Czego szukasz

Mogę, umiem, zrobię to!

Od tego w jaki sposób o sobie myślimy wiele zależy. Jeśli uznamy, że jesteśmy do niczego, nie mamy żadnego talentu, niczym się nie wyróżniamy, to jesteśmy w pułapce. Po pierwsze: to nieprawda. Na pewno mamy jakiś talent, tylko możemy nie mieć o nim pojęcia. Po drugie: jeśli nie my sami będziemy o sobie dobrze myśleć, to kto? 
Mogę, umiem, zrobię to brzmi stanowczo lepiej, niż nie mogę, nie umiem, nie dam rady, do niczego się nie nadaję. Unikajcie takich pułapek!
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 17/05/2013

Zamień talent w zawód

O tym, że często trudno nam przyznać, nawet przed sobą samym, że jesteśmy w czymś dobrzy, że naprawdę się na czymś znamy, nie trzeba nikogo przekonywać.
Coś nam się udało? Tak wyszło… Przypadek… Zbieg okoliczności…
Mało kto gładko przełyka komplement i puchnie z dumy – tak jestem dobry, to moja mocna strona, na tym się znam, to mi przychodzi bez trudu, do tego mam talent.
Marta Piątkowska w artykule Masz talent, korzystaj z niego zauważa, iż od małego jesteśmy uczeni, że ważniejsze jest niwelowanie braków niż rozwijanie się w dziedzinach, w których idzie nam dobrze i że w dobrym tonie jest być skromnym. Podkreślanie swoich atutów czy sukcesów jest postrzegane jako zarozumialstwo i raczej nie przysparza sympatii.
Stara, niezbyt mądra zasada: siedź w kącie, a znajdą cię wciąż trzyma się mocno.
Bo jak to tak wybiec przed szereg? Jak to tak pewnym głosem, patrząc komuś prosto w oczy, przyznać: nikt nie zrobi tego lepiej ode mnie, to praca stworzona właśnie dla mnie. Albo: nie, nie będę kontynuować rodzinnych tradycji, pójdę za głosem intuicji; zostanę przy tym, co daje frajdę, satysfakcję i niezły dochód.
Wielu z nas, pisze Piątkowska, nie docenia swoich umiejętności, które dają wyraźny sygnał, jak moglibyśmy pokierować swoją karierą. Bo wydaje nam się, że coś co robimy jest… niepoważne. Śmieszne. Takie… takie… dziwne – no jak tu nazwać  t a k i e  coś swoim zawodem. A to przecież talent, który w porę wykryty, rozwinięty i co dnia wspierany treningiem może okazać się nasza pasją, pracą – wszystkim.

Jak odkryć w sobie talent?

Biblijna przypowieść o trwonieniu talentów ma swój głęboki sens: niewykorzystane szanse przepadają, zmarnowane talenty obracają się w niwecz. Talenty dostrzeżone i oszlifowane decydują nie tylko o znalezieniu źródła zarobku, ale także (dla wielu: przede wszystkim) o zrealizowaniu marzeń i planów, o poczuciu spełnienia, celu i sensu życia.
Jak sprawdzić  c z y  mamy jakiś talent?
Jak przypomnieć sobie,  ż e  go mamy i zacząć szlifowanie diamentu, a potem racjonalne zarządzanie naszym talentem?

System siedmiu kroków

Pomoże w tym przygotowany przez Magdalenę Robak, psycholożkę, system siedmiu kroków.

Krok 1. Przypomnij sobie, za co i w jakich sytuacjach inni najczęściej cię chwalą.

Krok 2. Wymień sytuacje, w których odnosiłeś sukcesy. Zdefiniuj, co nazywasz sukcesem i co się wydarzyło, że go osiągnąłeś.

Krok 3. Czy wykonane działania przyszły ci z łatwością? Musiałeś zastanawiać się, co robić, czy działałeś intuicyjnie?

Krok 4. Co konkretnie robiłeś, żeby odnieść sukces?

Krok 5. Czy podobała ci się twoja droga do sukcesu?

Krok 6. W czym jeszcze na polu zawodowym możesz wykorzystać zdobyte umiejętności?

Krok 7. W jaki sposób mógłbyś wprowadzić umiejętności do swojej kariery? Jakie działania podejmiesz w tym celu?

Przydałby się jeszcze krok 8 – Pamiętaj: wiek nie ma tu nic do rzeczy!
Oczywiście na pewno lepiej odkryć swój talent za młodu i prędko przystąpić do szlifowania, ale kiedy odkryje się go w wieku dojrzałym, trzeba szybko brać byka za rogi i dać sobie szansę.

Mam! Wiem! Działam!

Odkrycie w czym jest się naprawdę dobrym może okazać się zbawienne, kiedy rynek pracy jest dla naszego zawodu wyuczonego niełaskawy, a my nie mamy ochoty na kolejne studia, kursy, szkolenia. Jest wtedy coś, na czym możemy się oprzeć: konkretna umiejętność, zdolność, dar, które mogą stać się punktem wyjścia do rozpoczęcia własnej działalności zarobkowej.
Świetnie gotujesz, szyjesz niewiarygodne ubrania, doskonale obracasz się w świcie mediów społecznościowych, twoje bukiety przygotowywane na imieniny znajomych biją rekordy popularności, a na robione przez ciebie zdjęcia trwają wśród znajomych zapisy – a ty mówisz, że nie umiesz nic?
Trzymasz w ręku klucz do drzwi, za którymi jest to, czego od dawna poszukujesz.
Otwieraj!

Na podstawie artykułu Marty Piątkowskiej Masz talent, korzystaj z niego, który ukazał się na portalu gazetapraca.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj

Elegancja w każdym rozmiarze

Modne bluzki wizytowe XXL są podstawowym elementem wielu różnych stylizacji. Przede wszystkim pozwalają tworzyć odmienne stroje, które mieszczą się zarówno w biurowym dress codzie, jak i będą odpowiednie na każdą – mniej lub bardziej oficjalną uroczystość. Sklep internetowy Modne Duże Rozmiary w swojej ofercie ma szereg propozycji dla pań o różnym typie sylwetki, w różnym wieku i oczywiście o różnych upodobaniach. Tu istotne będą kolory, wykończenia, fasony a także to, jak bluzki damskie wizytowe dla puszystych będą prezentować się z innymi elementami garderoby. Atrakcyjne stylizacje pozwalają bowiem uzyskać dokładnie taki efekt, jaki się chce.
  • Jagoda Jasińska - 20/08/2019
kobieta w bluzce w kwiaty

Modna odzież damska w dużym rozmiarze

Do lamusa przeszły trendy, które lansowały bezkształtną i bezbarwną modę XXL. Obecnie w dobieraniu odpowiednich ciuchów do sylwetki plus size stawia się na dopasowanie elementów garderoby do potrzeb figury w taki sposób, by podkreślić jej atuty i maskować mankamenty. W ten sposób można uzyskać niezwykle ciekawy efekt, a także zyskać pewność siebie. Odpowiednia odzież damska w dużym rozmiarze fantastycznie wyrównuje również proporcje ciała, a specjalne kroje i wykończenia minimalizują ryzyko nieprzyjemnych otarć. Na samym początku należy bowiem podkreślić, że sklep wysyłkowy Modne Duże Rozmiary w swojej ofercie ma dedykowane ubrania dla pań plus size a nie większe rozmiary tradycyjnych kreacji. Taka garderoba wymaga bowiem innego podejścia i do projektowania, i do kompletowania.

Przykuwaj uwagę

kobieta w różowej bluzce

Jednym z najpopularniejszych elementów mody plus size są bluzki wizytowe duże rozmiary. Każda pani powinna mieć ich w szafie kilka, ponieważ pozwalają stworzyć niezwykle atrakcyjne zestawy ze spodniami czy spódnicami. Za każdym razem można więc prezentować się oryginalnie, wykorzystując zarówno gładkie propozycje, jak i te ze wzorami czy też aplikacjami. Uwagę przyciągają również doskonałej jakości materiały oraz oryginalne wykończenie. To właśnie te elementy sprawiają, że bluzka dla puszystych świetnie układa się na sylwetce i podkreśla indywidualny styl. Eleganckie bluzki wizytowe plus size wybierane są także przez panie, które na co dzień zakładają sukienki i wysokie szpilki. Taka kreacja z pewnością będzie ciekawą odmianą.

Jaką bluzkę wizytową w dużym rozmiarze wybrać?

Niezwykle istotne jest dopasowanie bluzki plus size do typu sylwetki. W różnych poradnikach znajdziemy informacje, jak przy pomocy tego rodzaju garderoby skutecznie zatuszować dysproporcje sylwetki. Dlatego właśnie połączenie damskiej bluzki wizytowej ze spodniami czy spódnicami najczęściej jest wybierane przez panie, które nie są w stanie na przykład dobrać sobie odpowiedniej sukienki a także chcą wyglądać elegancko i czuć się swobodnie. Jednym z ulubionych fasonów staje się też rodzaj tuniki. Przedłużane modne bluzki wizytowe świetnie maskują mankamenty, sprawiają, że sylwetka prezentuje się proporcjonalnie i niewątpliwie dodają pewności siebie. Do takiej kreacji najlepiej wybrać przylegające spodnie oraz wysokie szpilki.

Jak dobrać bluzki wizytowe dla puszystych odpowiednio do posiadanej sylwetki?

Eleganckie bluzki plus size to szereg fasonów. Świetnie prezentują się z żakietami lub stylowymi narzutkami, a delikatne aplikacje czy też asymetryczne kroje mogą skutecznie przykuć uwagę do tej części garderoby. Poza tym to wygodny ciuch do pracy i na każde spotkanie, o ile dobierze się go do sylwetki. Panie o „figurze jabłka” mają górne partie ciała większe niż dolne, a ich największym problemem jest brak wcięcia w talii. Bluzki wizytowe plus size o pudełkowym kroju pomogą zatuszować szerokie ramiona i większy biust. Dzięki odcięciu tuż pod piersiami lub marszczeniu na wysokości talii doskonale zarysowuje się kobiece kształty, a jednocześnie przykuwa się uwagę do atutu, jakim są zgrabne nogi. Warto poza tym wybierać bluzki wizytowe dla puszystych gładkie lub z drobnymi wzorkami uszyte z lekkich, lejących się materiałów.

Panie o „figurze gruszki” najlepiej będą prezentować się w bluzkach wizytowych XXL z dekoltem w łódkę i obfitymi, bufiastymi rękawami. Taki zabieg pozwala zarysować talię oraz zrównoważyć sylwetkę, która w górnych partiach jest zdecydowanie mniejsza. Specjalne kroje podkreślają biust i poszerzają ramiona.

Klasyczna sylwetka klepsydry doskonale prezentować się będzie w dopasowanych bluzkach damskich wizytowych plus size. Poza tym warto postawić na dekolt w kształcie litery V, który przykuje uwagę do linii biustu oraz wcięcia w talii. Przy takiej sylwetce rewelacyjnie sprawdzają się również delikatne marszczenia i asymetryczne kroje, które pozwolą zatuszować drobne niedoskonałości figury.

Modne bluzki wizytowe XXL pozwolą również stworzyć kobiecą sylwetkę nawet paniom o dość masywnej budowie, dla których problemem jest chociażby brak wcięcia w talii. Sprawdzają się na przykład głębokie dekolty w kształcie litery V, rękawy, które tuszują zbyt szerokie ramiona, a także cięcia, marszczenia czy akcenty kolorystyczne na wysokości talii. To sprytne rozwiązania, które będą idealne w codziennych i wyjściowych sytuacjach. Niewątpliwie warto w szafie mieć kolekcję bluzek dla puszystych, które swobodnie można łączyć z innymi elementami garderoby. Efekt zawsze będzie przykuwać uwagę.

 

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

Jak przygotować się do macierzyństwa? Przyszłe mamy z chęcią sięgają po wszystko co może im w tym pomóc - czasopisma, poradniki aż po fachową literaturę. Jednak zgodzicie się z nami, że lepiej czytać coś sprawdzonego! Zapytałyśmy, więc nasze Czytelniczki, jakie książki ich zdaniem, są warte polecenia. Sprawdź co mamy polecają przyszłym mamom do przeczytania!
  • Agnieszka Wadecka - 13/07/2019
zaczytana kobieta spaceruje nad morzem

Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą?

1. Karolina – Książki Pana Talko 😉

2. Katarzyna – „Nieperfekcyjna mama”, książka i blog 🙂

3. Sonia  – „Idealny rodzic nie istnieje” 🙂

4. Paulina – „Ciężarówką przez 9 miesięcy”.

5. Anna – „Mocno mnie przytul” C. Gonzalez.

6. Nat  – „Psychologia domowa” 🙂

7. Helena -„Dialog zamiast kar” Zofii Szaht Petersen.

8. Axa – „Macierzyństwo non-fiction”.

9. Beata  – „Najpierw wytresuj kurczaka” 😉

10. Аліна, Magdalena – „W Paryżu dzieci nie grymaszą”.

11. Mamy dla Mamy  – „Mamy dla Mamy” – kompendium wiedzy w pigułce!

12. Emi – Ja tam w ciąży czytałam „Czterech pancernych i psa”. Polecam, pomagało na mdłości 😉

13. Magdalena  – „Ostatnia arystokratka”, świetna czeska literatura.

14. Milena  – „W głębi kontinuum”.

15. Magdalena -Wszystko Iny May Gaskin.

Iwona :

16. „Księga rodzicielstwa bliskości”,

17. „Po prostu piersią”.

18. Kinga – „Jak pokochać centra handlowe” – mało optymistyczne ale daje wgląd w to „niekolorowe polskie macierzyństwo” (to nie jest łatwa i przyjemna książka, nie wszystkim się podoba). Poza tym Juul – każda książka 🙂

19. Pauline – „Self-Reg”, wszystko Juula i dodatkowo wszystko Agnieszki Stein.

Sylwia:

20. Koniecznie „Self-Reg” dr Shankera,

21. Książki Jespera Juula, dr Harveya Karpa,

22. Później „Pozytywną dyscyplinę”,

23. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały” etc i Alfiego Kohna,

24. A dla fascynatek rozwoju mózgu od noworodka po nastolatka – książki Daniela Siegla. Każda z powyższych wznosi macierzyństwo na wyższy poziom 🙂

Aleksandra:

25. „Moje dziecko nie chce jeść” C. Gnozalez.

26. „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy” H. Karp.

Milena – Jako doula gorąco polecam:

27. „Mama Bamba”,

28. „Duchowe położnictwo”,

29. „Poród naturalny” Katarzyny Oleś,

30. „Mundra”.

W moim doulowym odczuciu to takie książki, które pomagają kobiecie przygotować się do świadomego, wzmacniającego porodu.:)

I dodatkowe rady naszych Czytelniczek:

Magdalena – Krótkie.

Anna – Wszystko co ją interesuje, później nie ma zbyt dużo czasu na czytanie swoich ulubionych książek 🙂

A jakie książki będą wspierać Twoje macierzyństwo? >>>

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail