Czego szukasz

Idealny kalendarz dla całej rodziny, czyli MaMy Kalendarz w nowej odsłonie

Kiedy pytam koleżanek z Mamo Pracuj, co pomaga im zapanować nad domową logistyką, obie jednym głosem odpowiadają „MaMy Kalendarz”. Jasne, że nie TYLKO kalendarz, ale same się śmieją, że już nie wyobrażają sobie życia bez niego… O tym jak kalendarz może pomagać w życiu rozmawiam z Anią Melkumian-Tomaszewską, współtwórczynią tego genialnego narzędzia do zarządzania domem. Najnowsza edycja już w sprzedaży!

Przyznam się, że nie miałam jeszcze okazji korzystać z Waszego MaMy Kalendarza, ale słyszałam same pozytywne opinie. Czym Wasz kalendarz różni się od innych?

Jak miło! Rodziny, które już korzystają z rodzinnego kalendarza piszą do nas, że MaMy Kalendarz jest u nich już niezastąpiony, a to z tego powodu, że usprawnił codzienną rodzinną logistykę i przepływ informacji o tym co się dzieje u każdego z domowników.

Zaprojektowałyśmy kalendarz w układzie tygodniowym, co na wstępie dało dużo przestrzeni na notatki. To z pewnością wyróżnia MaMy Kalendarz. Pomyślałyśmy też o gadżetach, których już nie trzeba ciągle szukać w szufladach czy w torebkach, bo wszystko ma się w jednym miejscu: pisak, listy zakupów, plan lekcji czy zajęć przedszkolnych, kieszonkę na rachunki, czy zaproszenia i oczywiście naklejki przypominające.

A jak powstał pomysł na właśnie taki kalendarz?

Pomysł powstał wtedy, gdy Agnieszka (Trawczyńska, współtwórczyni kalendarza – przyp. red.) mając już trójkę dzieci potrzebowała kalendarza, który pomieściłby plany całej rodziny. Na rynku nie znalazła takiego, który spełniałby jej oczekiwania, więc zwróciła się do mnie z pomysłem stworzenia takiego rodzinnego kalendarza.

To było pięć lat temu, kiedy wielu z naszych przyjaciół, znajomych, a nawet sąsiadów wypełniało ankiety, podpowiadało co by się w takim kalendarzu przydało, testowało nasze prototypy i dzieliło się uwagami. Większość ich potrzeb udało nam się zaspokoić w MaMy Kalendarzu. Tak to się zaczęło.

Pięć lat! Gratulacje! Aniu, to opowiedz o samym kalendarzu, bo wiem, że jest dostępny w trzech wersjach: Basic, Standard i Premium. Czym różnią się od siebie te kalendarze?

Podstawą wszystkich wersji jest kalendarium z listami zakupów i kieszonką. Zestaw Standard dodatkowo posiada przymocowany pisak, nakładkę na zaznaczanie na niej powtarzających się zajęć, naklejki na plan lekcji i naklejki przypominające. Wersja ta sprawdza się wtedy, gdy dzieci zaczynają uczęszczać do przedszkola lub szkoły.

Najbardziej rozbudowaną wersją jest Premium. Zawiera ona to co ma Standard, a dodatkowo jest tam jeszcze jedna nakładka i 2 arkusze pozytywnych naklejek. Różne są rodziny i różne mają potrzeby. Ten podział na wersje powstał właśnie z myślą o tym.

Koleżanka z redakcji używa Waszego Mam Planner’a – też jest piękny!

A tak, Mam Planner powstał jako uzupełnienie MaMy Kalendarza, taka wersja osobista do torebki. Same potrzebowałyśmy takiej wersji kalendarza, którą możemy zabrać ze sobą wychodząc z domu.

Wiem, że co roku zmieniacie coś w kalendarzu, czy w najnowszej edycji MaMy Kalendarza czekają na użytkownika kalendarza jakieś zmiany bądź niespodzianki?

Jak co roku zmienia się okładka i kolorystyka. W tym roku mamy znowu dostępne cztery wersje kolorystyczne. Kolejną zmienną są inspiracje. Na prośbę rodzin korzystających z MaMy Kalendarza powróciłyśmy do inspiracji na wspólne spędzanie czasu, a że lubimy współpracować z kreatywnymi mamami, to i tym razem inspiracje przygotowała właśnie taka mama… Ania Chojnacka, autorka bloga domologiastosowana.pl.

Skąd czerpiecie pomysły na kolejne wersje kalendarza, co Was inspiruje?

Pomysły na okładki i kolory pojawiają się w przeróżnych okolicznościach. Czasami inspirują nas podróże, książki, trendy w modzie, a czasami dywany, krawaty i… tatuaże. 😉

Dziękuję Aniu za rozmowę, no to zapraszamy Czytelniczki na zakupy do Waszego sklepu.

A jeśli chcecie wygrać swój wymarzony MaMy Kalendarz w konkursie to zapraszamy na nasz profil na FB >>

Rozmawiałam z Anną Melkumian-Tomaszewską, która wraz z Agnieszką Trawczyńską stworzyła i rozwija MaMy Kalendarz.

***

Chcesz zobaczyć jak zmieniał się kalendarz, albo jak zmieniały się Agnieszka i Ania? Sprawdź. Znamy się już 5 lat i tyle samo korzystamy z MaMy Kalendarza!

Zdjęcia i grafiki: własność MaMy Kalendarz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×