Czego szukasz

Ambasadorka życia z pasją – Ewa

Ewa Ziomek – zafascynowana ludźmi żyjącymi z pasją założyła firmę szkoleniową, w której oni mogą dzielić się swoją wiedzą. Chce czerpać pozytywną energię i przekazywać ją klientom i swojej rodzinie – Ewa jest mamą dwóch małych i wesołych dziewczynek – Zosi i Zuzi.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 12/09/2014

Ewo, jakie były początki?

Jestem mamą dwóch córek, Zuzi i Zosi. Po zakończeniu urlopu macierzyńskiego wiedziałam, że chcę założyć własną firmę i realizować się zawodowo. Pomysłów na biznes było dużo, zwyciężyła jednak idea współpracy z ludźmi, którzy w życiu kierują się pasją. Tak powstała Ambasada Pasji.

Jak wpadłaś na taki pomysł?

Spotkania z ludźmi zafascynowanymi swoją pracą zarażają mnie pozytywną energią. Powstał więc pomysł prowadzenia firmy szkoleniowej, w której szkoleniowcy to osoby z prawdziwą miłością do tego co robią. Ambasada Pasji to firma prowadzona przez ludzi z pasją dla ludzi z pasją. Szkolenia dotyczą wielu dziedzin, między innymi: gastronomia, zdrowy styl życia, rękodzieło, informatyka, psychologia, wizaż, stylizacja.  Prowadzimy zajęcia dla dzieci, osób dorosłych, jak również dla seniorów. Nie zamykamy się na żadne dziedziny, każdy kto chce się rozwijać znajdzie coś dla siebie. Na szkolenia zapraszamy osoby, które chcą nauczyć się czegoś od podstaw lub rozwijać się już w znanej sobie dziedzinie. Szkolenia są w przystępnych cenach, tak by każdy mógł z nich korzystać.

Ile czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń? Jakie przeszkody trzeba było pokonać

Organizacja firmy zajęła około 3 miesiące. Nie byłam sama. Firmę prowadzę wraz z Anią, która nie tylko jest moją wspólniczką, ale przede wszystkim przyjaciółką.  Przeszkody, które trzeba pokonać pokonujemy razem. Tworzymy świetny zespół.

Czy masz wsparcie najbliższych?

Wsparciem jest dla mnie mój mąż i przyjaciele. Zawsze konsultuję swoje decyzje z najbliższymi. Opowiadam o swoich pomysłach, przedstawiam propozycje, a przyjaciele dorzucają swoje pomysły. Krytyka z ich ust jest często najlepszym drogowskazem.

Czy to że jesteś mamą w jakikolwiek sposób wpływa na prowadzenie biznesu?

Tak, wpływa i to bardzo znacząco. Chcę by moje córki widziały w swojej mamie kobietę, która cieszy się życiem, realizuje się zawodowo i jest zawsze uśmiechnięta. Obowiązki domowe i wychowanie dzieci to już praca na pełny etat, dlatego tak wdzięczna jestem za wsparcie mojego męża. Grunt to planowanie czasu. Zazwyczaj w niedzielę planuję cały tydzień z góry, rozdzielam obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi pomiędzy mnie i męża. Kiedy pojawiły się w moim życiu dzieci musiałam przejść szkołę z organizacji czasu. Teraz gdy prowadzę biznes jeszcze lepiej potrafię organizować czas i ustalać priorytety.

Twoje córki…

… Zosia i Zuzia urodziły się rok po roku. Uważam, że jest to idealna różnica wieku między dziećmi.  Bawią się razem, rozwijają szybciej. Zawsze chciałam mieć dzieci i chcę mieć ich więcej. Dzieci nie utrudniają pracy, utrudniać ją może tylko zła organizacja lub jej brak. Czy inspirują? – mogą inspirować, jeśli tego chcemy.

Opowiedz nam jak wygląda Twój dzień, jak udaje Ci się łączyć życie zawodowe z rodzinnym.

Nie jest to wielka sztuka, by nauczyć się łączyć życie zawodowe i rodzinne jeśli tego chcemy.  Mam kilka ,,sztuczek”, które mi pomagają. Zakupy robię głównie on-line. Większość pracy wykonuję z domu pracując na komputerze lub przez telefon. Spotkania poza domem umawiam w czasie kiedy mąż zajmuje się dziećmi, lub proszę o pomoc nianię. Gotuję z wyprzedzeniem na kilka dni, lub przygotowuję dania ze świeżych owoców i warzyw, co nie zabiera zbyt dużo czasu, a do tego jest zdrowe.

Co daje Ci Twoja działalność? Jakie masz marzenia, plany na przyszłość?

Ambasada Pasji to firma dzięki której poznaję ludzi owładniętych swoim własnym hobby. Czasem jest to gastronomia, czasem rękodzieło, zdrowie, psychologia, marketing, informatyka, taniec…. Niezależnie od dziedziny pasjonaci to ludzie pozytywnie nastawieni do życia, pełni energii. Moim marzeniem jest, by takich ludzi na swojej drodze spotykać zawsze, by moja firma rozwijała się a organizowane szkolenia satysfakcjonowały klientów. Plany? Ciągły rozwój osobisty.

Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

Warto próbować.  Jeśli się nie uda, będziesz wiedziała, co zrobiłaś źle i więcej tego błędu nie popełnisz. Może niekoniecznie własna firma, może praca na zlecenie, a może typowy etat pasuje Ci najbardziej. Ważne, abyś wiedziała co lubisz i co daje Ci radość, dziel się tym. Jeśli masz jakąś pasję, którą chciałabyś rozwijać, przyjdź do mnie na wybrane przez Ciebie szkolenie. Zapraszam.

Dziękuję za rozmowę i życzę spełnienia marzeń i realizacji planów.

Rozmawiała: Paulina Sienczyło

Zdjęcia: archiwum prywatne Ewy

https://www.facebook.com/AmbasadaPasji.info

www.ambasadapasji.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Wiem, jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać – Mamy kupują u Mam

2 lata temu zajmowały ją zagraniczne staże, konferencje, doktorat na Polibudzie. Nie przypuszczała, że wszystko mogą zmienić dwie różowe kreski. Dzisiaj prowadzi własny biznes i nie poddała się w czasie kryzysu. Poznaj Kasię Strzelczyk, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 02/06/2020
Kasia Strzelczyk

Kasia Strzelczak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Gdybyś ponad 2 lata temu powiedziała mi, że będę tu gdzie jestem, to śmiałabym się tak długo, aż zaczęłyby mnie piec mięśnie brzucha. Erasmusy, zagraniczne staże. Doktorat na Polibudzie. Badania dla firmy lotniczej. Artykuły, konferencje… Taką byłam ,,ą” i ,,ę”.

Jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać?

I wtem zobaczyłam je. Dwie różowe kreski. Na widok których, zalewa Cię ogromna fala szczęścia i strachu jednocześnie. Pracowałam do 36 tygodnia. A po 3 miesiącach planowałam wrócić na uczelnię. Zawsze kończyłam to co zaczęłam. Tak miało być i tym razem.

Dzień, w którym wrócę na uczelnię już nie nadejdzie. Okazało się, że swoje zdolności badawcze mogę testować na żywym organizmie.

Wyobraź sobie taki upał, że koszulka przykleja Ci się do pleców. A miesięczny bobas nie zaśnie jeśli każdy milimetr jego ciała nie będzie opatulony kocem. Zrobiłam co umiałam najlepiej i zaczęłam szukać odpowiedzi na pytanie: co ja mam do jasnej Anielki teraz zrobić, żeby jej nie przegrzewać? No przecież musi być jakieś wyjście.

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

No i znalazłam. Odpowiedź brzmi: Merino

I jej właściwości termoregulacyjne. Czyli, że co? Czyli, że Twojemu dziecku nigdy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Merino dopasowuje się do temperatury ciała i otoczenia. Mogłam opatulać ją w tym wózku tak jak chciała. Ona spała pod czereśnią w ogrodzie, a ja siedziałam obok na leżaku z wyciągniętymi nogami i spokojem, że nie jest jej za gorąco. A zimą, kiedy wychodziłyśmy na spacer miałam spokojną głowę, że nie zmarznie.

Kiedy później okazało się, że dziecię ma atopowe zapalenie skóry, merino uratowało mnie po raz drugi. Bo jest miękkie jak piórko pisklaka i nie podrażniało, dodatkowo już i tak swędzącej i zaczerwienionej skóry.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Doktoratu z tego nie będzie, ale satysfakcja do końca życia na pewno

Szczególnie jeśli merino uratuje także kryzysową sytuację Twojego dziecka. Bo kocyk nie musi służyć tylko do przykrywania. Może też rozwiewać wiele Twoich dylematów.

Teraz kiedy wszyscy jesteśmy ogarnięci epidemią postanowiłam nie załamywać rąk, tylko działać nad budowaniem społeczności. Stworzyłam e-booka, w którym znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • dlaczego Twoje dziecko nie chce spać,
  • wskazówki jak odmienić tą sytuację,
  • i jak może przyczynić się do tego kocyk z wełny merino.

Zapraszam: na hasło mamopracuj jest 10% zniżki.

Przeczytaj także: Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

"Praca zdalna jest dla mnie sposobem na życie, odkąd zostałam mamą. Wtedy też postanowiłam zostać prawnikiem pracującym zdalnie, co jeszcze kilka lat temu (a było to w 2016 roku) było sporą nowością. Wiele osób pytało mnie o to, jak można świadczyć pomoc prawną zdalnie? A ja odpowiadając na wiele zapytań ze strony moich klientów, o to czy sprawę możemy załatwić telefonicznie, poprzez skype, czy e-mail odpowiadałam: „Możemy!” - opowiada Kinga Lalowicz, żona, mama dwójki dzieci, prawnik, a także kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 31/05/2020
Kinga Lalowicz

Kinga Lalowicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Do marca tego roku prowadziłam także stacjonarną kancelarię prawną w Krakowie oraz szkolenia dla branży nieruchomości z zakresu inwestowania w nieruchomości, konstruowania umów najmu, podnajmu itp. Ten czas jednak się skończył z dnia na dzień. Powstało wiele pytań o to co dalej….

Zanurzyłam się w sieci na 100%

Najpierw uruchomiłam porady prawne on-line, następnie sklep z produktami elektronicznymi, takimi jak wzory umów. Ostatnio w moim sklepie w sprzedaży jest także mój e-mail kurs on-line, o tym jak zacząć inwestować w nieruchomości. W trakcie nagrywania natomiast jest duży program on-line o house flippingu i całym procesie inwestycyjnym, na który możesz się zapisać już dzisiaj: https://www.lalowicz.pl/kurs-dla-inwestorow-w-nieruchomosci/

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Kinga Lalowicz

Co zatem zrobiłam, żeby uratować mój biznes, gdy wybuchł Covid19?

Zanurzyłam się w sieci na 100%! Do tej pory był to jeden z filarów mojej działalności, ale nie jedyny. Po wybuchu epidemii od razu podjęłam decyzję kontynuacji tych działań, ale na 100%. Zawsze o tym marzyłam, ale potrzeby klientów były inne: chcieli spotykać się oko w oko, woleli szkolenia stacjonarne niż on-line itp. W obecnych czasach, życie zmusiło nas do zaprzestania tych działań, stąd moja decyzja o wykorzystaniu internetu do świadczenia wszystkich moich usług.

Muszę przyznać, że w całym otaczającym nas zamieszaniu zw. z koronowirusem nie jest łatwo się odnaleźć… Wirus Covid-19, który jest przyczyną pandemii, spowodował również zmasowane ataki hakerskie, przeciążenie sieci itp. Została zaatakowana moja strona internetowa, dlatego chwilowo na nią nie mogłam zapraszać, a sprzedaż kursu dotyczącego inwestowania w nieruchomości została wstrzymana do odwołania.

Dodam, że wszyscy informatycy pracują obecnie 24h na dobę, dlatego musiałam czekać w kolejce na pomoc specjalistów od IT i dopiero po dwóch tygodniach moja strona, sklep z produktami elektronicznymi i platforma kursowa znowu ruszyła. To był dla mnie ogromny stres, który mnie odciął od moich klientów …

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Cała rodzina na pokładzie

Dodatkowo, jako mama dwójki dzieci (w wieku 4,5 i 6,5 lat) łączę moją pracę zawodową z wychowywaniem i nauczaniem dzieci w domu, którym przedszkole zamknięto z dnia na dzień. Wcześniej pracowałam tylko wtedy, gdy dzieci były w przedszkolu, teraz opieką dzielę się z mężem. Oboje pracujemy zdalnie, więc udaje nam się to zorganizować w miarę z sukcesem. Mamy wrażenie, że ogólnie taki system nam służy, choć dopiero się go uczymy, będąc wszyscy razem, całą rodziną na pokładzie. 🙂

Wiem jednak, że czas epidemii, to bardzo ciężki okres dla wszystkich, w tym dla moich klientów: wynajmujących i inwestujących w nieruchomości. Spotkałam się np. z wieloma przypadkami wypowiedzianych umów najmu z dnia na dzień, wstrzymanych transakcji notarialnych itp.

Staram się w tych trudnych czasach wyjaśniać zapisy umów, wspierać transakcje w branży nieruchomości oraz pomagam prowadzić biznes tym, którzy profesjonalnie zajmują się obrotem nieruchomościami.

Serdecznie zapraszam w moje internetowe progi: https://www.lalowicz.pl/, a także https://www.facebook.com/kingalalowicz/, oraz https://www.linkedin.com/in/kingalalowicz/ i do sklepu z moimi produktami, który znajdziesz tu: https://www.lalowicz.pl/sklep/

Przeczytaj także: Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Kinga Lalowicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail