Czego szukasz

Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Jeśli myślisz o własnym przedsięwzięciu. to może warto skorzystać z fachowego wsparcia. Zobacz kto może Ci pomóc w rozwoju i nie wahaj się poprosić o pomoc. Koniecznie przeczytaj!

  • Monika Sowińska - 29/06/2020
ręce kobiety na klawiaturze komputera, kolorowe próbniki

Najtrudniejszy pierwszy krok

Kiedy zaczynasz nowe przedsięwzięcie – własną firmę, fundację, stowarzyszenie, cykliczną, płatną imprezę, wystawienie swoich prac na platformy sprzedażowe – borykasz się z wieloma wątpliwościami, strachami, sabotującymi myślami. A może nawet osobami w Twoim otoczeniu, które mówią: „Ale wymyśliłaś!”, „Zastanów się, ty?! Z dzieckiem na ręku?” „A po co ci to?” „Daj sobie spokój!” Niby chcesz, niby wiesz, że możesz, niby „masz tę moc”, a jednak coś cię zatrzymuje. Nie ma w tym nic dziwnego.

Trudno w pojedynkę prowadzić dom, zajmować się dzieckiem, dbać o siebie, rozwijać się, planować przyszłość i jeszcze angażować w coś, co nie wiadomo jakie przyniesie skutki. A jeśli się nie uda? I jeśli nie dam rady? A co jeśli to jednak nie jest mój świat? Przecież nie wiem tego i tamtego. Kiedy się nauczę?

Przygotuj się

Przedsiębiorcza kobieto proponuję Ci wtedy zaparzyć sobie ulubiony napój, siąść wygodnie oddając dziecko w ramiona niani albo snu i pomyśleć, że nie jesteś sama, że są na świecie ludzie, którzy pomagają. Twój pomysł, determinacja, by stworzyć coś nowego są siłą napędową przedsięwzięcia. Każdy początek bywa trudny. Zaangażuj kogoś, kto będzie Cię w tym starcie wspierał. Kogoś kto uświadomi Ci czy strachy i wątpliwości są uzasadnione, na ile warto słuchać otoczenia, gdzie i kiedy znajdziesz potrzebną wiedzę, narzędzie, środowisko. Kto i jak wspiera przedsiębiorcze kobiety?

Przeczytaj także: W biznesie pomogły mi znane blogerki, a ja to kobiece wsparcie podam dalej

Formy wspierania przedsiębiorczości

Najprościej rozejrzeć się za fundacją promującą przedsiębiorczość. Fundacje zazwyczaj udzielają pomocy w ramach prowadzonych programów. Należy więc sprawdzić nie tylko program i zakres oferowanego wsparcia, ale także warunki przystąpienia. A także terminy zgłoszeń do konkretnego, wybranego programu. Warunkiem może być twój wiek, branża, nigdy nie rejestrowana działalność gospodarcza lub konieczność jej zarejestrowania w trakcie trwania programu, a nawet sposób jej prowadzenia (np. online lub na rynki zagraniczne). Sprawdzenie okresu trwania programu, liczba godzin w tygodniu pomogą ci zaplanować inne obowiązki na ten czas. Istnieją trzy najpopularniejsze formy wsparcia, często wszystkie są dostępne w ramach jednego programu: konsultacje z doradcą, szkolenia lub warsztaty i mentoring wymiennie z coachingiem.

Doradca

W trakcje godzinnej konsultacji z doradcą dowiesz się jaka forma prawna będzie najlepsza dla twojego projektu. A także jak ją zarejestrować, jak prowadzić księgowość, jak zawierać umowy, jak zadbać o własność intelektualną. Jest to rozmowa indywidualna, nastawiona na omówienie twojego, konkretnego przypadku. Osoba, która Ci jej udziela jest ekspertem w swojej dziedzinie, na bieżąco śledzi zmiany, sprawdza nowe rozwiązania, wie wszystko. A Ty zaoszczędzisz czas, który tracisz na przekopywanie się przez książki, portale branżowe i fora.

Szkolenia/Warsztaty

Na szkoleniach uczysz się konkretnych umiejętności w grupie; może to być tworzenie treści do social mediów, podstawy marketingu, prowadzenie ksiąg rachunkowych, zarządzanie czasem, budowanie biznesplanu itp. Szkolenia często przybierają formę warsztatów lub zawierają jakąś część przeznaczoną na przećwiczenie zdobytej wiedzy w praktyce. Wtedy masz szansę pod okiem eksperta sprawdzić jej zastosowanie do Twojego przypadku. Musisz jednak przygotować się na to, że nie zawsze może być czas i miejsce na omówienie wszystkiego co Cię interesuje lub przypadków szczególnych będzie na tyle dużo, że Twój nie zostanie omówiony. Na szkoleniu, podobnie jak u doradcy, zyskujesz konkretną wiedzę.

Przeczytaj też: Pracujące Mamy dla Odważnych Mam, czyli jak działa program mentoringowy?

Mentoring

W ramach mentoringu organizator przypisuje Ci mentora. Mentor to osoba, która ma doświadczenie i wiedzę niezbędną do prowadzenia przedsięwzięć podobnych do Twojego. Taka osoba zdobyła pożądaną przez Ciebie wiedzę w praktyce. Nauczyła się dzielić tą wiedzą i prowadzić Cię przez tzw. proces mentoringowy. Nie musi to być osoba starsza od ciebie, ważne, że ma czym dzielić się z tobą. Potrafi robić to, czego Ty potrzebujesz. Zawsze możesz sprawdzić doświadczenie mentora, by mieć pewność, że Ci pomoże. W ramach mentoringu spotykasz się (fizycznie, przez video komunikator lub telefonicznie) z mentorem indywidualnie raz na 1-3 tygodni na 1-2 godzin.

Na początku wspólnie ustalacie cel mentoringu, czyli co chcesz osiągnąć w ciągu kilku miesięcy pracy, bo tyle zwykle trwa proces. W trakcie tych spotkań mentor nie tylko dzieli się swoim doświadczeniem, ale też zadaje Ci mnóstwo bardzo trudnych pytań. Skłania do zastanowienia się nad kwestiami, które nie przyszły Ci do głowy, stawia przed Tobą wybory i motywuje do działania. W skutek czego po zakończeniu mentoringu zdziwisz się jak wiele nie tylko nauczyłaś się, ale też zrobiłaś.

Bardzo ważne w takiej relacji jest wzajemne zaufanie, partnerstwo i otwartość. Dlatego jeśli po wstępnej sesji nie czujesz się dobrze z wyznaczonym mentorem, możesz poprosić o zmianę. Wartościowy mentoring wydarzy się tylko wtedy, gdy będziesz czuć się swobodnie ze swoim mentorem. Kiedy zaufasz jego wiedzy i intencji pomocy. Czasem przyjmiesz krytykę lecz wykorzystasz ją dla ulepszenia swojego przedsięwzięcia i nie będziesz mieć problemu z przełożeniem spotkania z bardzo ważnego powodu, ważnego dla ciebie lub twojego mentora.

Przeczytaj także: Czy zakładanie firmy w czasie pandemii to dobry pomysł?

Coaching

Coaching ma wiele podobieństw z mentoringiem. To także jest proces trwający kilka miesięcy. To także są indywidualne spotkania, podczas których pracujesz nad swoim, określonym na początku celem. W tej relacji także zaufanie, partnerstwo i otwartość są gwarantami powodzenia. Coach w przeciwieństwie do mentora nie musi znać dziedziny, w której pragniesz osiągnąć swój cel. Ważne, by znał proces i narzędzia, sprawdź więc czy na pewno skończył szkołę coachingową. Bardzo dobrze, gdy należy do organizacji zrzeszających coachów.

W trakcie pracy coach nie będzie mówić ci co masz zrobić (jak doradca) i nie podzieli się wiedzą (jak trener lub mentor). Będzie za to zadawać mnóstwo pytań i pokazywać co widać z zewnątrz, spoza Twojej głowy. Dzięki temu znacznie szybciej niż w pojedynkę osiągniesz to, co zamierzasz. Będzie przy tym angażować wiele aspektów Twojej osobowości i Twojego życia. Wiedzę, cechy charakteru, doświadczenie, spojrzenie na świat, przekonania, marzenia, ludzie wokół Ciebie, Twoje wpływy, zasoby itd.

W trakcie sesji coach może zapraszać cię do zabaw, analiz, wyznań, które odbędą się tylko wtedy, gdy będziesz mieć chęć, odwagę, gotowość, przede wszystkim gdy wyrazisz na to zgodę. Dlatego tak ważne jest pierwsze spotkanie jako sprawdzenie jak pracuje konkretny coach. Jak będzie Ci z nim wtedy, gdy dotkniecie trudnych dla ciebie spraw. Czy łatwiej ci z nim pracować na metaforach, czy na faktach i liczbach. Oczywiście ostatecznie nie unikniesz konkretów ani zadań do wykonania między sesjami. Wbrew pozorom coaching opiera się na wskaźnikach, planowaniu, tworzeniu rozwiązań i konkretnych działaniach, które stopniowo przybliżają do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Cudownym skutkiem coachingu oprócz zrealizowanego zadania jest także fakt, że poznajesz samą siebie. Wiesz po co sięgać gdy spada Ci motywacja, czego unikać by szybciej docierać do mety. Albo kto może Ci pomóc, a kto będzie przeszkadzał, uczysz się także jak wyznaczać sobie cele i mierzyć efekty swoich działań. W świecie, gdzie liczy się marka osobista, coaching wydaje się właściwym wyborem na początku drogi każdej przedsiębiorczej osoby.

Przeczytaj także: Jak napisać biznesplan? I dlaczego powinnaś go mieć?

Na start

Przedsiębiorcza kobieto, masz do wyboru wiele pomocnych dłoni. Za jedne warto zapłacić, inne możesz uzyskać bezpłatnie lub za niewielką opłatą w ramach cyklicznych programów prowadzonych przez fundacje i stowarzyszenia, o ile spełniasz warunki. Rozejrzyj się, sięgnij po pomoc i nade wszystko – zacznij działać!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Jak skutecznie realizować założone cele?

Ile razy zaczynałaś realizować swój cel? Ile razy obiecałaś sobie, że tym razem doprowadzisz sprawy do końca? Jak często obiecujesz sobie, że tym razem będziesz skuteczna? Chcieć to jedno, a bycie skutecznym to coś innego!
  • Joanna Walkowiak - 22/11/2020
młoda kobieta siedzi i patrzy przed siebie przez lunetę zrobioną z papieru

Jak realizować założone cele?

Dobrze się mówi, jeszcze łatwiej czyta na temat bycia skutecznym podczas realizacji celów, a życie pokazuje, że to nie takie proste, prawda? Pokusy, wymówki, przyjemności małe i duże, rozpraszacze – wszystko to powoduje, że oddalasz się od zrealizowania założonego celu.

I tu Cię zaskoczę, ponieważ istnieje zależność między byciem w pełni zaangażowaną, a uleganiu pokusie „odpuszczenia”, czyli im bardziej jesteś zaangażowana, tym mniej działają na Ciebie wszelkiego rodzaju zachcianki! Ale dość o odpuszczaniu, gdyż nie to jest naszym celem!
Skupmy się na tym, jak postępować, aby być skuteczną w realizacji.

Zacznijmy od tego czy obrany cel jest dobrze sprecyzowany. Abyś mogła być skuteczna w realizacji, potrzebne jest jego określenie. To bardzo ważne z wielu powodów, gdyż jak być skuteczną jeśli coś jest zbyt lakoniczne?

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Czy dobrze wybrałam cel?

Aby być pewną, że cel był dobrze postawiony, odpowiedz na poniższe pytania:

  • Czy Twój cel jest konkretny? Co chcesz osiągnąć? Szczegółowo opisz rezultaty oraz planowany czas na jego realizację (np. za 4 miesiące tj. i tu data, będę znała 1000 nowych słówek z języka angielskiego, po to, aby….)
  • Czy jest do zmierzenia w liczbach? Podaj konkretne wartości, po których poznasz, że został osiągnięty (np. schudnę 7 kg w ciągu 90 dni, a nie – chcę schudnąć w najbliższym czasie)
  • Czy założony cel jest dla Ciebie ambitny i ekscytujący? (czy jest na tyle ważny i pociągający, że gdy pojawią się trudności i komplikacje to znajdziesz w sobie motywację do działania, czy na tyle ambitny, aby był wyzwaniem?)
  • Czy realne jest, że go osiągniesz za pomocą swoich możliwości, kompetencji oraz posiadanych zasobów? (schudnę 25 kg przy wadze 50 kg – to nie jest możliwe!)
  • Czy jest osadzony w czasie? (czyli od kiedy zaczynasz oraz jaki jest termin na zrealizowanie założeń). Z tak uszczegółowionym celem, Twoja skuteczność będzie zdecydowanie na wyższym poziomie.

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

A zatem co dalej?

„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli rozłożyć to na etapy” Henry Ford

  • Zastosuj metodę małych kroków, dzieląc Twój główny cel na etapy oraz dokładnie zaplanuj każdy z nich, pamiętając o terminach na realizację.
  • Sprawdź dokładnie, czy jest on spójny z rolami jakie pełnisz w życiu, czy jest zgodny z potrzebami Twojego otoczenia.
  • Pamiętaj, że kiedy wprowadzasz nowe działania do swojego życia, istnieje potrzeba zrezygnowania z innych, wykonywanych do tej pory. Jasnym jest, że coś jest kosztem czegoś.
  • Wyeliminuj rozpraszacze, np. media społecznościowe.
  • Poszukaj wsparcia u innych – fizycznego, emocjonalnego i być może finansowego. Może to być coach, trener, bliska osoba, doradca kredytowy, nauczyciel, mentor rozwoju.
  • Znajdź współtowarzyszy korzystając z grup lub osób, które przechodzą, bądź przeszły podobną drogę, realizując swój cel. Mogą to być grupy na Facebooku bądź Instagramie o tematyce bliskiej Tobie (zachęcam do zainspirowania się projektem, w którym jestem ambasadorką www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl gdzie poruszana jest tematyka z zakresu rozwoju osobistego, biznesu, aktywności fizycznej, finansów, zdrowia psychicznego oraz dobrego żywienia).
  • Wzmacniaj motywację do realizacji poprzez nagradzanie się po każdym zakończonym etapie.
  • Potraktuj swój cel jak kogoś bliskiego, kogo nie chcesz stracić, dbając o niego i troszcząc odpowiednio.
  • Umów się z samą sobą na to, że będziesz systematyczna i konsekwentna, budując tym samym zaufanie do siebie.
  • Korzystaj z kursów i szkoleń, po to, aby zdobywać umiejętności do realizacji swojego celu.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne wartości w życiu.
  • Nie czekaj na nowy rok, miesiąc czy tydzień – zacznij od zaraz.
  • Wyobraź sobie jakie przeszkody mogą Cię spotkać na drodze do realizacji, zaplanuj jak się zachowasz, po jakie zasoby sięgniesz, jakie działania podejmiesz, aby się nie poddać.
  • Samokontrola i szczerość ze samą sobą będzie nieodzowna.

Wiedz, że nawet jeśli na początku Twojej drogi, realizacja celu sprawia wrażenie trudnego, to jest to tylko wrażenie. Będąc w pełni zaangażowaną, ze wsparciem, ze świadomością swoich zasobów, z konkretnym planem działania, z doprecyzowanymi szczegółami oraz wewnętrzną motywacją, zrealizujesz go skutecznie.

Nagrodą oprócz osiągniętego celu, będzie ogromna satysfakcja, radość, zadowolenie oraz zwiększona pewność siebie.

Zachęcona? Zaczynasz od zaraz? Gotowa?
Trzymam mocno kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Walkowiak
Manager, certyfikowany trener gry coachingowej "Podróż bohatera"®, pasjonatka rozwoju osobistego, życia i morsowania, Wspiera kobiety w realizacji ich życiowych celów. Jest ambasadorką projektu "Przedsiębiorczość jest kobietą".

Jak znaleźć pracę po przebranżowieniu? Wyróżnić się z tłumu!

„Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć” - mówi Ola Gonta-Kacperska, która po urodzeniu drugiego dziecka, zdecydowała się zmienić branżę na IT. Obecnie pracuje na stanowisku Junior Salesforce Developer i wie, że decyzja o przebranżowieniu była strzałem w dziesiątkę! Serdecznie zapraszamy do lektury!
  • Klaudia Urban - 17/11/2020
Aleksandra Gonta-Kacperska

Olu, raz jeszcze dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Takie historie jak Twoja, są ogromną motywacją dla osób, które marzą o wejściu do branży IT, ale wciąż mierzą się z obawami i niepewnością. Powiedz, co dla Ciebie było największą motywacją? Jak przeszłaś od tej pierwszej myśli o zmianie, do konkretnego działania?

Pojawienie się dziecka uświadomiło mi, że nie do końca jestem zadowolona ze swojej pracy. To właśnie macierzyństwo popchnęło mnie do działania. 🙂

Kiedy sześć lat temu urodziła się moja córka, stwierdziłam, że chciałabym coś zmienić, spróbować nowej ścieżki kariery. Zaczęłam wtedy pisać książki dla dzieci i szukać nowych możliwości rozwoju. Były to pierwsze próby odkrycia tego, co mogłoby mnie zainteresować. Nie byłam wtedy jeszcze gotowa na radykalne zmiany i po urlopie macierzyńskim, wróciłam do swojej pracy jako nauczyciel języka angielskiego. Jednak poczucie tego, że potrzebuję zmiany branży, nie dawało mi spokoju.

Pomimo, że uwielbiam nauczanie, to specyfika tej pracy była dla mnie coraz trudniejsza do zaakceptowania. Trudności w kontakcie z rodzicami, brak stabilizacji i możliwości rozwoju kariery, a także olbrzymia frustracja związana z postrzeganiem nauczycieli wśród społeczeństwa, ostatecznie utwierdziły mnie w przekonaniu, że po kolejnym porodzie nie wrócę już do starej pracy.

Mój mąż, który pracuje w branży IT, podsunął mi pomysł na naukę programowania, która była coraz bardziej popularna. Ponad dwa lata temu urodził się mój syn. To właśnie wtedy zaczęłam robić swoje pierwsze zadania programistyczne i podjęłam decyzję: wchodzę w to!

kobieta z dziećmi

Jak zaplanowałaś swoje działania? Od początku wiedziałaś, co konkretnie powinnaś zrobić, aby osiągnąć założony cel? W końcu byłaś już wtedy mamą dwójki małych dzieci. Wydaje się, że organizacyjnie było to spore wyzwanie!

Na początku próbowałam samodzielnej nauki. Zaczęłam od aplikacji na telefonie, żeby poznać podstawy języka programowania. Później kupiłam kilka książek do nauki Javy, ale nie byłam w stanie zrozumieć coraz trudniejszych zagadnień. Dlatego znalazłam mentora, który na cotygodniowych zajęciach online, omawiał ze mną kolejne zagadnienia i dawał mnóstwo zadań praktycznych do wykonania. Nie zdecydowałam się na kurs czy bootcamp ze względu na to, że chciałam uczyć się na spokojnie, w tempie dopasowanym do mojego codziennego życia z dwójką małych dzieci.

W międzyczasie śledziłam rynek pracy, zapisywałam się na spotkania techniczne dla kobiet i dołączyłam do wielu grup na Facebooku, dzięki którym od początku wiedziałam, że znalezienie pracy nie będzie łatwe.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

W końcu nastąpił moment, kiedy zdecydowałaś się wysłać pierwsze CV. Opowiedz, jak przebiegał Twój proces poszukiwania pracy?

Zaczęłam wysyłać CV wiedząc, że nie jestem jeszcze w pełni gotowa. Chciałam potrenować rozmowy rekrutacyjne i rozeznać się w wymaganiach pracodawców. Aplikowałam na stanowisko Junior Java Developer, ale konkurencja i wymagania były tak olbrzymie, że nie dostałam nawet szansy na przejście przez pierwszy etap rekrutacji.

Postanowiłam poszukać innych możliwości i doszkolić się, aby wyróżnić się z tłumu konkurencji. Udało mi się dostać do programu Geek Girls Carrot Academy, gdzie mogłam podejrzeć świat IT i zdobyć cenne umiejętności. Przy okazji rozmów z jednym z prowadzących, natknęłam się na platformę Salesforce, w której programuje się w języku Apex bazującym na Javie. Odkryłam, że jest to dla mnie ciekawa opcja, a konkurencja osób początkujących jest znacznie mniejsza.

Postanowiłam zatem aplikować na stanowisko Junior Salesforce Developer, które nie jest tak popularne. Na trzy wysłane aplikacje miałam trzy rozmowy, a potem dwie oferty. 🙂 Znalazłam pracę szybciej niż planowałam i to wtedy, gdy w Polsce rozpoczęła się pandemia.

Kursy

Jak wyglądały początki Twojej pracy w nowym zawodzie? Od razu poczułaś, że jesteś na odpowiednim miejscu czy musiałaś zmagać się z kryzysem początkującego?

Trafiłam do wspaniałej firmy i to z pewnością ułatwiło mi przystosowanie się do nowego zawodu. Początkowe miesiące mogłam poświęcić na naukę i pracę z doświadczonym programistą. Mogłam powoli wdrożyć się w nowe obowiązki i coraz bardziej samodzielnie wykonywać powierzone mi zadania. Oczywiście, byłam trochę zestresowana, bo zależało mi na tym, aby jak najlepiej sprawdzić się w nowej roli, ale nigdy nie był to tak duży stres, jaki towarzyszył mi w pracy nauczyciela. Od początku czułam, że dokonałam dobrego wyboru i ani przez chwilę nie żałowałam decyzji o przebranżowieniu.

Przeczytaj także: Zmiana zawodu po 30-tce? Nie daj sobie wmówić, że jest za późno

Dziękuję serdecznie za tę rozmowę! Czy jest coś, co chciałabyś na koniec powiedzieć wszystkim tym, którzy są dopiero na początku drogi do realizacji swoich marzeń o pracy w IT?

Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć.

Dajcie sobie czas na naukę, która musi być przecież godzona z życiem rodzinnym i wieloma innymi obowiązkami. Szukajcie nowych możliwości rozwoju i skoncentrujcie się na obranym celu. Powodzenia!

Przeczytaj także: Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Zdjęcia: prywatne archiwum

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×