Czego szukasz

Całe życie na dedlajnie, czyli pracujący rodzic w akcji

Nie potrafiłam odpuścić bycia zaangażowaną i kochającą mamą na rzecz rozwoju osobistego. Nie wyobrażałam sobie także, że poświęcam się mojej rodzinie, zapominając o własnych pragnieniach i ambicjach. Czyli krótko o tym, ile kosztuje łączenie rodzicielstwa z rozwojem zawodowym?

  • Ewelina Florkiewicz - 20/11/2019
mama pracująca w biurze

Macierzyństwo przewróciło całe moje życie do góry nogami pod względem organizacyjnym, ale przede wszystkim emocjonalnym. Własne potrzeby i ambicje zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca maleństwu, które w każdej minucie swojego istnienia było kompletnie uzależnione ode mnie.

Wraz z ogromną miłością, pojawiły się kolejne uczucia, których wcześniej nie przewidziałam. Po pierwsze, w moim sercu zagościł strach, który choć oczywiście zmienny w swej intensywności, towarzyszy mi od ponad 7 lat. Dodatkowo po jakimś czasie dostrzegłam, że moje życie nabrało niesamowitego rozpędu, czas zaczął gnać jak szalony.

Kim właściwie chcę być?

O ile zdiagnozowałam te dwa fakty całkiem szybko, to tak naprawdę odczułam je dopiero po powrocie do pracy. To był absolutnie przełomowy moment i nie tylko ze względów logistycznych.

Przed ciążą miałam całkiem zgrabnie ułożony plan na swoją „karierę”. Jestem pracowitą, ambitną osobą, dla której rozwój i życie zawodowe są naprawdę ważne. Wracając do pracy, czułam, że muszę zdefiniować siebie na nowo i odpowiedzieć na jedno szalenie ważne pytanie: kim właściwie chcę być?

Żadne skrajne wybory nie wchodziły w grę. Nie potrafiłam odpuścić bycia zaangażowaną i kochającą mamą na rzecz rozwoju osobistego. Nie wyobrażałam sobie także, że poświęcam się mojej rodzinie, zapominając o własnych pragnieniach i ambicjach. Wybrałam całkiem wyboistą drogę, w której ramię w ramię towarzyszy mi mój mąż. Aktualnie jest nas czworo.

Obydwoje intensywnie pracujemy, rozwijamy się. Zdarzają się nawet mniejsze lub większe sukcesy. Nie mamy tuż pod bokiem wsparcia do zadań specjalnych w postaci babci, dziadka czy cioci. Dzieciaki od zawsze chodziły do żłobka czy przedszkola, teraz zapoznajemy się z etapem szkolnym. Czuję, że jako pracujący rodzice w organizacji pracy i życia zbliżamy się do poziomu master. Wspomniany chwile wcześniej strach i pęd towarzyszą nam każdego dnia, pogodziłam się, że już nie znikną z mojego życia.

Kto tym razem weźmie opiekę?

Rodzice nieustannie boją się o własne dzieci, to takie oczywiste! Ale wewnętrzny strach pracującej matki zrozumie chyba tylko druga mama. Bo tu nie chodzi już jedynie o to, że chcemy, aby nasze dzieci były zdrowe i czuły się dobrze. Martwimy się także o to, jaki wpływ choroba dziecka będzie miała na nasze zobowiązania w pracy.

Zobacz jeszcze, dlaczego macierzyństwo wymyka się wszystkim stereotypom!

Każdy większy katar, szkliste oczy czy głośniejszy kaszel wywołuje dyskusję, kto tym razem weźmie opiekę albo rozbudza nadzieję, że może chociaż jeszcze dzień czy dwa uda się wysłać dziecko do przedszkola – oby tylko mieć już z głowy tą planowaną od tygodni prezentację czy spotkanie. Ileż to razy w najmniej oczekiwanym momencie pojawiała się gorączka, ospa czy grypa żołądkowa, które wywracały cały plan i zapełniony kalendarz do góry nogami.

Czy zdążę?

Życie pracujących rodziców to ruletka i gonitwa. Byle tylko dzieciaki chciały o 6 rano współpracować, byle nie wybuchł bunt o źle dobrane rajstopy, byle zdążyć do pracy, byle akurat dzisiaj nie zadzwonił nikt z przedszkola, byle wyjść o czasie i nie utknąć w korku. I tak każdego dnia! Czasem mam wrażenie, że nawet jak zasypiam, to się spieszę.

Czy jestem gotowa na nieprzewidziane?

Odkąd zostałam mamą, w każdej pracy daję z siebie już nie 100, ale 120 %. Dlaczego? Aby nie mieć zaległości, aby być zawsze gotowym na nieprzewidziane, aby każdy patrzył na mnie tylko przez pryzmat tego, jak pracuję i co sobą reprezentuję, aby nikt nie rozliczał mnie z tego, że nie mogę zostać na przedłużającym się i zupełnie nieowocnym spotkaniu, bo dwójka dzieci czeka w szkole i przedszkolu, aż po 9 godzinach je odbiorę.

Co ciekawe, pomimo zaskakujących, rodzinnych trudności, które pojawiają się w życiu wszystkich rodziców, tak efektywnym pracownikiem nie byłam nigdy wcześniej. Wiem, że nie mam czasu pracować po godzinach, mam tylko 8 godzin na wykonanie swojej pracy najlepiej i najszybciej, jak potrafię. Później zaczyna się drugi etat – mama, który też chcę zrealizować w 120%.

Dlaczego pracuję?

I tak przez 8 godzin dziennie pracuję, bo chcę, bo lubię, bo daje mi to satysfakcję, bo dzięki temu przez kolejnych 8 mogę być zadowoloną z siebie mamą, żoną i gospodynią domową. Kosztuje to bardzo wiele energii, wymaga życia na pełnych obrotach przez 2/3 doby, ale daje mnóstwo satysfakcji! Nie zawsze jest lekko, nie zawsze jest wspaniale i przyjemnie, jednak wiem, że to mój, a właściwe nasz wspólny sposób na życie i bycie zadowolonym rodzicem, który nie oczekuje niczego w zamian od dzieci, bo nie ma poczucia poświęcania się dla nich.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewelina Florkiewicz
Z wykształcenia jestem filologiem języka polskiego. Zawodowo od 8 lat zajmuję się komunikacją, marketingiem i employer brandingiem. Uwielbiam pisać, tworzyć i organizować i nieustannie poszukuję nowych wyzwań. Prywatnie jestem żoną oraz mamą Zosi i Kazika, którzy sprawili, że zupełnie inaczej patrzę na siebie i otaczający mnie świat.

10 sposobów na równowagę między życiem prywatnym i zawodowym w dobie COVID

Oddzielenie życia prywatnego od zawodowego dla wielu z nas było trudne nawet w „normalnych” czasach, czyli tych sprzed epidemii. W dobie COVID, gdy tłumnie przeszliśmy na pracę zdalną, wyznaczenie choćby cienkiej granicy między rolą mamy i żony a funkcją pracownicy bądź właścicielki firmy jest zadaniem niemal karkołomnym. Podpowiemy Ci, jak się w tym wszystkim odnaleźć – poniżej znajdziesz nie górnolotne zalecenia, ale praktyczne, życiowe wskazówki.
  • Karolina Wojtaś - 04/01/2021
młoda kobieta stoi z kubkiem w dłoni w swojej kuchni

1.Ustal priorytety

Na wstępie zaznaczmy, że nie każda z nas może to zrobić – czasem, by utrzymać pracę, trzeba wykonać konkretną liczbę obowiązków. Niemniej są kobiety, które nie pracują po 12 godzin, bo muszą, ale dlatego, że tak pracowały wcześniej i tak nakazuje im ambicja.

Okres epidemii nie jest trudny tylko dlatego, że narażone jest nasze zdrowie, musimy nosić maseczki, dzieci nie chodzą do szkoły, a i zdarza się kwarantanna. Epidemia jest trudna także z powodu trudności w odstąpieniu od swoich przyzwyczajeń. Niełatwo jest wyznaczyć sobie nowe priorytety i „porzucić” rzeczy dla nas ważne na rzecz jeszcze ważniejszych.

Jeśli pracujesz po 10 lub 12 godzin dziennie, ponieważ po prostu chcesz, to czas w końcu przemyśleć kwestię priorytetów. Może dobrze byłoby sobie powiedzieć, że to nie moment na pracę na pełen etat? Spróbuj, zastanów się, czy przypadkiem nie czułabyś się lepiej, gdybyś codziennie od godziny 15. mogła całkowicie wejść w rolę mamy i żony. Czy nie poczułabyś ulgi, gdybyś nie musiała ciągle ścigać się z czasem?

2. Znajdź czas tylko na pracę

Możliwość 100% skupienia się na pracy powoduje, że jest ona po stokroć efektywniejsza, a Ty – bardziej spokojna, prawda? Powiesz: „łatwo ci powiedzieć, jedno moje dziecko uczy się zdalnie, drugiemu właśnie zamknęli przedszkole, gdzie ma być „mój czas”?”. Wiadomo – trudna sprawa. Ale gdyby tak zmienić plan dnia? Co Ty na to, by wstawać o godzinie 4. i pracować w spokoju do 7., zanim wstaną dzieci? Potem, np. o 13., może pozwolić im oglądać bajki – to znów dłuższa chwila w pełnym skupieniu. I tak, będziesz przez to zasypiać o godzinie 22., ale coś za coś.

3. Wyznacz granice

To takie małe nawiązanie do punktu pierwszego: naucz się mówić „nie”. Zarówno sobie – jako szefowi, jak i swojemu pracodawcy, jeśli chce przerzucić na Ciebie ogrom obowiązków.

Powiem Ci, jak to jest: podczas pierwszego „nie” serce bije jak szalone, a przed oczyma stają same negatywne konsekwencje. Kiedy jednak robisz to po raz dziesiąty – oczywiście zakładając, że masz racjonalne argumenty, ogarnia Cię spokój.

Stawiaj granice również w domu. Jeśli umawiasz się z partnerem, że teraz pracujesz, a on zajmuje się dziećmi, to nie idź „tylko umyć zębów” przedszkolakowi i „tylko pomóc w matmie” starszakowi. Poproś rodzinę, żeby wyobraziła sobie, że nie ma Cię w domu. Stawianie granic naprawdę ułatwia znalezienie równowagi między życiem osobistym a zawodowym.

Przeczytaj także: Jak efektywnie pracować w domu? Rytuały pracy zdalnej

4. Znajdź swój kąt do pracy

Nie pozwól swojej pracy rozpanoszyć się po całym mieszkaniu czy domu. Nawet jeden niepozorny dokument leżący na blacie w kuchni może skutecznie odwrócić Twoje myśli od rodziny i sprawić, że na chwilę znów wejdziesz w zawodowy świat – a przecież masz te dwie strefy wyraźnie rozgraniczyć, prawda? Jeśli możesz, przygotuj sobie kąt do pracy w osobnym pomieszczeniu. Jeśli nie ma takiej możliwości, przy laptopie trzymaj pudełko na dokumenty i przybory. Po skończonej pracy zamknij je i odłóż, podobnie jak komputer.

5. „Ogarniaj się”, gdy idziesz do pracy

Nawet jeśli zwrot „idę do pracy” oznacza teraz dla Ciebie umoszczenie się przy stole w kuchni – przed laptopem, to i tak zadbaj o swój wygląd. Zrób sobie makijaż, ubierz się. Może wyda Ci się to śmieszne, ale siedzenie w szlafroku naprawdę rozleniwia i utrudnia skupienie. Dzieje się dlatego, że to okoliczności, które zazwyczaj towarzyszą wolnym dniom. Podświadomie nie możesz zatem mocno skupić się na tym, co robisz.

6. Zadbaj o swoje samopoczucie

Trudności w godzeniu roli mamy i pracownika czasem tak przybierają na sile, że mocno wpływają na nasze zachowanie. Nie pozwól jednak, by emocje zaczęły nad Tobą panować. Szukaj wsparcia i możliwości wygadania się – u przyjaciółki, na forum. Czasem, gdy czujemy, że wszystko wymyka się nam z rąk, takie wsparcie i możliwość usłyszenia: „Ja też tak mam” przynosi ogromną ulgę.

Przeczytaj także: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

7. Twórz elastyczny grafik

Znowu – jeśli tylko możesz. Czasem nie da się i już, bo nawet nie ma słowa „grafik” a jest tylko: „pracuję w każdej wolnej chwili”. Wówczas trzeba nastawić się na tryb: „przetrwanie” i powtarzać sobie jak mantrę, że to naprawdę minie.

Jeśli jednak jesteś panią i władczynią swojego czasu pracy, to planuj również to, czego zaplanować się nie da. Innymi słowy, wpuść w grafik godzinne „okienko”, w które w razie potrzeby wciśniesz dodatkowe zlecenie od szefa. Albo wyznacz dodatkowe 2-3 dni wolne w miesiącu, aby w razie konieczności móc wszystko poprzekładać i zająć się chorym dzieckiem. Nie planuj grafiku tak, by pękał w szwach – zostaw trochę luzu, bo NA PEWNO się przyda.

8. Pamiętaj, że to nie czas na bycie perfekcyjną

Perfekcyjne to możemy być w czasach poza epidemią. Teraz – jak już wiesz, jest tryb „przetrwanie”. Skup się na tym, co jest dla Ciebie najważniejsze – dopracowany projekt, codzienny spacer z dziećmi, obiad. Nie przejmuj się tym, że ubrania nie są dobrze wyprasowane, a w kuchni jest bałagan. Aby złapać równowagę między życiem prywatnym i zawodowym musisz podejść do niektórych spraw w dystansem. Dużym dystansem.

9. Zrób sobie detoks cyfrowy po pracy

Większość z nas do pracy zdalnej wykorzystuje teraz co najmniej jedno urządzenie cyfrowe. Dlatego tak bardzo ważne jest, aby już po pracy z nich zrezygnować – chociaż częściowo. Czy to trudne? Bardzo! Jeśli jesteś przyzwyczajona, że podczas przyrządzania obiadu zerkasz na FB, to naprawdę grożą Ci objawy odstawienne. Ale spokojnie – szybko zwalczysz odruch sięgania po urządzenia i poczujesz, że naprawdę bardziej wnikasz w życie rodzinne.

10. Spaceruj, graj, wychodź z domu

Dom, dom, dom, dom, dom: praca w domu, szkoła w domu, rozrywka w domu – oszaleć można, prawda? Dla przywrócenia równowagi dobrze byłoby znaleźć miejsce, w którym można będzie się od tego oderwać. Może być to ścieżka ekologiczna, las, park, alejka rowerowa – coś, co lubisz Ty i co lubi Twoja rodzina. Codzienne wyjście sprawi, że wszyscy poczujecie się lepiej, a Ty z całą pewnością choć na chwilę przestaniesz zerkać na migający gdzieś w mieszkaniu laptop.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy!

Myślisz o zmianie w swoim życiu i nie boisz się nowych technologii? Weź udział w programie Akamai Technical Academy 2021, po którym rozpoczniesz pracę w firmie IT. Nie potrzebujesz doświadczenia ani wykształcenia technicznego! Nie musisz też martwić się o kwestie finansowe - w ATA podpisujesz umowę o pracę i otrzymujesz wynagrodzenie. O szczegółach rekrutacji i poprzednich edycji rozmawiamy z Elżbietą Sermet, z Akamai. Poznaj szczegóły i aplikuj!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/12/2020
Akamai Technical Academy - uczestnicy warsztatów z poprzednich edycji

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy! Trwa rekrutacja do kolejnej edycji 2021!

Elu, dla kogo jest program ATA, czyli Akamai Technical Academy?

Akamai Technical Academy jest dla wszystkich, którzy chcieliby rozpocząć pracę w obszarze IT, ale ich doświadczenie lub wykształcenie nie daje takich możliwości. Jest to program, który pomaga w niestandardowy sposób dotrzeć do utalentowanych osób i pomóc im zrobić ten pierwszy krok.

Czy trzeba mieć już doświadczenie w branży IT?

Żeby wziąć udział w ATA nie musisz mieć ani doświadczenia, ani wykształcenia technicznego. Możesz je mieć, ale nie musisz. Wystarczy, że znasz język angielski, masz wyższe wykształcenie, dużo chęci oraz interesują Cię nowoczesne technologie. Programowi przyświeca zasada, że nie każdy może zostać wielkim inżynierem, ale wielki inżynier może objawić się w każdym.

Doświadczenia nie trzeba, ale jakie są zatem Wasze oczekiwania? Kogo szukacie? Osób o jakich umiejętnościach, kompetencjach?

Szukamy osób, lubiących się uczyć, chcących się rozwijać oraz gotowych na zmianę swojej kariery o 180 stopni. Ważna jest dla nas wytrwałość w dążeniu do celu, pozytywne nastawienie i umiejętność pracy w grupie.

Wiem, że to bardzo intensywny program. Opowiedz proszę, ile czasu trwają zajęcia i co dzieje się po ukończeniu programu?

Uczestnicy ATA najpierw biorą udział w intensywnym,, teraz 11- miesięcznym szkoleniu technicznym. W tym czasie nabywają wiedzę techniczną, którą wykorzystają później w pracy w zespołach Akamai. Ponadto, nasi uczestnicy biorą udział w szkoleniach z umiejętności miękkich, spotkaniach z zespołami Akamai oraz imprezach integracyjnych organizowanych przez firmę. Chcemy, aby od samego początku mogli czuć się częścią Akamai i lepiej poznać kulturę firmy.

Po szkoleniu technicznym uczestnicy dołączają do poszczególnych zespołów Akamai i nadal kontynuują naukę, która już wtedy ukierunkowana jest na to, co zespół robi. Po 6 miesiącach zapada decyzja czy zatrzymujemy ich na stałe.

Z tego co wiem, niewiele programów zakłada, że to osoba, która bierze udział w programie otrzymuje wynagrodzenie, częściej w drugą stronę. Z czego wynika Wasze podejście?

Tak, to prawda. ATA zajmuje tyle samo czasu, co praca na pełen etat i nie chcieliśmy, aby osoby chcące wziąć w nim udział musiały zrezygnować z powodu braku środków do życia. Wynagrodzenie nie jest wysokie, ale pozwala bez obaw wziąć dział w programie.

Chcesz aplikować od razu na edycję 2021? Przejdź do formularza aplikacji >>>

A opowiedz proszę o efektach poprzednich edycji programu. Gdzie są teraz jej adepci? Jak rozwinęły się ich historie?

Jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się dotychczas osiągnąć. Teraz rekrutujemy do Akamai Technical Academy 9.0 w Krakowie.

Dzięki poprzednim trzem edycjom ATA w Akamai Kraków pracuje 47  absolwentów programu, w 13 różnych zespołach:

  • Web Pre-Sales Engineering
  • NOCC,
  • SOCC,
  • Product Operations,
  • System Operations,
  • Platform Infrastructure Engineering,
  • Networks System Engineering,
  • Akamai Technical Support,
  • Information Security,
  • Software Engineering,
  • Software Quality Assurance Engineering,
  • Technical Writers,
  • Security Technical Project Management.

Akamai Technical Academy

Ile osób może wziąć udział w Akamai Technical Academy?  Ilu kandydatów mieliście ostatnio? Wiem, że było w niej bardzo dużo kobiet, prawda?

Tak, to prawda, co nas bardzo cieszy. W zeszłym roku ponad 60% finalnej grupy ATA stanowiły kobiety. Jeżeli chodzi o liczby, to otrzymaliśmy ponad 600 aplikacji, z czego ponad 100 osób, które przeszły rozmowy telefoniczne i testy, zostały zaproszone na spotkania w biurze Akamai. W tym roku planujemy 1 grupę, która będzie brała udział w szkoleniu technicznym online.

A jak wygląda rekrutacja do programu? Możesz zdradzić trochę szczegółów?

Do  edycji 9.0 zbieramy aplikacje kandydatów do 4.01.2021, którzy później będą mogli napisać test online sprawdzający zdolności analitycznego i logicznego myślenia oraz znajomość języka angielskiego.

Następnie wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne.

Gdzie można aplikować?

Zapraszam na naszą stronę programu po wszelkie szczegóły >>>

Nie zostało już wiele czasu. A co po przejściu rekrutacji?

Projekt, czyli zajęcia ATA 9.0, startuje w marcu 2021. Zajęcia będą odbywać się online.

Czy jest coś, co chciałabyś jeszcze dodać o ATA?

Chciałabym wszystkich zainteresowanych IT gorąco zachęcić do wzięcia udziału w rekrutacji do ATA i sprawdzenia jak wspaniały jest to program!

Dziękuję Ci za rozmowę i trzymam kciuki za kolejną świetną edycję.

O programie mówią też jego absolwentki – koniecznie przeczytaj!

Dziękujemy!

Więcej o Akamai dowiesz się z poniższego filmu!

https://www.facebook.com/AkamaiKrakow/videos/1875241536024731/

Zdjęcia: własność Akamai – ostatnia edycja Akademii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×