Czego szukasz

Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Nazywam się Weronika Nowakowska. Jestem mamą sześcioletniej Kornelii i współwłaścicielką dwóch brandów: Dobre Dobre Studio oraz NaWalla.com. Pochodzę z rodziny przedsiębiorczej – moi Rodzice mieli kwiaciarnię i to w niej pomagałam całe moje dzieciństwo i wczesną młodość. Później biznes przejął mój brat, a ja… już w wieku 6 lat powiedziałam, że będę miała swoją firmę. I oto jest! – opisuje swoją historię uczestniczka naszej akcji #MamyKupująUMam

Weronika Nowakowska

Weronika Nowakowska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Założyłam agencję reklamową hint media 19 maja 2017 roku, a rok temu dołączył do mnie mój wspólnik. Połączyliśmy nasze kompetencje, zmieniliśmy nazwę spółki na Dobre Dobre Studio i tak powstało nasze studio kreatywne.

Specjalizujemy się w strategii komunikacji, przygotowujemy dla naszych klientów animacje, kreacje i grafiki do ich kampanii. Klienci przychodzą do nas z polecenia, ale nie możemy ani skalować naszego biznesu, ani rozwinąć mocno skrzydeł przez ogromną konkurencję i zasady panujące na rynku reklamy. To nas bardzo ogranicza.

Po wielu nieprzespanych nocach, burzach mózgów, wymyślaniu nowego biznesu… znaleźliśmy! Tak naprawdę, to był on obecny w naszym codziennym funkcjonowaniu, ale w sierpniu 2019 roku wreszcie go nazwaliśmy i zaczęliśmy szybko badać rynek.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Nazwa z wanny i lesswaste w ilustracji

NaWalla.com (tak, nazwę wymyśliłam leżąc w wannie), czyli obecnie sklep z plakatami polskich ilustratorów, to miejsce inspiracji, gdzie można znaleźć idealny plakat do swojego wnętrza lub na prezent.

NaWalla.com [na łola] powstało głównie na bazie naszych doświadczeń w studiu kreatywnym. Pierwsze, co nam przyszło do głowy to, by wykorzystać ilustracje czy projekty, które gdzieś zalegały na naszych dyskach. Niewykorzystane, niedokończone, nie wszystkie idealne. A przecież komuś gdzieś na drugim końcu świata mogłyby się spodobać. Wprowadziliśmy #lesswaste w ilustracjach. Przejrzeliśmy autorskie prace i to one jako pierwsze zapełniły nasz sklep internetowy.

Drugim założeniem było to, by zgromadzić wokół siebie ilustratorów. Po to by współpracować z nimi w ramach studia kreatywnego, ale też po to by sprzedawać ich prace. Pracujemy nad ich większą rozpoznawalnością, nad dostrzeżeniem ich na rynku projektowym. Budujemy też społeczność – w online – ale też w świecie rzeczywistym. Na początku marca zorganizowaliśmy nasz pierwszy event w Warszawie.
Oczywiście dla nas ważnym aspektem jest popularyzacja ilustracji. Zaczynamy uświadamiać, że sztuka i oryginalna ilustracja jest dostępna dla każdego.

Poszukiwanie idealnego papieru

Priorytetem była dla nas jakość druku. Zaczęliśmy poszukiwać profesjonalnego plotera, a później do niego dobieraliśmy papier. Pamiętam, jak mieliśmy rozłożone na podłodze w naszym biurze wielkie plakaty, wydrukowane na różnych sprzętach, o różnej jakości druku. Na pierwszy rzut oka były takie same, ale jak się przyglądaliśmy to jednak pierwszy czarny był inny niż drugi czarny. Barwy musiały być idealne.

Ważne dla nas jest też to, jakie wrażenia będzie miał nasz klient, kiedy otworzy tubę z plakatem. Odpakowanie ilustracji ma już dawać niesamowitą przyjemność. Jak dotknie papieru, przyjrzy się drukowi, zawsze znajdzie jakąś karteczkę dla siebie.

Przeczytaj także: Prowadzimy sklep z produktami dla dzieci – Mamy kupują u Mam

A w czasie pandemii wymyśliliśmy puzzle i łąkę w tubie…

Czas pandemii nadszedł, gdy ledwo co pojawiliśmy się na rynku. Nie zmniejszyła się jednak nasza motywacja do rozwijania pomysłu, a wręcz przeciwnie. Mieliśmy czas na przemyślenie strategii komunikacji, czego skutkiem jest nowy branding i nowa strona, która ruszyła w drugiej połowie maja. Pracujemy też nad powiększaniem grona ilustratorów, szukamy możliwości na współprace B2B, a przede wszystkim wymyśliliśmy kolejny produkt do naszego sklepu – wprowadzamy puzzle z naszymi ilustracjami. Jesteśmy już po testach i setkach ułożonych puzzli. Testuje je teraz moja córka – nasza najwierniejsza fanka.

W czasie tego kryzysu poczuliśmy też, że powinniśmy zadbać bardziej o naszą planetę

Zmieniamy aktualnie wygląd naszej strony, idziemy w kolory ziemi i chcemy podkreślać nasze małe ekodziałania. Pakujemy w tekturowe tuby (chociaż zakrętki mamy jeszcze plastikowe, ale pracujemy nad nowymi opakowaniami). Tak, drukujemy na papierze i drzewa muszą do tego „zginąć”, ale naprawdę każdy skrawek papieru jest wykorzystywany przez nas (na karteczki wrzucane do tub z podziękowaniem za zakupy, czy jeden z ostatnich pomysłów – na skrawkach będziemy drukować nasze wizytówki).

Nasze biuro było też urządzane recyclingowo – ja wzięłam krzesła z domku mojej Babci, które mają ponad 50 lat. Kupiliśmy używane fotele, stoliczek retro z olx, doniczki malowaliśmy sami. Kombinowaliśmy by zminimalizować zakup nowych sprzętów.

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Małymi krokami chcemy udowadniać, że da się żyć trochę bardziej w zgodzie z naturą. Oczywiście mamy jeszcze trochę pomysłów w zanadrzu – np. tę łąkę w tubie, więc zaglądajcie do nas. Zapraszam!

Drogie Mamy! Jeśli poczujecie, że możemy razem podziałać, to piszcie. Bardzo chętnie stworzymy jakąś kolaborację. Możemy przygotować dla Waszych klientów specjalną ilustrację, którą będziecie dodawały do Waszych produktów lub zaprojektujemy specjalny plakat do Waszego biura. Możliwości jest tysiące!

Na hasło: „mamopracuj” udzielamy -10% rabatu na wszystkie dostępne plakaty. Rabat nie łączy się z innymi promocjami na sklepie.

Przeczytaj także: Wkręciłam się w pieczenie i dekorowanie pierników – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum Weroniki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie