Czego szukasz

MaMy Kalendarz. Jakie były początki?

To, że każda mama jest mistrzynią planowania, organizowania, ogarniania tysiąca wątków w jednym czasie, to całkiem oczywiste, ale dlaczego miałaby być z tym wszystkim sama? Jak zachęcić całą rodzinę do planowania, do dzielenia się obowiązkami, do pamiętania o różnych BARDZO ważnych sprawach? Dwie mamy wzięły sprawy w swoje ręce i przygotowały idealne narzędzie do rodzinnego planowania! Tak powstał MaMy Kalendarz!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 24/10/2012
MaMy Kalendarz wersja 2012

Cały tydzień przed nami!

MaMy Kalendarz ma układ tygodniowy, zaprojektowany tak, aby pomóc organizować życie rodzinne. Każdy domownik ma swoją rubrykę, w której można zapisywać wszystkie ważne, mniej ważne, przyjemne i mniej przyjemne czynności, jakie go czekają każdego dnia! Jest także miejsce na nagrody-naklejki, o wadze których nie trzeba przekonywać rodziców każdego przedszkolaka ;-).

W naszym domu, niedzielny wieczór to czas, kiedy planujemy, kto zaprowadza, a kto odprowadza dzieci do przedszkola, kto z kim i kiedy idzie do lekarza. Kiedy są moje, a kiedy męża, spotkania i gimnastyki naszych dzieci. Czy też kiedy mamy czas dla siebie tylko we dwoje. Jakiś czas temu do planowania posługiwaliśmy się kalendarzem Google, ale o ile przyjemniej usiąść nad kalendarzem z pisakiem w ręku! Patrząc na cały tydzień, szukamy także sposobów miłego wspólnego spędzania wolnego czasu.

Poważna zabawa z naklejkami?

Wspólne planowanie z naklejaniem będzie z pewnością wielką frajdą dla wszystkich domowników, szczególnie tych najmłodszych. Przeźroczysta nakładka na kalendarz pozwala planować i ustalać wydarzenia, które odbywają się regularnie. Ot, prosty i genialny pomysł.

Nasze dzieci są jeszcze na tyle małe, że dni tygodnia rozumieją tylko z nazwy, ale takie planowanie pozwala im lepiej zrozumieć, kiedy jest początek tygodnia i jak blisko do weekendu. Że tańcząca dziewczynka to gimnastyka, a samolot to delegacja taty… a może i wspólne wakacje ;-).

Podział obowiązków, czyli nieskończona lista spraw do załatwienia

Każda strona kalendarza kończy się perforowaną (czytaj do oderwania) listą zakupową. Zatem planując każdy tydzień, od razu można zapisywać co jest do kupienia i co najważniejsze w planowaniu, KTO ma to zrobić. Listę można sobie po prostu oderwać i pójść z nią do sklepu.

W naszej rodzinie zakupy jakoś inaczej się odbywają (sama nie wiem jak…), w każdym bądź razie, w tej części na zakupy planujemy sprawy do załatwienia: zamówić bilety do kina na niedzielny seans dla dzieci, zanieść pranie do magla czy kupić prezent dla Babci na urodziny. Ponieważ każdy ma swój kawałek do oderwania i swoją listę, trudniej o tym zapomnieć.

Piękny, prosty i elegancki…

MaMy Kalendarz jest taki, jaki powinien być rodzinny kalendarz! Zaplanowany idealnie i wykonany z wielką starannością o każdy szczegół. Grafika przyjemna dla oka sprawia, że spokojnie można zawiesić go na ścianie w salonie, przedpokoju, kuchni czy gabinecie (jeśli ktoś ma ;-)).

Czego kalendarz nie zawiera? Zbędnych elementów!

Każdy zestaw MaMy Kalendarza to:

  • kalendarz ścienny, 53 strony
  • odrywana lista zakupów lub spraw do załatwienia
  • przeźroczysta nakładka z naklejkami na imiona członków rodziny
  • arkusz ponad 500 naklejek (w tym naklejki motywacyjne oraz naklejki symbolizujące różne aktywności rodzinne/przypominajki)
  • 4 naklejki na plan lekcji, do przyklejenia na nakładkę
  • cienkopis przymocowany do kalendarza, dzięki czemu zawsze będzie pod ręką
  • praktyczna kieszonka na naklejki, rachunki, listy czy wszystkie inne ważne papierki!

Dodatkowo ze strony www.mamykalendarz.pl możemy pobrać dodatkowe karty do wykorzystania w trakcie całego tygodnia oraz zamówić same zestawy naklejek, gdy nam ich zabraknie.

Czegoś ci brakuje? Masz pomysł na dodatek do kalendarza?
Autorki czekają na Twoje opinie i sugestie!

kalendarz rodzinny
Testowała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska wraz z rodziną 😉

Zdjęcia: Z archiwum Kalendarz MaMy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jedna odpowiedź do “MaMy Kalendarz. Jakie były początki?”

  1. […] Mamo Pracuj znalazłam całkiem fajny opis MaMy kalendarza, więc zainteresowanym polecam tekst  http://mamopracuj.pl/mamy-kalendarz. Myślę, że kalendarz rodzinny to jest bardzo fajna opcja jeśli ktoś ma starsze dzieci, które […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdzony przepis na domowy chleb na zakwasie

Czytujesz czasem blogi kulinarne? Po takiej lekturze napada Cię mania eko pomieszana z chęcią wypieku czegoś domowego? Pada na chleb domowej roboty. Problem w tym, że zakwas Ci pleśnieje, kompletnie nie wykazuje właściwości zawartych w przepisie lub (o zgrozo!) zupełnie zapomniałaś dodać kolejnych łyżek mąki do zakwasu o konkretnej porze. A jeśli już radośnie przejdziesz ten etap, to Twój chleb nie rośnie. A jak wyrośnie to po upieczeniu przypomina kamień. Mamy coś dla zniechęconych...
  • Marta Młodawska - 18/01/2018
domowy chleb

Mamy coś dla zniechęconych…

…tych, które już się poddały, ale ich marzenie wciąż gdzieś się tli. I tych, które marzą, ale nie mają odwagi spróbować. Przepis na zakwas i chleb. Testowany na milion sposobów. Niekoniecznie byłyby to sposoby godne aprobaty mistrzów kulinarnych.

Najważniejsze, że osiągniemy efekt końcowy – pyszny i pachnący w całym domu bochenek domowego chleba.

Przepis na domowy chleb domowego na zakwasie

Zakwas

Składniki:

  • półtoralitrowy słoik lub wielka miska
  • 500 ml przegotowanej i ostudzonej wody
  • 300 gram mąki żytniej
  • skórka razowego chleba (bez – też wychodzi)

Sposób wykonania:

  1. Mąkę zalewamy wodą, dodajemy skórkę i mieszamy.
  2. Odstawiamy na 3-4 dni w ciepłe miejsce (w moim przypadku to sąsiedztwo kaloryfera).
    Uwaga: słoika nie domykamy lub przykrywamy go ściereczką. W okresie grzewczym mój zakwas jest gotowy w 2,5 dnia (ze skórką), po 4 dniach gotowy jest ten bez dodatku skórki. [Zakwas nadaje się też do gotowania żurku na Wielkanoc.]. Rada: pod słoik podstaw talerzyk lub miskę – zakwas lubi kipieć.

chleb-przed-wypiekem-przepis

Chleb

Składniki:

  • 750 gram mąk różnego rodzaju (najlepiej około 500 gram mąki pszennej – zwykłej lub razowej i około 250 gram mąki żytniej). Często zmieniam te proporcje pilnując, by mąki pszennej było około 400 gram, a żytniej 150 gram, resztę uzupełniam mąką owsianą, gryczaną lub/i orkiszową
  • zakwas
  • 250 ml ciepłego mleka
  • łyżeczka cukru (obojętne jaki) lub miodu
  • łyżeczka soli lub dwie (według upodobań)
  • pestki dyni lub słonecznika/ płatki orkiszowe/ otręby wszelkiego rodzaju– około dwóch łyżek
  • przyprawy do wyboru: czarnuszka i/ lub kminek, cząber, wszelkie zioła, jakie wpadną Wam do głowy
  • silikonowa forma do pieczenia (w innych też wychodzi)

Sposób wykonania:

  1. Mąki, ciepłe mleko, ziarna, zakwas i przyprawy zagnieść na ciasto. To nic, że mocno klei się Wam do palców. Zawsze, jak mi się nie klei, to potem mam chlebowy beton.
  2. Przekładamy je do formy, wyrównujemy (możemy udekorować ziarnami) i odstawiamy przykryte ścierką w ciepłe miejsce na około 2,5 – 3 godziny.
  3. Wkładamy do nagrzanego do 250 stopni piekarnika (drugi poziom od dołu) i pieczemy (z termoobiegiem) około 15-20 minut (byle chleb nie spalił się z wierzchu), zmniejszamy temperaturę do 100 stopni i pieczemy dalej przez około 60-80 minut. Jeśli w pierwszym etapie pieczenia skórka zacznie się przypalać już po 15 minutach, zmniejszcie temperaturę i pieczcie w niższej temperaturze o tych 5-10 minut dłużej niż pisałam powyżej.
  4. Smacznego!

chleb-po-wypieku-przepis

Oryginalny przepis pochodził z jednego z prasowych dodatków świątecznych – został przeze mnie zmodyfikowany.

Zdjęcie tytułowe: Barnimages.com

Zdjęcia w treści: własność autorki i testerki przepisu 😉

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Młodawska
Książki są dla niej jak oddychanie. Z księgarni nigdy nie wychodzi z pustymi rękami. Zaraziła pasją do książek swoje małe dziecko. Bloguje, oczywiście o książkach! Wciąż szuka pomysłu na swoją drogę zawodową i snuje plany o własnej firmie.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak komunikować swoje potrzeby w domu i w pracy?

O tym jak ważna jest umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania uczuć, bez krzywdzenia drugiej strony pewnie czytałaś już wiele razy. Wiele razy też, domyślam się, nie wyszło tak jak planowałaś i cała rozmowa wzięła w łeb. A gdybyś tak dostała kilka prostych wskazówek, po prostu parę zdań odczarowujących to modne ostatnio słowo: asertywność? Spróbujesz, może tym razem Ci się uda?
  • Kasia Krupa & Agata Szydłowska  - 17/01/2018

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim był dla nas trudnym doświadczeniem. Zarówno organizacyjnie, logistycznie, jak i emocjonalnie. Tyle rzeczy trzeba było na nowo zorganizować – kto odbierze dziecko z przedszkola, kto zrobi zakupy, ugotuje obiad, ogarnie dom.

Emocji też było sporo – zaczynając od dumy, że znów jesteśmy doceniane i uważnie słuchane przez współpracowników, a nasza wiedza się liczy, poprzez poczucie winy, że za mało czasu poświęcamy dzieciom i reintegracji z zespołem w pracy, aż do niepewności we własne kompetencje i umiejętności.

Pojawiały się też urażone ambicje, kiedy patrzyłyśmy na koleżanki z pracy, które prześcignęły nas w swoim rozwoju zawodowym.

Konflikty po powrocie do pracy

Był jeszcze jeden ważny powód, który utrudniał ten czas: konflikty. Bycie w domu z dzieckiem było wygodne dla wszystkich. Maluszek był szczęśliwy, mąż wracał do domu na ciepłą kolację i nie musiał martwić się o logistykę wyjazdów służbowych czy choroby dziecka.

My nie miałyśmy nad sobą szefa i zadań do zrealizowania “na wczoraj”. Powrót do pracy nieuchronnie zaburza status quo, doprowadzając do pojawienia się konfliktów – zarówno w domu, jak i w pracy.

Nagle ważna staje się umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania swoich uczuć w sposób konstruktywny, tak, aby nie doprowadzić do zepsucia relacji w domu lub w pracy.

Jak to efektywnie zrobić? Oto prosty model składający się z 3 elementów, który bardzo ułatwił nam życie i który mamy nadzieję pomoże i Tobie.

Po pierwsze: Fakty

Budując konstruktywną, asertywną wypowiedź do drugiej osoby przede wszystkim skup się na faktach. Opisz sytuację z własnego punktu widzenia. Staraj się być obiektywna, opisując tylko to, co naprawdę się zdarzyło, bez ocen, oskarżania, przypisywania intencji.

Przykład z życia zawodowego.

Wyobraź sobie, że wróciłaś do pracy na część etatu i Twój dzień kończy się o 15. Tymczasem już kolejny raz Twój współpracownik ustawia ważne spotkanie po 15, uniemożliwiając Ci uczestnictwo. Jesteś wściekła, ale chciałabyś zareagować profesjonalnie.

Oto jak możesz zacząć, skupiając się na nazwaniu faktów:

“Marek, zauważyłam, że po raz 3 w tym miesiącu zaplanowałeś ważne spotkanie naszego zespołu po moich godzinach pracy.”

Uwaga! Używając tonu oskarżenia łatwo mogłybyśmy zamienić to zdanie w atak: “Marek, jak zwykle nie wziąłeś pod uwagę mojego czasu pracy przy ustalaniu spotkania”.

Wyrażenie “jak zwykle”, “znowu”, “ciągle” itd. plus oskarżenie: “nie wziąłeś pod uwagę”, to gwarancja, że druga osoba odbierze nasze słowa jako atak i zamiast słuchać, zacznie się bronić.

Precyzyjne nazwanie faktów (3 raz w tym miesiącu) nie pozostawia pola do dyskusji i nie ocenia drugiej strony.

Po drugie: Nazwij swoje uczucia

W kolejnym kroku zachęcamy Was do powiedzenia o swoich uczuciach i ewentualnie konsekwencjach, jakie określone zachowanie spowodowało dla Was.

Kontynuując poprzedni przykład mogłybyście powiedzieć:

“Jest mi przykro (uczucie), że nie będę mogła wziąć udziału w dyskusji o projekcie, nad którym intensywnie pracuje od 3 miesięcy. Dodatkowo martwi mnie, że nie będę miała szansy przedstawić wyników mojej analizy zespołowi projektowemu, co może przyczynić się do podjęcia niewłaściwych decyzji (konsekwencja)”.

Po trzecie: Nazwij swoje oczekiwanie lub potrzebę

Aby zakończyć swoją wypowiedź w sposób konstruktywny, zasugeruj rozwiązanie zaistniałej sytuacji, nazywając to, czego potrzebujesz lub czego oczekujesz od drugiej osoby.

Ważne, aby Twoja prośba była realna i możliwa do spełnienia. Jak moglibyśmy zakończyć nasz przykład?

“Chciałabym, abyś w miarę możliwości zmienił godzinę spotkania na 14 i utrzymał ją w przyszłości. Jeśli tym razem nie jest to już możliwe, chciałabym, abyś zaprezentował wyniki mojej analizy zespołowi w moim imieniu oraz zreferował mi dokładnie przebieg spotkania i podjęte decyzje, abym mogła się do nich ustosunkować, przesyłając mailową komunikację do zespołu”.

Trudne? Okazuje się, że trochę praktyki szybko utrwali w nas nawyk konstruktywnego sposobu komunikowania się, ułatwiając tym samym osiągnięcie tego, czego potrzebujemy.

Więcej przykładów

Na koniec jeszcze 2 przykłady – jeden z życia prywatnego i jeden, obrazujący jak opisany model ten można wykorzystać do zbudowania asertywnej wypowiedzi.

Przykład z życia prywatnego:

(Fakty) W ostatnim miesiącu każdego dnia od poniedziałku do piątku, jak tylko położyliśmy dzieci spać, otwierałeś komputer i siedziałeś przed ekranem do 23, kiedy ja już kładłam się spać.

(Uczucia) Smuci mnie fakt, że nie mogę z Tobą porozmawiać i spędzić wspólnie czasu wieczorem.

(Potrzeby) Chciałabym spędzać z Tobą więcej czasu, bo potrzebuje się wygadać i odpocząć w Twoim towarzystwie. Dodaje mi to energii i sprawia, że moje uczucia do Ciebie są nadal silne. Czy możemy zaplanować 2 wieczory w przyszłym tygodniu tylko dla nas – z wyłączonym komputerem i komórką?

Przykłady asertywnych wypowiedzi:

Prośba od współpracownika: Czy możesz pomóc mi z moją prezentacją?

Odpowiedź:

(Fakty) Widzę, że ta prezentacja jest dla Ciebie bardzo ważna. Chciałabym Ci dzisiaj pomóc, ale niestety jestem zajęta pracą nad ważnymi priorytetami.

(Uczucia) Nie czuję się komfortowo odmawiając, ale jeśli nie dokończę tego, co sobie na dzisiaj zaplanowałam, nie będę mogła na czas odebrać synka z przedszkola.

(Prośba) Czy moglibyśmy spotkać się jutro z samego rana o 8.30? Będę mieć 30 min, aby Ci pomóc.

Prośba od szefa: W wyniku zmiany w moim planie spotkań, będę potrzebował raportu na temat satysfakcji klienta szybciej, tzn. na dziś zamiast na czwartek.

Odpowiedź:

(Fakty) Rozumiem, że przygotowanie tego raportu na dziś jest dla Ciebie bardzo ważne i chciałabym Ci pomóc.

(Uczucia) Zaplanowałam na dziś zrobienie innych 3 bardzo ważnych zadania, które mi zleciłeś ostatnio i boję się, że nie wyrobię się ze wszystkimi zadaniami na czas.

(Prośba) Doradź mi proszę, które zadanie z tych 3 mogę opóźnić w wykonaniu, aby móc przygotować raport na dziś.

Twoja kolej

A teraz Wasza kolej. Pomyślcie o sytuacji w pracy lub w domu, która budzi w Was silne emocje. Zbudujcie wypowiedź do drugiej osoby, używając modelu:

FAKTY,
UCZUCIA / KONSEKWENCJE,
PROŚBY / POTRZEBY.

Trzymamy kciuki!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Krupa & Agata Szydłowska 
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail