Czego szukasz

Jak znaleźć pracę w nowej branży – poradnik krok po kroku

Zrobiłaś właśnie pierwszy krok i zdecydowałaś, że chcesz zmienić branżę albo zupełnie przekwalifikować i zająć inną dziedziną? Teraz przed Tobą kolejne wyzwanie – znalezienie pracy w nowym zawodzie. Pokażę Ci, że jeśli dobrze wszystko zaplanujesz, zmiana nie musi być bolesna, a Ty szybko zaczniesz cieszyć się ze swojej zawodowej przemiany. Dowiedz się jak znaleźć pracę w nowej branży!

  • Izabela Wołyniec-Sobczak - 17/07/2019
Kobieta pracuje przy komputerze - ręce na klawiaturze

Jak zmienić zawód?

Gdy zdecydujesz się na zmianę, możesz spotkać się z nieprzychylnymi reakcjami, gdy ogłosisz swoją decyzję. Na porządku dziennym są komentarze w stylu: “już za późno”, “nie ma sensu zaczynać od zera”, “a co jeśli się nie uda, to za duże ryzyko”. Oczywiście, może być w tym ziarnko prawdy, ale Ty jedna wiesz, jak bardzo chcesz i potrzebujesz zmiany w swoim życiu zawodowym. Ten poradnik jest dla Ciebie, jeśli już wiesz, co chcesz robić, ale nie jesteś pewna, jak przeprowadzić płynnie zmianę. Zachęcam Cię do przeprowadzania zmiany zawodowej bez radykalnych zmian. Nie musisz rzucać pracy od razu, dzięki temu unikniesz stresu związanego z finansami. Cały czas pracując masz też środki na edukację.

A teraz zobacz jak się przygotować i zmienić zawód?

1. Napisz dobre CV na nowe stanowisko

Jak dostosować CV przy szukaniu nowej pracy, zależy od tego, jak przebiegała do tej pory Twoja kariera.

Gdy wykonywałaś pracę fizyczną lub pracę niewymagającą kwalifikacji

Mogło być tak, że wykonywałaś pracę, w której nie wymagano od Ciebie specjalistycznej wiedzy, a jedynie umiejętności miękkich – dobrej komunikacji, organizowania sobie zadań i terminowego wykonywania pracy. Mogła być to praca w sklepie albo na recepcji w biurowcu. Warto w takiej sytuacji do nowej wersji CV przenieść umiejętności, które nabyłaś na poprzednim stanowisku, ale rozważ, czy 5 lat pracy w sklepie to ważna informacja dla potencjalnego pracodawcy. Ostatecznie w nowej pracy będziesz robić zupełnie coś innego.

Gdy wykonywałaś pracę na wysokim stanowisku

Inny scenariusz to doświadczenie jako dyrektor, menadżer wyższego szczebla lub właściciel firmy. Jeśli z takim stanowiskiem w CV aplikujesz na stanowisko juniora, może to wydać się podejrzane. Wiem, że może to być zaskakujące, ale pracodawcy unikają zarówno osób o zbyt niskich, jak i o zbyt wysokich kwalifikacjach. Boją się, że taka osoba nie odnajdzie się w nowej roli.

Z drugiej strony podejrzewają, że może Ci brakować kwalifikacji lub jesteś bardzo zdesperowana, skoro z dyrektora działu finansów nagle aplikujesz na młodszego specjalistę ds. marketingu. Możesz nie wpisywać do CV tego doświadczenia, bo ono i tak nie ma znaczenia dla Twojej nowej kariery. Zamiast tego w sekcji umiejętności możesz podkreślić te, które przydadzą się po zmianie pracy.

Co więcej, możesz poprosić o potwierdzenie tych umiejętności w formie rekomendacji, znane Ci osoby. To będzie bardziej przydatne dla rekrutera niż informacja o tym, że byłaś prezesem.

Co pokazać w CV gdy zmieniasz branżę?

Możesz zrezygnować z tradycyjnego CV, które chronologicznie przedstawia Twoje zatrudnienie i wykształcenie. W przypadku, gdy dopiero budujesz swoją pozycję w nowej branży skup się na eksponowaniu umiejętności.

W tym celu najlepiej sprawdzi się CV funkcjonalne, czyli takie, w którym najważniejszym elementem jest właśnie opis umiejętności i kwalifikacji. Zamiast więc listować kolejne stanowiska, opisujesz, co potrafisz, jakie zadania umiesz realizować, do czego masz predyspozycje i w jaki sposób pozyskałaś swoje kompetencje.

CV funkcjonalne poleca się właśnie przy zmianie branży, gdy niekoniecznie dotychczasowe doświadczenie jest przydatną informacją dla rekrutera.

W każdym przypadku pomocny będzie list motywacyjny, w którym przedstawisz swoją motywację do zmiany pracy, ale również pokażesz, że mimo niewielkiego doświadczenia rozumiesz swoje przyszłe zadania. Normalnie skupiłabyś się na tym, co osiągnęłaś do tej pory na podobnym stanowisku.

Przy zmianie branży możesz zamiast tego opisać, co zamierzasz osiągnąć w nowej pracy, możesz zaproponować swoje pomysły lub opisać, w jaki sposób wniesiesz wartość do zespołu. A może umiesz znacznie więcej niż oczekują? Także to podkreśl. Może startujesz na specjalistę ds. sprzedaży i od dawna znasz doskonale programy do zarządzania sprzedażą? Napisz o tym.

Z listu powinno także wynikać, dlaczego zmieniasz branżę i jak się do tej zmiany przygotowałaś. Jeśli pracodawca dowie się, że to dla Ciebie przemyślana decyzja i robisz wszystko, aby odnieść sukces w nowej roli, spojrzy inaczej na Twoje CV.

Dodatkowo pomocne będzie wykazanie kursów, które ukończyłaś w związku ze zmianą pracy. Jeśli zaczęłaś studia, również podaj to w CV i w liście motywacyjnym.

2. Czytaj ogłoszenia o pracę

Na etapie, na którym przygotowujesz się do zmiany zawodu, powinnaś zgromadzić wiedzę o tym, co jest wymagane i oczekiwane na danym stanowisku. Najbardziej pomocne w tym celu będą ogłoszenia o pracę. Poświęć czas, aby przeszukać portale i wypisz te wymagania, które pojawiają się najczęściej.

Na co zwrócić uwagę w ofercie pracy?

  • czy wymagana jest zaawansowana znajomość języków obcych
  • jakie narzędzia powinnaś znać
  • jakie technologie są wykorzystywane w firmie
  • jakie metodologie zarządzania są preferowane
  • co znajduje się w rubryce “dodatkowe atuty” – może coś już masz?

Z takimi zasobami możesz przejść do nauki i poszerzania swoich kompetencji, aby z sukcesem się przebranżowić.

3. Zapoznaj się ze swoją przyszłą branżą

Czy wiesz, że w procesie nauki nowych umiejętności niezwykle pomaga “zatopienie” się w temacie? To, co przed chwilą było nowe, zaczyna być dla naszego umysłu czymś normalnym i osiągalnym.

Od czego zacząć oswajanie się z nową branżą?

Wykorzystaj to: zacznij obserwować na Instagramie ciekawe firmy z wybranej branży, dodaj do swojej sieci kontaktów na LinkedInie aktywnych specjalistów, obserwuj fanpage na Facebooku, czytaj blogi, słuchaj podcastów.

Mimo woli będziesz na co dzień stykać się ze słownictwem, tematami i stylem bycia typowym dla nowej branży. Poznasz jej aktualne bolączki i wyzwania. Na rozmowie kwalifikacyjnej zabłyśniesz wymieniając osoby z branży, które obserwujesz na Twitterze. A co najważniejsze, jeśli jesteś jak większość z nas, i tak spędzasz codziennie sporo czasu w mediach społecznościowych. Teraz będzie to znacznie bardziej efektywnie spędzony czas.

4. Przy zmianie zawodu wykorzystaj dobrodziejstwa internetu

Przy zmianie zawodu nauka i zdobywanie kwalifikacji to podstawa. Nie wystarczy bardzo chcieć, trzeba też zacząć działać. Co możesz zrobić? Wykorzystaj wiedzę, którą dzielą się eksperci w internecie. Jeśli znasz dobrze angielski, wygrałaś los na loterii, bo do swojej dyspozycji masz znacznie więcej zasobów.

Zmień pracę dzięki kanałom na YouTube

Możesz wyszukać kanały na YouTube, prowadzone w profesjonalny sposób. Wiele firm dzieli się wartościową wiedzą w formie webinarów, które później dodają na swoje kanały. Zobacz, czy przypadkiem któraś z amerykańskich uczelni nie dodała ostatnio ciekawego wykładu w temacie Twojej przyszłej pracy. Swoje wykłady publikują takie uczelnie jak Harvard, Stanford, Yale i wiele innych. I wszystko za darmo, wystarczy zainwestować swój czas.

Ucz się zawodu z podcastów

W drodze do pracy możesz słuchać podcastów na smartfonie. W świecie podcastów znajdziesz nie tylko rozrywkę, ale też edukację – podcasty o biznesie, finansach, IT, psychologii i wiele innych. Tu również polecam szukanie w języku angielskim. Jeśli korzystasz z Iphone’a, podcastów posłuchasz na itunes. Na Androidzie potrzebna jest aplikacja, np. Sticher lub Spotify (płatna opcja).

Przygotuj się do zmiany zawodu z kursami online

Inną formą mogą być kursy online. W ostatnich latach ta forma edukacji stała się niezwykle popularna, więc jest spora szansa, że znajdziesz kurs, który przygotuje Cię do zmiany zawodu. Możesz zajrzeć na którąś z platform z kursami online po angielsku. Znajdziesz tam zarówno kursy certyfikowane przez prestiżowe uczelnie, jak i kursy od osób prywatnych.

Jeśli zawód tego wymaga to podejmij kierunkowe studia. Często jest tak, że studia podyplomowe plus kursy plus doświadczenie wystarczają, aby zmienić zawód, nie musisz robić kolejnych 5-letnich studiów, bo jeśli już jesteś po jednym kierunku to masz wykształcenie wyższe, a to ma nadal znaczenie 😉

5. Zdobądź pierwsze doświadczenie w zawodzie

Na początku pisałam o tym, co zrobić z dotychczasowym, niepasującym do nowej pracy, doświadczeniem. Ale jeśli nic nie pasuje, czy to oznacza, że masz wysłać puste CV? Oczywiście, że nie. Popracuj nad tym, aby zapełnić je adekwatnym doświadczeniem. Osoby początkujące stają tu przed wyzwaniem. Jeśli masz za sobą lekturę ofert pracy, zapewne zauważyłaś, że często nawet na stanowisko juniora wymagany jest min. rok pracy.

Po pierwsze potraktuj to jako sugestię. Rok pracy to dla rekrutera może być bezpieczny okres, podczas którego osoba świeżo po studiach w ogóle nauczyła się, co oznacza stała praca. Niekoniecznie rok pracy oznacza zdobycie wyjątkowo zaawansowanej wiedzy.

Po drugie – zdobądź doświadczenie. Jak to zrobić, gdy wciąż pracujesz na poprzednim stanowisku?

Kilka pomysłów jak zdobyć doświadczenie w nowym zawodzie:

  • poszukaj zleceń – wiele firm doraźnie korzysta ze wsparcia freelancerów, a przy tym zależy im raczej na niskiej cenie, niż na wyjątkowym doświadczeniu. Normalnie nie jest to dobra sytuacja, ale dla Ciebie to szansa, aby posmakować pracy w nowej roli i zdobywać pozycje do CV.
  • zgłoś się na staż – co prawda z uwagi na swoją pracę, nie skorzystasz ze stażów całodziennych, ale może znajdziesz staż realizowany zdalnie. Czasem po krótkim przeszkoleniu firmy zlecają łatwe zadania do realizacji poza biurem.
  • oferuj swoje wsparcie znajomym – jeśli Twoi znajomi prowadzą firmę, zaoferuj swoją pomoc w zamian za rekomendację.
  • poszukaj wolontariatu – miejskie instytucje chętnie korzystają ze wsparcia ekspertów organizując dla mieszkańców bezpłatne konsultacje ze specjalistami, np. z prawnikami, księgowymi, doradcami podatkowymi itp. Może i Twoja pomoc będzie przydatna, a przy okazji zdobędziesz doświadczenie.
  • poszukaj konkursów – są branże, w których można pokazać swoją wiedzę w konkursie, np. w marketingu czy w IT. Nawet jeśli nie wygrasz, możesz opisać projekt, który realizowałaś na potrzeby konkursu.

A jeśli jednak rzuciłaś pracę?

Możesz poszukać pracy po prostu w branży, a niekoniecznie na docelowym stanowisku. To znaczy, że jeśli marzysz o projektowaniu grafiki do kampanii reklamowych, możesz poszukać pracy w agencji reklamowej. Zasmakujesz atmosfery, posłuchasz zespołu i dowiesz się, jak wygląda taka praca.

Możesz nawet porozmawiać z pracodawcą, że na razie będziesz asystentką, ale podjęłaś kroki, aby być grafikiem. Może nie dostaniesz od razu zleceń, ale przy następnej rekrutacji na grafika juniora będziesz miała już przewagę nad pozostałymi kandydatami. Pracodawca ma już do Ciebie zaufanie, wie, kim jesteś, a Ty znasz dobrze firmę.

6. Zmiana zawodu dzięki networkingowi

Nie, wcale nie mam na myśli wykorzystania nowych znajomości do szukania pracy, chociaż to dobra metoda. Wykorzystaj spotkania branżowe, aby lepiej zrozumieć specyfikę nowej pracy. W przebranżowieniu liczy się także umiejętność pozyskania aktualnej wiedzy. Książki mogą być zawodne, bo wiele branż, szczególnie technologicznych zmienia się z dnia na dzień.

Zobacz, czy w Twoim mieście nie ma meet-upów, spotkań z praktykami, bezpłatnych szkoleń z urzędu miasta itp. To okazja, aby porozmawiać z kimś z branży, zapytać, jakie są wymagania na Twoim wymarzonym stanowisku, a nawet zapytać, jak wygląda rekrutacja. Wydarzeń możesz poszukać na Facebooku w wyszukiwarce wydarzeń lub na stronach z branżowymi eventami, np. na Crossweb.

7. Wykorzystaj dotychczasowe doświadczenie przy zmianie pracy

W poprzednich punktach skupiłam się na tym, jak zdobywać nowe umiejętności i jak zapełnić nowe CV, ale nie musisz wcale zapominać o swoim dorobku. Jeśli masz na swoim koncie osiągnięcia zawodowe, które pokazują Twoje uniwersalne i niezależne od branży zdolności, koniecznie je opisz w CV funkcjonalnym i w liście motywacyjnym.

Wykorzystaj takie umiejętności w CV jak:

  • radzenie sobie z trudnymi klientami (wiele zawodów ma styczność z zewnętrznym lub wewnętrznym klientem),
  • biegłość w technologiach i programach komputerowych – jeśli opanowałaś zaawansowane programy dla księgowych, pewnie nie sprawią Ci trudności programy do zarządzania sprzedażą
  • skuteczne zarządzanie zarówno zespołem, jak i własnymi zadaniami
  • biegłe posługiwanie się językami, praca w międzynarodowym środowisku itp.

Ważne jest jednak, aby pokazać, że mimo pokaźnego doświadczenia w innej branży masz w sobie pokorę i gotowość do nauki. Nikt nie chce w zespole byłego właściciela firmy, który nie znosi krytyki i nie potrafi iść na kompromis. Sama zresztą przygotuj się na to, że Twoja pozycja będzie inna niż do tej pory – być może będziesz popełniać więcej błędów, otrzymywać więcej komentarzy zwrotnych z tym związanych, a może na razie będziesz przede wszystkim realizować pomysły kolegów starszych stażem. Wszystko przyjdzie z czasem, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i przypomnieć sobie, jak to było być początkującym.

Rozważ, na co jesteś gotowa dla nowej pracy

Gdy wiesz, co możesz zrobić, zaplanuj, co możesz zrobić każdego dnia, aby być bliżej celu. Może zaczniesz każdy dzień od branżowego bloga? A może wieczorem zamiast serialu obejrzysz edukacyjny kanał na YouTube?

Zadaj sobie też pytanie, na co jesteś gotowa, aby zdobyć pracę. Im większa elastyczność, tym łatwiej. Jeśli warunki Ci na to pozwalają, możesz pomyśleć o przeprowadzce do innego miasta. A może jesteś w stanie zorganizować sobie w domu warunki do pracy zdalnej?

Dobra strategia i plan działania sprawią, że nie poddasz się, gdy kolejny znajomy będzie straszył, że nie warto lub zwyczajnie będziesz miała gorsze dni. Podobno nie doceniamy małych kroków, a to one prowadzą do sukcesu, a nie wielka jedno dniowa rewolucja.

Zdjęcie: Magda Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Izabela Wołyniec-Sobczak
Coach & doradca kariery, rekruter & headhunter, ekspert personal brandingu, trener umiejętności miękkich. Wspiera kobiety, które pracują na etacie, w rozwoju zawodowym i zmianie pracy. www.wolyniecsobczak.com Pobierz darmowego ebooka „List motywacyjny, któremu nie oprze się żaden rekruter. 7 przykładów konkretnych zdań, jak nietuzinkowo rozpocząć list motywacyjny."

Powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży – historie prawdziwe

Niepewność i obawy towarzyszą mamom, które stoją przed zadaniem poinformowania pracodawcy o ciąży. Czasem spotykają się z gratulacjami i specjalnym traktowaniem przez współpracowników, a czasem usłyszą kilka niemiłych słów, które na długo zostają w pamięci. Zapytałyśmy kiedyś na naszym profilu na Facebooku, jak było w przypadku naszych czytelniczek. Oto ich odpowiedzi.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/01/2020
dwie kobiety w biurze

Szefie jestem w ciąży – miła reakcja pracodawcy

  • Mój przełożony pogratulował, przytulił, kazał o siebie dbać. Zdecydowałam się pracować dopóki siły pozwolą. Później kupił dla mnie kawę bezkofeinową, przynosił rarytasy od babci z ogródka i garnka, jak miałam spadek energii, to pozwalał kimnąć się na zapleczu. Gdy przychodził klient, o którym wiadomo było, że jest „trudny”, to brał go na siebie, żebym nie musiała się stresować. (Marta)
  • Bardzo pozytywnie, pogratulował mi i powiedział, że teraz to najlepiej bliźniaki…. 😉 I kurczę, dwa tygodnie później przychodzę i mówię: Szefie: wykrakałeś!!! Po macierzyńskim wróciłam do pracy i jest mi w mojej firmie naprawdę spoko. Nigdy nie miałam problemu by wyjść kiedy trzeba, by brać urlop na szczepienia dzieci, czy coś. (Ola)
  • Przy pierwszej ciąży było fatalnie. Przy drugiej ciąży, już w innej firmie, bałam się potwornie… Zadzwoniłam do szefa (pracujemy w różnych miastach), na jednym wdechu powiedziałam co i jak i że na żadne zwolnienie się nie wybieram… Usłyszałam gratulacje!!! Potem przeszliśmy do konkretów – kiedy potrzebuję mogę pracować z domu, zwolnienie na 3 trymestr, roczny macierzyński. Teraz na macierzyńskim wspieram zespół, powrót ma być dostosowany do mnie… A jak leżałam na porodówce to szef namawiał mnie żebym dała dziecku na drugie jego imię. (Ewelina)
  • Wszyscy dbali o mnie. (Inga)
  • Przy obu ciążach u dwóch różnych pracodawców reakcja była normalna, tzn. gratulacje i ustalenie, do kiedy planuję pracować. Nie pracowałabym w miejscu, w którym bałabym się powiedzieć o ciąży. (Anastazja)
  • Szef zatrudnił mnie na stałe, bo byłam na próbnym. (Kinga)
  • Zostałam wyściskana przez wszystkich, to było bardzo miłe! (Amelia)
  • Kazał mi o siebie dbać. (Mirka)
  • Mój szef bardziej się cieszył ode mnie. (Iza)
  • Ja usłyszałam, że to super, dzieci są potrzebne. Oczywiście też gratulacje. (Monika)
  • Pozytywnie i trochę zabawnie – powiedział „jak pracujesz z kobietami, to nie zadajesz sobie pytania „czy?” tylko „kiedy?””. Docenił też moje zaangażowanie i pracę w zaawansowanej ciąży (mimo, że nie bezproblemowej) umową na czas nieokreślony. (Wiola)
  • Ja dostałam awans będąc na urlopie macierzyńskim. (Ewa)

Jak i kiedy powiedzieć pracodawcy o ciąży?

Szefie jestem w ciąży – reakcja, którą wolałabym zapomnieć

  • Powiedziano mi: ja ci daję pracę, a ty w ciążę zachodzisz? Nie licz na przedłużenie umowy po porodzie. Tak więc po porodzie zostałam bez pracy, ale nie żałuję. (Dominika)
  • Kontrolę z ZUS, kolejne kontrole, zero okresu ochronnego po macierzyńskim, zero zaległego urlopu do odebrania, nie miałam też do czego wracać. (Kalina)
  • Zostałam zwolniona. (Sara)
  • Zapytał czy nie da się jeszcze usunąć… Moja reakcja: rzucenie L4 do porodu i nigdy więcej nie chciałam go widzieć na oczy. (Wioletta)
  • Obcięciem premii. (Jagoda)
  • Druga ciąża i drugi raz tak samo. Rozwiązanie umowy z dniem porodu. Polska to nie kraj dla kobiet, które chcą mieć i pracę i rodzinę. (Weronika)
  • Była rozmowa z kierownikiem regionalnym, że po urlopie rodzicielskim zatrudni mnie z powrotem (w trakcie trwania tego urlopu kończyła mi się umowa). Zatrudniona nie zostałam…. Może to i dobrze… (Maria)
  • Mimo że zaznaczyłam, że będę pracować tyle ile będę miała siły, to dyrektor uważam zagrał niefajnie. Jestem nauczycielem i pracowałam w przedszkolu na umowie na zastępstwo. W momencie kiedy dowiedział się o ciąży zmienił mi umowę dając do podpisania aneks. Była tam zaznaczona data kiedy kończy mi się umowa (mimo że tamta osoba nie wracała). Prosiłam by chociaż dał mi do końca ciąży, bo inaczej nie dostanę zasiłku. Powiedział „ciesz się, że tak długo tu pracowałaś. Nie potrzebujemy, żeby kadra aż tak się zmieniała”. Było mi strasznie przykro, zostałam w ciąży bez pracy, na o połowę mniejszym zasiłku… (Justyna)
  • Akurat kończyła mi się umowa, więc wręczono mi zwolnienie. (Patrycja)
  • Powiedział, ile tysięcy złotych ciąża pracownicy kosztuje pracodawcę. Zignorowałam to, ale chyba się spodziewał, że powiem „przepraszam” albo w inny sposób wyrażę „skruchę”. (Ela)
  • Ja dowiedziałam się, że puszczę firmę z torbami. (Patrycja)

Jak chcesz pracować w miejscu przyjaznym mamom, to poznaj pracodawców z naszej bazy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mama to świetny pracownik! Dlaczego?

Bywa, że ktoś powie “ale, że mamo pracuj?” - bez sensu! A my mówimy: “i tu się mylisz!!” Bo kobiety, które każdego dnia organizują życie domowe, planują i realizują tysiące zadań, są także świetnymi pracownikami! To czego potrzebują to: zrozumienie i elastyczność, aby rozwinąć skrzydła i być rewelacyjnym pracownikiem! O tym dlaczego mama to świetny pracownik rozmawiamy z Lidią Okruta z Early Stage, sieci szkół językowych, gdzie pracuje wiele mam!
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/01/2020

Jakiś czas temu przyglądałam się cechom idealnego pracownika w tekstach, postach – po prostu w sieci i odkryłam, że de facto, te cechy pokrywają się z zaletami pracujących mam! Zaangażowana, efektywna, odpowiedzialna, potrafiąca działać pod presją i potrafiąca współpracować z zespołem. Można długo wymieniać. A jakie są Twoje obserwacje?

Bardzo mocno pokrywające się z Twoimi – tak naprawdę. Mamy, z którymi miałam okazję współpracować do tej pory były niesamowicie zaangażowane, odpowiedzialne i przede wszystkim świetnie zorganizowane. Często obserwowałam, że dziewczyny po urlopach macierzyńskich czy wychowawczych wracały z super energią do działania, z nowymi pomysłami. Przekładało się to na ich kontakt z dzieciakami i pracę w klasie.

Muszę przyznać, że początkowo zastanawiałam się nad tym, czy rola mamy nie będzie zbyt mocno wpływać na jakość naszej współpracy i okazało się, że rzeczywiście wpływa, ale na plus! Dlatego bardzo lubię pracować z mamami.

Jak doszliście do tego, że właśnie mamy będą dla Was bardzo ciekawą grupą docelową?

Grupa mam była dla nas bardzo naturalnym i oczywistym wyborem. Nasza szkoła to rodzinna i bardzo kobieca firma – stworzona przez matkę i rozwijana przez córkę, i tak już zostało – większość naszych szkół prowadzą kobiety, wśród nich sporo mam.

Wiele z naszych obecnych „mam-lektorek” rozpoczęło z nami współpracę zaraz po studiach, w międzyczasie zaszły w ciąże, i wróciły do nas po urlopach macierzyńskich, bądź wychowawczych i świetnie nam się z nimi współpracuje.

Ale są też takie dziewczyny, które miały już 2-3 dzieci, kiedy zaczynały z nami działać i i udaje im się łączyć obowiązki domowe z pracą w Early Stage. Ważny jest tutaj odpowiedni dobór ilości grup i grafiku. Możemy bardzo elastycznie go ułożyć, więc wszystko udaje się pogodzić.

Jakie cechy najbardziej cenicie właśnie wśród swoich lektorów?

Jesteśmy szkołą dla dzieci, więc to co najbardziej cenimy, (oczywiście zaraz po poziomie językowym), to odpowiednie podejście do uczniów – pełne empatii, wsparcia i zrozumienia.

Bardzo ważne są dla nas dobre relacje zarówno między lektorem i uczniami, jak i te, które budujemy między sobą – w naszych zespołach. Oczywiście ważnymi cechami są dla nas także samodzielność w pracy, dobra organizacja, kreatywność i chęć rozwoju.

Early Stage to szkoła, która mocno się rozwija i inwestuje również w poszerzanie kompetencji swoich współpracowników, tak więc otwartość na nowe jest również bardzo ważna.

A jak wygląda praca u Was? Nie jest to standardowa metoda, prawda?

Rzeczywiście, to jak prowadzimy zajęcia różni się od tego, co znamy ze szkolnej ławki. Jest dużo ruchu, śmiechu i zróżnicowanych aktywności – wszystko to, co kochają dzieci i dzięki czemu efektywnie się uczą. Oczywiście ten model pracy wymaga od naszych lektorów sporo energii, poczucia humoru, wspomnianej już kreatywności i dobrej organizacji pracy – ale wiemy, że mamy są w tym świetne. 🙂

Myślę, że to co jest jeszcze ważne w kontekście pracy u nas, to możliwość dopasowania grafiku do dyspozycyjności każdego lektora. Jest opcja pracy na pełen etat, czyli prowadzenia kilkunastu zajęć w tygodniu, albo zawężenia go do mniejszej ilości grup i pracy np. tylko wieczorami lub w wybrane dni tygodnia. Wszystko zależy oczywiście od możliwości danej filii i indywidualnych ustaleń, ale zazwyczaj już podczas rekrutacji można umówić się na konkretny wymiar i warunki współpracy.

Współpracując z pracodawcami od lat, za każdym razem upewniamy się, że relacja pracodawca – pracownik musi opierać się na zaufaniu. Bez tego nie będzie „tzw. chemii” – trochę jak w związku… Zgodzisz się z tym?

Zdecydowanie tak. W naszej szkole mocno stawiamy na partnerskie relacje. Staramy się dbać o atmosferę wsparcia, zaufania i o regularny feedback. Mówiąc o feedbacku, mam na myśli informacje zwrotną w obu kierunkach – rozmawiamy z naszymi lektorami zarówno o ich warsztacie i o tym, jak im współpracuje się z nami. Dzieje się to na bieżąco i w różnej formie – spotykamy się i rozmawiamy zawsze kiedy któraś ze stron tego potrzebuje, ale mamy także planowane spotkania lektorów z metodykami oraz spotkania semestralne, podczas których rozmawiamy o ścieżce dalszego rozwoju.

Brzmi świetnie, ale muszę też poruszyć temat nieco trudniejszy. Bo zatrudnianie mam, to także wyzwania. Choćby chorujące dzieci – to jest prawie pewne. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

To prawda, zdajemy sobie sprawę z tych wyzwań. W sytuacji, o której wspomniałaś organizujemy po prostu zastępstwo lub, gdy nie jest to możliwe, przekładamy zajęcia na inny termin. Oczywiście pod względem organizacyjnym bywa to czasami dla dyrektora trudne – mamy konkretny grafik zajęć, dokładną realizację materiału i pracujemy z dziećmi, które czekają na swoje zajęcia. Staramy się więc, aby ilość zastępstw czy przekładanych zajęć była jak najmniejsza i rozmawiamy o tym z naszymi lektorami. Mamy jednak świadomość, że każdy ma prawo wziąć dzień wolny, bez względu na to czy ma dzieci, czy nie.

Nazwa naszego portalu mamopracuj.pl nie jest łatwa. W końcu mamą się jest dla swoich dzieci, a nie dla pracodawcy 😉 ale wiesz dlaczego właśnie w tym kierunku poszłyśmy? Bo wierzymy, że bycie mamą to nie jest coś, co warto ukrywać. Chcemy, aby nasze czytelniczki były dumne z faktu bycia mamą i szukały takiej pracy, takich rozwiązań, które umożliwiają połączenie roli mamy i pracownika. Wiem, że Wy to doskonale rozumiecie.

Bardzo bliskie są nam te wartości. Jak mówiłam wcześniej –

Early Stage to babska firma. Rozwijamy się dynamicznie w całej Polsce dzięki sile kobiet, ich naturalnym predyspozycjom do łączenia różnych ról – czerpania satysfakcji zarówno z pracy, jak i z posiadania rodziny.

Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że Early Stage jest postrzegane jako firma przyjazna mamom – bardzo staramy się w swoich działaniach tacy właśnie być – stąd np. możliwość ułożenia grafiku pod indywidualne potrzeby.

Jest też trochę mniej oczywisty, ale równie ważny benefit pracy u nas – dzieci naszych lektorek mają super rozśpiewane mamy które, zawsze mają pod ręką kolorowe stempelki, krepinę i brokat. 😉

I pozostaje mi tylko zaprosić wszystkie czytelniczki i czytelników do profilu Early Stage w bazie pracodawców, aby Was lepiej poznać, i może zacząć z Wami współpracę!

Ja również zapraszam, dziękuję za rozmowę 🙂

Dziękuję!

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Chcesz przeczytać inne wywiady z kobietami pracującymi w Early Stage?

Zdjęcia: prywatne archiwum oraz Early Stage

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail