ZAINSPIRUJ SIĘ
Podwójny etat dla mózgu. Mamy z ADHD w pracy
- Aleksandra Biszczad
- 14 października 2026
- 13 MIN. CZYTANIA

Jest 7:42. Kanapki gotowe, ale bidon został na blacie. Mail do klienta miał wyjść wczoraj, ale w międzyczasie pojawiło się inne zadanie i pozostał zapomniany w wersjach roboczych. W głowie jednocześnie: posprzątać łazienkę, zebranie o 9:00, wywiadówka, termin u dentysty, który trzeba znowu przenieść i pytanie, które wraca od lat: dlaczego inne kobiety to ogarniają, a ja nie?
Dla wielu pracujących matek z ADHD to nie jest jedynie gorszy poranek. To codzienność, często przeżywana w samotności, w poczuciu winy i bez nazwy na to, co się dzieje. Ten tekst jest o nich: o kobietach, które latami działały na najwyższych obrotach, aż macierzyństwo pokazało, ile ich to kosztowało. I o tym, że z wiedzą, wsparciem i odrobiną elastyczności ze strony pracodawców może być naprawdę inaczej.
Niewidzialne ADHD u kobiet. Co mówią liczby?
ADHD dotyczy od 2 do 6% dorosłej populacji świata. Tak szacują badacze przywoływani w przeglądzie systematycznym dotyczącym dorosłych kobiet (Attoe i Climie, 2023). W szkolnych ławkach diagnozuje się je jednak głównie u chłopców: w dzieciństwie proporcja wynosi około trzech chłopców na jedną dziewczynkę. W dorosłości zbliża się do 1:1. To nie znaczy, że dziewczynki „zarażają się” ADHD po osiemnastce. Przez lata nikt go u nich nie zauważył. Badaczki z australijskiego Monash University, które jako pierwsze prześledziły objawy ADHD u kobiet przez całe życie, mówią wprost o możliwym systemowym niedodiagnozowaniu kobiet, a nie o „męskiej naturze” ADHD (Monash University, 2026).
Dlaczego tak się dzieje? Kryteria diagnostyczne tworzono na podstawie obserwacji ruchliwych chłopców. Dziewczynki częściej mają nadpobudliwość wewnętrzną: gonitwę myśli, burzę emocji, odpływanie w marzenia. Do tego od małego słyszą, że mają być grzeczne i nie sprawiać kłopotów. Więc się starają. Naprawdę bardzo, ale jak śpiewa Vito Bambino w piosence dedykowanej dzieciom neuroatypowym: „Pomimo najlepszych chęci” często po prostu nie wychodzi, a to wpływa na poczucie niezrozumienia i osamotnienia w systemie już od najmłodszych lat.
Cena jest wysoka. Kobiety z ADHD często trafiają do specjalistów najpierw z lękiem, depresją czy wypaleniem i latami są leczone na to, co jest skutkiem, a nie przyczyną (przegląd literatury, Quality in Sport). Badania pokazują też, że kobiety diagnozowane dopiero w dorosłości są bardziej narażone na niskie poczucie własnej wartości (Journal of Attention Disorders, 2023).
„To przecież o mnie”. Diagnoza, która przychodzi przez dziecko
Gabinet psychologa. Specjalistka czyta listę trudności syna albo córki: gubi rzeczy, odpływa, zaczyna dziesięć rzeczy naraz, wybucha emocjami, a potem bardzo tego żałuje. Matka kiwa głową i nagle czuje, że słyszy własny życiorys. To jeden z najczęstszych scenariuszy, od których zaczyna się droga dorosłych kobiet do diagnozy. Nie przypadkiem. ADHD jest silnie dziedziczne, przegląd badań bliźniąt wskazuje, że jego odziedziczalność wynosi średnio około 74% (Faraone i Larsson, Molecular Psychiatry, 2019).
Norweska badaczka Berit Skretting Solberg przeanalizowała rejestry medyczne rodziców i dzieci od lat 60. XX wieku. Gdy ADHD miała matka, ryzyko diagnozy u córki było dziesięć razy wyższe niż wtedy, gdy nie miał go żaden z rodziców. Jedna z hipotez badaczki brzmi: matki zgłaszają się na diagnozę po tym, jak zdiagnozowano ich córki, bo rozpoznają w nich siebie (Uniwersytet w Bergen).
Ten moment bywa jednocześnie ulgą i żałobą. Ulgą, bo wreszcie wiadomo, że to nie lenistwo ani „brak charakteru”. Żałobą za latami, w których można było dostać wsparcie, a zamiast niego były wstyd i samokrytyka. I czymś jeszcze: nadzieją, że własne dziecko nie będzie musiało przejść tej samej drogi.
Edyta opisuje te sprzeczne uczucia tak:
Diagnoza najpierw bardzo mnie zdołowała, ponieważ czułam, że zmarnowałam wiele lat w niewiedzy, a z drugiej strony wiedziałam, że mogę stworzyć swojemu dziecku jak najlepsze środowisko do rozwoju, bo doskonale wiem, z czym się zmaga.
Kiedy maska pęka. Macierzyństwo jako test, którego nie da się „przeczekać”
Zanim pojawi się dziecko, wiele kobiet z niezdiagnozowanym ADHD funkcjonuje dzięki misternie zbudowanym systemom. Wychodzą z domu godzinę wcześniej, bo wiedzą, że inaczej się spóźnią. Sprawdzają maila trzy razy. Nadrabiają w nocy. To maskowanie: nieustanne kompensowanie trudności, które z zewnątrz wygląda na perfekcjonizm, a od środka kosztuje ogromnie dużo energii.
Jowita zna ten mechanizm z własnego życia:
Nie byłam specjalnie ruchliwa ani energiczna. Wprost przeciwnie. Nieustannie jednak zwracano mi uwagę w szkole, że zamyślam się i moja uwaga odpływa. Było mi trudno utrzymać porządek, czego naprawdę się wstydziłam. Miałam niską samoocenę, ale nauczyłam się jakoś funkcjonować w dorosłości. Wszystko posypało się jednak po urodzeniu dziecka. Ilość obowiązków kompletnie mnie przerosła. Trudno mi było ogarniać i dom, i pracę, a stworzyłam sobie ogromną presję. Rozkojarzenie stało się coraz bardziej odczuwalne, choć próbowałam to maskować. Teraz wiem, że wiele z tego wynikało z ADHD, o którym nie miałam pojęcia.
Macierzyństwo zabiera dokładnie te zasoby, na których ten system stoi: sen, przewidywalność, czas tylko dla siebie i możliwość nadrabiania. Do tego dochodzi biologia. Spadek estrogenu po porodzie wpływa na układ dopaminergiczny, a wiele kobiet opisuje w tym czasie wyraźne nasilenie objawów ADHD (ADDitude).
Najmocniej pokazuje to duńskie badanie opublikowane w Journal of Attention Disorders. Naukowcy prześledzili losy 363 904 matek, które w latach 2010–2018 urodziły łącznie 524 936 dzieci (PsyPost). Wyniki:
- w ciąży nowych diagnoz ADHD było o około 72% mniej niż przed nią,
- wskaźnik pozostawał niski – badacze przypuszczają, że zmęczenie młodej mamy uchodzi wtedy za „normalne”,
- między 2. a 5. rokiem życia dziecka liczba nowych diagnoz była o 24% wyższa niż przed ciążą,
- 53,9% matek zdiagnozowanych po porodzie wcześniej było leczonych z powodu depresji, lęku lub uzależnień.
Ta ostatnia liczba mówi bardzo dużo. Kobiety zgłaszają się po pomoc, bo czują się przytłoczone i „nie dają rady”. Dostają wsparcie na objawy, ale źródło długo pozostaje niewidoczne. Maska nie pęka więc od razu. Kruszy się powoli, aż pewnego dnia nie da się już udawać, że wszystko jest pod kontrolą.
Dwa etaty, jeden mózg. Wyzwania w miejscu pracy
W izraelskim badaniu jakościowym kobiety z ADHD pracujące zawodowo opisywały swoje miejsce pracy najczęściej jako chaotyczne, przytłaczające i trudne do odczytania. Jednocześnie praca była dla nich ważną częścią tożsamości, a nie tylko źródłem dochodu (Schreuer i Dorot, Work). To ważne: te kobiety nie chcą „odpuścić”. Chcą pracować w warunkach, w których mogą pokazać, co potrafią.
U matek z ADHD praca zawodowa nakłada się na drugi, niewidzialny etat. Najczęściej powtarzają się takie wyzwania:
- Zarządzanie czasem i terminami. Ślepota czasowa i odkładanie nudnych zadań nie znikają, a margines na nadrabianie wieczorami właśnie się skończył.
- Ciągłe przerywanie. Open space, powiadomienia, telefon ze szkoły w środku spotkania. Każdy powrót do zadania kosztuje mózg z ADHD więcej energii.
- Długie, monotonne spotkania. Bez możliwości notowania, ruchu czy aktywnego udziału uwaga odpływa, a za nią ocena „zaangażowania”.
- Obciążenie mentalne. Szczepienia, wycieczki, zbiórki pieniędzy, zebrania. Lista spraw domowych działa w tle jak program, który zjada pamięć operacyjną.
- Podwójna rola, gdy dziecko też ma ADHD. Wizyty u specjalistów, terapie, telefony od wychowawczyni – wszystko w godzinach pracy.
- Dylemat ujawnienia. Powiedzieć przełożonym o diagnozie i liczyć na zrozumienie, czy milczeć i dalej się maskować? Uczestniczki cytowanego badania wymieniały ten wybór jako jedno z kluczowych napięć.
Jedna z naszych rozmówczyń mówi o tym wprost:
Mam duży problem z powtarzalnością i monotonią obowiązków w pracy. Wszystko zostawiałam na ostatnią chwilę, bo wtedy działam najbardziej efektywnie. To nie jest jednak dobra metoda, później jestem naprawdę zmęczona. Teraz wiem, że mając ADHD, muszę rozbijać zadanie na małe fragmenty i działać na przykład według zasady 1-3-5, żeby utrzymać uwagę.
Zasada 1-3-5 to prosty sposób na plan dnia: jedno duże zadanie, trzy średnie i pięć drobnych. Zamiast nieskończonej listy jest konkretny, osiągalny zestaw.
Efektem bywa sytuacja, którą trafnie opisują ekspertki z webinaru Talenti: po ośmiu godzinach udawania, że wszystko idzie gładko, kobieta wraca do domu bez energii. A tam czeka druga zmiana.
Wstyd, który nie jest Twoją winą
„Przecież każda matka jest zmęczona”. „Wszyscy jesteśmy trochę ADHD”. „Jak inne dają radę, to ty też dasz”. Takie zdania padają często w dobrej wierze, ale trafiają w najczulszy punkt.
W Polsce wciąż żywy jest obraz kobiety, która „ogarnia”: dom, pracę, dzieci, rodziców, urodziny ciotki i zdrowy obiad. Kobieta z ADHD mierzy się z tym ideałem każdego dnia i każdego dnia przegrywa – nie dlatego, że się nie stara, ale dlatego, że jej mózg inaczej zarządza uwagą, czasem i energią. Zapomniany bidon czy spóźnienie na zebranie odbiera więc nie jako zwykłe potknięcie, tylko jako kolejny dowód, że jest „gorszą matką” i „niepoważną pracownicą”. Do tego dochodzi niezrozumienie samej diagnozy. Wiele kobiet słyszy, że ADHD to „moda” albo „wymówka”. Tymczasem rosnąca liczba diagnoz u dorosłych kobiet to nie trend, tylko nadrabianie lat, w których zwyczajnie ich nie zauważano.
Wstyd ma jedną podstępną cechę: każe milczeć. A milczenie sprawia, że każda z tych kobiet myśli, że jest z tym sama. Nie jest. I to jest pierwszy krok do zmiany.
Co naprawdę pomaga
Dobra wiadomość jest taka, że wsparcie nie wymaga rewolucji. Często wystarczą zmiany, które pomagają całemu zespołowi, a dla kobiety z ADHD robią ogromną różnicę.
Dla Ciebie: strategie, które zdejmują ciężar z głowy
- Zewnętrzna pamięć zamiast silnej woli. Wspólny kalendarz rodzinny, przypomnienia w telefonie, lista „na drzwiach”. Mózg z ADHD nie musi wszystkiego pamiętać – wystarczy, że wie, gdzie sprawdzić.
- Małe kroki. Duży projekt podzielony na zadania na 15–25 minut przestaje paraliżować. Pomagają tablice kanban i proste aplikacje do zadań.
- AI jako asystentka. Narzędzia sztucznej inteligencji pomagają zacząć (szkic maila, plan dnia, podział projektu na etapy) – a początek bywa najtrudniejszy.
- Podział obowiązków w domu. Nie „pomoc” partnera, tylko realna odpowiedzialność za konkretne obszary, razem z ich planowaniem.
- Podstawy, które nie są luksusem. Sen, jedzenie o stałych porach, ruch. Przy ADHD wpływają na funkcjonowanie wyraźnie bardziej, niż się wydaje.
- Diagnoza i specjalista, który zna specyfikę ADHD u kobiet. Psychoedukacja, terapia, a jeśli lekarz zaleci – farmakoterapia.
- Społeczność. Rozmowa z kobietami, które rozumieją bez tłumaczenia, zmniejsza wstyd szybciej niż niejedna książka.
Dla pracodawcy: elastyczność, która się opłaca
- Elastyczne godziny i praca zdalna lub hybrydowa. Pozwalają pracować w porach największej koncentracji i zgrać pracę z wizytami dziecka u specjalistów. Kodeks pracy daje rodzicom dzieci do 8. roku życia prawo do wnioskowania o elastyczną organizację pracy.
- Cicha przestrzeń i „godziny skupienia”. Bloki w kalendarzu bez spotkań i powiadomień.
- Jasne oczekiwania na piśmie. Krótkie podsumowanie po spotkaniu: co, kto, do kiedy.
- Regularny, krótki feedback zamiast oceny raz w roku.
- Krótsze, lepiej zaplanowane spotkania z agendą i zgodą na notatki czy ruch.
- Edukacja zespołów i kadry zarządzającej o neuroróżnorodności, tak żeby rozmowa o potrzebach nie była ryzykiem.
Jak to wygląda w praktyce, pokazuje doświadczenie Ewy, która zdecydowała się powiedzieć zespołowi o diagnozie:
Diagnoza umożliwiła mi lepsze zarządzanie obowiązkami w pracy. Po prostu wiem, co nie jest dla mnie, a w czym będę świetna. W moim wypadku szczerość była bardzo ważna, bo moi współpracownicy wiedzą, że to, że potrzebuję wyciszenia, nie jest znudzeniem tym, co mówią, tylko przebodźcowaniem. To, że dopytuję po kilka razy, to nie jest niesłuchanie, tylko sposób na zapamiętanie tego, co mówią, najdokładniej. I że jeśli nie utrzymuję ciągle kontaktu wzrokowego, to nie jest brak skupienia na rozmowie, tylko po prostu inaczej działający mózg, który odczuwa napięcie.
To właśnie jest sedno: kiedy zespół rozumie, co stoi za zachowaniem, przestaje je oceniać, a zaczyna z nim współpracować. Kobiety z ADHD wnoszą do zespołów kreatywność, nieszablonowe pomysły, energię w zadaniach, które je angażują i umiejętność szybkiego działania w kryzysie. Nie chodzi o to, by ADHD idealizować jako „supermoc”. Chodzi o to, by przestać marnować potencjał, który już jest w zespole.
Nie musisz ogarniać wszystkiego sama
Wróćmy do poranka z początku tekstu. Bidon nadal może zostać na blacie. Ale kobieta, która wie, jak działa jej mózg, przestaje traktować to jako wyrok. Wiesza listę na drzwiach, ustawia przypomnienie, prosi o elastyczne godziny. I przestaje się tłumaczyć z tego, że jest człowiekiem. Macierzyństwo często zdejmuje maskę boleśnie i bez pytania o zgodę. Ale pod nią jest ktoś, kogo warto poznać: kobieta, która latami radziła sobie w świecie nieprzystosowanym do jej mózgu. Z odpowiednią wiedzą, wsparciem bliskich i otwartością pracodawców ta sama siła może wreszcie pracować dla niej, a nie przeciwko niej.
Jeśli rozpoznajesz w tym tekście siebie, zrób jeden mały krok: porozmawiaj z kimś zaufanym, poszukaj specjalistki, która zna ADHD u kobiet, albo dołącz do społeczności kobiet z podobnym doświadczeniem np. ADHD Sisters. Nie jesteś z tym sama.
Źródła
- Attoe D.E., Climie E.A., „Miss. Diagnosis: A Systematic Review of ADHD in Adult Women”, Journal of Attention Disorders, 2023
- Monash University, badanie ADHD u kobiet w ciągu życia, 2026
- Underdiagnosis of ADHD in Women – przegląd literatury, Quality in Sport
- Doświadczenia kobiet z ADHD diagnozowanych w dorosłości, Journal of Attention Disorders, 2023
- Madsen K.B. i in., Maternal ADHD Diagnoses Before and After Childbirth, omówienie w PsyPost
- Solberg B.S., Uniwersytet w Bergen – dziedziczenie ADHD w rodzinach
- Faraone S.V., Larsson H., „Genetics of attention deficit hyperactivity disorder”, Molecular Psychiatry, 2019
- ADDitude – nasilenie objawów po porodzie
- Schreuer N., Dorot R., Experiences of employed women with ADHD, Work 2017
- Talenti – Kobiety z ADHD w miejscu pracy: od wyzwań do strategii sukcesu
- ADDitude – Simone Biles o ADHD
Podobają Ci się nasze treści? Możesz nas wesprzeć! 👇






