Czego szukasz

Jakie rady dałabyś sobie przed pandemią? O co byś zadbała?

Pandemia wszystkim nam dała w kość. Jednocześnie jednak ten wyjątkowo trudny czas skłaniał do refleksji – pośród zwykłej złości na nową sytuację i ogromne ograniczenia chyba u każdego pojawiały się myśli, że czas przed pandemią można było bardziej docenić, wykorzystać, mocniej zwrócić na coś uwagę. Dzisiaj powiem Ci, do jakich wniosków doszłam ja. Oto kilka porad, które dałabym sobie przed 2020 rokiem.

1.Rób regularne badania

Kiedy nastała epidemia, z jednej strony włączono (w końcu!) w przychodniach niezwykle przydatne teleporady, z drugiej – skorzystanie z pewnych form pomocy lekarskiej nagle stało się o wiele trudniejsze i bardziej niebezpieczne.

Zawsze wydawało mi się, że cytologia, USG piersi czy jakiekolwiek inne badania to coś, do czego mam dostęp zawsze – oczywiście ze świadomością, że na wizytę trzeba czasem trochę poczekać. Kiedy nadeszła pandemia, z przerażeniem odkryłam, że to przekonanie mnie zgubiło.

Przykład? Od wielu miesięcy obiecywałam sobie, że zrobię badanie ginekologiczne i cytologię. Nagle wszyscy znaleźliśmy się w izolacji i okazało się, że przychodnia jest miejscem, którego dla własnego dobra lepiej unikać, a i lekarze mają raczej co innego do roboty. Oczywiście w popłochu sprawdziłam, kiedy ostatnio byłam u ginekologa – minął nie „maks rok”, jak mi się wydawało, ale już prawie 2,5 roku. To sprawiło, że nagle poczułam zagrożenie – bo co, jeśli coś mi jest, a teraz NIE MOGĘ tego sprawdzić?

Moja rada dla siebie: rób, do cholery, te badania. Zapisz sobie je w kalendarzu i chodź grzecznie co rok. Bo kiedyś może się okazać, że nie masz już takiej możliwości.

Przeczytaj także: Tata ma głos, czyli jak pandemię koronawirusa przeżywają ojcowie?

2. Postaraj się o pracę zdalną

Nie każdemu służy praca zdalna. Wielu moich przyjaciół bardzie męczyło się w tym nowym układzie – tęsknili za atmosferą biura czy innego miejsca pracy, możliwością opuszczenia mieszkania, codziennymi kontaktami z ludźmi innymi niż domownicy. Dla mnie jednak praca zdalna okazała się błogosławieństwem – wygodnym rozwiązaniem, dzięki którym mogłam poczuć się lepszą mamą i bardziej obecną żoną.
Dlatego powiedziałabym sobie: „to nic strasznego, poradzisz sobie, spróbuj!”

3. Odkładaj pieniądze

Skoro o pracy mowa… Przed pandemią miałam trochę zaskórniaków. Kiedy jednak zrobił się ten cały koronawirusowy szaszor, a świat stanął na głowie, uświadomiłam sobie, że jest tego za mało. Nagle przypomniały mi się też wszystkie porady speców od domowego budżetu, którzy podkreślali, jak ważne jest posiadanie „poduszki finansowej”.

Z ogromnym bólem obserwowałam, jak moi znajomi i bliscy tracili źródła utrzymania z dnia na dzień. Część z nich nie miała żadnych oszczędności, przez co zasypiali z duszą na ramieniu i potężnym nerwobólem żołądka. Myślę, że i oni się czegoś nauczyli. Warto odkładać. Nie muszą być to ogromne kwoty – ważne, żeby mieć świadomość, że „czarna godzina” zawsze może nadejść i wtedy przyda się choć wielokrotność kilku wypłat.

Przeczytaj także: Jak się nie dać czarnym myślom?

4. Spotykaj się z bliskimi

Nie prowadzę i nie chcę prowadzić tzw. „otwartego domu” – nie jestem takim typem. Nie bywam kilka razy w tygodniu u znajomych czy bliskich. Lubię samotność, dużo pracuję i, niestety, często zdarza się, że kogoś trochę zaniedbuję.

Koronawirus uświadomił mi jednak, że wcale nie jestem aż taka twarda i introwertyczna. Tak bardzo zatęskniłam za szorstkim policzkiem i zapachem wody po goleniu mojego ojca! Tak bardzo zaczęło mi brakować spotkania z przyjaciółką i możliwości pogłaskania jej po plecach, gdy jest jej źle.

Nagle dotarło do mnie, że za rzadko odwiedzam swoją babcię – a przecież ma już 88 lat. Nie trzeba być geniuszem, żeby domyślić się, że nasz wspólny czas nie będzie trwał już nie wiadomo jak długo.

Nie chcę żałować, że nie znalazłam czasu dla kogoś, kogo kocham – dlatego sobie sprzed pandemii powiedziałabym: „Odłóż dziś tę pracę na chwilę, jedź do babci, a potem odwiedź ojca”.

5. Gotuj na zapas

Kiedy ludzie zaczęli gorączkowo wykupywać mięso ze sklepów (oraz – ze wciąż nieznanych mi powodów – papier toaletowy), uświadomiłam sobie, że nie mam żadnych zapasów. Nie mrożę mięsa jak moja mama, nie trzymam weków jak moja babcia.

Co ze mnie za gospodyni? Nie, nadal nie mam zamiaru kupować 10 kg mąki i 20 kg cukru. Ale teraz mrożę już dania: zawsze ugotuję trochę większą porcję i coś odkładam. Bo kiedyś może pojawić się kolejna epidemia – co, jeśli wtedy zamkną sklepy, a ja nie będę miała czego podać rodzinie?

Pandemia to koszmar. Niektórym odebrała życie. Wielu – dochody i spokój. Innym możliwość pożegnania się ze zmarłymi bliskimi. Dla jeszcze innych oznaczał ogromne problemy z kontynuowaniem wcześniej rozpoczętego leczenia. Życzę sobie i wszystkim, aby taka sytuacja już nigdy nie miała miejsca. Jednocześnie jednak to wszystko czegoś nas nauczyło – a przynajmniej mnie. A Ciebie? Jakie rady dałabyś sobie w 2020 roku?

Przeczytaj także: 7 kroków do zbudowania pewności siebie

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×