Czego szukasz

Bez nas nie dacie rady! Ojciec też ogarnia

Dużo piszecie w tym tygodniu o matkach, ale prawda jest taka, że bez nas dacie rady 😉 I nie chodzi tutaj o puste przechwałki, ale „ogarnianie” dzieci i wszystkich innych domowych obowiązków to też nasza – ojców – sprawa! Sam jestem tatą trójki i mężem Agnieszki, i wiem, że ja też #OgarnęTo bez problemów. A jak to jest u Was? Mąż/partner angażuje się czy raczej unika?

  • Tomasz Kaczanowski - 20/01/2016
Tato z dziećmi

Kto rano wstaje temu…

Dziś rano zostaję w domu dłużej. Niania jest z nami trzy/cztery dni w tygodniu i dziś akurat ma wolne. W ten „beznianiowy” dzień Agnieszka zazwyczaj planuje pobyć dłużej z dziećmi. Dziś też się tak stanie, ale potrzebuje trochę czasu przed południem żeby dokończyć jakieś ważne „coś”. Kto wie, może przygotowuje kolejny tekst? Albo konkurs na FB? Nieistotne co, istotne za to, że musi być zrobione „na wczoraj”.

Zatem ranek jest mój. Do stołu nakrywam jeszcze wieczorem dnia poprzedniego, żeby rano oszczędzić sobie nagłego zaskoczenia, że oto wszystkie talerze spoczywają brudne w zmywarce. Robienie jajecznicy dla dzieci opanowałem już do perfekcji…, no, powiedzmy że do stanu, w którym są w stanie ją zjeść. Tak więc jajecznica. W tym czasie Agnieszka pilnuje starszych aby się ubrały i ubiera najmłodszego. Jemy wspólnie. Potem mycie zębów, czesanie, taka klasyka. Wspólnym wysiłkiem pakujemy dzieci do auta – czas na jazdę do szkoły i przedszkola.

Requiem dla Pani z warzywniaka…

Agnieszka zostaje w domu. W czasie gdy ja stoję w korku (pozdrowienia dla wszystkich, którzy wbijają się rano do centrum!) ona jeszcze chwilę pokrząta się po kuchni (jak twierdzi nie jest w stanie pracować w towarzystwie pośniadaniowego rozgardiaszu). Zawsze mnie to oburza, bo w końcu przed wyjściem zdążyliśmy wsadzić talerze do zmywarki. Hm, pewnie znowu okruszki, i blat niepościerany, no tak… W czasie gdy w domu Agnieszka wychodzi z lśniącej kuchni i siada przed komputerem ja wysadzam Zosię pod szkołą, po czym z Helenką idę do przedszkola. Helenka mówi coś do mnie cały czas. Towarzyszy nam półtoraroczny Krzyś, który albo drepcze obok trzymając mnie za rękę albo przytulony do mnie uprzejmie pozwala się nieść. Niezależnie od tego jak przemieszcza się Krzyś, Helenka wciąż coś mówi.

Gdy pożegnamy już Helenkę w przedszkolu („Tato, a kto po mnie przyjedzie dzisiaj?”, „Tato, a mama będzie przed obiadem?”, „Tato, a Zuzia ma takie same pantofle jak ja!”) wówczas ruszamy z Krzysiem na zakupy. Gdy pogoda jest ładna to nie spieszymy się, bo dobrze się robi zakupy z Krzysiem. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn gdy robię zakupy z synkiem panie z warzywnego (mięsnego, piekarni, itp.) nie wciskają mi nadpsutych warzyw (starej wędliny, czerstwego chleba, itp.) licząc na to (i słusznie!), że nie zauważę. Z bułkami (i ekstra drożdżówką do kawy), z warzywami, wędliną, i co tam jeszcze było na liście, wracamy do domu.

Dziękuję Bogu za… ciężarówki!

W czasie jazdy powrotnej (hurra, w tę stronę korków nie ma!) trzeba pilnować by Krzyś nie zasnął. Jednostajny szum silnika i kołysanie auta robią swoje. Oczka zamykają się. Nie! Śpiewam, zagaduję, na czerwonym świetle łaskoczę w nóżkę – słowem, daje z siebie wszystko. Moimi największymi sprzymierzeńcami są ciężarówki: gdy jakąś zobaczy wówczas z ekscytacji z pewnością nie zaśnie. Rozmawiamy potem całe -naście minut o tym cudzie. Krzyś entuzjastycznie przytakuje, gdy pytam czy była wielka i czy była czerwona. Równie ochoczo przytakuje, gdy pytam czy była niebieska. I tak nam mija podróż.

Agnieszka szóstym zmysłem odgaduje, że już zaraz będziemy i znika w gabinecie. Krzyś jest mój. Autka, pokroić jabłko, „zejdź z krzesła bo spadniesz” (bzdura, nie spada wcale, to tylko moje fobie), podać picie, teraz chce plecaczek misiowy, a teraz patataj na nodze Taty… Nie powiem, czasem udaje mi się czerpać wielką frajdę ze wspólnych zabaw, ale czasem tylko patrzę na zegarek i cieszę się z każdej mijającej minuty.

W końcu zbliża się jedenasta – godzina, w której Krzyś ucina sobie drzemkę. Albo wózku, albo w łóżeczku, jak zwykle podejmuje krótką walkę z sennością …i jak zwykle ją przegrywa. Jeżeli jest chwila czasu to wypijemy jeszcze z Agnieszką kawę i porozmawiamy. Jeżeli nie, to pędzę do pracy. Krzyś będzie spał około dwóch godzin, Agnieszka da radę jeszcze trochę popracować. Potem to ona przejmie cały majdan: Krzysia i przywożenie dziewczynek do domu. Ja zobaczę się z nimi dopiero wieczorem.

I wiecie, to są bardzo fajne dni!

Jak lepiej zarządzać czasem?

Książka Pani Swojego Czasu i Planer Pełen Czasu pomogą Ci w tym idealnie.

Zdjęcie: 123.rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Tomasz Kaczanowski
Zawodowo informatyk, prywatnie mąż i tata. Prowadzi bloga poświęconego technologii. W 2012 wydał swoją własną książkę (dla hardcorowych programistów, nie polecam ;), a obecnie odpoczywa wyczerpany twórczym wysiłkiem.
Podyskutuj

Dlaczego hurtownia torebek jest idealnym miejscem na zakupy?

Każda kobieta ma w swojej szafie przynajmniej kilka torebek. To nie tylko piękny, ale też niezwykle praktyczny element garderoby. Pozwala mieć przy sobie najpotrzebniejsze przedmioty, a przy okazji prezentować się bardzo szykownie. To połączenie estetyki i funkcjonalności sprawia, że moda na torebki nie przemija. Zmieniają się tylko gusta i fasony, które są obecnie na topie. Dlatego warto znaleźć miejsce, w którym wybór będzie jak najbardziej szeroki.
  • Alicja Zielińska - 18/06/2019

Hurtownia torebek – idealne miejsce na zakupy

Poszukiwanie idealnej torebki to długi proces. Wiele osób udaje się najpierw do małych lokalnych sklepików, gdzie niestety wybór jest niewielki. Potem ich uwagę przyciągają popularne sieciówki odzieżowe, w których pojawiają się torebki, lecz zazwyczaj są wykonane z materiałów słabej jakości i szybko ulegają zniszczeniu.

Jeśli kobiecie zależy na tym, aby zakupiony przedmiot nie tylko prezentował się dobrze w chwili zakupu, ale też po długim czasie użytkowania, powinna zdecydować się na torebkę wykonaną z wysokiej klasy materiałów. Dobrym miejscem na zakupy będzie hurtownia torebek skórzanych. Takie miejsce oferuje szeroki wybór galanterii i pozwala mieć pewność, że dokonujemy zakupów u specjalisty w danej branży.

Torebki skórzane – niezawodne od lat

Skóra kojarzy się z elegancją, luksusem i wysoką jakością. Nic dziwnego: jest materiałem niezwykle trwałym, który nawet po wielu latach użytkowania wygląda dobrze i jest podatny na zabiegi odświeżające. Skóra sprawia, że torebka jest wygodna i dobrze się prezentuje, podkreślając styl swojej właścicielki i zapewniając komfort użytkowania. Sugeruje też dbałość o szczegóły i może służyć przez wiele lat, dzięki czemu stanowi ekonomiczne rozwiązanie. Oszczędność, estetyka i trwałość: skórzane torebki posiadają wszystkie te zalety.

Fasony, kształty, kolory

Każdy sklep z torebkami oferuje przynajmniej kilka różnych fasonów torebek. Hurtownia torebek oferuje ich jeszcze więcej, dlatego każda kobieta znajdzie w niej torebkę pasującą do jej stylu. Listonoszki, kuferki, plecaczki, shopperbagi, kopertówki, torebki klasyczne… jest mnóstwo możliwości wyboru. W zależności od potrzeb można zdecydować się na większy rozmiar, który pomieści zakupy, potrzebne dokumenty albo urządzenia elektroniczne, lub niewielką torebkę, mającą służyć jako estetyczny dodatek do stroju wieczorowego.

Młode, energiczne kobiety często stawiają na wygodę, decydując się na plecaczki i listonoszki, w których szybko mogą znaleźć potrzebne przedmioty. Dostępne fasony występują w kilku wersjach kolorystycznych, co jest kolejnym udogodnieniem dla klientek, które poszukują czegoś wyjątkowego dla siebie. Ponieważ torebka towarzyszy kobietom na co dzień, po prostu musi się podobać i odpowiadać gustowi właścicielki.

Taki zakup zdecydowanie podnosi komfort użytkowania przedmiotu i poprawia samopoczucie. Stanowi znakomity sposób na wyrażenie swojego stylu i dopełnienie looku oraz praktyczne rozwiązanie dla kobiet, które lubią mieć pod ręką najważniejsze przedmioty – telefon, ulubioną książkę lub kosmetyczkę.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Kiedy najczęściej chorują dzieci?

Letnie promienie słońca i błękitne niebo wprawiają nas w błogi nastrój. Ale taka pogoda z łatwością usypia naszą czujność – częściej sięgamy po zimne napoje i lody, chłodzimy się w klimatyzowanych pomieszczeniach lub po prostu delektujemy letnią aurą, spędzając wiele godzin na słońcu. Konsekwencje? Najlepiej, gdyby ich nie było. Rzeczywistość jednak nie pozostawia złudzeń. Latem najczęściej ryzykujemy udar mózgu, przeziębienie i anginę, a także choroby skóry. Nie możemy zapobiec wszystkim zachorowaniom, ale na pewno możemy zminimalizować ich nieprzyjemne skutki i stres, jaki nam wtedy towarzyszy.
  • Joanna Talaśka - 17/06/2019
uśmiechnięte dzieci na tratwie

Kiedy najczęściej chorują dzieci?

Nagłe zachorowanie, angina, udar czy złamanie – bardzo często zdarzają się podczas wakacji. Wszystkie te ryzyka możemy wyeliminować, odmawiając sobie letnich przyjemności lub drastycznie je ograniczając. Ale przecież nie o to chodzi.

Lepiej  zawczasu pomyśleć o ochronie, która da nam komfort wypoczynku. I temu właśnie służy LINK4 Mama, linia produktów ubezpieczeniowych w dwóch pakietach: dla rodziców i dla dzieci.

Poniżej przedstawiamy pięć powodów, dla których warto je kupić już teraz, jeszcze zanim wyjedziemy z dzieckiem na wakacje.

1. 2 tysiące placówek na terenie całego kraju, zarówno w dużych miastach, ale też w mniejszych miejscowościach powiatowych. Są zlokalizowane na tyle gęsto, by dostęp do nich był łatwy i by do lekarza nie trzeba było jechać bardzo długo. Dostępni w nich lekarze to nie tylko pediatrzy, ale też lekarze innych specjalizacji.

2. Usługa jest dostępna także wtedy, gdy dziecko jest na wakacjach bez rodziców. Do placówki może udać się z opiekunem kolonii czy obozu.

3. W podjęciu decyzji dotyczącej tego, czy już udać się do lekarza, czy można coś zaradzić samemu, pomoże z pewnością telefoniczna konsultacja z pediatrą. Taka usługa także jest dostępna w ramach pakietu LINK4 Mama. Lekarz dyżuruje 24/7 i można się z nim konsultować bez limitów.

4. Przez telefon lekarz może wystawić również receptę i wysłać ją do miejsca, w którym jesteś. Ponadto – mając pakiet ubezpieczeń LINK4 Mama – nie musisz wychodzić z domu do apteki. Receptę od Ciebie odbierze kurier, który wykupi leki (do 250 złotych) i dostarczy je niezależnie od tego gdzie jesteś – w domu, czy też w ośrodku wczasowym.

5. A gdyby okazało się, że dziecko musi zostać w szpitalu, LINK4 Mama zadba o to, byś mogła być z dzieckiem w trudnej chwili. Zapewnią Ci łóżko obok chorej pociechy lub opłacą (do 1000 zł) hotel w pobliżu szpitala.

LINK 4 Mama

LINK4 Mama to cała gama praktycznych produktów, które warto mieć. Nie trzeba kupować ich wszystkich, bo dzięki modułowej konstrukcji oferty to rodzic wybiera, czego w zakresie ochrony ubezpieczeniowej potrzebuje. O szczegóły (w tym ogólne warunki ubezpieczenia) i ceny można zapytać konsultantów dyżurujących pod numerem 604 14 14 14 oraz współpracujących z firmą agentów. Z ofertą można zapoznać się także na stronie www.link4mama.pl, gdzie dostępne są innowacyjne kalkulatory, które zawierają przystępne opisy produktów i na bieżąco przeliczają cenę polisy w zależności od wybranego zakresu ochrony ubezpieczeniowej.

Materiał promocyjny. Partnerem artykułu jest firma LINK4 oferująca polisę dla rodziców LINK4 Mama.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Talaśka
Dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej w firmie LINK4, pomysłodawczyni produktu LINK4 Mama - ubezpieczenia stworzonego z myślą o mamach i ich dzieciach. Prywatnie Mama 3 dzieci, która nieraz musiała spędzić noc na krześle czuwając przy chorym dziecku.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail