Czego szukasz

Zarabianie na blogu, jak to łatwo powiedzieć…

Czy na pisaniu bloga można zarabiać? Mówi się o tym często z niedowierzaniem. Jak można zarabiać pieniądze na czymś, co nie sprawia żadnej trudności? Ale… jeśli blog ma być pracą, warto się do niej przygotować. Książka „Problogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga”, jest dla tych, którzy chcą blogować profesjonalnie, ale też dla tych, którzy chcą tylko spróbować.

Blogować każdy może…

O zarabianiu na blogu głośno jest od niedawna. Mówi się o tym z lekką dozą złośliwości, często z niechęcią, zazdrością, niedowierzaniem. Jak można zarabiać spore pieniądze na czymś, co nie sprawia żadnej trudności? „Sama mogłabym takie coś robić”. To czemu nie robisz!?

Blogi to już nie internetowe pamiętniki, złote myśli czy historie z życia. Teraz to wręcz tematyczne portale, bardzo rzeczowe, profesjonalne, skupione wokół jednego tematu. Hobby zmieniło się w part-time job, a nawet w pracę na pełen etat.

Z tego wynika, że blog może być pomysłem na życie. Blog może przynieść efekt mierzony w PLN. Blog to wolność i możliwość pracy w domu, a tym samym realizacja planu, czyli pełnoetatowej opieki nad swoim dzieckiem. Złoty interes – robisz coś, co według niektórych jest banalne, poświęcasz temu tyle czasu, ile chcesz, a przy okazji zdobywasz popularność, splendor, setki „lajków” i pieniądze. Zabrzmiało zabawnie, ale coś w tym jest…

Bloguję = pracuję? Ale jak?

Jeśli blog ma być pracą, warto się do niej przygotować. Książka, a właściwie poradnik, „Problogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga”, którą napisali Darren Rowse oraz Chris Garrett, jest dla tych, którzy chcą blogować profesjonalnie, ale też dla tych, którzy chcą tylko spróbować. Książka jest również dla tych, którzy chcą poprawić swoje aktywności na blogu, chcą poprawić statystyki, a w rezultacie, jak mówi sam tytuł, chcą czerpać zyski ze swojego bloga. Mam tylko jedno zastrzeżenie – jest to książka dla tych, którzy chcą. Tym, którym słomiany zapał towarzyszy przez 24h – nie pomoże.

Zaznaczę, że temat zarabiania na blogu w Polsce jeszcze raczkuje. Moim zdaniem książka nie obejmuje w 100% polskich blogowych realiów – być może Kominek czy Fashionelka mogą przyznać, że ich hobby stało się pracą i to całkiem opłacalną. Ale te przykłady, i parę innych, to tylko mały procent. Polskie blogi to najczęściej te pisane z potrzeby serca, chwili, mody. Może mają ambicje, by być blogami „zarabiającymi”, ale do tego potrzeba cierpliwości, zaangażowania, konsekwencji i przynajmniej kilku miesięcy działania. Dlatego opisywana książka, moim zdaniem, powinna trafić do tych blogerów, którzy są już zaprawieni w bojach, blogują dłuższy czas, mają mniejsze lub większe grono czytelników. I chcą iść dalej, wejść na wyższy level.

Autorzy zauważają trzy możliwości: blog jako hobby, blog jako praca dodatkowa, a także blogowanie na pełen etat. Z moich obserwacji wynika, że jedno może wychodzić z drugiego, płynnie przechodzić z hobby do profesjonalnego zajęcia. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by od razu zacząć profesjonalnie, z myślą o pełnym etacie na swoich własnych warunkach.  Dobrze, że poradnik „Problogger” bierze pod uwagę różne ewentualności. To znak dla czytelników-blogerów, że bez względu na swoje zaangażowanie – mogą poprawić swojego bloga. Dla siebie i na innych. Ta książka to niezła inspiracja, ale do pary potrzebna jest też konsekwencja.

Rozdziały czysto techniczne nie wzbudziły mojego zainteresowania. Hostingi, ustawienia, systemy, instalacje – te tematy są dla wytrwałych. Ja poległam na starcie. Dla tych blogerów, którzy dopiero myślą o tym, jak zarobić na swoim pisaniu, ważne będą takie rozdziały, jak: pisanie bloga, strategia zarabiania na blogu, promocja i marketing bloga, sekrety sukcesów w blogowaniu itp. Te części są napisane naprawdę przystępnym językiem. To ważne, bo odbiorcami nie są przecież tylko profesjonalni blogerzy, prawda?

Z jednej strony to postawy, z drugiej – uzupełnienie wiedzy. Można bez nich prowadzić bloga z sukcesem, ale tez można zwiększyć swoje szanse na powodzenie. Te kilka godzin poświeconych na analizę książki „Problogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga” to nie strata czasu. Ale ja bym dołożyła jeszcze jeden rozdział – czy na pewno chcesz prowadzić profesjonalnego bloga?

„Problogger” to nie recepta na sukces. Nikt nie zagwarantuje, że krok po kroku realizując rozdziały tej książki, zyska się stałych, zaangażowanych czytelników, a w rezultacie – zlecenia i możliwość współpracy z reklamodawcami. Równie dobrze można zawojować wirtualny świat fajnym podejściem do tematu, oryginalnym stylem, konsekwencją i optymizmem. Ja jestem za tą opcją, a „Problogger” to jedynie wskazówka, którą nie powinno się brać zbyt dosłownie. Trzeba uwierzyć w siebie, po prostu.

Tytuł: Problogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga

Autor: Rowse Darren, Garrett Chris

Tłumaczenie: Marcin Machnik

Wydawnictwo One Press, Helion
 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama maleńkiej córeczki, uprawiająca swój własny freestyle, lovestyle, lifestyle i workstyle. Bardzo socjalna i tekstualna, lepsza w piśmie niż w mowie. Lubi swoją  pracę - jak nie pracuje, to chociaż o tym pisze. Prowadzi blog www.tekstualna.pl
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie