Czego szukasz

#PoznajZespół Mamo Pracuj! Wywiad z Agnieszką Kumorek

Agnieszka co prawda nie uciekała z domu, ani też nie goliła głowy, a jak wyjechała za granicę to nie nocowała w bankomacie, a jednak z wywiadu dowiecie się, że jest niezwykłą osobą z ciekawymi zainteresowaniami. Niedawno wróciła do naszego zespołu po swoim pierwszym urlopie macierzyńskim i podzieliła się z nami tym, jakie widzi różnice. Zapraszam, poznajcie Agnieszkę!

smialo usmiechnieta agnieszka w bialej koszuli i granatowym zakiecie siedzi na zoltym fotelu w bialym pomieszczeniu

Witaj Agnieszko. Jak do tego doszło, że jesteś w zespole Mamo Pracuj i od jak dawna tu jesteś?

Do zespołu Mamo Pracuj dołączyłam we wrześniu 2017 roku. Niedawno minęły mi więc trzy lata naszej współpracy.

Po studiach szukałam miejsca dla siebie i wzięłam udział w projekcie, który miał mi w tym pomóc. Zaproponowano mi Fundację Mamo Pracuj. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale spodobała mi się ich strona internetowa. Wtedy okazało się, że nie mogłam zrealizować stażu w Fundacji, bo warunki formalne nakazywały pracę na miejscu przy opiekunie stażu, a w Fundacji pracowało się zdalnie. Kontakt jednak pozostał i kiedy zaraz po ślubie wyjeżdżałam z mężem do Szwajcarii na kilka miesięcy (a praca z domu wydawała się idealnym rozwiązaniem), nasze drogi z Mamo Pracuj znowu się zeszły. Agnieszka i Asia zgodziły się na moją pracę dla nich z obcego kraju, za co do dzisiaj jestem im bardzo wdzięczna.

Ze Szwajcarii wróciłam, a w Mamo Pracuj zostałam. 🙂

agnieszka z mezem w szwajcarii

A co było wcześniej, jak widziałaś swoją przyszłość? Mam na myśli zarówno te dziecięce marzenia „kim będę jak dorosnę”, jak i plan studentki na swoją zawodową ścieżkę.

W dzieciństwie chciałam zostać nauczycielką. Potem jako nastolatka myślałam o fotografii i grafice komputerowej. Studia wybierałam z myślą o tej ostatniej opcji, chociaż ukierunkowane były bardziej na tworzenie stron internetowych i wszystkich pobocznych rzeczy z tym związanych. Po humanistycznej klasie w liceum trafiłam do innego świata – z html-em, php, ruby itd. – i przeżyłam moje mini „przebranżowienie”. 😉 Planu niestety nie miałam. Myślę, że chciałam łączyć pracę zawodową z działaniem dla innych, dlatego moje CV składa się głównie z różnych fundacji. W Mamo Pracuj mogę realizować ten cel, więc dobrze trafiłam.

mala agnieszka

Mamo Pracuj ma 9 lat,wiele się dzieje, ale jest coś co chciałabyś by się zadziało w Mamo Pracuj? O co byś je wzbogaciła?

Trudne pytanie. Rzeczywiście wiele się dzieje. Aga i Asia zazwyczaj dość entuzjastycznie reagują na nasze pomysły i jeśli tylko możemy to „działamy i wdrażamy”. Ubogacamy się jako zespół. Pewnie dlatego wzbogacałabym Mamo Pracuj o kolejnych współpracowników, żeby mogło dziać się jeszcze więcej. 🙂

Przeczytaj także: #PoznajZespół Mamo Pracuj! Wywiad z Anią

Od niedawna pojawił się w Mamo Pracuj dość przejrzysty podział na zespoły, powiesz naszym czytelniczkom z kim zespołu najczęściej pracujesz? I czy jest to wesoła współpraca? 😉

Jestem częścią zespołu redakcyjnego, co oznacza, że większość moich działań dotyczy portalu mamopracuj.pl. Współpracuję głównie z Ewą, Agnieszką W. i Stasią. Ze względu na rodzaj moich zadań kontaktuję się także z firmą informatyczną i sporo spraw załatwiam z Agnieszką C-K i Asią.

Czy jest wesoło? Atmosfera jest dobra, więc jest wesoło. W podzespołach nadal się wdrażamy. Zespół redakcyjny otrzymał nowe narzędzie do pracy. Ostatnio więc na każdym spotkaniu chociaż raz ktoś wypowiada zdanie „O nie! Coś znowu przestawiłam… CTRL+Z”. 😉

agnieszka kumorek sesja mp

Jako jedyna z zespołu Mamo Pracuj miałaś okazję pracować tu, zanim zostałaś mamą. Jak porównujesz pracę przed i po zostaniu mamą? Czy masz jakąś radę dla mam, które wracają do pracy po swoim pierwszym urlopie macierzyńskim?

Największą różnicą jest skrócony wymiar pracy. Przeszłam na pół etatu i muszę trzymać się tego czasu praktycznie co do minuty, bo o 13 przejmuję synka od niani i wiem, że do popołudnia, gdy mój mąż wraca z pracy, nie siądę przy komputerze. Muszę dużo dokładniej planować swoje zadania do zrealizowania na dany dzień, zwłaszcza wtedy, gdy mamy sporo spotkań i czasu na pracę indywidualną pozostaje niewiele.

W wywiadach z mamami często pytamy się o „radę” – nie sądziłam, że kiedyś to pytanie zostanie zadane mnie. 😉

Wszystko zaczęłam planować dużo wcześniej. Rozmawiałam z mężem, wspólnie zastanawialiśmy się jak się zorganizować. Bardzo mi to pomogło. Wracając do pracy wiedziałam na czym stoję – praca na pół etatu, synek zostaje z nianią, mam ustalone z Agą i Asią, co w razie choroby, co z moim urlopem i odbieraniem dziecka w dni, gdy jeszcze raz w tygodniu pracowałyśmy z biura (przed drugą falą pandemii).

Myślę, że nie skłamię, jeśli napiszę, że praca to najbardziej zorganizowana część mojego dnia – reszta to taki mały chaosik, który staram się pokochać. 😉

Zobacz też: Wszystko co musisz wiedzieć o urlopach macierzyńskich

Przepis na sukces jak łączyć pracę i macierzyństwo, czyli ten owiany sławą Work-Life-Balance, jak to u Ciebie wygląda? Czy to w ogóle jest możliwe?

We wrześniu skończył się mój urlop macierzyński, więc o work-life-balance muszę dbać dopiero cztery miesiące.

Cały czas uczę się roli pracującej mamy. Mam wrażenie, że wystartowałam z komfortowej pozycji – pracuję w Mamo Pracuj, działam zdalnie, mam elastyczne godziny pracy, mój pracodawca rozumie potrzeby rodziców. 😉 Zdecydowałam się też na pół etatu, dzięki czemu mogę poświęcić synkowi tyle czasu, ile aktualnie chcę mu poświęcać.

Zanim zostałam mamą w moim życiu czasami było za dużo „Work”, potem na macierzyńskim królowało „Life”, a teraz nagle ma być magiczne „Balance” – odpuszczam niektóre aktywności i staram się nie żałować. Wbrew pozorom pandemia mi w tym pomogła.

No to pozostając w temacie przepisów, zapytam o Twój przepis na odpoczynek. Jak relaksuje się Agnieszka?

Wszystko zależy od nastroju. Lubię obejrzeć film, posłuchać muzyki (koniecznie w dobrych słuchawkach), poczytać książkę, pójść na spacer – najlepiej w samotności. Wtedy to jest czas tylko dla mnie i mogę się zrelaksować. Całkiem nieźle releksuję się też pracując – te kilka godzin kiedy mogę się skupić na robieniu czegoś konkretnego, niezwiązanego z domowymi obowiązkami, bardzo mi pomaga.

Ponoć muzyka łagodzi obyczaje, co zatem słychać w Twoich słuchawkach? A może zamiast muzyki wolisz podcasty?

Podcasty są dla mnie trudne. Nie potrafię skupić myśli. Wolę czytać lub słuchać, ale z jednoczesnym patrzeniem na tekst.

W moich słuchawkach najczęściej pojawia się muzyka z musicali i filmów. Uwielbiam! Taniec wampirów, The Wicked, The Greatest Showman, Hamilton i wiele innych. Miłość zaczęła się od Studia Accantus, które koleżanka odkryła zanim stało się modne. 😉

Przeczytaj: 10 sposobów na równowagę między życiem prywatnym i zawodowym w dobie COVID

Pandemia (nie mówiąc tu o jej najgorszych aspektach) mocno pomieszała w naszych życiach, odmieniła codzienność, ale szukając pozytywów, jakie miłe wspomnienia zostaną Ci z tego okresu?

Pandemia zaczęła się w połowie mojego urlopu macierzyńskiego. Mąż w maju został wysłany na dwa miesiące „postojowego” i mogliśmy spędzić ten czas tylko we trójkę. Na chwilę zwolniliśmy. Zamiast zastanawiać się nad tym, kogo jeszcze można odwiedzić, zapisaliśmy się na studia i zaczęliśmy poszukiwania niani.

To był dla nas dobry czas – ja mogłam trochę odpocząć, a mąż mógł więcej czasu spędzić z synkiem.

Agnieszka, synek i maz

Wyjawisz nam jakąś mało znaną informację o sobie? Może być coś zabawnego z dzieciństwa, szalona historia z czasów liceum albo może jakiś szokujący szczegół z życia. 😉

Chyba nie jestem szokująca. 😉

Jestem kibicem, chociaż ostatnio nie mam zbyt wielu okazji. Wszystko zaczęło się w gimnazjum, kiedy swoją miłością do siatkówki zaraziła mnie koleżanka. Jeździłam na mecze ze znajomymi.

Na studiach razem z inną koleżanką śledziłyśmy skoki narciarskie. Zdarzyło nam się nawet oglądać turniej na komputerze podczas ćwiczeń. Oczywiście prowadzący się zorientował, ale zapytał tylko czy włączyć transmisję na projektorze. 😉

Razem z mężem oglądam czasami piłkę nożną. Zdarzyło nam się brać udział w obstawianiu wyników meczy podczas ostatniego Mundialu, gdzie okazaliśmy się najlepsi w gronie znajomych (zdjęcie z nagrodą poniżej). 😉

Agnieszka i jej maz, sportowi kibice

Na koniec pytanie z serii “co by było gdyby”. Co by było gdyby Mamo Pracuj nie powstało, jak myślisz, czym byś się dziś zajmowała?

Myślę, że tym, czym obecnie. We wcześniejszych miejscach pracy (głównie fundacjach) miałam podobne zadania. Mamo Pracuj to jednak moje pierwsze miejsce pracy, w którym zostałam na dłużej i sporo mogłam się tutaj dokształcić.

Z całkiem innych zadań – zdarzyło mi się prowadzić zajęcia dla seniorów z obsługi komputera. Pamiętam, że te warsztaty dawały mi wiele satysfakcji. Kto wie, może próbowałabym swoich sił w prowadzeniu szkoleń?

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi. 🙂

Zdjęcia: archiwum prywatne Agnieszki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie