Czego szukasz

15 pomysłów na śniadania do szkoły, które zachwycą dzieci

Czujesz jeszcze moc i wenę przygotowując dziecku śniadanie do szkoły, czy powoli tracisz inspirację i masz ochotę rano polecieć po słodką bułkę do piekarni obok? Ja się jeszcze trzymam i kroję marcheweczki, ogóreczki i papryczki w paski, ale zrobiłam dla nas listę ratunkową. Zobacz, może Ci się przyda!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 14/10/2020
dziewczynka wychodzi do szkoły

Śniadania do szkoły

Nie zawsze lubiane przez dzieci i czasem budzące grozę w rodzicach: śniadania do szkoły, nie muszą być codzienną udręką. Mogą stać się przyjemnością dla obu stron. Jeśli nie masz czasu na przygotowywanie bardzo zdrowych i własnoręcznie zrobionych oraz w niekończących się ilościach przekąsek, zdaj się na to co dostępne na bazarach i w sklepach, a co nie straszy tablicą Mendelejewa w składnikach na etykiecie.

Postaraj się, żeby było zdrowo, z jak najmniejszą ilością cukru (bo cukier przeszkadza dziecku skupić się na lekcjach, a tego przecież nie chcesz 🙂 ) i … skonsultuj menu ze swoją pociechą. Razem ustalcie co lubi dostawać do zjedzenia w szkole, a może po jakimś czasie da się też namówić do zapakowania np. warzyw na parze.

Przeczytaj także: Jak przetrwać poranek i nie zwariować? 

Zdrowy wybór

Moda na zdrowe odżywianie trwa w najlepsze i to bardzo dobrze, bo w ten sposób do każdego dojdzie choć znikoma wiedza o tym co trzeba, a czego nie powinniśmy jeść. Jednak nasze dzieci często mają w nosie modę, zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie, a jeśli  kierują się modą, to niestety taką, która nas rodziców stawia na baczność. Podjadanie czipsów, słodkich batoników, czy innych niezdrowych przekąsek bywa wśród dzieci nagminne. Dlatego warto rozmawiać i tłumaczyć do skutku, samemu przy tym ostentacyjnie i z zachwytem podgryzając marchewkę. Działanie przez przykład…działa!

10 pomysłów na śniadania do szkoły

1. Owoce – jabłka, gruszki, winogrona, śliwki – jeszcze teraz jest ich dostatek, a zimą banany, mandarynki, pomarańcze, pokrojony w paski melon.

2. Warzywa w słupki i nie tylko (czyli wszystko co da się pokroić: rzodkiewki, marchewki, fasolka szparagowa, papryka, ogórek, seler naciowy, rzepa, kalarepa i pomidorki koktajlowe.

3. Niezawodne (nie zawsze niestety 🙂 ) kanapki – a co w środku to już tylko kwestia wyobraźni i oczywiście gustu dziecka – wszelkiego rodzaju pasty roślinne, ulubione dżemy, masło orzechowe (jeśli może zjeść), pasztet, wędlina (dzieci lubią kabanosy), sery – czyli czego dusza zapragnie. Warto też zmieniać rodzaj pieczywa.

4. Nabiał – są dzieci, które uwielbiają wszelkiego rodzaju sery oraz jajka. Bardzo wdzięczne do spakowania do śniadaniówki są jaja przepiórcze, ale jaja kurze przekrojone wzdłuż też dadzą radę. 🙂 Jeśli Twoje dziecko lubi np. mozzarellę możesz przygotować sałatkę Caprese, (fajna jest też ta mozzarella w postaci małych kuleczek), a ser biały wykorzystać do zrobienia pasty np. z awokado.

5. Suszone owoce i orzechy – to świetny pomysł na dodatek do zimowego śniadania i nie tylko. Zimą o świeże owoce zdecydowanie trudniej, a dzieciom potrzeba witamin przez cały rok.

6. Domowe tosty – nawet na zimno są smaczne i chętnie zjadane, a może czasem uda się w nich przemycić jakieś warzywo, albo pieczywo z ciemniejszej mąki. 🙂

Poznaj także przepisy na smaczne i szybkie śniadania na ciepło – w domu

7. Napoje mleczne i jogurty – bardzo lubiane przez większość dzieciaków, mogą być do picia i do wyjadania łyżeczką (a idealny byłby jogurt naturalny z granolą, którą wspólnie z dziećmi można przygotować w domu).

8. Domowe wypieki – ulubione ciasto, ciasteczka zbożowe, rogaliki – oczywiście najbardziej pożądane byłyby wypieki bez cukru, albo choć z mniejszą jego ilością. 😉

9. Naleśniki i pancakes lub inne placki przekładane ulubionym powidłem, dżemem (pewnie same placki naleśnikowe też cieszyłyby się dużym powodzeniem. 🙂 )

10. Gofry – dzieci je uwielbiają, Zjedzą suche, ale można też dodać do nich owoce. Pomarańcze, winogorna, mandarynki mogą być jako dodatek lub owoce dodane do ciasta. U nas sprawdziły się z borówkami.

11. Sałatka z ulubionych składników – najlepiej z takich, które najbardziej lubi Twoje dziecko, może być groszek, kukurydza, ugotowany makraon i fasolka szparagowa i np. kawałki kurczka. To wszystko polane odrobiną oliwy z oliwek.

12. Mięsne kotlety mielone w bułce plus ogórek kiszony – coś na kształt domowego hamburgera – dzieciom, które lubią inne warzywa, można przemycić w środku paprykę (nawet konserwową) i plasterek cebuli (to już pewnie nie dla wszystkich, choć znam dzieci, które ją bardzo lubią 😉 )

13. Wrap a la McDonalds – taki udawany, bo zależy co masz. Można zrobić z placka jak na naleśniki, a można z omleta, który można zrobić bardzo szybko. Zawijamy w nim co nam wpadnie do głowy. U nas smarujemy białym serkiem i przemycamy paski ogórka (kiszonego lub świeżego), papryki, ale przede wszystkim z wrapem świenie wchodzi sałata i rukola.

14. Sałatka owocowa – nie wszystkie owoce są lubiane przez nasze dzieci, moje np. nie przepadają za ananasem i kiwi, ale jak pomieszam im to w sałatce, to znika wszystko. Czasem okraszę to rodzynkami, czasem dodam odrobinę miodu, bywa, że i łyżkę jogortu.

15. Coś do picia – woda, herbata, soki i przeciery owocowe – oczywiście najzdrowsza woda lub o tej porze roku ciepła herbata, jeśli jednak dziecko nie chce jeść żadnych owoców i warzyw, to alternatywą jest właśnie sok. Najlepiej jednak wybierać te bez cukru, albo przynajmniej omijać szerokim łukiem napoje słodzone.

A może przydadzą Ci się przepisy na szybkie obiady, takie, które zrobisz w 15 minut?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Świąteczne stylizacje dla najmłodszych – w co ubrać dziewczynkę na ważną rodzinną uroczystość?

Jesteś mamą małej dziewczynki? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi tak, pewnie niejednokrotnie zastanawiałaś się, w co ubrać swoją pociechę na ważną uroczystość rodzinną. I choć sklepowe półki uginają się od ilości towaru, to ciężko znaleźć produkt, który będzie odpowiadał zarówno małej księżniczce, jak i jej mamie. W tym tekście podpowiadamy, na jakie kwestie warto zwrócić uwagę, wybierając elegancką sukienkę dla dziewczynki.
  • Alicja Zielińska - 13/10/2020

Jak ubrać dziecko na ważną uroczystość?

Rodzice powinni pamiętać o tym, że do wyboru stylizacji na całodzienne, a czasami nawet całonocne przyjęcia muszą podejść z rozwagą i odpowiednią dozą dystansu. W takiej sytuacji nie można przesadzić zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Z uwagi na to warto zapoznać się z podstawowymi zasadami mody dziecięcej, aby dowiedzieć się, jak ubrać malucha i jednocześnie nie zaliczyć wpadki.

Dopasuj stylizację do wieku dziecka

Cekiny, piórka i falbanki to piękne dodatki do każdej kreacji, jednak musimy pamiętać o tym, że ich zbyt duża ilość nie jest odpowiednia dla małej dziewczynki. Wyjątkiem w tej sytuacji jest sukienka dla księżniczki na bal przebierańców. Jeśli jednak Twoja pociecha marzy wręcz o bajkowej kreacji, możesz zgodzić się na niewielkie ustępstwa. Najważniejsze jest jednak to, aby nie skrzywdzić dziewczynki kreacją, która będzie wzbudzać salwy śmiechu.

Zadbaj o awaryjną stylizację

Każda uroczystość rodzinna wymaga odpowiedniego stroju. Nawet najpiękniejsza sukienka świąteczna dla dziewczynki, gdy zostanie zalana sokiem, straci swój blask. Co więcej, żaden maluch nie będzie chciał bawić się dalej, gdy zaliczy podobną wpadkę. Z uwagi na to, warto mieć pod ręką stylizację zapasową.

Ubierz dziecko odpowiednio do pogody

Jeśli przyjęcie odbywa się latem, w ofertach sklepów stacjonarnych i internetowych bez problemu znajdziemy różnorodne sukienki świąteczne dla dziewczynek. Powinny nas jednak zainteresować modele z krótkim rękawem lub na ramiączkach, dzięki temu zapewnimy dziecku przewiewność. W sytuacji, gdy ważna uroczystość rodzinna odbywa się jesienią lub zimą, nie możemy zapomnieć o sweterku, który zagwarantuje dziewczynce nieco ciepła.

Nie zapomnij o wygodnym obuwiu

Eleganckie obuwie takie jak pantofelki wydają się idealnym rozwiązaniem na wesele czy inne przyjęcie okolicznościowe. Rodzice powinni jednak pamiętać o tym, że takie modele będą szybko uwierać malucha. Co więcej, niewłaściwe obuwie może także sprawić, że nasza pociecha nabawi się kontuzji podczas zabawy z rówieśnikami.

Wybieraj materiały premium

Warto zwracać uwagę na to, aby sukienki świąteczne dla dziewczynek były wykonane z materiałów najwyższej jakości. Okazuje się, że wiele elementów garderoby przeznaczonych dla dzieci jest wykonanych ze specjalnej bawełny premium, która jest wyjątkowo miękka i specjalnie wygładzana.

Elegancki zestaw dla dziewczynki

Dla małych księżniczek najlepszym rozwiązaniem są sukienki świąteczne o prostym kroju i fasonie. Wszelkiego rodzaju zdobienia, a także koronki i falbany są ładne, jednak nie każda dziewczynka będzie czuła się w nich wygodnie. W chłodniejsze dni rajstopki można zamienić na ciemne i eleganckie legginsy, które nie krępują ruchów. Buty, które będą uzupełnieniem stylizacji, powinny być wygodne, dlatego w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem będą balerinki z miękką podeszwą. Pantofelki na delikatnym obcasie są eleganckie, ale z pewnością mniej wygodne.

Czerwone sukienki świąteczne dla dziewczynek

Czerwone sukienki dla dziewczynek świetnie wpisują się w świąteczny klimat. Jeżeli połączymy je z eleganckimi dodatkami, do których zaliczamy czarne trzewiki i uroczą kokardę – otrzymamy zestaw idealny. Modele odcięte w pasie z rękawami zakończonymi pufką to kreacje godne królowej.

Z drugiej strony jest to strój wygodny i praktyczny, ponieważ sukienki odcinane w pasie nie krępują ruchów dziecka. Całą stylizację możemy wykończyć opaską, która ujarzmi niesforną fryzurę małej damy.

Okazuje się, że sporo rodziców ma problem z odpowiednim wyborem stroju dla dziecka na uroczyste przyjęcie w gronie rodziny. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem są sukienki świąteczne dla dziewczynki dostępne w niemal każdym sklepie odzieżowym. Klasyczne i proste kreacje to najlepsze rozwiązanie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Jak dbać o odporność swojego dziecka?

Dbać o odporność swojego dziecka i swoją powinniśmy przez cały rok. Jednak to właśnie sezon grypowy przypomina nam, jak ważne i cenne są wszelkie nasze zabiegi, które mogą wzmocnić nasz organizm przed zimą. Okazuje się, że najlepsze są te najprostsze metody. Jakie Ty stosujesz?
  • Agnieszka Wadecka - 09/10/2020

Geny a odporność

Odkąd pamiętam, każda rozmowa o zdrowiu była kwitowana „On tak choruje po mamie” lub też „To końskie zdrowie to ona ma po babci”. Przez wiele lat uważano, że tendencję do częstego chorowania otrzymuje się razem z genami i budowanie odporności różnymi środkami niewiele daje.

Aktualnie lekarze przekonują, że większy wpływ na odporność ma środowisko niż geny, dlatego możemy przejść dalej i szukać złotego środka na zdrowie.

Przeczytaj także: Jak sprawić, aby dziecko zdrowo jadło? – rozmowa z Katarzyną Błażejewską-Stuhr

Mleczne wsparcie

Wielu rodziców mocno się oburza słysząc, że karmienie piersią wspomaga odporność u dzieci. Faktów jednak nie oszukamy, wraz z mlekiem matki dziecko dostaje przeciwciała, które chronią jego organizm.

Gdy mama choruje i karmi piersią, to wytwarza swoistą szczepionkę, która chroni maluszka przed chorobą, którą przechodzi. Wpływ na jakość pokarmu ma zdrowa dieta mamy. Jeżeli kobieta będzie się dobrze odżywiać, to mleko będzie bardziej wartościowe.

„Karmiłam długo, dlaczego więc dziecko teraz choruje?” może zapytać, każda z Was. Pytanie nie jest bez sensu. O ile w czasie karmienia piersią można mówić o ochronie przed chorobami, o tyle po jego zakończeniu dziecko jest zaopatrzone w pewne podstawy, ale mały organizm musi sam wytwarzać przeciwciała i zwalczać choroby, inaczej wszystko byłoby zbyt proste, prawda?

Naturalne metody

Duże znaczenie dla układu odpornościowego ma tryb życia, a w tym przypadku naszego dziecka. Zdrowa dieta, zdrowe zęby, dbanie o higienę, dużo ruchu, szczególnie na świeżym powietrzu, nieprzegrzewanie, właściwa temperatura w pomieszczeniu, w którym śpi dziecko. To takie podstawy, o których trzeba mówić i przypominać, bo niestety rodzice często o nich zapominają.

Bardzo często słyszę o dzieciach, które wypijają hektolitry preparatów, a już wczesną jesienią są ubrane jak na ciężką zimę, albo spędzają wolny czas przed telewizorem zamiast na podwórku.

Mam świadomość, że bardzo ciężko trafić na dobrą pogodę, a przez większość roku dokucza smog, który szkodzi w równym, jeśli nie w większym stopniu co zaniedbanie podstaw. Można jednak pójść na basen, albo zapisać dziecko na zajęcia sportowe, by mogło zaznać ruchu choćby w zamkniętym pomieszczeniu.

Warto też przemyśleć kwestię zakupu oczyszczacza i nawilżacza powietrza, by nawilżać śluzówkę i zapewnić jak najlepsze warunki do zdrowego oddychania w domu.

Zatrzymując się przy naturalnych środkach pamiętajmy, że możemy korzystać z darów natury, na co dzień jeść warzywa, owoce, a przy pierwszych objawach choroby czosnek, miód, czy domowej roboty syropy np. z lipy lub czarnego bzu. Polecany jest też olej z czarnuszki, ponoć pity codziennie w niewielkiej ilości potrafi zdziałać dużo dobrego.

Przeczytaj także: Uczta dla maluszka – zdrowe odżywianie od najmłodszych lat

Preparaty witaminowe

Bardzo często na hasło „wspomaganie odporności” rodzice w pierwszej kolejności myślą o magicznych syropkach, które zapewnią absolutne zdrowie ich dzieciom. Zdradzę Wam pewien sekret – nic takiego nie istnieje, raczej nie zostało jeszcze wymyślone, bądź wprowadzone do sprzedaży.

Można za to kupić całą masę leków i witamin, w różnych postaciach, które będą wspierały odporność dziecka. Są to między innymi witamina D, witamina C, preparaty z cynkiem, tran, preparaty multiwitaminowe. Możemy je znaleźć pod postacią syropów, żelek, kropelek, tabletek, lizaków i proszków do rozpuszczania w wodzie.

Nie jestem jednak zwolenniczką przyjmowania żadnych środków tego typu bez wcześniejszego ustalenia z lekarzem lub przynajmniej z farmaceutą. Zawsze wolę się upewnić jakich witamin moim dzieciom brakuje, jakich składników nie powinny przyjmować oraz który produkt ma odpowiedni skład.

Możemy skorzystać również z droższych środków takich jak: Colostrum, czyli siarę krowią w postaci leku, Entitis, czyli lek, który ma przeciwdziałać nawrotom infekcji nosa, uszu lub gardła, lub Ismigen, Broncho vaxom albo Ribomunyl, które są doustnymi szczepionkami uodparniającymi.

W tym przypadku głosy o skuteczności są podzielone. Znam osoby, które zachwalają, gdyż zauważyły poprawę odporności na choroby u swoich dzieci. Słyszałam też opinię, że te środki nie pomogły wcale.

Zdrowy … rozsądek

Odporność u dziecka możemy podnieść także, gdy będziemy unikać pewnych rzeczy. Podstawą na tej liście są cukier, niezdrowe przekąski i fast food’y, ale warto również wspomnieć o negatywnym wpływie antybiotyków na organizm.

Każde leczenie antybiotykiem obniża odporność organizmu na minimum kilka tygodni. Nie zamierzam podważać wiedzy lekarskiej i odwodzić każdego od przyjmowania leków, jednak zachęcam do rozmowy z lekarzem, czy są metody leczenia, które pozwolą uniknąć przyjmowania tego inwazyjnego środka.

Jeśli antybiotyk jest niezbędny, to przez cały okres zażywania i pewien czas po, należy przyjmować probiotyki oraz odczekać w domu minimum tydzień po zakończeniu leczenia.

Czas na chorowanie

Nigdy, ale to przenigdy nie powinno się wysyłać chorego dziecka do przedszkola. Jeśli widzisz, że Twoje dziecko czuje się gorzej niż zwykle, wygląda słabo (kto jak kto, ale mama zna swoje dziecko doskonale i od razu zauważa, że coś jest nie tak), to zostaw je w domu.

Wierz mi, że większość chorób i infekcji jakie przechodzi dziecko to wynik przebywania z innymi chorymi dziećmi.

Obecność w pracy jest bardzo ważna, gonią nas terminy, wszystko wali się na głowę, ale dziecko, które zaczyna chorować wcale nie wyzdrowieje w przedszkolu. Może mu się pogorszyć, a dodatkowo zarazi inne dzieci, których rodzice będą musieli się zmierzyć z podobnymi problemami.

Przeczytaj także: Presja idealnego macierzyństwa – jak z nią żyć?

Hartowanie

Możemy mieć oczywiście nadzieję, że nasze dziecko będzie niechorującym szczęśliwcem, ale możemy też wspomagać go o każdej porze roku, choćby takimi sposobami jak hartowanie. Pozwólmy dzieciom wyjść na spacer w deszczu, pilnując, aby nie przemokły, czy zimą wyjść na mróz. Latem pozwalajmy kąpać się w rzece i biegać boso. Niech ich organizm Twojego dziecka sprawdzi się w każdych warunkach.

W zasadzie można powiedzieć, że nie da się znaleźć złotego środka, idealnej metody, by zbudować odporność u naszych pociech. Możemy korzystać z dostępnych metod, stosować się do podstawowych zaleceń, jednak nie mamy pewności, czy nasze starania dadzą wymarzony skutek.

Nie mamy bezpośredniego wpływu na poprawę środowiska (choć bezwzględnie musimy robić maksimum, by o nie dbać!), nie powstrzymamy epidemii w przedszkolu ani szkole.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail