Czego szukasz

Własnym szefem być – zakładamy działalność gospodarczą

Najprostszym sposobem na uruchomienie własnego biznesu jest założenie jednoosobowej działalności gospodarczej. W tym przypadku procedura jest mniej skomplikowana, niż przy zakładaniu różnorakich spółek i niemal każdy przyszły przedsiębiorca jest w stanie sam przez nią z powodzeniem i sprawnie przejść. Od czego zacząć i o czym nie zapomnieć?

  • Katarzyna Zalass - 23/09/2020

Rejestracja firmy

Pierwszym krokiem do założenia własnej działalności gospodarczej jest rejestracja firmy w odpowiednim urzędzie. Rejestracja ta odbywa się poprzez wypełnienie formularza CEIDG-1. Ten tajemniczy skrót oznacza Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej, a sam formularz można pobrać ze strony www.ePUAP.gov.pl, czyli Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej. Formularz ten zastępuje popularne jedno okienko i zgłoszenie w Ewidencji Działalności Gospodarczej (EDG-1), choć klasyczny sposób rejestracji nadal jest możliwy.

Warto w tym miejscu podkreślić, że wszelkie kolejne zmiany w urzędowych procedurach mają ułatwiać rejestrację działalności. W lipcu 2011 weszły w życie przepisy umożliwiające rejestrację firmy przez Internet.  Do skorzystania z ePUAP.gov.pl potrzebny jest „zaufany profil”, czyli podpis kwalifikowany. Profil zaufany możesz założyć przez internet lub w punkcie potwierdzającym. Bez wychodzenia z domu zrobisz to na dwa sposoby: za pomocą swojego systemu bankowego on-line lub, jeśli posiadasz certyfikat kwalifikowany, właśnie na portalu ePUAP.

Przeczytaj także: Pomysły na sprawdzony biznes dla mamy? Franczyza dla Mamy 2020

Wypełnianie formularza

Wypełniając formularz rejestracyjny należy podać informacje dotyczące właściciela firmy – imię i nazwisko, datę urodzenia, numer PESEL, NIP, informację o obywatelstwie, adres zamieszkania i adres do korespondencji. Dodatkowo podajemy adres firmy. Co ważne, nie ma przeciwwskazań, aby był nim adres zamieszkania.

W nowym formularzu znajdują się również pola, w których właściciel firmy oświadcza, że nie ma ograniczonych zdolności do czynności prawnych, zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, ani zakazu wykonywania określonego zawodu oraz, że może prowadzić działalność związaną z leczeniem, wychowaniem, edukacją małoletnich lub opieką nad nimi. Oczywiście pola te wypełniamy tylko wtedy gdy zamierzamy prowadzić działalność w powyższych obszarach.

Kody PKD

Określają one przedmiot prowadzonej działalności (klasyfikacja kodów PKD zawiera symbole, spośród których musisz wybrać dotyczące tego co będziesz robiła – patrz www.pkd-24.pl ). Na druku CEIDG-1 trzeba podać kod podstawowej działalności. Można wybrać więcej kodów, jeżeli planujesz z czasem rozszerzyć pole działania. Oszczędzi ci to w przyszłości załatwiania formalności związanych z dodawaniem kodów.

REGON

Numer REGON jest nadawany przez urząd statystyczny. W przypadku załatwiania formalności w urzędzie, formularz EDG-1 zastępuje zgłoszenie do tego organu. To samo dotyczy formularza CEIDG-1.

NIP

NIP jest nadawany w podobny sposób, jak REGON i nie wymaga wizyty w urzędzie skarbowym.

ZUS albo KRUS

Dzięki wypełnieniu formularza rejestracyjnego twoja firma zostaje automatycznie zgłoszona jako płatnik składek – na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, Fundusz Pracy. Ich wysokość jest różna dla rozpoczynających działalność po raz pierwszy lub dłuższej przerwie od tych uiszczanych przez pozostałe podmioty. Istnieją jednak pewne warunki, które trzeba spełnić, by korzystać z przywileju płacenia niższych składek. Upewnij się więc w ZUSie, że je spełniasz.

Dla dokonania zgłoszenia przedsiębiorcy jako osoby ubezpieczonej, trzeba do 7 dni od rozpoczęcia działalności dostarczyć do ZUS-u wypełnione druki ZUA, na których zgłaszasz do ubezpieczenia siebie. Zgłoszenia możesz dokonać on-line przez PUE ZUS, ale przesyłane w ten sposób dokumenty muszą mieć kwalifikowany podpis elektroniczny. Alternatywą jest oczywiście wizyta w oddziale ZUS.

Przeczytaj także: Dotacje na własny biznes z LGD! Jak zdobyć nawet 100 tysięcy – instrukcja krok po kroku

Wybór daty rozpoczęcia działalności

Termin rozpoczęcia działalności może być tożsamy z datą złożenia wniosku lub późniejszy. Miej jednak na uwadze, że data ta nakłada na przedsiębiorcę obowiązek ubezpieczeń (ZUS rozpoczyna naliczanie składek właśnie od tego dnia).

Podpisanie wniosku

Formularz możesz wydrukować i podpisać ręcznie, a następnie wysłać pocztą lub dostarczyć osobiście do urzędu gminy. Jeśli chcesz złożyć formularz on-line, musisz go podpisać w odpowiedni sposób.

Ministerstwo Gospodarki, oprócz tradycyjnego podpisu, uznaje podpis elektroniczny z certyfikatem kwalifikowanym oraz przesłanie wniosku poprzez „zaufany profil” w ePUAP. Podpis elektroniczny z certyfikatem kwalifikowanym kosztuje 300 zł, ale warto zastanowić się nad poniesieniem tego wydatku, by w przyszłości mieć możliwość podpisywania dokumentów do ZUS-u, US i wystawiania faktur elektronicznych.

Inny sposób na podpisane wniosku to uzyskanie wspomnianego już „zaufanego profilu” ePUAP. Na platformie internetowej trzeba założyć profil, który potwierdza tożsamość obywatela w systemach elektronicznej administracji i pozwala załatwiać wiele spraw urzędowych w Internecie. Profil jest bezpłatny, a jego założenie nie jest czasochłonne.

Uwaga! Nie obędzie się tu jednak bez wizyty w jednym z punktów potwierdzających tożsamość. Lista placówek umiejscowionych w urzędach na terenie całego kraju jest dostępna na stronie internetowej www.ePUAP.pl.

Wybór formy opodatkowania

Do niedawna oprócz wizyty w urzędzie gminy, początkujący przedsiębiorca musiał się udać do urzędu skarbowego w celu wybrania formy opodatkowania. Teraz formę opodatkowania oraz sposób prowadzenia rachunkowości wybieramy już w trakcie wypełniania wniosku rejestracyjnego. Urzędy przekazują między sobą niezbędne informacje bez konieczności ingerencji przedsiębiorcy.

Czy Twoja firma będzie płatnikiem VAT-u? Zastanów się nad tym przed rozpoczęciem procesu rejestracji. Firmy, których roczne przychody nie przekraczają 200 tys. zł nie muszą, lecz mogą zgłosić się jako VATowcy. Bez względu na decyzję trzeba odwiedzić Urząd Skarbowy, wypełnić zgłoszenie oraz wnieść opłatę w wysokości 170 zł. Pamiętaj także, że są formy działalności, które zawsze objęte są VAT np. dziennikarstwo, agencje PR, tłumacze przysięgli.

Założenie rachunku firmowego

Każda firma musi posiadać rachunek bankowy, z tym, że w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej możesz korzystać z rachunku osobistego (pod warunkiem, że ma on tylko jednego posiadacza).

Do  założenia rachunku firmowego będziesz potrzebować:

  • dowodu tożsamości,
  • zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej,
  • zaświadczenie o nadaniu numeru REGON,
  • pieczątki, z tym zastrzeżeniem, że niektóre banki nie wymagają już pieczątki a jedynie oświadczenia na karcie wzorów podpisów, że nie będziesz korzystać z pieczątki. Jest to o tyle wygodne, że nie trzeba pamiętać o noszeniu pieczątki ze sobą. Wybierając bank zapoznaj się ze szczegółowymi warunkami prowadzenia konta oraz wszelkimi opłatami z tym związanymi. Niektóre banki oferują darmowe konta dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Warto też poznać oferty co najmniej kilku banków, gdyż mogą się one znacznie między sobą różnić.

Sanepid

Planując działalność związaną z produkcją żywności, gastronomią, kosmetyką, dłuższym pobytem dzieci, którym będziesz serwowała posiłki, pamiętaj o współpracy z Sanepidem. Ta instytucja musi zatwierdzić lokalizację, projekt adaptacji i dokonać odbioru „dopuszczającego” przed rozpoczęciem działalności. Założenie „zaufanego profilu” w ePUAP umożliwi wysłanie zgłoszenia do Sanepidu drogą elektroniczną. Wniosek należy złożyć 14 dni przed rozpoczęciem działalności.

Pozwolenie na sprzedaż alkoholu

Właściciel sklepu lub baru musi dopełnić większej liczby formalności. Do odpowiedniego urzędu miasta/gminy musi złożyć wniosek o wydanie zezwolenia, który zawiera:

  • oznaczenie rodzaju zezwolenia,
  • oznaczenie samego przedsiębiorcy (miejsce prowadzenia działalności oraz jej adres),
  • numer ewidencji działalności gospodarczej lub rejestru przedsiębiorców KRS,
  • przedmiot prowadzonej działalności (np. bar) oraz jego adres,
  • adres punktu, w którym będzie składowany alkohol.

Do wniosku trzeba dołączyć zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej lub rejestru przedsiębiorców (KRS), tytuł prawny do lokalu, w którym ma się odbywać sprzedaż alkoholu (np. umowa najmu lub akt notarialny sprzedaży).

Zanim się tego wszystkiego dokona, warto sprawdzić, czy twój urząd wyznaczył limit liczby punktów sprzedaży (i czy są jeszcze możliwości utworzenia kolejnego punktu), wprowadził obostrzenia co do ich lokalizacji i zastanowić się czy spełnia je Twój punkt.

Warto też pamiętać, że są trzy rodzaje zezwoleń, w zależności od mocy alkoholu. Jeśli w planie jest sprzedaż wszystkich rodzajów alkoholi, należy złożyć wniosek o trzy zezwolenia.

Może to wszystko nie wydaje się zbyt proste, ale w końcu przyjdzie ci zmierzyć się z trudniejszymi wyzwaniami związanymi z prowadzeniem działalności gospodarczej. A teraz do dzieła!

Przeczytaj także: Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Powodzenia!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Zalass
Doradca w zakresie rozwoju firm i szkoleniowiec. Specjalizuje się w temacie przedsiębiorczości i obsługi klienta. Ukończyła Zarządzanie Biznesem oraz Przedsiębiorczość i Zarządzanie w Wyższej Szkole Zarządzania w Krakowie. Ma doświadczenie zawodowe w pracy w działach marketingu międzynarodowych korporacji. Prowadzi własną firmę szkoleniowo-doradczą oraz wiodące na krakowskim rynku biuro coworkingowe - Studio Kreatywnej Współpracy.
Podyskutuj

Najwyższy czas stanąć na nogi. Historia Eweliny – projekt Mommypreneurs

Ewelina Cieśla wzięła udział w bezpłatnym projekcie Mommypreneurs, przygotowanym przez Uniwersytet Łódzki. Został on przygotowany z myślą o mamach wracających na rynek pracy. Przeczytaj, co dał jej ten projekt i jak go wspomina!
  • Karolina Wojtaś - 24/02/2021
Ewelina Cieśla

Ewelino, skorzystałaś z projektu Mommypreneurs – Przedsiębiorcza Mama. Co Cię do tego skłoniło? Skąd ten impuls: „O, chcę wziąć w tym udział, to coś dla mnie?”

Będąc mamą na urlopie wychowawczym, w końcu postanowiłam zrobić coś też dla siebie. Poczułam potrzebę, żeby w końcu ruszyć z miejsca i realizować swoje pasje.

Czym zajmowałaś się przed projektem i przed ciążą?

Od zawsze interesowałam się florystyką i branżą kreatywną. Życie bywa jednak przewrotne i swoją stałą, stabilną posadę znalazłam w korporacji. Była to praca związana z moim kierunkiem studiów, ale nie mogłam wykorzystać w niej całego swojego potencjału, nie miałam szans na uwolnienie kreatywności.

Czy projekt pokrywał się z Twoimi wyobrażeniami? Co sprawiało Ci największą trudność, a co było zaskakująco łatwe?

Jeśli mam być szczera, to projekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Liczyłam się z tym, że będą to szkolenia, ale wciąż jestem zaskoczona tym, jak profesjonalnie były one przygotowane, jaki ogrom wiedzy był w nich zawarty i jak bardzo były pomocne.

Co okazało się najtrudniejsze?

Zdecydowanie to, że musiałam w końcu sama sobie powiedzieć:

najwyższy czas stanąć na nogi. Wcześniej straciłam zbyt wiele czasu, z czym nadal trochę trudno mi się pogodzić. Z drugiej strony, mam teraz dużą świadomość swoich potrzeb, pragnień, tego, że ja też jestem ważna.

Wcześniej rola mamy tak bardzo mną zawładnęła, że zapominałam o sobie.

Jeśli chodzi o rzeczy łatwe i przydatne, to w moim przypadku był to model FRIS – genialne narzędzie, które pozwala przeanalizować własne metody działania i myślenia. Na konsultacji mogłam porozmawiać bezpośrednio z trenerką, okazało się, że z łatwością przyszło mi określenie własnych predyspozycji.

W pewnym momencie projekt został zakończony – trzeba było zacząć działać na własną rękę. Jak wspominasz te początki? Czy dzięki projektowi rzeczywiście było łatwiej?

Na tę chwilę nadal przebywam na urlopie wychowawczym, jednak jestem o wiele bardziej zmotywowana do działania. Swoje WYDEKOROWANE profile na Facebooku i Instagramie nadal prowadzę z pasją. Z ogromną radością przekazuję wszystkie swoje działania w zakresie dekoracji i organizacji przyjęć – te, które mogłam wykonać wśród swoich znajomych czy rodzinie. Miło jest mi też pochwalić się udziałem w lokalnych akcjach społecznościowych. Na szkoleniach dostałam dużo wskazówek i zgodnie z nimi zaplanowałam już swoje działania, aby w końcu ruszyć i odnieść sukces na rynku.

Które korzyści ze szkolenia wydają Ci się najbardziej znaczące?

Jestem bardzo wdzięczna za możliwość udziału w tym projekcie, bo okazał się on szalenie pomocny. Cykl szkoleń bardzo mnie podbudował i uświadomił mnie samej, że tak naprawdę posiadam wiele mocnych stron, dzięki którym mogę osiągnąć sukces. Wcześniej nie do końca w siebie wierzyłam.

Poznaj również historię Zuzanny!

Młodym mamom trudno czasem uwierzyć, że poradzą sobie z czymś nowym. Boją się wyjść z inicjatywą, zostawić dzieci pod czyjąś opieką, zadbać – dla odmiany – o siebie. zMasz jakieś rady dla takich mam?

Zawsze wydawało mi się, że jestem rezolutną i „obrotną” osobą, więc macierzyństwo z pracą zawodową połączę bezproblemowo. Gdy już zostałam mamą, rzeczywistość bardzo mnie zaskoczyła i przytłoczyła. Okazało się, że wcale nie było tak łatwo jak sobie to zaplanowałam… Jestem już teraz bardziej świadoma, że każde dziecko jest inne i nie ma co sugerować się sukcesami innych młodych mam. Każda mama jest inna, każde dziecko jest inne. Musimy działać w taki sposób, aby było to w zgodzie z nami i naszą aktualną sytuacją.

Czy możesz pochwalić się stronami, na których możemy zobaczyć efekty Pani pracy?

Oczywiście, cieszę się, że mam taką możliwość. Moja strona na Instagramie to @wydekorowane – bardzo zapraszam!

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł powstał w ramach projektu Mommypreneurs – przedsiębiorcza mama.

Zdjęcia: archiwum prywatne Eweliny.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Pracujesz z domu? 7 pułapek, w które dajesz się złapać

Czy praca z domu to ideał? Nie trzeba dojeżdżać do biura, unikać wścibskiej koleżanki ani słuchać narzekań tego marudnego kolegi z księgowości. Czyżby nie miała żadnych wad? Czy umiesz dobrze wykorzystać czas przeznaczony na pracę? Sprawdź, czy popełniasz błędy, które są pułapką większości pracujących w trybie home office. Zwłaszcza teraz, gdy nasze pociechy uczą się w domu.
  • Joanna Gotfryd - 24/02/2021
Kobieta z laptopem na łóżku

Praca z domu to było (i może nadal jest) marzenie wielu mam (i nie tylko). Niejednokrotnie słyszałam – ale ci dobrze, nie musisz nigdzie dojeżdżać, od razu jesteś w pracy. Może dzisiaj ta perspektywa, z powodu pandemii uległa zmianie, bo coraz bardziej tęsknimy do kontaktu z drugim człowiekiem.  Ale jedno jest pewne, na osoby pracujące w domu czyha mnóstwo pułapek. Dałam się złapać we wszystkie z nich. Czy Ty też? Oto one:

1. Nigdy nie wychodzisz z pracy

Skoro pracujesz z domu, to jesteś cały czas dostępna pod mailem, telefonem. Praca tak bardzo przeplata się z domem, że między jednym kęsem obiadu a drugim sprawdzasz pocztę i rozmawiasz z klientem.

2. „Siedzisz” w domu cały dzień

A to sąsiadka wpada do Ciebie niezapowiedziana na kawę albo prosi Cię o przypilnowanie dziecka, bo chce skoczyć na zakupy, a właśnie leje deszcz…

Przeczytaj także: Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

3. Dzwoni do Ciebie siostra

Akurat ma na popołudniową zmianę w pracy i chciałaby z kimś pogadać, no a Ty przecież jesteś w domu.

4. Piękna pogoda za oknem

To nastawiasz pranie. Najpierw sortowanie i wkładanie do pralki, potem wywieszanie, przypinanie i buch na balkon… może jeszcze zdążysz je potem szybciutko ściągnąć.

5. Listonosz i kolporterzy ulotek

Jakimś dziwnym trafem wiedzą, że pod nr 25 zawsze ktoś otwiera, więc dzwonią tylko do Ciebie, żebyś im otworzyła drzwi do budynku… I tak codziennie, po kilka osób.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

6. Skoro już jesteś w domu

I tak naprawdę nikt nie wie na czym polega Twoja praca (a co, może wiedzą?), to przecież możesz ugotować obiad, jakiś szybki (ziemniaki, kotlety, surówka i może jeszcze kompot, bo dzieci lubią), tak, aby był gotowy zanim wszyscy zaczną wołać o jedzenie.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

7. Siadasz do pracy

Może przy kuchennym stole, a tu przecież taki bajzel w kuchni. Tak się nie da pracować. Nie możesz na niego patrzeć. To najpierw posprzątasz trochę, żeby krajobraz nie wyglądał jak po przejściu huraganu. Poszłabyś jeszcze się wysikać, ale boisz się wejść do łazienki…

Brzmi znajomo?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×