Czego szukasz

Jak dbać o odporność swojego dziecka?

Dbać o odporność swojego dziecka i swoją powinniśmy przez cały rok. Jednak to właśnie sezon grypowy przypomina nam, jak ważne i cenne są wszelkie nasze zabiegi, które mogą wzmocnić nasz organizm przed zimą. Okazuje się, że najlepsze są te najprostsze metody. Jakie Ty stosujesz?

  • Agnieszka Wadecka - 09/10/2020

Geny a odporność

Odkąd pamiętam, każda rozmowa o zdrowiu była kwitowana „On tak choruje po mamie” lub też „To końskie zdrowie to ona ma po babci”. Przez wiele lat uważano, że tendencję do częstego chorowania otrzymuje się razem z genami i budowanie odporności różnymi środkami niewiele daje.

Aktualnie lekarze przekonują, że większy wpływ na odporność ma środowisko niż geny, dlatego możemy przejść dalej i szukać złotego środka na zdrowie.

Przeczytaj także: Jak sprawić, aby dziecko zdrowo jadło? – rozmowa z Katarzyną Błażejewską-Stuhr

Mleczne wsparcie

Wielu rodziców mocno się oburza słysząc, że karmienie piersią wspomaga odporność u dzieci. Faktów jednak nie oszukamy, wraz z mlekiem matki dziecko dostaje przeciwciała, które chronią jego organizm.

Gdy mama choruje i karmi piersią, to wytwarza swoistą szczepionkę, która chroni maluszka przed chorobą, którą przechodzi. Wpływ na jakość pokarmu ma zdrowa dieta mamy. Jeżeli kobieta będzie się dobrze odżywiać, to mleko będzie bardziej wartościowe.

„Karmiłam długo, dlaczego więc dziecko teraz choruje?” może zapytać, każda z Was. Pytanie nie jest bez sensu. O ile w czasie karmienia piersią można mówić o ochronie przed chorobami, o tyle po jego zakończeniu dziecko jest zaopatrzone w pewne podstawy, ale mały organizm musi sam wytwarzać przeciwciała i zwalczać choroby, inaczej wszystko byłoby zbyt proste, prawda?

Naturalne metody

Duże znaczenie dla układu odpornościowego ma tryb życia, a w tym przypadku naszego dziecka. Zdrowa dieta, zdrowe zęby, dbanie o higienę, dużo ruchu, szczególnie na świeżym powietrzu, nieprzegrzewanie, właściwa temperatura w pomieszczeniu, w którym śpi dziecko. To takie podstawy, o których trzeba mówić i przypominać, bo niestety rodzice często o nich zapominają.

Bardzo często słyszę o dzieciach, które wypijają hektolitry preparatów, a już wczesną jesienią są ubrane jak na ciężką zimę, albo spędzają wolny czas przed telewizorem zamiast na podwórku.

Mam świadomość, że bardzo ciężko trafić na dobrą pogodę, a przez większość roku dokucza smog, który szkodzi w równym, jeśli nie w większym stopniu co zaniedbanie podstaw. Można jednak pójść na basen, albo zapisać dziecko na zajęcia sportowe, by mogło zaznać ruchu choćby w zamkniętym pomieszczeniu.

Warto też przemyśleć kwestię zakupu oczyszczacza i nawilżacza powietrza, by nawilżać śluzówkę i zapewnić jak najlepsze warunki do zdrowego oddychania w domu.

Zatrzymując się przy naturalnych środkach pamiętajmy, że możemy korzystać z darów natury, na co dzień jeść warzywa, owoce, a przy pierwszych objawach choroby czosnek, miód, czy domowej roboty syropy np. z lipy lub czarnego bzu. Polecany jest też olej z czarnuszki, ponoć pity codziennie w niewielkiej ilości potrafi zdziałać dużo dobrego.

Przeczytaj także: Uczta dla maluszka – zdrowe odżywianie od najmłodszych lat

Preparaty witaminowe

Bardzo często na hasło „wspomaganie odporności” rodzice w pierwszej kolejności myślą o magicznych syropkach, które zapewnią absolutne zdrowie ich dzieciom. Zdradzę Wam pewien sekret – nic takiego nie istnieje, raczej nie zostało jeszcze wymyślone, bądź wprowadzone do sprzedaży.

Można za to kupić całą masę leków i witamin, w różnych postaciach, które będą wspierały odporność dziecka. Są to między innymi witamina D, witamina C, preparaty z cynkiem, tran, preparaty multiwitaminowe. Możemy je znaleźć pod postacią syropów, żelek, kropelek, tabletek, lizaków i proszków do rozpuszczania w wodzie.

Nie jestem jednak zwolenniczką przyjmowania żadnych środków tego typu bez wcześniejszego ustalenia z lekarzem lub przynajmniej z farmaceutą. Zawsze wolę się upewnić jakich witamin moim dzieciom brakuje, jakich składników nie powinny przyjmować oraz który produkt ma odpowiedni skład.

Możemy skorzystać również z droższych środków takich jak: Colostrum, czyli siarę krowią w postaci leku, Entitis, czyli lek, który ma przeciwdziałać nawrotom infekcji nosa, uszu lub gardła, lub Ismigen, Broncho vaxom albo Ribomunyl, które są doustnymi szczepionkami uodparniającymi.

W tym przypadku głosy o skuteczności są podzielone. Znam osoby, które zachwalają, gdyż zauważyły poprawę odporności na choroby u swoich dzieci. Słyszałam też opinię, że te środki nie pomogły wcale.

Zdrowy … rozsądek

Odporność u dziecka możemy podnieść także, gdy będziemy unikać pewnych rzeczy. Podstawą na tej liście są cukier, niezdrowe przekąski i fast food’y, ale warto również wspomnieć o negatywnym wpływie antybiotyków na organizm.

Każde leczenie antybiotykiem obniża odporność organizmu na minimum kilka tygodni. Nie zamierzam podważać wiedzy lekarskiej i odwodzić każdego od przyjmowania leków, jednak zachęcam do rozmowy z lekarzem, czy są metody leczenia, które pozwolą uniknąć przyjmowania tego inwazyjnego środka.

Jeśli antybiotyk jest niezbędny, to przez cały okres zażywania i pewien czas po, należy przyjmować probiotyki oraz odczekać w domu minimum tydzień po zakończeniu leczenia.

Czas na chorowanie

Nigdy, ale to przenigdy nie powinno się wysyłać chorego dziecka do przedszkola. Jeśli widzisz, że Twoje dziecko czuje się gorzej niż zwykle, wygląda słabo (kto jak kto, ale mama zna swoje dziecko doskonale i od razu zauważa, że coś jest nie tak), to zostaw je w domu.

Wierz mi, że większość chorób i infekcji jakie przechodzi dziecko to wynik przebywania z innymi chorymi dziećmi.

Obecność w pracy jest bardzo ważna, gonią nas terminy, wszystko wali się na głowę, ale dziecko, które zaczyna chorować wcale nie wyzdrowieje w przedszkolu. Może mu się pogorszyć, a dodatkowo zarazi inne dzieci, których rodzice będą musieli się zmierzyć z podobnymi problemami.

Przeczytaj także: Presja idealnego macierzyństwa – jak z nią żyć?

Hartowanie

Możemy mieć oczywiście nadzieję, że nasze dziecko będzie niechorującym szczęśliwcem, ale możemy też wspomagać go o każdej porze roku, choćby takimi sposobami jak hartowanie. Pozwólmy dzieciom wyjść na spacer w deszczu, pilnując, aby nie przemokły, czy zimą wyjść na mróz. Latem pozwalajmy kąpać się w rzece i biegać boso. Niech ich organizm Twojego dziecka sprawdzi się w każdych warunkach.

W zasadzie można powiedzieć, że nie da się znaleźć złotego środka, idealnej metody, by zbudować odporność u naszych pociech. Możemy korzystać z dostępnych metod, stosować się do podstawowych zaleceń, jednak nie mamy pewności, czy nasze starania dadzą wymarzony skutek.

Nie mamy bezpośredniego wpływu na poprawę środowiska (choć bezwzględnie musimy robić maksimum, by o nie dbać!), nie powstrzymamy epidemii w przedszkolu ani szkole.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Dyrektywa unijna „work-life balance”: Dwa miesiące urlopu wyłącznie dla ojców

Prawo w Polsce daje ojcom szerokie możliwości skorzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dziecka. Jednak mężczyźni wciąż rzadko decydują się na pozostanie z dzieckiem w domu. Sytuacja może ulec zmianie po wprowadzeniu przepisów unijnej Dyrektywy, która ma zagwarantować dwumiesięczny urlop przeznaczony wyłącznie dla ojca. Zobacz, jak to ma działać!
  • Klaudia Urban - 19/01/2021
tata z niemowlakiem

Obowiązkowe zmiany przepisów dla krajów członkowskich

Dnia 20 czerwca 2019 została przyjęta Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158, zwana powszechnie Dyrektywą „work-life balance”. Regulacje zawarte w tym dokumencie, obowiązują wszystkie kraje członkowskie i muszą zostać przez nie wprowadzone do dnia 2 sierpnia 2022 roku. Zaproponowane zmiany dotyczą przede wszystkim uprawnień rodziców do korzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dzieci, ale znajdują się tam też zagadnienia dotyczące praw pracowniczych w ogóle.

Korzyści dla wszystkich

Tworząc przepisy, skoncentrowano się na obecnej sytuacji rodziców na rynku pracy w kontekście polityki równościowej. Duże znaczenie ma tutaj coraz częściej podkreślane prawo ojca do uczestnictwa w wychowaniu i opiece nad dzieckiem, a także korzyści dla dziecka wynikające z kontaktu z rodzicami obojga płci. Zmiany mają na celu zachęcić mężczyzn do korzystania z ich uprawnień.

Nowe przepisy zostały stworzone tak, aby pomóc rodzicom zachować równowagę między obszarem zawodowym i rodzinnym. W dalszej perspektywie, proponowane rozwiązania mają na celu wyrównanie szans na rynku pracy, a także zmniejszanie luki płacowej między kobietami i mężczyznami.

Inicjatorzy zwracają też uwagę na korzyści dla pracodawców, którzy zyskają bardziej zróżnicowaną pulę talentów oraz na fakt, że zachowujący równowagę work-life balance pracownicy, są po prostu szczęśliwsi i bardziej zmotywowani do pracy. Natomiast z punku widzenia Państwa, korzyścią może okazać się zminimalizowanie efektów kryzysu demograficznego.

Jak obecnie wygląda sytuacja w Polsce?

W Polsce ojcowie formalnie mogą korzystać z kilku urlopów przysługujących im w związku z posiadaniem dziecka. W 2010 roku wprowadzono urlop ojcowski, który obecnie wynosi 2 tygodnie, przysługuje wyłącznie tacie i należy z niego skorzystać do 2 urodzin dziecka. Może być wykorzystany niezależnie od sytuacji zawodowej matki dziecka. Z roku na rok korzysta z niego coraz więcej ojców.

Ponadto tata w Polsce może skorzystać z:

  • części urlopu macierzyńskiego ( trwa on 20 tygodni z czego 14 jest dedykowanych wyłącznie matce, a 6 kolejnych tygodni może wykorzystać także ojciec dziecka),
  • urlopu rodzicielskiego w wymiarze 32 tygodni, którym rodzice mogą dzielić się wg własnych potrzeb,
  • urlopu wychowawczego (bezpłatnego urlopu trwającego maksymalnie 36 miesięcy).

Wielu rodziców w Polsce nadal uznaje, że przerwa zawodowa wynikająca z faktu opieki nad dzieckiem, to prawo należne wyłącznie mamie. Jak wynika z badań zamieszczonych w raporcie Fundacji Share the Care, wielu ojców w Polsce nadal nie zna swoich uprawnień w zakresie opieki nad dziećmi. Ponad 20% ojców, którzy nie skorzystali z urlopu ojcowskiego deklaruje, że nie wiedziało o takiej możliwości.

Jakie zmiany wprowadza dyrektywa?

Wiele z proponowanych rozwiązań funkcjonuje już w polskim kodeksie pracy, część z nich nawet w bardziej korzystnej i rozbudowanej formie, niż ta proponowana w nowych przepisach unijnych. Kluczowym elementem, który ma znaczenie dla polskich rodziców, jest wprowadzenie dwumiesięcznego urlopu dla każdego z rodziców, którego nie można przenieść na drugiego. W praktyce oznacza to, że dwa miesiące przysługujące ojcu dziecka będą do wykorzystania wyłącznie przez niego i w razie niewykorzystania przepadną. Przepis ten dotyczy wyłącznie pracowników etatowych.

Co jeszcze? Nowym elementem będzie tzw. „urlop opiekuńczy” w wymiarze 5 dni roboczych, który będzie można wykorzystać w celu zajęcia się nad krewnym wymagającym opieki (niekoniecznie dzieckiem). Dyrektywa wprowadza także prawo do czasu wolnego od pracy z powodu tzw. siły wyższej wymagającej obecności pracownika (np. nagła choroba, wypadek).

Mniej urlopu dla matki czy dodatkowe dwa miesiące dla ojca?

Nie ma jeszcze decyzji, co do ostatecznego kształtu, jaki przyjmie urlop rodzicielski w Polsce po planowanych zmianach. Najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze. Jeden zakłada skrócenie zsumowanego urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, który w praktyce zwykle wykorzystywały kobiety, z 12 miesięcy do 10 miesięcy i przeznaczenie 2 miesięcy wyłącznie dla taty.

Drugi scenariusz zakłada wydłużenie urlopu o 2 miesiące, więc łącznie mielibyśmy 14 miesięcy urlopu, z czego dwa zarezerwowane dla ojca. Na ostateczną wersję przepisów musimy jeszcze poczekać, jednak z pewnością będziemy z uwagą śledzić działania rządu w tej sprawie.

W naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom znajdziesz firmy, które z powodzeniem wspierają pracowników. Zapraszamy do zapoznania się z pełną Bazą Pracodawców Przyjaznych Rodzicom.

Zdjęcie: 123 rf

Grafika: Share The Care

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

O miłości do babci i dziadka w muzyce romantyków

Już wkrótce będziemy świętować Dzień Babci i Dzień Dziadka. Zapewne co roku dbacie o to, by jak najpiękniej podkreślić jak ważni są dla Was najstarsi członkowie Waszej rodziny. A gdyby zamiast fizycznego prezentu podarować im piękne chwile z muzyką? Poznaj nasz pomysł!
  • Paweł Siechowicz - 18/01/2021
babcia, dziadek i wnuczka oglądają coś na tablecie

Najbardziej rodzinny kompozytor pierwszego pokolenia muzycznych romantyków – Robert Schumann – skomponował zbiór utworów dla dzieci jako prezent urodzinowy na siódme urodziny swojej pierwszej córki Marie. Nazwał go Albumem dla młodzieży, chciał, żeby grały go dzieci i dzięki niemu poznawały świat muzyki i romantycznej wyobraźni.

Prezent na Dzień Babci i Dziadka

Jest w tym zbiorze utwór, który mógłby być skomponowany specjalnie na Dzień Babci i Dzień Dziadka, gdyby nie fakt, że te święta mają znacznie krótszą historię – w Polsce Dzień Babci świętujemy od 1964 roku, Dzień Dziadka zaczęliśmy świętować jeszcze później.

Myślę o utworze Winterzeit II. Ujęty jest on w ramy, które doskonale malują mroźną styczniową aurę, ale jego środkowa część emanuje rodzinnym ciepłem. Autor ilustracji na karcie tytułowej pierwszego wydania Albumu dla młodzieży znalazł dla tego utworu adekwatny obraz: mała dziewczynka bawi się lalką przy kominku a jej zabawie towarzyszą pochylone, opiekuńcze postaci babci i dziadka. Mróz za oknem wcale nie jest straszny!

Ferie z muzyką Chopina

Podczas tegorocznych ferii zimowych z Muzeum Fryderyka Chopina proponowaliśmy dzieciom codziennie wyzwania, dzięki którym mogły zaprosić do swoich domów muzykę Fryderyka Chopina i jego muzycznych przyjaciół.

W jednym z wyzwań zachęcaliśmy do ułożenia opowieści zainspirowanej dźwiękami Ballady F-dur op. 38 Fryderyka Chopina. Ponieważ muzyka ta nie ma słów i w żaden konkretny sposób nie sugeruje pozamuzycznych treści, tematyka nadesłanych opowiadań była rozmaita, ale jedno z nich opowiadało o… zimowym spotkaniu babci i jej wnuczki.

Młoda Autorka pisała tak: „Śnieżyca (…) sypała w okna. Dziewczynka z niecierpliwością wyczekiwała babci, która miała niedługo przyjechać w odwiedziny. Gdy babcia przyjechała, wszyscy ją serdecznie powitali. Wzruszona dziewczynka podbiegła do starszej pani i wtuliła się jej w ramiona. Ciepło jakie w tamtej chwili zagościło w jej sercu było niezwykłe. Wnuczka i babcia usiadły na kanapie otulone w puszysty kocyk i zaczęły sobie nawzajem opowiadać”. Kiedy tylko przeczytałem te słowa, postanowiłem raz jeszcze posłuchać Ballady F-dur i poszukać w niej tego ciepła, za którym niekiedy tęsknimy chyba wszyscy, niezależnie od wieku.

W zamkniętym dla publiczności Muzeum Fryderyka Chopina brakuje nam spotkań z seniorami, którzy przed pandemią odwiedzali nas bardzo chętnie. Seniorzy gościli licznie na spotkaniach Chopinowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i wtorkowych wieczorach z muzyką. Nie przerwaliśmy organizowania tych wydarzeń, przeszliśmy jedynie w tryb online.

Zapraszamy gorąco na wykłady zaplanowane na 27 stycznia i 10 lutego na godz. 14.00, a także do towarzyszącego wystawie czasowej „Chopin i przyjaciele” Salonu Chopinowskiego – pierwsze z zaplanowanych co dwa tygodnie spotkań odbędzie się 30 stycznia o godz. 16.00.

Pomoc w zapisach, zakupie biletu i nawiązaniu połączenia za pośrednictwem platformy ZOOM mogłaby być doskonałym prezentem na Dzień Babci i Dzień Dziadka. A kiedy będzie to już możliwe, zapraszamy do wielopokoleniowych odwiedzin w Muzeum Fryderyka Chopina i Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w ramach akcji „Muzyka łączy pokolenia”.

NIFC organizuje atrakcyjne zajęcia online dla dzieci i seniorów już za 1 zł. Sprawdź!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paweł Siechowicz
Muzykolog, kierownik Działu Edukacji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina i ojciec 4-letniego Mikołaja. Uwielbia obserwować spontaniczne reakcje dzieci na muzykę minionych epok.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×