak zostałeś tatą, to co by to było? I czy teraz przydają Ci się w pracy?

Jak zostaje się tatą, to dotychczasowa rutyna dnia codziennego musi zostać zmieniona. To dość oczywiste. Człowiek musi się zaadoptować do nowej sytuacji. Umiejętności przychodzą same, wystarczą dobre chęci i pozytywne nastawienie.

Czy opieka nad Hubertem wykształciła u mnie nowe umiejętności, które stosuję w pracy? Na pewno wiem, że można teraz robić więcej niż jedna rzecz na raz i to z powodzeniem. 🙂 Potrafię też więcej rzeczy przewidzieć.

Chcesz poczytać o innych ojcach, którzy skorzystali z urlopu rodzicielskiego? Poznaj historię Marcela!

Powiesz na koniec innym tatom i mamom dlaczego warto skorzystać z takiej dzielonej opieki nad dzieckiem?

Myślę, że kluczowy jest tutaj ten aspekt budowania więzi pomiędzy rodzicami, a dzieckiem.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: archiwum prywatne Zbyszka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie