Czego szukasz

Jak zorganizować święta w stylu zero waste

Dzisiaj kolejne rozważania na temat proekologicznych nawyków i zachowań, które mogłyby “ulżyć” naszej planecie. Mamy już grudzień, a nadchodzące święta nijak się mają do bezśmieciowego stylu życia. Tradycyjne polskie Boże Narodzenie generuje niestety większe ilości śmieci, niż zazwyczaj. W tym roku nie musi tak być. Warto trochę zmodyfikować dotychczasowy sposób obchodzenia Świąt, aby nie wyprodukować góry śmieci, a jednocześnie podtrzymać stare tradycje.

  • Małgorzata Krzyworączka - 12/12/2019

Ozdoby i dekoracje

Wiele osób ma już sporą kolekcję dekoracji świątecznych, które wyciąga co roku. Jeśli jednak chcesz mieć nowe ozdoby, postaraj się czerpać z natury. Gałązki zielonych roślin, szyszki, suszone jesienne liście, kwiaty, suszone plasterki pomarańczy to pachnący materiał, który możemy użyć do przyozdobienia naszego domu, bez wyrzutów sumienia. Po Świętach ten naturalny materiał może zasilić kompostownik, w przeciwieństwie do sztucznych plastikowych ozdób.

Choinka żywa czy sztuczna?

Ideą sztucznej choinki jest to, że ma być na zawsze – i tak niestety jest. Prędzej czy później, w końcu staje się śmieciem i jest skazana na zaleganie w swojej niezmienionej formie na wysypisku. Kupując żywą choinkę ze szkółki, cieszymy się naturalnym, cudownie pachnącym drzewkiem, które po Świętach może trafić do frakcji bio-odpadów. Dzięki temu zawarte w nim substancje odżywcze wracają do gleby.

Jak nie wyprodukować tony odpadów? Oto kilka szybkich pomysłów:

  • Dobry plan to podstawa. Święta to operacja logistyczna, którą należy zacząć od planowania. Po pierwsze ustal liczbę gości, potem menu, a następnie zaplanuj z głową zakupy.
  • Na zakupy spożywcze wybierz się z własnymi torbami, woreczkami i pojemnikami, by móc wyeliminować szkodliwą dla środowiska folię.
  • Nie używaj folii aluminiowej w kuchni. Do pieczenia stosuj papier do pieczenia lub naczynia żaroodporne.
  • Przechowując kupione zapasy żywności w lodówce korzystaj z wielorazowych pojemników lub stosuj woskowijki. Unikaj folii spożywczej.
  • Zrezygnuj z kupowania papieru do prezentów. Zapakuj je w materiały, które masz już w domu. Jeśli otrzymasz prezent zapakowany w papier ozdobny bądź ozdobną torebkę, nie rób afery, tylko zachowaj je na przyszły rok.
  • Jeśli oświetlenie na choinkę przestało działać, postaraj się je naprawić, nie biegnij od razu do sklepu po nowe.
  • Kupując prezenty dla bliskich, staraj się unikać plastikowych bibelotów, wybieraj rzeczy dobrej jakości. Przed zakupem oceniaj ich jakość, sprawdzaj czy nie są uszkodzone. Tylko w ten sposób wyjdziemy z zaklętego koła złej jakości produktów, beznadziejnie wykonanych, które zaraz po Świętach zasilą składowiska odpadów.
  • Do przedświątecznych porządków postaraj się użyć łagodnych środków czystości, przyjaznych dla środowiska. W ten sposób dołożysz swoją symboliczną cegiełkę na rzecz budowy bardziej zdrowego świata.
  • Odpady, które powstały podczas Świąt starannie posegreguj.

Prezenty w duchu zero waste

Wraz z rozpowszechnianiem się idei zero waste, bardzo popularne stało się obdarowywanie najbliższych voucherami, zamiast tradycyjnymi prezentami. W roli upominku świetnie sprawdzi się bilet do kina, teatru, zoo, na koncert. Wszystko zależy od upodobań odbiorcy. Prezenty w postaci fundowania komuś przeżyć są oryginalne i mają wspólną zaletę: nie generują odpadów.

Dlaczego zero waste to konieczność?

Jeśli masz zamiar pozostać przy tradycyjnym wręczaniu upominków, ale bez poczucia winy dotyczącego kwestii ekologicznych, pomyśl o rzeczach wykonanych własnoręcznie. W naszej rodzinie szczególnie dziadkowie uwielbiają dostawać od swoich wnuków ręcznie robione prezenty i traktują je jako prawdziwe skarby.

Oczywiście wszystko zależy od zdolności i kreatywności, ale niemalże każdy może coś fajnego wyczarować, począwszy od zakładki do książki, szalika, skarpet, własnych wyrobów spożywczych (dżemy, konfitury, nalewki), a skończywszy na namalowaniu obrazu.

Bardzo popularne w tym roku są prezenty, które pomagają żyć zgodnie z ideą zero waste: kubki i termosy na kawę, woskowijki, woreczki na pieczywo i warzywa, wykonane w domu produkty do kąpieli itp.

Kosmetyki zero waste i less waste

Wiele z nas znajdzie pod choinką kosmetyki. To bardzo popularna forma upominku. Kosmetyki są praktyczne, przydatne i cieszą zwłaszcza panie. Jeśli starasz się żyć zgodnie z ideą zero waste, możesz przybliżyć ją bliskim, obdarowując ich produktami w stylu less waste, czyli takimi, po których nie pozostaje bezużyteczne opakowanie, stanowiące niepotrzebny balast dla środowiska. Mydła i szampony w kostce to produkty, dzięki którym możemy ograniczyć ilość zużytych plastikowych butelek.

Przejście na mydło i szampon w kostce to dobry początek dla kogoś, kto chciałby ograniczyć produkcję plastikowych odpadów we własnej łazience.

Jak jeszcze może wyglądać pielęgnacja zero waste?

Poszukaj przedmiotów wykonanych z zasobów odnawialnych, a nie tworzyw sztucznych.

Drewniana szczotka do masażu ciała czy drewniana szczotka do włosów mają kilka zalet. Jedną z nich jest bezpieczeństwo dla środowiska. Po zużyciu, mamy pewność, że nie będą się rozkładać na składowiskach przez setki lat.

Warto też wybierać produkty pakowane do metalowych puszek lub słoiczków, gdyż te opakowania nadają się do powtórnego użytku.

Zastanawiasz się co dać pod choinkę kobiecie zakręconej na punkcie dbania o siebie, która ma w swojej łazience pół drogerii? Postaw na naturalne akcesoria do pielęgnacji ciała: szczotkę do włosów ze szczeciny dzika lub szczotkę do masażu ciała.

Brody wciąż w modzie, panowie wciąż je zapuszczają, więc drewniany kartacz na prezent dla brodacza będzie strzałem w dziesiątkę.

Dopełnieniem może być mydło do mycia brody i naturalny olejek do zmiękczania zarostu, oczywiście w szklanej buteleczce 🙂

Miękka szczoteczka do masowania główki i naturalne mydełko

Szukasz prezentu dla niemowlaka? Miękka szczoteczka do masowania główki i naturalne mydełko wykonane i zapakowane zgodnie z ideą zero waste doceni każda świadoma ekologicznie mama.

Dom pachnący piernikami

Chłody i szybko zapadający zmrok nie sprzyjają naszemu nastrojowi. Nasz obniżony stan sprawia, że szukamy pseudo radości w galeriach ozdobionych świątecznymi lampionami. Poprawiamy sobie humor kolejnymi niepotrzebnymi rzeczami, napędzając przy tym zgubny dla świata konsumpcjonizm.

W tym roku możesz ograniczyć szaleństwo zakupowe i zamiast tego dać sobie i bliskim radość, bliskość i ciepło rodzinne. Wspólne dekorowanie kartek świątecznych, pieczenie pierników, robienie prezentów będzie dla wszystkich o wiele milszym wspomnieniem niż czas spędzony na zakupach.

Podziel się nadmiarem

Humor możesz sobie poprawić w inny sposób – zmieniając świat na lepsze bez domagania się rewanżu. Świąteczny czas bardzo temu sprzyja. Sprawdź, jak możesz wesprzeć dzieci z domu dziecka, schroniska dla zwierząt, noclegownie. Wiele z tych instytucji ogłasza na swoich stronach internetowych, jakich rzeczy potrzebuje dla swoich podopiecznych. Być może masz w domu niepotrzebne rzeczy, ubrania, zabawki, koce, przedmioty, którym można dać jeszcze drugie życie, sprawiając radość innym.

Niestety okres świąt to czas wzmożonych zakupów spożywczych i przygotowań. Chcemy, aby święta były obfite, ze stołami uginającymi się pod jedzeniem. Z reguły kupujemy za dużo. Często po świętach zostajemy z nadwyżką żywności w lodówce.

Sprawdź jak nie marnować pieniędzy i jedzenia!

Wyrzucanie żywności to marnowanie wody oraz energii potrzebnej do jej produkcji, transportu i przechowywania. Wyrzucanie jedzenia to także marnowanie zasobu, jakim jest ludzka praca. Skutkiem jest spadek zasobów wody i energii na Ziemi oraz zwiększanie ilości śmieci. To także sztuczne nakręcanie konsumpcji, która prowadzi do podwyżek cen żywności. Sprawdź, gdzie w Twojej okolicy możesz oddać nadmiar jedzenia, który został po świętach, aby w ten sposób nic się nie zepsuło.

Kupon rabatowy

Jeśli podobają Ci się inspiracje prezentowe pokazane na zdjęciach, możesz znaleźć je w sklepie internetowym Fasja.com. Dodatkowo mamy dla Was niespodziankę.

Dla czytelników portalu mamopracuj.pl mamy kupon rabatowy na wszystkie produkty, ważny do 18.12.2019 do godz. 23.59. Wpisując w koszyku zakupowym hasło: MAMOPRACUJ otrzymasz rabat -10%.

Wesołych Świąt 🙂

Zdjęcia: Małgorzata Krzyworączka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl

Gaz rozweselający – czy warto stosować go u stomatologa?

Nie wszystkie dzieci dobrze znoszą wizytę u stomatologa. Są oczywiście takie, które z zaciekawieniem obserwują jego pracę i pozwalają właściwie na wykonanie każdego niezbędnego działania. Bardzo dużo dzieci fotela stomatologicznego panicznie się boi. Uspokoić takie dziecko jest bardzo trudno, a w takiej sytuacji o przeprowadzeniu jakiegokolwiek leczenia właściwie nie ma mowy. W tego typu sytuacjach użycie gazu rozweselającego jest absolutnie wskazane.
  • Alicja Zielińska - 16/01/2020
Dentysta i dziecko leżące w fotelu stomatologicznym w gabinecie

Do czego służy dentyście gaz rozweselający?

Gaz rozweselający dla dzieci stosowany jest jako jedna z form sedacji wziewnej. Jej podstawowym celem jest wyciszenie i uspokojenie małego pacjenta przed czekającym go zabiegiem. Skala badań, leczenia, zabiegów wykonywanych u stomatologa dziecięcego jest bardzo różna i nie zawsze wymaga takiego wspomagania.

Jeśli jednak opanowanie strachu dziecka przed dentystą jest niemożliwe, a lekarzowi utrudnia to przeprowadzenie najmniejszej choćby interwencji stomatologicznej, pomoc takie wspomagacza może się okazać nieoceniona. Trzeba jednak zaznaczyć, że gaz rozweselający, czyli podtlenek azotu, nie ma żadnego działania przeciwbólowego. Jego podanie nie doprowadza również do wyłączenia świadomości. Tutaj chodzi jedynie o wyciszenie pacjenta i opanowanie jego strachu.

Działanie gazu rozweselającego dla dzieci

Gaz rozweselacjący podaje się w formie sedacji wziewnej. Mały pacjent zostaje poproszony jedynie o miarowe oddychanie przez podaną mu maseczkę, z której ulatnia się mieszanka tlenu i podtlenku azotu. Przyjęcie gazu rozweselającego prowadzi do zmniejszenia napięcia i niepokoju, lęk odczuwany przed wizytą się znacznie zmniejsza.

Samo uspokojenie przychodzi bardzo łagodnie, ale jednocześnie podanie gazu pozwala na szybkie indukowanie i wychodzenie pacjentów ze stanu otępienia, w który wprowadza gaz. Otępienie to jest bardzo delikatne, chodzi bowiem między innymi o zachowanie możliwie dobrego kontaktu między lekarzem a pacjentem. Komunikacja ta w przypadku leczenia stomatologicznego jest bardzo ważna.

Przeciwwskazania do stosowania i skutki uboczne gazu rozweselającego

Podanie gazu rozweselającego jest bardzo bezpieczne. Zaletą tej metody jest również błyskawiczne wyjście pacjenta ze stanu sprzed podania nadtlenku azotu. Zdarza się jednak, że u niektórych pacjentów wywołuje on nudności lub wymioty.

Przeciwwskazaniem do jego stosowania są niektóre choroby neurologiczne. Absolutnie nie może podać go dzieciom chorym na stwardnienie rozsiane lub porfirię. Oczywiście nie podaje się go również, jeśli dziecko cierpi na nieżyt nosa, ma skrzywioną przegrodę nosową lub cierpi na choroby płuc.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: własność partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Ekologia w wielkim mieście

Dzisiaj ekologia przestaje już być niszowym tematem, który interesuje jedynie grupkę aktywistów. Coraz więcej osób uświadamia sobie, że w XXI wieku musimy zmierzyć się z kilkoma globalnymi problemami, zagrażającymi naszej planecie, które będą wymagały od nas wypracowania w społeczeństwie odpowiedzialnych postaw ekologicznych.
  • Małgorzata Krzyworączka - 16/01/2020
dziewczyna porusza się na rowerze po mieście

Ekologia w mieście

Ekologia, to dziś kolejny temat do rozważań, a tematem przewodnim będzie ochrona środowiska w miastach. Niestety miasta bardzo obciążają środowisko naturalne, co w dłuższej perspektywie negatywnie oddziałuje także na ich mieszkańców.

Dlatego wszelkie inicjatywy podejmowane w dużych miastach są niezwykle ważnym katalizatorem zmian proekologicznych, gdyż przynoszą korzyści nie tylko dla środowiska, ale też poprawiają jakość życia mieszkańców dużych aglomeracji.

Ludzie zamieszkujący zurbanizowane przestrzenie, dzięki swojej liczebności i uporowi mogą sporo zdziałać w tej kwestii, a nagrodą będzie zrównoważone miasto i wyższa jakość życia. Ekologia to temat złożony, więc warto najpierw sobie uświadomić, jakie grzechy wobec Matki Natury są popełniane w miastach.

Ciemna strona miasta

Duże aglomeracje są skupiskami, które bardzo obciążają nasze środowisko poprzez emisję gazów cieplarnianych, rekordowe zużycie energii, hałas czy smog. Im większe miasto, z rozległymi przedmieściami, tym większe szkody dla środowiska.

Po pierwsze, są to niestety tereny “odebrane” naturze. Rozlewające się przedmieścia wymagają rozbudowy sieci dróg, co z kolei zużywa zasoby i energię do ich budowy. Potrzebne są także inne infrastruktury, chociażby kanalizacja.

Do tego mieszkańcy obrzeży muszą przemieszczać się na duże odległości, aby dotrzeć do centrum (do pracy, do szkoły, do lekarza). Ludzie najczęściej wykorzystują własne samochody, aby dostać się do centrum, co powoduje emisję spalin.

Król samochód

Infrastruktura większości polskich miast przez lata rozwinęła się w ten sposób, że wymusza na nas korzystanie z samochodu, tudzież komunikacji miejskiej. Powodem są duże odległości. Przemieszczanie się własnym samochodem, nawet na niewielkich odległościach, jest zjawiskiem niezwykle popularnym w Polsce, ale niestety najmniej ekologicznym.

Aut z roku na rok przybywa, a jednocześnie potrzebują one miejsc parkingowych, więc zabierają powierzchnię. Są także przyczyną smogu i hałasu. Nie owijając w bawełnę: samochody zdominowały nasze miasta, co także ma wpływ na życie ich mieszkańców. Korki, pośpiech, zanieczyszczone powietrze, chodniki trudne do przejścia, zamienione na parkingi dla samochodów. To są miejskie realia. A gdzie ekologia?

Zrównoważony, ekologiczny transport

Jaki jest najbardziej ekologiczny transport? Przemieszczanie się pieszo, choć to nie zawsze wchodzi w grę. Warto rozważyć korzystanie z komunikacji miejskiej. Z pewnością rozbudowana sieć ścieżek rowerowych zachęciłaby sporo mieszkańców miast do wybrania roweru bądź hulajnogi. A co z mieszkańcami okolicznych miejscowości, którzy potrzebują dostać się do centrum miasta i codziennie pokonują spore odległości własnym autem? Czy parking na obrzeżu miasta połączony z pętlą autobusową bądź tramwajową zachęcą ich do dalszej podróży komunikacją miejską? Na pewno tak. I na pewno ekologia w mieście mogłaby bardziej się rozwinąć.

Jak rowery mogą uratować świat

To tytuł książki Petera Walkera, którą chciałabym polecić wszystkim decydentom w dziedzinie urbanizacji miast. Mówiąc o zrównoważonym rozwoju miast, nie sposób nie wspomnieć o tej książce.

W dobie podejmowania kluczowych decyzji odnośnie rozluźnienia ruchu na ulicach zakorkowanych miast, Walker podaje alternatywę, jaką jest rower.

Autor przytacza argumenty, badania oraz liczne przykłady z miast, gdzie rozbudowa bezpiecznej infrastruktury dla rowerzystów nie tylko poprawiła jakość życia, ale też przyniosła korzyści gospodarcze. Podaje liczne powody, dla których warto jeździć rowerem.

Może znasz słynny na cały świat blog copenhagen cycle chic, na którym fotograf z Kopenhagi publikuje zdjęcia uwiecznionych na ulicach swojego miasta rowerzystów. Są to zwykli ludzie w drodze do pracy czy szkoły.

Naprawdę można się zainspirować. Kopenhaga to jedno z nielicznych miast w Europie, gdzie rowerów jest więcej niż samochodów. Rowery są tu traktowane jako najszybszy środek transportu.

Wymarzone miasto

Walker w swojej książce mówi o nowym modelu konkurencyjności miast. Okazuje się, że w Europie nie ocenia się ich po “ruchliwych drogach, ale raczej po przyjaznych ludziom ulicach z kawiarnianymi ogródkami na chodniku”.

Dla mnie to przede wszystkim miasto bezpieczne i przyjazne ludziom, z zielonymi skwerami, parkami i ulicami zamkniętymi dla ruchu samochodowego. Tętniące życiem ulice i ogródki, w których można wypić kawę. Czyste powietrze, bezpieczna infrastruktura dla pieszych i rowerzystów, darmowa i sprawna komunikacja miejska, z której mogą korzystać osoby starsze i rodzice z małymi dziećmi.

Mieszkańcy mojego wymarzonego miasta to osoby aktywnie żyjące, dbające o siebie i środowisko. To ludzie, którzy czują się tu bezpiecznie. A ekologia jest dla nich ważna.

Idealne miasto, to także wysokie opłaty z tytułu parkowania w przestrzeni miejskiej, które zniechęcają do korzystania z samochodów oraz sieć parkingów typu park&ride, które umożliwiają przesiadkę na komunikację miejską przy wjazdach do miasta.

Mimo stale rosnącej liczby rowerów w Polsce, na ulicach wciąż przeważają samochody. Daleko nam jeszcze do Danii czy Holandii, gdzie ścieżki rowerowe, odizolowane do ruchu samochodowego, buduje się od 40 lat. Dzisiaj przesiadka na rowery to nie jest wyłącznie sprawa mody i zdrowia, ale odpowiedzialności za naszą okolicę, miasto, kraj i za naszą planetę. Jakość życia w miastach w dużym stopniu zależy od tego, jak się po nich poruszamy i jaki ma to wpływ na nasze środowisko.

ulica w Sandomierzu
Urokliwe miasto Sandomierz i jedna z ulic zamkniętych dla ruchu samochodowego.

Zobacz też dlaczego zero weste to nie chwilowa moda, a konieczność!

Miejskie parki

Zieleń w mieście to podstawa. Ludzie zawsze zakładali ogrody. Znajdowali w nich ukojenie, odpoczynek, chłód i bliskość natury. Parki w mieście to namiastka dzikiej przyrody w centrum zgiełku i betonu. Ekologia to nie tylko segregowanie śmieci, lecz także życie w harmonii ze sobą i światem.

Dlatego człowiek w naturalny sposób potrzebuje być blisko natury, bo jest jej częścią. Parki w miastach to zielone wysepki wśród betonu, które dają chwile wytchnienia od zgiełku. Tereny zielone w miastach przynoszą potrzebną równowagę, dlatego walczmy o każdy ich fragment.

Krakowski im. Marka Grechuty, wyremontowany i odnowiony w 2018 roku. Aż trudno uwierzyć, że sąsiaduje z jedną z najruchliwszych alei w Krakowie – dwupasmową Aleją Mickiewicza.

Zieleń na wagę złota

Tak naprawdę liczy się każdy skrawek zieleni. Okazuje się, że obetonowane w stu procentach miasto nie jest korzystnym rozwiązaniem. Po pierwsze, w czasie ulewnych deszczy woda nie ma gdzie wsiąknąć. Spływając po betonie nabiera dużych prędkości, ulice zamieniają się w niebezpieczne, rwące rzeki.

System kanalizacji – odprowadzający deszczówkę w czasie takich nawałnic – najczęściej jest niewydolny i dochodzi do podtopień. Dlatego wszelkie zielone skwerki i pasy zieleni przy jezdniach są bardzo skutecznym, naturalnym pochłaniaczem wody podczas deszczu. A w czasie dni upalnych woda ta jest uwalniana poprzez parowanie, dając naturalny efekt ochładzający.

Po drugie drzewa i krzewy stanowią w miastach czynnik chłodzący. Rzucając cień, znacznie ograniczają nagrzewanie się betonowych budynków, a także stanowią swoisty mikroklimat.

Budynki, wokół których rosną duże drzewa, mniej się nagrzewają i nie wymagają tak intensywnej klimatyzacji, która pożera sporą ilość energii, co nie jest rozwiązaniem ekologicznym.

Miejska przestrzeń schronieniem dla zwierząt

Miasta są układem stworzonym i całkowicie zdominowanym przez człowieka, a przecież w przestrzeni miejskiej żyją też zwierzęta. Pozwólmy im żyć przy nas, aby choć trochę przywrócić tę nierównowagę i tak już mocno nadszarpniętej struktury przyrodniczej.

Najbardziej liczebną populacją w miastach są ptaki, choć rzadko je zauważamy. Gołąb czy wróbel w mieście to zjawisko bardzo pospolite. Ptaki żyjące w mieście mają łatwy dostęp do pożywienia, ale za to mniej przestrzeni do gniazdowania.

W centrach powstają wieżowce o szklanych ścianach, trawa jest często koszona, a przez to jest coraz mniej kryjówek dla ptaków. Dlatego świetnym pomysłem są budki lęgowe mocowane w parkach, czy na ścianach budynków. To świetna inicjatywa, która pomaga chronić ptaki. Jeśli chcesz się w to zaangażować, poszukaj informacji w sieci.

Kraków chroni jeże

W wysokiej trawie dobrze czują się także jeże, które często możemy spotkać w miastach. I tutaj wspomnę o pewnej inicjatywie z mojego rodzinnego miasta Krakowa, gdzie zatroszczono się o jeże.

W roku 2019 powstał pilotażowy projekt dbania o zieleń na krakowskich plantach. Tej jesieni liście nie zostaną zebrane, a trawa będzie koszona tylko trzy razy do roku. To pozwoli jeżom bezpieczne przezimować. Jednocześnie liście będą stanowić naturalny nawóz dla drzew i innych roślin. Listopadowe chłody sprawiają, że jeże zaczynają się przygotowywać do hibernacji. Budują tzw gniazdo hibernacyjne. Zbierają suchą trawę i liście. Budują coś w rodzaju ziemianki.

W mieście te zwierzaki mają gorzej, bo nie mają do dyspozycji naturalnych materiałów i budują gniazdo z czego się tylko da, co znajdą wśród śmieci. Często jest to folia która niestety nie sprzyja hibernacji, bo jeż szczelnie owinięty takim materiałem nie ma dostępu powietrza. Przebywa przez kilka miesięcy w bardzo dużej wilgotności. To może powodować grzybicę i inne choroby, dlatego bardzo istotne jest aby stworzyć jeżom przebywającym w miastach dobre warunki do tego aby mogły zahibernować.

Populacja jeży w Polsce znacznie się zmniejszyła. Przyczyną są prawdopodobnie środki ochrony roślin, które mają zwalczać szkodliwe owady w rolnictwie. Niestety spadek populacji owadów sprawia, że coraz trudniej jest tym małym z ssakom zdobyć pokarm w ich naturalnym środowisku, dlatego zbliżają się do człowieka, bo tu łatwiej o pokarm.

Drugim powodem jest fragmentacja siedlisk. Co to oznacza? Poprzez rozbudowę infrastruktury dróg i kolei dzielimy populacje wielu zwierząt, w tym jeży. Utrudnia to przepływ genów. Populacje jeży są coraz mniejsze, a to sprawia że są bardziej podatne na choroby.

Jeśli nie zaczniemy ich chronić, populacja może wyginąć. Dlatego wspierajmy wszelkie inicjatywy.

Jeśli nie zaczniemy chronić jeży, za kilka lat będziemy mogli oglądać je tylko na zdjęciach.

Uciążliwy smog

Czym jest smog i jak powstaje?

To specyficzny rodzaj mogły miejskiej, która powstaje poprzez zmieszanie zwykłej mgły z zanieczyszczeniami emitowanymi do powietrza, czyli dymem i spalinami.

Powstaje, gdy w bezwietrznej i wilgotnej atmosferze następuje zwiększona emisja spalin, pochodzących ze spalania węgla, ropy i substancji ropopochodnych. Jest to tzw. smog londyński, charakterystyczny dla okresu jesienno-zimowego. Tworzy przy temperaturze powietrza – 3 do +5 stopni Celsjusza. Obserwujemy wówczas spadek widoczności.

Zanim nasze miasta staną się zielone, czyste i bezpieczne, z rozwiniętą infrastrukturą dla rowerów i pieszych, musi upłynąć kilka lat, gdyż te działania wymagają czasu i nakładów finansowych. Przez ten czas jeszcze wiele razy będziemy się borykać z uciążliwym smogiem.

Miasta szukają rozwiązań. Przykładowo, Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło w 2019 całkowity zakaz palenia węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi w kotłach, piecach i kominkach. Jednak to nie do końca rozwiązało problem, gdyż do smogu w dużej mierze przyczynia się transport oraz gminy ościenne, gdzie wymiana pieców na te nowszej generacji nadal trwa. Dopóki smog w naszych miastach nie zostanie całkowicie wyeliminowany, zaleca się podejmowanie wszelkich starań, aby ograniczyć negatywny wpływ smogu na organizm.

Mamy jeszcze smog fotochemiczny (typu Los Angeles), z którym borykamy się w okresie letnim. Powstaje przy temperaturze 27 do 35 stopni Celsjusza i wilgotności względnej poniżej 70%. Ten smog nie ogranicza widoczności. Źródłem zanieczyszczeń powodujących smog fotochemiczny są spaliny samochodowe. Powstaje w wyniku reakcji chemicznych między składnikami zanieczyszczeń, które aktywują promienie UV.

Smog a zdrowie

Głównymi składnikami zanieczyszczeń powstających na skutek spalania węgla, ropy i substancji ropopochodnych są dwutlenek siarki, tlenek węgla i sadza. W wyniku reakcji chemicznych i fotochemicznych, zanieczyszczenia te przekształcają się w tzw. aerozole atmosferyczne, zwane potocznie pyłem zawieszonym. Jego niewielkie rozmiary oraz lekkość sprawiają, że łatwo przenika przez skórę i układ oddechowy do naszego krwiobiegu. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 3,7 milionów ludzi umiera rocznie z powodu zanieczyszczeń powietrza.

Najbardziej niebezpieczne są te najdrobniejsze cząstki określane jako PM 2,5 (2.5 mikrometra = 0,00025 cm). Mają bardzo negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Są szczególnie szkodliwe dla dzieci, osób starszych i ludzi chorujących na choroby serca i płuc. Cząsteczki PM 2,5 odpowiadają za nasilenie astmy, osłabienie czynności płuc, nowotwory płuc, gardła i krtani, zaburzenia rytmu serca, miażdżycę.

Drugim zagrożeniem jest pył PM10. Są to drobinki, których średnica nie przekracza 10 mikrometrów. PM10 łatwo przenika do naszych płuc. Jest szkodliwy z powodu zawartości takich substancji jak benzopireny, furany, dioksyny – jednym słowem, rakotwórcze metale ciężkie.

Stężenie cząstek PM 2,5 i PM10 określa się w mikrogramach na metr sześcienny. Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła normę średniego dobowego stężenia pyłu zawieszonego PM2.5 na 25 mikrogramów na metr sześcienny, a dla PM10 to 50 mikrometrów na metr sześcienny.

Jak przetrwać te dni, kiedy powietrze zasnuwa gęsty smog?

Niezbędnym akcesorium jest maska antysmogowa z filtrem HEPA. Miej ją zawsze przy sobie i zakładaj wychodząc z domu gdy jakość powietrza jest zła. Oczywiście przebywanie na zewnątrz trzeba ograniczyć do minimum. Pomocne Ci będą aplikacje, które informują na bieżąco o jakości powietrza w Twojej miejscowości. Ja korzystam z https://airly.eu/map/pl/.

Wiele osób, a także instytucji decyduje się na zakup oczyszczaczy powietrza, które mają poprawić jakość powietrza w budynkach. Są to urządzenia, które eliminują z powietrza pył zawieszony PM2,5 i PM10.

Decydując się na takie rozwiązanie warto kupić oczyszczacz z czujnikiem, który na bieżąco monitoruje stan powietrza w pomieszczeniu. Każdy oczyszczacz powietrza ma określoną wydajność, więc jeśli np. mieszkasz w dwupiętrowym domu jedno urządzenie nie poprawi jakości powietrza.

Chroń skórę przed smogiem

Oprócz ogólnego negatywnego wpływy nasz organizm, związki zawarte w smogu uszkadzają także naszą skórę. Skóra w zimie jest osłabiona i przesuszona, poprzez niekorzystne czynniki pogodowe. Dodatkowo zanieczyszczenia w powietrzu nasilają stres oksydacyjny, co wiąże się z utratą elastyczności i jędrności, odwodnieniem, przebarwieniami, utratą blasku, nadmiernym wydzielaniem sebum. Zanieczyszczania łatwiej przenikają w głąb skóry, która nie ma odpowiedniej ochrony przed smogiem.

W tym przypadku bardzo istotne jest stosowanie kosmetyków które stworzą barierę ochronną dla skóry, wzmocnią jej płaszcz lipidowy oraz dostarczą antyoksydantów, potrzebnych do walki z wolnymi rodnikami. Rano warto stosować kremy ochronne.

Miejski krem ochronny City Outdoor SPF 30, który zminimalizuje bezpośredni kontakt zanieczyszczeń ze skórą. Dedykowany dla osób, które poruszają się w przestrzeni miejskiej.

Wieczorem nie zapomnij o starannym oczyszczaniu skóry, które pomoże usunąć nie tylko makijaż czy pot, ale także wszelkie składniki smogu.

Podczas wieczornej pielęgnacji zadbaj o odpowiednie nawilżenie skóry i dostarczenie jej sporej dawki antyoksydantów. W kremach warto szukać kwasu hialuronowego, witaminy A, C, E, resweratrolu, bioflawonoidów, peptydów, zielonej herbaty czy ginko biloba.

O skórę zadbaj też od wewnątrz poprzez dietę bogatą w antyoksydanty. Źródłem naturalnych przeciwutleniaczy są produkty pochodzenia roślinnego, przede wszystkim warzywa i owoce, ale także produkty zbożowe i ryby.

Rośliny doniczkowe sprzymierzeńcami w walce o czyste powietrze

Wszyscy traktują swój dom jako schronienie przed miejskim smogiem, ale smog z zewnątrz przedostaje się do budynków, a do tego w mieszkaniu syntetyczne materiały wykończeniowe, takie jak wykładziny i meble, dodatkowo wydzielają zanieczyszczenia. Jak poprawić jakość powietrza w mieszkaniu? Sprzymierzeńcem w walce o czyste powietrze w domu są rośliny.

Tak, nasze pospolite rośliny doniczkowe są bardzo skutecznymi filtrami i znacznie poprawiają jakość powietrza, którym oddychamy. To naturalne odświeżacze, które nie tylko oczyszczają powietrze z toksyn ale też upiększają nasze mieszkanie. I nie jest to tylko popularny skrzydłokwiat.

książka rośliny oczyszczające powietrze
Produkowanie czystego powietrza jest proste i przyjemne. “Rośliny oczyszczające powietrze. Zielone filtry antysmogowe” – z tej książki dowiesz się które rośliny najbardziej nadają się na filtry i jakie toksyny niwelują z otoczenia.

Pierwsze badania dotyczące właściwości oczyszczających roślin przeprowadzili naukowcy z Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA. Później do badań przystąpiły kolejne laboratoria. Naukowcy dowiedli, że niektóre rośliny skuteczniej niż inne wchłaniają substancje toksyczne z powietrza

Warto zatem swoje miejsce do pracy, czy pokój, w którym często przebywasz ozdobić roślinami w doniczkach. I jest to łatwiejsze niż myślisz. W miastach organizują się społeczności i grupy, w ramach których można się wymieniać sadzonkami roślin. Wystarczy trochę poszukać w internecie.

Roślina najskuteczniej oczyszcza powietrze gdy znajduje się blisko okna. Wówczas procesy fotosyntezy odbywają się najbardziej intensywnie. Jeśli kwiatek znajduje się 2m od okna, to pobiera już tylko 40% światła słonecznego dlatego tak ważne jest aby umieścić doniczkę jak najbliżej okna.

Ekologia w polskich miastach

Ekologia to szerokie pojęcie. Jak bumerang powraca temat nadwyżek plastiku. Wyprodukowaliśmy go już straszne ilości. Temat jest palący, więc aby powstrzymać dalszą produkcję na świecie, powstają inicjatywy i ruchy, które działają w tym zakresie. Obserwujemy kolosalną zmianę świadomości w zakresie szkodliwego wpływu plastiku na środowisko naturalne. Godny uwagi jest fakt, że nie są to tylko lokalne inicjatywy, lecz także działania na szczeblu samorządowym.

Przykład miasta Legnicy

Wzorem kilkuset miast z całej Europy, które zapoczątkowały akcje radykalnego ograniczania odpadów, wyzwanie podjęły też niektóre polskie miasta. Legnica w tym roku zainaugurowała akcję edukacyjną pod hasłem “zrywam z plastikiem”. Ma ona na celu zachęcenie mieszkańców do ograniczenia plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku, reklamówek, słomek, kubków jednorazowych czy butelek. Miasto przygotowało spot reklamowy.

Miasta ograniczają jednorazowe opakowania

Wałbrzych wprowadził całkowity zakaz używania jednorazowych, plastikowych opakowań oraz naczyń i sztućców w instytucjach miejskich, a także na imprezach organizowanych przez miasto Wałbrzych. W Urzędzie Miasta Krakowa również mają zniknąć jednorazowe sztućce i kubeczki oraz plastikowe gadżety promocyjne. Za to mają pojawić się kosze do segregowania odpadów. Do akcji promującej życie bez plastiku przyłącza się też miasto Gdańsk.

Miejmy nadzieje, że niebawem do akcji dołączą się kolejne miasta, a za przykładem władz miejskich pójdą także mieszkańcy. A ekologia będzie świadomie realizowana w szerszym zakresie.

Zdjęcia: Małgorzata Krzyworączka

Zdjęcie tytułowe: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail