Czego szukasz

Przebranżowienie w CV – co napisać, aby znaleźć pracę?

CV jest wizytówką, która pokazuje Twoją wartość dla przyszłego pracodawcy. Aplikacja powinna być więc konkretna i zawierać Twoje atuty. Jeśli nie masz doświadczenia w branży, do której aplikujesz, pochwal się swoją dodatkową aktywnością, którą wykonywałaś poza pracą. To od Ciebie zależy, co pracodawca przeczyta jako pierwsze … i czy będzie czytał dalej.

  • Anna Lisowska - 20/03/2017
na zdjęciu otwarty laptop, duży notatnik i długopis

Pytania od czytelniczek:

możecie je nadal zadawać – zobaczcie szczegóły

Karolina pyta:

Właśnie, co pisać w CV jak zamierzam się całkowicie przebranżowić. Co z przeszłości ma sens, a co nie ma?

A Magda zadała takie pytanie:

Czy warto mieć dwie wersje CV, jedną prostą, a drugą z wyszczególnionym zakresem obowiązków na danym stanowisku. Która bardziej pasuje, jeżeli chciałabym wysłać CV na stanowisko nie związane z moim dotychczasowym doświadczeniem?
Nie mam żadnego doświadczenia odnośnie stanowiska, na jakie chciałabym rekrutować, ale brałam udział w webinariach, robiłam darmowe kursy on line bez certyfikatu, czytałam blogi na ten temat. Czy mogę to jakoś zawrzeć w CV, żeby rekruter wiedział, że działałam coś w kierunku nauczenia się zawodu i chciałabym rozwijać się dalej?

CV to wizytówka

CV jest wizytówką i ma pokazać Twoją wartość dla przyszłego pracodawcy. Warto mieć dwie wersje językowe – polską i angielską (obie w formacie PDF – łatwo go otworzyć i nie można wprowadzać w nim zmian przez osoby postronne tak łatwo, jak w Wordzie). Obie konkretne, przygotowane pod wymarzone stanowisko. Stworzenie takiego CV należy więc zacząć od sprecyzowania, jaka praca nas interesuje.

Następnie możesz pobawić się w detektywa. Mam tu na myśli zebranie informacji na temat danego zawodu z różnych źródeł. Znajdziesz je na portalach branżowych, targach kariery, forach tematycznych, w social mediach, ogłoszeniach o pracę (tutaj pracodawcy bardzo konkretnie precyzują swoje oczekiwania i ofertę) oraz dzięki bezpośredniej rozmowie z osobami pracującymi już na określonym stanowisku. Jest to niezwykle ważny moment, ponieważ od niego zależy, jakie umiejętności, doświadczenie, kwalifikacje powinnaś zawrzeć w swojej aplikacji.

Skills CV

Jeśli już wiesz, czego szukasz, wówczas zastanów się, jakie kwalifikacje, umiejętności i doświadczenie udało Ci się zdobyć do tej pory, a które mogą przydać się na nowym stanowisku. Co osiągnęłaś, jakie odniosłaś sukcesy, które są zbieżne z nowym stanowiskiem i czego nauczyłaś się w dotychczasowej pracy lub w wolnym czasie, co może też się przydać. Na pewno robiłaś już coś, co zbliżyło Cię do pracy w nowym zawodzie, bo pewnie nie bez powodu odkryłaś w pewnym momencie, że pragniesz zmiany i chcesz robić akurat TO, a nie coś innego.

Takie CV to tzw. skills CV. Polega ono na opisaniu swojego dotychczasowego doświadczenia w formie umiejętności, które udało nam się nabyć, wykonując poszczególne zadania. Należy skupić się więc na atutach. Możesz zrobić sobie taką listę i ją modyfikować/wybierać z niej konkretne umiejętności, jeśli interesuje Cię kilka nowych stanowisk.

Bardzo mile widziane jest również używanie w CV słownictwa, które pasuje do branży i będzie zrozumiałe przez rekruterów czytających dokument. Należy pisać tak, aby wszystko było zrozumiałe i sprawiało wrażenie, że wiesz, o czym piszesz 🙂 Sprawdź koniecznie wszelkie literówki i inne ewentualne błędy.

Istotne fakty

CV powinno zawierać konkretne informacje. Chciałabym jednak podkreślić, że mitem jest tworzenie jednostronicowego CV. Ale też nie powinno się przesadzać i tworzyć dokumentu na kilka stron – dwie będą OK, jeśli rzeczywiście masz się czym pochwalić.

Jeśli posiadasz wcześniejsze wieloletnie doświadczenie w jednej lub kilku dziedzinach, wybierz starannie to, co będzie promować Twoją kandydaturę. Logiczne uargumentowanie, dlaczego dotychczasowe doświadczenie w innym zawodzie może się przydać na zupełnie nowym stanowisku, będzie działało na Twoją korzyść.

Pod danymi osobowymi możesz zamieścić i podkreślić swój cel zawodowy oraz korzyści, jakie firma osiągnie, jeśli Cię zatrudni. Wystarczy, że dużo czytasz i jesteś na bieżąco ze wszystkimi nowościami z interesującej Cię dziedziny. Dzięki temu zdobywasz wiedzę, mimo braku doświadczenia. Wpisz do CV wszystko, co jest związane ze stanowiskiem, na które aplikujesz, a zyskasz przewagę.

Pamiętaj o swoich atutach

W zależności od Twoich kwalifikacji zacznij od informacji najbardziej istotnych. Jeśli to certyfikaty są Twoim atutem – wpisz je wysoko! A może skończyłaś atrakcyjne dla pracodawcy studia podyplomowe? Albo pracowałaś nad ciekawym projektem?

To od Ciebie zależy, co pracodawca przeczyta jako pierwsze… i czy będzie czytał dalej 🙂

Pamiętaj, że w „pierwszym rzucie” rekruter tak naprawdę poświęca niewiele czasu na analizę CV. Aplikacja musi być zatem czytelna, a informacje, które pokazują Ciebie jako dobrego kandydata zawarte na pierwszej stronie, najlepiej na początku dokumentu.

Wspomnij w swoim CV, że brałaś udział w webinariach, darmowych kursach online (z certyfikatem lub bez), czytałaś blogi tematyczne, książki, chodziłaś na spotkania specjalistyczne itd. Możesz nawet określić tygodniową ilość godzin poświęcaną na samodoskonalenie.

Pokaż zatem dodatkowe aktywności, które wykonywałaś poza pracą. Jednym słowem chwal się! 🙂 Wybierz jednak tylko takie, które pasują do określonego przez Ciebie stanowiska. Jeśli brałaś udział w niekomercyjnych projektach możesz stworzyć specjalną rubrykę i opisać w kilku punktach, co to było.

Wolontariat, praktyki i staże to też cenne doświadczenie. W końcu to sprawdzian dla Twoich praktycznych umiejętności. Jeśli cokolwiek z tego było zbieżne z nowym stanowiskiem, możesz śmiało wspomnieć o tym w CV.

Można to przedstawić w formie opisowej lub za pomocą cyfr w ustalonej przez siebie skali. Z kolei w rubryce hobby/zainteresowania wpisz branżę, która Cię interesuje. Zwiększy to na pewno Twoją wiarygodność i potwierdzi, że poważnie myślisz o nowej ścieżce kariery.

List motywacyjny

Jeśli nie zmieścisz wszystkiego w CV, jego rozszerzeniem może być list motywacyjny. W nim uzasadnij swoją decyzję o zmianie ścieżki zawodowej. W takim dokumencie zawrzyj informacje dotyczące Twojej motywacji do zmiany zawodu oraz co robisz i/lub co już zrobiłaś, aby ten cel osiągnąć. Napisz, w czym czujesz się najlepiej. Jaki rodzaj zadań sprawia Ci najwięcej satysfakcji (zakładam, że zmieniasz pracę na taką, która przyniesie Ci więcej radości).

Rekruter chętnie z Tobą porozmawia, jeśli w sposób przekonujący opowiesz mu w liście o swoich chęciach. Zwłaszcza jeśli aplikujesz początkowo na niższe stanowisko. Dobrym pomysłem jest taż przygotowanie portfolio z Twoimi pracami, jeśli stanowisko na to pozwala (np. grafik lub programista). Mogą to być jak najbardziej projekty stworzone dla własnych potrzeb w wolnym czasie.

Na koniec polecam wysłanie takiego CV do organizacji, która niekoniecznie oficjalnie ogłasza się z naborem na wolny wakat. Idealnie jeśli wyślesz wiadomość na skrzynkę rekrutacyjną interesującej Cię firmy lub nawet do konkretnej osoby z działu HR. W takiej sytuacji Twoje CV nie zgubi się w stosie innych aplikacji. Masz większe szanse, że rekruter poświęci mu swoją uwagę, a i może doceni też Twoją determinację 🙂

Pamiętaj, Twoja aplikacja jest pierwszym wrażeniem, jakie wywrzesz na pracodawcy. Im więcej poświęcisz czasu na przygotowanie dokumentu pod konkretne stanowisko do konkretnej firmy, tym większe są szanse, że zostaniesz zaproszona na spotkanie.

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Lisowska
Od ponad 7 lat pracuje w HR – głównie w branży IT, obecnie jako HR Business Partner w firmie Objectivity. Mama kilkumiesięcznego Janka. Co ją cieszy? Podróże z jej megamężem i nowa książka na półce. Chciałaby być najlepsza w projekcie „dziecko”, ale do jej potomka nie dodali instrukcji obsługi.
Podyskutuj

GoWoman – kampania społeczna wspierająca kobiety

Gowomen to kampania społeczna stworzona i wymyślona od podstaw przez Ewelinę. Jakiś czas temu Ewelina szukała pracy i w czasie rozmów kwalifikacyjnych powtarzał się pewien schemat, który sprawił, że Ewelina postanowiła działać. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją stworzyła projekt, który ma wspierać kobiety, ale też pokazać drugą stronę medalu - czyli z perspektywy pracodawcy.
  • Listy do Redakcji - 06/11/2018
zamyślona kobieta

To co się wydarzyło w moim życiu i to kilka razy, sprawiło że przestałam wierzyć we wszystkie wartości jakie mi przekazano.

Szukałam pracy. Byłam na wielu rozmowach. Na jednej z nich wszystko wyglądała idealnie. Obowiązki, wynagrodzenie, bardzo miła atmosfera. Zaproszono mnie do obejrzenia wszystkich pomieszczeń, poznałam pracowników.

Miałam zacząć za kilka dni

Dokładnie w poniedziałek. Dzień później byłam odebrać dokumenty, aby zrobić badania lekarskie. Dostałam informację o terminie szkolenia BHP. W czwartek rano, zrobiłam badania lekarskie, a wieczorem otrzymałam telefon… Jednak mnie nie zatrudnią. Wstyd, zażenowanie kobiety i żal z przeprosinami w głosie. Obie wiedziałyśmy, że robi to, bo musi.

Okazało się, że jest jakiś szef, który podejmuje ostateczną decyzję. Wcześniej rozmawiałam z dwoma dorosłymi osobami i jedna z nich zaznaczyła, że jest „tu szefem”. Prawdziwy szef nigdy w życiu mnie nie widział, nigdy ze mną nie porozmawiał, nawet nie zobaczył jak pracuje – ale to akurat było mało ważne.

Usłyszałam, że nie chcą jednak zatrudnić kobiety, bo pewnie zaraz zajdę w ciążę… To był dla mnie cios poniżej pasa. Tym bardziej, że przygotowując dokumenty podpisałam oświadczenie o równym traktowaniu w zatrudnieniu.

Od 5 lat jestem mężatką, mam 3 letniego syna. W poprzedniej pracy w ciążę zaszłam po ponad 2 latach pracy. Pracowałam do 7 miesiąca ciąży. Do pracy wróciłam równo po roku od narodzin syna. Z myślą, że chcę się rozwijać, pracować, być traktowana z szacunkiem, jak inni. I takie zapewnienia padają ze strony firmy, w rozmowie, czy w dokumentach jakie otrzymałam.

Dowiedziałam się później, że zdarzyła się już w firmie, która miała mnie zatrudnić sytuacja, gdy zatrudniona kobieta po 3 miesiącach zaszła w ciążę i już nie wróciła. Przez takie kobiety, ja, a może również i Ty, mamy problem ze znalezieniem pracy!

To nie była jedyna taka sytuacja. Wcześniej wyglądało to podobnie, tylko jeszcze nie zdążyłam zrobić badań lekarskich, bo jednego dnia mnie zatrudnili, a na drugi dzień zadzwonili, że jednak nie chcą kobiety, bo na pewno zajdę w ciążę. Ta sama sytuacja, to samo tłumaczenie… i podobnie właścicielem firmy jest mężczyzna, który przekazuje mi informację za pośrednictwem zatrudnionej przez niego kobiety, która zwyczajnie wstydzi się mówiąc mi o tym.

Później kilka innych rozmów kwalifikacyjnych. Zaczęłam zdejmować obrączkę, jednak bardzo prywatne pytania sprawiały, że z góry czułam się na straconej pozycji. To wszystko wydarzyło się we Wrocławiu. Wrocław – miasto spotkań.

Co miałam zrobić w takiej sytuacji?

To wszystko nie dawało mi spokoju, tym bardziej, że na swojej drodze zaczęłam spotykać kobiety z podobnymi przeżyciami. I postanowiłam coś z tym zrobić. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją, postanowiłam stworzyć kampanię społeczną, wspierającą kobiety.

Wszytko zrobiłam własnymi siłami, chęcią i pomysłem. Kupiłam domenę, wymyśliłam logo, zajęłam się wszystkim. Po drodze spotkałam kilka życzliwych osób, które zaoferowały pomoc.

GoWomen 

GoWomen to ruch nowoczesnych, pewnych siebie, realizujących się zawodowo kobiet. Jesteśmy wykształcone, cały czas zdobywamy nowe umiejętności, dążymy do perfekcji. Praca jest dla nas ważna, ale rodzina jest dla nas najważniejsza!

Staramy się realizować swoje ambicje i plany zawodowe, jednocześnie dbając o dom i rodzinę. GoWomen to przede wszystkim kampania społeczna z prawdziwymi historiami. Opisując PRAWDZIWE historie, chcę zwrócić uwagę na problem dyskryminacji kobiet.

Cel

Na stronie internetowej publikowane będą rzetelne i wartościowe artykuły. Prawdziwe historie kobiet, które za pomocą aplikacji bez problemu będą mogły opisywać swoje sytuacje.

Pokażemy też drugą stronę medalu – punkt widzenia firmy, pracodawcy. Wszystko, szczere i prawdziwe. Nie zabraknie wypowiedzi ekspertów.

Misja 1 Kampanii

Zwrócenie uwagi, szczególnie kobiet, ale także mężczyzn, pracodawców. Tak, aby kobiety poszukujące pracy mogły czuć się jak człowiek – pewnie i godnie.

Dlaczego warto dołączyć?

Temat nie należy do łatwych. Wszystko stworzyłam i wymyśliłam sama. Poświęciłam sporo czasu i energii w przygotowanie całego projektu, dlatego myślę, że już teraz WIERZYSZ w niego tak samo jak ja!

Pomyśl, że jeśli dzięki tej kampanii przynajmniej 1 pracodawca zdecyduje się zatrudnić matkę, z długoletnim stażem, ale z roczną przerwą po urlopie macierzyńskim…

Pomyśl, że może chociaż jedna kobieta, gdy padnie nieodpowiednie pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej odpowie: NIE! A jej słowo będzie jak kubeł zimnej wody.

Kropla w morzu dla jednych to mało, dla mnie to bardzo dużo!

 

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Dziecko i kariera. Możliwe! Przetestowałam!

Adaś to uroczy szkrab, który lekko ponad dwa lata temu, wywrócił jej życie do góry nogami. Czy towarzyszyły jej obawy dotyczące pogodzenia roli mamy z pracą zawodową? Zdaje się, że nie ma kobiet, które choć przez chwilę nie zastanawiają się „Czy dam radę?”. Dziś wie, że macierzyństwo nie wyklucza ciekawej, pełnej wyzwań kariery. O tym co się zmieniło, oraz za co ceni swoją pracę opowiedziała nam Izabela Głębocka – Test Engineering Senior Analyst w Accenture Advanced Technology Center Poland.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 04/11/2018
Izabela Głębocka – Test Engineering Senior Analyst w Accenture Advanced Technology Center Poland

Całkiem niedawno wróciłaś do pracy, jak czujesz się godząc rolę mamy z obowiązkami zawodowymi?

Czas, kiedy na świecie pojawił się Adaś, był dla mnie rzeczywiście intensywny. Zorganizowanie życia dostosowanego do malucha, który wymaga Twojej stałej uwagi, jest niemałym wyzwaniem dla całej rodziny. Poza tym, macierzyństwo to także wejście w zupełnie nową rolę, w której należy się przygotować na konieczność radzenia sobie z nieznanymi dotychczas zadaniami. Jakiś czas temu wróciłam do firmy. Nie mogę powiedzieć, że był to trudny powrót. Niewiele się zmieniło, znacznie więcej zmian przyniosło życie prywatne.

Dużym wsparciem w organizacji czasu okazała się pomoc niani. Jednak tym, co najbardziej ułatwiło mi pogodzenie życia prywatnego z karierą, okazało się bardzo elastyczne podejście pracodawcy do czasu pracy i jego organizacji oraz możliwość pracy zdalnej.

Dzisiaj już wiem, że mając małe dziecko naprawdę nie wszystko da się przewidzieć i zaplanować i wcale nie zależy to od naszych zdolności organizacyjnych😊. W sytuacjach, których nie byłam w stanie przewidzieć, bardzo pomagała mi elastyczność moich przełożonych oraz kolegów i koleżanek z zespołu. Nigdy nie czułam się rozliczana z czasu pracy, a jedynie z zadania, które było mi przypisane. To podejście pozwoliło mi nie tylko efektywniej organizować swój czas, ale przede wszystkim zapewniło poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Wiedziałam, że nie muszę dodatkowo stresować się pracą, bo tam nowy etap mojego życia jest czymś zupełnie naturalnym. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że godząc rolę mamy i testerki czuję się już całkiem nieźle!

U swojego obecnego pracodawcy pracujesz praktycznie od początku zatrudnienia, mija już 8. rok. Masz wieloletnie doświadczenie w pracy testera, zbierasz praktykę w roli mamy. Na czym chciałabyś się teraz skupić? Jakie są Twoje cele?

Z całą pewnością przez najbliższych kilkanaście lat będę dalej szkolić się w roli mamy. Jeszcze sporo nauki przede mną :).

Zawodowo moje plany nie uległy zmianie. Jeszcze przed ciążą wiedziałam, że chciałabym skupić się na rozwoju kompetencji technicznych, rozszerzać wiedzę i umiejętności z zakresu testing automation. Podczas pracy w Accenture miałam okazję pracować przy różnych projektach, wdrażając rozwiązania dla różnorodnych branż. Każdy projekt przyniósł ze sobą nowe doświadczenia. Miałam już styczność z zarządzaniem swoim własnym zespołem, dostałam możliwość sprawdzenia, która ścieżka kariery przynosi mi największą satyfakcję. Dzisiaj wiem, że chciałabym skupić się na karierze eksperckiej. To, co jest dla mnie naprawdę najważniejsze, to poczucie, że zmiany w życiu prywatnym w żaden sposób nie ograniczyły mojego rozwoju zawodowego. Wciąż otwarte są przede mną te same możliwości. To, jak je wykorzystam, zależy jedynie od moich umiejętności i zaangażowania.

Zdaje się, że mimo zupełnie nowego położenia, naprawdę złapałaś równowagę i nie dałaś się zwariować, brawo! Dużym wsparciem w odnalezieniu się w zupełnie nowej sytuacji jest zazwyczaj rodzina i przyjaciele. Co Tobie dawało największe poczucie bezpieczeństwa?

Niewątpliwie, kiedy dociera do Ciebie, że coś w Twoim życiu ulega zmianie, przydaje się wsparcie rodziny i ludzi, którzy Cię kochają, którym możesz ufać. Jeśli nawet czasem czymś się stresowałam lub czegoś obawiałam, duże poczucie bezpieczeństwa zapewnili mi ludzie, którzy byli przy mnie.

Muszę jednak przyznać, że zarówno przed, jak i po urodzeniu Adasia, sporo wsparcia dostałam właśnie w pracy. Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że muszę dokonać jakiegoś wyboru, czemuś bardziej się poświęcić. Nie usłyszałam ani jednego negatywnego komentarza odnośnie tego, w jakim systemie pracuję, jak wygląda moja dyspozycyjność czasowa. Kiedy chciałam wrócić do organizacji, zaproponowano mi pracę na część etatu, korzystałam z godziny na karmienie, firma starała się być naprawdę elastyczna. Co więcej, po powrocie zaoferowano mi możliwość wejścia w nowy projekt. Zdecydowałam się, ponieważ chciałam spróbować czegoś nowego i to okazało się strzałem w dziesiątkę!

Zdaje się, że naprawdę cenisz swoją pracę jako kobieta i młoda mama, zgadza się?

Oczywiście! Przede wszystkim za wspomnianą elastyczność i zaufanie ze strony klienta, managera i zespołu. Nie czuję się kontrolowana ani w żaden sposób ograniczana. To dla mnie ważne, że pracodawca daje mi kredyt zaufania. Dzięki temu mam możliwość zorganizowania sobie życia prywatnego bez poczucia, że nie wywiązuję się z odpowiedzialności, które ciążą na mnie w pracy.

Poza tym widzę, że mój pracodawca naprawdę nie wymaga ode mnie przedłożenia życia zawodowego nad prywatne, a wręcz przeciwnie – stwarza okazje do tego, aby te dwa światy mogły się ze sobą spotykać. Mam możliwość zabrania Adasia na coroczny, rodzinny piknik letni, na który wszyscy pracownicy przychodzą ze swoimi rodzinami. Z okazji Dnia Dziecka maluchy zapraszane są do biura, w którym czeka na nie masa niespodzianek, a ostatnio brałam nawet udział w sesji fotograficznej z okazji Dnia Matki. Czasami samej brakuje Ci czasu na takie momenty. Fajnie, że są dziś pracodawcy, którzy starają się zrobić coś, co może Cię po prostu ucieszyć 😊

Dziękujemy za rozmowę!

A może chcesz lepiej poznać Accenture Technology? Przejdź do profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Rozmawiała:

Zdjęcie: własność Accenture Technology

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail