Czego szukasz

Dzielą Cię tylko 3 kroki do zarabiania na blogu

„Dla mnie to coś niesamowitego – powiedział ostatnio znajomy, patrząc na moje biurko. – Pracujesz nie wychodząc z domu”. Rzeczywiście, Internet dał mi możliwość pracy bez wychodzenia z domu lub z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy, że wezmę ze sobą swoje przenośne biuro – laptop – i jestem w pracy. Nie tylko ja. Po biznes online sięga coraz więcej osób, a praca bez wychodzenia z domu staje się coraz bardziej popularna. Grono cyfrowych nomadów rośnie.

  • Krystyna Bezubik - 16/05/2018

Serce biznesu online

Jeżeli myślisz o biznesie online i pracy bez wychodzenia z domu, musisz wziąć pod uwagę, że biznes online jest jak organizm. Ma swoje narządy wewnętrzne – elementy marketingu – które tworzą całość.

Jedne są ważniejsze, inne mniej. Bez niektórych można funkcjonować, bez innych nie. Jednak współistnienie poszczególnych elementów sprawia, że organizm działa tak jak trzeba.

Bardzo ważnym organem jesteś Ty. To Ty stanowisz mózg swojej działalności. To Ty podejmujesz decyzje, tworzysz treści i przekazujesz swoją wiedzę.
Drugim bardzo ważnym organem jest serce, czyli strona internetowa z blogiem. Twoja WWW i blog to przestrzeń, która daje Ci możliwość przedstawienia się.

Dzięki treściom na blogu budujesz swój wizerunek ekspertki, także zacieśniasz relacje ze swoimi czytelnikami. Jeśli umiejętnie połączysz blog z newsletterem i obecnością w social mediach, stworzysz krwioobieg swojego biznesu, przestrzeń, dzięki której ludzie Cię poznają i z czasem sięgną po więcej.

Czy w ogóle warto?

Oczywiście możesz zadać pytanie: „Czy ktokolwiek cokolwiek ode mnie kupi, jeśli dam swoją wiedzę za darmo?”. I rzeczywiście wielokrotnie słyszałam to pytanie od uczestników moich webinarów czy warsztatów.

Taka wątpliwość może wydawać się bardzo uzasadniona i logiczna. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Jeśli chcesz pozyskać klienta, najpierw daj mu coś za darmo.

Pisanie na blog przypomina proces uwodzenia. Tworzysz treści, dzięki którym pokazujesz swoją wiedzę, podejście do tematu. Przedstawiasz się swoim czytelnikom, a to owocuje zaufaniem z ich strony. Z czasem pozwolą się zaprosić na randkę przy świecach, czyli sięgną po Twój produkt czy usługę.

Warto też pamiętać o „klientach dojrzewających”. Nie każdy zdecyduje się sięgnąć po Twoją usługę już po pierwszym kontakcie. Część klientów potrzebuje czasu, by poczuć, że potrzebuje właśnie Twojej usługi.

Moje doświadczenie pokazuje, że są osoby, które decydują się nawiązać współpracę po kilku miesiącach, a nawet kilku latach. Właśnie dla takich osób potrzebujesz przestrzeni, w której będą się czuć dobrze, i będą mieli możliwość poczucia, że to co robisz jest dla nich. Tą przestrzenią jest blog.

Jak bije serce?

Jak dobrze wiesz serce „działa” w określony sposób. Bije w odpowiednim rytmie, pompując krew. Tak samo blog, by utrzymywać życie Twojego biznesu online, musi działać w określony sposób. Na pewno ważną rolę odgrywa systematyczność pisania, atrakcyjność treści.

Jednak nie wystarczy pisać, warto wiedzieć, jak pisać, by inni chcieli to czytać. A to oznacza dla Ciebie bardzo ważną pracę do odrobienia. Jeśli chcesz prowadzić blog, który rzeczywiście przełoży się na konkretne efekty w biznesie online, zadbaj przede wszystkim o trzy elementy:

  1. Precyzyjnie określ swoją grupę docelową. Tworzenie dobrych treści zaczyna się od świadomości dla kogo je tworzysz. Pomysł na kolejny artykuł, przychodzi dzięki kontaktowi z czytelnikami i klientami.
  2. Pisz językiem klienta/czytelnika. Innym językiem będziesz pisała dla doradców zawodowych, a innym dla matek, które po urlopie macierzyńskim chcą wrócić na rynek pracy.
  3. Podaję Ci to jako punkt trzeci, ale tak naprawdę od tego się zaczyna. Szukając swojej specjalizacji, określając tematykę bloga połącz trzy elementy: swoją pasję, kompetencje i potrzeby swojego klienta. Mówiąc prościej: musisz kochać to, o czym będziesz pisała, znać się na tym i wiedzieć, że Twoi czytelnicy potrzebują właśnie tej wiedzy.

Najładniejszy szablon strony, najpiękniejsza grafika, najciekawsze artykuły nie przyniosą Ci efektów, jeśli zapomnisz o tych trzech krokach.

Najważniejsze na koniec

A teraz przechodzę do najważniejszego: po prostu zacznij. Zdecydowanie lepiej jest zacząć z błędem, niż perfekcyjnie zwlekać.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Krystyna Bezubik
Doktor literaturoznawstwa, pisarka, nauczycielka z wieloletnim doświadczeniem i blogerka. Od ponad sześciu lat pracuj z początkującymi autorami książek i blogów eksperckich. Pokazuje im, jak pisać, by inni chcieli to czytać. Autorką kilku książek i kursów online – w tym kursu w formie e-booka: „Jak pisać na blog ekspercki, by inni chcieli to czytać”.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artlantyda, czyli ceramika z morskich głębin

Artlantyda to biznes, który jest konsekwencją wytrwałej pracy i miłości do rękodzieła. Joanna zajmuje się w życiu tym, co kocha robić, i może to robić elastycznie! Tworzy przepiękne przedmioty o baśniowym klimacie. W rozmowie z nami opowiada jak to wszystko się zaczęło. Jak mama dwójki dzieci wypracowała swój rytm dnia, jak rozwinęła się na rynku międzynarodowym i jak została współorganizatorką kursu on-line, dzięki któremu inne zdolne rękodzielniczki mogą rozpocząć skuteczną sprzedaż na Etsy :)
  • Agnieszka Kumorek - 16/04/2018
joanna wieczorkiewicz, artlantyda, kurs etsy

Jak sprzedawać i zdobyć klientów na najpopularniejszej międzynarodowej platformie z rękodziełem?

Dowiedz się wszystkiego na kursie on-line – start już 7 maja!

Kup kurs przez nasz link, a dodatkowo od nas otrzymasz bonus w postaci wywiadu (prezentacji Ciebie i Twojego sklepu) na portalu Mamo Pracuj.

Tak, chcę zacząć zarabiać na rękodziele!

Od jak dawna zajmujesz się rękodziełem? Jak to się stało, że postanowiłaś założyć własny biznes?

Różnymi rękodzielniczymi pracami zajmuję się, odkąd pamiętam 😉 Zawsze ciągnęło mnie do ręcznych prac. Malowałam na szkle, długi czas robiłam biżuterię, trochę filcowałam, próbowałam decoupage. Miałam przykład w domu, bo moja Mama jest niezwykle twórczą i utalentowaną osobą.

9 lat temu założyłam moją pierwszą firmę – koleżanka namówiła mnie na złożenie wniosku i staranie się o dotację na otwarcie działalności. Udało się. Wtedy też kupiłam piec do wypalania ceramiki – ale czekał trzy lata, zanim został pierwszy raz uruchomiony.

Rękodzieło to wymagający biznes. Gdzie i od czego zaczynałaś? Wszystkim zajmowałaś się sama?

Zaczynałam właśnie od sprzedaży rękodzieła wszelakiej maści, mojego i innych twórców – zarówno przez internet, jak i w stacjonarnym punkcie w centrum Wrocławia.

Dokładnie tak – wszystko robiłam na początku sama. Szybko jednak okazało się, że robienie wszystkiego samodzielnie (od wytwarzania produktów, przez zdjęcia i ich obróbkę, robienie opisów, przygotowywanie dokumentów dla księgowości, marketing, sprzedaż, pakowanie, wysyłki, zaopatrzenie w materiały, jeżdżenie na kiermasze itd.), przy tak szerokim asortymencie i kiedy jesteś w ciąży, staje się niewykonalne.

„Ratunkiem” dla mojego hendmejdowego biznesu było m.in. zajęcie się jedną dziedziną (wygrała ceramika!) i rezygnacja z działań stacjonarnych na rzecz całkowitego przeniesienia się do Internetu.

Artlantyda to ceramika z morskich głębin, która łączy piękno z użytecznością – w Twojej ofercie znajdziemy stoliki, talerze, patery… Skąd czerpiesz inspirację do swojej pracy?

Z tego co mnie otacza, z natury: lubię roślinne motywy. Stylistykę moich prac niejako „narzuca” nazwa i kolorystyka mojej marki. Artlantyda zobowiązuje. Więc chętnie sięgam też po morskie, organiczne, nieco baśniowe klimaty.

Stoliki pojawiły się w moim asortymencie trochę przypadkiem. Zaczęło się od egzemplarza ceramicznej gry w warcaby. Wpadłam na to, by zamontować je w blacie stołu. A skoro był stolik 2w1 z ceramiczną grą, czemu nie zrobić kolejnych, z kolorowymi mozaikami?

stolik artlantyda

Swój własny biznes łączysz z byciem pełnoetatową mamą. Jak wygląda Twój typowy dzień? Sposób na work-life balance w praktyce? 😉

Mam wrażenie, że przy małych dzieciach i próbie prowadzeniu jednocześnie biznesu (bez pomocy osób trzecich), coś takiego jak balans nie istnieje 😉

Są momenty, gdy pracy poświęca się więcej czasu i pracuje się dużo, a są takie, gdy rzuca się wszystko i zajmuje dzieciakami. Na przykład wtedy, gdy chorują. I wywracają wszelkie plany do góry nogami.

Przez pierwsze lata życia moich Córek (obecnie 4,5 i 7,5 lat) świadomie stawiałam mamowanie na pierwszym miejscu, przez co firma nie rozwijała się dynamicznie. Powoli rozwijałam swoją markę, pracując nad stylem, doskonaląc warsztat, „dłubiąc” wieczorami i często nocami.

Dopiero teraz, gdy dzieci są starsze, bardziej samodzielne, mam możliwość wnoszenia mojego rękodzielniczego biznesu na wyższy poziom.

Ratuje mnie wstawanie zanim dzieci się obudzą i coś, co kiedyś było mi obce… czyli samodyscyplina. Nie upieram się już przy tym, by wszystko robić samodzielnie. Doszłam do takiego punktu w rozwoju mojej firmy, że bez zlecania części pracy, nie pójdę naprzód.

Jesteś współorganizatorką kursu Etsy – chcesz pomagać innym osobom połączyć ich pasję z biznesem, i to na rynku międzynarodowym 🙂 Pierwsza edycja już za nami, a niedługo startuje kolejna. Jakie są Twoje wrażenia? Kursantki czymś Cię zaskoczyły?

Tak, zorganizowałam kurs, w którym główną ekspertką jest Zunka Cichos, Ambasadorka Etsy. Wrażenia mam niezapomniane, bo prawie 150 osób zdecydowało się wziąć w tym kursie udział i całość została bardzo pozytywnie oceniona.

Zunka w bardzo przystępny sposób dzieli się swoją wiedzą, a kurs jest tak kompleksowy, że przyda się i początkującym, i zaawansowanym rękodzielnikom.

Kursanci zaskoczyli mnie przede wszystkim bardzo wysokim poziomem swoich prac, ogromną różnorodnością, stylem i wspaniałymi pomysłami. A ci, którzy byli najbardziej zaangażowani i zdążyli już wprowadzić zmiany do swoich sklepów, widzą już pierwsze pozytywne owoce – czyli wzrost sprzedaży.

Właśnie o to nam chodzi – by te piękne prace sprzedawały się na całym świecie i cieszyły klientów, a twórcom dawały możliwość zarabiania na tym, co kochają.

kurs etsy

Co Cię przekonało do sprzedaży na Etsy?

Przed założeniem sklepu na Etsy broniłam się kilka lat. Blokowała mnie słaba znajomość angielskiego. Ostatecznie przekonała mnie możliwość dotarcia do klientów z całego świata, którzy doceniają ręczne wykonanie przedmiotów i płacą… w dolarach i euro, a nie w złotówkach 😉

Etsy zmobilizowało mnie do zadbania o język angielski i choć początkowo błądziłam we mgle, nie wiedząc, jak działa ta ogromna platforma, to teraz powoli – wprowadzając w życie wskazówki Zunki – zaczynam doceniać ten kanał sprzedaży.

Jak zacząć zarabiać na rękodziele? Jak zamienić talent w biznes? Może jakaś cenna wskazówka dla naszych uzdolnionych czytelniczek?

Gdybym miała powiedzieć o jednej rzeczy, która jest niezbędna, by zarabiać na rękodziele w internecie (bo na tym sposobie sprzedaży się znam i na nim opieram swój biznes), wskazałabym dobre fotografie produktów.

Zadbanie o jak najlepszą jakość i stylistykę zdjęć jest konieczne, by zatrzymać uwagę klienta i zaistnieć ze swoją marką. Podstawowe zdjęcia produktowe (packshoty), potrzebne do współpracy z galeriami internetowymi robię sama (choć nauka zajęła mi sporo czasu i początki były naprawdę dramatyczne ;)). Ale widzę, że najlepiej „klikają” i sprzedają się te produkty, które mają sesję zrobioną przez profesjonalnego fotografa.

Zwróciłabym też uwagę na to, by uczyć się od tych, którzy już tę drogę przeszli. Podpatrywać jak działają firmy innych rękodzielników, którzy z powodzeniem sprzedają dzieła swoich rąk.

Osobiście nie stronię również od szukania wsparcia (np. w postaci grupy mastermind). Ogromnie dużo przy wznoszeniu mojej firmy na wyższy poziom dał mi udział w Latającej Szkole Agaty Dutkowskiej – bardzo polecam znalezienie takiego biznesowego wzoru i kompasu, który pomoże nam odnaleźć właściwą ścieżkę przy prowadzeniu swojej działalności.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę!

Czy chciałabyś tak jak Joanna dotrzeć ze swoimi rękodziełami do klientów z całego świata?

7 maja startuje druga edycja kursu on-line, dzięki któremu dowiesz się jak skutecznie prowadzić swój sklep na Etsy!

Zapisać możesz się do 27 kwietnia!

Zarabiaj na tym, co kochasz tworzyć! Zapisz się na kurs już dzisiaj!

I pamiętaj o bonusie od nas! 🙂

kurs etsy

Zdjęcia: własność Joanna Wieczorkiewicz
Grafiki: kurs ETSY

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbatki w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pierwsza praca po 40 – stce? To moja historia!

Jeśli 40 - stka kojarzy Ci się z końcem świata, to jestem dowodem na to, że to nieprawda. Dla mnie to początek zawodowy, ale nie tylko. Nigdy dotąd nie czułam się tak dobrze sama ze sobą.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 11/04/2018
ręce kobiety, laptop, telefon

Życie zaczyna się po 40 – stce

Od ponad roku mam wielką przyjemność wspólnie z Asią, Agnieszką, Anią oraz Agnieszką i Moniką tworzyć zespół Mamo Pracuj i chcę opowiedzieć Ci o moich pierwszych krokach w pracy. Ta praca jest moim pierwszym w życiu etatem, dotąd jeśli działałam, to zawsze z doskoku na umowę o dzieło.

Czy żałuję, że poświęciłam tak dużo czasu swoim dzieciom? Nie, absolutnie.

Czy żałuję, że przez ten czas nie rozwijałam się zawodowo? Też, nie, ponieważ to był dla mnie również czas rozwoju.

Nabyłam wiele nowych umiejętności, które mogłyby się przydać w niejednym miejscu pracy. Jakich? Działania pod presją czasu, funkcjonowania w trudnych warunkach (hałas, wyboje na drodze ;), życie pełne niespodzianek i zwrotów akcji), podejmowanie szybkich decyzji, wysoko rozwinięta umiejętność logistyki i zarządzania zespołem oraz negocjacji, robienie coś z niczego 🙂

To nie wszystko czego się nauczyłam i myślę, że Ty również spokojnie dopisałabyś jeszcze wiele takich umiejętności do naszej listy.

Przeczytaj jeszcze o tym, jakie niesamowite rzeczy potrafisz robić jako mama.… i dopisz swoje super moce.

A jeśli nadal mi nie wierzysz, że macierzyństwo to prawdziwa szkoła życia i nie lada wyzwanie dla Twojego rozwoju, to mam dla Ciebie jeszcze inne argumenty.

Przygotuj się na powrót

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo powrót do pracy po długiej przerwie, czy nawet pierwsza praca po 40 – stce, wydaje się być drogą na Mount Everest. A w rzeczywistości tak nie jest, tylko zanim zaczniemy się wspinać, ta góra wydaje się być taka wysoka, a potem…

Już pierwszy krok przybliża nas do celu. Piszę o tym wszystkim też dlatego, żebyś zrobiła to czego ja nie zrobiłam i teraz muszę się trochę bardziej napracować 🙂

Masz przerwę w pracy zawodowej to szukaj, czytaj, dokształcaj się. Twój maluszek smacznie śpi? Odłóż sprzątanie, za chwilę podłoga i tak będzie brudna. Są darmowe kursy, szkolenia, internet aż trzeszczy od ilości narzędzi i wiedzy na każdy temat. Zobacz co możesz zrobić z tym czasem, kiedy jesteś na macierzyńskim i jak możesz się przygotować. Wykorzystaj ten okres w pełni. Twój powrót będzie łatwiejszy.

W Mamo Pracuj odpowiadam za redakcję i treści. Jeśli chciałabyś o czymś przeczytać, a dotąd nie poruszyłyśmy tego tematu, to napisz do mnie: [email protected], a postaramy się coś z tym zrobić.

A gdybyś chciała podzielić się swoją historią, to chętnie ją opublikujemy, bo każda historia to inspiracja dla innych Mam 🙂

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail