Czego szukasz

Jak znaleźć pracę w nowej branży – poradnik krok po kroku

Zrobiłaś właśnie pierwszy krok i zdecydowałaś, że chcesz zmienić branżę albo zupełnie przekwalifikować i zająć inną dziedziną? Teraz przed Tobą kolejne wyzwanie – znalezienie pracy w nowym zawodzie. Pokażę Ci, że jeśli dobrze wszystko zaplanujesz, zmiana nie musi być bolesna, a Ty szybko zaczniesz cieszyć się ze swojej zawodowej przemiany. Dowiedz się jak znaleźć pracę w nowej branży!

  • Izabela Wołyniec-Sobczak - 17/07/2019
Kobieta pracuje przy komputerze - ręce na klawiaturze

Jak zmienić zawód?

Gdy zdecydujesz się na zmianę, możesz spotkać się z nieprzychylnymi reakcjami, gdy ogłosisz swoją decyzję. Na porządku dziennym są komentarze w stylu: “już za późno”, “nie ma sensu zaczynać od zera”, “a co jeśli się nie uda, to za duże ryzyko”. Oczywiście, może być w tym ziarnko prawdy, ale Ty jedna wiesz, jak bardzo chcesz i potrzebujesz zmiany w swoim życiu zawodowym. Ten poradnik jest dla Ciebie, jeśli już wiesz, co chcesz robić, ale nie jesteś pewna, jak przeprowadzić płynnie zmianę. Zachęcam Cię do przeprowadzania zmiany zawodowej bez radykalnych zmian. Nie musisz rzucać pracy od razu, dzięki temu unikniesz stresu związanego z finansami. Cały czas pracując masz też środki na edukację.

A teraz zobacz jak się przygotować i zmienić zawód?

1. Napisz dobre CV na nowe stanowisko

Jak dostosować CV przy szukaniu nowej pracy, zależy od tego, jak przebiegała do tej pory Twoja kariera.

Gdy wykonywałaś pracę fizyczną lub pracę niewymagającą kwalifikacji

Mogło być tak, że wykonywałaś pracę, w której nie wymagano od Ciebie specjalistycznej wiedzy, a jedynie umiejętności miękkich – dobrej komunikacji, organizowania sobie zadań i terminowego wykonywania pracy. Mogła być to praca w sklepie albo na recepcji w biurowcu. Warto w takiej sytuacji do nowej wersji CV przenieść umiejętności, które nabyłaś na poprzednim stanowisku, ale rozważ, czy 5 lat pracy w sklepie to ważna informacja dla potencjalnego pracodawcy. Ostatecznie w nowej pracy będziesz robić zupełnie coś innego.

Gdy wykonywałaś pracę na wysokim stanowisku

Inny scenariusz to doświadczenie jako dyrektor, menadżer wyższego szczebla lub właściciel firmy. Jeśli z takim stanowiskiem w CV aplikujesz na stanowisko juniora, może to wydać się podejrzane. Wiem, że może to być zaskakujące, ale pracodawcy unikają zarówno osób o zbyt niskich, jak i o zbyt wysokich kwalifikacjach. Boją się, że taka osoba nie odnajdzie się w nowej roli.

Z drugiej strony podejrzewają, że może Ci brakować kwalifikacji lub jesteś bardzo zdesperowana, skoro z dyrektora działu finansów nagle aplikujesz na młodszego specjalistę ds. marketingu. Możesz nie wpisywać do CV tego doświadczenia, bo ono i tak nie ma znaczenia dla Twojej nowej kariery. Zamiast tego w sekcji umiejętności możesz podkreślić te, które przydadzą się po zmianie pracy.

Co więcej, możesz poprosić o potwierdzenie tych umiejętności w formie rekomendacji, znane Ci osoby. To będzie bardziej przydatne dla rekrutera niż informacja o tym, że byłaś prezesem.

Co pokazać w CV gdy zmieniasz branżę?

Możesz zrezygnować z tradycyjnego CV, które chronologicznie przedstawia Twoje zatrudnienie i wykształcenie. W przypadku, gdy dopiero budujesz swoją pozycję w nowej branży skup się na eksponowaniu umiejętności.

W tym celu najlepiej sprawdzi się CV funkcjonalne, czyli takie, w którym najważniejszym elementem jest właśnie opis umiejętności i kwalifikacji. Zamiast więc listować kolejne stanowiska, opisujesz, co potrafisz, jakie zadania umiesz realizować, do czego masz predyspozycje i w jaki sposób pozyskałaś swoje kompetencje.

CV funkcjonalne poleca się właśnie przy zmianie branży, gdy niekoniecznie dotychczasowe doświadczenie jest przydatną informacją dla rekrutera.

W każdym przypadku pomocny będzie list motywacyjny, w którym przedstawisz swoją motywację do zmiany pracy, ale również pokażesz, że mimo niewielkiego doświadczenia rozumiesz swoje przyszłe zadania. Normalnie skupiłabyś się na tym, co osiągnęłaś do tej pory na podobnym stanowisku.

Przy zmianie branży możesz zamiast tego opisać, co zamierzasz osiągnąć w nowej pracy, możesz zaproponować swoje pomysły lub opisać, w jaki sposób wniesiesz wartość do zespołu. A może umiesz znacznie więcej niż oczekują? Także to podkreśl. Może startujesz na specjalistę ds. sprzedaży i od dawna znasz doskonale programy do zarządzania sprzedażą? Napisz o tym.

Z listu powinno także wynikać, dlaczego zmieniasz branżę i jak się do tej zmiany przygotowałaś. Jeśli pracodawca dowie się, że to dla Ciebie przemyślana decyzja i robisz wszystko, aby odnieść sukces w nowej roli, spojrzy inaczej na Twoje CV.

Dodatkowo pomocne będzie wykazanie kursów, które ukończyłaś w związku ze zmianą pracy. Jeśli zaczęłaś studia, również podaj to w CV i w liście motywacyjnym.

2. Czytaj ogłoszenia o pracę

Na etapie, na którym przygotowujesz się do zmiany zawodu, powinnaś zgromadzić wiedzę o tym, co jest wymagane i oczekiwane na danym stanowisku. Najbardziej pomocne w tym celu będą ogłoszenia o pracę. Poświęć czas, aby przeszukać portale i wypisz te wymagania, które pojawiają się najczęściej.

Na co zwrócić uwagę w ofercie pracy?

  • czy wymagana jest zaawansowana znajomość języków obcych
  • jakie narzędzia powinnaś znać
  • jakie technologie są wykorzystywane w firmie
  • jakie metodologie zarządzania są preferowane
  • co znajduje się w rubryce “dodatkowe atuty” – może coś już masz?

Z takimi zasobami możesz przejść do nauki i poszerzania swoich kompetencji, aby z sukcesem się przebranżowić.

3. Zapoznaj się ze swoją przyszłą branżą

Czy wiesz, że w procesie nauki nowych umiejętności niezwykle pomaga “zatopienie” się w temacie? To, co przed chwilą było nowe, zaczyna być dla naszego umysłu czymś normalnym i osiągalnym.

Od czego zacząć oswajanie się z nową branżą?

Wykorzystaj to: zacznij obserwować na Instagramie ciekawe firmy z wybranej branży, dodaj do swojej sieci kontaktów na LinkedInie aktywnych specjalistów, obserwuj fanpage na Facebooku, czytaj blogi, słuchaj podcastów.

Mimo woli będziesz na co dzień stykać się ze słownictwem, tematami i stylem bycia typowym dla nowej branży. Poznasz jej aktualne bolączki i wyzwania. Na rozmowie kwalifikacyjnej zabłyśniesz wymieniając osoby z branży, które obserwujesz na Twitterze. A co najważniejsze, jeśli jesteś jak większość z nas, i tak spędzasz codziennie sporo czasu w mediach społecznościowych. Teraz będzie to znacznie bardziej efektywnie spędzony czas.

4. Przy zmianie zawodu wykorzystaj dobrodziejstwa internetu

Przy zmianie zawodu nauka i zdobywanie kwalifikacji to podstawa. Nie wystarczy bardzo chcieć, trzeba też zacząć działać. Co możesz zrobić? Wykorzystaj wiedzę, którą dzielą się eksperci w internecie. Jeśli znasz dobrze angielski, wygrałaś los na loterii, bo do swojej dyspozycji masz znacznie więcej zasobów.

Zmień pracę dzięki kanałom na YouTube

Możesz wyszukać kanały na YouTube, prowadzone w profesjonalny sposób. Wiele firm dzieli się wartościową wiedzą w formie webinarów, które później dodają na swoje kanały. Zobacz, czy przypadkiem któraś z amerykańskich uczelni nie dodała ostatnio ciekawego wykładu w temacie Twojej przyszłej pracy. Swoje wykłady publikują takie uczelnie jak Harvard, Stanford, Yale i wiele innych. I wszystko za darmo, wystarczy zainwestować swój czas.

Ucz się zawodu z podcastów

W drodze do pracy możesz słuchać podcastów na smartfonie. W świecie podcastów znajdziesz nie tylko rozrywkę, ale też edukację – podcasty o biznesie, finansach, IT, psychologii i wiele innych. Tu również polecam szukanie w języku angielskim. Jeśli korzystasz z Iphone’a, podcastów posłuchasz na itunes. Na Androidzie potrzebna jest aplikacja, np. Sticher lub Spotify (płatna opcja).

Przygotuj się do zmiany zawodu z kursami online

Inną formą mogą być kursy online. W ostatnich latach ta forma edukacji stała się niezwykle popularna, więc jest spora szansa, że znajdziesz kurs, który przygotuje Cię do zmiany zawodu. Możesz zajrzeć na którąś z platform z kursami online po angielsku. Znajdziesz tam zarówno kursy certyfikowane przez prestiżowe uczelnie, jak i kursy od osób prywatnych.

Jeśli zawód tego wymaga to podejmij kierunkowe studia. Często jest tak, że studia podyplomowe plus kursy plus doświadczenie wystarczają, aby zmienić zawód, nie musisz robić kolejnych 5-letnich studiów, bo jeśli już jesteś po jednym kierunku to masz wykształcenie wyższe, a to ma nadal znaczenie 😉

5. Zdobądź pierwsze doświadczenie w zawodzie

Na początku pisałam o tym, co zrobić z dotychczasowym, niepasującym do nowej pracy, doświadczeniem. Ale jeśli nic nie pasuje, czy to oznacza, że masz wysłać puste CV? Oczywiście, że nie. Popracuj nad tym, aby zapełnić je adekwatnym doświadczeniem. Osoby początkujące stają tu przed wyzwaniem. Jeśli masz za sobą lekturę ofert pracy, zapewne zauważyłaś, że często nawet na stanowisko juniora wymagany jest min. rok pracy.

Po pierwsze potraktuj to jako sugestię. Rok pracy to dla rekrutera może być bezpieczny okres, podczas którego osoba świeżo po studiach w ogóle nauczyła się, co oznacza stała praca. Niekoniecznie rok pracy oznacza zdobycie wyjątkowo zaawansowanej wiedzy.

Po drugie – zdobądź doświadczenie. Jak to zrobić, gdy wciąż pracujesz na poprzednim stanowisku?

Kilka pomysłów jak zdobyć doświadczenie w nowym zawodzie:

  • poszukaj zleceń – wiele firm doraźnie korzysta ze wsparcia freelancerów, a przy tym zależy im raczej na niskiej cenie, niż na wyjątkowym doświadczeniu. Normalnie nie jest to dobra sytuacja, ale dla Ciebie to szansa, aby posmakować pracy w nowej roli i zdobywać pozycje do CV.
  • zgłoś się na staż – co prawda z uwagi na swoją pracę, nie skorzystasz ze stażów całodziennych, ale może znajdziesz staż realizowany zdalnie. Czasem po krótkim przeszkoleniu firmy zlecają łatwe zadania do realizacji poza biurem.
  • oferuj swoje wsparcie znajomym – jeśli Twoi znajomi prowadzą firmę, zaoferuj swoją pomoc w zamian za rekomendację.
  • poszukaj wolontariatu – miejskie instytucje chętnie korzystają ze wsparcia ekspertów organizując dla mieszkańców bezpłatne konsultacje ze specjalistami, np. z prawnikami, księgowymi, doradcami podatkowymi itp. Może i Twoja pomoc będzie przydatna, a przy okazji zdobędziesz doświadczenie.
  • poszukaj konkursów – są branże, w których można pokazać swoją wiedzę w konkursie, np. w marketingu czy w IT. Nawet jeśli nie wygrasz, możesz opisać projekt, który realizowałaś na potrzeby konkursu.

A jeśli jednak rzuciłaś pracę?

Możesz poszukać pracy po prostu w branży, a niekoniecznie na docelowym stanowisku. To znaczy, że jeśli marzysz o projektowaniu grafiki do kampanii reklamowych, możesz poszukać pracy w agencji reklamowej. Zasmakujesz atmosfery, posłuchasz zespołu i dowiesz się, jak wygląda taka praca.

Możesz nawet porozmawiać z pracodawcą, że na razie będziesz asystentką, ale podjęłaś kroki, aby być grafikiem. Może nie dostaniesz od razu zleceń, ale przy następnej rekrutacji na grafika juniora będziesz miała już przewagę nad pozostałymi kandydatami. Pracodawca ma już do Ciebie zaufanie, wie, kim jesteś, a Ty znasz dobrze firmę.

6. Zmiana zawodu dzięki networkingowi

Nie, wcale nie mam na myśli wykorzystania nowych znajomości do szukania pracy, chociaż to dobra metoda. Wykorzystaj spotkania branżowe, aby lepiej zrozumieć specyfikę nowej pracy. W przebranżowieniu liczy się także umiejętność pozyskania aktualnej wiedzy. Książki mogą być zawodne, bo wiele branż, szczególnie technologicznych zmienia się z dnia na dzień.

Zobacz, czy w Twoim mieście nie ma meet-upów, spotkań z praktykami, bezpłatnych szkoleń z urzędu miasta itp. To okazja, aby porozmawiać z kimś z branży, zapytać, jakie są wymagania na Twoim wymarzonym stanowisku, a nawet zapytać, jak wygląda rekrutacja. Wydarzeń możesz poszukać na Facebooku w wyszukiwarce wydarzeń lub na stronach z branżowymi eventami, np. na Crossweb.

7. Wykorzystaj dotychczasowe doświadczenie przy zmianie pracy

W poprzednich punktach skupiłam się na tym, jak zdobywać nowe umiejętności i jak zapełnić nowe CV, ale nie musisz wcale zapominać o swoim dorobku. Jeśli masz na swoim koncie osiągnięcia zawodowe, które pokazują Twoje uniwersalne i niezależne od branży zdolności, koniecznie je opisz w CV funkcjonalnym i w liście motywacyjnym.

Wykorzystaj takie umiejętności w CV jak:

  • radzenie sobie z trudnymi klientami (wiele zawodów ma styczność z zewnętrznym lub wewnętrznym klientem),
  • biegłość w technologiach i programach komputerowych – jeśli opanowałaś zaawansowane programy dla księgowych, pewnie nie sprawią Ci trudności programy do zarządzania sprzedażą
  • skuteczne zarządzanie zarówno zespołem, jak i własnymi zadaniami
  • biegłe posługiwanie się językami, praca w międzynarodowym środowisku itp.

Ważne jest jednak, aby pokazać, że mimo pokaźnego doświadczenia w innej branży masz w sobie pokorę i gotowość do nauki. Nikt nie chce w zespole byłego właściciela firmy, który nie znosi krytyki i nie potrafi iść na kompromis. Sama zresztą przygotuj się na to, że Twoja pozycja będzie inna niż do tej pory – być może będziesz popełniać więcej błędów, otrzymywać więcej komentarzy zwrotnych z tym związanych, a może na razie będziesz przede wszystkim realizować pomysły kolegów starszych stażem. Wszystko przyjdzie z czasem, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i przypomnieć sobie, jak to było być początkującym.

Rozważ, na co jesteś gotowa dla nowej pracy

Gdy wiesz, co możesz zrobić, zaplanuj, co możesz zrobić każdego dnia, aby być bliżej celu. Może zaczniesz każdy dzień od branżowego bloga? A może wieczorem zamiast serialu obejrzysz edukacyjny kanał na YouTube?

Zadaj sobie też pytanie, na co jesteś gotowa, aby zdobyć pracę. Im większa elastyczność, tym łatwiej. Jeśli warunki Ci na to pozwalają, możesz pomyśleć o przeprowadzce do innego miasta. A może jesteś w stanie zorganizować sobie w domu warunki do pracy zdalnej?

Dobra strategia i plan działania sprawią, że nie poddasz się, gdy kolejny znajomy będzie straszył, że nie warto lub zwyczajnie będziesz miała gorsze dni. Podobno nie doceniamy małych kroków, a to one prowadzą do sukcesu, a nie wielka jedno dniowa rewolucja.

Zdjęcie: Magda Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Izabela Wołyniec-Sobczak
Coach & doradca kariery, rekruter & headhunter, ekspert personal brandingu, trener umiejętności miękkich. Wspiera kobiety, które pracują na etacie, w rozwoju zawodowym i zmianie pracy. www.wolyniecsobczak.com Pobierz darmowego ebooka „List motywacyjny, któremu nie oprze się żaden rekruter. 7 przykładów konkretnych zdań, jak nietuzinkowo rozpocząć list motywacyjny."

Zostań lektorką w szkole Early Stage – dołącz do firmy z pasją!

Early Stage, to nie tylko największa sieć szkół angielskiego w Polsce, to rodzinna i bardzo kobieca firma, stworzona przez matkę a rozwijana wraz z córkami. Jakie były początki szkoły? Jak to się dzieje, że firma tak szybko rośnie i coraz więcej osób chce w niej pracować? Co decyduje o tym, że klasy szybko zapełniają się uczniami? Na te wszystkie pytania odpowiada Tonia Bochińska, współwłaścicielka Early Stage. A jeśli znasz język angielski i chcesz pracować z dziećmi, dołącz do zespołu Early Stage! Wybierz najbliższą Ci lokalizację i zgłoś się!
  • Agnieszka Kaczanowska - 18/08/2019
Tonia Bochińska, współwłaścicielka Early Stage

Toniu, kiedy słuchałam webinaru, na którym opowiadałaś o początkach szkoły Early Stage, miałam nieodparte wrażenie, że to biznes i praca, ale też Twoje życie, a właściwie życie całej Twojej rodziny… I bardzo kobieca firma…

Tak, Early Stage jest na stałe i bardzo mocno związane z moim (naszym) życiem. Ja i moja siostra dorastałyśmy w czasie gdy mama tworzyła szkołę, więc mam wrażenie, że ES jest z nami od zawsze.

Na początku mama uczyła w domu, więc mam wiele wspomnień z dzieciństwa związanych z powstawaniem Early Stage. Przez dom przewijało się mnóstwo dzieci z osiedla. Mama od zawsze była przekonana, że dzieci powinny uczyć się w grupie i powinny to robić w sposób bardzo energiczny, pełen muzyki i ruchu. Nie wiem jak nasi sąsiedzi to przeżyli (śmiech).

Gdy sama weszłam do klasy, a byłam wtedy bardzo młoda, okazało się, że mam talent do uczenia, że jest to dla mnie czymś naturalnym. Z jednej strony śmiałam się z tego, że wiedzę na temat nauczania musiałam wyssać z mlekiem matki, ale tak naprawdę to po prostu chyba dzięki temu, że od wczesnego dzieciństwa obserwowałam mamę w akcji i sama byłam też jej uczennicą, to w sposób naturalny poznałam metodykę nauczania. Podobnie miała moja siostra, która też przez lata uczyła w Early Stage i również cieszyła się ogromnym uznaniem rodziców swoich uczniów.

Gdy zaczęłyśmy z siostrą uczyć i szkoła powiększyła się, zaprosiłyśmy do współpracy nasze bliskie znajome, anglistki. W ten sposób zaczęła powoli powstawać bardzo kobieca firma, pełna energicznych i pełnych pasji do pracy kobiet. Atmosfera w szkole była dzięki temu zawsze bardzo rodzinna i przyjazna. Pomimo tego, że szkoła się tak bardzo rozrosła, ten klimat wciąż nam towarzyszy.

Mamy wrażenie, że każda z filii nadal ma “takiego babskiego, pozytywnego ducha”. Nie oznacza to jednak, że nie ma u nas w ogóle mężczyzn. Zresztą od kilku lat w prowadzeniu szkoły bardzo wspiera mnie mój mąż. Oprócz tego, że uczestniczy w zarządzaniu szkołą, to też oczywiście daje mi dużo wsparcia psychicznego, pomaga nabrać dystansu do różnych spraw.

Wasze szkoły prowadzą zajęcia autorską metodą opracowaną przez Twoją mamę Joannę Zarańską. Jakie były początki szkoły?

Jak już wspomniałam, szkoła powstała w naszym 40 metrowym mieszkaniu na Mokotowie. Do mamy zaczęły przychodzić grupy dzieci z osiedla. Po południu drzwi do dużego pokoju się zamykały i zaczynały dochodzić zza nich przeróżne szalone odgłosy, śpiewanie, klaskanie, tupanie, piski i inne odgłosy podekscytowanych dzieci.

Mam takie wspomnienia z dzieciństwa, jak stałam pod drzwiami i podsłuchiwałam z wypiekami na twarzy, co tam się dzieje po tej drugiej stronie. Potem gdy dzieci przestały się mieścić w naszym salonie, mama wynajęła salkę w domu kultury. Do dzisiaj jest tam nasza szkoła! To nasza pierwsza, najstarsza filia. Jest tam od 25 lat!!! Do tej placówki absolwenci Early Stage prowadzą już swoje dzieci na kurs. To jest niesamowite i wzruszające!

Gratulacje! Pierwsza była sala w domu kultury, ale w tej chwili macie prawie 400 placówek w całej Polsce, własne podręczniki, materiały, platformę i wspaniały zespół. Czy kiedykolwiek wyobrażałyście sobie, że taka będzie Wasza droga?

Absolutnie nie. Nie wpadło nam to do głowy, że tak może się potoczyć nasza historia. Jakby ktoś kiedyś powiedział nam, że Early Stage będzie największą polską szkołą języka angielskiego dla dzieci, to pewnie byśmy się głośno roześmiały i powiedziały, że to niemożliwe.

Gdy szkoła była w jednym miejscu, wielu uczniów było dowożonych do mamy na zajęcia z różnych dzielnic Warszawy. Coraz częściej rodzice prosili ją, aby zorganizowała zajęcia w rejonie, w którym mieszkają te dzieci. Mama przez długi czas się bardzo opierała, kwitując prośby rodziców tym, że ona nie jest businesswoman i prawdziwym przedsiębiorcą. Ona tylko uczy i niech dadzą jej święty spokój. :-). Jak widać życie lubi zaskakiwać.

A w którym momencie Ty i Twoja siostra włączyłyście się w rodzinny biznes?

Najpierw zaczęła uczyć moja siostra Agnieszka. Potem dołączyłam ja. Agnieszka prowadziła również swoją filię na warszawskiej Ochocie. Nasza rola w szkole z czasem zmieniła się. Agnieszka w międzyczasie stała się wokalistką jazzową (Aga Zaryan), dużo koncertuje i nagrywa albumy. Cały czas jest związana ze szkołą. Śpiewa na wszystkich naszych płytach. Dzięki temu, że mieszkaliśmy w Anglii i Agnieszka tam chodziła do szkoły, jest dwujęzyczna i umożliwia jej to aktywne uczestniczenie w tworzeniu materiałów audio dla szkoły. Ja uczyłam kilkanaście lat.

Od 10 lat zajmuję się przede wszystkim zarządzaniem szkołą i rozwijaniem jej. Co jakiś czas wracam do klasy, aby nie stracić kontaktu z tym, co jest najważniejsze.

Poza tym uwielbiam uczyć dzieci! Dzieciaki są niezwykłe. Z jednej strony praca z nimi jest bardzo męcząca, a z drugiej one dają nauczycielowi tyle energii i radości! Lubię nie tylko kontakt z dziećmi, ale również z rodzicami uczniów. Zawsze miałam z nimi bliskie relacje.

Powiedziałaś, że „uwielbiasz budować zespół, zarażać ideą szkół”, a ja chciałam Cię zapytać, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie? Czy nadal można czuć rodzinną atmosferę?

Ja czuję tę atmosferę cały czas, ale to już się odbywa na nieco innych zasadach. To taka sieciowa rodzina (śmiech). Nasza rodzinność, atmosfera zaufania i wiary we wspólną misję, te same wartości, przenoszą się do innych filii. Dlatego tak bardzo jest dla nas ważny dobór naszych współpracowników – franczyzobiorców. Musimy poczuć “to coś” podczas rozmowy z nimi. Jeśli mamy wątpliwości, nie nawiązujemy współpracy. Często z mamą powtarzamy, że mamy niesamowite szczęście do ludzi. Osoby, które pukają do drzwi Early Stage to najczęściej wyjątkowi ludzie, którzy myślą podobnie do nas.

Pytasz o to, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie.

Ja cały czas bardzo stawiam na budowanie relacji. Inaczej nie umiem i nie chcę.

Oczywiście płacę za to czasami sporą cenę, ale też cały czas się w tym rozwijam. Mam swojego mentora od tych spraw, który bardzo mnie wspiera w tym, jak dobrze budować zespół i spowodować, aby ludzie czuli się tutaj komfortowo i na swoim miejscu. To teraz temat dla mnie bardzo aktualny. Mogłabym dużo o tym mówić, ale może porozmawiamy przy innej okazji 😊

Z wielką przyjemnością! Na webinarze bardzo ujęła mnie opowieść o lektorkach, które współpracują z Wami, a później zakładają swoje szkoły i nadal współpracujecie, że to jest możliwe. Dla tych Pań to rozwój, i dla Was też. Ktoś inny mógłby się obrazić na takie pracownice…

Dla nas to nie powód do obrazy. Wręcz przeciwnie. To dla nas zaszczyt i ogromna radość, że nasze wspaniałe nauczycielki, nasze superbohaterki, tak bardzo wierzą w nasz pomysł na nauczanie, że chcą zakładać nasze/swoje szkoły Early Stage. To dowód zaufania.

Czasami organizacje sieciowe kojarzą się negatywnie z masówką, z czymś, co jest poza kontrolą, co dzieje się kosztem jakości. Mam poczucie, że u nas jest zupełnie na odwrót. Z każdym rokiem, gdy do szkoły dołączają dziesiątki wyjątkowych nauczycieli – właścicieli nowych filii, szkoła zyskuje na sile, bo misja Early Stage rozprzestrzenia się w nowych miejscach, środowiskach.

To, co mnie wyjątkowo porusza to to, że coraz więcej naszych nauczycielek wyjeżdża z Warszawy, w swoje strony rodzinne, aby tam otworzyć filię naszej szkoły. To jest naprawdę świetne, i dla nich i dla nas. One mogą realizować swoje ambicje zawodowe, przy okazji osiągając też satysfakcję finansową z pracy, oraz będąc blisko swoich rodzin, rodziców, babć, czasami narzeczonych, tam mogą zakładać rodziny. Mam wrażenie, że nasze lektorki, dzięki powrotowi w swoje rodzinne strony, mogą się w pełni realizować prywatnie i zawodowo oraz czuć się przy okazji bezpiecznie.

My za to cieszymy się, że Early Stage idzie w świat. W Warszawie już nie ma specjalnie przestrzeni na nowe filie. W Polsce są jednak nadal takie miejsca, gdzie nasza szkoła jest jeszcze rodzicom nieznana.

Chciałabym Cię zapytać o lektorki. Zatrudniacie bardzo dużo lektorów do swoich szkół. Jak dużo osób z Wami współpracuje?

W tej chwili współpracuje z nami 560 lektorów. Staramy się dopasowywać do potrzeb nauczycieli. Wielu z nich ceni elastyczny czas pracy i prowadzi własną działalność lub pracuje na zlecenie. Od tego roku większość filii zdecydowała się również na podpisywanie z zainteresowanymi lektorami umów o pracę. Podwyższamy też znacząco stawki – zaczęliśmy od dużych podwyżek w Warszawie. Chcemy, żeby nasi nauczyciele, oprócz możliwości rozwoju i podnoszenia swoich kompetencji, mieli również poczucie stabilizacji.

Cały czas rekrutujecie, prawda? Ruszyliście z akcją „Mama w klasie”, aby zachęcić mamy mówiące po angielsku i chcące pracować z dziećmi do zgłoszenia się do Was.

Tak, rekrutacja trwa na bieżąco, ale najwięcej ofert pracy pojawia się właśnie w kwietniu, kiedy ruszamy z kampanią na nowy rok szkolny.

Bardzo zależy nam na współpracy z mamami, które wracają po urlopach macierzyńskich lub wychowawczych. Współpracują z nami lektorki, które mają nawet trójkę dzieci i udaje im się godzić obowiązki domowe z pracą w Early Stage.

Z doświadczenia wiemy, że mamy są super zorganizowane i bardzo zaangażowane w proces nauczania. Mają też wiele świetnych pomysłów na aktywizację grupy i bardzo dobry kontakt z dziećmi.

Jakich kandydatek szukacie?

Przede wszystkich zaangażowanych, chętnych do dynamicznej pracy, zainteresowanych naszą metodą nauczania. W naszej szkole stawiamy m.in. na rytm, muzykę, emocje, relacje i humor. O naszych supermocach 😉 można przeczytać na stronie Early Stage.

Co ważne, wszystkim kandydatom zapewniamy wdrożenie i stałą opiekę metodyczną. Oferujemy również szereg szkoleń, takich jak „Gry i zabawy”, „Miming”, „Storytelling”, „Classroom language”, „Singing class” i wiele innych. Dla naszych lektorów są one bezpłatne. Część z nich jest dostępna również (w formie bezpłatnych webinariów i płatnych szkoleń stacjonarnych) dla osób z zewnątrz.

Bardzo ważna jest również znajomość języka angielskiego. Poziom języka weryfikujemy podczas rekrutacji. Jeśli okaże się, że kandydatka ma zbyt słabą znajomość języka angielskiego, pod naszymi skrzydłami może doskonalić swój język i dołączyć do nas w kolejnych latach.

A dlaczego akurat mamy? Czy praca lektora jest elastyczna? Można pracować w mniejszym wymiarze godzin?

Praca u nas jest idealna dla mamy, która musi pogodzić obowiązki domowe z wyzwaniami w pracy. Oferujemy elastyczne formy zatrudnienia, w tym umowę o pracę. Możemy zatrudniać na cały etat, bądź na jego część. Lektorka może prowadzić dwie grupy, ale też osiem – w zależności od swoich możliwości. Mamy u nas mamę trójki dzieci, która prowadzi aż osiem grup i świetnie sobie radzi, bo grafik dostosowała do możliwości domowych. Wiele pań jednak obejmuje tyle grup, by dać sobie radę z obowiązkami macierzyńskimi.

To, co może być wyzwaniem dla nas, jako pracodawców, to nieobecności z powodu chorób dzieci. Lekcje z naszymi uczniami muszą się odbywać regularnie i nie mamy w zwyczaju ich odwoływać. Staramy się zorganizować zastępstwo, jeśli to możliwe, ale bardzo doceniamy, kiedy nasze mamy mają plan B odnośnie opieki nad dziećmi w przypadku choroby dziecka. Z doświadczenia wiemy jednak, że mamy naprawdę genialnie się organizują – szczególnie w sytuacjach awaryjnych.

Czy konieczne są uprawnienia do nauki języków obcych, albo prowadzenia zajęć z dziećmi? A może uczycie jak uczyć?

Najważniejsza jest znajomość języka angielskiego, pasja i zaangażowanie. W innych tematach wspieramy lektorów na bieżąco. Wspominałam już o szkoleniach, proponujemy również stałe wsparcie dyrektora filii i metodyka, jak również metodyków centralnych. Każdy lektor ma dostęp do platformy on-line, gdzie znajdzie wszystkie materiały, gotowe do wydrukowania i cały metodyczny know-how.

Mamy bardzo konkretną ścieżkę rozwoju – program Talent Booster. Może zgłosić się do nas student, który jest w trakcie nauki, ale po otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów czy otrzymaniu certyfikatu językowego przechodzi on na kolejny szczebel kariery i otrzymuje wyższą stawkę. Dyrektorzy filii przeprowadzają półroczne rozmowy z lektorami, podczas których diagnozują i rozwiązują ewentualne problemy oraz proponują konkretne formy rozwoju i kształtowania swoich kompetencji.

Early Stage to taka szkoła w szkole. U nas nauczyciele się niezwykle rozwijają. Całą wiedzę na temat metodyki można zdobyć u nas – w trakcie szkoleń oraz podczas praktyki w klasie.

Czyli jeśli właśnie czyta nas mama, która świetnie mówi po angielsku i chciałaby uczyć dzieci, może się do Was zgłosić? Czy do centrali czy w regionach?

Tak, zapraszamy. Mamy ponad 350 szkół w całej Polsce, więc można wybrać filię w zależności od miejsca zamieszkania. Aktualne oferty pracy znajdują się na naszej stronie, ale także na mamopracuj.pl.

Toniu, teraz to już trochę pół żartem pół serio, ale co Wy zrobicie, jeśli coraz więcej lektorek będzie chciało otwierać kolejne szkoły? 😉

Prowadzenie szkoły nie jest dla każdego. To jest bardzo duże wyzwanie, ogromna odpowiedzialność. Gdy zakładasz własną firmę Twoje życie się zmienia. To tak jak z pojawieniem się pierwszego dziecka w rodzinie. Życie już nigdy nie będzie jak przedtem.

O tym wszystkim opowiadamy na spotkaniach z osobami zainteresowanymi franczyzą. Mamy taką część spotkania, podczas którego opowiadamy jak bardzo trudne jest prowadzenie szkoły. Oprócz ogromnej satysfakcji, którą daje prowadzenie własnej firmy, jest też druga strona medalu. To jest ciężka praca. Czasami odbywa się kosztem rodziny, prawie zawsze nas samych.

Gdy mamy rodziny, dzieci i prowadzimy własne szkoły, naprawdę trudno o czas dla siebie. Ja ciągle żyję myślą, że już niedługo będzie mi lżej (Staś ma 4 lata, Stefcia – dwa), ale to chyba tak nie działa (śmiech). Mimo to jestem szczęśliwa, mam cudowne dzieciaki i wspaniałą firmę. Gdy patrzę na nasze franczyzobiorczynie i lektorki – matki – to jestem z nich niesamowicie dumna. Tak dużo pracują, totalnie kochają te swoje dzieciaki i tak wspaniale o nie dbają, ciągle rozwijając swoje kompetencje rodzicielskie.

To są wszystko mamy na czasie. Ciągle chodzą na różne warsztaty dla rodziców, czytają ciekawe książki o wychowaniu.

Jednym słowem w Early Stage mamy ogromną grupę SUPER MAM, SUPER KOBIET – SUPERBOHATEREK!

A ja zapraszam do aplikowania do nas – sprawdźcie aktualne rekrutacje w swoim regionie, wybierzcie najlepszą dla Was i zgłaszajcie się!

Bardzo dziękuję za wywiad i zapraszam też na Wasz kanał na YouTube gdzie można znaleźć więcej niesamowitych historii lektorów, ale też filmy edukacyjne wspierające rodziców!

Zdjęcia: własność Early Stage

Wywiad publikowany w kwietniu 2018 r. Aktualizacja w sierpniu 2019 r.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Miesiąc na Bali za darmo? A gdyby to było możliwe?

Co by się stało, gdybyś w pewien wrześniowy wieczór oznajmiła swojej rodzinie, że w listopadzie wyruszasz na Bali i tam spędzisz miesiąc pracując? Oczywiście na koszt organizatorów całej akcji! No może nie cały ;-) Chcesz się przekonać? Sprawdź szczegóły >>>
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/08/2019

Miesiąc na Bali za darmo?

Nie mam pojęcia, jakie są szanse aby rzeczywiście polecieć na Bali, ale żal nie spróbować, prawda?

Polska frima Remote-how Talent, łączy kandydatów z pracodawcami zatrudniającymi zdalnie. Pierwsze testy odbędą się włąsnie na Bali, a platforma zapłaci za bilety, zakwaterowanie i coworking dla czterech szczęśliwców! Więc szanse są 😉

Jesteś freelancerką, a może dopiero szukasz swojego miejsca? A może mogłabyś swoją pracę wykonywać w pełni zdalnie? Czemu nie działać z … plaży?

Szacuje się, że nawet ponad 70 proc. ludzi na świecie pracowało zdalnie w 2018 roku przynajmniej jeden dzień w tygodniu. A według raportu State of Remote Work z 2019 roku aż 99% ankietowanych wyraziło chęć do pracowania zdalnie.

Praca zdalna staje się coraz bardziej popularna. Marzą o niej nie tylko pracujące mamy (u nas właśnie te oferty cieszą się nawjwiększym zainetresowaniem) ale także dla młodych osób, jeszcze bez rodziny to wymarzona opcja!

Taka praca jest po prostu wygodna; można pracować skąd się chce: z domu, kawiarni, coworku czy egzotycznej wyspy… Wystarczy laptop i dobre łącze internetowe, żeby wykonywać swoje zadania a nawet rozmawiać ze swoim zespołem.

Mamo Pracuj było w Indiach 😉

Nasza redakcyjna koleżanka, Agnieszka Czmyr-Kaczanowska (współzałożycielka mamopracuj.pl) pracowała 3 miesiące z Indii! Wraz z mężem i trójką dzieci, po prostu zapakowali co trzeba i od stycznia do kwietnia br. zamienili Kraków na Goa (Indie). I dali radę! My też 😉

Więc, jeśli chciałabyś spróbować swoich szans to po prostu wypełnij ankietę i zaskocz samą siebie 😉

Klikam od razu, zanim się rozmyślę 😉 

Ps. nie ma w regulaminie informacji czy można zabrać dzieci 😉 pewnie już na swój koszt, natomiast organizatorzy zapewniają, że chętnie przekonają Twojego pracodawcę! A to już coś 😉

Zdjęcia: 123.rf i Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail