Czego szukasz

Serial o pracujących matkach – Tacy Sami

Zapraszamy do oglądania nowego serialu dokumentalnego o aktywnych matkach! Od sierpnia TVP1 zaprasza na nowy cykl filmów dokumentalnych pod tytułem „Tacy Sami”. W 13 odcinkach widzowie poznają historie kobiet, które po dłuższej przerwie wracają na rynek pracy. Emisja premierowego odcinka serii 12 sierpnia o godz. 13:25.

O czym jest nasz serial?

„Tacy Sami” to cykl 13 odcinków dokumentalnych opowiadających o aktywizacji zawodowej kobiet. Każdy 20-minutowy odcinek przedstawia odrębną i co warto podkreślić – prawdziwą historię. Bohaterki serialu wracają na rynek pracy po dłuższej przerwie, spowodowanej najczęściej urlopem macierzyńskim, wychowawczym, utratą pracy lub niemożnością godzenia opieki nad dzieckiem z życiem zawodowym. Różnią się wiekiem, wykształceniem, miejscem pochodzenia, aspiracjami zawodowymi, sytuacją rodzinną i sposobami radzenia sobie z problemem powrotu pracy.

Są wśród nich zarówno kobiety przedsiębiorcze, zakładające własną firmę, jak i takie, dla których praca najemna jest jedyną możliwością zarabiania. – Żeby znowu zaistnieć na rynku jedne muszą się przekwalifikować, a inne zmienić myślenie o własnej przyszłości; jedne – pokonać barierę wieku, inne – stereotypów, środowiska, niewiary w siebie – zapowiada Łukasz Modelski, autor scenariusza cyklu „Tacy Sami”.

Wszystkie bohaterki serialu są matkami, dlatego autorzy skupili się w nim na problematyce funkcjonowania młodej matki w środowisku zawodowym i domowym oraz zagadnieniach praktyki rodzicielstwa w Polsce, w tym relacji partnerów. 

„Mieć dziecko” czy „mieć pracę”?

Łukasz Modelski dodaje: – Częstym, przywoływanym przez bohaterki problemem, jest niemożność porozumienia z pracodawcą co do elastycznych warunków zatrudnienia. Sztywny sposób organizowania czasu pracy – skutkujący wielogodzinną nieobecnością matki w domu – jest główną przeszkodą w wychowaniu dzieci. To dylemat: „mieć dziecko” czy „mieć pracę”. Kobiety więc często rezygnują z pracy. Ich pracujące koleżanki, rezygnują z macierzyństwa. Dlatego też serial pokazuje pracodawców stosujących dobre praktyki w zatrudnieniu matek. Ma to tym większe znaczenie, że kobiety nie mogą liczyć na żadną zorganizowaną opiekę nad dziećmi (brak dziadków, brak miejsc w żłobkach i przedszkolach, drogie opiekunki), co czyni trudniejszymi ich zawodowe wybory.

Posiadanie dziecka wpływa na sytuację całej rodziny, stąd w kontekście losów bohaterek, serial opowiada też historię ich związków. Pokazuje przykłady partnerskich relacji kobiety i mężczyzny, solidarnego wysiłku związanego z wychowaniem dziecka, włącznie z „męskim” urlopem rodzicielskim, a także utrzymywaniem gospodarstwa domowego. 

Rówość na rynku pracy

W serialu jest mowa o tym, że kobiety i mężczyźni zatrudniani są na równych zasadach. Bohaterki przedstawiane w cyklu „Tacy Sami” często pracują w zawodach uchodzących tradycyjnie za domenę mężczyzn, a pokazani w serialu pracodawcy podkreślają równość w traktowaniu kwalifikacji zawodowych obu płci.

Przy okazji głównego tematu jakim jest powrót kobiet do pracy zawodowej, serial porusza wiele nie mniej ważnych problemów. Stąd też jest w nim mowa m.in. o: elastycznej pracy matek wychowujących małe dzieci, polityce zatrudnienia promującej kobiety, międzynarodowych standardach wymuszających podobne stosunki pracy w Polsce, pełnym partnerstwie kobiety i mężczyzny tak w pracy zawodowej jak i w rodzinie, zmianie kwalifikacji zawodowych kobiet z wieloletnim stażem zawodowym.

Kim są bohaterki?

– Bohaterki serialu zostały dobrane tak, by tworzyć możliwie reprezentatywną dla poruszanych zagadnień panoramę – podkreśla Łukasz Modelski. W serialu udział biorą m.in.: policjantka, która swój zawód wybrała już po urodzeniu dzieci; założycielka wiejskiej fabryczki piernikowych chatek czy współwłaścicielka kuźni. Każdy z 13 odcinków opatrzony jest komentarzem ekspertek: naukowców i pracowników instytucji publicznych.

Jeden z odcinków poświęcony jest założycielkom portalu Mamo Pracuj 😉 Emisja odcinka o www.mamopracuj.pl odbędzie się 23 sierpnia br. o 13:25. Zapraszamy!

O serialu

Serial dokumentalny „Tacy Sami” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, w ramach projektu Europejskiego Funduszu Społecznego „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”. Celem kampanii jest promocja zmian kulturowych, w tym modelu partnerskiego, jako rozwiązania umożliwiającego łączenie obowiązków zawodowych i rodzinnych wśród kobiet i mężczyzn na terenie kraju. Grupę docelową stanowią kobiety i mężczyźni, osoby dyskryminowane na rynku pracy, w tym kobiety powracające do pracy po urlopach macierzyńskich/wychowawczych, ich mężowie/partnerzy, pracodawcy, służby zajmujące się zwalczaniem bezrobocia, decydenci oraz media.

Strona internetowa projektu: www.tacysami.edu.pl

Wagę tematu, podejmowanego w cyklu „Tacy Sami”, dostrzegają dziennikarze związani z TVP1, którzy sami są rodzicami i godzą życie zawodowe z rodzinnym.

Beata Tadla, „Wiadomości” TVP1

– Nie jestem typem matki Polki. Nie jestem też pracoholiczką. Udało mi się wypracować zdrowy balans pomiędzy macierzyństwem a życiem zawodowym. Kiedy pracuję, tęsknię za synem. Gdy jestem w domu, tęsknię za telewizją. Nigdy nie czułam, że cokolwiek mi umyka, bo zawsze bardzo dużo z synem rozmawiałam. Dziś, kiedy Janek jest już nastolatkiem, sam potrafi mi powiedzieć, że cieszy się widząc zadowoloną, a nie sfrustrowaną mamę. To jest życie na dwóch etatach i na pełnych obrotach, wiem. Ale jestem też przekonana, że obie sfery można połączyć i sprawić, że będą się uzupełniały. Macierzyństwo zawsze napędzało mnie do działania, inspirowało. Praca wypełnia zupełnie inną przestrzeń. Ale ostatecznie jedno i drugie daje poczucie radości, satysfakcji i spełnienia.

Krzysztof Ziemiec, „Wiadomości” TVP1

– Uważam, co wynika też z naszego rodzinnego doświadczenia, że im dłużej żona jest w domu, tym lepiej dla rozwoju dzieci! Ale nie każdy może sobie na to pozwolić i nie każdy też tak chce. Problemem jest dziś rynek pracy. Zmienia się bardzo szybko i dawne kwalifikacje mogą być dziś nic nie warte. Warto zobaczyć, jak poradzili sobie inni. Co zmienili, by dostać pracę po przerwie. Jestem akurat przeciwnikiem parytetów dla pań, ale staram się być gentelmanem, więc uważam, że kochający mąż powinien, albo zadbać o dom sam, albo zrobić wszystko, by pomóc żonie. W powrocie do pracy także. Dziś rola męża jest inna, tzn. bardziej wymagająca niż choćby 25 lat temu. Generalnie wszystko musi się opierać na partnerstwie! I wychowanie dzieci, i podział obowiązków, i wsparcie przy decyzji o powrocie do pracy. Ale nic na siłę. Jeśli kobieta na siłę chce wrócić i całą jej pensję pochłonie opiekunka, to nie ma to sensu. Warto obserwować doświadczenia innych i wyciągać wnioski.

Agnieszka Prokopowicz, „Kawa czy herbata?” TVP1

– Przez wiele lat samotnie wychowywałam córkę, równocześnie pracując zawodowo. Owszem, to trudne być dobrym w obu dziedzinach. Czasem pracodawcy patrzyli krzywo, gdy wychodziłam odebrać dziecko z przedszkola o godz. 17.00. Kiedy jednak dostawali rano dobry tekst (napisany w nocy), zapominali, że nie lubią wychodzenia przed czasem. O wszystkim trzeba rozmawiać i dawać z siebie wszystko. Miałam wiele zarwanych nocy, w których kończyłam pracę z połowy dnia. Za nic w świecie jednak nie dałam sobie odebrać prawa do spędzania czasu z córeczką. Dopiero od kilku lat, kiedy dzieci są większe, mam czas dla siebie. Bycie mamą i pracownikiem da się pogodzić pod warunkiem, że lubi się swoją pracę i kocha dziecko. Czasem pada się na twarz, ale czy w obliczu prawdziwych dużych problemów zmęczenie jest podstawą do wielkiego narzekania?

REALIZATORZY PROJEKTU

Fundacja na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju

Krajowe Stowarzyszenie Inicjatyw

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Trzeba chcieć i trzeba pytać! Czyli jak wejść do branży IT i zostać Business Intelligence Developer

Jak postawić pierwszy krok w obszarze Business Intelligence? Co jest niezbędne, aby rozwijać się w tym obszarze? Czym zajmuje się analityk biznesowy w branży IT? Swoją wiedzą i cennymi wskazówkami dzieli się Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon.
Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon

Kasiu, Business Intelligence Developer w BNY Mellon to Twoje stanowisko, czym się zajmujesz?

Pracuję w dziale IT, krótko mówiąc, swoją pracą wspieram procesy biznesowe. Dostarczam rozwiązania, a konkretnie raporty, które usprawniają prace zespołów w odniesieniu do klientów banku. Pracuję korzystając z takich technologii jak: MSSQL, C#, SAP Business Objects.

Zobacz profil BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Dziękuję za to wyjaśnienie. Opowiedz proszę, jak ten obszar wpisuje się w inne stanowiska w branży IT. Z kim współpracujesz na co dzień? Kto potrzebuje Twoich analiz. Pracujesz zespołowo?

Pracuję w zespole siedmioosobowym, w skład którego wchodzą developerzy, w tym ja oraz kierownik zespołu, który nie tylko jest liniowym przełożonym, ale również wspiera pracę zespołu pod kątem merytorycznym i technicznym. Na co dzień komunikujemy się w języku angielskim, gdyż BNY Mellon to firma o zasięgu globalnym.

Moja praca polega na analizie, programowaniu, również wdrażaniu rozwiązań, kontaktach z „biznesem” (czyli osobami zajmującymi się obsługą aktywów) i czasami z klientami, dla których BNY Mellon globalnie świadczy usługi.

Zadania, które wykonuję związane są głównie z danymi i ich prezentacją, w oparciu o które „biznes” podejmuje decyzje. Rozwijam również aplikacje, które wykorzystujemy do usprawnienia pracy naszego zespołu.
Obserwuje, że wszelkie stanowiska pracy związane z danymi, analizą danych, integracją danych, zajmują coraz większą część branży IT oraz wiążą się z poznawaniem różnych technologii.

Rzeczywiście to bardzo ciekawy i perspektywiczny kierunek! A jak wygląda Twój przykładowy dzień pracy?

Mój dzień to typowy dzień pracującej mamy: czyli godzenie pracy zawodowej z wychowaniem syna oraz obowiązkami domowymi. Po wyprawieniu syna do szkoły, sprawdzam w kalendarzach (osobistym i pracowniczym) co mam już zaplanowane na bieżący dzień oraz co muszę dopisać do tej listy. Później szybkie przygotowanie do spotkania zespołowego w pracy, które odbywa się codziennie o 9.30. To ważna część naszego dnia, gdyż każda osoba z zespołu omawia na nim kwestie związane ze statusem swoich bieżących zadań: co udało się zrobić, omawiamy też ewentualne problemy.

Obecnie, kiedy pracuję 100% zdalnie (jak cały mój zespół), to czasami praca przeplata się z obowiązkami domowymi. Ale myślę, że w podobnej sytuacji są wszystkie inne pracujące zdalnie mamy z dziećmi w domu. To wymagające, ale bardzo lubię swoją pracę i udaje mi się pogodzić obowiązki pomimo przeciwności.

Znam to doskonale. Wg badań z sierpnia 2020 roku, ponad 80% kobiet, które pracują zdalnie z dziećmi, czuje ogromne obciążenie i przemęczenie, ale wróćmy do Twojej pracy. W jakich branżach, w jakich firmach takie stanowiska jak Twoje są najbardziej popularne?

Nie ma tutaj określonych branż. Pracowałam w sumie dla 5 branż: turystycznej, motoryzacyjnej, administracyjnej, odzieżowej, bankowej. Także rozpiętość jest tutaj duża. Nie ma w zasadzie branży, dla której nie mogłabym pracować, albo przynajmniej na chwilę obecną nie przychodzi mi takowa do głowy.

Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer

Opowiedz mi proszę jaka była Twoja historia. Wiem, że kończyłaś informatykę, a czy praca z danymi to był Twój cel?

Kierunek studiów wybrałam ze względu na moje zainteresowania, ale też z ciekawości. Nie istniały wtedy jeszcze te zawody, które znamy dziś (przynajmniej na polskim rynku pracy), więc była to droga trochę w nieznane. Zawsze potrafiłam myśleć analitycznie i interesowały mnie nauki ścisłe, więc wybór uczelni technicznej był dla mnie oczywisty. Natomiast w trakcie studiów wiedziałam już, że chcę pracować z danymi. Wówczas niewiele było ofert pracy z tym związanych. Prawdziwy boom na tego typu umiejętności trwa od ok. 8 lat.

A jakie cechy, kompetencje i oczywiście wiedza są niezbędne aby taką rolę wykonywać?

Na początek, jak wszędzie, trzeba chcieć. Jeżeli kogoś interesuje branża IT, ale nie jest wykształcony w tym kierunku, to nic straconego. Wiele można nauczyć się samodzielnie, wiedza jest na wyciagnięcie ręki: Internet, książki + komputer.

Po drugie, do tej pracy potrzebna jest umiejętność myślenia analitycznego i ogólne predyspozycje intelektualne w tym kierunku. Jest wiele kursów, które przygotowują do pracy, ale nie działa to tak, że po kursie jest się od razu programistą. Jeżeli decydujesz się na bycie programistą, to decydujesz się też na ciągłe wyzwania, przyswajanie sporej ilości wiedzy, nierzadko wymagającą pracę i ciągłe uczenie się.

W IT są też mniej techniczne stanowiska pracy, które również dają ciekawe szanse rozwoju. Dodam jeszcze, że ważna jest znajomość języka angielskiego, bo większość firm wymaga poziomu minimum B1/B2.

Zainteresowała Cię praca w BNY Mellon? Sprawdź pełną listę ofert pracy na stanowiska techniczne!

W trakcie rozmowy powiedziałaś, że to nie jest łatwy kierunek, ale że znasz osoby, które „z innej bajki” znalazły się właśnie na tym stanowisku. Czy możesz opowiedzieć – być może wiesz, skąd przyszli, jakie ich cechy i umiejętności sprawiły, że poszli w tym kierunku?

Tak, rzeczywiście, znam takie osoby. Dokładnie 4 🙂 i są to typowe samouki. Wszyscy ukończyli studia niezwiązane z IT (czyli inne niż informatyka, elektronika i pokrewne). Wśród tych osób są absolwenci studiów humanistycznych, które świetnie radzą sobie na rynku i posiadają dużą wiedzę. Wszystkie te osoby wykazały się cechami, o których wspomniałam wcześniej.

A gdybyś mogła dać trochę wskazówek, od czego zacząć? Jak sprawdzić czy jest to kierunek, który warto obrać? Może są jakieś ciekawe publikacje, blogi etc.

Na początek na pewno trzeba uzmysłowić sobie, że to będzie wymagać nauki, której będzie sporo. Można zerknąć na początek na W3Schools (w3schools.com) są tam quizy i tutoriale. Polecam też przeglądanie stron internetowych i czasopism (np. Programista Junior), poświęconych programowaniu na poziomie juniorskim. Jeżeli zna się język angielski to dostępność do materiałów jest ogromna.

Warto również zerknąć na strony internetowe wykładowców z uczelni wyższych, np. Politechniki Wrocławskiej. Są tam materiały umieszczone przez pracowników naukowych.

Aby wejść w tę branżę, trzeba być zdeterminowanym, pracowitym i konsekwentnym. To, czy dana osoba poradzi sobie sama, czy potrzebny będzie kurs, to jest zawsze kwestia indywidualna. Zanim podejmiesz decyzję o kupnie kursu programowania, polecam pójść na wykład na uczelnię jako wolny słuchacz. Nie jest ważne jaki język programowania będzie omawiany na wykładzie. Po prostu posłuchaj!

A pamiętasz swoją rekrutację na to stanowisko? Jest jakaś wiedza, obszary, które wiesz, że warto zgłębiać przygotowując się do rekrutacji na to stanowisko?

Oczywiście, doskonale pamiętam rekrutację do BNY Mellon. Najpierw odbyła się rozmowa telefoniczna, na której musiałam odpowiedzieć na 5 pytań technicznych (całość trwała ok. 20 minut). Po uzyskaniu pozytywnego wyniku, zostałam zaproszona na rozmowę stacjonarną. Trwała ona ponad 2 godziny. Na rozmowie zostałam poproszona na opisanie swojego doświadczenia zawodowego oraz padły kolejne techniczne pytania. Część techniczna rozmowy stanowiła większość, a ponad połowa rozmowy odbyła się w języku angielskim. W moim przypadku kluczowa okazała się wiedza z SQLa oraz to, że pracowałam kiedyś z obiektowym językiem programowania. Na spotkaniu najbardziej liczyła się wiedza praktyczna, czyli pisanie zapytań do bazy danych.

Dziękuję Ci bardzo. A czy jest na koniec coś, czym chciałabyś się podzielić?

Proszę pamiętać, że IT to nie tylko twarde techniczne stanowiska. Można zacząć od testowania manualnego, zająć się analizą wymagań, czyli zostać analitykiem po stronie biznesu. Później przejść na analizę po stronie IT i zacząć wdrażać się w techniczne kwestie.

Pracodawcy często wysyłają na profesjonalne kursy w czasie pracy w ramach podnoszenia kwalifikacji. Jeżeli się chce, to naprawdę wiele można osiągnąć. I tak jak wspomniałam wcześniej, zachęcam do pójścia na wykład z programowania na uczelnie. Polecam wykłady z baz danych, data mining, data science, big data, systemy klasy ERP (czyli SAP, MS Dynamix, Comarch). Można pójść też w kierunku administracji serwerami, sieciami komputerowymi czy bezpieczeństwa. Możliwości jest wiele. A przede wszystkim warto nie bać się pytać!

Bardzo dziękuję!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie bny_mellon_logo_kolor_ver4-1024x375.png

Zapraszamy do zapoznania się z profilem BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Sprawdź pełną listę ofert pracy w BNY Mellon zależnie od doświadczenia:

GAP – oferta na start w BNY Mellon

BNY Mellon – praca dla specjalistów

BNY Mellon – praca dla doświadczonych ekspertów

BNY Mellon – praca w zespołach IT

Zdjęcia: BNY Mellon, archiwum prywatne Katarzyny Dudziak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Jak ubrać się na spotkanie biznesowe?

Garsonka, garnitur, a może sukienka lub elegancki kombinezon? Biznesowy dress code, choć toleruje delikatne odstępstwa, rządzi się swoimi prawami! Co wybrać, żeby prezentować się elegancko i profesjonalnie? Podpowiadamy, jak ubrać się na spotkanie biznesowe!
Kobiecy biznesowy dress code na spotkanie


Biznesowy dress code – co wolno, a czego nie wypada?


O tym, że „jak cię widzą, tak cię piszą” chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Strój, w szczególności biznesowy, jest naszą wizytówką. W niektórych branżach np. bankowej czy ubezpieczeniowej dress code jest ściśle określony (np. w regulaminie firmy). Zazwyczaj jest to klasyczny strój biznesowy (business formal), czyli biała koszula, dopasowana spódnica do kolan w kolorze czarnym, szarym lub brązowym i pasująca do niej marynarka oraz rajstopy w kolorze czarnym lub cielistym.

Specjaliści od wizerunku radzą, aby osoby na co dzień mające kontakt z klientami nie przesadzały z biżuterią (zazwyczaj dopuszczalne są obrączka i zegarek). W niektórych firmach pracownicy muszą także przestrzegać zasad dotyczących fryzury lub w przypadku mężczyzn zarostu.

Od kilku lat obserwujemy jednak trend, który umożliwia pewne odstępstwa od klasycznego stroju biznesowego. Wiele korporacji pozostawia swoim pracownikom większą dowolność w wyborze odzieży do pracy i na spotkania z klientami. W takim przypadku, zamiast garsonki lub garnituru, dopuszczalne jest założenie eleganckiej sukienki (zakrywającej dekolt i ramiona) lub jednoczęściowego kombinezonu.

Kompletując biznesowy dress code, warto pamiętać, że odzież powinna być nie tylko elegancka, ale także wygodna. Spódnica i marynarka nie mogą krępować ruchów, a buty powodować odcisków i dyskomfortu w trakcie chodzenia.

Jakie buty do stroju biznesowego?


Obuwie to jeden z najważniejszych elementów stroju biznesowego. Choć wiele firm coraz częściej pozwala swoim pracownikom na większą dowolność w wyborze obuwia, największą popularnością cieszą się czółenka damskie. To obuwie wyróżniające się głęboko wyciętym przodem, który wysmukla nogę.

Większość tego rodzaju butów posiada kilkucentymetrowy obcas oraz charakterystyczny nosek o migdałowym lub spiczastym kształcie. Czółenka to jednak nie tylko tradycyjna szpilka! W sklepach stacjonarnych i internetowych można znaleźć liczne modele na koturnie, klocku, słupku lub kaczuszce (te ostatnie były szczególnie popularne w latach 60., ale moda lubi zataczać koła!).

Buty na spotkanie biznesowe powinny mieć zabudowane palce oraz pięty. Jedynym wyjątkiem, w przypadku spotkań o mniej formalnym charakterze, są buty typu peep toe odkrywające dwa palce. Wybierając czółenka damskie do stroju biznesowego, warto postawić na jeden z uniwersalnych kolorów pasujących do większości stylizacji: czerń, biel, beż, brąz lub odcienie szarości. Dopuszczalny jest także kolor łososiowy lub blady róż. Lepiej unikać czerwieni czy fuksji. Buty w tym kolorze zachowajmy na spotkanie towarzyskie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×