Czego szukasz

Fault Analyst, Fault Manager – poznaj ciekawy i nieoczywisty kierunek rozwoju w branży IT

Marzysz o przebranżowieniu i szukasz inspiracji? Poznaj historię Arlety Tomczyszyn – mamy, która na co dzień pracuje we wrocławskim oddziale Nokii jako Fault Manager. Skąd pomysł? Jak wyglądała rozmowa o pracę i jakie zadania wykonuje? Sprawdź! A jeśli chcesz poznać więcej inspirujących historii przebranżowienia, pobierz nasz ebook! Zapraszamy do lektury!

Arleta Tomczyszyn, Fault Manager - bohaterka wywiadu

Arleto, bardzo się cieszę, że możemy dziś porozmawiać! Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twoją historię w ebooku „Zmieniam pracę na IT. Jak się przebranżowić krok po kroku”. Jestem przekonana, że to doskonała inspiracja dla wielu kobiet, które planują ruszyć z miejsca i znaleźć pracę marzeń! Powiedz proszę jak wspominasz swoją pracę nad ebookiem? Ebook pobrało już ponad dwa tysiące osób!

Szczerze mówiąc było to dla mnie w pewnym sensie wyzwanie, gdyż nie mam zdolności pisarskich. Ostatnie co napisałam w swoim życiu, to praca magisterska około 10 lat temu i od tamtego czasu nie pisałam nic większego.

Tutaj także był temat całkiem inny niż techniczne analizy i obliczenia. Trzeba było odnieść się do samej siebie i osobiście ciężko było mi pisać poniekąd swoją historię, bo miałam świadomość, że potencjalnie zobaczy to mnóstwo ludzi. Bardzo się cieszę, że wzięłam w tym udział. Jeśli chociaż dla kilku kobiet moja historia była w jakimś stopniu inspiracją, to tylko na plus.

Zainteresował Cię ebook? Pobierz bezpłatnie!

Z wykształcenia jesteś fizykiem medycznym, jednak Twoja ścieżka zawodowa nie była wcale oczywista. W swojej ebookowej historii wspominasz, że pracę zaczynałaś w firmie transportowej, będąc już mamą dwóch dziewczynek. Powiedz proszę, co zainspirowało Cię do działania?

Tak, zgadza się, ukończyłam studia na Uniwersytecie Wrocławskim na Wydziale Fizyki i Astronomii. Specjalność, którą wtedy wybrałam to fizyka medyczna, a to ze względu na to, że pierwotnie (jeszcze za czasów liceum) chciałam zostać lekarzem i studiować medycynę. Wydawało mi się, że z tym kierunkiem właśnie będzie mi bardziej po drodze.

Tak jak wspomniałam w ebooku, pracę magisterską broniłam już w mocno zaawansowanej ciąży. Kolejne dwa, trzy lata po studiach byłam nieaktywna zawodowo, realizowałam się jako mama i żona. Jednak przyszedł czas na zmiany. Nie wiem czy można to nazwać inspiracją, ale nadszedł pewien etap, w którym potrzebowałam zaczynać dzień „inaczej”, kontynuować go w inny sposób niż dotychczas. Przyszedł czas na rozwój, naukę i w końcu wejście na rynek pracy. Chciałam wykorzystać to, czego się uczyłam.

Co prawda nie pracuję obecnie w zawodzie, ale jednak rozpoczęcie pracy dało mi bardzo dużo. Opieka nad dziećmi, wychowywanie ich, zabawa, wspólnie spędzany czas, to coś, co będzie nieodłączną częścią mojego życia. Nawet wtedy, gdy dzieci będą już dorosłe. Jednakże praca to coś, co daje poczucie spełnienia, dodaje pewności siebie, gdyż wymaga często wyjścia ze swojej strefy komfortu. I bardzo polecam podejmować próby przełamywania swojego strachu, czy oporu przed nieznanym.

Jeśli chodzi o podjęcie decyzji dotyczącej zmiany pracy, to głównym powodem było, że dotychczasowa praca nie pozwalała mi się rozwinąć na stanowisku, które zajmowałam. Zaczęłam szukać możliwości wewnątrz firmy, lecz to również nie przyniosło oczekiwanego przeze mnie skutku. Praca nie dawała mi już takiej satysfakcji, jakiej oczekiwałam. Potrzebowałam czegoś nowego, nowych wyzwań, więc jak tylko trafiła się okazja do zmiany, skorzystałam z niej.

A jak zaczęła się Twoja kariera w Nokii? Wiem, że sama przygotowywałaś się do rozmowy kwalifikacyjnej, ucząc się zupełnie nowych tematów!

Muszę przyznać, że miałam też trochę szczęścia, ponieważ o stanowisku Fault Analyst w Nokii dowiedziałam się od mojego męża (który notabene jest wierny Nokii już 13 lat). Do rozmowy przygotowywałam się z tematów całkowicie dla mnie nowych. Do tamtej pory wiedziałam, że sieci komórkowe istnieją i nic poza tym. Musiałam więc dotrzeć do konkretnych informacji, przyswoić je, znacznie poszerzyć swoją wiedzę na ten temat.

Podczas trwania studiów nie spotkałam się z żadnym podobnym zagadnieniem, telekomunikacja to całkiem inny obszar działania.
Sama rozmowa trwała około 1,5 godziny, co z moich obserwacji jest normalnym czasem rozmowy kwalifikacyjnej. Trochę się denerwowałam, bo nie co dzień chodzi się na rozmowy, poza tym chciałam również dobrze wypaść.

Rozmowa była podzielona na trzy etapy: wstęp w języku polskim, rozmowa po angielsku oraz pytania techniczne/zadania do rozwiązania.
Po dwóch tygodniach otrzymałam telefon z informacją, że firma chce podjąć ze mną współpracę. Tak zaczęła się moja kariera w Nokii.

Chcesz poznać inne mamy pracujące w Nokii i ich historie? Odwiedź profil Nokii w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom

Świetnie! W ebooku wspominasz pierwsze dni swojej pracy: „Czułam się trochę jak na wykładzie na studiach – robiłam notatki, podpatrywałam, ale przede wszystkim pytałam. To był i jest klucz do rozwoju i komunikacji.” Możesz opowiedzieć nam więcej o tym, jak poradziłaś sobie w nowym miejscu pracy? Co było dla Ciebie wsparciem?

Pierwsze dni pracy były połączeniem zdenerwowania i obaw – czy podołam i jak przyjmie mnie mój nowy zespół oraz ekscytacji – bo to nowy etap. Wchodziłam tam ze świadomością, że pierwsze miesiące będą bardzo intensywne, bo całość trzeba poznać od podszewki.

Okazało się, że trafiłam do firmy w momencie, kiedy mój zespół miał dużo pracy. Każdy był zajęty zadaniami i rzadko ktoś wychylał nos zza monitorów. Moje pierwsze wrażenia nie były takie o jakich myślałam wcześniej. Troszkę ciężko było mi nawiązać kontakt, bo nie wiedziałam jak poszczególne osoby to odbiorą, a jednocześnie nie chciałam niepotrzebnie zawracać głowy.

Moje obawy okazały się bezpodstawne, a zespół wspaniały.

Zawsze, gdy ktoś jest zatrudniany w Nokii wybierana zostaje osoba, tzw. Buddy, która czuwa nad nowym pracownikiem i pomaga „się oswoić” od samego początku. Buddy jest odpowiedzialny za wdrożenie nowego pracownika jeśli chodzi o stronę techniczną. Jego rolą jest poprowadzenie nowej osoby przez wszystkie etapy na początku: wdrożenie techniczne, nauka korzystania z narzędzi używanych w pracy, ale nie tylko…

Buddy tłumaczy co gdzie można załatwić, z kim można się skontaktować. Zapoznaje nową osobę z innymi pracownikami w zespole i nie tylko oraz pomaga w takich trywialnych kwestiach jak odnalezienie kuchni, toalety czy drukarki na piętrze gdzie się pracuje (można się troszkę pogubić na samym początku). Postać Buddy’ego to rola, która pozwala nowej osobie przełamać lody i czuć się dobrze w zespole.

Tak naprawdę przez pierwsze pół roku nie do końca wiedziałam co się do mnie mówi. Mnogość nowych pojęć, nowych narzędzi, zależności. Nie było innej opcji jak spisywanie tego w jakimś notatniku, żeby później móc zajrzeć i sprawdzić. Zdarzało mi się pytać o coś kilka razy, ale wszyscy byli bardzo cierpliwi i wyrozumiali. Na początku samodzielnych zadań miałam jeszcze niewiele, głównie podpatrywałam co robią inni, notowałam i dopytywałam.

I tak jak wspomniałam w ebooku: pytania i rozmowa oraz otwartość to klucz do sukcesu. Nie dość, że poznaje się nowych ludzi (dość szybko poszerza się sieć kontaktów), to łatwiej się nauczyć i zapamiętać coś co jest pokazane „na żywym organizmie” w trakcie pracy.

Zaczynałaś od stanowiska Fault Analyst, teraz jesteś już Fault Managerem. Czym zajmowałaś i zajmujesz się na każdym ze stanowisk? Na czym polega Twoja praca?

Fault Analyst – inaczej tzw. analityk błędów lub preinwestygator – to osoba, która ma ogólną i szeroką wiedzę na temat działania systemu. Analizuje ona logi, które zostawia aplikacja podczas działania systemu. Na podstawie logów oraz opisu problemu, dostarczonych przez testera, zadaniem analityka jest znalezienie miejsca oraz zespołu (obszaru), który jest odpowiedzialny za dany błąd.

Następnie tworzona jest analiza wskazująca z czym związany jest potencjalny błąd i odpowiednie pytanie trafia do zespołu deweloperskiego. Deweloperzy później wykonują podobną pracę, ale już bardziej szczegółowo zaglądając w logi, jak również w kod.

Fault Manager to z kolei całkiem inny typ stanowiska. Obecnie nie zajmuję się analizowaniem błędów, ale na pewno wiedza którą pozyskałam wcześniej bardzo mi się przydaje.

Fault Manager zajmuje się koordynacją pracy związaną z naprawą błędów. Współpracuję z zespołami deweloperskimi oraz managerami. Moje główne zadania to adresowanie najważniejszych tematów, którymi należy się zająć w pierwszej kolejności i dopilnowywanie by były one wykonane na czas. Uczestniczę w spotkaniach jako reprezentant działu oraz przedstawiam obecną sytuację. Dodatkowo zapewniam, by wszystkie działania były wykonywane zgodnie z procesem, który obowiązuje w Nokii. Upewniam się, że wszystkie niezbędne poprawki zostały dostarczone oraz raportuję statusy do odpowiednich osób. Zdarza się również, że pomagam w rozwiązywaniu konfliktów międzyzespołowych.

Jakie cechy i zdolności najbardziej przydają się w Twojej pracy?

Myślę, że ważne cechy to: otwartość, komunikatywność, odwaga, cierpliwość, chęć do nauki i obecnie na stanowisku Fault manager’a również asertywność.

Poza tym trzeba mieć zdolności analityczne, konieczne podczas doszukiwania się miejsca potencjalnego problemu oraz dodatkowo przydaje się dobra organizacja pracy.

Ciekawa jesteś ofert pracy w Nokii? Przejdź do pełnej listy pod profilem w Bazie Pracodawców!

Te same cechy z pewnością przydają Ci się w byciu mamą! Nokia oferuje swoim pracownikom-rodzicom rozwiązania, dzięki którym łatwiej mogą połączyć pracę z opieką nad dziećmi. Co sądzisz o tych rozwiązaniach? Korzystałaś z nich?

W Nokii już od jakiegoś czasu funkcjonuje żłobek i przedszkole. Osobiście miałam okazję korzystać z przedszkola. Młodsza córka uczęszczała do niego przez rok. Przedszkole jest dość długo otwarte w porównaniu do przedszkoli państwowych czy prywatnych (jeśli dobrze pamiętam było czynne do 17:30). W sytuacjach gdy trafia się nagłe spotkanie, ważne zadanie do wykonania w danym dniu, można dziecko zostawić pod opieką w bezpiecznym miejscu.

Dodatkową zaletą jest to, że przedszkole jest dwujęzyczne, polsko – angielskie, co pozwala dzieciom od najmłodszych lat oswoić się z językiem angielskim oraz poznać dzieci o innej narodowości – Nokia to firma międzynarodowa i również we Wrocławiu mamy pracowników z innych krajów.

Spodobała Ci się idea przedszkola i żłobka w miejscu pracy? Przeczytaj więcej!

Co najbardziej cenisz w swojej pracy?

Przede wszystkim ludzi, z którymi współpracuję na co dzień. Wszyscy oni tworzą bardzo fajną atmosferę w pracy, która powoduje, że się po prostu chce.

Poza tym myślę, że każdy może tutaj znaleźć swoje miejsce i rozwijać się w kierunku, który jest dla niego najlepszy i zapewnia satysfakcję z wykonywanej pracy.

Dodatkową zaletą jest również elastyczność godzin pracy. Nie musimy zaczynać pracy punkt 7:00. Mamy określony przedział czasowy, w którym praca może zostać rozpoczęta i od tego momentu pracujemy określoną ilość godzin. Jeśli ktoś jest śpiochem 😉 lub potrzebuje coś załatwić z rana, jest ku temu możliwość.

Co poradziłabyś dziewczynom, które marzą o pracy w Nokii, ale nadal wahają się czy aplikować?

Cóż dziewczyny… jak śpiewa Beyonce: Who run the world – Girls! 🙂
Dziewczyny, na pewno nie kończcie na marzeniach. Starajcie się rozwijać, uczyć nowych rzeczy i przede wszystkim próbujcie i nie poddawajcie się. Nie wyjdzie raz, próbujcie dalej. Bądźcie odważne, otwarte i zawojowujcie świat!

Nokia daje możliwości nie tylko swoim pracownikom: organizuje warsztaty dla kobiet – Girls for Girls, prowadzi Nokia Academy (sprawdź bieżące edycje programu – red.), gdzie grono trenerów z zaangażowaniem uczy i odnajduje nowe talenty, więc jest możliwość stać się członkiem naszej nokijskiej rodziny. 🙂

Serdecznie dziękuję za rozmowę!

Zdjęcia: prywatne archiwum Arlety Tomczyszyn

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie