Czego szukasz

Pielęgnacja zero waste – jak ograniczyć śmieci w łazience?

Domowa łazienka to miejsce, w którym gromadzimy ogromne ilości plastiku. Poczynając od kremów, past i płynów w plastikowych pojemnikach, po patyczki higieniczne i szczoteczki do zębów. Wiele osób czuje gotowość by zmienić swoje nawyki. Tylko jak to zrobić, od czego zacząć nie tracąc niczego z cennych dla nas rytuałów? Podpowiadamy!

Dzięki rosnącej popularności ruchów zero waste czy less waste, coraz łatwiej przestawić naszą codzienną pielęgnację na “naturalne tory” i ograniczyć ilość odpadów w łazience. Po pierwsze, ze względu na dostępność różnych zamienników, po drugie, z powodu masy krążących w sieci pomysłów na proste zmiany. Najogólniej mówiąc, ten styl życia promuje ograniczanie odpadów w Twoim otoczeniu, dbanie o środowisko i życie w zgodzie z naturą.

Pielęgnacja zero waste

Wprowadzenie do łazienki mydła w kostce to dla wielu z nas pierwszy krok w kierunku idei zero waste. Dużą popularnością cieszą się również szampony w kostce. Dzięki kosmetykom w kostce, możemy ograniczyć ilość zużytych plastikowych butelek. Wymiana plastikowej szczoteczki do zębów na bambusową nie stanowi już problemu. Z łatwością możemy zrezygnować z jednorazowych produktów higienicznych – typu podpaski – na rzecz ich wielorazowych zamienników lub kubeczka menstruacyjnego.

Patyczki higieniczne też doczekały się już swoich papierowych lub bambusowych odpowiedników. W sklepach można już kupić naturalne dezodoranty w kremie pakowane do szkła. Coraz więcej produktów do pielęgnacji pakowanych jest do metalowych puszek lub słoiczków, które nadają się do powtórnego użytku.

Naturalne dezodoranty w kremie w szklanych słoiczkach. Ich formuła opiera się na sodzie oczyszczonej, która jest bezwonna. Soda nie zapobiega poceniu, ale chroni przed nieprzyjemnymi zapachami.

Wszechobecny plastik

Mówiąc o ograniczaniu odpadów w łazience, nie da się pominąć tematu plastiku, gdyż większość kosmetyków pakowanych jest właśnie w plastik. Jednorazowe higieniczne produkty menstruacyjne również zawierają elementy z tworzyw sztucznych. Plastik jest tak rozpowszechniony dla masowego konsumenta, że trudno sobie wyobrazić życie bez niego. Produkujemy go ogromne ilości i produkcja wciąż wzrasta.

Jest to drugi artykuł z serii tematów ekologicznych. Jeśli przeoczyłaś poprzedni artykuł, możesz go przeczytać >>>

Tony plastikowych odpadów na lądzie i w oceanach dowodzą temu, że nie mamy skutecznych form recyklingu tworzyw sztucznych. Nawet państwa z dobrze rozwiniętą infrastrukturą (Holandia, Japonia) nie radzą sobie z nawałem plastikowych odpadów. Naukowcy szacują, że obecnie jedna trzecia produkowanego plastiku nie jest właściwie utylizowana. W rezultacie coraz więcej odpadów wypada z systemu gospodarowania odpadami i przedostaje się do środowiska, wpływając negatywnie na dziką przyrodę.

Za taką sytuację nie możemy obarczać pełną odpowiedzialnością systemów utylizacji plastików ani producentów, ani rządów państw. Każdy musi się zaangażować do walki o świat bez plastiku, poprzez jego ograniczanie w codziennym życiu. Zmiany, które wprowadzimy wokół siebie będą miały dalekosiężne skutki. W ten sposób doprowadzimy do zmniejszenia produkcji tworzyw sztucznych i przerwiemy błędne koła zaśmiecania naszej planety.

Ograniczanie plastiku w łazience staje się łatwe. Na szczęście na rynku jest coraz więcej produktów do pielęgnacji, które nie zawierają plastikowego opakowania.

Niebezpieczne mikrogranulki

Jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała, to plastikowe opakowania to nie jedyny problem związany z tworzywami sztucznymi. Ważne jest też to, co się w nich znajduje. Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o mikrogranulkach z tworzywa sztucznego dodawanych do niektórych kosmetyków, np. jako drobinki peelingujące w żelach do mycia albo elementy polerujące w pastach do zębów.

Te małe plastikowe kuleczki nieświadomie spłukujemy do kanalizacji, które następnie trafiają do oceanu. Oczyszczalnie ścieków nie wyłapują skutecznie takiego drobiazgu. W oceanach mikrogranulki zwiększają zanieczyszczenie i dostają się do przewodów pokarmowych morskich stworzeń. Część zwierząt jest w stanie wydalić plastik, ale w wielu przypadkach mikrogranulki zalegają w przewodzie pokarmowym prowadząc do śmierci.

Dodatkowo plastik o takim rozdrobnieniu ma ogromną powierzchnię, do której przywierają toksyczne substancje chemiczne. Zjadany przez ryby, wprowadza do łańcucha pokarmowego niebezpieczne związki, które kumulują się w organizmach zwierząt. Jedną z takich akumulowanych substancji jest rtęć, której obecność regularnie stwierdza się na wysokich poziomach łańcucha pokarmowego. Człowiek znajduje się na jego końcu, więc prędzej czy później, wszystkie te niebezpieczne substancje mogą trafić do naszych organizmów.

Pierwszym krajem, który zakazał stosowania mikrogranulek, były Stany Zjednoczone. Być może wkrótce mikrogranulki zostaną zakazane również w innych krajach – na razie warto po prostu zrezygnować z kupowania produktów, które je zawierają.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy w składzie danego kosmetyku znajdują się tworzywa sztuczne, szukaj na etykiecie takich oznaczeń:

  • Polyethylene (PE)
  • Polypropylene (PP)
  • Polyethylene terephthalate (PET)
  • Polymethyl methacrylate (PMMA)
  • Polytetrafluoroethylene (PTFE)
  • Nylon

Mikrogranulki nie są materiałem niezastąpionym. Istnieje wiele naturalnych zamienników, których można użyć. Na przykład zmielone łupiny orzecha włoskiego, kryształki soli, zmielone pestki moreli. Szukaj kosmetyków z naturalnymi granulkami.

Zero waste to coś więcej niż rezygnacja z plastiku

Coraz większy nacisk kładzie się na ograniczanie zużycia tworzyw sztucznych, gdyż świat tonie w plastiku. Jednak idea zero waste koncentruje się na ograniczaniu wszelkich odpadów. Śmieci w naszych domach są skutkiem niepohamowanego konsumpcjonizmu i wygody, a to niszczy środowisko naturalne.

Produkowane dobra nie tylko generują tony odpadów, ale też przyczyniają się do zużywania energii, wody i ludzkich zasobów. Przemysłowa działalność człowieka spowodowała kryzys klimatyczny. Do tego morza i oceany są coraz bardziej zanieczyszczone, kolejne gatunki roślin i zwierząt trafiają na listę zagrożonych wyginięciem.

Idea zero waste powiązana jest z każdym z tych problemów. To szereg proekologicznych zwyczajów, które przynoszą pozytywne skutki dla środowiska.

Cykl życia produktu

Aby zrozumieć, jaki wpływ ma nasz konsumpcjonizm na środowisko, warto wiedzieć, że cykl produktu nie zaczyna się w momencie, gdy zabieramy go ze sklepowej półki, lecz znacznie wcześniej. Każdy kosmetyk, nawet ten ekologiczny, przechodzi przez skomplikowane procesy produkcji i dystrybucji. Podczas każdego cyklu dochodzi m.in. do zużywania wody, energii i wytwarzania odpadów. Właściwie każda akcja związana z produkcją dóbr jest w jakimś stopniu utrapieniem dla Matki Ziemi.

Dlatego redukcja i minimalizm w pielęgnacji są najskuteczniejszą formą. Rezygnacja z danego kosmetyku wyeliminuje wszelką energię zużywaną na wszystkich etapach cyklu życia produktu. Jeżeli uznasz, że pianka do układania włosów, odżywka do rzęs, czy kolejny lakier do paznokci są dla Ciebie zbędnymi produktami i ich nie kupisz, to producenci tych dóbr wyprodukują o tę jedną sztukę mniej. Na każdym etapie cyklu życia pianki, lakieru czy jakiegokolwiek innego produktu wykorzystają mniej energii i wyemitują mniej zanieczyszczeń do środowiska.

Podsumowując: naszą rolą – jako konsumentów – jest doprowadzenie do sytuacji, w której firmy zmniejszą ilość wytwarzanych produktów, redukując tym samym ilość generowanych odpadów i zużytej energii oraz wody.

Kosmetyczny minimalizm – oto kilka zasad, które pomogą Ci go wprowadzić:

  • Jedno ważne pytanie.

Wypracuj w sobie nawyk zadawania jednego prostego pytania, zanim wrzucisz kosmetyk do sklepowego koszyka: “czy to jest mi potrzebne?” Przejście na taki sposób myślenia nie jest łatwe, gdyż żyjemy w społeczeństwie z pewnymi nawykami konsumenckimi, a nasz apetyt na bycie pięknymi podsycany jest stale reklamami. Warto jednak nie odpuszczać, pracować nad sobą. Kupować rzeczy niezbędne, a nie takie, które chwilowo poprawią nam humor bądź zaspokajają ciekawość. Pielęgnacja z zachowaniem zasad zero waste ma być przede wszystkim prosta.

  • Bądź katalizatorem zmian. Daj sobie i innym czas.

Twoje koleżanki brylują na Instagramie z nowinkami kosmetycznymi w stylu zero waste, a Ty wciąż wklepujesz w twarz ten krem z plastikowej tubki. Nie zadręczaj się! Skoro krem Ci służy i jest zbawienny dla Twojej skóry, nie rezygnuj tylko po to, aby być eko czy zero waste.

Jeśli używasz sprawdzonych kosmetyków, które ci służą i spełniają Twoje oczekiwania – nie eksperymentuj. Mogą okazać się nietrafione – a to też marnowanie ludzkich zasobów i energii. Może lepiej zacząć od napisania do producenta naszego ulubionego kremu z zapytaniem, kiedy będzie dostępna wersja w szklanym słoiczku? Pewnie szybko Twoje życzenie się nie zrealizuje, ale da producentowi tegoż kosmetyku wiele do myślenia. Niech zobaczy, że jego klienci doceniają produkt, ale też stają się świadomi ekologicznie i może warto sięgnąć po inną alternatywę opakowania.

Zmiany są potrzebne, jednak wymagają czasu. A najlepszym katalizatorem tych zmian jesteś Ty – świadoma konsumentka. Wprowadzenie nowego opakowania produktu to długi proces. Opakowania w stylu zero waste to świeży temat – pojawiły się na rynku niedawno. Małym firmom, rodzinnym manufakturom, łatwiej jest zareagować na potrzeby rynku, gdyż produkują mniejsze partie. Większe koncerny potrzebują więcej czasu.

  • Przestań używać produktów jednorazowych.

Produkty jednorazowego użytku, typu tampony, podpaski, oferują nam przede wszystkim wygodę, ale także higienę i bezpieczeństwo – jednak stanowią ogromny problem na składowiskach odpadów, ze względu na elementy z tworzyw sztucznych. Trudno wyobrazić sobie życie bez tych produktów, a przecież zostały wprowadzone do sprzedaży zaledwie w ciągu ostatnich 50 lat. Wielorazowe podpaski dla naszych prababek były normą, a my mamy zdecydowanie większy wybór.

Bez problemu można zaopatrzyć się w kobiece wielorazowe produkty higieniczne w Internecie. Barierą może być cena, jednak w dłuższej perspektywie taki zestaw pozwala sporo zaoszczędzić.

Warto też bacznie przyjrzeć się jednorazowym płatkom kosmetycznym do demakijażu. Sporo z nich zamiast w 100% z bawełny wykonanych jest z bawełny ze znacznym udziałem poliestru. Można je zastąpić myjkami wielorazowymi i naturalnymi gąbkami.

Ciekawym rozwiązaniem jest szczoteczka do mycia twarzy, która zapewnia głębokie oczyszczanie. Dodatkowo szczoteczka zapewnia cerze masaż stymulujący krążenie i peeling.

  • Kupuj produkty, które będą miały wiele zastosowań.

Na przykład dobry, nierafinowany olej roślinny. To świetny uniwersalny kosmetyk. Oleje zimnotłoczone stosowane na skórę świetnie ją wygładzają, uelastyczniają i odżywiają. Zawierają wiele cennych substancji, niezbędnych do zachowania zdrowego wyglądu skóry i włosów. Ich dobroczynny wpływ na skórę znany jest od wieków. Oleje roślinne można stosować do każdego rodzaju cery, także tłustej. Odpowiednio dobrany do cery olej może z powodzeniem zastąpić krem na noc. Można go też stosować, jako odżywkę do włosów, wcierając delikatnie we włosy i skórę głowy.

Szczycące się pięknymi włosami Hinduski wykonują taki zabieg kilka razy w tygodniu (olej stosuje się przed myciem głowy na wilgotne lub suche włosy). Olej roślinny możesz wykorzystać, jako balsam do ciała (wystarczy łyżka na całe ciało).

Mając w swojej kosmetyczce buteleczkę oleju, możesz tym samym zrezygnować z kremu do stóp, kremu do rąk, odżywki do paznokci, a nawet preparatu do zmiękczania skórek wokół paznokcia. Ze względu na sporą zawartość witaminy A, oleje roślinne świetnie sprawdzają się przy pękającej skórze na stopach, czy zadzierających się skórkach przy paznokciach. Wiele zwolenniczek naturalnej pielęgnacji stosuje np. oliwę z oliwek zamiast mleczka do demakijażu. Olej możemy także wykorzystać do masażu ciała.

  • Staraj się prowadzić możliwie naturalny tryb życia, stosując również tę zasadę w pielęgnacji.

Używaj przedmiotów wykonanych z zasobów odnawialnych, a nie chemikaliów i tworzyw sztucznych. Korzystaj ze składników i surowców, które są na naszej planecie od stuleci.

Drewniana szczotka ze szczeciny dzika przyniesie Twoim włosom wiele pożytku, a do tego po zużyciu nie będzie się rozkładać przez setki lat.

Drewniana szczotka do masażu ciała, rękawica z naturalnych włókien roślinnych, czy drewniany grzebień to akcesoria z naturalnych materiałów, które mają kilka zalet. Jedną z nich jest bezpieczeństwo dla środowiska. Wyrzucając je po zużyciu, mamy pewność, że nie będą się rozkładać przez setki lat.

W pielęgnacji korzystaj z darów natury. Proste receptury, które stosowały nasze babcie, może są trochę przestarzałe i czasochłonne, ale nie mniej skuteczne. Domowej roboty kosmetyki czerpią z mocy natury. Spróbuj samodzielnie zrobić np. peeling z kawy lub ziołową płukankę do włosów.

A jeśli nie masz na to czasu, po prostu poleż na sofie z nogami na poduszce i plasterkami ogórka na twarzy. Wypij dobrą herbatę, zrelaksuj się. Twoje piękno to także efekt dobrego snu, ruchu na świeżym powietrzu i tego, czym żywisz swoje ciało. Cudowne kosmetyki same nie naprawią grzechów, jakie popełniasz wobec swego ciała.

Chcesz samodzielnie robić naturalne kosmetyki we własnej kuchni? Inspiracją może być ta książka: Ewa Kozioł “Wyrzuć chemię z domu”.

Nie marnuj wody

Mówiąc o zrównoważonej, zgodnej z naturą pielęgnacji, nie sposób pomijać tematu zużycia wody. Woda krąży w przyrodzie od milionów lat. To nasze źródło życia, które niestety zanieczyszczamy i źle wykorzystujemy. Mieszkając w Polsce, możesz jeszcze tego nie odczuwać, ale na świecie zasoby czystej wody kurczą się błyskawicznie.

Wracając do domu po ciężkim dniu, możesz zanurzyć się w ciepłej relaksującej kąpieli lub wziąć prysznic. Wciąż masz wybór – w przeciwieństwie do wielu innych regionów świata, gdzie dostęp do wody jest ograniczony. Najbardziej cierpią Afryka i Azja. W Afryce na jednego mieszkańca dziennie przypada przeważnie poniżej 50 litrów wody, w niektórych regionach mniej: 5-10 litrów. Często jest kiepskiej jakości. Czysta woda jest dla nich prawdziwym luksusem. Doceń to i nie marnuj jej bezmyślnie.

Czy wiesz, ile sekund mija, aż z Twojego prysznica poleci ciepła woda? Czekanie, aż spłynie zimna woda jest zwykłym marnotrawstwem. Trzymaj w kabinie prysznicowej wiaderko, które posłuży do wyłapania tej zimnej wody. Możesz jej później użyć do podlewania kwiatów czy mycia warzyw.

Podobnie rzecz się ma przy zlewie. Nie pozwól członkom rodziny na puszczanie wody z kranu w czasie mycia zębów. Odszukaj zatyczkę. Wlewając trochę wody do zlewu, możesz umyć twarz i ręce, a mąż może skorzystać z tej wody w czasie golenia.

Te proste sposoby w czasie codziennej toalety pomogą Ci uratować nawet do kilkunastu litrów wody dziennie. Myśl globalnie, bo nasza Planeta jest jak jeden organizm i to, co dzieje się w Twojej łazience, oddziałuje na innych na drugim końcu świata.

Problem ochrony środowiska jeszcze nigdy nie był tak ważny dla opinii publicznej. Staje się tematem numer jeden, dlatego portal Mamopracuj również włącza się w palący temat ochrony naszej Planety. Jeśli czujesz się zainspirowana, zachęcamy do wprowadzania zmian we własnym życiu. Czas działać! Zacznij od małych rzeczy, a niebawem przekonasz się, że biorąc udział w ratowaniu środowiska, sama odnosisz z tego tytułu korzyści.

Śledź naszą stronę. Niebawem proekologiczna kuchnia 🙂

A już dziś wieczorem konkurs na naszym fanapage na FB 🙂

Zdjęcia: Małgorzata Krzyworączka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl

10 pomysłów na rozwój osobisty, gdy jesteś aktywną zawodowo mamą

Rozwój osobisty to – w najprostszym ujęciu, szereg działań, dzięki którym stajemy się lepsi w różnych obszarach życia: w pracy, jako rodzice czy jako przyjaciele. Dzięki temu poprawiamy swoje samopoczucie, dbamy o swój umysł i poszerzamy horyzonty. Pytanie tylko – jak znaleźć czas na taki rozwój na co dzień? Jak wyłuskać z przepełnionego dnia rozwojową chwilkę? Oto 10 podpowiedzi dla aktywnych zawodowo mam.
Mama z córką patrzą w ekran laptopa

1. Słuchaj podcastów

Jedną z największych zalet podcastów (poza tym, że wspierają, motywują, uczą, bawią itd.) jest wygoda, z jaką się ich słucha. Możesz dowiedzieć się czegoś nowego podczas sprzątania, możesz poczuć moc motywacji w trakcie spaceru z psem, możesz umilić sobie podcastem gotowanie, spacer
z malutkim dzieckiem albo pobyt na placu zabaw. Nic, tylko słuchać!

Na początek możesz sięgnąć po te pozycje!

2. Poszerz swoją wiedzę w zawodzie

Codziennie zrób jedną małą rzecz, dzięki której będziesz lepsza w tym, co robisz zawodowo. I naprawdę nieważne, co to jest. Jeśli jesteś ekspedientką – wejdź na grupę, na której można dowolnie zadawać ludziom pytania (np. „Pozamiatane. Ch**** pani domu po godzinach”) i napisz np.: „Sprzedaję w sklepie spożywczym. Napiszcie, czego najbardziej nie lubicie w zachowaniach ekspedientek, a co uwielbiacie. Pomóżcie mi być najlepszą ekspedientką w moim mieście”. Poczytaj o tendencjach płacowych w tym zawodzie. Przejrzyj kursy, które mogłyby pomóc ci wejść na stanowisko kierowniczki sklepu. Każdy i zawsze może się rozwijać.

3. Poszerz swoją wiedzę w zakresie pasji

Codziennie zrób jedną małą rzecz, aby udoskonalić swoje umiejętności związane z pasją. Jeśli na przykład lubisz szyć, każdego dnia na pierwszej przerwie w pracy włączaj sobie filmik na YouTube związany z szyciem. Nie musisz od razu ćwiczyć, po prostu poszerzaj horyzonty i wiedzę.

Przeczytaj także: Przekonania, które hamują Twój rozwój

4. Ucz się panować nad emocjami

Ktoś kiedyś powiedział, że posiadanie dzieci to najpiękniejsza, a zarazem najtrudniejsza przygoda życia. To prawda – z pewnością kochasz swoje pociechy, ale czasem też odczuwasz z ich powodu złość, irytację i frustrację. Dlatego też dzieci są idealnym „polem” do ćwiczeń kontroli emocji ;).

Zapoznaj się z technikami kontroli emocji oraz sposobami na błyskawiczną relaksację. Zacznij trenować – codziennie po troszku. Fajnie byłoby, gdyby ktoś kiedyś powiedział, że nie sposób wyprowadzić Cię z równowagi, prawda?

5. Zapisz się do kilku grup na Facebooku

Z pewnością ten krok masz już za sobą. Ale dla odmiany zapisz się do grup nowych. Jeśli uważasz, że nie umiesz gotować – może właśnie gotowanie? Uważasz, że masz kiepską rękę do roślin? Zapisz się do grupy początkujących miłośników kwiatów doniczkowych. Od dawna nie czytałaś, bo nie masz szczęścia do wciągających pozycji? Zapisz się go grupy książkowej.

6. Zmień jedną rzecz, która ci przeszkadza

Zapewne nie lubisz pewnych swoich cech czy zachowań. Może więc zadziałaj w tym obszarze? Nie rzucaj się na głęboką wodę – na początek jedna rzecz. Może być to rzucenie palenia, zrezygnowanie z codziennej, wieczornej lampki wina czy zastąpienie słodkiego croissanta dużym jabłkiem. A może popracuj nad ograniczeniem przeklinania albo przestań ciągle wiązać włosy w kucyk?

Przeczytaj także: Jak zbudować pewność siebie – tylko 7 kroków

7. Ćwicz pamięć przy pomocy aplikacji

Zła wiadomość jest taka, że jeśli masz więcej niż 30 lat, to twoja pamięć stopniowo będzie się pogarszała. Dobra informacja to ta, że możesz temu zaradzić. Od dziś zacznij ćwiczyć pamięć i logiczne myślenie przy pomocy specjalnych aplikacji. Zamiast marnować czas, czekając w kolejce w przychodni albo u dentysty – ćwicz!

8. Czytaj

Podobno „kto czyta, żyje podwójnie”. Trudno o czynność bardziej rozwojową niż właśnie czytanie. Oczywiście nie musisz sięgać tylko po lektury dotyczące samorozwoju.

Oto kilka godnych uwagi pozycji!

9. Spotykaj się z interesującymi ludźmi

Czy masz czasem tak, że poznajesz kogoś interesującego – np. jakąś mamę na placu zabaw, czujesz, że fajnie Wam się rozmawia, ale ostatecznie nie prosisz o numer telefonu, bo Ci głupio? Zmień to! Pozbądź się takich zahamowań i zacznij otaczać się wartościowymi ludźmi. Oni także – w przeciwieństwie do wampirów energetycznych, pozytywnie wpłyną na twój rozwój!

Przeczytaj także: Rozwój kariery, czyli w jakie kompetencje inwestować?

10. Wstawaj wcześnie

Wczesne wstawanie i wczesne chodzenie spać nie wpłynie na twój rozwój osobisty. Z całą pewnością sprawi jednak, że zaczniesz mieć siły i ochotę na wszystko, co zostało wymienione wyżej. Nie wierzysz? Przez tydzień kładź się spać o 21 – efekty przerosną Twoje najśmielsze oczekiwania.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po przerwie i okresie nauki zdalnej?

Lada moment szkolne korytarze znowu będą pełne gwaru i dziecięcych rozmów. Dzieci mają wrócić do szkół i ... no właśnie, co je czeka w murach szkoły po powrocie? Sprawdziany, kartkówki, sprawdzanie zeszytów, wiedzy, czy radość, że mogą spotkać swoich rówieśników i wymienić się doświadczeniami ostatnich miesięcy? Co jest dla nich teraz najważniejsze? Jak myślisz?
dziewczynka z tornistrem na plecach wychodzi do szkoły

Jak wspierać dzieci wracające do szkoły po okresie nauki zdalnej?

To pytanie, które same sobie zadałyśmy. I na które każda z nas w zespole znalazła własną odpowiedź i kierunek. Może nasze rozwiązania pomogą również Twojemu dziecku w powrocie do szkoły, po długiej przerwie związanej z pandemią i nauką zdalną. Ale chętnie skorzystamy też z Twoich podpowiedzi, jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie.

W wielu szkołach nauczyciele już dzisiaj zapowiedzieli uczniom, że będą sprawdzać jak pracowali podczas nauki zdalnej. Mają być sprawdziany, kartkówki, ocenianie zeszytów. Czy to właśnie dzisiaj jest naszym dzieciom najbardziej potrzebne?

Obejrzyj Video: Jak wspierać dzieci w nauce?

Nie do końca mamy wpływ na to, co postanowią nauczyciele, jakie zdanie i podejście będzie miała dyrekcja szkoły czy nasi rządzący, ale na jedno ten wpływ mamy. Na to jak przygotujemy nasze dzieci na powrót do szkół, bo dla wielu z nich nie sama nauka i wiedza będzie wyzwaniem, ale spotkanie swoich rówieśników po tak długiej przerwie. Niektórzy przecież, nie liczyli już nawet na powrót w mury tej konkretnej szkoły – patrz, ósmoklasiści.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie?

Poznaj nasze podpowiedzi, przeczytaj czym my kierujemy się w rozmowie z naszymi dziećmi i daj znać jak Ty to robisz. Niech powstanie taki mały poradnik rodzica dziecka wracającego po przerwie do szkoły i nauki stacjonarnej.

  • Ważna jest rozmowa i poznanie odczuć dziecka, zaakceptowanie ich, ale też zapytanie: co o tym myślisz? czego się boisz? Co cię stresuje? Może jesteśmy w stanie jakoś pomóc. Wiem, że oceny nie są najważniejsze i że ten rok nie musi być z paskiem.
  • Można umówić się z innymi rodzicami, żeby dzieci miały szansę się spotkać przed szkołą, zanim wrócą i trochę się oswoić z powrotem do normalności.
  • Przez pierwsze dni odbierać lub odprowadzać do szkoły, żeby czuło się pewniej (oczywiście jeśli się zgodzą :)).
  • Fajne działają rytuały, np. raz w tygodniu spędzamy fajnie czas i po szkole idziemy pograć w piłkę, zjeść razem lody itp.
  • Warto też zainteresować się tym, co się będzie działo w tym czasie w szkole, pytać dzieci czego się dziś nauczyły, co usłyszały od Pani itp. Żeby mieć świadomość, jak to wygląda.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

  • Generalnie zainteresowanie i przestrzeń na uczucia to już więcej niż luksus.
  • Powtarzać tyle razy ile trzeba, że oceny nie są najważniejsze.
  • Jak nauczyciele oszaleli i zapowiedzieli 5 sprawdzianów po powrocie to pozwolić nie pisać jakiegoś sprawdzianu (jeśli interwencja w szkole nic nie dała).
  • Zrobić 1 dzień wagarów jeśli jest taka potrzeba. 🙂
  • Nie kazać uzupełniać zeszytów z całego roku i nie wymagać dobrych ocen.
  • Dać coś – np. jakiś mały słodycz – dziecku, żeby podzieliło się z koleżankami / kolegami w szkole.
  • Odliczać dni do wakacji możemy odznaczać w kalendarzu. 🙂
  • Zaplanować wakacje.
  • Tulenie się przez co najmniej 15 minut po powrocie. To wycisza i uspokaja.
  • Zielone kółka czy tam kwadraciki nie są najważniejsze. Po prostu ważne jest to żeby jak najwięcej czerpali ze spotkań w szkole.
  • Pytać czy dziecko rozmawiało z kimś na jakiś super interesujący temat, co zbroiło na przerwie. 🙂 Co było najfajniejsze w danym dniu, a co było najtrudniejsze. A jak nie potrafi powiedzieć, to też jest ok.
  • Pytać z czego jest dumne.
  • Rekompensatą za cały tydzień szkoły może być fajny weekend, czas sam na sam dziecka z rodzicem, tak by miało 100% uwagi, wspólny rodzinny seans filmowy wieczorem.
  • Śniadanie do szkoły z tym co lubi. Takie „jedzenie na pocieszenie”. To oczywiście nie oznacza chipsów i batonów, to może być ulubiona kanapka, warzywko, sałatka owocowa itp.
  • Piknik przed powrotem do szkoły, zorganizowany wspólnie przez rodziców i wychowawcę, aby dzieci na nowo się poznały czy zobaczyły.
  • Przypominanie, że został tylko miesiąc.
  • Wieczorem przed snem opowiedzieć czego może się spodziewać następnego dnia, co może je spotkać w szkole, jak ten dzień będzie wyglądał. Podkreślić, że nie tylko ono będzie zagubione, wyrazić zrozumienie dla jego obaw (o ile one oczywiście występują) i pozytywnie nastawić. 🙂

Przeczytaj także: 11 sposobów jak uczyć się łatwiej i efektywniej

A Ty jak wspierasz swoje dziecko w powrocie do szkoły? Koniecznie daj znać!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×