Czego szukasz

Koniec wakacji – 11 powodów, dla których nadal warto żyć :)

Za chwilę pierwszy dzwonek, dzieci wrócą do szkoły, przyjdzie jesień, krótkie i zimne dni… brrr… zaraz, zaraz, koniec wakacji wcale nie musi oznaczać końca świata, chociaż tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Znalazłam 11 prawdziwych powodów, dla których warto cieszyć się, że idzie nowe. Jakie są Twoje powody do radości?

  • Joanna Gotfryd - 30/08/2016
Dziewczynka na huśtawce - zamyślona

Chociaż uwielbiam lato i na pierwszy rzut oka wcale nie cieszę się na myśl o wrześniu – wiecie już, że nie cierpię wcześnie wstawać i walczyć z dziećmi, które nie mają ochoty wystawić nosa spod kołdry – to pomyślałam sobie, że nowy sezon przecież musi mieć jakieś zalety.

Nawet jeśli minusy przesłaniają nam widoczność…

  • wcześniejsze wstawanie i budzenie dzieci
  • codzienne wyprawianie do szkoły i odprowadzanie do przedszkola (to w 100% moje zadanie, bo mąż codziennie o 5 rano wychodzi do pracy)
  • pilnowanie odrabiania lekcji, zajęć z logopedą i zebrań w placówkach
  • regularne wizyty u lekarzy specjalistów (zawieszone na czas wakacji)
  • korki w mieście i tłok w komunikacji miejskiej…

… no dobra, przecież miało być o plusach…

Nikt się nie cieszy?

Postanowiłam zapytać inne mamy. Wysłałam maila z krótkim pytaniem do około 40 zaprzyjaźnionych mam. Odpowiedziały mi tylko 4. Trzy napisały, że wcale się nie cieszą, a tylko jedna odpowiedziała pozytywnie (Aneta, dziękuję).

Reszta nawet nie odpisała w stylu – Aśka, coś ty oszalała, z czego się tu cieszyć… tym bardziej postanowiłam przekonać siebie i Was, że koniec lata ma jednak swoje plusy. Chociaż niektóre z nich trudno dostrzec od razu…

Lecimy:

1. Stały rytm

Życie wróci do normalności. Dzieci będą miały stałe zajęcia (w szkole i przedszkolu), a dzień swój ustalony i przewidywalny rytm. Koniec z wyjazdami, noclegami w różnych miejscach, nieregularnych porach posiłków i braku obowiązków. Biedne dzieci, tak je męczyłam wakacyjnymi atrakcjami… ach… Psychologowie & S-ka od zawsze powtarzają, że dzieci potrzebują stałego rytmu dnia, to będą je miały! Czy ja potrzebuję stałego rytmu dnia? Chyba też dobrze mi zrobi, przynajmniej na jakiś czas.

2. ….

hmmm…. musi być coś jeszcze… Mam!

2. Upraszczamy życie

A dokładniej – śniadania. Codzienne przygotowywanie śniadań dla dzieci, czasem oznaczało u nas jajecznicę 7 razy w tygodniu, bo akurat była taka faza jajeczna u dzieci, albo z chleb z masłem, bo miały focha. – Co chcecie dzisiaj na śniadanie – nie wiem – nic nie chcę – obojętne, tylko nie to  – jak to nie ma w lodówce kabanosów???

A przecież śniadanie zjeść trzeba (o tym do znudzenia powtarzają inne mądre głowy), kanapki z żółtym serem wydają mi się dość nudne, domowych dżemów dzieci nie lubią, a nutelli nie kupujemy…

Dlatego postanowiłam, w imię upraszczania sobie życia, że przynajmniej 2 dni w tygodniu śniadania będą z góry narzucone. Jak w barze – szef kuchni poleca śniadanie dnia. Trzeba zjeść, nie wolno grymasić. We wtorki owsianka, a we czwartki … jajecznica, albo cokolwiek innego, na co umówię się z dziećmi. W ten sposób 2 dni wymyślania – co dzisiaj na śniadanie – mam z głowy! Jupi! Jeśli ten patent się sprawdzi, rozszerzymy go na inne dni.

3. Noworoczne postanowienia

Początek września to u mnie czas „noworocznych” postanowień. Łatwiej zabrać mi się za nie, kiedy widzę, że dzieci też zaczynają nowe zajęcia. Mam okazję, zacząć od nowa i nie czekać do stycznia. Co to będzie? 2 tematy postaram się potraktować poważnie. Trzymajcie kciuki.

4. Biznes w górę

Sprawy biznesowe wrócą na „normalne tory”, dzieci wrócą do szkoły a klienci wrócą z urlopów. Łatwiej będzie umówić spotkanie, albo zastać decyzyjną osobę w biurze. Będzie też więcej pracy 🙂

5. Kuchnia na bogato

Sierpień i wrzesień to prawdziwe szaleństwo w kuchni. Owoce i warzywa są tak pyszne, piękne, zdrowe, pachnące i tanie jak nigdy. Kiedy jeść pomidory jak nie teraz właśnie? Folgujemy sobie na talerzu, dopóki jedzenie smakuje tak, jak lubimy najbardziej. Bakłażany, cukinie, papryki, śliwki, dynie, winogrona, brzoskwinie i nasze ulubione gruszki!!! Mniam! Niektóre smaki zamykam w słoikach, żeby i na zimę coś zostało.

6.  Więcej książek

Nasza osiedlowa biblioteka wreszcie będzie czynna codziennie w „normalnych” godzinach. Nie mogę  się doczekać kolejnej porcji książek do połknięcia, jupi!

7. Spotkania towarzyskie

Koniec wakacji oznacza mniej wyjazdów i więcej czasu spędzonego w Krakowie. Dobrze i źle równocześnie. Źle, bo kocham wyjazdy. Dobrze, bo będzie czas na różne towarzyskie spotkania, całymi rodzinami, albo tylko w babskim gronie. Nareszcie wszyscy wrócą do miasta.

8. Italia, arrivo!

We wrześniu mam zaplanowany kilkudniowy, bardzo dziewczyński wyjazd z moją starszą córką do kraju, którego mieszkanką byłam w poprzednim życiu 🙂 Bilety kupione kilka miesięcy temu, a wyjazd coraz bliżej. I jak tu się nie cieszyć z jesieni? Chociaż wyjazd dopiero za kilka tygodni, chyba już jutro zaczniemy się pakować!

9. Góry… moje miejsce na ziemi

Jesień w górach jest piękna podwójnie. Ludzi na szlakach mniej – może wreszcie odważymy się pojechać w polskie Tatry, bo latem to by chyba była pomyłka. A widoki kuszą nowymi kolorami i upały nie przeszkadzają w wędrówce. Połapiemy jesienne słońce i kolejne punkty do trzeciej odznaki GOT.

10. Nowe ciuchy

Wyciągnę z szafy kilka ulubionych, miękkich i cieplejszych jesiennych ubrań albo kupię sobie coś nowego. Gdybym bardziej interesowała się modą, ten punkt byłby na pierwszym miejscu i miałby kilka podpunktów. Na pewno można znaleźć więcej zalet nowego sezonu w modzie. Nowe ciuchy oznaczają też obowiązkowe zakupy z dziećmi, które bankowo wyrosły z zeszłorocznych ubrań, butów i plecaków. Ale to akurat nie jest za duży powód do radości dla rodziców 🙂

11. Następne wakacje

Im krótszy, ciemniejszy i zimniejszy dzień (przynajmniej do końca roku), tym bliżej do następnych wakacji!

A co Ciebie cieszy w nowym roku szkolnym? Napisz w komentarzu! Może nie widzę bardziej oczywistych zalet września i „piździernika”?

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – wyniki konkursu – sprawdź kto wygrał!

Przeczytaj kto wygrał konkurs "Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy" i poznaj fragmenty nagrodzonych prac, które już wkrótce będziesz mogła poznać opublikowane w całości! Spośród nadesłanych 53 prac wybrałyśmy trzy najlepsze i wyróżniłyśmy cztery dodatkowe dzienniki.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 02/07/2020
grafika projektu Matka w Kwarantannie. Dziennik pokładowy

Konkurs „Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy” – wspólny projekt Mamy dla Mamy, The Mother Mag i Mamo Pracuj z okazji Dnia Matki

Zadanie konkursowe polegało na przesłaniu na wskazany adres spisanych w formie dziennika prac pisemnych, o tym jak Twoje życie toczy się od czasu kiedy zaczęła się epidemia, jak się zmieniło. Jak działa izolacja na Ciebie i Twoją rodzinę? Co zabrała, a co dała w zamian? Może w jakiś szczególny sposób wpłynęła na Twój rozwój osobisty i zrobiłaś coś, co od dawna było spychane na margines?

Już w ciągu pierwszych kilku dni zaczęły powoli nadchodzić do nas prace konkursowe. W sumie otrzymałyśmy 53 prace, zawierające cały wachlarz Waszych emocji, wrażeń i doświadczeń z okresu izolacji. Prac będących swoistym świadectwem tych nietypowych czasów. Bardzo cennych nie tylko dla Was, ale również nas. <3

Dziękujemy za wszystkie Wasze prace, za otwartość, pomysłowość i chęć podzielenia się swoimi wrażeniami oraz fragmentem Waszego rodzinnego życia.

Jury, które składało się z trzech osób:

  • Barbara Falenta – właścicielka Wydawnictwa Mamy Dla Mamy, autorka i koordynatorka pomysłu wydania bestsellera – serii książek “Mamy dla Mamy”.
  • Moskalik Pieper – redaktorka naczelna portalu Mamopracuj.pl i
  • Monika Pryśko – blogerka Tekstualna, redaktorka naczelna serwisu The Mother Mag,

spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybrało 7 najlepszych prac.

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – nagrody

I nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy w serwisie online The Mother Mag,
  • możliwość odbycia płatnego stażu w redakcji The Mother Mag, gdzie będziesz mogła podszlifować swój warsztat,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 3 magazynów The Mother Mag – 2, 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

II nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www.mamopracuj.pl,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

III nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www. mamopracuj.pl
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

Jury zdecydowało również o przyznaniu 4 wyróżnień

  • wyróżnienie Wydawnictwa Mamy Dla Mamy z nagrodą w postaci gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wyróżnienie redakcji The Mother Mag, z nagrodą w postaci ostatniego 6 numeru magazynu The Mother Mag w wersji papierowej,
  • wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj, z nagrodą w postaci zestawu gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wspólne wyróżnienie Jury z nagrodą w postaci 6 numeru magazynu The Mother Mag i zestawu gadżetów od Mamo Pracuj.

Kto wygrał konkurs Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy?

III nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Zuzanna Angelosanto za dziennik „Zapiski z czasu zarazy”

Oto fragment pracy:

„14 marca
Wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego w Polsce.

Irytuję się kiedy po raz kolejny ktoś czegoś ode mnie chce. Jeść. Pić. Mogę pada? Siku. A gdzie jest kot? Poproszę daktyla. A dlaczego ta elektryczna hulajnoga ma alarm? Mamo? Kiedy to młodszy zaczął mówić, zastanawiam się znad tabelek.

18 marca
Odwołali Eurowizję. Nie zrobię corocznej blachy nachos.

Wszystko jest kwestią organizacji więc jak tylko to ogarnę będzie dobrze. Gdyby tylko dali mi skończyć…

Spinka trwa od kilku dni. Muszę odpuścić, bo wszyscy zrobiliśmy się nerwowi. Łącznie z kotami. Biedaki nie rozumieją dlaczego tak dużo czasu spędzamy nagle na ich terenie. (…)”

II nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Wasilewska za dziennik „Świrus w koronie”

Oto fragmenty pracy:

„DZIEŃ 70

Wprowadzono nakaz chodzenia po ulicy w maskach i w odległości 2 m od siebie. Czyli mogę się z mężem bzyknąć w sypialni, ale na ulicy może mnie zarazić wirusem? Serio?
„Mamoo, czy ten rząd nas nie lubi? Dlaczego tak sądzisz kochanie? Bo każe nam zakrywać usta i nos, a tlen jest potrzebny do oddychania.” Kurtyna. (…)”

DZIEŃ 72

Dziś otwierają przedszkola. Hurra! Oczywiście, że wracamy do normalności. Młody do placówki, a ja do stukania w klawisze. Na początek zaznajamiam młodego ze wszystkimi nowymi zasadami. Maseczki, dezynfekcja, pomiary temperatury, ukochane ciocie w fartuchach i przyłbicach.Czterolatkowi trudno zrozumieć tą nową normalność.
„Mamoo, ale przecież nie ma tego koronawirusa”. Ale są procedury. (…)”

I nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Foch-Szpak za dziennik „Matka na skraju załamania nerwowego”.

Oto fragmenty pracy:

„Młody albo nie śpi w ogóle albo chodzi spać o jakichś chorych porach typu 23 czy 24. Starszak od zeszłego czwartku siedzi w domu. I tak miałam go zostawić, ze względu na wiadomo-co, ale inaczej jest jak sama chcesz zostawić dziecko w domu, a zdecydowanie inaczej, kiedy odgórnie ci karzą, bo zamykają szkoły, przedszkola i wszystko, gdzie dziecko możnaby oddać chociaż na chwilę. (…) Może wyjaśnię: jestem nauczycielem. Z zawodu i z powołania. No zawsze chciałam, mam jakąś tam wyrobioną renomę, i inne takie. Pracowałam w różnych placówkach oświaty, od przedszkoli, przez gimnazja po szkoły dla dorosłych. Ale ze swoim dzieckiem… no nie mogę! (…)”

Wyróżnienie od Wydawnictwa Mamy dla Mamy

Marta Pokrop-Dubicka za pracę „Matka w kwarantannie”.

Oto fragmenty pracy:

„Połowa marca 2020, Praca zdalna dla całej spółki. Pierwsze myśli? Będzie super, w końcu pomieszkam w domu. Będę gotować, sprzątać, robić pranie, poćwiczę z jakąś celebrytką, dam wolne niani – sama będę spędzać czas z dziećmi (dziewczynki 2,5 roku i 13 lat). (…) Mijają dni, tygodnie, a każdy dzień to walka o przetrwanie. Nigdy nie kochałam tak weekendów jak teraz. Każdy coś ode mnie chce. Mam ochotę krzyczeć, płakać, pojawiają się problemy ze spaniem. Przestaje się cieszyć. Przecież siedzę w domu czemu na nic nie mam czasu? Czemu jest bałagan, czemu nie ćwiczę, czemu ani razu nie ugotowałam obiadu? Dlaczego tyle osób ma czas na czytanie książek, artykułów? A ja kończę na tytułach czy nagłówkach. Kolejne myśli jakie się pojawiają to dlaczego nie jestem perfekcyjna. Dlaczego słyszę: ja zrobiłem śniadanie, ja się z nią bawiłem i to ja byłem księżniczką. Słuchajcie ja też to robię! Ja też się bawię, całymi dniami tulę, kocham, usypiam, ale to wszystko przeplata się z pracą. No i tu temat do kłótni. Dlaczego o mnie nie piszą artykułów? Dlaczego ze mną nie robią wywiadów? Tyle lat studiów, takie doświadczenie, matka polka – dzieci na cyckach chowane… A mój mąż, który bawi się w artystę (jak to jeden portal w czerwcu 2020 napisał jest jednym z kilkudziesięciu manikiurzytsów w Polsce) pisze o Nim. Wychwala go. Telewizja śniadaniowa, no celebryta – był dwa razy. A ja? A my kobiety? Które dbamy, pracujemy, jesteśmy mamami, które myślimy 24 na dobę, co z nami? Czemu o nas nikt nie pisze? Czemu nie ma artykułu o mnie? Marta Pokrop-Dubicka wspaniała żona, matka, pracownik? Hmm nie znam odpowiedzi. Jeszcze. Z czasem na pewno ją poznam, dużo myślę, więc dojdę i do tego. Jednym słowem chaos. (…)”

Wyróżnienie redakcji The Mother Mag

Maria Owczarek za „Pandemnik”

Oto fragmenty pracy:

„Szukam informacji o ludziach, którzy byli produktywni podczas epidemii.
Newton wynalazł rachunek różniczkowy, a Defoe napisał książkę o życiu podczas dżumy. Tycjan i Van Dyck, Schiele i Munch malowali. Jasne, nie jestem Newtonem. Nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym móc poświęcić energię, którą pochłania martwienie się, na coś konkretniejszego.
No i jeszcze jakoś nie znajduję informacji o tym, żeby którykolwiek z tych mężczyzn zajmował się podczas pandemii swoimi dzieciakami. (…) Dzień dziesiąty. Zaczynam bać się wyjść na dwór. Lęk przed zarazkami się pogłębia. Boję się nacisnąć przycisk na przejściu dla pieszych, otworzyć drzwi sklepu, wziąć opakowanie z półki. (…) Dzień dziewięćdziesiąty siódmy. Rzuciło mnie na lokalny rynek. Ja wiem, że wirus, ale truskawki! Morele! Peonie! Wychodzę stamtąd z bolącym brzuchem i świętym przekonaniem, że ta charcząca baba bez maseczki musiała napluć na moje dziecko i że na pewno wszyscy złapiemy wirusa. (…)”

Wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj

Marta Pustelnik za „Pandemiczne dzienniki ciążowe”

Oto fragmenty pracy:

„Mój pierwszy trymestr, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Całodniowych Wymiotów, płynnie przeszedł w czas pandemii, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Odzyskiwania Sił (po całodniowych wymiotach). Oznacza to, że w tym roku zaliczyłam nie jeden, a dwa OFF-Festivale, w których niestety mniej chodziło o muzykę, a bardziej o bycie
off. Wieści o „jakimś tam koronawirusie” zastały mnie w kiepskiej formie, nad muszlą klozetową (zwaną dalej: porcelanową misą rozpaczy), z mózgiem zajętym procesowaniem zupełnie innych wiadomości niż te z pierwszych stron starych i nowych mediów. Moją głowę wypełniała szalona radość, że będziemy mieć bobasa, a mój przełyk wypełniała cofająca się treść pokarmowa. Układ trawienny zaatakował Wymiot-19 (bo do dziewiętnastego tygodnia ciąży dawał mi naprawdę w kość), więc na Covid-19 nie było już po prostu miejsca. (…)”

Wyróżnienie Jury

Ewa Chmielewska za „Hot challenge”

„Wstaję wcześnie rano i robię śniadanie,
Tysiące pytań, odpowiadam na nie,
Czemu mleko zimne, a płatki nie miękkie,
Mamo czemu ona ma o 3 krople więcej?

Siadam do pracy, bo zaraz mam calla,
W pokoju obok zaczyna się szkoła,
W międzyczasie zrobię obiad dla rodziny,
Makaron się gotował półtorej godziny.

Mokre pranie w pralce leży godzin osiem,
Suche 2 tygodnie w sypialni na stosie.
Raport wysłany po terminie i z błędem.
Kto to ogarnia? Temu konia z rzędem. (…)”

Kiedy będą opublikowane prace?

Praca laureatki III nagrody zostanie opublikowana w dniu 13 lipca 2020 r. na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki II nagrody w dniu 20 lipca 2020 r. również na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki I nagrody będzie opublikowana w kolejnym, 7 numerze The Mother Mag, w wydaniu elektronicznym. Przybliżony termin publikacji to 27 lipca 2020 r. Termin tej publikacji może ulec przesunięciu.

Nagrody rzeczowe zostaną przesłane pocztą. Termin płatnego stażu w The Mother Mag zostanie ustalony po kontakcie z redakcją.

Serdecznie gratulujemy!

Wszystkim laureatkom konkursu serdecznie gratulujemy kreatywności, pomysłów i lekkiego pióra. Dziękujemy za nadesłanie prac i udział w konkursie.

Grafika: The Mother Mag

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak ciekawie urządzić pokój dla nastolatka?

Aranżacja pokoju dla nastolatka to nie lada wyzwanie. Przystępując do tego zadania, należy przede wszystkim pamiętać, że to prywatna przestrzeń dziecka, więc musi się ono dobrze w niej czuć. Dlatego warto wspólnie podejmować decyzje dotyczące zakupu mebli lub dekoracji.
  • Zofia Kowalska - 29/06/2020
pokój nastolatka

Podstawowe zasady aranżacji pokoju młodzieżowego

Do pokoju młodzieżowego dorośli mają ograniczony wstęp, dlatego ograniczone powinny być także ich decyzje dotyczące aranżacji tej przestrzeni. Dobrze, aby nastolatek miał szansę wypowiedzenia się, jakie rozwiązania mu się podobają, a jakie nie. Warto zapytać dziecko, o jakim pokoju marzy.

Wnętrze powinno oddawać charakter młodego człowieka, nawiązywać do jego zainteresowań i pasji, stanowić połączenie stylu i charyzmy. Ważnym elementem dekoracyjnym mogą się okazać plakaty, które są dostępne np. na stronie https://pixers.pl/plakaty. Głos nastolatka powinien być słyszany przede wszystkim podczas szukania inspiracji na aranżację pokoju. Nie chodzi tylko o dobór dodatków, lecz także o wybór ogólnej stylistyki, którą kierować się będziesz przy urządzaniu przestrzeni.

Jaka kolorystyka powinna panować w pokoju nastolatka?

Pokój nastolatka ma być wyrazem jego osobowości, dlatego powinien zostać pomalowany zgodnie z jego preferencjami. Warto jednak nie podporządkowywać się decyzjom dziecka bezwarunkowo. Trzeba wziąć pod uwagę warunki panujące we wnętrzu, wielkość pokoju, oświetlenie, rodzaj mebli i dodatków, które mają się w nim znaleźć.

Licz się z tym, że jeśli postawicie na intensywny kolor ścian, może on przytłumić całą przestrzeń, dlatego lepszym rozwiązaniem jest pomalowanie na czarno/fioletowo/granatowo jedynie wybranej ściany, np. tej, przy której stoi biurko. To pewien kompromis między oczekiwaniami dziecka a praktycznymi funkcjami pokoju, który jest przeznaczony przede wszystkim do nauki i wypoczynku.

Jakie meble kupić nastolatkowi?

Meble do pokoju nastolatka powinny być przede wszystkim funkcjonalne. Przed zakupem należy sprawdzić, jak zostały wykonane i z jakiej jakości materiałów. Warto brać pod uwagę praktyczne i ustawne bryły. Dobrym rozwiązaniem są także meble mobilne.

Meble należy kupować również z uwzględnieniem konieczności wydzielenia kilku stref w pokoju: do nauki, relaksu, snu i odpoczynku. Miejsce do nauki musi być wyznaczone przy oknie, a do wygodnego biurka koniecznie należy dokupić dobrej klasy lampkę biurową. Przy samym biurku powinien znaleźć się regał na książki, ewentualnie mniejsza szafka na podręczniki i inne przybory szkolne.

Trzeba też pomyśleć o zakupie dobrej jakości krzesła. Łóżko z kolei musi być odpowiednich rozmiarów, wyposażone w materac dopasowany do potrzeb dziecka. Niezbędna jest także szafa, która pomieści wszystkie ubrania dziecka oraz potrzebne mu do codziennej aktywności akcesoria. Dopiero po zakupie tych wszystkich podstawowych elementów można pomyśleć o dodatkach – ich wybór warto zostawić nastolatkowi.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail