Czego szukasz

Moja firma produkuje wrażenia – Mamy kupują u Mam

– Moja firma nie produkuje rzeczy. Moja firma produkuje wrażenia… wyrażone w każdym „ach” i „och” wypowiedzianym przez zachwyconych klientów – opisuje swoje produkty Małgorzata Pasierbska – kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam. Przeczytaj i daj znać innym!

  • Listy do Redakcji - 11/05/2020
Małgorzata Pasierbska właścicielka firmy

Małgorzata Pasierbska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym zajmuje się Małgorzata, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Mam na imię Małgosia jestem mamą Oskara i Malwiny oraz właścicielką dwóch marek We Love Beds i We Love Candles.

Najważniejsza jest jakość

Od pokoleń najważniejszą tradycją w moim rodzinnym domu była … jakość. Wyrażona w wartości życia, wadze decyzji oraz pięknie i użyteczności rzeczy, którymi się otaczaliśmy. Moja Babcia i moja Mama, a wcześniej ich poprzedniczki potrafiły stworzyć klimat wielopokoleniowego domu, w którym nie tylko opowiadamy sobie historie poszczególnych rzeczy i pamiątek, ale dziedziczymy je i cieszymy się nimi w nowoczesnym świecie.

Mam płaszcz, w niebiesko-biało-czarną pepitkę, który ma 80 lat. Należał do mojej mamy, zanim trafił do mnie. Na pytania koleżanek gdzie go kupiłam – odpowiadam, że już dawno nie ma takich sklepów i trudno dzisiaj o takie materiały. Pomimo ogromnego wyboru rzeczy i producentów, którzy deklarują dobrą jakość w dobrej cenie, to właśnie o tą dobrą jakość jest dzisiaj najtrudniej.

Czy zadajesz sobie czasem pytanie jak ważna jest dla Ciebie jakość pościeli, w której śpisz każdej nocy albo jakość świecy i tego co wdychasz, gdy ją zapalisz? Ile czasu lub pieniędzy jesteś gotów zainwestować w jakość? Ile jesteś w stanie poświęcić dla jakości?

Moja mama opowiadała mi, że gdy była nastolatką musiała chodzić pieszo 20 km do sklepu, w którym sprzedawano najlepsze nici, ponieważ babcia tylko takich używała do szycia swoich płaszczy. Takie poświęcenie dla jakości, zapewniło jej przez lata wiele stałych zadowolonych klientek.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu

Moje produkty, to moja osobista deklaracja jakości

Właśnie dlatego stworzyłam markę We Love Beds, która swoim odbiorcom gwarantuje jakość, a nie ją tylko obiecuje. Osobiście dbam o każdy element, z którego złożone są moje produkty. Zamawiam komponenty, testuję je przed użyciem i decyduję czy staną się częścią technologii wytwarzania.

Moje produkty to moja osobista deklaracja jakości. Nie idę tutaj na kompromis.

Tej drogi nie wybrałaby też moja babcia, która była wspaniałą krawcową i zawsze ceniła sobie tylko najlepsze materiały, aby jej produkty mogły służyć klientkom przez lata. Nie lubię śmieci jednorazowego użytku, które niszczą środowisko i dlatego ich nie tworzę. Nie lubię kupować produktów na zasadzie „3 w cenie 1”, a potem wyrzucić po pierwszym praniu. Wolę mieć mniej rzeczy dobrej jakości, które będę mogła kiedyś przekazać mojej córce, żeby też mogła swoim dzieciom opowiadać historie z nimi związane.

Piękno i użyteczność na lata – to mam wpisane w kod DNA i zawsze tym się kieruję, gdy projektujemy i wprowadzamy na rynek nowe wyroby. Świece sojowe, które produkujemy w mojej firmie, są odlewane w porządne szklane pojemniki. Gdy taka świeca się wypali, można szklany pojemnik wykorzystać do innych celów. Jeśli zechcesz, to stanie się on wazonem na kwiaty, pojemnikiem na płatki kosmetyczne lub kielichem, który wypełnisz różowymi muszlami przywiezionymi znad Atlantyku.

Z miłości robimy wszystko najlepiej

Nie przypadkowo nazwałam swoje marki We love beds i We love candles. Gdy robisz coś z miłości, to nie myślisz o tym, żeby dać słabszy zamek do pościeli czy rozcieńczyć zapach świecy tak, żeby był wyczuwalny tylko w pierwszych chwilach po rozpakowaniu pudełka.

Z miłości robimy wszystko najlepiej i nie oszczędzamy na tych kogo obdarzamy tym uczuciem.

Każdy klient, który zdecydował się na produkty mojej firmy, wracał zachwycony jakością i starannością wykonania. Branża, w której działamy jest bardzo konkurencyjna, ponieważ dużo jest producentów świec i pościeli… producentów rzeczy. Moja firma nie produkuje rzeczy. Moja firma produkuje wrażenia… wyrażone w każdym „ach” i „och” wypowiedzianym przez zachwyconych klientów, gdy doświadczają delikatności pościeli z mako bawełny lub zapalają świece z drewnianym knotem cicho skwierczącym jak kominkowe drewno.

Po pierwsze: moje dlaczego? To przyczyna która sprawiła, że zaczęłam produkować to co produkuję. Co było powodem? Wszystko zawarte jest w nazwach moich dwóch marek: We love beds i We love candles…. Kocham świece, dlatego produkuję je właśnie takie dobre. Kocham pościel, bo ważny jest dla mnie dobry sen, dlatego produkuję ją z najlepszych materiałów. Nie oszczędzam na doznaniach emocjonalnych naszych klientów. I dzięki temu, że kochamy ładne rzeczy i wnętrza oraz chcemy tworzyć atmosferę piękna i miłości w naszym otoczeniu, to chcemy skupiać wokół naszych marek ludzi, którzy myślą i czują podobnie. Ludzi, którzy płyną pod prąd i kochają bycie innym, którzy mają bogatą wyobraźnię i doceniają inne rzeczy, a emocje płynące z serca – inspirują ich.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Mojego dlaczego to : Inspiruj wyobraźnię sercem

Po drugie: wierzę, że to co robimy, może zmienić nasz dom i nasze środowisko. Odrzucam produkty jednorazowego użytku, tandetne i złej jakości, bo nie mogą one stworzyć unikalnej atmosfery. Kocham rzeczy dobrze wykonane, bo zapewniają trwałe doznania i podkreślają piękno wnętrza. Dlatego produkuję artykuły dekoracyjne, dzięki którym możesz się wyróżnić. Jeśli czujesz podobnie, płyniesz pod prąd i nie stoisz w kolejkach masowych wyprzedaży, to jesteśmy dla Ciebie.

W dobie pandemii moje wartości pomagają mi przetrwać, pomagam innym co daje mi wielką siłę do tego, by utrzymać firmę i patrzeć przed siebie z dobrą myślą w głowie. 🙂

Przygotowałam rabat 20% na cały asortyment dla klientów na hasło: mamopracuj

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Zdjęcie: archiwum Małgorzaty

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

"Wielu rodziców nie wie, jak kreatywnie wykorzystywać angielskie książki w domu, więc tworzę gotowe narzędzia i uczę rodziców, jak uczyć swoje pociechy angielskiego w domu, z pasją i zaangażowaniem, budować relacje ze swoimi dziećmi poprzez czytanie obcojęzycznej literatury" - takim zdaniem opisuje dzisiaj siebie Aneta Dargiel-Ledwożyw, przedsiębiorcza mama, która prowadzi szkołę angielskiego i zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam. Przeczytaj jak Aneta radzi sobie w czasie pandemii!
  • Listy do Redakcji - 28/05/2020
Aneta Dargiel-Ledwożyw

Aneta Dargiel – Ledwożyw zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Kiedy ktoś prosi, opowiedz mi swoją historię w kilku zdaniach, to nie ukrywam, że to nie lada wyzwanie. W życiu robię wiele rzeczy, których istnienie zawdzięczam głównie własnej wyobraźni i uporowi odziedziczonemu po przedsiębiorczej babci Sabinie.

Na dzień dzisiejszy najmocniej określa mnie takie oto zdanie „Wielu rodziców nie wie, jak kreatywnie wykorzystywać angielskie książki w domu, więc tworzę gotowe narzędzia i uczę rodziców, jak uczyć swoje pociechy angielskiego w domu, z pasją i zaangażowaniem, budować relacje ze swoimi dziećmi poprzez czytanie obcojęzycznej literatury” .

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Transformacja do świata online

Jestem też właścicielką szkoły angielskiego, która w czasach koronawirusa przeszła niemałą, przyspieszoną transformację do świata online. Na razie z sukcesem – jak będzie dalej, przyszłość pokaże.

Jak zareagowałam na zmieniającą się sytuację? Zadziwiająco ze spokojem. Bardziej niż o firmę, głowę zaprzątała mi troska o zdrowie moich najbliższych, gdyż wiem, że zawodowo zawsze sobie jakoś poradzę. Nie ma takiej sytuacji, z której nie ma wyjścia.

Książeczki i nauka angielskiego, pomimo nie są to potrzeby pierwszego rzędu, nie przestały być ważne dla moich klientów, być może dlatego,że chociaż na chwilę pomagają im zapomnieć o trudnościach dnia codziennego.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Zarażam miłością do książek

Jestem też Mamą dwójki córek, które staram się zarażać miłością do czytania książek, bo głęboko wierzę, że ma to sens i w przyszłości zaprocentuje. Dzisiaj cieszę się chwilami, kiedy zamiast gier online – wybierają książki, których czytania domagają się wieczorową porą.

Takimi małymi sukcesami staram się dzielić z rodzicami, którzy czasami szukają drogowskazu. Stąd też pomyślałam o Państwa czytelnikach, którzy zapewne kochają książki, bo jakże by inaczej. 😉

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Z chęcią zaproponuję rodzicom 15% rabat na wszystkie książki dostępne u mnie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Igłą i nitką – Mamy kupują u Mam

"Długo szukałam sposobu na życie będąc jednocześnie mamą i żoną, aż wreszcie postanowiłam wrócić do tego, co kochałam już w dzieciństwie, czyli pracy z igłą i nitką" - opowiada o swojej działalności Aneta Kazalska - żona i mama trójki dzieci, kolejna przedsiębiorcza mama, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam. Czym zajmuje się Aneta? Przeczytaj i zajrzyj na jej stronę!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 25/05/2020
Aneta Kazalska

Aneta Kazalska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Z wykształcenia jestem nauczycielem języka angielskiego i edukacji wczesnoszkolnej, a prywatnie żoną i mamą trójki. Sytuacja rodzinna spowodowała, że musiałam swoje plany zawodowe odłożyć na później, aby w pełni zająć się wychowaniem dzieci. Myślę, że poszłam trochę w ślady mojej mamy, gdyż ona też większość życia poświęciła, aby wychować mnie i moje rodzeństwo.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Biżuteria haftowana

Długo szukałam sposobu na życie będąc jednocześnie mamą i żoną, aż wreszcie postanowiłam wrócić do tego, co kochałam już w dzieciństwie, czyli pracy z igłą i nitką. 🙂

Podpatrywałam inne osoby zajmujące się haftem i postanowiłam spróbować. Tak powstała moja Pracownia Hand Made – biżuteria haftowana. Tworzę medaliony, bransoletki, kolczyki zdobione haftem, a w planach mam jeszcze wprowadzenie innych ozdób, takich jak pierścionki, spinki do włosów.

Dopiero zaczynam przygodę z haftem. Swoją stronę założyłam w czasie pandemii, ale mam nadzieję, że się rozwinie i stanie źródłem dochodu, co jest moim skrytym marzeniem.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail