ZAINSPIRUJ SIĘ
Przerwa na odchowanie dziecka. Jak oswoić lęk, odzyskać pewność i zadbać o siebie?
- Maja Rosińska
- 7 sierpnia 2025
- 5 MIN. CZYTANIA

Nowa tożsamość – kim jestem po urodzeniu dziecka?
Tożsamość to to, co o sobie myślimy, kim jesteśmy, kto to jest to „ja”. Często w okresie okołoporodowym mamy mają wrażenie, że stają się mamą i… nikim poza tym. Ale to nieprawda, choć można się tak czuć, przytłoczoną nową rolą – rodzi się Ja Matka, ale to nie znaczy, że inne Ja odchodzą. Wciąż jesteś też partnerką, córką, pracownicą, joginką, poliglotką, psią mamą… I innymi.
Mamy, na etapie powrotu do pracy, mogą odczuwać rozdźwięk czy nawet konflikt między „starą ja” (sprzed dziecka/dzieci) a „nową ja” (będącą mamą). Może to prowadzić do poczucia braku spójności, rozbicia wewnętrznego i kryzysu tożsamości zawodowej – ale to nie koniec, to świetny początek! Da się przez to przejść, słowo. Jak? O tym trochę dalej…
Najczęstsze obawy związane z powrotem do pracy
Mamy wracające do pracy mają wiele obaw:
- Czy dam radę pogodzić moje różne obowiązki?
- Jak inni mnie ocenią?
- Czy wypadłam z obiegu?
- Jak powrót do pracy wpłynie na moją więź z dzieckiem, czy jej nie nadwyręży albo nawet nie zniszczy?
- Jak moje dziecko poradzi sobie beze mnie?
Sporo, co? A pewnie jest tego i więcej, w zależności od tego, jaka jest dana konkretna mama. To okej zarówno mieć te obawy, jak i ich nie mieć – wbrew temu, co może się wydawać, mama, która NIE martwi się o swoje dziecko i więź z nim, wracając do pracy, też jest dobrą mamą i pewnie troszczy się o malucha. 🙂
Ambicja kontra lojalność wobec dziecka – wewnętrzne konflikty
Niektóre kobiety obawiają się, że będą zbyt ambitne jak na bycie mamą; że przez ambicję zaniedbają rodzinę – albo ktoś tak pomyśli, że właśnie zaniedbują rodzinę, są wyrodnymi matkami itd.
Tu pierwszy sposób, jak sobie poradzić: warto zapytać siebie, o czym jest moja ambicja? I wysłuchać samej siebie, bez oceniania. Może to nie egoizm, może po prostu chcę się rozwijać w swojej ulubionej branży? Może nasza rodzina potrzebuje więcej funduszy i pójście do pracy wydaje mi się by po prostu odpowiedzialne? A może to przejaw zdrowego egoizmu, bo chcę też mieć czas i przestrzeń tylko dla siebie, być „nie tylko mamą”?
Jak być dobrą mamą i nie zwariować?
Jak się przygotować psychicznie do powrotu?
Poza przeanalizowaniem swoich wartości i przekonań (oraz tego, jakie emocje i zachowania one powodują), warto np. zrobić listę kompetencji miękkich, które zdobyło się dzięki rodzicielstwu – multitasking, empatia, umiejętność planowania… sporo tego! A może też podczas ciąży i wczesnego rodzicielstwa się dokształcałaś, coś czytałaś, oglądałaś webinary? To też warto sobie wypisać, by naocznie zobaczyć, ile się osiągnęło – i że wciąż „jest się w grze”. Warto też wypisać, co się umiało i robiło przed dzieckiem, a co dalej się umie – nawet jeśli trochę trzeba będzie odświeżyć wiedzę.
Można też stworzyć sobie wizję idealnej kariery po czasie na skupienie na dziecku – w formie opisu, rysunku czy kolażu. Ile chcę pracować, gdzie, jak, dla kogo, co robić w pracy, co po pracy? Popuść wodzę fantazji!
Warto też poprzyglądać się swoim wartościom i ustalić zdrowe granice i podział obowiązków. Nawet jeśli jesteś samodzielną mamą, to być może możesz liczyć na czyjeś wsparcie – żłobka, przedszkola czy szkoły, rodziców, może rodzeństwa, koleżanek czy niania.
Bo psychika i to, co myślę i czuję wobec tematu powrotu do pracy i jak się zachowuję, czyli moja postawa wobec tego, to jedno, ale realia i logistyka to drugie.
Te dwie sfery potrafią bardzo na siebie wpływać – mama może np. bać się być uznaną – przez innych lub siebie samą – za egoistkę i nie dopuszcza innych do dłużej opieki nad dzieckiem (przekonania -> zachowania, logistyka) albo w drugą stronę, mama nie ma wsparcia w partnerze/partnerce, więc nie ma jak wrócić do pracy na swoich zasadach i to ją przybija (logistyka -> przekonania, emocje).
Powrót nie musi być powrotem „do tego samego”
Czas po intensywnej opiece nad dzieckiem to okazja do zmiany ścieżki kariery. Nie trzeba wracać w to samo miejsce – może inna firma, inne stanowisko, a może w ogóle inna branża? Warto powrót do pracy zaplanować – i plan ten wdrażać w swoim tempie (nie znaczy to wolno, po prostu bez zbędnego pośpiechu).
Po macierzyńskim/wychowawczym/przerwie na dziecko można:
- wrócić do dawnej pracy,
- zacząć nową pracę w tej samej branży czy na tym samym albo podobnym stanowisku,
- zacząć nową ścieżkę kariery,
- otworzyć swój biznes.
Tu warto skorzystać ze wsparcia specjalistów: doradcy zawodowego czy coacha kariery, mentora branżowego.
Stres przed powrotem do pracy. Jak sobie z nim radzić?
Na podsumowanie
Powrót do pracy do złożony proces logistyczno-psychologiczny i warto go zaplanować, z czułością dla siebie przede wszystkim. Warto zadbać w tym nie tylko o rodzinę czy dziecko, ale i o siebie samą – bo łatwo będzie o przemęczenie czy wypalenie, zawodowe, rodzicielskie czy ogólne.
Pamiętaj też, proszę, Kochana Mamo, że nie jesteś w tym sama – wiele kobiet czuje podobnie i przechodzi przez podobne rzeczy. Można o tym pogadać z koleżankami czy innymi kobietami, chociażby w Internecie.
Pamiętaj też, że szukanie wsparcia to właśnie oznaka siły, nie słabości. Razem łatwiej jest nosić ciężar (odpowiedzialności, opieki, smutku itd.) i iść.
Mocno trzymam kciuki, powodzenia!




