Czego szukasz

Jak się przygotować na powrót do pracy?

Powrót do pracy po urodzeniu dziecka nie musi być dla Ciebie trudnym i stresującym przeżyciem. Po pierwsze nie dotyczy to tylko Ciebie, dotyczy również Twoich najbliższych. Potraktuj to jako kolejne zadanie do wykonania. Zrób plan i krok po kroku go zrealizuj, a o co warto zadbać i na czym się skupić dowiesz się z naszego artykułu!

  • Anna Łopuchin - 05/01/2018

Jak przygotować się na powrót do pracy?

Zacznijmy od tego, że Twój powrót do pracy to nie jest już tylko Twoja (zazwyczaj) sprawa, lecz Wasza. Im więcej zrobisz dziś, tym łagodniejsze będzie ponowne wejście w aktywność zawodową.

Już od dzisiaj uświadamiaj więc partnera (o ile oczywiście nie robiłaś tego od zawsze), że zakupy same nie wskakują do lodówki, skarpety nie mają funkcji samoczyszczenia, a Wasze dziecko w nocy budzi się i to całkiem często.

Podział obowiązków

Przygotujcie listę obowiązków i sprawiedliwie je podzielcie. Bądź konsekwentna. Wymagaj. Chwal. Po jakimś czasie docenisz swoje starania i będzie Ci dużo łatwiej wrócić do pracy, bo nie będziesz miała drugiego etatu w domu.

Im wcześniej znajdziesz odpowiedni żłobek, nianię, przedszkole itp. tym lepiej. Na około dwa miesiące przed planowanym powrotem warto już zacząć przyprowadzać dziecko do żłobka.

Zarówno Ty, jak i dziecko przyzwyczaicie się do nowej sytuacji. Po co Wam kumulacja nowych wrażeń pierwszego dnia pracy?

Zapewniam, że będziesz miała już wystarczająco dużo atrakcji. Dodatkowy plus, to oczywiście trochę czasu tylko dla Ciebie, którego tak potrzebujesz jeszcze zanim wpadniesz w wir pracy.

Pracodawca

Jeśli oczekujesz od pracodawcy zachowania fair wobec Ciebie myślę, że należy też być fair wobec pracodawcy. Od początku informuj go o swoich planach: jak długi urlop macierzyński planujesz, czy będziesz brała urlop wychowawczy itp.

To są ważne dla pracodawcy kwestie, dzięki którym będzie mógł zorganizować pracę w firmie podczas Twojej nieobecności i zaplanować ewentualne zastępstwa i koszty z tym związane, a także Twój powrót.

Kwestia ta jest ważna również dla Ciebie, aby mieć pewność, że Twoje stanowisko czeka na Ciebie. Najlepszym sposobem na to jest szczery i uczciwy dialog obu stron.

Bądź na bieżąco

Boisz się, że po roku spędzonym z dzieckiem nie będziesz miała innych tematów do rozmowy niż kupki i kaszki (szczerze – myślę, że koleżanki i koledzy z pracy też się tego boją)?

Nie pozwól więc sobie na wypadnięcie z obiegu. Postaraj się, dla własnej przyjemności i równowagi, sięgać regularnie po prasę branżową, uczestniczyć w zjazdach, sympozjach, szkoleniach itp.

Zapisz się do newsletterów branżowych itd. Będzie to wymagało niewielkiego wysiłku, a przyniesie wiele korzyści – nie tylko będziesz na bieżąco z zawodem, ale także zapobiegniesz tzw. „pieluszkowemu zapaleniu mózgu” 😉 Po powrocie do pracy zaskoczysz wszystkich świeżym spojrzeniem i nowymi pomysłami.

Utrzymuj kontakty z kolegami i koleżankami z pracy, chodź z nimi na spotkania po pracy, spotkania wigilijne itp. Poproś o dopisanie Twojego maila do newslettera firmowego. Dzięki temu będziesz trzymała rękę na pulsie i nic Cię nie ominie. Jak wrócisz do pracy będzie mniej niespodzianek.

Obowiązki i przywileje

Formalności jakie należy spełnić przed powrotem, to przede wszystkim odpowiednio wcześnie zgłosić chęć powrotu do pracy pracodawcy – minimum 30 dni przed planowanym powrotem. Warto też zastanowić się nad elastycznym czasem pracy. 

Jako rodzicowi przysługują Ci dodatkowe 2 dni wolne w ciągu roku tzw. opieki nad dzieckiem oraz masz prawo odmówić pracy w nadgodzinach (odpowiedni druk dostaniesz z kadr).

Jeśli karmisz piersią masz prawo do dodatkowej przerwy wliczanej do czasu pracy, nie jest wymagane przedstawianie zaświadczenia lekarskiego, że karmisz piersią, jednak jeśli pracodawca będzie miał wątpliwości może go od Ciebie zażądać.

Zadbaj o siebie

Przygotowania do powrotu do pracy zaczęliśmy od zaangażowania w ten proces Twojego partnera, więc teraz czas na Ciebie. To będzie przyjemniejsze i dużo łatwiejsze zadanie. Czas na nową garderobę, fryzurę, paznokcie. Nie możesz przecież wrócić do pracy z odrostami i w legginsach, prawda? W końcu, czy się z tym zgadzasz czy nie: jak Cię widzą, tak Cię piszą.

Zatem równie konsekwentnie, jak wymagałaś od partnera partycypacji w obowiązkach domowych i rodzicielskich wymagaj teraz od siebie – czas na zakupy i fryzjera! Przecież mówiłam, że będzie przyjemniej, prawda?

Jeśli podejdziesz do powrotu do pracy jak do zadania, które rzetelnie zrealizujesz, wrócisz do pracy z głową pełną pomysłów, zadbana, szczęśliwa i spokojna o dziecko. Co więcej, będziesz wzorem i nadzieją dla innych kobiet, że można łączyć macierzyństwo z pracą zawodową.

Nie mówię, że będzie łatwo, ale da się, prawda? Bo kto, jak nie Ty – Mamo – ma sobie poradzić?

Źródło:

Art. 183 (2) k.p. i art.186 (4) k.p.

Art. 188 k.p.

Art. 187 k.p.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łopuchin
Pasjonatka HR – szczególnie obszaru pozyskiwania i rozwijania talentów. Ukończyła Zarządzanie Zasobami Ludzkimi na SWPS oraz Szkołę Trenerów w ODiTK. Od ponad 15 lat związana z branżą HR. Prywatnie mama trójki dziewczynek, uwielbia z nimi gotować i smakować nowe potrawy. Nałogowo pochłania książki.
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail